Gość: pasazer
IP: *.ssp.dialog.net.pl
17.09.07, 20:25
Napisze to tutaj, bo jak znam zycie, piszac na stronie zdiku nawet
tego nie przeczytaja, zauwazylem pare dziwnych rzeczy:
1. odkad zlikwidowali wieczorne "3" musze wracac ostatnia "2" a
potem "D" i tu pierwsza niespodzianka, jeszcze ani razu nie zdarzylo
sie, zeby ostatnia "2" jechala punktualnie. Planowo jest o 22.46
(przystanek dluga-lidl), zazwyczaj jedzie o 22.40 - 22.42.
2. ostatnie "D" - tu również nijak ma sie rozklad do rzeczywistosci,
Przystanek dluga-tp.sa, planowo 23.04, w praktyce 23.00-23.02.
Dobrze ze chociaz dorzucili jeszcze jedno "D" ale i ono ni jak sie
rozkładu nie trzyma.
3. tyle o wieczornych sytuacjach, ale za dnia nie jest wcale lepiej.
linie z podzamcza, pomimo remontu wieniawskiego co powinno opoznic
im wyjazd w droge powrotna, potrafia i tak przyjechac 2-3 minuty za
wczesnie.
Niewiem jak jest na innych liniach, ale pewnie podobnie. Ja rozumiem
ze kierowcom sie do domu spieszy, ale dopoki nie ma w walbrzychu
nocnych linii, to niech maja na uwadze, ze jezeli jeden z drugim, na
ostatnim kursie ucieknie to pasazerowi zostaje dymanie z buta. W
zwiazku z tym sie pytam, na co do jasnej cholery wam podwyzki
biletow, skoro nie potraficie szanowne MPK/ZDiK zadbac o podstawowe
realizowanie wlasnych uslug