Dodaj do ulubionych

Kto ukradł 400 bilionów?

14.11.09, 09:16
No to iśc na ten film czy nie? Czekam na pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: DarkThrone Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.09, 09:30
      ja chyba się przejdę, ale dla efektów wizualnych, które najlepiej ogląda się
      właśnie w kinie.
    • maurier Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 10:52
      Bilionów? Chyba milionów...
      • Gość: fdfd Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:57
        Właściwie to chyba powinno być miliardów:
        million (ang) = milion (pl)
        billion (ang) = miliard (pl)
        • Gość: Migdal Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 23:14
          W tym wypadku akurat wszystko się zgadza: "400 bilionów".
          • Gość: szoka To ja sie zapytam kto ukradl 3 Tryliony ? IP: *.zone3.bethere.co.uk 15.11.09, 11:55
            Zydzi?
      • Gość: uuuuuuuu Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.c194.msk.pl 15.11.09, 00:42
        maurier napisał:

        > Bilionów? Chyba milionów...

        mozesz podac marke kalkulatora, ktory ci to ....tak dobrze obliczyl ?
        tylko nie pisz, ze to liczyles "w glowie" - no chyba ze masz calkiem pusta
      • janbb1 Re: Kto ukradł 400 bilionów? 15.11.09, 02:14
        Zgadza sie: 400 bilionow, tylko skad wziac taka sume euro, PKB Unii i USA to
        razem jakies 20 bilionow euro. Moze do 2012 czeka nas jeszcze hiperinflacja?.
      • a_weasley Bilions to po polsku miliardy 15.11.09, 12:14
        W USA stosuje się grupy trzycyfrowe, a nie sześciocyfrowe jak u nas.
        Bilion to tysiąc milionów, czyli nasz miliard, trylion to tysiąc
        ichnich milionow, czyli naszych miliardów, czyli nasz bilion itd.
        Uwzględniwszy powyzsze, wszystko nabiera przynajmniej szczypty
        sensu. Ale dlaczego dziennikarz ma wiedzieć takie rzeczy? Alo tumacz
        listy dialogowej?
      • Gość: Wowow Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.bb.sky.com 15.11.09, 12:21
        Nie Millionow ale wlasciwie milliardow, bo w jezyku angielskim biliard
        to nasz miliard... a w filmie chodzi rzeczywiscie o czterysta
        miliardow... c tak naprawde w skali ludzkosci nie jest jakas wielka
        suma...
    • Gość: anonim Kto ukradł 400 bilionów? IP: 82.210.165.* 14.11.09, 11:50
      Autor artykułu podczas porównania filmów pomylił Dzień niepodległości (którego
      twórcą był również Emmerich) z Woją Światów Spielberga. Całkowita porażka.
      Domorosły krytyk filmowy się znalazł.

      Film bez rewelacji. Można obejrzeć, ale tylko w kinie, dla efektów.
      • Gość: Gość Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.213.broadband6.iol.cz 14.11.09, 17:18
        Nie pamiętam żadnej sceny z macintoshem w Wojnie Światów..?
        • maruda.r Re: Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 17:36
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Nie pamiętam żadnej sceny z macintoshem w Wojnie Światów..?

          **************************

          Pewnie dlatego, że jej tam nie było.


          • Gość: tomek Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.11.09, 21:23
            Toma Cruise'a nie bylo w Dniu Niepodleglosci tylko byl w Wojnie Swiatow
            • Gość: asek Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.09, 22:26
              po co im ta kasa skoro następuje koniec świata jaki znają? co z tym papierem zrobią?
              • Gość: QQ Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.echostar.pl 14.11.09, 23:02
                kasa byla na sfinansowanie budowy Arki młotku
                • Gość: xi0 Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.09, 10:11
                  Tylko komu oni tymi pieniędzmi za tę Arkę płacili i po co temu komuś
                  była taka ilość makulatury... młociątko
            • maruda.r Re: Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 22:29
              Gość portalu: tomek napisał(a):

              > Toma Cruise'a nie bylo w Dniu Niepodleglosci tylko byl w Wojnie Swiatow

              **************************

              Oczywiście. Zasugerowałem się wyłącznie kwestią komputera (post niżej) i
              przeoczyłem istotę błędu Orlińskiego.

              • Gość: bleble Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:40
                Prawa fizyki w tym filmie nie istnieją, ale oprawa audiowizualna pierwsza klasa :D

                Co do tych 400 bilionów... Dobrze by osoby piszące recenzje nie pisały głupot. 1
                mld EUR to musiał zapłacić szejk za "bardzo liczna rodzinę" :P, a płaciła tylko
                niewielka część pasażerów - tych, ktorych bylo na to stac. A kasa byla potrzebna
                na budowe tych kilku potężnych okrętów.

                Resztę z tych 400k wytypowali naukowcy i... politycy, ale ci zawsze się o siebie
                zatroszczą ;)
              • ready4freddy Re: Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 23:09
                Orlinski to akurat wiecej ma takich bledow. niestety, jak ktos dojdzie do
                pewnego poziomu "bycia dobrym w te klocki", przestaje sie uczyc, trenowac i
                generalnie kapcanieje. publika w koncu i tak lyknie.. tzn. teraz juz nie lyknie,
                bo o ile kiedys najwyzej moglem napisac do "magazynu" GW, to teraz w momencie
                publikacji danego gniota online juz tu jestem i pyszcze :)

                jesli pan to czyta, panie Orlinski: tak, kilka lat temu zrobil pan z siebie w
                moich oczach idiote, piszac o niemieckim hip-hopie. jako "znawca" wszystkiego
                powinien pan wiedziec, ze klip "(tuerlich tuerlich) sicher dicker" Das Bo to
                parodia calego stylu Miami Bass, stad tez wers "der style aus Hamburg beach ist
                sweet sweet sweet" - uffff, napisalem to i mi ulzylo :)))
            • Gość: Magda A gdzie WO sugeruje, że Cruise grał w "Dniu..."? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:54
              A gdzie WO sugeruje, że Cruise grał w "Dniu niepodległości"? Pisze tylko:

              "Wszystko w tym filmie jest nieznośnie stereotypowe. Głównym bohaterem zgodnie z najlepszą tradycją kina katastroficznego jest rozwiedziony ojciec, dla którego kataklizm jest doskonałą okazją, by odzyskać więź z własnymi dziećmi i byłą żoną. Tym razem nie gra go Tom Cruise, ale John Cusack (moim zdaniem bardzo korzystna zamiana)".

              Czyli nawiązuje właśnie do "Wojny światów" Spielberga.

              Gość portalu: tomek napisał(a):

              > Toma Cruise'a nie bylo w Dniu Niepodleglosci tylko byl w Wojnie Swiatow
            • Gość: uu Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.c194.msk.pl 15.11.09, 00:46

              Gość portalu: tomek napisał(a):

              > Toma Cruise'a nie bylo w Dniu Niepodleglosci tylko byl w Wojnie
              > Swiatow

              no i co z tego ?
              nie rozumiesz co czytasz :-(
              w tym akapicie, autor wcale nie odnosil sie do DN, to bylo
        • Gość: wwoojjjcieeech Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.net 14.11.09, 22:27

          wirus wgrany z macbooka
      • waldemar591 Re: Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 23:09
        Gość portalu: anonim napisał(a):

        Autor artykułu podczas porównania filmów pomylił Dzień niepodległości (którego
        twórcą był również Emmerich) z Woją Światów Spielberga. Całkowita porażka.
        Domorosły krytyk filmowy się znalazł.
        Film bez rewelacji. Można obejrzeć, ale tylko w kinie, dla efektów.
        _____________________________________________________________________

        Właśnie.
        Zastanowił mnie cytat:
        "Tym razem nie gra go Tom Cruise, ale John Cusack (moim zdaniem bardzo korzystna
        zamiana)."
        Nie przypominam sobie roli Toma Cruise'a w "Dniu niepodległości" - był tam
        natomiast Will Smith, jesli się nie mylę.
    • Gość: kam Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.aster.pl 14.11.09, 15:16
      Nie milionow tylko miliardow jak juz.

      Film mozna obejrzec jak sie ma kino z duuuzym ekranem w poblizu dla
      efektow, inaczej szkoda czasu.
      • Gość: Jezyk Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.pai.net.pl 14.11.09, 22:02
        400 bilionów = 400 tys ludzi razy 1 miliard euro za miejsce na statku.

        chodzi o to, gdzie podziała się kasa, jaką ci ludzie płacili za miejsce na "arkach".
      • Gość: aaaaaa Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.c194.msk.pl 15.11.09, 00:33
        Gość portalu: kam napisał(a):

        > Nie milionow tylko miliardow jak juz.

        jak nie potrafisz nawet mnozyc, to tak ci glupio wychodzi
        dla 400 tys. pasażerów, którzy wykupują bilety na przetrwanie
        apokalipsy po miliard euro na głowę


        400 000 * 1000 000 000 = 400 000 000 000 000 - 400 bilionow
        • Gość: mg wawa a skąd pomysł, że wszyscy musieli zapłacić? IP: *.subscribers.sferia.net 15.11.09, 04:03
          Taki Bill Gates u szczytu był warty 100 mld usd. Na tej planecie nie
          ma 400 tys. miliarderów.

          Na arki dostało się po prostu parę tysięcy "sponsorów". Dzięki temu
          kwestia znalezienia finansowania obyła się po cichu. Nie trzeba było
          podnosić podatków.

          Zresztą pod tym względem jest to bardziej prawdopodobne niż podziemne
          bunkry w Deep Impact sfinansowane po kryjomu z budżetu.
    • michelange75 Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 16:26
      Domyslam sie kto mogl je ukrasc.
      • Gość: lolchuj katolski [...] IP: *.gdynia.mm.pl 14.11.09, 22:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mateo011 Re: Kto ukradł 400 bilionów? 15.11.09, 00:04
          a ja myślałem, że tych dwóch, co wcześniej księżycem się interesowali...
    • Gość: lenka film 2012 IP: *.enterpol.pl 14.11.09, 17:17
      tylko i wyłącznie wy jesteście głupi a nie ten film ;//
      • Gość: Eve Re: film 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 18:08
        Ocenianie filmów wg waszych wymogów (????) zmusiłoby do wrzucenia każdego jednego filmu katastroficznego do jednego worka. Oczywiście miałby on etykietkę 'Najgorsze kinowe badziewie'. Tylko po co te tłumy w kinach na trzeci dzień po premierze, skoro każdy zdążył już usłyszeć, jak cholernie 'zły' jest film?
        To ma być kino, rozrywka! Chcecie obejrzeć kipiącą ambicję, to włączcie sobie M jak Miłość ;>
        Nie mam żadnych zastrzeżeń do filmu, może poza ochoczą zgodą wyrażoną przez Chiny i ChRL na wpuszczenie pozostawionych na pastwę losu ludzi do środka 'arki' - coś czarno to widzę w rzeczywistości;) Efekty były niesamowite i życzę powodzenia każdemu kto w przyszłości będzie się starał je przebić. Dźwięk, obsada - wszystko gra. Dzięki za Cusacka i Peet;)
        Jeżeli chodzi o humor mogę spokojnie powiedzieć, że krótkie wstawki pojawiały się czasem w momentach kiedy najmniej się ich spodziewałam, co też idzie na plus;)
        Ogólnie, jeśli ktoś jeszcze nie był, POLECAM ;P
        • Gość: wirek Re: film 2012 IP: 188.33.113.* 14.11.09, 22:59
          Niestety ten film jest dla Miśków, których kobiety oglądają M jak
          miłość (bo to ten sam poziom intelektualny) i dla takich kobiet.
          Lub dla tych, którzy po prostu chcą się umysłowo zrestartować po
          całym tygodniu wysilania szarych komórek.
          Prosta fabuła, kilka efekciarskich sztuczek, patos, przewidywalność,
          ograny schemat.

          Ten film można obejrzeć TYLKO dla efektów specjalnych. Jeśli chodzi
          o przebicie ich - spokojnie - w przyszłości na pewno ktoś zrobi coś
          mocniejszego. Dało się przebić Park Jurajski, zatonięcie Titanica,
          Terminatora 2, Matrixa, itd. - będzie się dało przebić i 2012.
          • laptop-zera Re: film 2012 14.11.09, 23:23
            Każdy ogląda to co lubi i lubi to co ogląda, dla jednych opera to przeżycie dla
            mnie to wycie bezdomnych psów
            • Gość: aaaaaa Re: film 2012 IP: *.c194.msk.pl 15.11.09, 00:39
              laptop-zera napisał:

              > Każdy ogląda to co lubi i lubi to co ogląda, dla jednych opera to przeżycie dla
              > mnie to wycie bezdomnych psów

              jak sie ma gumowe ucho, to trudno rozroznic wycie psow od spiewu operowego
              ale to nawet wygodne, mozna wtedy bez cienia wstydu ( we wlasnym mniemaniu
              oczywiscie ) je porownywac
              • laptop-zera twoje zdanie to nic innego jak dyktat narzucania 15.11.09, 09:02
                innym swojego fanatyzmu, gumowego ucha nie mam a ty mi nic nie będziesz narzucać
                • wesoly_emigrant Polacy chca wolnosci ale nie wiedza co to jest 15.11.09, 17:46
            • Gość: Voyt3c Re: film 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 11:51
              Ciekawe czy miałbyś odwagę się ośmieszyć głosząc te opinie publicznie, patrząc
              innym w twarz :-) Nie wierzę, chyba że Twoja publika również byłaby na podobnym
              poziomie :D
          • wesoly_emigrant dziekuje 15.11.09, 00:24
            "Ten film można obejrzeć TYLKO dla efektów specjalnych"

            z pewnoscia twoja opinia bedzie dla mnie wyznacznikiem jak mam
            patrzec na ten, bardzo dziekuje, nie wiem czy bez ciebie
            zrozumialbym ten film, glebie, przenosnie... jeszcze raz dziekuje
            • Gość: wirek Re: dziekuje IP: 188.33.141.* 15.11.09, 01:34
              To zdumiewające, jak bardzo ludzi drażni to, że nie każdy lubi marną
              rozrywkę.
              To całe disco polo, umcy umcy, głupawe filmy, nędzne seriale.

              Jak dla mnie, to 2012 możesz uznać nawet za film wszech czasów. Zwisa
              mi to :)
              • wesoly_emigrant Re: dziekuje 15.11.09, 11:54
                jeszcze raz dziekuje ze pozwalasz mi myslec tak jak chce :)

                czy przypadkiem u jacykowa sie nie ubierasz? teraz jest tredy no i z
                pewnoscia nie jest nedzny

                disco polo nie slucham, ale uwazam ze jest idealna muzyka do zabawy,
                umcy umcy sluchalem na studiach i dobrze sie przy tym bawilem,
                seriali za zazwyczaj nie ogladam, ale czasami dla zabiacia czasu
                spojrze

                popadam w kompleksy przy ludziach z wyzszej klasy jak ty, ehhhh my
                tepy narod portrzebuje kaganka oswiaty...
                • Gość: wirek Re: dziekuje IP: 89.108.209.* 15.11.09, 18:19
                  nie wiem czy wiesz do czego służą fora? :)
                  otóż służą do wyrażania WŁASNEJ opinii. i MOIM ZDANIEM ten film
                  można obejrzeć TYLKO dla efektów specjalnych (a disco polo jest
                  obciachowe).
                  ale Ty możesz mieć zdanie jakie chcesz - możesz uważać ten film za
                  arcydzieło, za gniota - cokolwiek. i ani nie narzucam Ci swojego
                  zdania, ani Ci pozwolenia na nic nie udzielam - co mnie obchodzi
                  jakiś obcy człowiek???

                  co ma jacykow do tego?????? o kolesiu tylko w necie mogę poczytać,
                  bo nawet tv nie mam. nie bardzo nawet wiem co o kolesiu można
                  sądzić.

                  ale spoko - następnym razem zapytam się Ciebie o możliwość wyrażenia
                  swojej opinii na temat filmu. bo jak widzę jedynie słuszna jest
                  Twoja własna :)

                  siebie za wyższą klasę natomiast nie uważam, ani nie sądzę żebym
                  miała szczególnie wysublimowany smak :)

                  natomiast disco polo szczerze nie lubię. nie umiem się do tego bawić
                  i nie będę. wolę starego dobrego rocka. i tak - dla słuchaczki
                  starego rocka disco polo to DNO.
                  babskie głupawe seriale o problemach których nie rozumiem - też są
                  dla mnie dnem. nie ogarniam kto z kim za ile i po co i czyje to
                  dziecko - bo to strata czasu.

                  ale każdemu wg potrzeb :)
                  • wesoly_emigrant Re: dziekuje 15.11.09, 23:16
                    to jest przyklad forumowej dyskucji:
                    "Niestety ten film jest dla Miśków, których kobiety oglądają M jak
                    miłość (bo to ten sam poziom intelektualny) i dla takich kobiet. "

                    lubie kazda muzyke i chociaz nie przepadam za starym rockiem nie
                    napisze, ze to dno, komus sie pewnien podoba i niech tak zostanie,
                    mnie to nie wciaga, jedyne co mi sie kojarzy z czasow studenckich to
                    to ze takiej muzyki sluchali ludzie brzydcy, grube paskudne laski
                    albo kolesie intelektualisci - to jest moja obserwacja, pewnie
                    znajda sie wyjatki

                    nie wiem co jest bardziej obciachowe, potrzasanie "piorami" na
                    koncertach czy luzna zabawa przy disco polo, kazdy znajdzie cos dla
                    siebie, ale nie ma to nic wspolnego z inteligencja

                    twoj tok rozumowania i styl wypowiedzi jest bardzo powszechny i w
                    100% porownywalny do pyskowek PISIOROW i POPAPRANCOW...




                    • Gość: Krzepki Harry Re: dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 12:05
                      > to ze takiej muzyki sluchali ludzie brzydcy, grube paskudne laski
                      > albo kolesie intelektualisci

                      No tak to jest (było): na studiach powinni być intelektualiści. Nastały jednak
                      takie czasy, że byle plebejusz może sobie zorganizować dyplom, choć tak czy owak
                      przekazywanej tam wiedzy nie ogarnia. Potem połowa tego tałatajstwa myje gary w
                      Londynie, albo sprzedaje ciuchy w galeriach (bynajmniej nie sztuki). I nie uważa
                      tego za coś niewłaściwego.
                      Potem okazuje się, że "zabawa" przy disco-polo polo to rzecz gustu, a nie
                      bezguście - czym jest w istocie.
                      Cóż, to taki współczesny najazd barbarzyńców :-)
                      • wesoly_emigrant Re: dziekuje 16.11.09, 13:42
                        smieszny jestes, jezeli pijesz do tego ze jestem emigrantem, to
                        pracy i pozycji mozesz mi pozazdroscic

                        zabawa przy disco polo to nie sposob na zycie a okazyjne
                        odstresowanie sie i zabawa

                        nie ma to jak kogos sponiewierac, smiechu warte
              • kretynofil Wiesz co mnie znacznie bardziej... 15.11.09, 12:00
                ...zaskakuje?

                Ze sa ludzie, ktorzy tak strasznie nienawidza samych siebie, ze jedynym sposobem wygrzebania sie z mentalnego dna jest dowartosciowywanie sie na forum "nierobieniem" pewnych rzeczy.

                Sorry, ale rozbawiles mnie do lez. Jedyna dobra rzecz jaka mozesz o sobie napisac to to ze nie sluchasz disco polo? To gratulacje. Masz jednakze maly problem - disco polo, z oczywistych wzgledow, nie slucha w zasadzie cala populacja naszego globu - moze poza paroma milionami amatorow muzyki chodnikowej, mieszkajacych w naszym kraju.

                Jesli czujesz sie oryginalny to jest to dla Ciebie kiepska wiadomosc, bo ze swoim "nierobieniem" nadal znajdujesz sie tylko w bezlitosnej wiekszosci ;)

                A co do "filmu wszechczasow" - jeszcze nie zauwazylem zeby ktokolwiek komu ten film sie podobal postulowal takie hasla. Sprobuj poznac takich ludzi - moze zauwazysz mialkosc swojego ego, widzac ze sa tacy, ktorzy dobrze sie bawia z samymi soba, nie dorabiajac sobie image niedzielnego krytyka muzyczno-filmowego ;)
                • Gość: wirek Re: Wiesz co mnie znacznie bardziej... IP: 89.108.209.* 15.11.09, 18:58
                  eh no to mnie zaskoczyłeś. sporo Ciebie od lat czytam na forum
                  nieruchomościowym. czasem widzę Twoje posty pod jakimiś babskimi
                  wywodami.
                  a tutaj takie coś. eh.

                  Człowieku - jakie dowartościowywanie się????? to już nie można
                  powiedzieć prosto z mostu, że coś jest DNEM? czy ludzie w tym kraju
                  muszą być tak cholernie obłudni i poprawni na pokaz? ten film jest
                  zrobiony dla mas, które kupią taką nędzą fabułę. i sorry, że
                  nazwałam rzecz po imieniu - ale to jest film rajcujący niezbyt
                  bystrych miśków.

                  nie, nie czuję się oryginalna. nie rajcuje mnie, że nie słucham
                  disco polo. nie przeszkadza mi że jestem przeciętnym
                  przedstawicielem populacji.

                  ALE!!!!!

                  wkurza mnie to, że większość filmów które lecą w kinach, to głupawe
                  bajeczki. że dystrybutor woli kupić filmy przeznaczone dla niezbyt
                  bystrego odbiorcy (żeby mu procesów trawienia popcornu nie
                  zakłócić). że interesujące filmy od razu wychodzą na dvd (i wcale
                  nie chodzi mi o kino niszowe).
                  że idąc do kina i płacąc aż 20 zł za jeden bilet - oglądam reklamy
                  żarcia, dezodorantów i cholera wie czego. a potem głupi film
                  katastroficzny, komedię romantyczną o dorosłej kobiecie z dziwnymi
                  problemami, lub kiepski romans dla nastolatków o wampirach.
                  a ja cholernie lubię posiedzieć sobie w sali kinowej i popatrzeć na
                  coś co mnie porwie. i wybacz, że mnie film, który pluje na widzów
                  swoją głupotą - nie porywa.

                  wkurza mnie, że w radio leci gó...ana muzyka. że człowiek musi sam
                  szukać na youtubie zespołów które grają coś fajnego. albo musi
                  się przerzucić na jakieś radio internetowe.
                  cieszy mnie, że coraz więcej świetnych koncertów gra się w Polsce.
                  że można kupić coraz więcej interesujących płyt.

                  wkurza mnie, że tak naprawdę w tv nie ma praktycznie niczego godnego
                  obejrzenia. że świadomie zrezygnowałam z telewizora, bo i tak by
                  się zakurzał. cieszę się, że nie muszę płacić abonamentu rtv - bo
                  imho - nie ma za co.

                  jakich ludzi mam poznać? takich którzy są zachwyceni tym filmem?
                  myślę że znajdą się tacy w moim otoczeniu, upewnię się, gdy zacznę
                  gadać ze znajomymi o tym filmie.
                  dobrze się bawią z samymi sobą na takim czymś? i o czym to niby
                  świadczy??? pochodzimy od małp - zapewne kiedyś naszą najlepszą
                  zabawą było iskanie futer ziomalom. z czego się wziął postęp? na
                  pewno nie z rajcowania się byle czym.
                  moje ego miałkie? a niech Ci będzie.
          • Gość: tojatoja Re: film 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 11:30
            jakiż Ty mądry "wirek", a jaki inteligentny...
            • Gość: wirek Re: film 2012 IP: 89.108.209.* 15.11.09, 19:03
              jeśli się wtrącasz do dyskusji - to chociaż wnieś do niej jakąś treść.
              chyba że nie masz nic do powiedzenia - wtedy lepiej milczeć.
          • apf Re: film 2012 15.11.09, 20:45
            Warto obejrzeć film w towarzystwie małoletniego syna, ale zwracam uwagę na warstwę słowną, solidarność władców świata wobec garstki, która zdołała dotrzeć do Arki, a szybką śmierć pozostałej części ludzkości. Adam i Ewa, Ojciec i konkubina z kochankiem, czwórka dzieci, pisarz, którego w filmie cytują, zagłada świata, który znamy.

            Nierealne tempo zmian geologicznych, procesy tworzenia lądów zwykle trwają dłużej ...
          • Gość: quba Re: film 2012 IP: *.toya.net.pl 31.12.09, 12:33
            Nie trzeba daleko szukać, patrz np Avatar.
    • Gość: Mlot na idiotow Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: 64.213.77.* 14.11.09, 17:59
      nie idz. Chcesz zeby ci sie wilki pozniej snily?
    • Gość: otelllo Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.icpnet.pl 14.11.09, 18:07
      Nie dość że Pan Wojciech Orliński pomylił "Dzień niepodległości" z "Wojną
      światów" to chyba nie oglądał filmu "2012"... owszem Roland Emmerich ma hopla
      na punkcie patosu ,ale w 2012 jest go tyle co na lekarstwo ... Ja nie wiem
      dlaczego nasi rodzimi pseudo krytycy tak bardzo lubią mieszać z błotem filmy
      made in USA a wychwalają Polskie wypociny do filmu niepodobne .Strasznie mnie
      to wnerwia .
      A co do filmu to owszem jest on troszkę głupawy ,ale nie z powodu patosu
      ,tylko niezgodności naukowych ,np nie ucieknie się kamperem przed spływem
      piroplastycznym ( taki spływ zasuwa ok 300 km/h),nie można sobie latać w pyle
      wulkanicznym itp ..
      Ale to tylko drobnostki ,i nie warto się nimi przejmować, Film Rolanda
      Emmericha "2012" to świetne kino katastroficzne ,trzyma w napięciu od początku
      do końca, a ze względu na nie wyobrażalne efekty specjalne należy go oglądać
      tylko w kinie ......


      • maruda.r Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! 14.11.09, 20:01
        Gość portalu: otelllo napisał(a):

        > Nie dość że Pan Wojciech Orliński pomylił "Dzień niepodległości" z "Wojną
        > światów"

        *******************************

        Na czym polega pomyłka?

        Bo w "Dniu niepodległości" Jeff Goldlblum grający ekscentrycznego
        naukowca-idealistę faktycznie wpuszcza wirusa do systemu komputerowego statku
        Obcych. A robi to niewątpliwie za pomocą notebooka, na którym jest logo z
        kolorowym jabłuszkiem.



        • Gość: Xyxyryxy Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:17
          > Na czym polega pomyłka?

          Zapewne chodzi o Toma Cruisa, ktorego w Dniu Niepodleglosci oczywiscie nie bylo.
        • Gość: Magda Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 00:30
          > Na czym polega pomyłka?

          Na niczym. Odwołał się do "Wojny światów", a niektórzy założyli, że do "Dnia niepodległości". Cruise w "Wojnie światów" grał właśnie rodzica po rozwodzie, o ile dobrze pamiętam.

          Wszystko w tym filmie jest nieznośnie stereotypowe. Głównym bohaterem zgodnie z najlepszą tradycją kina katastroficznego jest rozwiedziony ojciec, dla którego kataklizm jest doskonałą okazją, by odzyskać więź z własnymi dziećmi i byłą żoną. Tym razem nie gra go Tom Cruise, ale John Cusack (moim zdaniem bardzo korzystna zamiana).
          • Gość: anonymous Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.icpnet.pl 15.11.09, 00:48
            Jezzuu, już myślałem, że tylko ja to rozumiem :)
      • bling.bling Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! 14.11.09, 22:21
        WO nie myli sie nigdy!!!!
        Nawt jesli WO sie myli albo po prostu zmysla jak wiekszosc tzw redaktorow gazeta.pl to ON wlasnie WO bedzie mial prawo zrownac cie z poziomem chodnika bo prafrazujac cytat z innego filmu (ktorego?) to wlasnie WO ma "bigger gun"
        • Gość: zxcv Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.chello.pl 14.11.09, 23:14
          bo to skończony cham i pretensjonalny bufon przekonany,że pozjadał wszystkie rozumy.
      • Gość: jasniepan Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.chello.pl 14.11.09, 22:23
        Nie ma patosu? Prezydent USA szwedajacy sie miedzy zabiedzonymi Amerykanami i
        ginacy z nimi. Gadki miedzy synami, dziadkami, matkami i cala inna rodzinna
        koligacja zajmuja polowe filmu. Patos goni patos i nie widzi go tylko ten co nie
        wie co to slowo znaczy.
        • Gość: otelllo Re: Idiota a nie krytyk filmowy !!! IP: *.icpnet.pl 15.11.09, 11:39
          Wcale nie twierdze ze patosu tam nie ma ale w porównaniu z "Dniem
          Niepodległości" jest go naprawdę:-) mało
        • bak_on Emmerich to rezyser kina kasowego 15.11.09, 12:25
          Raczej trudno podejrzewac Emmericha ze ma hopla na punkcie patosu
          amerykanskiego. Emmerich jest po prostu niemieckim rezyserem robiacym filmy w
          USA. Robi przede wszystkim filmy kasowe i wie czego oczekuje przecietny odbiorca
          amerykanski (gdyz do niego glownie adresowane sa produkcje filmowe). Sam z
          dystansem podchodzi do swoich produkcji. Po nakreceniu "Dnia Niepodleglosci",
          gdy go spytano, czy wierzy w cywilizacje pozaziemskie, odpowiedzial, ze
          niespecjalnie. Gdy zadano mu pytanie, czy w 2012 bedzie koniec Swiata, odparl ma
          nadzieje, ze nie, bo ma jeszcze sporo projektow do realizacji.
          2012 nalezy traktowac jako kino rozrywki, jako cos dla oka, a nie zastanawiac
          sie nad pewnymi nielogicznosciami. (swoja droga uskok San Andreas, czy tez
          Kaldera Yellowstone to nie sa wymysly Emmericha).
    • w.zboralski Film mówi jasno,gdzie jest kasa"zaginiona"rok temu 14.11.09, 19:59
      podczas ostatniego "światowego kryzysu finansowego"
      więc Emmerich wie, o czym mówi...
    • w.zboralski Warto zobaczyć co będzie w 2012 roku 14.11.09, 20:06
      bo gdy to już się stanie na prawdę, nie zdążymy się nacieszyć "na
      żywo" efektami. Film daje nam szansę zobaczyc coś, czego nie uda się
      zobaczyć na prawdę bez utraty zdrowia... W każdym razie osobom
      poddającym w wątpliwość przekaz filmu Emmericha o 2012 roku polecam
      lekturę tej strony:
      21grudzien2012.com.pl/przygotowania_do_wydarzen_2012_roku.html
      • Gość: 2013 no i ch.... kiedys trzeba umrzec IP: *.chello.pl 14.11.09, 21:43
        ciekaw jestem czy te wszystkie nautilusy i inne syfy odszczekaja to w styczniu 2013 co pier....lą juz od 2 lat
        • Gość: ferrdek22 jasne, tak jak swiadkowie jehowy odszczekuja IP: *.net 14.11.09, 22:29
          afga
      • Gość: Pan Mżawka Re: Warto zobaczyć co będzie w 2012 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:20
        w.zboralski napisał:

        > bo gdy to już się stanie na prawdę, nie zdążymy się nacieszyć "na
        > żywo" efektami. Film daje nam szansę zobaczyc coś, czego nie uda
        się
        > zobaczyć na prawdę bez utraty zdrowia... W każdym razie osobom
        > poddającym w wątpliwość przekaz filmu Emmericha o 2012 roku
        polecam
        > lekturę tej strony:
        > 21grudzien2012.com.pl/przygotowania_do_wydarzen_2012_roku.html

        Doprawdy, szczerze się wzruszyłem czytając tę stronę... A o płynącej
        z niej prawdzie ostatecznie przekonał mnie ten passus:

        "Najszybciej na rewelacje wynikające rzekomo z Kalendarza Majów
        zareagowali Duńczycy: prawie natychmiast, bo już w 1968 roku
        zalegalizowali pornografię."


        Nic dodać nic ująć. Jutro zaczynam kopać schron...


        BUHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!! Pozdrowienia dla byłego 'agenta
        Watykanu'...
        • Gość: aa Re: Warto zobaczyć co będzie w 2012 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:36
          "Tak na marginesie: dlaczego raczej łagodne w przebiegu spacyfikowanie niedoszłych terrorystów ze „Solidarności” z 1981 roku jest dość powszechnie potępiane, a okrutnie brutalne, ze setkami tysięcy zabitych ludzi, spacyfikowanie terrorystów po 2004 roku w Iraku w wykonaniu pana George’a W. Busha, byłego prezydenta USA, jest tak wychwalane w Polsce?!"

          Hell yeaah! Ta strona robi za moje nowe technokratyczne guru :D
      • Gość: z Re: Warto zobaczyć co będzie w 2012 roku IP: 217.98.20.* 14.11.09, 22:32
        Misiu, naucz się najpierw pisać po polsku, może przyda ci się to i
        zaczniesz używać rozumu. Tak naprawdę, to "na prawdę" nie ma
        monopolu (jeśli wiesz, co mam na myśli) ;P
      • Gość: asd Re: Warto zobaczyć co będzie w 2012 roku IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.09, 23:46
        Jak wierzysz w te pierdoły to musisz miec niezle z banka. Zacofani majowie oddajacy czesc bogu slonca zrobili kalendarz na 2012 lat i rozwinieta technologicznie cywilizacja teraz sie boi xD hahaha masakra, wytepic swiat z debili, takich jak ty powinno sie slac pod prysznic (tzn komory gazowe)
      • Gość: wing Re: Warto zobaczyć co będzie w 2012 roku IP: *.ip.media3.com.pl 15.11.09, 08:58
        idioto, czego się nawąchałeś, że taką sieczkę z mózgu Ci zrobiło?
    • Gość: macuser Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.chello.pl 14.11.09, 20:56
      Ten fragment: "..podłączając swojego macintosha do ich komputera - który okazał się jakimś cudem kompatybilny z systemem MacOS, choć nie jest z nim kompatybilna większość komputerów na naszej planecie. Takich nonsensów mamy jeszcze więcej..." To prawdziwy popis kompetencji autora, szkoda nawet komentować :-)
      • Gość: motyla noga Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.xdsl.centertel.pl 14.11.09, 21:36
        > To prawdziwy popis kompetencji autora, szkoda nawet komentować

        To figura retoryczna, durniu.
        • Gość: ralph Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: 212.76.37.* 14.11.09, 21:56
          Motyl, tylko mi nie mow ze to ty!!!!:OOO
          Co do recenzji, to widac ze recenzent jest strasznie zly, i wyolbzymia niektore
          aspekty (nie widzialem tam zadnej karykatury Angeli Merkel ani Królowej
          Elzbiety). Trzeba do tego podejsc jak do filmu katastroficznego - na luzie, a
          nie powaznie jakby byl to Katyn, a pozniej narzekac ze film byl glupi.

          • Gość: Ania Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.l6.c3.dsl.pol.co.uk 14.11.09, 22:22
            Jesli nie widziales tych karykatur, to prawdopodobnie grzebales w
            pudelku po popcornie. Film jest durny, wlasnie wrocilam rozczarowana
            z kina. Przypomina jakies disnejowskie filmy z happy endem. Moim
            zdaniem recenzja bardzo trafna. to sa losy rozwiedzionego faceta i
            jego ex rodziny na tle wyziewow wulkanicznych i pekajcej skorupy
            ziemskiej...nuuuda!
            • Gość: gosc Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: 212.76.37.* 14.11.09, 23:04
              Widzialem bohaterow: Krolowa i angela Merkel byly i je widzialem - wiec
              niepotrzebnie sie wymadrzasz, chodzi mi o to ze nie zauwazylem by byly tam ich
              karykatury - po prostu byly tam postaci. Karykatura to co innego - polecam
              sprawdzic w slowniku i nie madrzyc sie bez potrzeby.
      • tymon99 Re: Kto ukradł 400 bilionów? 15.11.09, 01:00
        orlińskiego nie stać na maka i to dlatego..
    • Gość: errieq Żydzi zdradzili swoje plany IP: 194.181.22.* 14.11.09, 22:11
      A więc to ma być tak! Wybrany naród dzięki kasie zgromadzonej przez wieki i
      dzięki władzy jaką mają nad narodami, będzie jedynym który schroni się do tych
      ark! Tylko Żydzi ocaleją, żadne tam VIPy, rosyjscy nuworysze, członkowie
      rządów itp jak to jest na tym filmie. Jest tylko jedno pytanie - jeśli tylko
      oni się ocalą, to kto będzie później na nich pracował?!
      • paralityk_murzynski Re: Żydzi zdradzili swoje plany 14.11.09, 22:20
        debilny film dla debli ,no coment
    • Gość: destick Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.chello.pl 14.11.09, 22:14
      Byłem dzisiaj, z trudem dostałem miejsca

      Film dobry dla kogoś kto chcę pooglądać dobre efekty specjalne i akcje bohaterów niczym ciągłe wyrzucanie 20 jak w RPG

      Jeśli ktoś szuka głębszego sensu i nowości to się zawiedzie niestety...film przewidywalny porównywalny do amerykańskiego kina familijnego
      • treksferiusz Re: Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 23:43
        Czy każdy film musi być inteligentny?
        Jest potrzebne przecież kino dwojakie. Czasem skłaniające do myślenia
        i poruszające problemy społeczne lub etyczne jak ostatnio "District
        9", a czasami czysto rozrywkowe, na których widz wyłącza mózg i bawi
        się obrazkami. 2012 jest głupi, bo w założeniu taki właśnie miał być.
        Wielu osobom spodoba się bardziej niż nudny "Łowca Androidów"
        czy "Odyseja Kosmiczna 2001".
        Ale przecież nawet zatwardziały trekkie czasem obejrzy ST:TMP,
        a czasem ST:FC z jednakową przyjemnością mimo ich diametralnie
        różnego tempa.
        • Gość: aaaaaa Re: Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.c194.msk.pl 15.11.09, 00:57
          treksferiusz napisał:

          > Czy każdy film musi być inteligentny?

          nie, a amerykanski nawet nie moze byc - kino by sie u nich wtedy .....skonczylo
          (znaczy sie kasa)
          • kretynofil Nie chce Cie martwic, glupku... 15.11.09, 12:06
            ...ale w Stanach nadal kreci sie wiecej tzw. kina alternatywnego niz w calej Europie o naszym zascianku nie wspominajac...

            Znamienne jest tez to ze wszelkie zestawienia "najlepszych filmow wszechczasow" sa podejrzanie pelne produkcji... amerykanskich.

            No ale coz, niektorzy po prostu musza sobie jakos swiat poukladac ;)
      • Gość: byłygraczrpg wyrzucanie 20tki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 01:13
        Hehehe, niezłe z tym wyrzucaniem 20tki, ja bym powiedział, że
        wyrzucanie 01 na dwóch dziesięciościennych kostkach, ale to zależy od
        systemu ;)
        • Gość: mg wawa nie rozumiem, IP: *.subscribers.sferia.net 15.11.09, 04:15
          Karpov tylko raz wyrzucił blond dwudziestkę ;)
    • Gość: romek Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:19
      Iść dla efektów warto, dla fabuły nie. Początkowo film nawet staje sie
      wiarygodny ale amerykanie jak zwykle maja skłonność do przesady i to dużej
      (jak większośc tego typu dzieł). Przelatujący samolot między walącymi sie
      budynkami lub uciekające auto przed erupcją mega wulkanu to poprostu max
      przesada. Zaciąga fabryką snów - dosłownie, choć pomysł niezły. Aha, komputery
      nasza ginąca cywilizacja ma zaj...ste
    • Gość: krytykow to ja mam Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:19
      szczerze to nie kazdy idzie do kina tylko po to, zeby otrzymac tam jakis
      gleboki przekaz baa jest wrecz odwrotnie wiec nie wymagajmy od wszystkich
      filmow czegos wyjatkowego czasem jest dobrze zobaczyc cos łątwego i
      przyjemnego wg czesci głupiego:)
    • Gość: yates Najważniejsze wybory w historii IP: 194.181.22.* 14.11.09, 22:19
      Jeśli to tak ma być, że udział w rządzie ma otwierać drogę na arkę ratunkową,
      to wybory we wszystkich krajach świata od tego roku do 2012 będą najważniejsze
      w historii świata. Politycy będą walczyć o życie dla siebie i swoich rodzin. O
      rany, co to się będzie działo!
    • Gość: 7eki Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.tosa.pl 14.11.09, 22:21
      Taki koniec świata byłby co najmniej przyjemny. W naszej solidniejszej
      rzeczywistości najprawdopodobniej pozabijamy się z miłości, nudów albo z
      ciekawości gdy będziemy już na tyle precyzyjni, że cofanie czasu na większą
      skalę pozwoli nam odzyskać każdy szerzej rozumiany moment, który jest
      równoważny przestrzeni w danym momencie.
    • Gość: Robal Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.chello.pl 14.11.09, 22:22
      Byłem, widziałem, raczej nie polecam i zgadzam się z artykułem.

      Uwaga, spoiler !





      Efekty specjalne już się przejadły, głupota i powtarzanie motywów: samolot
      startujący z lotniska (w górę, było nie było) a potem wylatujący z wielkiej
      rozpadliny lub przelatujący nisko , pomiędzy walącymi się wieżowcami (dwa
      razy!!!). Świat się wali, kontynenty dryfują i się zapadają, ale 1 minutę od
      fali tsunami ( 7 km wysokości ?!?) zalewającej Mount Everest jest cicho i
      spokojnie, nic się nie trzęsie ani nie przewraca. A zabezpieczenia na statku
      nie pozwalają uruchomić silnika głównego dopóki nie będzie zamknięta jedna
      klapka, pomimo grożącego zderzenia z Mount Everestem...

      Jest nachalna reklama Bentleya i Sony Vaio... Biały dom czy też ichniejszy
      Kapitol jest położony w lesie w pobliżu plaży... Nie ma za to powiewającej
      nachalnie flagi amerykańskiej (o dziwo). Ale chwalą Chińczyków - pewnie muszą,
      bo są u nich zadłużeni na gigantyczną skalę. :)
      Pozdrawiam
      Wojtek
      PS. Film kręcony w HD i to widać, szczególnie pod koniec filmu. gdy głowni
      bohaterowie taplają się w wodzie. Przypomina mi to filmy amerykańskie drugiej
      (trzeciej ?) kategorii lub seriale brazylijskie... Wolałem jednak tradycyjne
      filmowanie.
      • ready4freddy Re: Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 23:13
        Gość portalu: Robal napisał(a):

        > Jest nachalna reklama Bentleya i Sony Vaio...

        dobrze, ze powiedziales o tej reklamie bentleya, bede wiedzial, zeby unikac
        "2012"! inaczej tuz po seansie moglbym pobiec do salonu, czy moze raczej na
        dworzec, bo najblizszy salon jest kilkaset kilometrow stad, i normalnie kupic
        zaraz takiego bentleya!
    • kuniks Kto ukradł 400 bilionów? 14.11.09, 22:24
      Głupi czy nie, i tak go obejrzę tak jak i wy gazeciarze go obejrzeliście aby
      napisać ten artykuł. Także i wy oglądacie głupie filmy.Nic w tym złego...
    • Gość: pawel Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:24
      Film jest naprawdę fajny. Czysta rozrywka. Byłem z żoną i razem bardzo
      dobrze się bawiliśmy. Na płomienne przemówienia w amerykańskim stylu trzeba
      patrzyć z przymrużeniem oka :0) A co do efektów - naprawdę wciskają w fotel.
      Mnie osobiście czas szybko minął i nie nudziłem się ani chwili. Jak ktoś lubi
      przygodowe filmy z wątkiem apokalipsy - polecam! :)
    • 4v żałosny film dla struchlałych konformistów. 14.11.09, 22:29
      zapie... taki w biurze, korporacyjny szczurek, a w sobotę chce się dla odmiany
      trochę pobać. a że widział nachalną reklamę w TVN24, to sobie pójdzie na żałosne
      filmidło pt "2012".

      ciekawe czy też tam są ognioodporne psy jak w "Dniu Niepodległości". bo żałosne
      rodzinki są. ku uciesze żałosnych konformistów szczurków korporacyjnych.
      weekendowa klasa średnia. i te ich filmidła... czy to romantyczne komedie, czy
      pseudowidowiskowe, debilne kino katastroficzne.

      bo my, korporacyjne miernoty, chcemy się trochę pobać w weekend ;/
      • Gość: catastrofique Re: żałosny film dla struchlałych konformistów. IP: *.sta.asta-net.com.pl 14.11.09, 22:42
        to se idź baranie na tarantino debila co sie wziął za wojne, no kretyn kompletny.
        • 4v Re: żałosny film dla struchlałych konformistów. 15.11.09, 00:45
          po pierwsze, naucz się składać logicznie zdanie, po drugie są ciekawsze filmy,
          niż 2012, czy Tarantino. Choćby "Avatar" Camerona.
      • Gość: . Re: żałosny film dla struchlałych konformistów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:59
        skąd się biorą tacy frustraci?
        • 4v Re: żałosny film dla struchlałych konformistów. 15.11.09, 00:43
          Gość portalu: . napisał(a):

          > skąd się biorą tacy frustraci?

          z obserwacji frustratów. ktoś Ci wmówił, że trzeba się ścigać, to się ścigasz. a
          dla odprężenia oglądasz coś, co pokazuje, że "może być gorzej". upodlony
          korporacyjny szczur potrzebuje takiego lekarstwa.


          kulą w płot. nie jestem frustratem. pracuję parę godzin dziennie, a czasem
          wcale. nikt nade mną nie stoi, nie mam boksu. jestem wolny. nienawidzę ludzi
          słabych i zmanipulowanych. to moja jedyna słabość.
          • kretynofil Mysle ze niestety... 15.11.09, 12:09
            ...to nie slabych i zmanipulowanych nienawidzisz - tylko samego siebie. Stad koniecznosc znalezienia sobie "kozla ofiarnego" od ktorego mozesz (w swoim mniemaniu wylacznie, rzecz jasna) poczuc sie lepszy...

            Coz, pozostaje wspolczuc...
      • Gość: szczurek Re: żałosny film dla struchlałych konformistów. IP: *.brnt.cable.ntl.com 15.11.09, 00:49
        Czy mogę się już pokłonić, temu, co jest ponad 'to wszystko? Bo trochę
        struchlałem od tego głosu z góry....
        • 4v haha 15.11.09, 00:53
          głos z boku, nie z góry. ot, taka oto delikatna różnica.

      • Gość: Z. Re: żałosny film dla struchlałych konformistów. IP: 193.23.174.* 15.11.09, 02:28
        Stary masz poważny problem. Ciekawe czy to za mały ptaszek czy może za ciasna
        dziurka ? Godny pożałowania akt zakompleksionego gnoma.
    • Gość: widzialem Kto ukradł 400 bilionów? IP: 87.119.26.* 14.11.09, 22:29
      politykaiswiat.ocom.pl
    • Gość: calagan Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.xdsl.centertel.pl 14.11.09, 22:35

      Nie wiem czego oczekuje autor recenzji po tego typu filmach? Sam
      gatunek sugeruje, ze to nie bedzie nic ciezkostrawnego, tylko
      gdybologia - lepsza badz gorsza. Technika i postep sprawiaja, ze
      zazwyczaj jest lepsza. Acz wpadki zawsze sie zdarzaja. Moze
      niektorzy uwielbiaja taplac sie w przeintelektualizowanym kinie
      pokroju Dekalogu, czy specyficznych filamch Woody Alena, ale nie
      oczekujmy tego samego od wszystkich bywalcow kin. Ja nie zmuszam
      nikogo do ogladania tego co mi sie podoba. I nie staram sie
      obrzydzac filmow innym, ktorzy preferuja cos, czego ja nie trawie.
      Recenzje pisane przez ludzi, ktorzy nie lubia tego typu gatunku sa
      kompletna porazka. Niech chodza na te filmy ludzie, ktorzy nie
      wymagaja gleboko idealistycznych przemyslen na sensem egzystencji w
      momencie upadku swiata. Niech idzie ktos, kto ubawi sie wpadkami,
      zwroci uwage na fajne efekty i kreacje aktorskie. Czy jest
      nap;iecie, czy cieple kluchy itp. Patos sie nie podoba? A pan
      redaktorek wie jak mi tego patosu i polotu brakuje w naszym rodzimym
      kinie? Dlaczego amerykanie majacy ledwie 200 lat z kawalkiem sa
      wstanie zrobic film o niemal kazdej bitwie, w ktorej brali udzial i
      to po kilka razy, a nasi rodzimi rezyserzy nie sa wstanie nawet
      jednego dobrego filmu z tego gatunku zrobic? I niech ten patos wali
      w nim po oczach. Ale niech sie pojawi. A poki co najwiekszy paros
      wychodzi z komunistycznych produkcji, a nie kina wspolczesnego.
    • Gość: betlej Kto ukradł 400 bilionów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:36
      Idź. Jak pójdziesz z dziewczyną, to zaplacisz piec dych. Pieniadze
      pojda na jeszcze lapsze efekty specjalne w nastepnym slabym filmie
      tego goscia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka