Gość: Prezes
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.03.06, 18:18
jak w temacie...adres serwisu www oferujacego dzinnik klasowy
(oceny,nieobecnosci,informacje dla rodzicow) serwis podpisuje umowy ze
szkolami, nauczyciele mają swoje konta w serwisie,rodzice i uczniowie
rowniez. Pomysł przedni....gratulacje...sam takowy kiedys mialem. Aczkolwiek
zal mi dupe sciska jak widze takie wykonanie. Mam na mysli caloksztalt
wprowadzenia tego programu do szkół. W Walbrzychu np. 2lo korzysta z tego
systemu. Mam tam kilku znajomych (tak uczniowie jak i nauczyciele) przez
pewien okres czasu przygladalem sie dzialaniu tego programu i temu jak wyglada
jego "działanie w warunkach polskiej szkoły sredniej" powiem Wam
jedno...masakra...problem numer jeden jaki widze i przedstawiam Go po to aby
oszczedzic wielu nieprzyjemnosci w wielu domach...ten serwis mozna w łatwy
sposob "złamac"!!! sam nie posiadam wielkiej i specjalistycznej wiedzy
informatycznej...kwestia pieciu minut aby "Adasiowi Nowakowi z 2b" wpisac z
"Matmy" dwie bańki...rodzice zobaczą....i w "sprzyjajacych" okolicznosciach
zanim porozmiawiają z synkiem, ten przezyje swoje smutne pare minut...tak nie
moze byc LUDZIE :( Sprawa numer dwa: nauczyciele czesto nie znajacy sie na
obsludze komputera sa zmuszeni do dodatkowej pracy(oczywiscie w ramach
obowiazkow,czyli bez zadnych premii). powiedzcie mi...dlaczego przykladowo
jakas profesorka prawie na emeryturze ma miec obowiazek robienia podwojnej
roboty...czyli ocenki standardowo do dziennika...a po godzinach mozolne
wklepywanie ich jednym palcem "do komputera". Nie rozumiem dlaczego czynnoscią
na ktorej zarabia prywatna firma nie zajmie sie jedna upowazniona osoba
??!!np. raz w tygodniu....spisanie ocen ze wszystkich dziennikow. czy to takie
trudne? ponadto problem staje sie tu wiekszy...gdyz nauczyciele jak mi wiadomo
wynosza dzienniki ze szkoly aby w domowym zaciszu zlecic przepisanie ocen w
serwisie komus z rodziny....czy tak wolno ??!! nie dziwie sie im ...chodzi tu
o to ze zmusza ich do tego chora sytuacja..jak w przypadku 2lo...Panie
dyrektorze Wróbel...proponuję przemyslec temat. ponadto do wiadomosci ogolnej
podam kolejną dziurę w serwisie...nauczyciele majacy dostep do swoich kont
nauczycielskich ktore teoretycznie winny byc ograniczone tylko do ich wlasnych
przedmiotow....oczywiscie nie sa ograniczone. wystarczy dwoch belfrów nie
darzacych sie sympatia i mamy kolejny przyklad dziury w serwisie. to co
opisalem to tylko maly przyklad chorej sytuacji + chorego u podstaw serwisu z
ktorego korzystaja rodzice uczniow...i do tego za to płacą...koniec i kropka.