dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju...

31.01.06, 08:09
...czytać gazet/książek w autobusach? I na dodatek inni dziwnie się patrzą
jeśli ja sobie czytam... Niech to ktoś mi wyjaśni.
    • Gość: ewa Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 08:26
      Problem jak nic tylko usiąść i płakać, a może nie każdy lubi czytać w autobusie
      co?
    • ugie Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... 31.01.06, 09:04
      To dziwne ale faktycznie nie czytają. Jak dojeżdżałem do szkoły zawsze lubiłem
      coś po drodze przeczytać. Rzadko widać kogoś z książką czy gazetą w autobusie a
      przecież dojazd do szkoły czy pracy to wprost idealny czas na doczytanie
      zaległych lektur czy artykułów. Widzę po sobie, że odkąd dojeżdżam do pracy (a
      także do Wałbrzycha) samochodem a nie pociągniem czy autobusem ucieka mi sporo
      ciekawych artykułów, na przykład z weekendowej prasy, do których w domu nie ma
      czasu zagląnąć. Oglądanie tych samych widoków każdego dnia to oiza tym strata
      czasu.
    • analysis Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... 31.01.06, 09:34
      kawa_inka1 napisała:

      > ...czytać gazet/książek w autobusach? I na dodatek inni dziwnie się patrzą
      > jeśli ja sobie czytam... Niech to ktoś mi wyjaśni.

      A ja czytam i staram się zawsze zabezpieczyć w coś do czytania.
      Środa Polityka, czwartek Przekrój, piątek Wyborcza. A poniedziałek i wtorek to
      jakieś wydruki z internetu lub książki. Dzięki dojazdom przynajmniej udaje mi
      się je w całości przeczytać.
      Faktycznie - jestem w tym osamotniony.

      moose
      • Gość: waldenburger Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.06, 10:29
        Eh, to czytasz, czy oglądasz się na boki??? Jakoś jak pamiętam połowa
        licealistów czyta lub doczytuje lektury w autobusach, w pociągach każdy
        obowiązkowo coś czyta, bo jazda przez sam Wałbrzych jest potwornie długa.
        Po drugie zastanów się - jak mają czytać w autobusach? Po pierwsze w godzinach
        szczytu nie ma się za co złapać, a co dopiero wyciągnąć coś do czytania. Po
        drugie przy dziurawcyh drogach i dość falistych trasach, to nie czyta się
        najwygodniej. Ogólnie w autobusach warunki do czytania nie są najlepsze,
        również ze względów zdrowotnych. Pomyśl jak męczysz wzrok, jak czytasz coś w
        trzęsącym się autobusie, gdzie tekst ciągle skacze, do tego oświetlenie nie
        jest rewelacyjne, zwłaszcza o tej porze roku.
        Na koniec - wałbrzyszanin lub wałbrzyszanka jadąca z Podzamcza na Piaskową
        Górę, raczej zbyt dużo nie przeczyta, szczególnie jak stoi. Autobus to nie
        czytelnia.
        • kawa_inka1 Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... 31.01.06, 13:58
          Gość portalu: waldenburger napisał(a):

          > Eh, to czytasz, czy oglądasz się na boki???
          Autobus to nie
          > czytelnia.

          Uderz w stół a nożyce...
          Spodziewałam się jadowitych ataków na mój post :)
          Usprawiedliwiacie się :)
          Zaznaczam że oczywiście nie ma obowiązku czytania w autobusach ale jakoś tak
          miło mi się jeździ np. we Wrocławiu gdy wsiadając widzę że są czytający, aby
          im (nam) droga do/z pracy/szkoły minęła szybciej i przyjemniej :))

          czekam na dalsze wylewanie żółci ;/
          • Gość: waldenburger Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.06, 17:45
            Ojoj, miło to się jeździ, jak kierowca nie hamuje gwałtownie, jak nie ma
            ścisku, jak można usiąść. Ja widuję często uczniów i studentów, którzy w
            autobusach sobie czytają jeszcze notatki przed egzaminem czy sprawdzianem,
            widzę ludzi czytających, ale w autobusie w godzinach szczytu czytanie nie jest
            miłe. Inni słuchają sobie muzyki i też czas im miło płynie. Tak jest i w
            Wałbrzychu, i we Wrocławiu i w każdym mieście, gdzie jest komunikacja miejska.
            Ludzie spędzają czas w autobusie/tramwaju jak chcą. Być może są zmęczeni,
            zestresowani, zamyśleni i akurat nie są w stanie lub nie mają ochoty na
            czytanie.
            P.S. Kawusiu-może zrób spis lektur do autobusu, jakie czyta oświecony lud
            Wrocławia, niech wałbrzyszanie się też rozwiną.
            Jeszcze jadu?
    • Gość: jura57 Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 11:29
      Wałbrzyszanie nie czytają w autobusach gazet/książek ponieważ w tych środkach
      komunikacji po prostu śmierdzi. Jeżeli coś czytam to powinienem się na tym
      skoncentrować a nie myśleć jaki rodzaj smrodu mnie zaskoczy. Ktoś pomyśli, że
      "gość" przewrażliwiony albo coś nie tak u niego z powonieniem, ewentualnie
      sporadycznie korzysta z tego środka komunikacji. Nic bardziej mylnego.
      A teraz krótkie podsumowanie;
      -godziny poranne: mieszanina zapachu niedomytego człowieka z przeciętnym
      dezodorantem,
      -godziny południowe: niesamowity "odór" przemieszczających się tymi środkami
      "żuli"(nie dalej jak dwa tygodnie temu wsiadając do auto-
      -busu lini 12 przy "ALBERCIE" wytrwałem jeden przystanek
      i tak jak ja z dalszej jazdy zrezygnowało 90% pasażerów),
      -godziny wieczorne: młodzieżowa mieszanka "Chanel+Str8" przeplatająca się z
      "Harnasiem i Żywcem" o sposobie bycia nawet nie będę
      wspominał.
      Wtakich okolicznościach nie ma najmniejszych szans na przyjemność czytania.

    • nchyb ja czytam... 31.01.06, 12:35
      i w związku z tym nie mam czasu patrzeć na to, czy ktoś na mnie czytającą
      patrzy dziwnie, czy nie dziwnie... :-)
      • Gość: jura57 Re: ja czytam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 12:07
        Jak zaznaczyłem powyżej, czytanie dla mnie stanowi przyjemność a nie jest
        sposobem na "przetrwanie".
        • nchyb Re: ja czytam... 02.02.06, 07:25
          ja czytam dla przyjemności, wszędzie gdzie się da.I nie robię tego dla
          przetrwania. Czytam bo lubię, a wokół niech się dzieje co chce...
          • Gość: jura57 Re: ja czytam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 16:32
            O,k! Gratuluję konsekwencji i mimo wszystko życzę przetrwania(oczywiście w czy-
            -taniu).
    • Gość: justyna Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 16:24
      O przepraszam! Ja czytam:)
    • Gość: ad Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 18:19
      Może odpowiem. Nie wdziałem miasta w Polsce z równie fatalnymi drogami :) może
      to tutaj tkwi problem.
    • Gość: 666 Re: dlaczego wałbrzyszanie nie mają zwyczaju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 19:37
      nie czytam, bo mam syndrom kierowcy - mimo że nie siedzę za kółkiem, to patrzę
      na drogę i się cały czas napinam. jak to kierowca.
Pełna wersja