Strojniak - kiedy go wreszcie odsuną od pracy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 08:25
co chwile same wpadki. Tylko pacjenci muszę przez niego cierpiec.
nie rozumiem czy go rutyna gubi, starość czy inne coś.
zapomniał już dawno przysiege Hipokratesa.
    • Gość: abcde Re: Strojniak - kiedy go wreszcie odsuną od pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 08:41
      Dziwi mnie Twoja wypowiedź bo nigdy nie słyszałam o nim złego zdania a co do
      tego jak mnie leczy ciężko mi powiedzieć bo popraw znacznych nie ma ale gorzej
      też nie jest.. no nic .. może czas na zmianę lekarza..
      • Gość: polonez Re: Strojniak - kiedy go wreszcie odsuną od pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 07:06
        nie wyrzucą- przecież to zastepca ordynatora...
        choć to prawda że ma coraz więcej wpadek. znajomej ostatnio nie
        zdjął wszyskich szwów po porodzie - i po miesiącu tygodniowy szew
        się zaczął ropieć!!! szkoda gadac- niechby go tak samo traktowali
        ludzie jak on ich traktuje.
        Nie mam szacunku do partaczy!
        • Gość: NANA Re: Strojniak - kiedy go wreszcie odsuną od pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.09, 10:01
          Jejku tylko nie Strojniak. Zupełnie przypadkiem kiedyś do niego
          trafiłam, to nie lekarz , to weterynarz i powinien krowy badać.
          Gruboskórny cham, niemiły, powinien już dawno siedziec w domu , a
          nie krzywdzic kobiety. Ja uciekłam z fotela!!!!!!!!!!!!!!Nigdy
          więcej!!!!!!!!!!!11
          • Gość: a Re: Strojniak - kiedy go wreszcie odsuną od pracy IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.06.09, 12:16
            on pracuje w szpitalu polozniczym??? mam nadzieje, ze na niego nie trafie jak
            bede rodzic :/
            • Gość: livia Re: Strojniak - kiedy go wreszcie odsuną od pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.09, 14:20
              Chodzilam do niego w pierwszych miesiącach ciązy,której się
              doczekalam po 10 latach,ale zrezygnowalam.Pokłóciłam się z nimi
              wyzwalam od niekompetentnych. Nie informował mnie jakie robi
              badanie,niedelikatny,wręcz gbur.Okno otwarte na oscież podczas
              badania ginekologicznego a poza tym przepisuje leki starej daty,które
              w ciąży moga zaszkodzić.Mam wrażenie jakby pracowal dla urzędu
              ststystycznego w przepisywaniu zacofanych leków.Najlepiej gdyby
              przychodzily do niego niemowy,bo tylko marudzi pod nosem.Nie potrzeba
              nam takiego lekarza,są duzo lepsi a Strojniak do lamusa.Lekarz musi
              informować pacjenta a nie pacjent ma sie wszystkiego domyślac.To jest
              taki typ czlowieka,że lubi aby sie go bać.Polecam ginekolog Moskwiak-
              Kolodziejek ze Świebodzic.Fantastyczna ginekolog i przede wszystkim
              kompetentna.
              • Gość: Monika Sorry za długość :)Temat rzeka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 00:37
                OJ TYLKO NIE STROJNIAK!!! Ja przez tego chama bym o mały włos ciąży nie straciła. Byłam u niego 2 razy i po każdym jego badaniu lądowałam na patologii z krwawieniami spowodowanymi jego niedelikatnymi wręcz strasznymi badaniami. Byłam u niego raz żeby potwierdzić ciąże ok. 6 tyg. i w ten sam dzień szpital i po wypisaniu ze szpitala z wypisem i tym razem zdążyłam dojechać do domu i się zaczęło na nowo i od tego momentu nie chciałam nawet o nim myśleć. W końcu trafiłam na super lekarza którego poznałam w trakcie pobytu w szpitalu dr Arkadiusza Jastrzębskiego- super fachowiec, a przede wszystkim człowiek nie jak to chamisko. Dodam też że po porodzie miałam tez niemiły kontakt ze Strojniakiem gdy mi po cesarskim cięciu zakażenie się wdało i blizna nie zarastała tylko ropiała to on dopiero na 5 dzień gdy przy ściąganiu szwów mu się całkiem rana na nowo rozeszła doszedł do tego ze od tego mogę mieć wysoką temperaturę a wcześniej to ani razu nawet nie oglądnął rany tylko zwalał gorączkę na piersi i pielęgniarki i ja co chwile musiałyśmy robić mi masaże ( przydało się bo karmiłam z dużym powodzeniem po tych przejściach przez 2 lata). Aha i jeszcze że ciąża była świadomą decyzją wiec chciałam wszystkiego co najlepsze dla maleństwa wiec spytałam o badania prenatalne żeby się upewnić czy wszystko dobrze lub gdy nie to szybko pomóc a on zaczął mnie opierniczać że jak by co to i tak nie usunę i w ogóle a ja mowie ze chodzi mnie o dobro i zdrowie dziecka a nie o ewentualne specjalne szukanie wad by moc usunąć ciąże ale nie przetłumaczysz - a tak dużo słychać o wczesnej profilaktyce! Dawno powinni go usunąć ze szpitala i w ogóle odsunąć od wykonywania zawodu. Córcia ma prawie 5 lat a to wszystko jeszcze jak by było wczoraj :) Dr Jastrzębski Wielkie Dzięki!
                • Gość: znudzony Re: Sorry za długość :)Temat rzeka! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.09, 09:33
                  Gość portalu: Monika napisał(a):

                  > Byłam u niego 2 razy i po każdym jego badaniu lądowałam na
                  > patologii z krwawieniami

                  Oż qrwa! Kobieto, ja akurat jem.

                  Czy wy, baby, nie możecie sobie pisać o tak intymnych sprawach na
                  swoim babskim forum? Czy nie wystarczy zwyczajnie napisać, że pan dr
                  X to cham i taki czy owaki? Musisz wdawać się w szczególy na forum
                  publicznym? Wystarczy, że media informują nas o wystającym z kuciapy
                  Brittney Spears tamponie i zaplamieniu przez jej krew menstruacyjną
                  pożyczonych ciuchów. No chyba są jakieś granice przyzwoitości? !!!
                  • Gość: złooooo Re: Sorry za długość :)Temat rzeka! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.09, 12:25
                    to jest forum publicznejak nie chcesz to nie czytaj proste
                    • Gość: do znudzonego Re: Sorry za długość :)Temat rzeka! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.09, 13:58
                      Spadaj stąd malkontencie.Znajdż sobie temat ,który cie
                      zainteresuje.Może puste wybory miss ?
                      • Gość: ciężarna Re: Sorry za długość :)Temat rzeka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 10:02
                        Masakra...trafiłam raz do tego lekarza i ryczeć mi się chciało jak od niego
                        wyszłam. Nakrzyczał na mnie,że biorę tabletki antykoncepcyjne - że to nie
                        cukierki,itd. Co do sposobu w jaki bada,to weterynarz mojego kota jest bardziej
                        delikatny. Nie będę wypowiadać się w kwestii stawianych diagnoz,bo szybko
                        uciekłam do innego ginekologa. Pan Strojniak to cham,gbur,przekonany o swojej
                        nieomylności prostak.Moim zdaniem lekarz powinien przez cały czas się
                        dokształcać i śledzić osiągnięcia medycyny, a nie zatrzymać jakieś 20 lat temu.
                        Teraz jestem w ciąży i mam nadzieję,że nie będę rodzić na jego dyżurze.
Pełna wersja