Gość: Marta Knach
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
03.03.03, 23:41
Mam małą uwagę dla kierowców, którzy jeżdżą w autobusach komunikacji
miejskiej, aby przynajmniej starali się być przyjemniejszymi dla Klientów,
których i tak mają coraz mniej. Nie zdają sobie sprawy (kierowcy), że ich
zachowanie może mieć rzutujący i istotny stosunek do tego środka komunikacji.
Zazwyczaj jeżdżę samochodem i nie muszę na szczęście korzystać z usług tego
przewoźnika. Na szczęście, bo jeżeli to jest codziennością (co za chwilę
opiszę), to w ogóle nie dziwię się, że komunikacja prywatna "nyski" mają tylu
chętnych pasażerów.
Wczoraj (02 marca 2003) o godz. 18.47, wsiadłam do autobusu komunikacji
miejskiej numer 224, na linii numer D, aby przejechać zaledwie dwa przystanki
z Podzamcza na Piaskową Górę, ponieważ nie jeżdże autobusami, nie miałam
biletu i poszłam go w najzwyklejszy sposób kupić do kierowcy. Przy każdej
kabinie kierowcy jest napisane, że bilety są sprzedawane tylko na
przystankach. Podchodząc do kierowcy autobus już ruszał, ale mimo wszystko
poprosiłam o dwa bilety (dla mnie i dla mojego męża), podając kierowcy 20zł,
niestety nie miałam drobnych, kierowca wziął te pieniądze, nic nie mówiąc na
temat, że nie są one wyliczone. Jestem w ciąży i takie bujanie, przy kabinie
kierowcy, nie mając się nawet za co złapać, jest dla mnie uciążliwe, o czym
wspomniałam kierowcy, a on mi odpowiedział, że dałam 20zł i mogę się bujać.
Kierowca stanął na następnym przystanku i nie wydał mi pieniędzy tylko dalej
jadąc liczył resztę. Potrzebował bardzo wielu minut, a przez chwilę miałam
wrażenie, że zapomniał, że ma wydać resztę. Kierowca wydał, nie pełną resztę,
brakowało 3 groszy, to nie chodzi o te pieniądze, ale to świadczy, o tym
kierowcy, o jego poziomie kultury osobistej i o jego stosunku do pracy.
Wydaje mi się, że powinien zmienić zawód. Jeżeli ma jakieś aluzje, co do
jazdy autobusem, niech się zwolni i da pracować ludziom, którzy chcą w
uczciwy sposób zarabiać w tych trudnych czasach.
Konkluzja jest taka, że następnym razem będę starała się skorzystać z
komunikacji prywatnej, bo tam przynajmniej mi podziękują, za to, że
skorzystałam z ich usług.
Oczywiście, nie zostawię tego tak i w najbliższym czasie udam się do zarządu
ZDiK. A o przebiegu spotkania poinformuję Was.
Dziękuję bardzo za chwilę uwagi
Marta Knach
marta.knach@wp.pl