Gość: Gregor
IP: *.wlb.vectranet.pl
12.10.08, 15:09
Dałem dziewczynie na kurs u tego typa i muszę się wyżalić. Jazdy
trwają po 40 min góra, bo koles nie zdaza na kolejne z innymi
kursantami...jego panda sie sypie...ma stala trase na kazdej
jezdzie...30km/h to juz wygorowana predkosc u niego a kursanci nie
znaja takigo biegu jak 3 już nie mowiac o 4 czy 5... na dodatek pali
papierosy w aucie i ogolnie niezly z niego "luzak" w zlym tego slowa
znaczeniu. Jak sam stwierdzil "teorii nie chce mu sie prowadzic"
wiec zorganizowal ok 6 godzin i dal sobie spokoj...piszcie co
chcecie ale ja tego goscia nie chce widziec na oczy. Gorzej z kasa
ktora juz wywalilem w bloto bo dziewczyna bedzie musiala sobie
dokupic jazdy gdzie indziej. Porazka w tej szkole