Dobre przykłady górników

15.02.05, 21:49
którym udało się "odnaleźć" po upadku kopalni - znaleźć nową pracę, zawód, w
szczególności założyć własną firmę.

Czy są tacy w Wałbrzychu którym się to udało i chcieliby o tym napisać?

Pochwalcie się. Na dziś czytając forum widać tylko głosy tych którzy pracy
nie znaleźli i oczekują pomocy.

Opiszcie swoją historię. Jak daliście radę wyrwać się z 'poprzedniego życia'
i rozpocząć na nowo? Kto lub co w Wałbrzychu lub poza miastem pomogło Wam w
szczególności?

Dziękuję za szczere opinie i prawdziwe historie.

Nic tak nie działa mobilizująco na ludzi jak historie ich sąsiadów, którzy
dali radę.
    • Gość: Krzysztof 88 popieram inicjatywę mt. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 23:00
      Nie mówmy o górnikach jak o przegranych ludziach. Nie wypłyna Ci, którzy
      postarali sie inaczej pokierowac swoje życie i nie staneli w miejscu.
    • Gość: Zulu Re: Dobre przykłady górników IP: 5.5R4D* / *.saix.net 16.02.05, 20:20
      Szanowny Panie
      Nienawidze slowa "udalo sie".
      Wiekszosci Taternikow "udaje sie"nie odpasc od sciany bo ciezko na to
      pracuja.Lepiej brzmi zakonczenie Panskiego postu-daja sobie rade.Walbrzyscy
      gornicy(z wyjatkami jak wszedzie)zawsze ciezko pracowali i nigdy na to nie
      narzekali.Moze byli latwowierni i dali sobie zamknac kopalnie zbyt latwo,ale
      nigdy naiwni i zapewniam Pana ze doskonale daja sobie rade.Nie pisza i pewnie
      nigdy nie napisza o tym bo Im etos pracy nie pozwala.
      Pan inz.Kosmaty zabral Pana do Lisiej Sztolni bo tam pracuje a nie musialby
      (pracowac).A moze Mu sie udalo?
      Szesc Boze
      Zulu
      • abcd17 Re: Dobre przykłady górników 16.02.05, 20:36
        Gość portalu: Zulu napisał(a):

        > Szanowny Panie
        > Nienawidze slowa "udalo sie".
        > Wiekszosci Taternikow "udaje sie"nie odpasc od sciany bo ciezko na to
        > pracuja.

        A ja lubię to słowo. I w górach i w życiu trzeba najczęściej dać z siebie
        wszystko, samo nie przyjdzie.

        > Lepiej brzmi zakonczenie Panskiego postu-daja sobie rade.Walbrzyscy
        > gornicy(z wyjatkami jak wszedzie)zawsze ciezko pracowali i nigdy na to nie
        > narzekali.Moze byli latwowierni i dali sobie zamknac kopalnie zbyt latwo,ale
        > nigdy naiwni i zapewniam Pana ze doskonale daja sobie rade.Nie pisza i pewnie
        > nigdy nie napisza o tym bo Im etos pracy nie pozwala.

        Etos pracy... wdzięczny byłbym za rozwinięcie tematu, bo to interesujące.
        • Gość: Zulu Re: Dobre przykłady górników IP: 5.5R4D* / *.saix.net 17.02.05, 19:44
          Szanowny Panie
          Ciesze sie ze zgadzamy sie ze sie nie zgadzamy.
          Mowiac "nienawidze udalo sie" mialem na mysli te postawe gapia ktory
          mowi "udalo Ci sie",nie zadajac sobie trudu dowiedzenia sie DLACZEGO MU SIE
          UDALO.
          Udalo mu sie bo ciezko pracowal,dal z siebie max.wysilku,czy to w gorach czy w
          zyciu.
          Etos pracy....Nie,nie mamowi mnie Pan.
          Przykro mi ale za ciezko pracuje a to temat na saznisty artykul.Nie mam teraz
          po prostu na to czasu.
          Bede w Walbrzychu w maju,postaram sie skontaktowac i objasnic,jesli ciagle
          bedzie Pan zainteresowany.
          Polecam za to:
          www.lcc.gatech.edu/gallery/rhetoric/terms/ethos/.html -11k -
          Yasmin Hussain of Georgia Institute of Technology,
          Kennedy,George A."Aristotle On Rhetoric Theory of Civic Discourse",New
          York:Oxford University Press,1991
          Homer,Winifred Bryan."Rhetoric in the Classical Tradition".New York:St.Martin`s
          Press,1988.
          Szczesc Boze
          Zulu
          • abcd17 Re: Dobre przykłady górników 17.02.05, 21:07
            Gość portalu: Zulu napisał(a):

            > Szanowny Panie
            > Ciesze sie ze zgadzamy sie ze sie nie zgadzamy.
            > Mowiac "nienawidze udalo sie" mialem na mysli te postawe gapia ktory
            > mowi "udalo Ci sie",nie zadajac sobie trudu dowiedzenia sie DLACZEGO MU SIE
            > UDALO.

            Dlatego proszę o historie ludzi, którym się powiodło. Nie wystarczą mi
            nazwiska. Myślę że się jednak zgadzamy.

            Faktem jest, że to bardzo polskie zakładać, że ten któremu się udało nie ma
            wiele do powiedzenia dlaczego mu się "udało". To ślepy zaułek - bo zawsze się
            znadzie ten komu jest gorzej. Przyjmując to za zasadę - strzelamy do własnej
            bramki.

            Do usłyszenia zatem :)
    • Gość: dorota Ja znam takiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 08:34
      Moj sąsiad był górnikiem, do tego pił strasznie. Jak zaczeli likwidować
      kopalnie to stracił pracę i dostał rentę (miał wypadek na kopalni, jakis wybuch
      był). Nie siedzial jednak w domu. Z otrzymanej odprawy z kopalni na początku
      otworzył stragan na Manhatanie, potem otworzył sklep. Bardzo dobrze wiodło sie
      tej rodzinie - kupili dom, mają kilka samochodów, a ostatnio otworzył jakiś
      duży lokal ze sklepem za Wałbrzychem. Rente oczywiscie mu zabrali kilka lat
      temu bo "wyzdrowiał". To jest przykład człowieka który umiał sie odnaleźć po
      stracie pracy na kopalni :))))
      • abcd17 Re: Ja znam takiego 17.02.05, 11:35
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > Moj sąsiad był górnikiem, do tego pił strasznie. Jak zaczeli likwidować
        > kopalnie to stracił pracę i dostał rentę (miał wypadek na kopalni, jakis
        wybuch
        >
        > był). Nie siedzial jednak w domu. Z otrzymanej odprawy z kopalni na początku
        > otworzył stragan na Manhatanie, potem otworzył sklep. Bardzo dobrze wiodło
        sie
        > tej rodzinie - kupili dom, mają kilka samochodów, a ostatnio otworzył jakiś
        > duży lokal ze sklepem za Wałbrzychem. Rente oczywiscie mu zabrali kilka lat
        > temu bo "wyzdrowiał". To jest przykład człowieka który umiał sie odnaleźć po
        > stracie pracy na kopalni :))))

        Czy można się z nim spotkać?
        Jestem w czwartek w Wałbrzychu.
        Proszę o informację - mtertelis@remarket.pl
        Dziękuję.
    • Gość: jacek01g pewnie udałoby się wielu górnikom... IP: *.zigzag.pl 17.02.05, 20:22
      gdyby nie wpadali w Towarzystwo Wsparcia Wzajemnej Klęski w stylu "oj niedobrze
      niedobrze" "oj źle jest" "oj to wszystki rozkradli i polikwidowali a to
      wszystko mogło dalej funkcjonować" albo "tak tragicznie jak jest teraz to
      jeszcze nigdy nie było albo "a bo Polak to nidgy tamto stramto a Niemiec to
      zawsze coś tam coś tam" itp. Poza tym - nastawienie polegające na usilnym
      szukaniu wad z polityką w szczególności.

      Część mojej rodziny jest takiej więc ja wiem co to za ból wysłuchiwac tych
      narzekań. Najgorzej, że skłonność do narzekania jest odwrotnie proporcjonalnie
      do uzyskiwanych legalnie lub srednio legalnie dochodów. Bo nie jest tak ze
      narzekają tylko Ci ktorym się źle układa...

      Sek jeszcze w tym, że to mówienie tego czego nie robić i krytykowanie
      wszystkiego dookoła jakoś nie przedkłada się na tryskanie pomysłami o tym co
      zrobić i jak żeby było dobrze. W wielkim świecie polityki Andrju L. oraz LPR sa
      tego wybitnymi przykładami.
      • abcd17 Re: pewnie udałoby się wielu górnikom... 17.02.05, 20:51
        Ja też mam skłonność do narzekania, ale wiem, że jak się za bardzo rozkręcę z
        narzekaniem to tym trudniej odzyskać dobry humor. Ktoś tu przywołał temat
        taternictwa - góry i wspinanie, szczególnie w zimie, są dobrym przykładem
        sytuacji ekstremalnej. Jeżeli w trakcie niezaplanowanego biwaku przychodzi
        człowiekowi spędzić noc bez śpiwora i bez możliwości wykopania śnieżnej jamy, w
        niewygodnej pozycji gdzieś tam na skalnej półce - jest ciężko. Jeżli dodatkowo
        człowiek zaczyna się zamartwiać trudną sytuacją - można nie przetrzymać nocy.
        Myślę że podobnie jest w przypadku człowieka bez pracy. Lepiej jest, nawet
        czasem na przekór wszystkiemu, stanąć i krzyknąć - dosyć tego, musi się udać!
Pełna wersja