Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego...

01.09.05, 15:03
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa porodu rodzinnego w tym
szpitalu, ile kosztuje ta "przyjemność" i jak to wszystko się załatwia, czy
trzeba wcześniej zgłaszać, że chce się rodzic z mężem?
Obserwuj wątek
        • amelia791 Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 01.09.05, 19:21
          Ja urodziłam synka na Kamieńskiego rok temu. Poród rodzinny z mężem, jeśli sala
          do porodów rodzinnych jest pusta to wchodzicie tam razem,płacicie też w
          momencie przyjęcia do porodu na sali przyjęć 150 zł. Ja musiałam trochę
          poczekać bo przede mną urodziła jedna dziewczyna i trzeba było zdezynfekować
          salę, ale miałam wtedy bardzo małe skurcze więc mogłam czekać. Jeśli zaś sala
          będzie zajęta to rodzisz z mężem na sali ogólnej, ale za kotarą, żeby inni nie
          widzieli. Poród miałam ciężki więc i wspomnienia traumatyczne, jedno jest pewne
          że jeśli masz niski próg bólowy to nie radzę tam rodzić bo nie ma tam
          możliwości znieczulenia. Radzę też opłacić położną, będziesz miała komfort, ale
          to kosztuje około 500 zł. Jak nie zapłacisz to będą takie momenty że pies z
          kulawą nogą się tobą nie zainteresuje, niestety były tam też takie bezduszne
          położne .... brrr.... Radzę więc nie oszczędzać, wtedy wspomnienia z porodu
          będą milsze.
    • agazem Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 02.09.05, 06:08
      a ja tam rodzilam w kwietniu tego roku , i jstem zadowolona. Miaam tez
      rodzinny, mąz byl przy mnie. w moim przypadku oplacilam tylko rodzinny, nie
      mialam poloznej. ja naleze do osob, ktore maja niski prog bolowy, ale porod
      przyjmowala mi taaaka, polozna, ze do rany... spanikowalam, podawano mi tlen,
      prawie nie zemdlalam, a opieka byla bez uwag. jedyne co, to na sali noworodkow,
      nektore siostry nie do życia :P pozdrawiam
      • ir_ir Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 06.09.05, 13:57
        Witam!Mam zamiar w październiku tam rodzić.Czy trzeba mieć własną koszulę do
        porodu no i na późniejszy pobyt w szpitalu czy dają szpitalne ubrania.Pierwszy
        raz rodziłam tam ponad 10 lat temu (w sumie mam pozytywne wspomnienia)ale wtedy
        chodzilo się tam w przykrótkich szpitalnych koszulach z wielkim dekoltem i w
        szlafrokach które niewiele zakrywały.Nie było mowy o żadnych odwiedzinach
        dzieciaczki tatusiowie mogli oglądać przez monitorki(o jakości tego przekazu
        lepiej nie mówić).Z tego co słyszę warunki bardzo się zmieniły od tamtego czasu.
    • agaw00 Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 03.09.05, 18:40
      ja ostatnio miałam nieprzyjmenośc znaleźć sie na Kamienskiego na patalogii ale
      w między czasie pospacerowałam po porodówce - reasumując najkrócej moja noga
      juz tam więcej nie postanie. A z opinii matek jakie słyszałam i czytałam na
      forum to az ciary mnie przechodza czy to jest szpital czy masarnia:( nie
      chciałąm cie przestarszyc ale największa wada tej placówki jest jest ogromny
      rozmiar i dlatego nikt tam nie panuje nad sytuacją a tragedie mam o których
      czytałam nadają sie do prokuratury.
      Może ktos mnie skrytykuje ale ja mam takiego pecha ze zdazyłam juz przezyc
      koszmar nie tylko na kamienskiego ale i na 1 Maja i na Dyrekcyjnej a o
      Brochowie i Akademii medycznej słyszałam straszne historie - z tego wszystkiego
      zdecydowałam sie nie rodzic we Wrocławiu.
      Może dziewczyny które mile wspominają cały pobyt miały wiele szczęscia i ich
      zdrowe maleństwa tez albo nie mają porównania jak na prawde może być godnie i
      na poziomie. Same plusy natomaist słyszałam o Trzebnicy ale dla mnie to za
      daleko:(
      • kozaczek25 NIe zrazaj sie:) 03.09.05, 21:59
        Ja tez zamierzam tam rodzic i tez sie juz tyyle naczytalam,ze glowa mi peka!Ale
        trzeba byc dobrej mysli,nastawic sie pozytywnie,usmiechac sie i napewno
        wszystko pojdzie gladko.Dziewczyny naprawde duzo zalezy od naszego
        podejscia.jesli bedziemy obrazone na caly swiat,ze mamy znosci takie meki,to
        beda nas odbierac inni ludzie podobnie.A wiec glowa do gory :)))))))))))))))
    • malaszu Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 07.09.05, 00:56
      Rodzilam na Kamienskiego ponad rok temu a szpital tan znam, bo bylam tam takze na patologii dwukrotnie.

      Wrazenia:
      wszedzie sa ludzie wspaniali i niestety nie - tam rowniez. Dotyczy to zrowno poloznych na patologii ciazy, porodowce jak i na sali noworodkow.
      Przy porodzie polozne mialam super (z przypadku), "walczyly jak lwice" by dziecko urodzilo sie zdrowiutkie i wszystko bylo ok.
      Na noworodkowym oddziale bylo rozmaicie. Dziecko mialo klopoty ze ssaniem. Jedne pomagaly przystawiac dziecko, sprawdzaly czy dobrze ssie, inne nie i byly nieprzyjemne. Nie trzeba sie zalamywac, jak jedna niefajna, isc do drugiej (dyzury sa zawsze min. podwojne). Dobrze tez wyslac meza- widok bezradnego faceta nie wiedzacego np. jak przewinac, wyzwala aniola z kazdej bezdusznej poloznej. serio! To dziala - wyprobowalam :)
      Powodzenia! To przeciez tylko kilka dni, zleci szybko (nawet jesli nie bedzie idealnie)
      • olastra Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 21.09.05, 21:37
        wszedzie jest tak samo: sa Ci lekarze i polozne, ktore sa przyjazne a sa tacy i
        takie, ktorzy chca odbebnic swoje i isc do domu nie przejmujac sie niczym. Ja
        rodzilam na Kamienskiego i bylo dobrze. Pamietaj! W ktorym szpitalu byś nie
        byla to zawsze znajdzie sie jakis bezduszny/a osoba.Ale jak pisala moja
        poprzedniczka- to tylko kilka dni :) powodzenia!
    • aniak25 Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 22.09.05, 17:14
      Je tez rodzilamna kamienskiego i jestem bardzo zadowolona. I z rozmow z kolezankami ktore byla tam w tym samym czasie jakos zadna nie nazekala. Mialam ciezki porod, skurcze przez 24godziny, noc na porodowce ogolnej podlaczona do ktg, nad ranem zadzwonilam po meza bo nie bylo rozwarcia a ja zeczelam sie bac. Przszlismy na sale porodow rodzinnych po prysznicu, odeszly mi wody (a raczej polozna pomogla zeby odeszly) dostalam oxy zeby wszystko przyspieszyc. Ja zaczelam tracic przytomnosc wiec dostalam tlen a potem przyszla moja pani gin i zazadzila cesarke. Ogolnie wiec porod nie byl przyjemny. Sadze ze fajnie jak pracuje tam twoj lekarz wtedy zawsze jest lepiej ale tez lekarz nie jest przy porodzie potrzebny tylko polozne a one sa naprawde super. Ja tez uslyszalam cos co mnie zabolalo ale potem jak ta kobitka zobaczyla rano ze ja dalej sie mecze to robila wszytsko zeby pomoc mi urodzic. Niestety skonczylo sie cc. Ja polecam ten szpital. Lekarze i polozne sa bardzo ok. Teraz jest jeszcze po remoncie i mysle ze fajnie tam rodzic. Maja tez dobrysprzet ratujacy noworodki. Na noworodkowym tez bylo ok tylko tam trzeba po prostu pojsc i powiedziec lub poprosic. I nie dziwie sie ze jest tam ciezko bo sa na zmianie 2 polozne ktore maja do obsluzenia 27mam i 27 noworodkow. Acha po cc zawiezli mnie na patologie bo na noworodkach nie bylo miejsca a polozna przyniosla mi malego zaraz po i przystawila do piersi.
      Jesli chodzi o tzrbnice to miesiac temu rodzila tam kolezanka i kilka dziewczyn z naszego forum. wszystkie byly zadowolone opieka i warunkami. Ale oni tam nie maja sprzetu ratunkowego i jak cos sie dzieje to wioza do wroclawia,no wiec po co tracic czas. Tu sie rozchodzi o zycie mojego dziecka i w tej kwestii nie bede ryzykowac.
      PS Jak bede rodzic drugie dziecko to tez wybiore kaminskiego
      pzdrawiam
    • ama.mama Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 31.10.05, 23:14
      nie do wiary, ja to samo co Amelia791 - i tez mam na imię Amelia. poród
      okrutnie cięzki, omdlewałam, a mi cesarki nie zrobili, brak znieczulenia -
      porodówka nie ma swojego anestezjologa na etacie, jest jeden na kilka
      oddziałów. dodam do Amelii, ze gdy na ogólnej sali w czasie Twojego porodu
      rodzi też inna kobieta, to męża wypraszają i rodzisz sama (za kotara), no i
      jeszcze dodam, że ogólna sala jest przechodnia i ja na przykład słyszałam
      rozmowy o jakichs imieninach, co mnie do szału doprowadzało, a przy stoliku
      siedziała położna i stukała na maszynie.. nie maja komputera i wklepują
      wszystkie dane, badania noworodków, punkty Apgar na maszynie przy sali
      porodowej. jeśli masz możliwość, załatw sobie jakąś dobrą położną
      • mr24 Re: Do dziewczyn, które rodziły na Kamińskiego... 03.11.05, 09:05
        Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi! Jestem już szczęśliwą mamusią,
        zdecydowałam się rodzić na 1 maja gdyż wcześniej wylądowałam tam na patologii
        ciąży dwa razy i w sumie nie było źle. Miałam poród rodzinny, położna najlepsza
        jaką można sobie wymarzyć, lekarz nie był potrzebny, przyszedł dopiero na
        zszywanie krocza. Mimo złej opinii o tym szpitalu polecam go szczerze, na
        oddziale noworodkowym było trochę gorzej, ale z mężem przy boku da się
        wytrzymać te kilka dni.
        • mamaguci Gratulacje!! 04.11.05, 00:07
          tez rodzilam na maja, ale przez cc:)lezalam tam od chyba 26 tyg ciazy wiec
          poznalam szpital od podszewki:).Kowalska stala sie moja przyjaciolka:)pozdrawiam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka