F.P. Książ- co robią włodarze miasta???

IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 12.03.06, 14:09
Zakład na dzień dzisiejszy to trup, który nigdy się już nie podniesie. Mam
tylko pytanie co takiego zrobili włodarze miasta żeby ratować miejsca pracy.
Drugie pytanie dotyczy sędziny Pyszel i syndyka, którzy w znakomity sposób
zapewniają posadę Hetmanowi. Co dalej, dzielenie zakładu i spokojna posadka
dla Hetmana przez następne 5 lat??? To co tam się dzieje to czyste
skurw...... A rzecznika prezydenta miasta stać na komentarz: "przykład
nieudolnej restrukturyzacji", sic, hihihi. Facet dodaje jeszcze że
konkurencja ma się dobrze tzn. porcelana Wałbrzych i Krzysztof. Co do
drugiego zakładu nie mam wątpliwości, ale jeśli chodzi o
świerszczowy "Wałbrzych" to puknij się pan w łeb panie rzeczniku.
    • Gość: Adam Re: F.P. Książ- co robią włodarze miasta??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 15:43
      Masz rację kolego, to co wyrabia się w tym zakładzie to już nawet nie są
      śmiechy ale tragedia. A co robią władze miasta to śmiech na sali. Mam nadzieję
      że w najbliższych wyborach samorządowych wyborcy umiejętnie ocenią czterolatkę
      aktualnie rządzących włodarzy miasta. Pozdrawiam.
    • Gość: ab Re: F.P. Książ- co robią włodarze miasta??? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.03.06, 17:01
      Aktojest właścicielem porcelany? Władze Wałbrzycha?
      Najlepiej spytajcie Dyducha, kłania sie jego polityka populisty w Wałbrzychu.
      WłADZE WAłBRZYCHA --
      • Gość: luna14 Re: F.P. Książ- co robią włodarze miasta??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 22:09
        Muszę przyznać,że cała polityka w stosunku do miasta jest...w lesie! Tam na
        górze liczy się tylko, jak można szybko się dorobić. Niestety taka jest
        prawda,że jeśli nic nie zrobi się aw Polsce z problemem korupcji itp. tak
        zawsze będzie...
    • analysis Re: F.P. Książ- co robią włodarze miasta??? 21.03.06, 11:22
      Gość portalu: Były pracownik napisał(a):

      > Zakład na dzień dzisiejszy to trup, który nigdy się już nie podniesie.

      Od samego początku był molochem, który nigdy nie osiągnął planowanej
      efektywności. I nie mógł mieć na to szans, tym bardziej jak coraz bardziej był
      wyeksploatowany park maszynowy, a jakość wyrobów nie ulegała poprawie (co może i
      by dawało szanse na eksport gdyby było inaczej)

      > mam tylko pytanie co takiego zrobili włodarze miasta żeby ratować miejsca pracy.

      A co mieli zrobić skoro to była prywatna spółka?
      Ja mam pytanie - co robiło ABW kiedy zachodziły przesłanki malwersacji pożyczki
      załatwianej przez p. Choczaja z ARP? Bo ktoś z Zarządu miał układ polityczny z
      SLD? Nie wiem. Pytam tylko.

      > Drugie pytanie dotyczy sędziny Pyszel i syndyka, którzy w znakomity sposób
      > zapewniają posadę Hetmanowi. Co dalej, dzielenie zakładu i spokojna posadka
      > dla Hetmana przez następne 5 lat??? To co tam się dzieje to czyste
      > skurw......

      Tak - sprzedaż zakładu na kawałki to jedyna szansa odzyskania części pieniędzy
      na spłatę wieeeelkich długów. A to że syndyk ma procent od masy upadłości
      pozwoli mu na dłuuugie dostatnie życie z FP KSIĄŻ. Tylko że to sk.... to właśnie
      polskie prawo i kasta syndyków.

      > A rzecznika prezydenta miasta stać na komentarz: "przykład
      > nieudolnej restrukturyzacji", sic, hihihi.

      No faktycznie się gościu nie zna, bo przez dwa lata plan był realizowany
      sumiennie przez p. Choczaja, spłacano zaległości np. Kalkomanii - jednemu z
      największych dostawców, ale RN zmieniła plan i Choczaj odszedł bo nie chciał już
      firmować równi pochyłej opłacanej pieniędzmi z pożyczki ARP. Nie znam niestety
      roli prezesa Mahlika w tym wszystkim, nie wiem czy to on był czarną owcą Dyducha.

      > Facet dodaje jeszcze że konkurencja ma się dobrze tzn. porcelana Wałbrzych i >
      > Krzysztof. Co do drugiego zakładu nie mam wątpliwości, ale jeśli chodzi o
      > świerszczowy "Wałbrzych" to puknij się pan w łeb panie rzeczniku.

      Krzysztof cierpi na kurs euro, ale trzyma się całkiem nieźle, zwłaszcza że dużo
      zainwestował w nowoczesny park maszynowy i spadek wartości sprzedaży nadrabia
      ilością która dobrze się sprzedaje. Osobiście kibicuję prezesowi Boskowi.
      "Wałbrzych" niestety czarno widzę...schyłkowo.

      moose

      • Gość: toja Re: F.P. Książ- co robią włodarze miasta??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 10:08
        Więc moze doczekamy sie odpowiedzi konkretnych osób , które maja wiekszą wiedze
        na temat działalnosci syndyka Ksiaza , przecież tutaj chodzi o LUDZI
        którzy chcą pracować.
        Niesamowity majatek został sprzeniewirzony i co ??.... czy nikt za to nie
        odpowie ??? Zblizają się wybory samorzadowe moze to coś pomoze w wyjaśnieniu ,
        gdzie znikły pieniadze z restrukturyzacji Ksiaza !!!!!
        I co dalej z majatkiem Ksiąza moze ktoś nam na to odpowie czy sa jakiekolwiek
        decyzje w tej sprawie , myslę że z obecnych władz nikogo to nie obchodzi !!!!!!
        To jest nasza czarna rzeczywistość.
        • pozor_vlak Re: F.P. Książ- co robią włodarze miasta??? 22.03.06, 10:47
          "niesamowity majątek" jest wart dokładnie tyle ile ktoś zechce za niego
          zapłacić, a Książa- jako fabryki nie chce chyba nikt, bo na rynku jest ciasno i
          raczej kolejni słabsi gracze będą z niego wypadać niż ktoś na niego wejdzie, bo
          to energożerny moloch który dla rentowności produkować musi tonaż którego
          sprzedanie jest niemożnością przy dzisiejszej sytuacji na rynku, bo zaplecze
          produkcyjne jest archaiczne... i takie "bo" można mnożyć w nieskończoność.
          a co do "ludzi którzy chcą pracować", to, z całym szacunkiem powinni się
          pogodzić z tym że na Uczniowskiej 21 perspektywy są raczej żadne.
Pełna wersja