Dodaj do ulubionych

Kto ukradł 400 bilionów?

14.11.09, 09:16
No to iśc na ten film czy nie? Czekam na pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: anonim Kto ukradł 400 bilionów? IP: 82.210.165.* 14.11.09, 11:50
      Autor artykułu podczas porównania filmów pomylił Dzień niepodległości (którego
      twórcą był również Emmerich) z Woją Światów Spielberga. Całkowita porażka.
      Domorosły krytyk filmowy się znalazł.

      Film bez rewelacji. Można obejrzeć, ale tylko w kinie, dla efektów.
      • Gość: Eve Re: film 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 18:08
        Ocenianie filmów wg waszych wymogów (????) zmusiłoby do wrzucenia każdego jednego filmu katastroficznego do jednego worka. Oczywiście miałby on etykietkę 'Najgorsze kinowe badziewie'. Tylko po co te tłumy w kinach na trzeci dzień po premierze, skoro każdy zdążył już usłyszeć, jak cholernie 'zły' jest film?
        To ma być kino, rozrywka! Chcecie obejrzeć kipiącą ambicję, to włączcie sobie M jak Miłość ;>
        Nie mam żadnych zastrzeżeń do filmu, może poza ochoczą zgodą wyrażoną przez Chiny i ChRL na wpuszczenie pozostawionych na pastwę losu ludzi do środka 'arki' - coś czarno to widzę w rzeczywistości;) Efekty były niesamowite i życzę powodzenia każdemu kto w przyszłości będzie się starał je przebić. Dźwięk, obsada - wszystko gra. Dzięki za Cusacka i Peet;)
        Jeżeli chodzi o humor mogę spokojnie powiedzieć, że krótkie wstawki pojawiały się czasem w momentach kiedy najmniej się ich spodziewałam, co też idzie na plus;)
        Ogólnie, jeśli ktoś jeszcze nie był, POLECAM ;P
        • Gość: wirek Re: film 2012 IP: 188.33.113.* 14.11.09, 22:59
          Niestety ten film jest dla Miśków, których kobiety oglądają M jak
          miłość (bo to ten sam poziom intelektualny) i dla takich kobiet.
          Lub dla tych, którzy po prostu chcą się umysłowo zrestartować po
          całym tygodniu wysilania szarych komórek.
          Prosta fabuła, kilka efekciarskich sztuczek, patos, przewidywalność,
          ograny schemat.

          Ten film można obejrzeć TYLKO dla efektów specjalnych. Jeśli chodzi
          o przebicie ich - spokojnie - w przyszłości na pewno ktoś zrobi coś
          mocniejszego. Dało się przebić Park Jurajski, zatonięcie Titanica,
          Terminatora 2, Matrixa, itd. - będzie się dało przebić i 2012.
          • wesoly_emigrant dziekuje 15.11.09, 00:24
            "Ten film można obejrzeć TYLKO dla efektów specjalnych"

            z pewnoscia twoja opinia bedzie dla mnie wyznacznikiem jak mam
            patrzec na ten, bardzo dziekuje, nie wiem czy bez ciebie
            zrozumialbym ten film, glebie, przenosnie... jeszcze raz dziekuje
            • Gość: wirek Re: dziekuje IP: 188.33.141.* 15.11.09, 01:34
              To zdumiewające, jak bardzo ludzi drażni to, że nie każdy lubi marną
              rozrywkę.
              To całe disco polo, umcy umcy, głupawe filmy, nędzne seriale.

              Jak dla mnie, to 2012 możesz uznać nawet za film wszech czasów. Zwisa
              mi to :)
              • wesoly_emigrant Re: dziekuje 15.11.09, 11:54
                jeszcze raz dziekuje ze pozwalasz mi myslec tak jak chce :)

                czy przypadkiem u jacykowa sie nie ubierasz? teraz jest tredy no i z
                pewnoscia nie jest nedzny

                disco polo nie slucham, ale uwazam ze jest idealna muzyka do zabawy,
                umcy umcy sluchalem na studiach i dobrze sie przy tym bawilem,
                seriali za zazwyczaj nie ogladam, ale czasami dla zabiacia czasu
                spojrze

                popadam w kompleksy przy ludziach z wyzszej klasy jak ty, ehhhh my
                tepy narod portrzebuje kaganka oswiaty...
                • Gość: wirek Re: dziekuje IP: 89.108.209.* 15.11.09, 18:19
                  nie wiem czy wiesz do czego służą fora? :)
                  otóż służą do wyrażania WŁASNEJ opinii. i MOIM ZDANIEM ten film
                  można obejrzeć TYLKO dla efektów specjalnych (a disco polo jest
                  obciachowe).
                  ale Ty możesz mieć zdanie jakie chcesz - możesz uważać ten film za
                  arcydzieło, za gniota - cokolwiek. i ani nie narzucam Ci swojego
                  zdania, ani Ci pozwolenia na nic nie udzielam - co mnie obchodzi
                  jakiś obcy człowiek???

                  co ma jacykow do tego?????? o kolesiu tylko w necie mogę poczytać,
                  bo nawet tv nie mam. nie bardzo nawet wiem co o kolesiu można
                  sądzić.

                  ale spoko - następnym razem zapytam się Ciebie o możliwość wyrażenia
                  swojej opinii na temat filmu. bo jak widzę jedynie słuszna jest
                  Twoja własna :)

                  siebie za wyższą klasę natomiast nie uważam, ani nie sądzę żebym
                  miała szczególnie wysublimowany smak :)

                  natomiast disco polo szczerze nie lubię. nie umiem się do tego bawić
                  i nie będę. wolę starego dobrego rocka. i tak - dla słuchaczki
                  starego rocka disco polo to DNO.
                  babskie głupawe seriale o problemach których nie rozumiem - też są
                  dla mnie dnem. nie ogarniam kto z kim za ile i po co i czyje to
                  dziecko - bo to strata czasu.

                  ale każdemu wg potrzeb :)
                  • wesoly_emigrant Re: dziekuje 15.11.09, 23:16
                    to jest przyklad forumowej dyskucji:
                    "Niestety ten film jest dla Miśków, których kobiety oglądają M jak
                    miłość (bo to ten sam poziom intelektualny) i dla takich kobiet. "

                    lubie kazda muzyke i chociaz nie przepadam za starym rockiem nie
                    napisze, ze to dno, komus sie pewnien podoba i niech tak zostanie,
                    mnie to nie wciaga, jedyne co mi sie kojarzy z czasow studenckich to
                    to ze takiej muzyki sluchali ludzie brzydcy, grube paskudne laski
                    albo kolesie intelektualisci - to jest moja obserwacja, pewnie
                    znajda sie wyjatki

                    nie wiem co jest bardziej obciachowe, potrzasanie "piorami" na
                    koncertach czy luzna zabawa przy disco polo, kazdy znajdzie cos dla
                    siebie, ale nie ma to nic wspolnego z inteligencja

                    twoj tok rozumowania i styl wypowiedzi jest bardzo powszechny i w
                    100% porownywalny do pyskowek PISIOROW i POPAPRANCOW...




                    • Gość: Krzepki Harry Re: dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 12:05
                      > to ze takiej muzyki sluchali ludzie brzydcy, grube paskudne laski
                      > albo kolesie intelektualisci

                      No tak to jest (było): na studiach powinni być intelektualiści. Nastały jednak
                      takie czasy, że byle plebejusz może sobie zorganizować dyplom, choć tak czy owak
                      przekazywanej tam wiedzy nie ogarnia. Potem połowa tego tałatajstwa myje gary w
                      Londynie, albo sprzedaje ciuchy w galeriach (bynajmniej nie sztuki). I nie uważa
                      tego za coś niewłaściwego.
                      Potem okazuje się, że "zabawa" przy disco-polo polo to rzecz gustu, a nie
                      bezguście - czym jest w istocie.
                      Cóż, to taki współczesny najazd barbarzyńców :-)
                      • wesoly_emigrant Re: dziekuje 16.11.09, 13:42
                        smieszny jestes, jezeli pijesz do tego ze jestem emigrantem, to
                        pracy i pozycji mozesz mi pozazdroscic

                        zabawa przy disco polo to nie sposob na zycie a okazyjne
                        odstresowanie sie i zabawa

                        nie ma to jak kogos sponiewierac, smiechu warte
              • kretynofil Wiesz co mnie znacznie bardziej... 15.11.09, 12:00
                ...zaskakuje?

                Ze sa ludzie, ktorzy tak strasznie nienawidza samych siebie, ze jedynym sposobem wygrzebania sie z mentalnego dna jest dowartosciowywanie sie na forum "nierobieniem" pewnych rzeczy.

                Sorry, ale rozbawiles mnie do lez. Jedyna dobra rzecz jaka mozesz o sobie napisac to to ze nie sluchasz disco polo? To gratulacje. Masz jednakze maly problem - disco polo, z oczywistych wzgledow, nie slucha w zasadzie cala populacja naszego globu - moze poza paroma milionami amatorow muzyki chodnikowej, mieszkajacych w naszym kraju.

                Jesli czujesz sie oryginalny to jest to dla Ciebie kiepska wiadomosc, bo ze swoim "nierobieniem" nadal znajdujesz sie tylko w bezlitosnej wiekszosci ;)

                A co do "filmu wszechczasow" - jeszcze nie zauwazylem zeby ktokolwiek komu ten film sie podobal postulowal takie hasla. Sprobuj poznac takich ludzi - moze zauwazysz mialkosc swojego ego, widzac ze sa tacy, ktorzy dobrze sie bawia z samymi soba, nie dorabiajac sobie image niedzielnego krytyka muzyczno-filmowego ;)

                --
                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :)
                • Gość: wirek Re: Wiesz co mnie znacznie bardziej... IP: 89.108.209.* 15.11.09, 18:58
                  eh no to mnie zaskoczyłeś. sporo Ciebie od lat czytam na forum
                  nieruchomościowym. czasem widzę Twoje posty pod jakimiś babskimi
                  wywodami.
                  a tutaj takie coś. eh.

                  Człowieku - jakie dowartościowywanie się????? to już nie można
                  powiedzieć prosto z mostu, że coś jest DNEM? czy ludzie w tym kraju
                  muszą być tak cholernie obłudni i poprawni na pokaz? ten film jest
                  zrobiony dla mas, które kupią taką nędzą fabułę. i sorry, że
                  nazwałam rzecz po imieniu - ale to jest film rajcujący niezbyt
                  bystrych miśków.

                  nie, nie czuję się oryginalna. nie rajcuje mnie, że nie słucham
                  disco polo. nie przeszkadza mi że jestem przeciętnym
                  przedstawicielem populacji.

                  ALE!!!!!

                  wkurza mnie to, że większość filmów które lecą w kinach, to głupawe
                  bajeczki. że dystrybutor woli kupić filmy przeznaczone dla niezbyt
                  bystrego odbiorcy (żeby mu procesów trawienia popcornu nie
                  zakłócić). że interesujące filmy od razu wychodzą na dvd (i wcale
                  nie chodzi mi o kino niszowe).
                  że idąc do kina i płacąc aż 20 zł za jeden bilet - oglądam reklamy
                  żarcia, dezodorantów i cholera wie czego. a potem głupi film
                  katastroficzny, komedię romantyczną o dorosłej kobiecie z dziwnymi
                  problemami, lub kiepski romans dla nastolatków o wampirach.
                  a ja cholernie lubię posiedzieć sobie w sali kinowej i popatrzeć na
                  coś co mnie porwie. i wybacz, że mnie film, który pluje na widzów
                  swoją głupotą - nie porywa.

                  wkurza mnie, że w radio leci gó...ana muzyka. że człowiek musi sam
                  szukać na youtubie zespołów które grają coś fajnego. albo musi
                  się przerzucić na jakieś radio internetowe.
                  cieszy mnie, że coraz więcej świetnych koncertów gra się w Polsce.
                  że można kupić coraz więcej interesujących płyt.

                  wkurza mnie, że tak naprawdę w tv nie ma praktycznie niczego godnego
                  obejrzenia. że świadomie zrezygnowałam z telewizora, bo i tak by
                  się zakurzał. cieszę się, że nie muszę płacić abonamentu rtv - bo
                  imho - nie ma za co.

                  jakich ludzi mam poznać? takich którzy są zachwyceni tym filmem?
                  myślę że znajdą się tacy w moim otoczeniu, upewnię się, gdy zacznę
                  gadać ze znajomymi o tym filmie.
                  dobrze się bawią z samymi sobą na takim czymś? i o czym to niby
                  świadczy??? pochodzimy od małp - zapewne kiedyś naszą najlepszą
                  zabawą było iskanie futer ziomalom. z czego się wziął postęp? na
                  pewno nie z rajcowania się byle czym.
                  moje ego miałkie? a niech Ci będzie.
          • apf Re: film 2012 15.11.09, 20:45
            Warto obejrzeć film w towarzystwie małoletniego syna, ale zwracam uwagę na warstwę słowną, solidarność władców świata wobec garstki, która zdołała dotrzeć do Arki, a szybką śmierć pozostałej części ludzkości. Adam i Ewa, Ojciec i konkubina z kochankiem, czwórka dzieci, pisarz, którego w filmie cytują, zagłada świata, który znamy.

            Nierealne tempo zmian geologicznych, procesy tworzenia lądów zwykle trwają dłużej ...
            --
            apf
            .
    • Gość: otelllo Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.icpnet.pl 14.11.09, 18:07
      Nie dość że Pan Wojciech Orliński pomylił "Dzień niepodległości" z "Wojną
      światów" to chyba nie oglądał filmu "2012"... owszem Roland Emmerich ma hopla
      na punkcie patosu ,ale w 2012 jest go tyle co na lekarstwo ... Ja nie wiem
      dlaczego nasi rodzimi pseudo krytycy tak bardzo lubią mieszać z błotem filmy
      made in USA a wychwalają Polskie wypociny do filmu niepodobne .Strasznie mnie
      to wnerwia .
      A co do filmu to owszem jest on troszkę głupawy ,ale nie z powodu patosu
      ,tylko niezgodności naukowych ,np nie ucieknie się kamperem przed spływem
      piroplastycznym ( taki spływ zasuwa ok 300 km/h),nie można sobie latać w pyle
      wulkanicznym itp ..
      Ale to tylko drobnostki ,i nie warto się nimi przejmować, Film Rolanda
      Emmericha "2012" to świetne kino katastroficzne ,trzyma w napięciu od początku
      do końca, a ze względu na nie wyobrażalne efekty specjalne należy go oglądać
      tylko w kinie ......


      • maruda.r Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! 14.11.09, 20:01
        Gość portalu: otelllo napisał(a):

        > Nie dość że Pan Wojciech Orliński pomylił "Dzień niepodległości" z "Wojną
        > światów"

        *******************************

        Na czym polega pomyłka?

        Bo w "Dniu niepodległości" Jeff Goldlblum grający ekscentrycznego
        naukowca-idealistę faktycznie wpuszcza wirusa do systemu komputerowego statku
        Obcych. A robi to niewątpliwie za pomocą notebooka, na którym jest logo z
        kolorowym jabłuszkiem.



      • bling.bling Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! 14.11.09, 22:21
        WO nie myli sie nigdy!!!!
        Nawt jesli WO sie myli albo po prostu zmysla jak wiekszosc tzw redaktorow gazeta.pl to ON wlasnie WO bedzie mial prawo zrownac cie z poziomem chodnika bo prafrazujac cytat z innego filmu (ktorego?) to wlasnie WO ma "bigger gun"
        --
        ktos kiedys na forum:
        A ponad 6 mld ludzi nie przeczyta tego shitu, który tu sprzedajecie.
        Na szczęscie dla nich...
        • bak_on Emmerich to rezyser kina kasowego 15.11.09, 12:25
          Raczej trudno podejrzewac Emmericha ze ma hopla na punkcie patosu
          amerykanskiego. Emmerich jest po prostu niemieckim rezyserem robiacym filmy w
          USA. Robi przede wszystkim filmy kasowe i wie czego oczekuje przecietny odbiorca
          amerykanski (gdyz do niego glownie adresowane sa produkcje filmowe). Sam z
          dystansem podchodzi do swoich produkcji. Po nakreceniu "Dnia Niepodleglosci",
          gdy go spytano, czy wierzy w cywilizacje pozaziemskie, odpowiedzial, ze
          niespecjalnie. Gdy zadano mu pytanie, czy w 2012 bedzie koniec Swiata, odparl ma
          nadzieje, ze nie, bo ma jeszcze sporo projektow do realizacji.
          2012 nalezy traktowac jako kino rozrywki, jako cos dla oka, a nie zastanawiac
          sie nad pewnymi nielogicznosciami. (swoja droga uskok San Andreas, czy tez
          Kaldera Yellowstone to nie sa wymysly Emmericha).
    • Gość: macuser Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.chello.pl 14.11.09, 20:56
      Ten fragment: "..podłączając swojego macintosha do ich komputera - który okazał się jakimś cudem kompatybilny z systemem MacOS, choć nie jest z nim kompatybilna większość komputerów na naszej planecie. Takich nonsensów mamy jeszcze więcej..." To prawdziwy popis kompetencji autora, szkoda nawet komentować :-)
    • Gość: errieq Żydzi zdradzili swoje plany IP: 194.181.22.* 14.11.09, 22:11
      A więc to ma być tak! Wybrany naród dzięki kasie zgromadzonej przez wieki i
      dzięki władzy jaką mają nad narodami, będzie jedynym który schroni się do tych
      ark! Tylko Żydzi ocaleją, żadne tam VIPy, rosyjscy nuworysze, członkowie
      rządów itp jak to jest na tym filmie. Jest tylko jedno pytanie - jeśli tylko
      oni się ocalą, to kto będzie później na nich pracował?!
    • Gość: destick Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.chello.pl 14.11.09, 22:14
      Byłem dzisiaj, z trudem dostałem miejsca

      Film dobry dla kogoś kto chcę pooglądać dobre efekty specjalne i akcje bohaterów niczym ciągłe wyrzucanie 20 jak w RPG

      Jeśli ktoś szuka głębszego sensu i nowości to się zawiedzie niestety...film przewidywalny porównywalny do amerykańskiego kina familijnego
    • Gość: romek Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:19
      Iść dla efektów warto, dla fabuły nie. Początkowo film nawet staje sie
      wiarygodny ale amerykanie jak zwykle maja skłonność do przesady i to dużej
      (jak większośc tego typu dzieł). Przelatujący samolot między walącymi sie
      budynkami lub uciekające auto przed erupcją mega wulkanu to poprostu max
      przesada. Zaciąga fabryką snów - dosłownie, choć pomysł niezły. Aha, komputery
      nasza ginąca cywilizacja ma zaj...ste
    • Gość: 7eki Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.tosa.pl 14.11.09, 22:21
      Taki koniec świata byłby co najmniej przyjemny. W naszej solidniejszej
      rzeczywistości najprawdopodobniej pozabijamy się z miłości, nudów albo z
      ciekawości gdy będziemy już na tyle precyzyjni, że cofanie czasu na większą
      skalę pozwoli nam odzyskać każdy szerzej rozumiany moment, który jest
      równoważny przestrzeni w danym momencie.
    • Gość: Robal Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.chello.pl 14.11.09, 22:22
      Byłem, widziałem, raczej nie polecam i zgadzam się z artykułem.

      Uwaga, spoiler !





      Efekty specjalne już się przejadły, głupota i powtarzanie motywów: samolot
      startujący z lotniska (w górę, było nie było) a potem wylatujący z wielkiej
      rozpadliny lub przelatujący nisko , pomiędzy walącymi się wieżowcami (dwa
      razy!!!). Świat się wali, kontynenty dryfują i się zapadają, ale 1 minutę od
      fali tsunami ( 7 km wysokości ?!?) zalewającej Mount Everest jest cicho i
      spokojnie, nic się nie trzęsie ani nie przewraca. A zabezpieczenia na statku
      nie pozwalają uruchomić silnika głównego dopóki nie będzie zamknięta jedna
      klapka, pomimo grożącego zderzenia z Mount Everestem...

      Jest nachalna reklama Bentleya i Sony Vaio... Biały dom czy też ichniejszy
      Kapitol jest położony w lesie w pobliżu plaży... Nie ma za to powiewającej
      nachalnie flagi amerykańskiej (o dziwo). Ale chwalą Chińczyków - pewnie muszą,
      bo są u nich zadłużeni na gigantyczną skalę. :)
      Pozdrawiam
      Wojtek
      PS. Film kręcony w HD i to widać, szczególnie pod koniec filmu. gdy głowni
      bohaterowie taplają się w wodzie. Przypomina mi to filmy amerykańskie drugiej
      (trzeciej ?) kategorii lub seriale brazylijskie... Wolałem jednak tradycyjne
      filmowanie.
      • ready4freddy Re: Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 23:13
        Gość portalu: Robal napisał(a):

        > Jest nachalna reklama Bentleya i Sony Vaio...

        dobrze, ze powiedziales o tej reklamie bentleya, bede wiedzial, zeby unikac
        "2012"! inaczej tuz po seansie moglbym pobiec do salonu, czy moze raczej na
        dworzec, bo najblizszy salon jest kilkaset kilometrow stad, i normalnie kupic
        zaraz takiego bentleya!
        --
        it's only called paranoia if you can't prove it
    • Gość: pawel Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:24
      Film jest naprawdę fajny. Czysta rozrywka. Byłem z żoną i razem bardzo
      dobrze się bawiliśmy. Na płomienne przemówienia w amerykańskim stylu trzeba
      patrzyć z przymrużeniem oka :0) A co do efektów - naprawdę wciskają w fotel.
      Mnie osobiście czas szybko minął i nie nudziłem się ani chwili. Jak ktoś lubi
      przygodowe filmy z wątkiem apokalipsy - polecam! :)
    • 4v żałosny film dla struchlałych konformistów. 14.11.09, 22:29
      zapie... taki w biurze, korporacyjny szczurek, a w sobotę chce się dla odmiany
      trochę pobać. a że widział nachalną reklamę w TVN24, to sobie pójdzie na żałosne
      filmidło pt "2012".

      ciekawe czy też tam są ognioodporne psy jak w "Dniu Niepodległości". bo żałosne
      rodzinki są. ku uciesze żałosnych konformistów szczurków korporacyjnych.
      weekendowa klasa średnia. i te ich filmidła... czy to romantyczne komedie, czy
      pseudowidowiskowe, debilne kino katastroficzne.

      bo my, korporacyjne miernoty, chcemy się trochę pobać w weekend ;/
    • Gość: calagan Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.xdsl.centertel.pl 14.11.09, 22:35

      Nie wiem czego oczekuje autor recenzji po tego typu filmach? Sam
      gatunek sugeruje, ze to nie bedzie nic ciezkostrawnego, tylko
      gdybologia - lepsza badz gorsza. Technika i postep sprawiaja, ze
      zazwyczaj jest lepsza. Acz wpadki zawsze sie zdarzaja. Moze
      niektorzy uwielbiaja taplac sie w przeintelektualizowanym kinie
      pokroju Dekalogu, czy specyficznych filamch Woody Alena, ale nie
      oczekujmy tego samego od wszystkich bywalcow kin. Ja nie zmuszam
      nikogo do ogladania tego co mi sie podoba. I nie staram sie
      obrzydzac filmow innym, ktorzy preferuja cos, czego ja nie trawie.
      Recenzje pisane przez ludzi, ktorzy nie lubia tego typu gatunku sa
      kompletna porazka. Niech chodza na te filmy ludzie, ktorzy nie
      wymagaja gleboko idealistycznych przemyslen na sensem egzystencji w
      momencie upadku swiata. Niech idzie ktos, kto ubawi sie wpadkami,
      zwroci uwage na fajne efekty i kreacje aktorskie. Czy jest
      nap;iecie, czy cieple kluchy itp. Patos sie nie podoba? A pan
      redaktorek wie jak mi tego patosu i polotu brakuje w naszym rodzimym
      kinie? Dlaczego amerykanie majacy ledwie 200 lat z kawalkiem sa
      wstanie zrobic film o niemal kazdej bitwie, w ktorej brali udzial i
      to po kilka razy, a nasi rodzimi rezyserzy nie sa wstanie nawet
      jednego dobrego filmu z tego gatunku zrobic? I niech ten patos wali
      w nim po oczach. Ale niech sie pojawi. A poki co najwiekszy paros
      wychodzi z komunistycznych produkcji, a nie kina wspolczesnego.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka