Dodaj do ulubionych

Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą

11.01.04, 16:49
Twierdzenia o rzekomym homoseksualiźmie wielkich ludzi wywodzą sie z dwóch źródeł. Od wrogów wielkich jednostek (np. absurdalne oskarżenia Napoleona, czy Cezara przez ich nieprzebierających w środkach wrogów)... i od homoseksualnego lobby, które próbuje w każdej wielkiej osobie dopatrzeć się homoseksualisty, żeby polepszyć swój wizerunek w oczach opinii publicznej i polepszyć samopoczucie (podobnie jak Żydzi próbują dopatrywać sie Żyda w paru znanych osobach).
Zwykle "dowody" na homoseksualizm w takim przypadku polegają na chorych skojarzeniach i wyszukanych insynuacjach.
Najwiecej do plucia na wielkich ludzi przyczynił sie chyba Freud i jego żenujące gnioty.
Freud na przykład zbłaźnił sie, wyciągając wielce wyszukane wnioski i odniesienia do mitologii egipskiej w stosunku do faktu z dziecinstwa Leonarda, kiedy to w kołysce został on uderzony w usta parę razy ogonem przez kanię (po ang. kite). Freud czytał tłumaczenie niemieckie, gdzie słowo "nibbo" użyte przez Leonarda zostało błędnie przetłumaczone jako "Geier"- sęp. Całe misterne wnioski psychoanalityczne i odniesienia mitologiczne do sępa legły w gruzach, wśród szyderczego śmiechu... Trudno o wiekszą kompromitację w tej dziedzinmie. Chyba nikt normalny nie bierze już na poważnie hucpiarza Freuda.


O rzekomym homoseksualiźmie Da Vinciego pisał Serge Bramly w książce "Discovering The Life Of Leonardo da Vinci".Głównymi "dowodami" ma być fakt, że Leonardo żył bez kobiety, a goscił w swoim domu chłopaka, od wieku 10 lat...
Ale z Leonardem żyła jednak kobieta... Tylko manipulatorzy próbują twierdzić, że była to jego matka, albo gospodyni. Dlaczego nie po prostu jego kobieta?
Ale o chłopaku nie przyjmą po prostu (co jest najbardziej prawdopodobne), że to jego syn, albo brat (jeżeli to rzeczywiscie była jego matka), tylko próbują obrzydliwych insynuacji.

Jedynym powodem, jaki rzeczywiscie mógłby wzbudzać wątpliwosci, jest to, że da Vinci został anonimowo oskarżony o sodomie, razem z trzema innymi osobami. Da Vinci został uniewinniony.
Sam Bramly pisze, że wtedy we Florencji były specjalne skrzynki na anonimowe donosy (tamburi), gdzie każdy mógł złożyć doniesienie na wroga. Zarejestrowany donos wymuszał dochodzenie.
Sprawa jest dość dziwna, bo we Florencji w tamtym czasie homoseksualizm był dość rozpowszechniony i nieprzesadnie ukrywany.
A kto był naprawdę prawdziwym celem donosu? Sam Bramly pisze, że raczej nie młody malarz. Wsród tej trójki był krewny Medyceuszy, i najprawdopodobniej tam skierowany był atak. Da Vinci był wiec tylko przypadkową ofiarą.
Stwierdzenie, że da Vinci był homoseksualistą tylko dlatego, że rozpoczęto dochodzenie na podstawie anonimu, jest absurdalne.

Ale Bramly znajduje inne "dowody". Np. rysunek kopulacji, gdzie anatomia mężczyzny jest narysowana o wiele dokładniej niż kobieca. Każdy wie, że w młodzienczym wieku zna sie lepiej anatomie swojej własnej płci niż tą płci przeciwnej. A zapamietuje sie i rysuje dokładniej szczegóły, gdy nie ma sie emocjonalnego stosunku do obiektu rysowanego. Tak więc braki szczegółów kobiecych mogą po prostu swiadczyć o tym, że Leonardo, gdy patrzył na kobietę, to z młodzienczego (ale nie tylko młodzienczego) podniecenia miał trudności z zakonotowaniem szczegółów potrzebnych do dokładnego rysunku.
To powinien wiedzieć ktoś, kto powołuje sie na psychoanalizę (w wykonaniu Junga jest ona już na jakims poziomie, w przeciwienstwie do hochsztaplera Freuda). Albo powinien to sobie przynajmniej przypomnieć na swoim własnym przykładzie z młodosci.

Albo inny dowód na tym rysunku: penis jest narysowany obok pośladków. Jest to dowodem dla Bramly'ego na "homoseksualne tendecje" rysującego...
Dosłownie nie zmyslam (str.121). Po prostu zwykła paranoja... Każdy kto rysował, wie że często rysuje sie różne rzeczy na tej samej. Da Vinci rysował różne szczegóły anatomii na tym samym papierze i różne szczegóły (jak penis tułów) są obok siebie.
Trzeba być doprawdy paranoikiem na poziomie Freuda, żeby mieć tak chore skojarzenia...


A naprawdę absurdalne jest oskarżanie o homoseksualizm osoby, która propagowała wstrzemieźliwosc seksualną. Jak wiadomo homoseksualiści są ostatni na liście wstrzemięźliwości.

Da Vinci pisał w liście do brata:
"Unikaj lubieżności... Ten, który nie powściąga swoich lubieżnych apetytów stawia sie na równym poziomie ze zwierzętami"...

Gdzie indziej da Vinci pisał:
"akt kopulacji i członki weń zaangażowane są tak brzydkie, że ludzka rasa by wymarła, gdyby nie twarze i ozdoby aktorów oraz popędy go podtrzymujące."
Co musiał w takim razie sądzić o stosunku analnym, praktykowanym przez homoseksualistów?

Leonardo najbardziej nienawidził zazdrosci i złośliwych plotek. Wiadomo chyba dlaczego...Czuł sie zniesławiany i atakowany...
Ale Bramly uważa, że to jest "paranoidalne"...

Nie ma nic bardziej obrzydliwego, niż hieny na poziomie Freuda, czy Bramly'ego, które potrafią zniszczyć i obrzucić błotem to, co najbardziej wartosciowe, żerując na trupach i legendzie wielkich ludzi.

Obserwuj wątek
    • photoart Re: Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą 11.01.04, 17:35
      nie jestem psychoanalitykiem, więc nie wiem. Część argumentów brzmi dla mnie
      racjonalnie, natomiast część, z braku wykształcenia i orientacji nie.
      Jako mążczyzna o orientacji hetero nigdy nie lubiłem rysować swoich genitaliów
      i chętniej poddawałem się "badaniu" szczegółów anatomicznych koleżanek.
      Pozdrawiam.
      Bez względu na orientację, da Vinci jest dla mnie Wielki
      • watto Re: Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą 11.01.04, 18:27
        photoart napisał:

        > Jako mążczyzna o orientacji hetero nigdy nie lubiłem rysować swoich genitaliów

        Ale chyba też nie lubiłeś rysować swoich wnętrzności? :))
        A Leonardo rysował. Wynikało to po prostu z naukowej ciekawosci swiata.
        Podobnie sekcje zwłok nie wynikały z jego wampiryzmu, tylko własnie z tej ciekawosci... :)

        • Gość: inspira Re: Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 11.01.04, 19:25
          widocznie czytałeś uważnie głównego wpisu: "Ale Bramly znajduje inne "dowody".
          Np. rysunek kopulacji, gdzie anatomia mężczyzny jest narysowana o wiele
          dokładniej niż kobieca. Każdy wie, że w młodzienczym wieku zna sie lepiej
          anatomie swojej własnej płci niż tą płci przeciwnej".
          Od początku preferowałem rysowanie żeńskiej anatomii, mimo, że miałem dostęp do
          swojego nmarządu.
          Czy to takie skomplikowane mr. watto?
          Pozdrawiam
          • watto Re: Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą 11.01.04, 19:54
            Gość portalu: inspira napisał(a):

            > widocznie czytałeś uważnie głównego wpisu: "Ale Bramly znajduje inne "dowody".
            > Np. rysunek kopulacji, gdzie anatomia mężczyzny jest narysowana o wiele
            > dokładniej niż kobieca. Każdy wie, że w młodzienczym wieku zna sie lepiej
            > anatomie swojej własnej płci niż tą płci przeciwnej".
            > Od początku preferowałem rysowanie żeńskiej anatomii, mimo, że miałem dostęp do
            >
            > swojego nmarządu.

            To zależy w jakich celach to rysowałeś. Jeżeli w celach pornograficznych (czyli w celach wywołania podniecenia seksualnego), to rozumiem.
            Leonardo rysował anatomię (!). Rysunki jego są anatomiczne, a nie pornograficzne.
            • watto Re: Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą 11.01.04, 20:34
              Scislej..
              Leonardo rysuje też anatomicznie kobiece narządy. Ale Bramly czepia sie rysunku, gdzie są one niedokładnie narysowane. I do tego sie odnoszę.

              Nie wspomniałem nawet, że penis jest łatwiejszy do zapamietania i narysowania, niż cała komplikacja pochwy i labia minora, labia majora itd....
    • Gość: Mortis Re: Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą IP: *.comp-serwis.com.pl 15.10.13, 19:22
      Tekst jest bardzo subiektywny. Autor tego tekstu posiada szeroką wiedzę, jednak nie dopuszcza możliwości, że Leonardo da Vinci mógł być homoseksualistą. Równie dobrze mógł być gejem, jak mógł nim nie być. Zależy jak przedstawione fakty i "dowody" zostaną pokazane, pod jakim kątem. Czy obrazą dla człowieka jest jego odmienność seksualna? Jest tyle możliwości. Czy Leonardo wstydził się swojej inności i jako gej, który jak w tekście przekazał autor musi być wiecznie napalonym, stał się hipokrytą i pisał o wstrzemięźliwości seksualnej i przekonywał o swoim swoiście rozumianym "aseksualiźmie"? Nikt tego nie wie. Sama nie do końca znam wszystkie fakty wyciągnięte z życia tego pana, ale nie wierze, że nikt nie obraca ich na swój tok myślenia. To tak jak z plotką. Każdy widzi ją zupełnie inaczej i dokłada sobie więcej szczegółów, "bo mu tak pasuje". Według mnie nie ma co się rozwodzić nad tym zbyt długo. Spekulacje trwać będą jeszcze długo i w końcu ludzie odkryją coś co ujawni tajemnicę. A tym czasem pozdrawiam autora tekstu i mam nadzieję, że nie obrazi się na mnie, za moją ideologię którą przedstawiłam w tym komentarzu :)
    • Gość: Beata Re: Leonardo da Vinci nie był homoseksualistą IP: *.09-49-6b6c6d10.bbcust.telenor.se 09.06.18, 10:58
      Zgadzam sie z Watto calkowicie. Nie ma podstaw, by twierdzic by Da Vinci byl homoseksualista - te rzekome dowody sa prymitywna manipulacja. A oto przyklad jak te twierdzenia o rzekomym homoseksualizmie artysty uzywa sie, by progagowac ideologie gender: Na wystawie "Da Vinci Inventions" pokazuje sie film o Da Vincim, w ktorym urojenia S.Bramly przedstawia sie jako fakty. To jest zafalszowanie rzeczywistosci i przemycanie chorej "genderowej" wizji swiata. Ja ogladalam te wystawe w

      Szwecji, z mlodzieza szkolna. Jedyne co w tym jest pozytywne (o ironio losu...) to to, ze modziez szedzka zupelnie niez ainteresowana poglebianiem swojej wiedzy na temat geniusza renesansu, przelatuje "galopem" przez wystawe i nawet nie spojrzy w kierunku ekranu filmowego.
      Dziekuje "Watto" za twoj komentarz!
      Beat

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka