Dodaj do ulubionych

Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.02.07, 09:19
MPK strajkuje bo nie moze sie biedne samo utrzymać Prywatni przewoźnicy nie
strajkują nie mają dotacji a jezdzą sobie spokojnie. Co to ma być za państwo
jak nawet głupie autobusy miejskie nie mogą sie same utrzymać !!
Obserwuj wątek
      • Gość: hammer Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 13:00
        Mądra jesteś jak minister rolnictwa.
        Ciekawe czym będziesz jeździć po godzinach szczytu, np. o 21. Wtedy panowie
        nyskarze jeżdżą co godzinę. Na Poniatów nyska przemknie 3 razy dziennie, bo tam
        nie ma tylu potencjalnych klientow co na Podzamczu.
        Nie każdego stać na taxi, a tym bardziej na własne auto i nie we wszystkich
        dziedzinach życia "rynek" jest jedynym panaceum na całe zło.
      • Gość: gringo Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.02.07, 14:36
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Państwo tu nie ma nic do rzeczy, nie mogą się utrzymać to niech się
        zlikwidują,
        >
        > takie prawa rynku są i konkurencji - jak ktoś nie potrafi zarzadząć, musi
        > odejść. Przyjdą tacy, którzy będą umieli się utrzymać. W biznesie rządzi
        klient
        >
        > a nie widzimisie pracowników firmy.



        zanim się zaczniesz mądrować poszperaj w necie gdzie w Polsce i w Europie tego
        typu firmy są rentowne - nyskarze gonią za groszem i spróbuj tam pojechać na
        gapę - dostaniesz kopa na pierwszym przystanku, spróbuj pojechać gratis do
        Urzędu Pracy albo wsadź swoją babcię po 70tce by pojechała za darmo bo nabyła
        juz takich uprawnień które Państwo jej gwarantuje - a nyskarz ma to w d...pie
        gdyby MPK miało jeździć tylko po liniach rentownych i kasować szmal do reki i
        bez podatków jak to robią wszyscy prywatni to byłby wolny rynek a tak to jest
        wolna amerykanka - poczytaj gazety, dlaczego nikt nie chce jeździć dużymi
        autobusami do Boguszowa ? Dlaczego nikt nie wystartował na duże wozy w
        przetargu 3 lata temu? proste bo to się nie opłaci bez dopłat
      • Gość: życzliwa Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 25.02.07, 20:47
        ewka a czemu nie poterafi rządzić? bo pan prezydent posadził znów swojego
        człowieka na prezesa mpk? bo zależy im aby doprowadzić do ruiny, bo budżet zaniżają?
        powiedz skoro taka dziura i brak funduszy to lepij się szczycić dwoma
        najlepszymi autobusami na gaz-gdzie nawet w stolicy takie nie jeżdżą-bo po co?
        zamiast kupić używane lepiej sprzedawać majatek mpk i wsadzać rodzinkę prezesa
        na stolki!!!!
        mało jeszcze wiesz
        pilnuj by ten twój busiarz nie rozwalił się na byle zakręcie i by kontrola
        wypadał mu pomyślnie-i nie gadaj pierdół!!!!
    • cyryll Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 09.02.07, 17:03
      > MPK strajkuje bo nie moze sie biedne samo utrzymać Prywatni przewoźnicy nie
      > strajkują nie mają dotacji a jezdzą sobie spokojnie. Co to ma być za państwo
      > jak nawet głupie autobusy miejskie nie mogą sie same utrzymać !!

      Bo biedne MPK nigdy nie utrzymywało się samo. Gdybyś miała troszkę pojęcia
      wiedziałabyś, że są takie rodzaje działalności, które muszą funkcjonować, a
      które nigdy nie dają zysku/rentowności (opieka społeczna, utrzymywanie zieleni,
      komunikacja, itd.). Czy to za "komuny" czy teraz, komunikacja zawsze była, jest
      i będzie dotowana. W większość krajów Europy (tej mocno rozwiniętej) też tak
      jest). Skąd to się bierze? Stąd, że państwo, czy też miasto ma obowiązek uczyć,
      leczyć, chronić i... transportować swoich obywateli/mieszkańców (na przykład do
      pracy). Nie jest to żadne widzimisię, tylko obowiązek gminy. Gmina musi zapewnić
      Ci "jakiś" transport. Dlatego większość firm komunikacyjnych, to tzw. dawne
      firmy "państwowe" lub spółki miejskie. Są własnością tej gminy. Jak więc mają
      się same (i w imię czego) utrzymywać i co w tym dziwnego, że ich właściciel musi
      im dopłacać. Do tego taki autobus, który musi pomieścić masę wiary pali 35-40 l
      na 100km. Czasami tak się składa, że wiezie grupę ludzi z pracy, ale kurs czy
      dwa musi zaliczyć z jednym portierem, który jedzie sobie na nockę. Nie ważna, że
      jest 1 człowiek i smok, co pali 40 litrów. Ma jechać i już. Od tego jest MPK.
      Taka więc różnica, że prywatni przewoźnicy nie świadczą usługi dla miasta i
      mieszkańców, tylko świadczą usługę dla siebie. Zarabiają kasę nie wnikając w
      Twoje bezpieczeństwo, wygodę, jakość, system informacji (wystarczy kartka z
      bloku i flamastrem napisane "A" i już jest autobus - LOL). Wnikają jednak
      niesamowicie w rentowność swojej działalności. Tam, gdzie się nie opłaca jechać
      (mało oblegane linie), "słaba" pora (czyt. późno) albo data (święta, Sylwestra i
      inne takie) tam busiarze się nie pojawią, bo po co? To nie o pasażera idzie, a o
      własny (czy właściciela busa)portfel. Jeżeli do tego przyglądniesz się sytuacji
      to zauważysz, że na 20 osób jadących "prywaciarzem" 1, może 2 czekają, albo
      domagają się paragonu z kasy fiskalnej. Gdy te same osoby wsiądą do autobusu i
      płacą za bilet, nigdy nie odejdą od kabiny kierowcy bez biletu. Zapłacili za
      niego, więc go chcą? Za co zatem płacą w nysce? Każdy taki niewydany paragon, to
      czysta gotówa bez podatku do kieszeni prywaciarza zamiast to kieszeni miasta.
      Jeżeli sięgniesz dalej, to zorientujesz się, że są pory, kiedy autobusami MPK
      jedzie stado emerytów, zbowidowców, komandosów i ławica "kapturów" z browarem na
      ostatnich siedzeniach. Autobus pełny ludzi a kasownik nie zgrzytnie choćby raz.
      Mówi Ci to coś? A w prywatnej nysce coś takiego przejdzie ? Do tego pomyśl o
      szkołach, dużych grupach dzieciaków do kina, ludziach chorych, matkach z
      wózkami, itp. Ich wszystkich trzeba wozić i zrobią to nyskarze swoimi busami?
      Nie... to jest działka MPK. Dzieciaki, gapowicze, browarkowcy, emeryci... to
      jest główna klientela MPK. Ciągle dziwi Cię, że miasto musi dopłacić MPKowcom ?
      • Gość: hmmm... Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.02.07, 19:36
        Zgadzam się z Tobą Cyryll. Chociaż... (pozwolę sobie na małe "cytata")

        > Gdybyś miała troszkę pojęcia wiedziałabyś, że są takie rodzaje działalności,
        > które muszą funkcjonować, a które nigdy nie dają zysku/rentowności (opieka
        > społeczna, utrzymywanie zieleni, komunikacja, itd.)...
        > Dlatego większość firm komunikacyjnych, to tzw. dawne
        > firmy "państwowe" lub spółki miejskie. Są własnością tej gminy.

        Nie wszystkie firmy "użyteczności publicznej" są miejskie. Sprawdź!
        Pozostaje kwestia użyteczności w oczach mieszkańców, jak chociażby WPO zimą ;)

        > prywatni przewoźnicy nie świadczą usługi dla miasta i
        > mieszkańców, tylko świadczą usługę dla siebie. Zarabiają kasę nie wnikając w
        > Twoje bezpieczeństwo, wygodę, jakość, system informacji (wystarczy kartka z
        > bloku i flamastrem napisane "A" i już jest autobus - LOL).
        Tutaj jednak pozwolę sobie na odmienne zdanie. Mianowicie to klienci mają
        wszytkie atuty (czyli pieniądze) w ręku. To oni decydują, czy chcą
        pojechać "flamastrem" czy "smokiem"... Nie decyduj za innych!

        > Każdy taki niewydany paragon, to
        > czysta gotówa bez podatku do kieszeni prywaciarza zamiast to kieszeni miasta.
        Przykro mi to mówić ale wciąż słyszę echa minionej epoki. A któż to jest
        to "miasto"? Zastanów się? A szczególnie w połączeniu z kolejnym fragmentem:

        > jedzie stado emerytów, zbowidowców, komandosów i ławica "kapturów" z browarem
        > na ostatnich siedzeniach. Autobus pełny ludzi a kasownik nie zgrzytnie choćby
        > raz.
        Nawiązując do tego fragmentu poleciłbym kierowcom MPK zachowanie porównywalne
        do "prywaciarzy". Czyli: jeżeli jedziesz w moim pojeździe to musisz albo
        zapłacić albo mieć podstawy do niepłacenia. Jeżeli nie masz to wynocha.
        Dlaczego? Ponieważ ktoś inny za ciebie musi zapłacić (miasto - my?) czyli
        jesteś złodziejem. Jeżeli panowie kierowcy w MPK nie robią tego, to znaczy, że
        nie mają pojęcia o tym, co to jest biznes i powinni się przesiąść, na jakiś
        czas, na prywatną komunikację, a nie strajkować.
      • Gość: hirek Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.02.07, 21:13
        Prywatni przewoznicy nigdy a to nigdy nie sa w stanie zastapic legalnie
        funkcjonujacej komunikacji miejskiej!Gdyby nie ci pseudo legalni przewoznicy
        (jezeli niby sa legalni to dlaczego przy kazdym pojawieniu sie w Walbrzychu ITD
        na linii nie ma zadnego z nich? to MPK jest w stanie utrzymac sie bez zadnych
        dotacji pod warunkiem ze wszyscy beda placic za przejazd(jak ma to miejsce w
        krajach zachodnich).Tylko u nas moze byc taki rozpizdziel ze co druga osoba
        jadaca autobusem ma darmowy przejazd!Nasuwa sie pytanie jakim prawem moga
        korzystac z komunikacji miejskiej za darmo?Dlaczego w takim badz razie nie maja
        pozostalych oplat(mieszkanie,swiatlo,gaz itp)gratis?Przez takich pasozytow
        (ktorych przejazdy powinny byc a nie sa dotowane przez panstwo)komunikacja
        miejska kuleje!Jednak najwazniejszym wrzodem na dupie MPK jest ZDiK!Ta
        instytucja nie powinna wogole interesowac sie komunikacja miejska!Dla nich
        kazdy wydany grosz na komunikacje miejska to wielka
        bolaczka!
        • Gość: PRYW Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.02.07, 21:33
          Prywatni przewożnicy wcale nie kantują miasta nie płacąc podatku ! własnie
          przeciwnie płacą go strasznie wysokie stawki np 2400zł miesiecznie od
          zatrudnionego kierowcy !! w tym wliczone opłąty za przystanek które z
          miesiaca na miesiąć drozeją bo trzeba dopłacić do MPK !! Gdy w wabrzychu
          pojawia sie ITD przewoznicy jezdzą ylko z wyjatkiem tych nielegalnych !a
          gdyby tak zorganizować dokłądną kontrole autobusów miejskich np w Poniedziałek
          ciekawe czy 10% autobusów wyjechało by we wtorek. !!
          • Gość: gosc Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.02.07, 22:20
            Gość portalu: PRYW napisał(a):

            > Prywatni przewożnicy wcale nie kantują miasta nie płacąc podatku ! własnie
            > przeciwnie płacą go strasznie wysokie stawki np 2400zł miesiecznie od
            > zatrudnionego kierowcy !! w tym wliczone opłąty za przystanek które z
            > miesiaca na miesiąć drozeją bo trzeba dopłacić do MPK !! Gdy w wabrzychu
            > pojawia sie ITD przewoznicy jezdzą ylko z wyjatkiem tych nielegalnych !a
            > gdyby tak zorganizować dokłądną kontrole autobusów miejskich np w
            Poniedziałek
            >
            > ciekawe czy 10% autobusów wyjechało by we wtorek. !!


            Znam paru z tych buraków którzy wczoraj zadymili pod Komendą - wiekszość znich
            to osrani ze strachu zwiazkowcy którzy boją się utraty swoich ciepłych posadek,
            ale co do zasady nie masz racji busy są w gorszym stanie a i z tymi stawkami
            mijsz się z prawdą chyba że liczycz 50 zł dziennie płatnie do łapki
            • cyryll Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 09.02.07, 23:14
              Gość portalu: gosc napisał(a):


              > Znam paru z tych buraków którzy wczoraj zadymili
              > pod Komendą - wiekszość znich to osrani ze strachu
              > zwiazkowcy którzy boją się utraty swoich ciepłych posadek,

              Mijasz się z prawdą. "Dymiący" pod Komndą kolesie, to tylko "cząstka"
              "szeregowych" pracowników, którzy mogli tam być (reszta przecież normalnie
              pracowała na swoich stanowiskach) aby walczyć o swoje miejsca pracy. Związkowcy,
              jak pewnie wiesz, są chronieni i bez względu na to, ile głów poleci (jeżeli
              miasto obetnie dotacje) i tak zachowają swoje - jak to nazwałeś - "posadki".

              Prawda jest taka, że MPK to spółka gminna (własność miasta), która chce się
              rozwijać i rozwija się (dla kogo? dla siebie?). Inwestuje w nowy tabor
              (ekologiczne autobusy gazowe, nowe przegubowe Karosy, 25 prawie nowych Jelczy) i
              technologie (dla kogo? dla siebie?). Rozwijają się, daje coraz to więcej
              pasażerom / mieszkańcom i podnosi wartość spółki (miasta). W zamian za to, ma
              dostać od tego samego miasta... mniej środków. Widzisz tu logikę, gdzie za
              "dobre sprawowanie" i rozwój dostaje się karę od swojego pryncypała ?
          • cyryll Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 09.02.07, 22:29
            Widzę, że jesteś w temacie PRYW.
            No to podyskutujmy.

            > Prywatni przewożnicy wcale nie kantują miasta nie płacąc podatku !

            Kantują, jak mogą i obaj o tym wiemy. Nie wydają paragonów/wydruków i to już
            jest podstawą do podejrzeń, że jest jak mówię.

            Do tego jeżdżą, jak im się podoba. Nie pilnują rozkładu, albo wręcz przeciwnie
            pilnują - tego MPKowskiego i jadą 30 sek. przed autobusem MPK zbierając pasażera
            sprzed nosa MPK ;). Kiedy na końcu linii nie spodziewają się nikogo, albo jadąc
            w stronę "A" widzą po przeciwnej stronie ulicy komplet osób na przystanku,
            potrafią w pół trasy zrobić nawrót i jechać w drugą stronę, mając gdzieś
            czekającego na kolejnym przystanku ludka.

            Jeżdżą (lub jeździli) autami nie przystosowanymi do przewozu osób. Jakieś
            samoróbki foteli czy krzeseł w wozach towarowych. Śmiech na sali, ale i takie
            wypadki bywały.

            Jak wiesz, aby być kierowcą MPK trzeba mieć tzw. białą kartę niekaralności.
            Dziwnym trafem u prywatnych (czego nie doceniają ludzie u MPKowców) można nie
            raz zobaczyć znanych na mieście z rozrób karków, kolesi z wyrokami, itd. Jest
            też niemal regułą, że ktoś kto nie nadaje się do reprezentowania firmy MPK i
            dostaje kopa "za wódę", N-kę czy inny brak dyscypliny w ciągu dnia ląduję za
            sterami jakiegoś busa. Tu może jeździć. Nie dziwne?

            MPK musi mieć do codziennego funkcjonowania na mieście pewną ilość pojazdów
            niskopodłogowych (dla inwalidów i starszych), elektroniczne kasowniki,
            elektroniczny system informacji pasażerskiej, ujednolicony kolor całego taboru
            (!), bazę z diagnostyką, placem postojowym i mechanikami oraz codziennym
            przeglądem (na marginesie, co ile przegląda się autobus prywaciarza? Tylko przy
            przeglądzie rejestracyjnym ? śmiech), umundurowanych kierowców. Jakie wymagania
            stawia się przy tym prywatnym ?

            Żeby była jasność. Trudno dziwić się prywatnym, że kroją. Jak się da, to i
            kroją. Tyle, że to widać gołym okiem i nie trzeba być specjalistą, żeby to
            zauważyć. Pytam więc, gdzie są ci, którzy mają tego pilnować ? Gdzie jest ITD?
            Policja? Urząd Skarbowy? ZDiK?
            =========

            > własnie przeciwnie płacą go strasznie wysokie stawki np 2400zł
            > miesiecznie od zatrudnionego kierowcy !!

            Płacą od kierowcy ? Co to ma niby być za opłata?
            Ale niech będzie. Skoro - jak twierdzisz - płacą 2400 "od kierowcy" (a mają ich
            czasami po kilku), do tego płacą uczciwie podatki, tankują pojazdy, robią
            przeglądy, itp. to ile na tym zarabiają ?!? i jak to robią, skoro firma MPK,
            która od zawsze żyje z "wożenia ludzi" i "zjadła na tym zęby" jest nierentowna i
            dotowana w części przez gminę? Wyjaśnisz ten fenomen?

            Warto też pomyśleć na takim tematem. Gdy rozpoczynała się w tym mieście
            partyzantka z prywatnymi przewoźnikami zaczynali na 30 letnich wehikułach
            sprowadzanych z niemiec. Na skorodowanych nyskach, i innych padalcach. Dziś
            jeżdżą naprawdę nietanimi pojazdami. Skoro tak wszystko pięknie płacą, a
            wykładana od lat w szkołach ekonomia "twierdzi", że komunikacja miejska jest
            działalnością nierentowną (we wszystkich krajach), jak to robią? Dorabiają
            tańcem na rurce na końcowym przystanku?
            ==========

            >> w tym wliczone opłąty za przystanek które z
            >> miesiaca na miesiąć drozeją bo trzeba dopłacić do MPK !!

            Bredzisz. Całe wieki prywaciarze jeździli właśnie bez płacenia za przystanki,
            które trzeba sprzątać, malować, itp. Jak w swoim czasie ktoś się za to wziął, to
            boli :). Po drugie przystanki to sprawa 3 firmy :). "Właścicielem" przystanków
            jest ZDiK (zobacz na rozkładach, u kogo zamówić reklamę na przystanku czy
            rozkładzie jazdy) i MPK płaci za nie tak samo, jak i prywatni.
            ================

            >> Gdy w wabrzychu pojawia sie ITD przewoznicy jezdzą tylko
            >> z wyjatkiem tych nielegalnych !

            Oraz tych którzy robią wałki z kierowcami, ich zatrudnieniem, trefnymi wozami i
            przeglądami,... czyli z setki zostaje na mieście 10-15 :). To o czymś świadczy.
            ==================

            >> gdyby tak zorganizować dokłądną kontrole autobusów
            >> miejskich np w Poniedziałek ciekawe czy 10% autobusów
            >> wyjechało by we wtorek. !!

            Po pierwsze. Przesadzasz.

            Po drugie MPK ma stację diagnostyczną i mechaników CODZIENNIE ! kontrolujących
            wozy jadące na linię dnia następnego.

            Po trzecie - jeżeli cokolwiek będzie można zarzucić MPK, to powodem będzie...
            brak pieniędzy (na części na przykład, które do autobusu są kilka razy droższe
            niż osobówki/transportówki) wyrwanych miastu przez prywatnych.

            Po czwarte - szkoda, że nie byliście tacy mądrzy, gdy jeździliście 30 letnimi
            padalcami :).

            Po piąte - może należałoby tak zrobić, aby któregoś dnia wyjechało na ulice 10%
            MPK. Wtedy życie pokazałoby "wydolność" prywatnego przewoźnika i tego, jak
            potraficie obsłużyć miasto. Zresztą było to widać, gdy przysypało Wałbrzych i
            duże wozy MPK miały problemy na pokorkowanych ulicach Wcha. Tłumy na
            przystankach, płacz i spóźnienia do pracy. Byłaby próbka tego, co będzie, jak
            czyjaś polityka doprowadzi do wywrócenia się firmy MPK.
            • Gość: wax Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 09.02.07, 22:38
              > Po piąte - może należałoby tak zrobić, aby któregoś dnia wyjechało na ulice
              10%
              > MPK. Wtedy życie pokazałoby "wydolność" prywatnego przewoźnika i tego, jak
              > potraficie obsłużyć miasto. Zresztą było to widać, gdy przysypało Wałbrzych i
              > duże wozy MPK miały problemy na pokorkowanych ulicach Wcha. Tłumy na
              > przystankach, płacz i spóźnienia do pracy. Byłaby próbka tego, co będzie, jak
              > czyjaś polityka doprowadzi do wywrócenia się firmy MPK.

              byc może twoją hipotezę zweryfikujemy wkrótce w praktyce, kilkudniowy strajk
              MPK byłby najlepszym tego sprawdzianem. Trzeba jasno powiedzieć, że rola
              samorządów to nie tylko czysty rachunek ekonomiczny. jsteśmy społeczństwem na
              dorobku, ale patrząc tylko na mamone daleko nie zajedziemy.
          • cyryll Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 09.02.07, 23:04
            Gość portalu: PRYW napisał(a):

            >> Gdy w wabrzychu pojawia sie ITD przewoznicy
            >> jezdzą ylko z wyjatkiem tych nielegalnych !a
            >> gdyby tak zorganizować dokłądną kontrole autobusów
            >> miejskich np w Poniedziałek
            >> ciekawe czy 10% autobusów wyjechało by we wtorek. !!

            I tu też jest fajnie zobrazowana jakość konkurencji.
            MPK ma to do siebie, że gdy pojawia się kontrola autobus MPK i tak musi stawić
            się o ściśle określonej godzinie na ściśle określonym przystanku. Prywaciarz w
            momencie "paniki" stawia auto w krzaki, albo na najbliższym parkingu. Znika z
            linii i szukaj wiatru w polu. Nie ma tematu. Zostają tylko Ci "czyści" do
            których nie pije w tym momencie.
        • cyryll Re: Wrocław to może nie jest dobry przykład 10.02.07, 00:42
          Gość portalu: jacek01g napisał(a):

          >> Rozsypująca się komunikacja, nierozwijana od
          >> kilkunastu lat trzyma się tylko siłą bezwładności.

          Z krzywą opadającą.
          Prawda.
          ---

          >> Wrocław ma najgorszą komunikację w kraju więc
          >> nie sądzę żeby można było brac z niego przykład

          No. Nie sugerujesz chyba, w związku z tym, że
          wypuszczenia na ulice nysek, żuczków, dorożek
          i wozów drabiniastych, to w linii prostej rozwój
          komunikacji miejskiej ?!?

          Zresztą, to w pewnym stopniu tylko umacnia moje twierdzenia.
          Tam stan taboru jest cienki, inwestycje na nie tak widocznym
          poziomie i jednak władze miasta nie pozwalają "odbierać sobie"
          pieniędzy. Nie wpuszczają prywatnego przewoźnika na ulicę.
          tak właśnie być powinno, chcąc utrzymać własną spółkę.
            • cyryll Re: Wrocław to może nie jest dobry przykład 10.02.07, 09:19
              Gość portalu: pasażer napisał(a):

              > Gdyby MZK było w porządku wobec społeczeństwa
              > to nigdy by nie powstali prywatni przewożnicy,
              > nie mieli by siły przebicia,

              O czym Ty mówisz? Zarówno busy, jak i wszelkie (obecni manhataniarze) taborety
              miały być lekiem na całe zło niemocy miasta w temacie padających kopalenek. Z
              kopalni poleciało pół Wałbrzycha. A niech sobie jeżdżą, a nich sobie stoją z
              tymi bananami na taborecie pod PDTem... byle nie było dymu. Komu to przeszkadza.
              Teraz mamy efekty.
              ===================

              >> wiele osób pamięta olewający styl bycia
              >> kierowców MZK do pasażera

              Jasne. Komuś nie podobała się obsługa tamtejszego WPK, więc ze złości kupił
              sobie busa, żeby z MPK nie korzystać :). Z tego co pamiętam, wtedy, taki "styl
              bycia" miał każdy. Pani w okienku na poczcie, pani w mięsnym i pan z gazowni.
              Takie były czasy :) i dziś można to tylko na filmach pooglądać i pośmiać się.

              To jest argument! Do tego można by pomyśleć, że ten obecny "styl bycia"
              busiarzy, jest OK. Człowieku, mówmy o jakości usługi, a nie "stylach bycia", dobrze?
              ===================

              pozdr
    • Gość: Ten Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 09:32
      Głupi to ty jestes! Po piewsze MPK ponosi koszty o ktorych prywatni przewoznicy
      nie maja pojecia, ponoszą koszty utrzymamnia przystanków, tzn. 1. rozklad jazdy
      i kary ktore ZDiK narzuca za spoznienia (nie wazne czy sa ona spowodowane
      warunkami pogodowymi czy tez awariami autobusów, 2. każdy autobus ma
      elektroniczny system pozycjonowania autobusu 30.000 zł na autobus, po trzecie ta
      firma jako jedyny przewoznik w naszym miescie spelnia warunki ustawy
      transportowej!!!, ponadto podlegaja kosztownym i czestrzym od normalnych
      przegladom technicznym, a srednia taboru nei przekracz 7 lat!!! Co o naszch
      nyskarzach nie można powiedzieć! Bezpieczeństwo pasażerów jest nieporównywalne w
      atobusach MPK, a wyszkolenie kierowców przewyższa tych jeżdżących w nyskach o
      kilka klas! Gdyby Prezydent wprowadził takie same zasady dla wszystkich
      przewoźników to w Wałbrzychu jeździłoby tylko MPK, a przy tych nierównych
      zasadach MPK dostaje w dupe na każdym wozokilometrze!! Równe zasady gry dla
      wszystkich a nyskarze będą historią!!!!
      • Gość: PRYW Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.02.07, 14:29
        Prywatni przewożnicy co miesiecznie płacą okresloną kwote do ZDiK-u za
        utzrymanie przystanków !! Kontrole prywatnych przewozników przez ZDiK są duzo
        czestsze niz te w MPK a po pierwsze w MPK taką kontrole przeprowadza sie tak
        iz kontroler spisuje sobie rozkład od dyrekcji i wychodzi ze karzdy autobus
        był co do sekundy na przystanku ! elektroniczny system pozycjonopwania ?!! A
        po ch.. nam to ? moze MPK boi sie o swoich profesjonalistów zeby im autobusem
        nie pojechali na wakacje zeby im nie ukradli czy co ? no chyba ze inaczej
        jak autobus sie popsuje to wiedzą który szrot najblizszy i gdzie najblizej
        mozna oddac zdezelowany autobus. kierowca MPK a kierowca busa to ta sama
        osoba ! potrzebuje prawo jazdy kat D niekaralność testy psychologiczne
        swiadectwo kwalifikacji (przewóz osób) nikt mi nie powie ze te bankruty
        przegladaja swoje wozy co dziennie no chyba ze te przeglady wygladaja tak jak
        wiadomo wachowiec w najblizszym monopolu mijący bełta.... aktualny stan
        prywatnych przewozników i sredni wiek ich aut wynosi 5 lat ! a nie jakieś 7
        lat zanizone przez to ze niby mamy w lisingu jakieś nowe autobusy !! ciekawe
        gdzie one są ! Unia zlitowana kupiła im 2 autobusy i sie cieszą a tak to pewnie
        zlomiarze zbierali by czesci autobusów po ulicach ... Bez przesady MKP kupa
        złodzieji korupcja itd . . .
        • cyryll Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 10.02.07, 18:24
          >> Prywatni przewożnicy co miesiecznie płacą okresloną
          >> kwote do ZDiK-u za utzrymanie przystanków !!

          Wszyscy wstają i owacja na stojąco.
          No w końcu. Co to, łacha jakaś (?), że płacą.
          ==========


          >> Kontrole prywatnych przewozników przez ZDiK
          >> są duzo czestsze niz te w MPK

          I co dają, że spytam ? Nie interesują mnie czy
          są kontrole, interesują mnie ich efekty.
          ===========


          >> a po pierwsze w MPK taką kontrole przeprowadza sie tak
          >> iz kontroler spisuje sobie rozkład od dyrekcji

          Nie musi tego robić. Rozkłady jazdy MPK są publicznie dostępne.
          www.zdik.walbrzych.pl/2007/strony/komunikacja_rozklady_linie.htm
          Można je kupić, albo dostać kupując bilety.
          Gdzie można zobaczyć Wasz rozkład (?) i czy coś mi da, nawet jeżeli
          bym go dostał?
          ===============


          >> i wychodzi ze karzdy autobus był co do sekundy na przystanku !
          >> elektroniczny system pozycjonopwania ?!!

          Widzę, że znów bredzisz.
          ==============

          >> A po ch.. nam to ?
          >> żmoze MPK boi sie o swoich profesjonalistów zeby im
          >> autobusem nie pojechali na wakacje zeby im nie ukradli
          >> czy co ?

          Widzisz. Nie masz pojęcia nawet, o tym o czym się wypowiadasz i tylko się
          błaźnisz. To nie jest GPS człowieku. A po co? Po to, po co są mundury, krawaty,
          elektroniczne kasowniki. To jest jakość usługi koleś.

          Właśnie to różni Was od MPK. Zacytuje Ci coś, co było kiedyś, jako art na
          regional.pl. Przyda Ci się taka wiedza, zanim następnym razem zaczniesz robić z
          siebie publicznie głupka.

          "(...)
          obecnie wiele rzeczy opartych jest o nowoczesny system komputerowy. Główny
          serwer znajduje się w zajezdni. To do niego informatyk wprowadza odpowiednie
          dane, a te z kolei przechwytywane są drogą radiową przez komputer pokładowy
          autobusu wyjeżdżającego z zajezdni. System działa bardzo sprawnie i
          skonstruowany jest w taki sposób, aby każdy pojazd otrzymał precyzyjnie
          określoną porcję danych (np. zestaw rozkładów jazdy, czy treści materiałów
          reklamowych) przeznaczoną akurat dla tego konkretnego autobusu. Dzięki temu
          pasażerowie otrzymują w czasie jazdy (na wyświetlaczu wewnątrz pojazdu)
          informacje o przebiegu trasy, kolejnych przystankach czy aktualne dane
          kalendarzowe i reklamy.

          Rzecz jasna system ten nie służy jedynie wygodzie samych pasażerów. Rozkłady
          jazdy pobierane przez elektronikę autobusów zsynchronizowane są z modułem drogi
          i w związku z tym na każdym przystanku (jak i w czasie jazdy) kierowca na
          bieżąco widzi, czy w danym momencie jedzie „na opóźnieniu”, czy też posiada
          zapas czasowy do następnego przystanku. Pozwala to na dostosowanie tempa jazdy,
          a co za tym idzie, dokładniejszej synchronizacji pozycji pojazdu na linii z tą
          zaplanowaną w rozkładzie jazdy. System ten nie pozwala też zapomnieć, czy
          przeoczyć kierowcy ściśle określonego momentu odjazdu z przystanku końcowego.
          Kontrolujący czas i rozkład jazdy komputer informuje kierowcę sygnałem
          dźwiękowym, że nastąpił koniec przerwy na śniadanie czy lekturę gazety i należy
          wyruszać w trasę.

          Oczywiście system działa w obie strony. Rejstruje dane przez cały dzień. Po
          zakończeniu pracy i powrocie na zajezdnię każdy autobus automatycznie „zrzuca”
          dane (również drogą radiową) do wspomnianego wcześniej serwera, gdzie są one
          archiwizowane i przeznaczone do analiz. Tak, więc - po dniu, tygodniu czy
          miesiącu - bez najmniejszego problemu można określić czy w danym dniu, dany
          pojazd i na danej linii poruszał się punktualnie, czy też nie. Na jakich
          odcinkach trasy cyklicznie napotykał przeszkody (na przykład drogowe czy
          komunikacyjne), co z kolei daje czytelne sygnały do modyfikacji rozkładów jazdy
          oraz tworzy wiarygodny i niepodważalny obraz jakości wykonywanych przewozów.
          (...)

          Kumasz człowieku?
          Dzieli Was przepaść i fakt, że i "to i to" wozi ludzi, jeszcze nie robi z Was
          "komunikacji". Pewnie słyszałeś dowcip o tym, jak przykleiło się gó...o do
          statku i mówi "no to płyniemy". Widzę analogię.
          ================


          >> no chyba ze inaczej jak autobus sie popsuje to
          >> wiedzą który szrot najblizszy i gdzie najblizej
          >> mozna oddac zdezelowany autobus.

          Bzdurzysz.
          W każdym autobusie kierowca ma komórkę i kontakt z dyspozytorem.
          :)
          ================

          >> kierowca MPK a kierowca busa to ta sama osoba ! potrzebuje prawo
          >> jazdy kat D niekaralność testy psychologiczne swiadectwo kwalifikacji
          >> (przewóz osób) nikt mi nie powie ze te bankruty przegladaja swoje wozy co
          >> dziennie

          Ja Ci to powiem.
          =================

          >> no chyba ze te przeglady wygladaja tak jak
          >> wiadomo wachowiec w najblizszym monopolu mijący
          >> bełta....

          Jak wyglądają, tak wyglądają.
          Jest baza, mechanicy, diagnostyka i CODZIENNY PRZEGLĄD.
          Jak to wygląda u Was?
          =================

          >> aktualny stan prywatnych przewozników i sredni
          >> wiek ich aut wynosi 5 lat !

          Skąd te dane?
          =================

          >> a nie jakieś 7 lat zanizone przez to ze niby mamy w lisingu
          >> jakieś nowe autobusy !! ciekawe gdzie one są !

          Na ulicach. Przykłady?
          Oprócz zasłużonych, ale ciągle na chodzi Neoplanów:
          25 Jelczy 120M (po ok. 3 lata)
          7 przegubowych Karos (150 osobowych!) nówek
          2 gazowe Citelisy (do września ma być 8 szt.) nówek
          =================

          >> MUnia zlitowana kupiła im 2 autobusy i sie
          >> cieszą a tak to pewnie zlomiarze zbierali by
          >> czesci autobusów po ulicach ... Bez przesady
          >> MKP kupa złodzieji korupcja itd . . .

          Ktoś kiedyś napisał.
          " Nie wdawaj się w dyskusję z prostakiem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i
          rozwali doświadczeniem". Zastosuję się do tej rady i nie będę się Tobą kopał.
          Szkoda prądu. Skoro masz problemy z pisownią z pewnością nie zakumasz, gdybym
          nawet chciał poświęcić Ci czas i przybliżyć zasady funkcjonowania funduszy
          unijnych, litości unii itp :)

          Pozdrawiam ozięble.
          • Gość: ewa Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 10.02.07, 19:16
            Widzisz Cyryll - o to chodzi, żeby wszyscy płacili,żeby wszyscy byli bezpieczni, żeby wszyscy przestrzegali rozkładu jazdu i zeby wszyscy dostawali dopłaty, dlaczego jedni mają mieć tak a inni tak? Jak wy możecie się porównywać, skoro warunki działań są różne? Po drugie - co klienta obchodzą jakieś elektoniczne systemy? Może jeszcze zapłacimy za mikrofale dla kierowców??? Bo przecież do Szczecina nas wiezie :/ Niech MPK pomyśli wreszcie o obniżeniu kosztów a nie ich podwyższaniu i nie dziwi się, że konkurencja kosi. Pomysł ze sprawdzaniem czy w czasie strajku prywatni sobie poradzą jest raczej chybiony, bo każdy raczej wie, że jest ich ograniczona ilość. A radość z faktu, że gmina nie wpuszcza konkurencji na swój teren, jest całkowicie chora. Czasy monopolu się skończyły już dawno. To konkurencja właśnie powoduje, że każdy chce być coraz lepszy. To klienci decydują, co się najlepiej sprzedaje. Jakby nie patrzeć, to prywatni w Wałbrzychu dali popalić MPK. Zmiany są trudne ale niestety konieczne. To nie PRL, trzeba ciąć koszty, analizowac rynek, szukać rozwiązań, dywersyfikować i nie czekać az ktoś da. To tak jak z prywatnymi kasami chorych - nie i już, niech obywatele wspomagają ZUS bo ten niewydala. Chyba naprawdę czeka trzeba az wymrze pokolenie roszczeniowe, może wreszcie pojawi się większość, która umie myśleć i wie, co to praca. Inaczej wszyscy niedługo wyjdziemy na ulicę i zaczniemy krzyczeć, żeby nam zniszczyli sąsiada, bo mi psuje życie
            • embriao Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 10.02.07, 19:50
              Gość portalu: ewa napisał(a):

              > Widzisz Cyryll - o to chodzi, żeby wszyscy płacili,żeby wszyscy byli bezpieczni
              > , żeby wszyscy przestrzegali rozkładu jazdu i zeby wszyscy dostawali dopłaty, d
              > laczego jedni mają mieć tak a inni tak? Jak wy możecie się porównywać, skoro wa
              > runki działań są różne? Po drugie - co klienta obchodzą jakieś elektoniczne sys
              > temy?

              Po to żeby można było zainstalować systemy elektronicznej informacji
              pasażerskiej na przystankach informujące na bieżąco o rzeczywistym czasie
              objazdów. Takie jak tu w górnym lewym rogu.
              nahverkehr-in-augsburg.fotopic.net/p31602270.html
              Ale widocznie wieśniakom z Wałbrzycha to jest zbędne (nie będe przypominał o
              tych którzy w wannach hodowali króliki po wojnie).

              > Może jeszcze zapłacimy za mikrofale dla kierowców??? Bo przecież do Szcze
              > cina nas wiezie :/ Niech MPK pomyśli wreszcie o obniżeniu kosztów a nie ich pod
              > wyższaniu i nie dziwi się, że konkurencja kosi. Pomysł ze sprawdzaniem czy w cz
              > asie strajku prywatni sobie poradzą jest raczej chybiony, bo każdy raczej wie,
              > że jest ich ograniczona ilość. A radość z faktu, że gmina nie wpuszcza konkuren
              > cji na swój teren, jest całkowicie chora. Czasy monopolu się skończyły już dawn
              > o.

              Konkurencja to jest wtedy gdy kilka podmiotów działa w tych samych warunkach.
              Natomiast to co się dzieje w Wałbrzychu to jest anarchia, w Azerbejdżanie
              istnieje podobny poziom komunikacji miejskiej.


              > To konkurencja właśnie powoduje, że każdy chce być coraz lepszy. To klienci
              > decydują, co się najlepiej sprzedaje. Jakby nie patrzeć, to prywatni w Wałbrzyc
              > hu dali popalić MPK. Zmiany są trudne ale niestety konieczne. To nie PRL, trzeb
              > a ciąć koszty, analizowac rynek, szukać rozwiązań, dywersyfikować i nie czekać
              > az ktoś da. To tak jak z prywatnymi kasami chorych - nie i już, niech obywatele
              > wspomagają ZUS bo ten niewydala. Chyba naprawdę czeka trzeba az wymrze pokolen
              > ie roszczeniowe, może wreszcie pojawi się większość, która umie myśleć i wie, c
              > o to praca. Inaczej wszyscy niedługo wyjdziemy na ulicę i zaczniemy krzyczeć, ż
              > eby nam zniszczyli sąsiada, bo mi psuje życie

              Bełkoczesz. W zachodniej europie nigdzie komunikacja nie funkcjonuje jak w
              Wałbrzychu bo to jest po prostu zacofanie a konkurencja odbywa się na innej
              płaszczyźnie.
            • cyryll Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 10.02.07, 23:21
              >> Widzisz Cyryll - o to chodzi, żeby wszyscy płacili,
              >> żeby wszyscy byli bezpieczni, żeby wszyscy przestrzegali
              >> rozkładu jazdu i (...)

              ... i o nic więcej MPKowcy nie walczą.
              Równe zasady / wymagania dla wszystkich i niech
              sobie będzie zdrowa (podkreślam - zdrowa)konkurencja.
              =============

              >> i zeby wszyscy dostawali dopłaty, d
              > laczego jedni mają mieć tak a inni tak?

              Też nie mam nic przeciwko temu.
              Jeżeli sensownie ulokują wcześniej wydarte unii środki.
              Dlaczego nie!
              ===============

              >> Jak wy możecie się porównywać, skoro wa runki działań są różne?

              No właśnie nie możemy! Chodzi o to, żeby Wałbrzyszanie to zrozumieli.
              Z tego co widzę, to właśnie prywatny przewoźnik "kreuje się" na komunikację,
              a ta działalność z komunikacją nie ma wiele wspólnego. Wożą ludzi, i tylko tyle.
              ================

              >> Po drugie - co klienta obchodzą jakieś elektoniczne systemy?

              No... powinny. Zdobycz techniki. Broń obusieczna.
              Gdy rozżalony pasażer przyjdzie na skargę, można łatwo sprawdzić
              nawet po miesiącu. Czy to autobus mu "uciekł", czy to on się spóźnił.
              Zdobycz techniki. Inna sprawa, że pewnie nikt Cie nie prosił o pozwolenie
              na prowadzenie na rynek pralki automatycznej, czy telefonu komórkowego.
              Dam się jednak pokroić, że z powodzeniem obu używasz i chwalisz to sobie.
              Do pewnych rzeczy po prostu trzeba albo przywyknąć, albo dorosnąć. W innym
              przypadku ciągle siedzielibyśmy na drzewach.
              ==============

              >> Niech MPK pomyśli wreszcie o obniżeniu kosztów a nie ich pod wyższaniu

              Myśli i obniża. Została znacznie zredukowana załoga. Odmłodzono tabor,
              co obniża koszty napraw starych wozów, wprowadza się nowe technologie
              w postaci ekologicznych i tańszych w eksploatacji pojazdów gazowych.
              Można by naprawdę wymieniać jeszcze...
              ================

              >> i nie dziwi się, że konkurencja kosi.

              Nie konkurencja, tylko patologia, która niepostrzeżenie się rozrosła.
              I nie kosi, tylko podstawia haki.
              =================

              >> A radość z faktu, że gmina nie wpuszcza konkurencji na swój
              >> teren, jest całkowicie chora.

              No... właśnie, że wpuszcza, a nie powinna.
              ===================

              >> Czasy monopolu się skończyły już dawno. To konkurencja
              >> właśnie powoduje,

              KONKURENCJA! Rozumiesz znaczenie tego słowa?
              Równe wymagania dla wszystkich i niech sobie będzie.
              Życie pokaże, kto wygra. Nakazać wszystkim posiadanie
              elektronicznych wyświetlaczy, elektronicznych kasowników,
              sprzedawania "wspólnych - miasta" biletów (czyli ZDiKu), itd.
              ===============

              >>To konkurencja właśnie powoduje, że każdy chce być coraz lepszy.

              Cofnij się 3, 4 lata wstecz, połóż rękę na piersi i powiedz mi, że
              MPK nie jest coraz lepsze i że nie widzisz postępu.
              ================


              >> To klienci decydują, co się najlepiej sprzedaje.
              >> Jakby nie patrzeć, to prywatni w Wałbrzychu dali
              >> popalić MPK.

              Klienci... a nie bieda tego miasta i jego mieszkańców
              wyłażąca z każdej dziury? Założę, się, że gdyby jakiś chłop
              wywlókł furmankę z węglem ze stodoły, dostał zezwolenie na jazdę,
              i zapraszał ludzi na przejazd za 10gr - też znalazł by pasażerów.
              Nie dlatego, że taki dobry i "konkurencyjny" - to ludzie są biedni
              i aby oszczędzić kilka groszy idą na ustępstwa, nie myśląc o swoim
              bezpieczeństwie, komforcie, itd.
              ================

              >> To nie PRL, trzeb a ciąć koszty, analizowac rynek, szukać
              >> rozwiązań, dywersyfikować i nie czekać

              Czytaj wyżej.
              ================

              >> i nie czekać az ktoś da.

              Wiesz co? Uproszczę. Jak masz własnego konia, to musisz mu dać jeść.
              Nie wyślesz go chyba "żeby sobie dorobił" i nie był roszczeniowy,
              skoro to Twój koń.
              =================

              >> To tak jak z prywatnymi kasami chorych - nie i już, niech
              >> obywatele wspomagają ZUS bo ten niewydala.

              Zus to głupi przykład. MPK "daje usługę", pracuje.
              ZUS to hiena, która niczego nie produkuję.
              Obraca cudzymi pieniędzmi przeżerając / przewalając
              połowę po drodze. Nie widzę związku.
              ==================

              >> Chyba naprawdę czeka trzeba az wymrze pokolen
              >> ie roszczeniowe, może wreszcie pojawi się większość,
              >> która umie myśleć i wie, co to praca. Inaczej
              >> wszyscy niedługo wyjdziemy na ulicę i zaczniemy
              >> krzyczeć, żeby nam zniszczyli sąsiada, bo mi psuje życie

              Nikt nie mówi, żeby go niszczyć. Wystarczy, żeby
              przypilnować żeby nie przeszkadzał. To już będzie sukces.
              • Gość: ewa Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.02.07, 08:26
                sam napisałeś, że po 1 portiera jedzie smok co pali 40 litrów a na Poniatów nie
                można się dostać, bo tam jest mało pasażerów. Może zamiast tego smoka puścić
                coś, co pali 2 razy mniej? Chyba są takie pojazdy ;p Nie jest to logiczniejsze?
                Ale po co myśleć, lepiej zrobić strajk i nakrzyczeć, że nam źle. ja nie mówię,
                że elektoniczne sysytemy są złe, ale to jest jak z całą gospodarką - inni
                pracowali 40 lat na luksus, my - sam powiedziałeś- jesteśmy na to za biedni,
                więć weźmy się najpierw za to, co najważniejsze, nowy tabor? ok, może jeszcze
                kilka małych busów do obsługi tego portiera o 4 rano. Jakby każdy patrzył na
                to, jak jest u innych to by nie było innowacji, trzeba szukac nowych rozwiązań
                i przystosować się do warunków. A potem można wprowadzać coraz droższe
                udogodnienia. Ktoś już napisał, że prywatni nie spadli z nieba, pojawili się,
                bo taka była potrzeba. Zresztą nawet Ty w którymś zdaniu sam stwierdziłeś
                dlaczego. Mam komórke (bez której mogę żyć) i pralkę, najprostrze, jakie
                istniały na rynku, jak będę miała potrzebę i środki to kiedyś może zaopatrzę
                się w coś wypasionego. To samo z jazdą po mieście - interesuje mnie, żeby
                sprawnie i na czas dotrzeć na miejsce za w miarę niską kwotę, nie stercząc zimą
                na przystanku. Rozumię, że są klienci, którzy potrzebują wjechać wózkiem,
                niepełnosprawni itd. no ale są też różne środki transportu. Odniosę się jeszcze
                do paragonów, których prywaciarze nie wydają- raz od tego idą podatki do
                państwa a nie gminy, dwa- a czy ktoś prosił? Niech się pasażerowie upomną, to
                ich prawo a również i obowiązek.
                pozdrawiam, również tych ze wszech miar niezadowolonych i plujących na wszystko
                co jawi się inaczej :)
      • Gość: obserwator Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 19:00
        o ile sie nie myle to chyba tak samo kierowcy MPK i busów muszą mieć te same
        potwierdzenia swoich kwalifikacji po drugie tak samo jak MPK nyski płacą
        wszystkie narzucone im płatnosci bo gdyby nie spełnianie tych wymogów napewno
        ich by nie było w Wałbrzychu. jestem ciekawy rozwazan cyrylla czy jak tam
        szanownemu koledze jest :) nie watpie ze jesli nie bedzie MPK to w wałbrzychu
        bedzie ciezko ale wiem ze są ludzie ktorzy nie wsiąda do autobusów MPK z kilku
        tam obojetnych powodow więc co komu przeszkadzają nyski a co MPK w przypadku
        MPK moze gfyby byli bardziej obrotni to by sobie poradzili a nie zrzucali wine
        na nyski jest jak jest to kazdy wie ale nie warto wmawiac sobie i innym ze
        przykładowo nyski nie płaca !! nyski to złomy !! a kierowcy to jacys tam
        bandyci !! gdyby tak było to nie ma innej opcji zeby mogli jezdzic legalnie
        pozdrawiam !
      • Gość: PRYW Re: do "cyrylla" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.02.07, 20:51
        TAk cwaniaczku jezdze sobie busem marki Mercedes typ Sprinter rok produkcji
        2004 koszt około 200 tys zł zapłąta GOTÓWKA a nie jakiś lisin refundaja
        panstwa UE !! A biedny mądrala który zwie sie CYRYLL jest pewnie kierowcą
        bankryta znaczy sie MPK na dodatek jednym z tych najlepszych umieszczonych na
        liscie osób niepotrzebnych przeznaczonych do zwolnienia... Pozdrawiam !!
        • Gość: obiektywny Re: do "cyrylla" IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.02.07, 21:57
          Gość portalu: PRYW napisał(a):

          > TAk cwaniaczku jezdze sobie busem marki Mercedes typ Sprinter rok produkcji
          > 2004 koszt około 200 tys zł zapłąta GOTÓWKA a nie jakiś lisin refundaja
          > panstwa UE !! A biedny mądrala który zwie sie CYRYLL jest pewnie kierowcą
          > bankryta znaczy sie MPK na dodatek jednym z tych najlepszych umieszczonych na
          > liscie osób niepotrzebnych przeznaczonych do zwolnienia... Pozdrawiam !!



          zaczynałeś zapewne od starej nyski z demobilu po milicji - zapłaciłeś pewnie
          też wszystkie podatki, legalnie zatrudniłeś kierowców i jeżdzisz wg rozkładów
          jazdy - gratuluje rentowności biznesu, skoro stać cie na zakup za gotówke. A co
          do refundacji z UE to widać że się nie znasz bo pozyskanie takich pieniedzy to
          nie powód do wstydu tylko oznaka na to że zajmują się tym ludzie kompetenti bo
          i takich chyba nie brakuje w MPK skoro ta trudna sztuka im się udała.

          pozdr.
        • cyryll Re: do "cyrylla" 10.02.07, 23:31
          Gość portalu: PRYW napisał(a):

          > TAk cwaniaczku jezdze sobie busem marki Mercedes typ Sprinter
          > rok produkcji 2004 koszt około 200 tys zł zapłąta GOTÓWKA
          > a nie jakiś lisin refundaja panstwa UE !!
          > A biedny mądrala który zwie sie CYRYLL jest pewnie kierowcą
          > bankryta znaczy sie MPK na dodatek jednym z tych najlepszych
          > umieszczonych na liscie osób niepotrzebnych przeznaczonych
          > do zwolnienia...

          No i dla mnie bomba !!! Miło czytać takie informacje z pierwszej ręki.
          "Mądrala inaczej" to jesteś raczej Ty, bo wypisujesz tutaj wspaniałe
          newsy Dla Urzędu Skarbowego. Pan X, y, z (nazwiska nieistotne) w
          rozliczeniu podatkowym wypisuje przychód 5 czy 10 tysięcy ROCZNIE,
          ale jednak funduje sobie autko za 200.000 gotówką !!! Koperfild! :-)

          Po drugie - skąd wiesz, że jestem biedny :)

          pozdrawiam
        • cyryll Re: do "cyrylla" 10.02.07, 23:40
          Gość portalu: PRYW napisał(a):

          > TAk cwaniaczku jezdze sobie busem marki Mercedes
          > typ Sprinter rok produkcji 2004 koszt około 200 tys
          > zł zapłąta GOTÓWKA a nie jakiś lisin refundaja panstwa
          > UE !!

          Po drugie umiejętność pozyskania funduszy unijnych należy
          chwalić a nie ganić. To chyba super, że ktoś "refundje" w
          jakiejś części coś, co będzie stanowić majątek miasta nie
          prywatnej kieszeni. A skoro stać Cię na furkę za 200 tys gotówką,
          znaczy to, że bieda Cię nie zabije, gdy dostaniecie szpica z
          ulic (w przeciwieństwie do MPKowca, który może stracić pracę).

          Takimi tekstami potwierdzasz, to - co cały czas mówię i dajesz
          dowód na to, że wyżeracie z państwowego gara prywatną łyżką.
      • cyryll Re: do "cyrylla" 10.02.07, 23:34
        Gość portalu: nysa_towos napisał(a):

        > Jestem ciekaw czym kolega się zajmuje ?
        > Znaczy, jak zarabia na życie, jeśli to
        > nie tajemnica oczywiście.

        A kolega czym? Jeśli to nie tajemnica... :)
        Nie, nie jest to tajemnica, jednak takie info
        niczego nie wniesie do tematu. Dyskutujemy na
        argumenty czy licytujemy się, kto ma ładniejszy
        krawat? :)
    • 1sz-truten Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy 16.02.07, 06:53
      przeczytalem polowe i mam juz dosyc!
      nie chce mi sie szukac w archiwum

      jak pisalem ze komunikacja mpk nie moze byc rentowna
      to jak psy ujadali ( ze nieprawda )ci ktorzy teraz pisza
      ze nie moze byc rentowna .

      w tym przedsiebiorstwie trzeba kogos kto ma troszke oleju we lbie
      skoro na tym forum wszyscy wiedza i pisza o tym ze smoki nie sa potrzebne
      24/h to dlaczego mpk nie inwestuje w male pojazdy?

      tylko na sile chce wszystkich wozic wielkimi brykami,
      nawet tego ciecia co na nocke jedzie ?

      zawsze twierdzilem ze ta firma to ochronka dla idiotow
      nie uragajac kierowcom i mechanikom!

      i nie pitolcie ze nigdzie na swiecie nie ma takiej firmy
      ktora bylaby dochodowa!

      juz pisalem gdzie sa takie firmy!

      jedno jest pewne !

      klijent wybiera srodek transportu
      a nie transport klijenta( tak bylo za komuny)

      ale wyglada na to ze jestescie za mlodzi by to pamietac,
      albo skleroza galopujaca


      tak wiec do szkoly po nauki !
      • Gość: PRYW Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.02.07, 21:17
        Od tygodnai w wałbrzychu mamy kontrole ITD wałbrzyskich przewozników znaczy sie
        tylko tych niby gorszych ITD zostało wezwane przez MPK które twierdzi ze stan
        techniczny prywatnych przewożników jest niedopuszczalny ja tym razem stwierdził
        bym ze stan techniczny autobusów w 50% nie przekracza dopuszczalnego stanu a
        w drugich 50% jest karygodny. ile razy widze w autobusach nacinane opony czy
        tez kupe wycieków ! dlaczego na pentli na podzamczu czy tez koło szpitalu
        górniczego ciagle są wielkie plamy oleju ! te wszystkie autobusy leją rózną
        chemią jak niewiem ! kolejny przykłąd na nieuczciwe zagrywki MPK jest to ze
        ITD kontroluje tylko busy ( prywatne autobusy) a dlaczego nie zatrzyma takiego
        ikarusa przeguba na około godzine i przetrzepie porządnie ? tak jest włąsnie
        z busami kontrola trwa od 30 min do 2 godzin !! czepiają sie wszystkiego
        totalnie wszystkiego jesli nie mają czego sie czepic to kontrolują coraz
        cześciej aby tylko bus nie mógł planowo odjechać z przystanku !
        • Gość: Pryw Kontrola ITD w Wałbrzychu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.02.07, 21:18
          Od tygodnai w wałbrzychu mamy kontrole ITD wałbrzyskich przewozników znaczy sie
          tylko tych niby gorszych ITD zostało wezwane przez MPK które twierdzi ze stan
          techniczny prywatnych przewożników jest niedopuszczalny ja tym razem stwierdził
          bym ze stan techniczny autobusów w 50% nie przekracza dopuszczalnego stanu a
          w drugich 50% jest karygodny. ile razy widze w autobusach nacinane opony czy
          tez kupe wycieków ! dlaczego na pentli na podzamczu czy tez koło szpitalu
          górniczego ciagle są wielkie plamy oleju ! te wszystkie autobusy leją rózną
          chemią jak niewiem ! kolejny przykłąd na nieuczciwe zagrywki MPK jest to ze
          ITD kontroluje tylko busy ( prywatne autobusy) a dlaczego nie zatrzyma takiego
          ikarusa przeguba na około godzine i przetrzepie porządnie ? tak jest włąsnie
          z busami kontrola trwa od 30 min do 2 godzin !! czepiają sie wszystkiego
          totalnie wszystkiego jesli nie mają czego sie czepic to kontrolują coraz
          cześciej aby tylko bus nie mógł planowo odjechać z przystanku !
          • Gość: nie_MPK-kowiec Re: Kontrola ITD w Wałbrzychu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.02.07, 21:50
            Od tygodnai w wałbrzychu mamy kontrole ITD wałbrzyskich przewozników

            i co busiarzu? umierasz ze strachu ? siedzisz teraz zapewne na kibelu zamist
            jeżdzić swoim wspaniałym sprinterem za 200 tys PLN ? nie pękaj ITD jak zwykle
            wyjedzie z tego miasta i powrocisz na ulice wiec nie umrzesz z odwodnienia, bo
            z braku kasy napewno nie umrzesz, zarobiłeś już tyle że możesz z rok nie
            pracować
    • Gość: Ania Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.02.07, 11:07
      Niestety MPK wykorzystuje do swojej prywatnej walki (czytaj olbrzymie pieniądze
      na wypłaty dla prezesów i całej zgrai niepotrzebnych urzędników, którzy dostali
      tam ciepłe posadki za zasługi polityczne) krzywdę zwykłych pracowników
      wmawiając im że całe zło pochodzi tylko od prywatnych przewoźników. Jednak nikt
      nie powie tym ludziom, że najpierw powinno zrobić porządek u siebie. Wystarczy
      aby niezależna firma audytorska przeprowadziła w MPK, ocenę pracowniczą i
      badania wykorzystania poszczególnych stanowisk wraz z korelacją zakresu
      uprawnień. Niestety dyrekcja MPK nigdy na to nie pójdzie bo konsekwencją takich
      badań w 85 % przypadków jest restrukturyzacja średniego i wyższego szczebla
      kierowniczego (np. ERNEST & YANG). Dlatego zwykli pracownicy MPK nadal są
      kołowani, a wróg jest jasno określony, skąd my to znamy ?
      Z drugiej strony pamiętajcie że jest popyt i podaż na rynku. Jeżeli ktoś chce
      korzystać z usług prywatnych przewoźników to jego wola. W większości krzyczą
      ludzie jeżdżący na "lewo" w autobusach bo w busie by to nie przeszło 
      • Gość: wrog Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 12:55
        dlaczego w innych miastach nie ma prywatnych przewoznikow? rozumiem kursy na
        dodatkowych trasach np. linie 102, Walbrzych-Jedlina-Walim, itp., ale dziwi mnie
        widok prywaciarzy na tak kasowych liniach jak a,c. Jeszcze, zeby bylo to jakos
        poustawiane, unormowane odstepy czasowe miedzy autobusem, a prywaciarzem. A nie
        jak czesto wiedze busa jadacego przed autobusem danej lini.
        Jednym slowem niezly burdel, do ktorego doprowadzila dobra wola (moze jakas
        lapowka, itp) urzedasow z rady miejskiej.
      • Gość: obsever Re: Rentowność MPK a Prywatni Przewoźnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.02.07, 21:29
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Niestety MPK wykorzystuje do swojej prywatnej walki (czytaj olbrzymie
        pieniądze
        >
        > na wypłaty dla prezesów i całej zgrai niepotrzebnych urzędników, którzy
        dostali
        >
        > tam ciepłe posadki za zasługi polityczne) krzywdę zwykłych pracowników
        > wmawiając im że całe zło pochodzi tylko od prywatnych przewoźników. Jednak
        nikt
        >
        > nie powie tym ludziom, że najpierw powinno zrobić porządek u siebie.
        Wystarczy
        > aby niezależna firma audytorska przeprowadziła w MPK, ocenę pracowniczą i
        > badania wykorzystania poszczególnych stanowisk wraz z korelacją zakresu
        > uprawnień. Niestety dyrekcja MPK nigdy na to nie pójdzie bo konsekwencją
        takich
        >
        > badań w 85 % przypadków jest restrukturyzacja średniego i wyższego szczebla
        > kierowniczego (np. ERNEST & YANG). Dlatego zwykli pracownicy MPK nadal są
        > kołowani, a wróg jest jasno określony, skąd my to znamy ?
        > Z drugiej strony pamiętajcie że jest popyt i podaż na rynku. Jeżeli ktoś chce
        > korzystać z usług prywatnych przewoźników to jego wola. W większości krzyczą
        > ludzie jeżdżący na "lewo" w autobusach bo w busie by to nie przeszło 


        widać że ci nieżle dopiekli z tymi kontrolami:) teraz zamiast jeżdzić
        produkujesz się w necie - a jaka mądra jesteś :) podaż, popyt, ERNEST & YANG
        chyba wlaśnie skończyłaś pierwszy semestr walbrzyskiej szkoły magii i cudów -
        bo tam można nauczyć się takich mądrości......
        wiesz co? zamiast biadolić kup porządne auto, badaj je by było sprawne, nie woż
        wiecej ludzi niż pozwala na to prawo, zatrudnij oficjalnie pracowników, zapałać
        im godziwie, daj urlop, daj wolne by nie przekraczali norm godzinowych, pomaluj
        auto by było we właściwej szacie graficznej, załóż system pozycjonowania by
        ZDiK mogł cie karać za kązde przewinienie i stracony kurs, jeżdzij wg rozkładów
        jazdy, zamontuj kasę fiskalną, zapłać podatki. Wtedy bedziesz mogła mówić o
        rownoprawności podmiotów, podaży popycie i innych banialukach na które się
        powołujesz......... jeśli to zrobisz to znikniesz z rynku za miesiąc ........
        bo zbankrutujesz ......
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka