Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzaminacyjny

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 08:20
Każdy kto zdał prawo jazdy za pierwszym podejściem ma
prawo do dumy z wlasnych umiejętności ale i w dużej mierze
szczęscia.

Pomijając fakt afer korupcyjnych odnośnie kupowania sobie egzaminów
nie da się ukryć, że 'kadra' egzaminujących to ludzie
z "tych czasów" mimo prób wykorzenienia z nich sku..****twa
gdzieś tam w nich drzemią pierwotne instynty "łowieckie".

Generalnie starają się być przepisowo uprzemji [podanie ręki],
jednak podejście do zdającego jest jeszcze przedmiotowe.
Egzaminatorzy nie mają na celu podsycanie większego
zdenerwowania u zdającego, jednak postawa ignorancka
wynikająca z ich poczucia wyższości i nieomylności
przynosi zupełnie inny skutek.

Wiele do życzenia ma też organizacja samego egzaminu:
tłok ludzi niczym bydło spędzone do dwóch małych pomieszczeń,
w których spędzenie tych do kilku nawet godzin
w oczekiwaniu na swoją kolej, męczy niemiłośiernie,
potęgując zdenerwowanie.

Pomijam zupełnie kwestię umiejętności praktycznych zdających,
oraz "czepiania się bzdur" egzaminatorów. Nie mnie też
rozliczać szkoły jazdy za to jak kursantów przygotowywują
do jazdy.

Apeluję raczej do swoistej złośliwości egzaminatorów, którzy
swoje błędy czy niedociągnięcia lubią tłumaczyć niewydolnością
szkół jazdy.
Racja jest gdzieś po środku.

Jednak problem jest duży bo koszty związane z egzaminami
na prowo jazdy nie maleją.


    • Gość: CassandraX Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 23.03.07, 09:19
      o co ci chodzi człowieku??? co znaczy "z tamtych czasów"??? ja byłam dobrze
      przygotowana do egzaminu, od strony egzaminatora złośliwości nie
      wyczułam,egzamin przebiegł dobrze i sprawnie....jak coś ci się nie podoba to
      zapisz się na egzamin we Wrocławiu albo jeszcze dalej....(pewnie jak nie zdałeś
      matury to też obwiniałeś nauczycieli...)
      ...ludzie wy nic nie potraficie poza narzekaniem...nic, absolutnie nic!!!
      • Gość: CassandraX Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 23.03.07, 09:23
        ...i jeszcze jedno, jak się nie potrafi jeździć, to się na egzamin nie idzie i
        nie dziw się, że egzaminator jest zły,kiedy przez 10 godzin musi patrzeć i
        wysłuchiwać ludzi twojego pokroju.
        ...ja stanę w obronie egzaminatorów,duża wina niestety spada na nieumiejętność
        nauk jazdy....
        • Gość: Gość Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.03.07, 09:46
          Do Goździka - mówisz ze egzaminatorzy "czepiaja sie bzdur" - a nie pomyslales
          dlaczego wszkole jazdy instruktor sie nie czepial tych samych bzdur ?
          Egzaminatorzy egzaminuja wedlug Instrukcji Egzaminowania, która jest w Ustawie
          Prawo o Ruchu Drogowym i obowiazuje w calej polsce i egzaminator musi
          sie "czepiac bzdur" bo te bzdury sa w instrukcji, a egzaminujac nie mozna
          odbiegac od instrukcji, nawet jesli zdaniem zdajacego pewne rzeczy
          sa "bzdurami". Instrukcja nie jest tworzona przez egzaminatora, tylko przez
          mądre głowy w Warszawie i Ośrodki Egzaminowania nie maja na nie wplywu, tylko
          musza ich przestrzegac. Czy Instruktor wszkole jazdy nie powiedzial Ci co jest
          wymagane na egzaminie ??? To zmien szkole jazdy w ktorej intruktor bedzie znal
          zasady i instrukcje egzaminowania i odpowiednio Cie przygotuje do egzaminu,
          uswiadamiajac Ci, co bedzie wymagal egzaminator.

          Mysl, mysl i jeszcze raz mysl czlowieku !!!
          • Gość: gożdzik Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 11:24
            Zgadzam się z Tobą, większośc Szkółek nie wywiązuje się
            ze swoich zadań. Piszę "większośc" gdyz wiem,
            że prosperują szkoły jazdy, które wywiązują się jak najbardziej.

            Dlatego też, jak byś czytał ze zrozumieniem CAŁEGO posta
            załapał byś dlaczego pomijam tą kwestię.
            Do "bzdur" celowo został celowo użyty cudzysłów,
            być może faktycznie mało sugestywne dla co niektórych,
            teraz okaże się ta kwestia jaśniejsza.

            gożdzik
          • Gość: instruktor Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 19:42
            do gościa myślącego inaczej a tobie instruktor nie powiedział że to nie Prawo o
            Ruchu Drogowym reguluje zasady egzaminowania
            a uważasz że pokazanie o pare centymetrów za wysoko na kloszu lampy to jest
            błąd a pytanie o moc żarówek(Łódź) a wydawanie poleceń "proszę bezkolizyjnie
            skręcić w prawo"
            a na temat mądrych głów w Warzszawie to mam pytanie czy potrafisz zaparkować
            równolegle pojazd z przyczepą w zatoczce
          • Gość: KrZ Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 09:42
            Hej

            możesz mnie odesłać do tej "instrukcji egzaminowania", który to artykuł ??

            Pozdrawiam
            www.szczawno.hb.pl
            • Gość: Gość Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.08.07, 11:10
              IDIOTA !!!!

              www.google.pl

              MYŚL K..WA CZŁOWIEKU !!!
        • Gość: abc Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: 195.229.236.* 24.03.07, 09:38
          Zgadzam sie z kasandra i wnerwionym.Zdawalem po nowych przepisach,na 10 osob
          z grupy zdalo 2(w tym i ja).Test to test,trzeba wypelnic poprawnie.Egzamin z
          jazdy byl zas najprzyjemniejszym elementem kursu.Poprostu nauczyciel(prywatny)
          byl kompletnym idiota stresujacym ucznia(ja rzeczywiscie uczylem sie jazdy na
          kursie nie jezdzac wczesniej samochodem),zas podczas egzaminu nie mogl sie
          oddzywac.Pisze byl,gdyz z tego co wiem juz nauki jazdy nie prowadzi(zapewne z
          pozytkiem dla uczniow).Na owym egzaminie 5 osob oblalo testy.Jazde pozostale
          3,ale egzaminator mial calkowita racje oblewajac ich.Oczywiscie pisze o
          egzaminatorze ktory mnie egzaminowal.Innych nie poznalem.
      • Gość: goździk Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 11:17
        do CassandraX - Przeczytaj jeszcze raz tego posta, poczekaj aż ochłoniesz
        i dopiero się wypowiadaj.
        Unosisz się emocjami niepotrzebnie.

        Moja refleksja odnosi sie do strony organizacyjnej egzaminu
        tj. do kwiesti które zwiększyły by konfort obu stron:
        zdających jak i samych egzaminatorów.

        >zapisz się na egzamin we Wrocławiu albo jeszcze dalej....(pewnie jak nie zdałeś
        > matury to też obwiniałeś nauczycieli...)

        ...do tego wszystkiego naklejasz etykietki,
        zamiast skupić sie na danym problemie.
        Nie obwiniam nikogo - kompleksów nie mam w tej kwesti.


        • Gość: wnerwiony Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 18:58
          I co z tego jak nieukowi uda się zdać,to bez talencie wymusza pierwszeństwo,nie
          włącza kierunkowskazów,rysuje na parkingach lakier i ucieka.Po trzech nie
          zdanych egzaminach,powinien chodzić z powrotem na kurs półroczny,a jak znowu
          obleje, to ktoś musi mu wytłumaczyć,żeby jeżdził hulajnogą.Zrozumcie
          wreszcie,że nie każdy ma predyspozycję do jazdy samochodem.
          • Gość: Roman Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 19:58
            Trzeba być wyjątkowo odporny,aby uśmiechać się do kandydata na kierowcę który
            nie ma zielonego pojęcia o jezdzie.
    • Gość: smutny Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 22:49
      Mnie to dzisiaj oblali za to, że pokazałem światła mijania i drogowe z tyłu
      samochodu oraz pod tablicą rejestracyjną, czy to taki istotny błąd? Parodia
      • Gość: wesoly Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 08:13
        A wiedziałeś przynajmniej gdzie jest kierownica?
    • Gość: zet31 Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 24.03.07, 12:37
      Smutny nie martw się, poziom twój miesci się w granicach jakiejś
      tolerancji.Proponuję ci zmień nauczyciela lub zapoznaj się literaturą dot.nauki
      jazdy.Efekt na egzaminie zmienia się o 360 tak jak jeden obrót kierownicy - o
      ile wiesz o jakie urządzenie chodzi. Pozdrawiam,życzę powodzenia.
    • Gość: qwx Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.03.07, 13:29
      Właściciele szkół jazdy są bardzo często naprawde pożądnymi ludźmi któzy chcą
      nauczyć ludzi jak najwięcej problem tkwi jednak w instruktorach którym aż tak
      bardzo na nauczaniu nie zależy bo od każdej dodatkowo wykupionej godzinie po
      kursie mają kasę. Egzaminatorzy zdarzają się gorsi i lepsi- jak każdy człowiek
      jeden się nadaje do zawodu drugi nie- z drugiej strony czasami nie dziwie się
      ich reakcją- to wkońcu egzamin Państwowy a niektórzy poprostu nie powinni go
      zdawać ze swoimi umiejętnościami. to tak jakby wysłać ucznia podstawówki na
      maturę- nie ten poziom poprostu, tyle tylko że tych ubiegających się o prawo
      jazdy nikt nie ogranicza w ilości podejść do egzaminu i często takie sierotki
      przychodzą po 10 razy bo szkoda im wydawać pieniądze na douczenie się i liczą
      że za kolejnym razem jakoś to będzie i się uda. Rozumiem żal zdających bo niby
      skąd mają się nauczyć skoro nie każdy instruktor wkłada serce w swój zawód ale
      z drugiej strony nie można za niepowodzenia i braki w wiedzy oskarżać "złych
      egzaminatorów".
      • Gość: jytyjht Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 12:29
        jednak mozna oskarżac egzaminatorów ostatnio oblalem prawko bo nie otworzylem
        korka od spryskiwaczy to jest normalnie cyrk a nie word
        • Gość: Instruktor Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzam IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.08.07, 14:05
          A jak zdałeś egzamin wewnetrzny, gdzie też trzeba otworzyć
          zbiornik z płynem do spryskiwaczy ?
          Przecież instruktor Cie zapoznał co i jak należy robić na egzaminie
          i napewno potwierdziłeś egzaminatorowi, ze znasz zasady i kryteria
          oceny egzaminu. Czy brak wiadomości (a może umiejętności) to jest
          cyrk w WORD ? Pomyśl spokojnie kto tu jest winny.
    • jevii Re: każdy zaczyna od 'zera'... 24.03.07, 20:17

      Już padło kilka kwestii odnośnie ilości godzin.
      Wszyscy się zgodzimy, że 30 godzin to generalnie mało.
      Mało głównie dla tych osób, które nie mają swojego,
      prywatnego samochodu czy/lub rodzice nie posiadają
      auta. A pojeżdżenie wcześniej "tatuśowym" samochodem dużo
      daje - wówczas są jakieś podstawy i można zająć się czymś
      takim jak technika jazdy.

      Generalnie, mogłoby być, że przykładowo 20 godzin
      to zwyczajna nauka jazdy, zaczynając "to jest kierownica,
      a to jest pedał gazu". Może to smieszy co niektórych,
      ale...każdy zaczyna od zera, prawda?

      Natomiast kolejne np.20 godzin było by przeznaczone
      na szlifowanie techniki jazdy - tj. wszystkich
      tych umiejętności, które w dalszej częsci kursu
      kładły by nacisk na zachowanie się na drodze,
      tak by uświadomić kierowcy,że może być mordercą itd.

      Oczywiście barierą przede wszystkim zawsze są koszty
      a i powyższy mój pomysł wcale może w realu problemy
      nie zmniejszyć.

      Pozdrawiam
      jevii
      • Gość: Ed Re: każdy zaczyna od 'zera'... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.07, 22:35
        Niedługo dojdzie do tego,że prowadzący kurs zacznie od tego,to jest samochód i
        wskaże palcem.Poziom większości szkolonych jest mniej niż zero,trzeba otwarcie
        powiedzieć że na kursy wybiera się coraz więcej takich,którzy nigdy nie powinny
        otrzymać prawo jazdy.Nie trzeba szukać ciągle winnego w osobie
        wykładowcy,instruktora,egzaminatora,nie każdy musi być kierowcą.Trzeba nie mieć
        wstydu,by kilka razy podchodzić do egzaminu licząc na szczęście,takiemu nawet
        jak się uda zdać to i tak długo nie pojeżdzi.
        • cyryll Re: każdy zaczyna od 'zera'... 24.03.07, 23:02
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Niedługo dojdzie do tego,że prowadzący kurs zacznie
          > od tego,to jest samochód i wskaże palcem.

          A wiesz, że dawno, dawno tak było.
          ---


          > Poziom większości szkolonych jest mniej niż zero,

          Wybacz, ale po to idę na kurs, żeby się nauczyć, a
          nie dostać łaskawie papier, na to, co już dawno umiem.
          Odwrotnie. To właśnie małolaty pocikają 2 lata bez
          papieru po drogach furką taty mając wszystko i
          wszystkich gdzieś, aż w końcu "idą zaliczyć" na
          prawko. To lepsze ?
          ---

          > na kurstrzeba otwarcie powiedzieć że na kursy wybiera
          > się coraz więcej takich,którzy nigdy nie powinny otrzymać
          > prawo jazdy.

          Prawa jazdy - nie - prawo jazdy.

          Należy więc sprawdzić kubusia i powiedzieć.
          Nie stary. Wyluzuj. Z ciebie nie będzie kierowca.
          Szkoda Twojej kasy i naszego czasu.
          W przeciwnym razie to działanie z premedytacją
          i nabijanie ludzi w butelkę.
          ---

          > Trzeba nie mieć wstydu, by kilka razy podchodzić
          > do egzaminu licząc na szczęście,

          Trzeba nie mieć wstydu, żeby brać kasę za coś, czego
          się nie robi (uczy). Jeżeli ktoś podchodzi x razy do
          egzaminu, to coś tu jest nie halo. WAGAROWAŁ ?
          To maturę można pisać x razy. Ale jeżeli ktoś chodzi
          na zajęcia, zalicza jazdy i x razy nie zdaje - to coś
          tu śmierdzi.
          ---

          > takiemu nawet jak się uda zdać to i tak długo nie
          > pojeżdzi.

          Skoro Ty to wiesz, to taki fachowiec od nauki powinien
          to wiedzieć na wejściu. Po co więc zwodzić i łupić z
          niego kasę ?
    • cyryll Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina 24.03.07, 22:50
      Czytam... i powiem tak.
      Całe cyrki z prawkiem i egzaminami polegają na przedziwnym koktailu etyki i...
      mamony. Niestety, ze znaczną przewagą gustowania w mamonie jednak. Logika
      podpowiada, że nie leży w interesie instruktora/szkoły skuteczne nauczenie
      kursanta, który musi wrócić 3, 5 i 9 raz i zabulić (podobnie leczą lekarze,
      dentyści, itp. zaleczą, połechcą, ale w taki sposób, żeby jeszcze na kontolkę
      wpaść, żeby jeszcze po receptkę... innymi słowy "wróć do mnie").

      A wystarczyłoby instruktora i szkołę posadzić po innej stronie barykady.
      Wpłacasz kaucję 1/3 ceny kursu z zapisanie i "ocenienie" przez fachowca, czy
      rokujesz nadzieję. Kolejną 1/3 wpłacasz aportem, gdy przejdziesz "wstępne testy
      rokowań" - dla szkoły - za koszt nauczania. Pozostałą 1/3 masz "w skarpecie" /
      depozycie i to jest wynagrodzenie dla instruktora za WYUCZENIE i zdany egzamin
      swojego ucznia - bulony po fakcie. Wtedy instruktor miałby biznes nie w uczeniu,
      a w skutecznym NAUCZENIU jazdy (i pomocy na egzaminie ze wskazaniem na ucznia) i
      wręcz biciu się o jego powodzenie albo lojalnym uprzedzeniu już na wstępie, że
      nic z tego nie będzie. Nie urodziłeś się do kółka. Że nie rokujesz, a on i Ty
      "coś" zmarnujecie (Ty kasę, a on czas bez wynagrodzenia - bo i tak nie zdasz -
      więc nie dostanie swojej 1/3 płaconej "po"). Wtapiasz tylko 1/3 kasy i dużo
      mniej czasu. Nie dajesz sie doić w nieskończoność. Nie jesteś szantażowany
      (każdy po zaliczeniu kursu, godzin, itd. będzie przecież próbował zdać, ile razy
      miałoby to nie być).

      Gwarantuje Wam, że przy tak postawionym zakresie płatności / gwarancji /
      kompetencji nieoczekiwanie współczynnik "zdawalności" podskoczyłby o jakieś
      800%. Instruktor czepiałby się rzeczy istotnych a oblewałaby tylko prawdziwa
      sierota. Przecież od ucznia po instruktora wiemy, że człowiek uczy się jazdy
      dopiero sam własną furką.

      pozdr
      • Gość: Ed Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 20:51
        Widzę cyryll że jesteś po troszę mądrusiem,niby chcesz polemizować ze mną,ale
        poziom prezentujesz mierny.Nie dziwię się ponieważ pierwszy raz samochód
        zobaczyłeś na kursie jak piszesz,nic dodać.Napewno nie masz matury,a wnioskuję
        po pisowni,najpierw popraw swoją a póżniej pij do mojej,nic z tego co napisałem
        nie zrozumiałeś.Prawdą jest, że kursant uczy się dopiero jazdy własnym
        samochodem,ale z kursu ma wynieść PODSTAWOWĄ WIEDZĘ,o czym pisałem.Na jakie
        kursy się chodzi,tak się zdaje,są instruktorzy którzy robią to dla kasy i nie
        patrzą na rezultaty swojej nauki.Przyszły kandydat na kierowcę musi znalezć
        kurs na dobrym poziomie,ale wymagający nie są popularni,stąd taki poziom
        szkolenia i zdających.Nie jestem zwolennikiem kilkakrotnego zdawania,czy to
        kursu,czy matury,jak widać, to nawet zwierzęta przyswajają sobie naukę
        szybciej.Nic na siłę,ale o tym to już decydujący się na kurs powinien
        wiedzieć,o ile byłoby mniej wypadków.Gdzie jest zapisane że każdy musi mieć
        prawo jazdy,no gdzie??? Słaby system szkolenia odbija się na drogach,nie chcę
        marnie zginąć z powodu jakiejś miernoty,bo np. nie zna znaków
        drogowych.Wystarczy nie zapisywać się na słabe kursy i to będzie kres ich
        działalności.
        • cyryll Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina 25.03.07, 22:16
          >> Widzę cyryll że jesteś po troszę mądrusiem,

          Po pierwsze, dlaczego "po troszę"?
          Jestem mądrusiem na całego.
          Po drugie - skup się - "po trosze", nie "po troszę" :)
          LOL
          ---


          >> poziom prezentujesz mierny.Nie dziwię się ponieważ
          >> pierwszy raz samochód zobaczyłeś na kursie jak piszesz,
          >> nic dodać.

          Jasne. Każdy, kto widzi samochód po raz pierwszy na kursie
          musi prezentować mierny poziom. Gratuluję logiki :) LOL.

          A na poważnie. Gdzieś wyczytał, że JA pierwszy raz zobaczyłem
          ... itd. itd. Czytaj ze zrozumieniem :)
          ---


          >> Napewno nie masz matury,a wnioskuję po pisowni

          No... myślę, że sądząc po pisowni forumowicze sami
          wyciągną wnioski, kto tu NA PEWNO ma maturę, a kto
          jej nie ma Ed'ziu :) Kończ Waść, wstydu oszczędź.
          ---


          >> nic z tego co napisałem nie zrozumiałeś. Prawdą jest,
          >> że kursant uczy się dopiero jazdy własnym samochodem,

          Po co go więc oblewać w sytuacji, gdy parę centymetrów
          dalej podjedzie do pachołka przy parkowaniu tyłem ?
          Tak draka ?
          ---


          >> ale z kursu ma wynieść PODSTAWOWĄ WIEDZĘ, o czym pisałem.

          PODSTAWOWĄ. Zgoda.
          Jednak, jak czasami słyszę, za co oblany został ten czy tamten
          koleś, to scyzoryk otwiera się w kieszeni. Gwarantuję Ci, że na
          10 "taksiarzy" przynajmniej 5 oblałoby powtórny egzamin na prawko.
          Nie potrafią jeździć? Życie i droga nie mają za wiele wspólnego
          z tym, co tłucze się i czego wymaga się od ludków na kursach.
          I powiedz, że nie mam racji (?!?)
          ---


          >> Słaby system szkolenia odbija się na drogach,nie chcę
          >> marnie zginąć z powodu jakiejś miernoty,bo np. nie zna
          >> znaków drogowych.

          Dramatyzujesz :). Kto patrzy na znaki (no...chyba że w panice,
          w obcym mieście). Wystarczy zmienić (co często robi policja)
          jeden jedyny znak w mieście, stanąć 30m dalej i kosić mandaty.
          10 na 10 wskakuje na minę. Wszyscy bez kursów? Sami mordercy ?
          Nie osłabiaj.
          ---


          > Wystarczy nie zapisywać się na słabe kursy i to będzie kres ich
          > działalności.

          No, ale jaki jest ich poziom dowiemy się dopiero zmarnowaniu czasu
          i kasy.

          pozdrawiam
          • Gość: Ed Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 23:40
            Celem moim nie było poprawianie,myślałem ze wyraziłem jasno moje poglądy,dalej
            piszesz dyrdymały.Każdy po oblaniu egzaminu wini egzaminatora,a to że nie
            włączył kierunkowskazów przy zmianie kierunku jazdy,przejechał znak STOP,nie
            mówiąc o wyprzedzaniu itd.itp.Przez te parę centymetrów przy parkowaniu,tyłem
            czy przodem,mam poobcierany lakier na samochodzie z każdej strony i uciekają,to
            dziękuję.Mniej słuchaj a pójdż i zobacz taki egzamin, to zmienisz zdanie,ja
            byłem,tragiczny poziom.Jeżdżę ponad trzydzieści lat szcześliwie,ale nie raz
            koszula lepiła się do pleców.Jak się chce to można się dowiedzieć gdzie dobrze
            szkolą,trzeba zadać sobie tylko trochę trudu.Dziwne podajesz
            przykłady,taksówkarze,policja.Taksówkarze dawno powinni mieć samochody
            pomalowane na jeden kolor i jeden strój,wtedy nie jeżdziłaby cała rodzina i
            wszyscy sąsiedzi na piętrze,stąd ten poziom umiejętności.Przy zmianie
            organizacji ruchu na danej ulicy powiadamiana zostaje policja,stąd
            przyczajówa.Szanująca kierowców władza w innych miastach powiadamia o tym
            fakcie w lokalnej gazecie i radiu,niestety nasza władza do niczego się nie
            nadaje,ich ta sytuacja widać bawi.......
    • Gość: EN Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.03.07, 07:50
      Gość portalu: "goździk" między innymi napisał, że kadra egzaminacyjna to ludzie
      z "tych czasów", że mimo prób wykorzenienie z nich sku ...twa, gdzieś tam
      drzemią pierwotne instynkty "łowieckie". Dalej twierdzenia "postawa ignoracka"
      i "czepianie się bzdur" oczywiście dołożył do tego afery korupcyjne itd.
      Jestem zawodowo z tym problemem związany zdecydowanie dłużej niż piszący żyje.
      Byłem instruktorem i jestem egzaminatorem. Znam tę działkę z każdej strony.
      I zapewniam wszystkich, że powodem istniejącej sytuacji są przepisy obowiązujące
      w tym zakresie. System szkolenia i egzaminowania jest "chory".
      Dla informacji "goździka" podam, że prawie połowa egzaminatorów jest nowa,
      że gdyby mieli takie instynkty lub postępowali po sku ... ku to jeszcze więcej
      ludzi by nie zdało (oczywiście zgodnie z prawem). Nie czepiają się bzdur, ale
      to co muszą to muszą zrobić. Proszę nie zapominać, że przebieg egzaminu jest
      rejestrowany i każdy kto uważa, że zostało coś źle zrobione może odwołać się
      (złożyć skargę, którą rozpatruje Marszałek Wojew.) .
      Dlatego apel do "swoistej złośliwości egzaminatorów" jest zapewne skutkiem
      niezdanego egzaminu. Proponuję przebieg tego egzaminu spokojnie przeanalizować
      i ewentualnymi uwagi przekazać do Wojew. Ośrodka Ruchu Drogowego a nie do
      Państwowego Ośrodka egzaminowania, ponieważ takie w Polsce nie istnieją.

      • Gość: Ciekawy Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 08:12
        Ciekawy jestem gdzie i kiedy powstał ten chory system szkolenia i
        egzaminowania,może Ktoś pamięta?
        • Gość: EN Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.03.07, 08:30
          Proszę zajrzeć do Rozporządzenia umieszczonego w Dzienniku Ustaw nr 217
          z dnia 31.10.2005 r.
          • Gość: Ciekawy Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 08:56
            Dzięki.
          • Gość: instruktor Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 20:09
            13 można powiedzieć jest "starych" a ten chory system wymyślił pan F i pan W
            w 92 r ale muszę powiedzieć uczciwie idzie ku lepszemu i tak trzymać
      • Gość: gożdzik Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 07:12
        Rzecz się ma, jak Pan sam zauważył systemu szkolenia i egzaminowania,
        który mocno kuleje stąd też pojawiają się różne 'mity' krążące
        w szerszej opini publicznej nie od dzisaj.

        Z jednej strony uwagi zapewne godzą w poczucie misji tego zawodu.
        Z drugiej - same z siebie nie powstały.Wiele afer podsyca
        dodatkowo niechęć do egzaminatorów. Nie łatwo pozbawić się
        raz naklejonej "łatki", dla tego też - jak Pan deklaruje
        skladem nowej 'załogi' - stoi przed nimi nie lada wyzwanie.

        Generalnie, frustracja w tej kwestii narasta,
        dotykając - jak widać - obie strony.


    • jevii Re: wół nie pamięta jak cielęciem był 26.03.07, 08:09

      Kierowcy z wieloletnim doświadczeniem niejednokrotnie
      wykazjują brak odpowiedzialności (bardziej świadomy czy nie),
      do czego nie jest ławo sie przyznać, a "psioczenie"
      na 'początkujących' jest rzeczą najłatwieszą.

      Ile razy się zdarza osobie "objeżdzonej", nie włączyć np. kierunkowskazu,
      przełączenie świateł z drogowych na mijania itd. bo śpieszno,
      bo nie ma czasu, bo zaraz parkuję, bo (w odniesieniu do jakiegoś
      manewru) to takie oczywiste - ?

      Wcale to nie ułatwia początkującym - każdy najwięcej
      uczy się przez obserwację. Czy który kolwiek z kierowców
      o tym by pomyślał, tym bardziej,że osoby starające się o prawko
      są z regóły młode. To własnie jest to "życie".
      Podpatrując, człowiek kształtuje swoje nawyki.

      Wracając jeszcze do szkół jazdy. Już wiemy, że grono
      szkół nie może poszczycić się pietyzmem w kształceniu
      przyszłych kerowców...zatem, kto je kontroluje?


      • Gość: wmw Re: wół nie pamięta jak cielęciem był IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 08:54
        Piszesz głupoty,bierz przykład z dobrych kierowców.W każdym gronie znajdują się
        ludzie różnego typu,czy to będzie prokurator,ksiądz czy kierowca i w koło się o
        tym trąbi.Przyczyny kłopotów początkujących jest nie tylko jazda, ale i brak
        teoretycznej wiedzy,elementarnej zdolności przewidywania i zachowania na drodze
        wyniesionej ze szkoły czy kursu.Co innego analizowanie skrzyżowania na
        papierze,co innego wjeżdżając, gdzie sytuacja może się zmienić.Więc czy każdy
        patrząc na alkoholika musi przejąć jego nawyki,człowiek otrzymał dar myślenia i
        tylko trzeba umiejętnie go wykorzystać.
        • jevii Re: wół nie pamięta jak cielęciem był 26.03.07, 09:10

          Powyższa dyskusja traktuje o kłopootach związanych
          ze zdaniem własnie egzminu. Analogicznie - ten, kto
          zdał, posiada umiejętności zarówno praktyczne i teoretyczne.

          Reszta to 'doszlifowanie' nabytych już umiejętności.

          >Co innego analizowanie skrzyżowania na
          > papierze,co innego wjeżdżając, gdzie sytuacja może się zmienić.

          Otóż własnie - "sytuacja może się zmienić". W nawiązaniu do powyższego
          mojego posta - zmiana owej 'sytuacji' związana jest z naruszaniem
          przepisów drogowych przez kierujących.

          Oczywiście, konkluzja może być taka -
          zmiana owej 'sytuacji' związana jest z naruszaniem
          przepisów drogowych przez kierujących.Prowadzący pojazd, który
          nie ma doświadczenia jest - w samej rzeczy - kierowcą".

          Pozdrawiam
          j
          • Gość: wmw Re: wół nie pamięta jak cielęciem był IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 18:55
            Takie rozumowanie mnie rozbawiło i się nie dziwię już Tobie:
            >ten,kto zdał,posiada umiejętności zarówno praktyczne i teoretyczne.
            I właśnie wtedy po egzaminie powinien ustawowo jeżdzić z drugą osobą przez
            jakiś okres,zobacz statystykę wypadków,ile i jakie powodują wypadki.
            • jevii Re: wół nie pamięta jak cielęciem był 27.03.07, 07:35

              Ilość wypadków drogowych jest zastanawiająca,
              być może wynika z zaufania do swoich umiejętności,
              powodów można mnożyć.

              > I właśnie wtedy po egzaminie powinien ustawowo jeżdzić z drugą osobą przez
              > jakiś okres,

              Takie rowziązanie stosuje np. Fracnja. Gdzie świerzo upieczony
              kierowca może prowadzić pojazd ale wyłącznie pod opieką osoby
              z wieloletnim doświadczeniem itd.


              co prawda tez ma to swoje wady i zalety:
              nie głupi byłby też powrót do tzw. "zielonych listków".

              Pozdrawiam
              j
              • Gość: wmw Re: wół nie pamięta jak cielęciem był IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 08:58
                Obowiązkowo powinien być widocznie oznaczony pojazd z początkującym,kierującym
                pojazdem,bo trudno nazwać takiego delikwenta kierowcą.Zmienić znaczek zielonego
                liścia na inny,ponieważ spora grupa nie przylepiała z powodu tego dodawanego
                głąba.Ale jak to w życiu bywa,żeby ta rzeczywistość nie była taka
                piękna,przepisy zwykle piszą i wprowadzają ludzie mający kierowcę i siedzący na
                tylnym siedzeniu,a z tego miejsca wszystko widzi się inaczej.
                >Pozdrawiam.
    • Gość: open road Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.03.07, 11:40
      po pierwsze to pajace w ośrodku mogłyby zorganizować egzaminy tak żeby czekanie
      na nie trwało maksymalnie godzinę
      • Gość: pajac Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.03.07, 12:47
        To może pajacu powiesz jak to zrobić?
        • Gość: miki Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.03.07, 13:35
          Wydaje mi się że problem jest do rozwiązania.Otóż można każdej osobie wyznaczyć
          godzinę przyjścia z ewentualnym zapasem,jeżeli ktoś oblewa jazdę juz na placyku
          to egzaminator ma okienko i czeka na następną osobę.Myślę że skoro biorą tyle
          kasy to oni też mogą sobie poczekać.Role powinny się odwrócic.Mój syn chodzi na
          kurs i wydaje mi się że za 1 razem nie zda bo taka jest kolej rzeczy,
          przecież "oni" muszą z czegoś żyć.Ale burdelik jest niezły.Powinni panowie z
          Ośrodka Egzaminacyjnego wziąść sobie do serca nasze komentarze.Trochę luzu i
          nie stresować tych młodych ludzi bo nie jeden z was nie jeżdzi wg.tych
          cholernych przepisów i przestrzegania centymetrów.Pozdrawiam wszystkich
          kursantów.
          • Gość: DOKLADNIE Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.03.07, 13:54
            dokladnie tak jak wyzej :) sam wracalem z panem i widzialem co on robi.. albo
            chcial pokazac klase jak sie jezdzi lamiac dozwolona predkosc gwaltowne
            hamowania az lecial na przod.. jak by hamulca nie mial wyczutego :P
          • Gość: abc Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 21:45
            Dobra, można tak zrobić ale Pana syn będzie zdawał egzamin dopiero w
            listopadzie, tak się wydłuży kolejka.
            • Gość: Ciekawy Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 09:28
              Proszę zobaczyć,temat się rozwinął,udział bierze egzaminator,instruktor,a
              młodych adeptów kierownicy brak.Za jednego tatuś pisze,że napewno za pierwszym
              razem obleje,nie mogę zrozumieć skąd wie,z własnego doświadczenia?Jest okazja
              dowiedzieć się bezpośrednio,niestety cisza,jazgot jest dopiero po oblaniu
              egzaminu.Syn zdał egzamin za pierwszym razem,często w domu dyskutowaliśmy,jazdę
              miał tylko na kursie i do dzisiaj żyje w przyjażni z instruktorem z kursu.
              • Gość: gożdzik Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 09:54

                Widzi Pan, jest to okazja nie tyle co do wylania swoich żalów,
                a - każda konstruktywnie myśląca jednostak - przmyśli problem
                i być może ktoś wpadnie na pomysł jak np. zreorganizować przepisy
                koordynujace organizację egzminu itp. Bo dostrzeże problem.

                Nie było by "płaczów" za oblany egzamin, czy za kolejne
                podejście do niego, gdyby nie koszty.Pomijam całą resztę kwestii
                odnośnie funduszy ulokowanych szkołach, bo dyskusja powyższa
                o tym juz się toczy.
                • Gość: kursant Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.08.07, 15:51
                  ile razy zdawalem za kazdym razem gdy patrzylem na egzaminatora i na
                  jego wyraz twarzy i podejscie do mnie.. to pozal sie Boze :/ nie
                  moja wina jak maja problemy w domu zeby sie na nas wyrzywac swoimi
                  fochami itp. podczas jazdy jak typowe gbury siedza a wracajac do
                  osrodka jak widzialem jak oni prowadza to juz szkoda slow. jak
                  mialem dodatkowe jazdy sami instruktorzy mowili.. ze dobrze jezdze i
                  sie dziwia ze nie moge zdac.. i ze zdam jak bede mial szczescie a
                  nie. CHWDE
            • Gość: Miki Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.03.07, 14:52
              A co to mają tylko jednego egzaminatora w tym ośrodku? Przecież może być
              utworzone kilka komisji egzaminacyjnych.Wszystko jest do rozwiązania tylko
              więcej inicjatywy od owych panów egzaminujących i ich kierownictwa.Pozdrawiam i
              poddaje projekt do przemyślenia.
              • Gość: Dziwny Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.dzi.vectranet.pl 27.03.07, 21:52
                Jasne, że jest tylko jeden egzaminator, który egzaminuje dziennie ok. 150 osób
                i w tym obsługuje Kłodzko.
                Lubie czytać takie "posty".
                Czy rzeczywiście w tym WORD-ie nikt nie myśli ?
                Czy muszą pracować zgodnie z jakimiś przepisami ?
                • Gość: .... Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 27.03.07, 21:59
                  należy stosować się do odpowiednich procedur jakie narzuca kierownictwo z
                  innych miast...
                  • Gość: kursant Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.08.07, 15:52
                    ile razy zdawalem za kazdym razem gdy patrzylem na egzaminatora i na
                    jego wyraz twarzy i podejscie do mnie.. to pozal sie Boze :/ nie
                    moja wina jak maja problemy w domu zeby sie na nas wyrzywac swoimi
                    fochami itp. podczas jazdy jak typowe gbury siedza a wracajac do
                    osrodka jak widzialem jak oni prowadza to juz szkoda slow. jak
                    mialem dodatkowe jazdy sami instruktorzy mowili.. ze dobrze jezdze i
                    sie dziwia ze nie moge zdac.. i ze zdam jak bede mial szczescie a
                    nie. CHWDE
                    • Gość: Tactical seckt Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 09.08.07, 16:05
                      u mnie na roku był bardzo trudny egzamin z łaciny, za pierwszym
                      razem zdało tylko 10 osób prawie na sto (w tym ja), reszta
                      oczywiście miała wielkie pretensje do wykładowcy.....podobnie jest z
                      wami i z waszym podejściem do egzaminu....jaką ma mieć minę
                      egzaminator który patrzy na tych wszystkich tłuków, którzy nie
                      odróżniają pedała gazu od sprzęgła....też byłabym niezadowolona
                      egzaminując te same osoby, które popełniają wiecznie te same błędy w
                      dodatku w tych samych miejscach....czasem mi was żal....widzicie
                      winę wszędzie, tylko nie w was samych
                    • Gość: zet31 Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 09.08.07, 20:17
                      Szkoda mi Ciebie a to dlatego że jeszcze nie masz prawa jazdy i zero
                      doświadczenia w poruszaniu się po drogach publicznych a już umiesz oceniać a
                      nawet egzaminować innych. Nie urastasz im do pięt i jeszcze długo nie będziesz
                      posiadał umiejętności takich jak egzaminatorzy więc najpierw pomyśl a póżniej
                      wykonuj. Natomiast informacja instruktora że dobrze jeżdzisz jest wielką
                      niewiadomą. Zastanów się nad sobą.
                      • Gość: kursant Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.08.07, 22:28
                        Jeden instruktor mi tego nie mowil.. specialnie kupilem sobie
                        godziny u kilku instruktorow z innych szkol, tych ktore sa na
                        pierwszych listach.. i kazdy z nich mi gadal ze dziwia sie ze nie
                        moge zdac bo z nimi na kazdej 1kierunkowej itp. zero bledu..
                        niestety jestem trochu nerwowy i sie denerwuje na egzaminie ze
                        zrobie chodz maly blad co nie zagraza bezpieczenstwu ale jak zwykle
                        pretekst do uwalenia, a pisze tak bo wiem jak koledzy zdawali i
                        jakie bledy popelniali ze powinni od razu sie przesiac a jednak
                        jechali dalej.. wiec 70 % umiejetnosci i 30 % podejscie egzaminatora
                        to masz zdane.. bo jak chce Cie uwalic to i tak zrobi ze Cie uwali.
                        • Gość: matek Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 18:59
                          Mówisz że jeżeli egzaminator chce cię uwalić to uwali, a niby w jaki sposób,
                          przecież egzamin jest nagrywany i jeżeli coś będzie nie tak to zostanie
                          powtórzony. Jeżeli ktoś umie jeździć i jest do tego stworzony to na pewno
                          egzamin zda. A może ty się po prostu nie nadajesz na kierowcę i nikt ci jeszcze
                          tego nie powiedział? A instruktorzy mówili Ci że jeździsz dobrze, bo wzięli kasę
                          za twój dokształt. Ktoś kto w ważnych momentach życiowych nie panuje nad swoimi
                          emocjami, niech lepiej nie jeździ samochodem.
                          • Gość: cas.X Re: Wałbrzyski fenomen-Państwowy Ośrodek Egzamina IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 10.08.07, 21:13
                            nareszcie ktoś mądrze mówi,popieram w 100%
Inne wątki na temat:
Pełna wersja