dar61
16.12.09, 00:36
Fotouplastycznianie fotografii?
Nic nowego!
Na retro-fotografiach z pocztówek mego regionu widać pięknie, co
miał korektor, retuszer nam do przekazania.
Ten sam kadr - a jednak inny.
O, tu przybywa osób, a tu - ich ubywa. A tu zawadzała latarnia na 1.
planie, a tu znów chmurki domalowywują...
Nie dziwota, że można, jak u Jacka Dehnela, ubrać to w słowa.
A kiedy jest to jeszcze - jako i u mnie - pocztówka z Ziem
Odzyskanych, to jej foto-zawartość obrzmiewa w tyle podtekstów, że
aż strach ich się domyślać.
Najciekawsze jest też, kiedy człek oglądając fotki sprzed wieku ulic
swego miasta zauważa, że nowe widoki-powidoki już się tak zmieniły w
stosunku do pokładów pamięci z dzieciństwa, iż myśl o upływie czasu
zastępowana jest paniką.
Paniką myśli o starzeniu się.
Mówią że człek zaczyna się starzeć wtedy, kiedy już nie marzy, nie
planuje, kiedy zaczyna tylko już wspominać, w postać pocztówek i
zdjęć ordzewiać złogi swej pamięci.
Uff - szczęśliwie me plany widzę ogromne...
Marzę, by zbiory pocztówek mego regionu wreszcie uporządkować i
zdehneljackować...