Gość: tutejsza
IP: *.chello.pl
06.01.07, 23:58
Minęlo 8 lat,odkąd wyjechałam z Wałbrzycha.Studia, praca, życie w dużym
mieście...Tylko okazjonalnie wpadałam na chwilę do mojej małej ojczyzny. Na
początku, przyznaję, bardzo niechętnie, bo chciałam wyrwać się z tego miasta,
z mojej ulicy (o której ostatnio zresztą głośno). Z czasem jednak zaczęłam
dostrzegać uroki tego miejsca, doceniać ludzi, ktorych tutaj poznalam, i
którzy w jakiś sposób mnie ukształtowali.Brakuje mi Wałbrzycha, spacerów na
ul. Lotnikow, skąd taka ładna panorama miasta, punktu widokowego, strzelnicy
i zarosnietego stawu...Brakuje mi znajomych z ZPiT "Wałbrzych" i szczerej,
uśmiechniętej twarzy "Tomali" ze Starego Zdroju, ktory, kiedy widzi mnie raz
na długi czas wita się ze mną jak stary przyjaciel,choc czasy podstawówki juz
dawno za nami... No i się rozkleiłam,ale po niektorych postach zrobiło mi się
smutno,że to o moim mieście tak żle myślicie.a ja kocham to miasto i mam
nadzieję, że może kiedyś znowu tam wrócę. Pozdrawiam wszystkich wałbrzyszan