Dodaj do ulubionych

szukam położnej ze szpitala w Trzebnicy

19.07.05, 10:51
Dziewczyny, prosze o pomoc w znalezieniu poloznej z Trzebnicy. Moze znacie
kogos wartego polecenia do porodu. dzieki i pozdrowka dla
młodych mamusiek, u mnie termin na 6/10
Obserwuj wątek
    • pauka_22 Re: szukam położnej ze szpitala w Trzebnicy 23.07.05, 16:09
      Hej:))
      jak pewnie czytałaś ja też rodziłam w Trzebnicy i wiesz mi że wszystkie położne
      są tam w porządku i raczej nie trzeba załatwiać sobie jakiejś do opieki, bo
      wierz mi naprawdę solidnie się tam Tobą zajmą! lepiej pomyśl o tym, czy nie
      warto by było żeby był przy Tobie mąż!? zresztą zadzwoń tam do szpitała i może
      tam ci dokładnie powiedzą, która z położnych byłaby chętna!?
      pozdrawiam i gratuluję wyboru szpitala!!!!!
      POWODZENIA I TRZYMAM KCIUKI!!!!!

      Oliwka moja kochana córeczka
      październikowa Oliwka
        • anetta75 Re: szukam położnej ze szpitala w Trzebnicy 25.08.05, 10:23
          powiem Ci to samo - prywatna położna jest tam niepotrzebna. Wszystkie bez
          wyjątku połozne i pielęgniarki spotkane przeze mnie w tym szpitalu były miłe i
          pomocne. Rodziłam w lipcu tego roku i był to mój 2 poród, więc mam porównanie z
          innym "klasycznym" oddziałem. Szczególnie zaimponowało mi jak tamtejszy
          personel opiekuje się pierworódkami, gdyby tak wyglądał mój pierwszy poród,
          wszystko byłoby dużo łatiwejsze. Polecam.
    • wyrena Re: szukam położnej ze szpitala w Trzebnicy 12.09.05, 14:44
      Witaj, drugie dziecko rodziłam w Trzebnicy, bardziej z przypadku niż wyboru,
      gdyż tego dnia nie było miejsca na Brochowie i zamiast na "1 maja" wolałam
      pojechać do osławionej Trzebnicy. Nie żałuję, nikomu nie zapłaciłam a opieka
      była świetna. Miły lekarz, świetnie położne - a wszystko w ramach kasy
      chorych :-). A odłożone na położną pieniążki lepiej zainwestować w fajny
      wózek... Powodzenia!
    • agrzys Re: szukam położnej ze szpitala w Trzebnicy 15.09.05, 11:39
      Miła dziwczyno, mysle, że połozna w tym szpitalu nie jest ci potrzebna, bo
      mniej wiecej wszystkie sa jednakowe. Ale najbardziej wyrozumiala jest kobitka
      ktora kiedys prowadzila czy jeszcze prowadzi tam szkole rodzenia. Możliwe, ze
      jest to ta Marzenka o ktorej juz byla mow3a wyzej.Przebywalam w tym szpitalu
      okolo 3 tygodni. Widzialam i słyszalam wiele rzeczy. Moj skarb pojawil sie po
      terminie 3 tygodnie poźniej. Moim błedem bylo to ze nie mialam tam lekarza
      prowadzącego. Byli przekonani, że moja ciaza nie jest przenoszona, wody nie sa
      zielone i nierozwarta szyjka. Musze podkreslic, że szpital staje na głowie zeby
      kazda kobieta urodzila naturalnie. Cesarke ci zrobia tylko wtedy kiedy zobacza
      ze faktycznie leca ci zielone wody po nogach a ty juz jestec po trzech
      kroplwkach oxytocyny, wiec zastanow sie. Szpital podzielilabym na dwie czesci,
      na patologie i porodowke. O tych dwoch czesciach szpitala mam dwa rozne zdania.
      Jesli juz wiesz ze rodzisz i napewno urodzisz sama, to mozliwe, ze nie
      pozalujesz, lecz jezeli jestes "juz przeterminowana" to sie zastanow. Lepiej
      jedz do tego szpitala, gdzie masz lekarza prowadzącego!!!
      Moim celem nie jest zastraszanie, lecz własne zdanie, ktoreby mi napewno podjac
      słuszną decyzje jeszcze przed porodem. Trzymam kciuki za udany porod.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka