Dodaj do ulubionych

"Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą...

08.03.10, 07:20
Film miał mało widzów ale ma dużo figurek.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.socal.res.rr.com 08.03.10, 07:28
      duze rozczarowanie ze Hurt Locker ktory w koncu pokazuje nieprawdziwy Irak czy
      Afganistan dostaje Oscara za najlepszy film , to jest polityczna nagroda bo
      Cameron jest znienawidzony w Hollywood.Sandra Bullock rowniez nie jest super
      aktorka , jest okey ale nie na Oscara
      • dzielanski Wygrał też w kategorii "najlepszy dokument"? 08.03.10, 08:11
        Saper wyręczający żołnierzy piechoty i ganiający z pistoletem za
        bandziorami to faktycznie pomysł rodem z filmów sensacyjnych. Trudno
        jednak mówić, że z tego powodu powstaje nieprawdziwy obraz wojny w
        Iraku. To fakt, że wojna jest pokazana z puntku widzenia Amerykanów,
        dla których głównym jej elementem były miny. No ale jakiś punkt
        widzenia trzeba przyjąć. Powstało sporo dokumentów na temat tego
        konfliktu - obejrzyj je wszystkie po kolei, a może będziesz miał
        film ukazyjący "prawdziwy Irak".
        • Gość: dfg Re: Wygrał też w kategorii "najlepszy dokument"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 08:31
          śmieszy mnie ta cała oscarowa tandeta. do złudzenia przypomina akademickie
          salony malarskie z XIXw na których Manet czy Courbet byli wyśmiewani co
          najwyżej. nagradzano tych którzy malowali tak aby te obrazy jak najlepiej sie
          sprzedawały czyli pod najpośledniejsze gusta odbiorcy. Malarze na kolanach
          błagali aby te obrazy ktoś chciał kupić.. Kupowali a dziś to wszystko wytyka się
          palcami jako tandetę i przejaw złego smaku
          Tak też jest z tymi oscarami. nagradza się byle co i byle kogo. nagradza się
          filmy o których po miesiącu nikt nie pamięta. nagradza się działa słuszne w
          treści i formie... wypisz wymaluj akademizm w najczystszej postaci. Do
          socrealizmu też takiej koncepcji nuiedaleko tylko że tam kierowano się ideą a tu
          kasą. Po co nagradzać Avatara jak ten juz na siebie zarobił. trzeb nagrodzić coś
          co jeszcze nie zarobiło i taki jest główny sens tych kuriozalnych nagród.
          Oscary znaczyły coś moze 40 -30 lat temu. Dziś zwykła popelina rozdawana wedle
          merkantylnych potrzeb producentów
          • Gość: :))) Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 08:52
            Wasz film naprawdę nie jest taki dobry, jak Wam się wydaje... :)
            • Gość: dfg Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 09:00
              ale ja nie jestem fanem avatara. po prostu ta cała gala to jedna wielka ściema
              robiona tylko dla kasy a nie sztuki. czas pokaże czy świat będzie pamiętał o
              tych których się dziś nagradza i generalnie o współczesnych filmach
              • Gość: zxcv Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: 195.82.180.* 08.03.10, 10:01
                Może i masz rację, ale z drugiej strony zauważ, że to nie są nagrody
                publiczności, czy krytyków tylko Amerykańskiej Akademii Filmowej.

                Akurat w przypadku kupowego Avatara Akademia miała rację.
                • Gość: klepson zbyt emocjonalna relacja z gali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 10:20
                  po co marnować trzy linijki na opisywanie kreacji Waltza jako
                  genialnej i niepowtarzalnej?? może trochę rzeczowiej piszcie,
                  chłopcy, bo wygląda tak jakby piesek z Polski lizał jaja buldogowi
                  zza Oceanu.
                • Gość: Gość Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: 62.69.202.* 08.03.10, 10:28
                  Tylko prostak mógłby pomyśleć, że Avatar załapie się na nagrodę akademików.

                  Avatar to film nowej generacji, w której obraz jest tworzony przez komputery. Trochę jeszcze aktorstwa jest potrzebne do motion capture, ale nie oglądamy buziaka jakiejś słodkiej czarnej aktoreczki - a przez to Avatar jest niebezpieczny, bo podważa sens profesji "aktor".

                  Czy myślicie że Akademicy są aż tak bezmyślni, aby nie widzieć groźby bezrobocia dla aktorów (do motion capture nie trzeba mieć ani urody, ani głosu, ani makijażu czy kostiumu), groźby bezrobocia dla kamerzystów itp. techników, groźby bezrobocia dla reżyserów (nie mających dobrej wyobraźni 3D) ???

                  Avatar broni się sam - wynikami finansowymi. Takich filmów będzie coraz więcej, podobnie jak kiedyś dawno było coraz więcej filmów dźwiękowych.

                  I na koniec: czy zauważyliście, że Avatar podzielił ludzi na dwie społeczności? Jedni wprost kochają ten film - oglądali go przynajmniej dwa razy - i to w raz za razem. Są pełni zachwytu i ogólnie gotowi malować swoją skórę na niebiesko. Inni, w tym władze Chin, widzą w nim "szkodliwe treści" i ogólnie sypią negatywami ponad miarę. Czyżby część populacji była niezdolna do widzenia 3D pomimo posiadania dwojga oczu? Bo aż zaczynam podejrzewać, że jeżeli ktoś Avatara nie jest w stanie obejrzeć - to chyba zezowaty jest!

                  Pozdrowienia dla zezusiów.
                  • Gość: zxcv bzdury IP: 195.82.180.* 08.03.10, 11:01
                    Gość portalu: Gość napisał(a):

                    > Tylko prostak mógłby pomyśleć, że Avatar załapie się na
                    nagrodę akademik
                    > ów.
                    >
                    > Avatar to film nowej generacji, w której obraz jest tworzony
                    przez kompu
                    > tery. Trochę jeszcze aktorstwa jest potrzebne do motion capture,
                    ale nie ogląda
                    > my

                    Trochę? Pffffff..... Jeszcze dłuuuugo aktor będzie miał dużo do
                    powiedzenia. Wątpię, żeby komputery najbliższych dekad były w stanie
                    same generować ruch (a gdzie tam do aktorstwa jeszcze!) ludzki, a
                    jeżeli nawet to i tak na podstawie pewnych wzorców (aktorskich ;)).

                    Może się co najwyżej zmienić profil aktora-mniejszy nacisk będzie na
                    wygląd, a większy na mimikę twarzy, ruchy itd. Mogą zmienić się
                    metody motion caputre tak, żeby człowiek nie musiał chodzić obklejony
                    markerami, ale aktorzy jeszcze długoooo będą mieli pracę ;)

                    > zrobocia dla reżyserów (nie mających dobrej wyobraźni 3D) ???

                    Człowieku co tu ma wyobraźnia 3D do rzeczy!?

                    3D jest tylko i wyłącznie efektem

                    Czyżby część populacji była niezdolna do widzenia 3D p
                    > omimo posiadania dwojga oczu? Bo aż zaczynam podejrzewać, że jeżeli
                    ktoś Ava
                    > tara
                    nie jest w stanie obejrzeć - to chyba zezowaty jest!

                    Ciekawe czy to samo mówili o filmach kolorowych.

                    Cóż, minęło już grubo ponad pół wieku od wkroczenia koloru na ekrany,
                    a mimo to nadal produkuje się filmy czarno-białe i o dziwo nie tylko
                    niszowe (vide Sin City).



                    Ogólnie - jak firm jest kupą to naprawdę nie ma różnicy czy będzie to
                    kupa z dźwiękiem, w kolorze czy w 3D. Kupa zawsze pozostanie kupą...

                    • Gość: Avatar Re: bzdury IP: 199.67.203.* 08.03.10, 11:06
                      kolejny fan smoktania serdelka się odezwał i zezul do tego
                    • Gość: Gość Re: bzdury IP: 62.69.202.* 09.03.10, 00:11
                      Trochę? Pffffff..... Jeszcze dłuuuugo aktor będzie miał dużo do powiedzenia. Wątpię, żeby komputery najbliższych dekad były w stanie same generować ruch (a gdzie tam do aktorstwa jeszcze!) ludzki, a jeżeli nawet to i tak na podstawie pewnych wzorców (aktorskich ;)).


                      Ty wątpisz, a ja wiem. Obecne komputery już mogą.

                      Człowieku co tu ma wyobraźnia 3D do rzeczy!? 3D jest tylko i wyłącznie efektem

                      Ot, i wygłosiłeś pogląd, godny wioskowego głupka i to takiego głupszego niż przeciętna krajowa.

                      Masz lewe i prawe oko. Lewe oko widzi jeden obraz. Prawe oko widzi drugi obraz. Te dwa obrazy są nieco różne. Na ich podstawie mózg rekonstruuje przestrzenny model rzeczywistości. Jak on to robi - nie pytaj, bo musiałbym tłumaczyć jak ślepemu o kolorach. W wielkim skrócie - wyobrażamy sobie w 3D coś co powinno "tam" być.

                      Część ludzi, w tym jeden z moich kumpli, nie postrzega przestrzenie prawidłowo, bo ma jedno oko. Nie da się widzieć stereoskopowo jednym okiem. Część ludzi, w tym inny z moich kumpli, nie widzi wcale. Są też ludzie, którzy np. nie rozróżniają kolorów.

                      Wydaje się, że część ludzi, pomimo iż mają dwoje zdrowych oczu, nie postrzega przestrzennie otoczenia tak jak pozostali. Widzą obraz numer 1, widzą obraz numer 2... ale ich mózgi po nałożeniu tych obrazów na siebie gubią gdzieś informację o głębi, a przynajmniej ją tłumią. Bywa gorzej - u części ludzi przestrzenność budzi niepohamowane lęk, czyli jest fobią, nomen omen agorafobią.

                      Dlatego część ludzi na Avatara reaguje agresją. Podobną do tej, którą przejawiają chorzy z niepamięcią na pytania wymagające przypomnienia sobie choćby i bardzo prostych rzeczy.

                      metody motion caputre tak, żeby człowiek nie musiał chodzić obklejony markerami, ale aktorzy jeszcze długoooo będą mieli pracę ;)

                      Naprawdę? Jak na razie trochę trudno o pracę dla aktorów, ot jakieś seriale, teatr którego "oglądalność" ma się nijak do innych form rozrywki. Możemy się sprzeczać, ale dużo łatwiej i bezpieczniej robić efekty specjalne w komputerze - niż zmuszać kaskaderów do ryzykowania życia czy zdrowia.

                      To będzie coraz częstsze - coraz rzadziej będziesz np. w reklamach oglądał żywych ludzi.

                      Nie oceniam - czy to źle - czy dobrze.
                  • tutuna Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 08.03.10, 21:58
                    Jak ja kocham takie głodne kawałki, które streścić można "jak wam się nie
                    podoba, to jest z wami coś nie tak"... Litości! Ja już po prostu wyrosłam z
                    bajek dla dzieci i wolę bajki dla dorosłych!
                    • Gość: Gość Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: 62.69.202.* 08.03.10, 23:32
                      Ja już po prostu wyrosłam z bajek dla dzieci i wolę bajki dla
                      dorosłych!


                      To polecam "amatorskie" produkcje z Parys Hilton. Są dla dorosłych.
                      • tutuna Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 09.03.10, 09:38
                        łał... ujęła mnie głębia tego komentarza....

                        Dziecko, Paris nakręciła (popraw mnie jeśli się mylę -nie widziałam), ekhm...
                        film dokumentalny....

                        A z bajki o Pocahontas wyrosłam i tyle...



                        • Gość: Gość Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: 62.69.202.* 09.03.10, 15:01
                          Z filmem dokumentalnym niewiele mają wspólnego.
                          • tutuna Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 09.03.10, 19:57
                            Człowieku! Wyluzuj - to ironia była...
                      • totuus Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 09.03.10, 11:42
                        Najwyraźniej jesteś jeszcze w wieku, w którym "film dla dorosłych" kojarzy się
                        tylko z jednym.
                        • Gość: Gość Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: 62.69.202.* 09.03.10, 15:17
                          "Film dla dorosłych" to film w którym jest seks lub przemoc. Kwestią
                          otwartą jest co lubisz więcej z tych dwóch rzeczy.

                          Nie ma seksu, nie ma przemocy - film dostaje b/o. Teoretycznie więcej
                          widzów, ale niektórzy nie pójdą oglądać filmu który nie ma limitu
                          18+.

                          Niezłym przykładem "Władca Pierścieni" - przecież to głupi film dla
                          małych dzieci... no nie? Natomiast rozmaite "Piły" - to filmy
                          baaardzo wysmakowane... no co? LOL
            • krwe Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 08.03.10, 10:01
              pomyłka.raczej to Tobie się wydaję,ze nie jest tak dobry, jak my to wiemy.Cóż...:)
            • Gość: amanka Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 11:01
              "Avator" to najgorszy film na jakim byłam. Jak dla mnie były to
              pieniądze wydane w błoto. Poza fajnymi efektami to nic innego nie
              widziałam w nim. Oglądając to miałam wrażenie, że jestem na Władcy
              pierścieni-ale był lepszy od "Avatara".Co do filmu o Iraku to założe
              się, że 100 razy lepszy jest od tamtego.
              • yamata Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 08.03.10, 16:38
                Piękny język ojczysty, chciałem zauważyć... ;) Chyba że polski nie jest twoim
                językiem i używasz auto-tłumacza. Efekt podobny...
                Jako typowe dziecko neostrady (potwierdza to twoje IP) godnie reprezentujesz swą
                pisaniną poziom po nim oczekiwany. Naprawdę.
                "Amanka" to od "Szamanka"? Twój ulubiony film? To by wyjaśniało twoją wrażliwość
                na piękno Avatara...
                Ale, zostawmy to i wróćmy do twojego tekstu:

                Gość portalu: amanka napisał(a):

                > "Avator" to najgorszy film na jakim byłam. Jak dla mnie były to
                > pieniądze wydane w błoto. Poza fajnymi efektami to nic innego nie
                > widziałam w nim. Oglądając to miałam wrażenie, że jestem na Władcy
                > pierścieni-ale był lepszy od "Avatara".Co do filmu o Iraku to założe
                > się, że 100 razy lepszy jest od tamtego.

                1. Avatar. Nie "Avator". Jak się nie wie o czym się pisze to się nie pisze wcale.
                2. "Pieniądze wydane w błoto". Piękne zdanie. Ale nieprawdziwe. "Błoto" to
                zarobiło już na siebie wielokrotnie, więc nikt kasy nie stracił,
                w dodatku to nie twoja kasa, więc o co się martwisz???
                3. "Poza fajnymi efektami to nic innego nie widziałam w nim". Gratuluję
                wrażliwości. A także zwykłych ludzkich uczuć...
                4. "Oglądając to miałam wrażenie, że jestem na Władcy pierścieni-ale był lepszy
                od "Avatara"... A co ma piernik?
                Inny gatunek, w innym uniwersum i nijak ma się do jednak naukowej wizji
                "Avatara". Szkoda że tam nie czepiałaś się Gandalfa o czary... ;)
                Poza tym rzecz gustu - ja mam na przykład żal do Jacksona o kilka nieścisłości w
                stosunku do Tolkienowskiego pierwowzoru, które dość drastycznie popie... fabułę.
                A nie jestem fanem...
                Co nie zmienia faktu że film był świetny i zmienił sposób widzenia fantasy przez
                kino i krytyków. Chwała mu za to.
                Podobny wpływ na kino i technologię będzie miał "Avatar", choć w jego przypadku
                nie można się nawet przyczepić że "książka była lepsza"... ;)

                Na koniec perełka, godna dziecka neostrady:
                5. "Co do filmu o Iraku to założe się, że 100 razy lepszy jest od tamtego".
                A ja założę się że jesteś młodziutka i bardzo niemądra. Delikatnie rzecz
                ujmując. Nie byłaś, nie widziałaś ale się wypowiadasz. Typowe.
                Co zaglądam na jakieś forum to: Żydzi są be, choć żadnego nie znam i nie
                widziałam na oczy. Świetny samochód - tata sobie taki kupi...
                Gra super - kolega kolegi mówił że ekstra. itp., itd.
                To są podstawy do rzetelnej wypowiedzi bądź nawet recenzji...

                Zaprawdę powiadam Ci - powściągnij swe pióro, bo nic mądrego do powiedzenia nie
                masz i żal to czytać po prostu...
                Amen.
              • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 09.03.10, 09:29
                Twoje przemyślenia, to jak zastanawianie się co jest lepsze, gazeta, czy widelec.
                Przez litość nie będę wytykał pozostałych błędów.
                • yamata Re: Fani "Avatara", wyluzujcie :) 15.04.10, 13:10
                  Litość to miej dla siebie. I wytknij mi te błędy jeśli potrafisz. Wyskoczysz?
        • maruda.r Re: Wygrał też w kategorii "najlepszy dokument"? 08.03.10, 08:39
          dzielanski napisał:

          No ale jakiś punkt
          > widzenia trzeba przyjąć.

          ****************************

          Jeżeli nie jest on dość wyraźny, to istnieje przypuszczenie, że propagandowy.

          Istnieje pewien problem z Irakiem, jako tematem filmowym. Wietnam był dla
          szerszej publiczności tajemnicą. To był dobry temat i powstało kilka niezłych
          produkcji odsłaniających kulisy działań wojennych.

          W Afganistanie analogiczną rolę zajęli Sowieci, więc już takiej tajemnicy nie
          było - w przynajmniej co do ich roli. Obecności CIA nie eksploatowano. Pozostał
          więc biedny Rambo.

          A Irak? To w zasadzie wojna bez tajemnic - toczona pod okiem mediów mniej i
          bardziej upolitycznionych. Czym tu można widza zaskoczyć? Można spróbować trochę
          zmiękczyć niesmak, jaki opinia publiczna ma po tej wojnie.

        • Gość: wicked Avatar za scenografię?! IP: 85.222.87.* 08.03.10, 10:52
          Jakim cudem Avatar dostał Oscara za scenografię?:) Przecież tam
          większość scen wygenerowana została na komputerach, więc można mówić
          tylko o efektach specjalnych. Na miejscu prawdziwych scenografów
          trochę bym się wkurzył. Szkoda, że Bękarty wojny nie dostały Oscara
          za reżyserię, bo Tarantino naprawdę zasłużył na tę statuetkę.
        • Gość: Rysiu Re: Wygrał też w kategorii "najlepszy dokument"? IP: *.hr.hr.cox.net 08.03.10, 13:51
          Dzielanski, o ktorym filmie piszesz? Mam nadzieje, ze po prostu filmu
          nie ogladales a chciales cos napisac, tak film ten mogl zrozumiec tylko
          malolat.
      • tutuna Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz 08.03.10, 21:56
        > Cameron jest znienawidzony w Hollywood

        Niby jak znienawidzony? Jego filmy dostały łącznie (o ile się nie mylę) 17
        oscarow...
        Mało?
      • totuus Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz 09.03.10, 11:43
        > Cameron jest znienawidzony w Hollywood

        Tjaa... 11 oskarów za Titanica to też mu dali z czystej nienawiści...
    • Gość: ffs Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.nott.cable.ntl.com 08.03.10, 07:29
      Chyba paru osobom w LA Cameron zalazl za skore. Hurtlocker lepszy w
      montazu? buhahahaha Zdecydowanie chcieli utrzec Cameronowi noska :-)

      ostatecznie to zarobki filmu decyduja o popularnosci a oskary.. no coz
      milo dostac ale lepiej chyba miec kupe pasy na kacie :-)
      • Gość: Jerry Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: 212.160.138.* 08.03.10, 08:03
        No nie zartuj. Avatar jako film jest beznadziejny, poziom gry komputerowej
        dla szkoły podstawowej... Montaż? Jaki montaż? To tylko stworzone na
        komputerach przesłodzone do mdłości "śliczne" obrazki. HL też nie jest dla
        mnie super, ale jest chociaż filmem.
        • Gość: asdasd Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.compower.pl 08.03.10, 08:14
          Avatar to jeden z najbardziej beznadziejnych filmów jakie oglądałem przez
          ostatnie kilka lat. Denna kompletnie przewidywalna fabuła i mdłe cukierkowe
          efekty specjalne. Typowa amerykańska kaszana.
          • polsz [...] 08.03.10, 08:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Luucker Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.maine.res.rr.com 08.03.10, 12:48
            Avatar jest do kitu ale za to polskie filmy to sama sztuka i wysokie loty
            i wogole cud swiata :)
            Zakompleksieni kinomani-patryjoci - spojzcie prawdzie w oczy !
            Avatar jest super - nowa epoka w kinie !
            Tak samo bylo jak wprowadzano dzwiek i kolor - "znawcy" tez mowili, ze to
            koniec kina...
    • Gość: PiJaK Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.eimg.pl 08.03.10, 07:35
      pssz napisał:
      > Film miał mało widzów ale ma dużo figurek.

      No to teraz będzie miał dużo widzów - oskary to najlepsza reklama!
      • maruda.r Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz 08.03.10, 08:23
        Gość portalu: PiJaK napisał(a):

        > pssz napisał:
        > > Film miał mało widzów ale ma dużo figurek.
        >
        > No to teraz będzie miał dużo widzów - oskary to najlepsza reklama!

        ***************************

        Takie jest przynajmniej założenie konkursu - promocja filmów II kategorii i
        przepychanie politycznych propagandówek.

        Pytanie, czy to jeszcze działa? Twierdzę, że coraz słabiej.

      • pssz Porażka uroczystości wręczania Oskarów 08.03.10, 09:50
        Gość portalu: PiJaK napisał(a):

        > pssz napisał:
        > > Film miał mało widzów ale ma dużo figurek.
        > No to teraz będzie miał dużo widzów - oskary to najlepsza reklama!

        Z tego co wiem to Oskary mają podobny wpływ na liczbę widzów
        kinowych na świecie jak nasze Złote Lwy z Gdyni na liczbę widzów w
        Polsce, czyli znikomy. W tej gali nagrodę dla najlepszej aktorki
        dostała Sandra Bullock, a dzień wcześniej ta sama aktorka otrzymała
        nagrodę dla najgorszej aktorki- Złotą Malinę. To pokazuje co są
        warte te wyróżnienia: aktorka jest jednocześnie najlepsza i
        najgorsza. Jakiś fenomen. Czyba nadajemy zbyt dużą rangę Oskarom.
        To jest targowisko próżności, które dobiegło końca. Imprezy się
        skończyły i wszystko wraca do normy.
        • Gość: areq Re: Porażka uroczystości wręczania Oskarów IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.03.10, 10:28
          Ale oglądałeś oba filmy?Bo za "All about Steve" zdecydowanie
          należała się złota malina.
          Podobnie jak za film "The blind side" należał się Sandrze oskar.
          Ten pierwszy spełnia wszystkie kryteria idiotycznego filmu z
          badziewną grą aktorską obu głównych bohaterów..choć po prawdzie 90%
          filmu skradła Sandra Bulock:):)
          Drugi-typowo amerykański para-wyciskacz łez dla uboższych
          umysłowo,ale gra Bullockowej świetna-a ja jej wręcz nienawidzę!!!!!
          a potrafię docenić...
    • magic3 To było do przewidzenia. 08.03.10, 07:36
      Teraz jest "moda" na filmy antywojenne, o gejach, lesbijkach i feministkach.
      Tym łatwiej było wygrać, że przeciwnikiem był wybajerowany technicznie
      Avatar", choć też w sumie utrzymany w antywojennej formule rodem z gniota pt.
      "Fahrenheit 9/11".
      • dzielanski Czyli "Hurt Locker" otrzymał Oskara wbrew modzie? 08.03.10, 07:53
        "Hurt Locker" nie jest o gejach, lesbijkach ani o feministkach.
        Obraz ten nie gloryfikuje wojny, ale w przeciwieństwie do np
        klasycznego "Full Metal Jacket" Kubricka nie jest to także film
        antywojenny.
        Cóż, gratulacje dla twórców filmu za zebranie nagrody bez
        schlebiania modom.
        • bf109 Re: Czyli "Hurt Locker" otrzymał Oskara wbrew mod 08.03.10, 08:11
          Słuszna uwaga, nie dopatrzyłem się w tym filmie żadnej antywojennej
          retoryki.
          ------------------------------
          Fuck communism
          • frankyy Amerykanów interesuje głównie Ameryka i dlatego 08.03.10, 09:59
            film o dzielnych amerykańskich żołnierzach na okrutnej wojnie, dostaje Oskary.
            A "Królik"- no cóż, mur berliński i środkowa Europa to już prehistoria dla
            amerykańskiego widza.

            Nominacja to też wielki sukces, zwłaszcza dla młodego reżysera jak Bartek.
            Gratulacje i nie łam się tym Oskarem, sam przyjdzie...
            • szatek100 Re: Amerykanów interesuje głównie Ameryka i dlate 08.03.10, 12:33
              Reżyser "Królika" niestety kiepsko dobrał tematykę i prez to nic nie wygrał. W
              przyszłym roku powinien wystawić dokument "Kaczka po żydowsku" opisujący
              zmagania i ostateczne zwycięstwo środowiska "Gazety Wyborczej" nad reżymem
              Kaczyńskiego. Zachwyt amerykańskich krytyków i statuetka Akademii gwarantowane...
              • normalniejszy2 Re: Amerykanów interesuje głównie Ameryka i dlate 09.03.10, 12:44
                szatek100 napisał:

                > Reżyser "Królika" niestety kiepsko dobrał tematykę i prez to nic nie wygrał.

                W swojej kategorii konkurował z filmem o niewidomej murzynce, która radzi sobie
                z problemami poprzez śpiew. Z takim nagromadzeniem nieszczęść nie wygra żaden
                dokument.
            • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Amerykanów interesuje głównie Ameryka i dlate 09.03.10, 10:04
              "Królik po berlińsku" i "Hurt Locker" występowały w tych samych kategoriach?
              Jeśli nie, porównanie jest bez sensu.
        • magic3 Re: Czyli "Hurt Locker" otrzymał Oskara wbrew mod 08.03.10, 14:12
          Oczywiście, że nie jest o gejach, tylko że wpisuje się w nurt antywojenny, modny
          w pewnych środowiskach w Hollywood i na Wschodnim Wybrzeżu. "Full Metal Jacket"
          to przy nim arcydzieło.
    • sselrats "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą... 08.03.10, 07:37
      Nareszcie jakis pozytek z wojny w Iraku (jak mowia redneki ajrkau):
      wojenny film fabularny zrobili.
    • Gość: areq Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.03.10, 07:49
      oglądać w Cyfrze+ tak jakoś od dwóch tygodni....
      A co do samego filmu.Mnie się najbardziej z wszystkich nominowanych
      podobał "Up in the air" z Clooney'em. "An education" też było
      niezłe.Niestety z Oscarem dla Hurt Locker'a to przegięcie...
      • xph222 Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można 08.03.10, 07:59
        Widziałem Hurt Locker'a i widziałem Avatar'a.
        I kompletnie nie rozumiem decyzji jury - od razu nasunęło mi się skojarzenie z
        Noblem dla Obamy ...
        Te wyróżnienia zatracają swoją pierwotną wymowę - robi się z tego jakiś
        towarzysko-polityczny show.
        • Gość: qwe Ale czego nie rozumiezsz? Ze Avatar to dno? IP: *.range86-143.btcentralplus.com 08.03.10, 08:47
          Ale czego nie rozumiezsz? Ze Avatar to dno?
          • Gość: akuratny sam jesteś dno intelektualne IP: *.chello.pl 08.03.10, 09:10
            przecież wiadomo, że Avatar to baśń z latającymi smokami i ma mieć
            prostą fabułę i kolorowy ładny świat

            jak ktoś jest tępy to ocenia zawsze wg kryteriów stworzonych dla
            innego gatunku


            wg mnie np. ferrari to dno bo nie ma czterech par drzwi i za mały
            bagażnik w dodatku spalanie masakrycznie za duże


            głupiutki jesteś
            • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 08.03.10, 10:39
              Przede wszystkim Avatar to film 3D i to film poruszający, choć masz rację - to prawie bajka bo moralitet. Obrazki dosłownie zapierają dech, w końcu do kina chodzimy po to, aby oglądać ruchome obrazki.

              Trudno jednak wymagać, by Hollywood popierało Avatara - ten film to zapowiedź bardzo dużych zmian, zmian które bardzo boleśnie odczują dzisiejsi aktorzy i reżyserzy. I nie tylko oni. Pomyśl - czy potrzebni są statyści, jeżeli program komputerowy może wygenerować całe armie na jedno kliknięcie? A czy potrzebnie są aktorzy, skoro animacja lepiej gra niż (podstarzała) Sandra Bullock? Tak, kino się skończyło - witajcie w 3D.
            • totuus Re: sam jesteś dno intelektualne 08.03.10, 10:43
              Nie powinieneś być w szkole, dzieciaku?

              A co do Avatara: film ładny, efekty specjalne robiły wrażenie - tylko co z tego,
              skoro fabuła miałka i przesłodzona, zbyt wiele dłużyzn a scenariusz
              przewidywalny do bólu.

              > przecież wiadomo, że Avatar to baśń z latającymi smokami i ma mieć
              > prostą fabułę i kolorowy ładny świat

              Gwiezdny Pył to też była baśń - różnica między tymi dwoma filmami - kolosalna.
              Władca pierścieni - też można potraktować go w kategorii baśni. Różnica -
              jeszcze większa.

              Chyba, że jako baśń rozumiesz bajeczka dla dzieci. Ale wtedy powinien dostać
              nominację w kategorii najlepsza kreskówka (chociaż pewnie i tak nie wygrałby z
              Odlotem).
              • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 08.03.10, 10:53
                A nie zastanowiło cię, dlaczego pałasz aż tak wielką nienawiścią do
                filmu Avatar?

                Czy byle jaka bajeczka dla dzieci, taka kreskówka z niebieskimi
                (sic!) smerfami - budzi w tobie aż tyle emocji?

                Może coś jest jednak w tym Avatarze, nieprawdaż?

                LOL
                • mario-radyja fanboje wydzielają jednak więcej emocji 08.03.10, 21:31
                  Fanboje uważają Avatara za największe cudo świata. Krytycy mówią im,
                  że się mylą, a film nie jest może najgorszy na świecie tylko zaledwie
                  przeciętny. Fanboje uważają, że przejawem nienawiści jest dać
                  filmowi mniej niż 10/10.

                  Właściwie to fanboje pałają większą nienawiścią do krytyków Avatara
                  niż krytycy do Avatara...

                  Na innym forum napisałem, że film mi się podobał, ale mam parę
                  zarzutów i zostałem zarzucony nienawiścią fanbojów.
                  • tutuna P.S 08.03.10, 22:11
                    Tak mi się jeszcze przypomniało (bo ja to w odróżnieniu od większości młodzieży
                    znam z autopsji, a nie z opowiadań...)z jakim zachwytem ludzkość przyjmowała
                    "Jurassic Park" czy jakie tłumy waliły na "Titanica", a teraz przyznać się w
                    towarzystwie do strachu na JP czy łez na T to obciach nad obciachy...
                    Ciekawe co czeka te Smerfy...

                    A i tak dla mnie najlepszym filmem był "Odlot" Ha!
                • tutuna Re: sam jesteś dno intelektualne 08.03.10, 22:05
                  > Może coś jest jednak w tym Avatarze, nieprawdaż?

                  Masz rację jest - rozdmuchana do nieprzytomności machina promocyjna.
                  Cameron osiąga w tym mistrzostwo świata (patrz: również np.Titanic).

                  • tutuna P.S. 08.03.10, 22:10
                    Tak mi się jeszcze przypomniało (bo ja to w odróżnieniu od większości młodzieży
                    znam z autopsji, a nie z opowiadań...)z jakim zachwytem ludzkość przyjmowała
                    "Jurassic Park" czy jakie tłumy waliły na "Titanica", a teraz przyznać się w
                    towarzystwie do strachu na JP czy łez na T to obciach nad obciachy...
                    Ciekawe co czeka te Smerfy...

                    A i tak dla mnie najlepszym filmem był "Odlot" Ha!
                  • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 09.03.10, 00:25
                    Niby masz rację - promocja, reklama, te rzeczy...

                    Ale znam wielu ludzi, którzy byli na Avatarze więcej niż raz w ciągu jednego sezonu. Więcej niż dwa razy. Więcej niż trzy! Ktoś napisał, że był siedem razy - i ja w to wierzę, to możliwe.

                    No bez przesady - inne filmy też mają promocję, reklamy... - ale im jakoś tak nie wychodzi. A przynajmniej nie mają tak zajadłych wrogów - bo gdy czytam niektóre wypowiedzi, to mam wrażenie jakby ogłoszono swoisty dżihad przeciw Avatarowi.

                    Nawet ty, chcąc podać przykład kiepskiego filmu... podajesz Avatar. A co? To jedyny film który oglądałaś ostatnio? LOL
                    • tutuna Re: sam jesteś dno intelektualne 09.03.10, 09:46
                      Czytanie ze zrozumieniem ma przyszłość. Polecam - nie boli.

                      Nigdzie nie podałam avatara jako przykładu złego filmu - po prostu dyskusja. Nie
                      zaliczam się też do, jak to określiłeś, wrogów avatara. Ani mnie ziębi ani
                      grzeje. IMHO po prostu bardzo średni film - wtórna historia, jednowymiarowe
                      postaci, całość ratują jedynie efekty specjalne.
                      A, że machina promocyjna kreuje go na arcydzieło, to już zupełnie inna (i
                      smutna) historia...

                      ps. ostatnio w kinie byłam na "Białej wstążce". Rewelacja.
                      "W chmurach" też jest świetne.

                      • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 09.03.10, 15:32
                        Tak, jeżeli przeczytać scenariusz - albo w kinie zamknąć oczy - to
                        Avatar jest średni, a może nawet mniej niż średni.

                        Avatar jest filmem bardzo filmowym - trzeba go oglądać
                        dwojgiem oczu, zanurzyć się w obrazie. To nie fabuła jest ważna, lecz
                        to co widać.


                        Czytając o czym jest Biała wstążka zniechęciłem się do
                        oglądania jeszcze jednego filmu o Fritzlach i o tym dlaczego Hitler
                        miał trudne dzieciństwo. I niech zgadnę - bo nie oglądałem - czy ten
                        filmik o facecie od zwolnień grupowych/indywidualnych - czy w tym
                        filmiku tego głównego bohatera w końcu też zwalniają? (To tak w
                        temacie przewidywalności fabuły.)

                        Co do "machiny promocyjnej" - to racji nie masz. Reklama, promocja,
                        cały zgiełk - to może zachęcić do obejrzenia filmu, ale tylko raz.
                        Jeżeli ludzie chodzą po kilka-kilkanaście razy - to już nie reklama,
                        lecz sam film działa. Przemyśl to sobie.
                        • tutuna Re: sam jesteś dno intelektualne 09.03.10, 20:09
                          Dziecko drogie!
                          Usiłujesz być zabawny i ironiczny - doceniam. Szkoda, że nie wychodzi. Ale cóż,
                          mówi się trudno...

                          > Avatar jest filmem bardzo filmowym - trzeba go oglądać
                          > dwojgiem oczu
                          Proponuję przy wejściu sprawdzać zaświadczenia od okulisty ;-))))

                          Widzę, że ta wymiana zdań do niczego nie prowadzi, bo nie jesteś w stanie
                          przyjąć, że komuś mogło się po prostu nie podobać. Postaram się zatem jasno i
                          precyzyjnie wyjaśnić - otóż, przyjmij do wiadomości, że "Avatar" to nie jest
                          prawda objawiona i nie każdy może w nią wierzyć.

                          Ja wolę filmu, które braku fabuły i sensownych postaci nie muszą nadrabiać
                          efektami specjalnymi. Taki mam kaprys, o to!

                          ps. jak nie widziałeś (patrz: filmy, które omawiałam), to grzecznie by było się
                          nie wypowiadać - mnie tak uczyła mama, ciebie nie?

                          ps.2
                          > Jeżeli ludzie chodzą po kilka-kilkanaście razy - to już nie reklama,
                          > lecz sam film działa.
                          Jak już ktoś wspomniał na forum "miliony much nie mogą się mylić..."
                          • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 10.03.10, 23:04
                            Proponuję przy wejściu sprawdzać zaświadczenia od okulisty ;-
                            ))))


                            To twoja propozycja. Ja proponowałbym jedynie aby o filmie
                            Avatar wypowiadali się ci, oglądali ten film w 3D.

                            Widzę, że ta wymiana zdań do niczego nie prowadzi, bo nie jesteś w
                            stanie przyjąć, że komuś mogło się po prostu nie podobać.


                            Ależ ja doskonale potrafię zrozumieć, że komuś mógł Avatar się
                            nie podobać. Zadziwia mnie jednak energia jaką ty - i tobie
                            podobni - wkładasz w walkę z ludźmi, którym Avatar się
                            podoba.
                            Wydaje się że Avatar można albo kochać - albo
                            szczerze nienawidzić. Nie da się - sądząc po twoich słowach - być
                            wobec tego utworu obojętnym.

                            Ja wolę filmu, które braku fabuły i sensownych postaci nie muszą
                            nadrabiać efektami specjalnymi. Taki mam kaprys, o to!


                            Czyli zachowujesz się jak mała dziewczynka, której wydaje się że
                            każdy musi zaspokajać jej kaprysy. A do tego na tyle głupiutka, aby
                            nie zauważyć iż w filmie Avatar było aż za dużo sensownych,
                            wyrazistych postaci.
                            • tutuna Re: sam jesteś dno intelektualne 11.03.10, 08:38
                              Poddaję się...
                              Przyznaję bez bicia rozłożyłeś mnie na łopatki...
                              Oczywiście zdemaskowałeś mnie w całej rozciągłości - TAk moim wielkim celem jest
                              zniszczenie tego wiekopomnego dzieła i jego wielbicieli... ;-)))))))))))

                              Już naprawdę nie wiem jak mam napisać prościej: nie podobał mi się ten film!!!
                              Uważam, ze jest płytki i nijaki, a te niemal 30 złotych wydanych na zobaczenie
                              go w IMAXie to jedne z najgorzej ostatnio ulokowanych przeze mnie pieniędzy.
                              Ale ty jak chcesz go sobie oglądać i wielbić, to możesz to robić nawet 24/7! Nie
                              obchodzi mnie to. Tylko przyjmij do wiadomości, że są ludzie, którzy uważają, ze
                              to chłam. Proste. Ale wymaga mylenia.

                              p.s. sprawdź w słowniku znaczenie słowa "ironia" pomoże ci w rozumieniu
                              większości postów...
                              Poza tym nie rozumiem dlaczego używasz inwektyw (uwaga - trudne słówko)w
                              stosunku do dyskutantów, których poglądów nie podzielasz?
                              Jeśli twój przykład miałabym ekstrapolować na resztę wielbicieli (czego nie
                              zrobię) to nie świadczyło by to o nich najlepiej.
                              • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 11.03.10, 19:44
                                Już naprawdę nie wiem jak mam napisać prościej: nie podobał mi się ten film!!!

                                To już wiedzieliśmy po twoim pierwszym komentarzu na forum. Wiemy o tym - i absolutnie traktujemy cię poważnie. Ty filmu Avatar nie lubisz - i wynika to jak mniemam z twoich gustów - a nie z faktu że jesteś ślepa lub masz zeza.

                                Cały dowcip w tym, że bardzo wielu ludziom się Avatar nieprzeciętnie podobał. Zastanów się teraz, co powinna zrobić osoba tolerancyjna, dobrze wychowana? Tupać nóżkami, wykrzywiać buzię i zalewać się łzami że inni mają odmienne upodobania? Pomyśl.


                                Uważam, ze jest płytki i nijaki, a te niemal 30 złotych wydanych na zobaczenie go w IMAXie to jedne z najgorzej ostatnio ulokowanych przeze mnie pieniędzy.


                                Sorry, ale 30 PLN to nie jest suma o której poważnie mogę dyskutować - jest zbyt drobna, takie pieniądze może są ważne dla kogoś w twoim wieku, kogoś kto żyje z zasiłków itp.

                                Reszty tego co napisałaś nie komentuję, bo mało w tym sensu. Wymyślasz wszystkim od dzieci, uważasz się za strasznie dorosłą - co wygląda niesamowicie śmiesznie jeżeli spojrzeć na to z pewnego dystansu.

                                • tinga1 Re: sam jesteś dno intelektualne 12.03.10, 08:17
                                  Tutuna!
                                  Proszę, nie odpowiadają już na jego posty - nie karm trolla!
                                  Facet stosuje walkę zaczepną w wycieczkami osobistymi coby cie wkurzyć.
                                  Nie daj mu się sprowokować. Pliss...
                                  • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 12.03.10, 18:36
                                    Ja nikogo nie zaczepiam. Może za "zaczepianie" bierzecie sytuację w której ktoś przedstawia rzeczowe argumenty, logicznie dowodzi swoich tez, nie zmienia swojego zdania tylko dla przypodobaniom się reszcie?

                                    Napisałem - i to jest prawdą, a przynajmniej ja tak uważam - że Avatar jako film 3D realizowany w specyficznej technologii zagraża istnieniu tradycyjnego kina. I że właśnie dlatego nie mógł dostać nagrody od akademików, tzn. ludzi związanych filmem "płaskiem" i "aktorskim".

                                    Jeszcze raz - jeżeli komuś dziś coś wolno elektrony biegają po zwojach mózgowych - czy za teatr kukiełkowy nagradzać ma jury od "Tańca z gwiazdami"? To zupełnie dwa różne światy - i - niezależnie po której stronie są moje sympatie - wygra ostatecznie kino 3D. Cena postępu.

                                    Po drugie, jeżeli Avatar taki cienki, głupi, płaski i niebieski - to zupełnie nie rozumiem, dlaczego was aż tak bardzo podnieca naśmiewanie się z tego filmu? W dodatku mało konstruktywne - sam gdybym chciał pogrążać Camerona to mógłbym doczepić się do każdego szczegółu i zastanawiać się, na ile scenariusz nie jest plagiatem - podając konkretne dzieła, cytaty, odnośniki. Wy tego nie potraficie? Solarium zaszkodziło? Wszak ktoś się przyznawał że jest "genetykiem" z "doktoratem" - a taki ktoś chyba wie na czym polega tzw. właściwa rzetelność itp. bzdurki?!

                                    Jedyna rzecz jaka przychodzi mi do głowy - pewnie niesłusznie - to że nieobacznie wtrąciłem się w porykiwania nieco przerośniętej młodzieży - a ta wkurza się, że w jej ulubionym sandboksie (czyli piaskownicy) jest ktoś nie stosujący się do niepisanych reguł wzajemnej adoracji. Im wolno obrażać, wyzywać od dzieci, szydzić "matury nie zdasz", nabzdyczać się i tupać nóżką - byleby tylko zgodnie ze stadem snobów deklarować swoje obrzydzenie dla takiego kiczu (nie wiecie co to kicz - zajrzyjcie do słownika) jak według nich Avatar.
                                    • tutuna Re: sam jesteś dno intelektualne 12.03.10, 19:10
                                      Zrozumiałam. Przyjmuję i jako nietolerancyjna, chamska staruszka (tudzież
                                      przerośnięta młodzież) żyjąca z zasiłku zamknęłam się w sobie i posłałam swoją
                                      osobę na karnego jeżyka, coby przemyśleć swoje zachowanie... ;-))))

                                      ps. tinga1 - sorry, obiecuję, już więcej tu nie zajrzę
                                      również pozdrawiam
                        • tinga1 Re: sam jesteś dno intelektualne 09.03.10, 20:20
                          Rzadko się ostatnio udzielam na forum, ale tym razem nie wytrzymałam -
                          przepraszam, ale czy ty w ogóle znasz coś takiego jak różnica poglądów?

                          Bo w tym wypadku, to zaczyna przypominać "Ferdydurke" i opisanie "dlaczego
                          Avatar wielkim filmem jest"...

                          A jak "nie zachwyca" to co? Rozstrzelać?!?
                          • tutuna Otóż to! 11.03.10, 08:41
                            Właśnie usiłuję to owemu "Gościowi" wytłumaczyć, ale niestety na razie bez
                            postępów.

                            Nie przyjmuje do wiadomości, że kogoś "nie zachwyca"...
                            • Gość: Gość Re: Otóż to! IP: 62.69.202.* 11.03.10, 19:59
                              Kto czego nie przyjmuje do wiadomości?

                              To że ty nie lubisz Avatara - to wiem, bo z uporem lepszej godnym sprawy zanudzasz nadymaniem się jaki ty masz gust wyrobiony.

                              To że są ludzie uwielbiający Avatara - to wiem, bo znam takich. A nie piszę o sobie.

                              To że Avatar jest technologicznie przełomowy - to wiem, bo "trochę" znam się na tym.

                              I o czym tu jeszcze dyskutować? O twoim braku tolerancji, chamstwie, próbie paternalizacji, insynuacjach i uprawianiu zwykłego trollingu?
                              • critic Re: Otóż to! 12.03.10, 09:01
                                Trolling chłopczyku to akurat ty uprawiasz. Jakbyś nie zauważył: plujesz jadem
                                na wszystkich, którzy mają inne zdanie od ciebie, a zamiast dyskutować
                                merytorycznie bawisz się w wycieczki osobiste. Gdyby moderatorzy działali jak
                                trzeba już dawno dostałbyś bana.
                                • Gość: Gość Re: Otóż to! IP: 62.69.202.* 12.03.10, 18:55
                                  Zdecyduj się kim według ciebie jestem:

                                  - czy jak piszesz "chłopczykiem"?

                                  - czy osobą w miarę dojrzałą?

                                  Jeżeli według ciebie jestem "chłopczykiem" - to zaczynam podejrzewać, że ty sam/sama/samo jesteś pedofilem, czyli miłośnikiem małych chłopczyków. Bo jaki inaczej ma sens wchodzenie w polemikę z jakimś "dzieckiem", "chłopczykiem" itd. itp.?

                                  Ad rem - każdemu kto nie widział polecam obejrzeć Avatar - może tobie też kiedyś to się uda. To całkiem udany film, choć... baaardzo przypomina filmy o Indianach, wiecie, Sutherhand i te rzeczy.
                                  • critic Re: Otóż to! 12.03.10, 21:29
                                    > Zdecyduj się kim według ciebie jestem:
                                    >
                                    > - czy jak piszesz "chłopczykiem"?
                                    >
                                    > - czy osobą w miarę dojrzałą?

                                    Niby w którym fragmencie mojej wypowiedzi nie mogę się zdecydować? Widzę że
                                    rzecz wymaga wyjaśnienia: poziom twoich wypowiedzi wskazuje właśnie na dziecko /
                                    ewentualnie osobę "dorosłą" niedojrzałą emocjonalnie (aczkolwiek wątpię).

                                    > Jeżeli według ciebie jestem "chłopczykiem" - to zaczynam podejrzewać, że ty sam
                                    > /sama/samo jesteś pedofilem, czyli miłośnikiem małych chłopczyków.

                                    Tylko potwierdzasz moje słowa - zamiast merytorycznych argumentów wycieczki
                                    osobiste i pomówienia. Tak na marginesie to nie chcę cię martwić, ale za to
                                    grożą już konsekwencje karne.

                                    > Ad rem - każdemu kto nie widział polecam obejrzeć Avatar - może tobie te
                                    > ż kiedyś to się uda.

                                    Tak się składa, że Avatara widziałem. Oprawa audiowizualna owszem robi wrażenie
                                    (chociaż też bez przesady z tą innowacyjnością - technicznie to taki
                                    podkolorowany Beowulf plus fantastycznie zrobiony motion capture). Tylko co z
                                    tego, skoro fabuła jest skonstruowana dla nastoletniego odbiorcy i w związku z
                                    tym film jest płytki i przewidywalny do bólu?

                                    Na koniec wyłożę ci łopatologicznie o co chodzi tym wszystkim złym ludziom,
                                    którzy z tobą dyskutują. Najlepiej na przykładzie. Sam jestem miłośnikiem
                                    Gwiezdnych Wojen - Zemstę Sithów widziałem kilka razy, ale na litość nikomu nie
                                    próbuję wmówić że jest to film wybitny. Ot, po prostu space opera i tyle. I nie
                                    razi mnie, jeśli ktoś mówi, że to "shit" - bo faktycznie fabularnie jest to film
                                    cienki.

                                    Tymczasem ty, z tego co zauważyłem każdego kto ma inne zdanie na temat Avatara
                                    ni ty odsądzasz od czci i wiary (a czasem wysyłasz do okulisty). Tak się
                                    zachowują fanboje, mający duże problemy ze sobą.
                                    • Gość: Gość Re: Otóż to! IP: 62.69.202.* 13.03.10, 10:44
                                      Za co grożą konsekwencje panie/pani o pseudonimie "critic"? Za nagabywanie minors, nagabywanie z całą świadomością że są minors? Niby uważasz mnie za dziecko - więc coś jest na rzeczy, nieprawdaż? To kwestia czystej logiki - nie zaczepiaj dzieci to nie będą brali cię za kogoś, kim według twojego przekonania nie jesteś.

                                      Co do "ad rema" - czy zdarza ci się obejrzeć np. Hamleta? Jeżeli tak, to po co? Wszak fabuła jest przewidywalna aż do bólu, zwłaszcza iż mając maturę musiałeś (?) przeczytać przynajmniej tłumaczenie. Podobnie piosenki - czy raz w życiu tylko słuchałeś swojego ulubionego przeboju? Bo przecież za drugim razem jest on już przewidywalny - i to nawet gdy ma skomplikowane słowa - a nie jakieś "je je je"!

                                      Dalej: skoro fani Avatara oglądają ten film wiele razy pod rząd - to znaczy że poznawanie fabuły jest dla nich mało istotne - nie tylko przecież znają zakończenie, ale niejako nauczyli się filmu na pamieć. A mimo tego oglądanie go raz n-ty sprawia im przyjemność.

                                      Ludzie są różni. Wydaje się, że ty sam jesteś typowym przykładem osobnika chłonącego wiedzę. Tzn. interesuje cię fabuła, chcesz poznać zakończenie, gromadzisz informacje o szczegółach. Kryminały czytasz być może od końca - gdy wiesz już "kto zabił" narracja opowiadania nie ma dla ciebie uroku - bo skoro znasz już zakończenie... Nieco podobną postawę wobec literatury zajmował ś.p. Stanisław Lem, też uważał że SF opiera się na "pomyśle". Rozumiem takie postawy, ale ich nie podzielam.

                                      Nie dziw się, więc że Avatar jest dla ciebie czymś, czego zwyczajnie nie pojmujesz. Inny rodzaj wrażliwości. I dlatego nie powinieneś ujadać na fanatyków Avatara - raz, bo nie masz racji, dwa, bo ci fanatycy twoim głosem się nie przejmą.

                                      Co do Gwiezdnych Wojen - ot, wyszło szydło z worka. Poza "Episode IV" nie są odkrywcze. Ale mimo wad (najlepszy przyjaciel obcina obie ręce Lukowi i zostawia go bez udzielenia mu jakiejkolwiek pomocy na pewną śmierć - pomimo tego że niby sam jest ucieleśnieniem dobra i szlachetności - jasna strona mocy, no nie?) daje się oglądać. New Hope jest odkrywcze, ale to nie miejsce aby wykładać prawdy ogólnie znane. I w taki sam sposób, a nawet bardziej, jest odkrywczy Avatar. (Oczywiście że filmy Lukasa mają głęęęboką fabułę i są baaardzo prawdziwe, zwłaszcza dźwięk rozchodzący się w próżni, fiu-bzdziu o "mocy", nawalanie się białą bronią itd.)

                                      Co do zeza. Zez to zez. Niektórzy go mają. Bywa zbieżny, bywa rozbieżny. Poza zezem jest wiele innych wad wzroku - w praktyce każdy ma, choć czasem w tak nieznacznym stopniu, iż nie zdaje sobie z tego sprawy. I tak jak przy filmie niemym nie było problemów aby oglądali go głusi - tak przy filmie 3D przypuszczam że część ludzi normalnie niemal widzących będzie miała duże problemy.

                                      Przyznaję się jednak do błędu - przypuszczalnie nie będą to ludzie z zezem lecz daltoniści. Bo obecna technologia bazuje na kolorach - odchylenia od normy (bez obrazy, norma to po prostu większość populacji) będą skutkowały niemożliwością pełnego obioru filmów 3D.

                                      Właśnie tak jak np. głuchy na jedno ucho nie może słuchać muzyki stereo.

                                      Zamiast się denerwować że Avatar jest jakiś nie taki - to po prostu może prościej sprawdzić, czy "oprzyrządowanie" pozwala na jego pełen odbiór.

                                      Nie da się Avatara oglądać na małym ekranie, jakiejś pirackiej kopii itp. - ten film wymaga porządnego kina i technologii 3D. Podobnie jak muzyka klasyczna wymaga sali koncertowej - z MP3 też można, ale to już nie to samo.
                                      • critic Re: Otóż to! 14.03.10, 12:30
                                        Kiedy czytam takie posty to czuję się jakbym rzucał grochem o ścianę.

                                        Za co grożą konsekwencje? Chociażby za pomówienie, o czym miał okazję przekonać się ostatnio chociażby Gość Niedzielny.

                                        Widzę, że nie rozumiesz prostej rzeczy. Podoba ci się Avatar? Twoja sprawa, ale nie daje ci to żadnego prawa do obrażania i wyzywania tych, którzy mają odmienne zdanie. Takie zachowanie jest charakterystyczne dla sfrustrowanego nastoletniego fanboja, który świata nie widzi poza obiektem swojego kultu i znajduje perwersyjną przyjemność w obrażanie tych, którzy się z nim nie zgadzają.

                                        > Nie da się Avatara oglądać na małym ekranie, jakiejś pirackiej kopii
                                        > itp. - ten film wymaga porządnego kina i technologii 3D.


                                        Proszę, nie wypisuj tutaj rzeczy oczywistych. Ja Avatara oglądałem w kinie Imax, które jest zbudowane z myślą o filmach 3D. I nie podobał mi się. Koniec i kropka. Takie moje prawo. Nie mam zeza i nie jestem daltonistą, tak więc ta część twojej argumentacji pada. Przyjmij do wiadomości, że nie wszyscy myślą tak jak ty.
                • totuus Re: sam jesteś dno intelektualne 09.03.10, 11:38
                  > A nie zastanowiło cię, dlaczego pałasz aż tak wielką nienawiścią do
                  > filmu Avatar?

                  A w którym niby miejscu pałam tą nienawiścią, co? Akurat mój post był
                  pozbawionym emocji streszczeniem tego co sądzę o tym filmie - ale żeby to
                  wychwycić musiałbyś najpierw nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Sugeruję
                  bardziej przyłożyć się na lekcjach polskiego, bo z matury nici.
                  • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 10.03.10, 23:30
                    Czasem mam wrażenie, że do Internetu dorwała się grupa gorsza niż
                    "dzieci neostrady". Jaka? Niewyżyte pańcie od polskiego.

                    Po czym można poznać taką osóbkę? Ano po straszeniu jak to komuś źle
                    pójdzie matura z polskiego. Cóż, to że bidule muszą co roku sprawdzać
                    te matury padło cieniem na ich rozsądek. Wyobrażają sobie wszystkich
                    jako smarkaterię przed maturą... nic dziwnego, skoro brak im
                    kontaktów z normalnymi, dorosłymi ludźmi.
                    • tutuna Re: sam jesteś dno intelektualne 11.03.10, 08:45
                      Wiesz, nie chcę dekonspirować poziomu twego intelektu, ale wydaje mi się, że pod
                      tą ksywką pisze facet, więc nie wiem czy się załapie na "pańcię od polskiego"...
                      ;-))))
                    • totuus Re: sam jesteś dno intelektualne 11.03.10, 09:29
                      Rozbawił mnie bardzo twój post, tak że dziękuję ci za poranną dawkę humoru:). A
                      wiesz po czym rozpoznać dzieci neo? Jak ktoś im zwraca uwagę na błędy, to nie
                      potrafią odpowiedzieć merytorycznie, tylko dochodzą do wniosku, że to na pewno
                      nauczyciel.

                      Niestety, widzę że uparcie brniesz w udowadnianie wszem i wobec swoich problemów
                      z rozumieniem słowa pisanego - mógłbyś chociaż wysilić się i rozpoznać płeć
                      osoby, której odpisujesz.

                      Na koniec, dla twojej wygody napiszę wprost, cobyś nie musiał nadwyrężać szarych
                      komórek: nauczycielem nie jestem - a przynajmniej nie w twoim rozumieniu. Mam
                      doktorat z genetyki i pracuję jako wykładowca akademicki. Tak więc cały twój
                      wysiłek ukierunkowany na obrażenie mojej osoby wywołał u mnie jedynie atak
                      wesołości.
                      • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 11.03.10, 20:21
                        Jeżeli ktoś bierze sobie nick zakończony na samogłoskę "a", to
                        domyślnie zakładam że to kobieta. Jeżeli pajac się obrazi i zacznie
                        zapluwać że jest samcem - to czasem to nawet zauważam.

                        Natomiast niezwykle łatwo rozpoznać polskiego intern-auułtę: taki
                        zamiast dyskutować na temat, będzie po pierwsze usiłował dociec płci
                        pozostałych dyskutantów, po drugie będzie myślał jak tym dyskutantom
                        dokuczyć, a po trzecie ważniejsze dla niego od dyskusji będzie to, że
                        on już nie ma neostrady.
                        • totuus Re: sam jesteś dno intelektualne 12.03.10, 08:58
                          > Jeżeli ktoś bierze sobie nick zakończony na samogłoskę "a", to
                          > domyślnie zakładam że to kobieta.

                          Nie mogę, bo zaraz padnę ze śmiechu - ty nie tylko masz problemy z czytaniem ze
                          zrozumieniem ale z samym czytaniem. Mała podpowiedź: od kiedy to "totuus" kończy
                          się na "a", mój ty geniuszu dedukcji? A tak na marginesie, to kiedy odpowiadasz
                          na post zalogowanego użytkownika, to pod polem tekstowym masz sentencję w stylu:

                          Odpowiadasz na:

                          totuus napisał:

                          Dość jednoznacznie definiuje to płeć, nie uważasz?

                          Proponuję również dokształcić się co do znaczenia określenia "dziecko neo"
                          (bynajmniej nie oznacza to posiadania neostrady, jak ci się najwyraźniej wydaje).

                          A co do dokuczania innym - to proponuję ci przeczytać jeszcze raz wszystkie
                          twoje posty, chociażby np. ten:

                          KLIK
                          • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 12.03.10, 19:02
                            Po pierwsze: a na jaką literkę kończy się "tatuna"?

                            Sprawdź komu i na co odpisywałem, to może ci się coś zajrzy. Bo jak na
                            razie coś nie widać za to teraz dają magisterium z biologii
                            molekularnej.
                            • totuus Re: sam jesteś dno intelektualne 12.03.10, 20:50
                              No proszę, nawet pisać nie umiesz poprawnie ("tatuna" - a przypadkiem nie
                              "tutuna"?).

                              > Sprawdź komu i na co odpisywałem, to może ci się coś zajrzy.

                              To po polsku czy po jakiemu? Skoro piszesz pod moim postem, to odpowiadasz na
                              mój. Jeśli sam nie wiesz na czyj post odpisujesz, to już twój problem.

                              > Bo jak na
                              > razie coś nie widać za to teraz dają magisterium z biologii
                              > molekularnej.

                              I znowu wychodzą twoje problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
                              • Gość: Gość Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 62.69.202.* 13.03.10, 10:52
                                No i pan "dochtór" dał się złapać - sam przyznał że było napisane
                                "tatuna" - czyli samogłoska "a" była tam jednak. LOL

                                Widzisz jak łatwo cię podpuścić. Prosta sztuczka, wręcz prostacka.

                                • totuus Re: sam jesteś dno intelektualne 14.03.10, 11:05
                                  Widzę, że trzeba ci wyłożyć czarno na białym, bo inaczej nie zrozumiesz.

                                  To
                                  jest mój post na który
                                  odpowiadałeś.
                                  Tak więc kto dał się złapać?

                                  Żegnam, bo dalsza dyskusja z ograniczonym dzieckiem neo nie ma sensu.
                                • Gość: ha! Re: sam jesteś dno intelektualne IP: 194.187.72.* 14.03.10, 14:15
                                  ...sztuczka, wręcz prostacka.

                                  No i to się chwali! Wreszcie się przyznałeś i przedstawiłeś!
                                  Gratulacje!
          • darthmaciek "Avatar" to nie jest dno - to dobry film 08.03.10, 12:35
            ale "Hurt Locker" jest po prostu lepszy!
            • zbig1113 Re: "Avatar" to nie jest dno - to dobry film 08.03.10, 18:20
              Amen.
            • Gość: kertog Re: "Avatar" to nie jest dno - to dobry film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 19:27
              Hurt locker to film którego nie pamiętasz po dwóch dniach - doprawdy
              nic szczególnego. Avatar to bajka oczywiście ale sama koncepcja
              filmu, nowatorstwo, efekty są niesamowite - tylko za to powinien
              dostac oskara za najlepszy film. Zrozumiałbym gdyby Avatar przegrał
              z jakimś ambitnym filmem, jednak Locker takim niestety nie jest -
              zwykły film klasy B jak dla mnie
              • zbig1113 Re: "Avatar" to nie jest dno - to dobry film 08.03.10, 19:38
                Czeg się czepiasz? Przecież Avatar za efekty dostał figurkę.
      • Gość: mapi7 Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.toya.net.pl 08.03.10, 08:01
        Kolejny raz decydentom przyznającym Oskary odebrało rozum!!!!

        Wstyd i kompromitacja tej całej oskarowej akademii!!!!
        W kinie pod każdym względem powstało dzieło wybitne i przełomowe
        czyli "Avatar", a ci dali nagrody filmowi o saperach w Iraku.
        Pierwszy lepszy reportaż z wojny w Iraku jest podobny do tego
        wyróżnionego filmu.
        Na " Avatarze" byłam 7 razy. Do kina pójdę jeszcze kilka razy na ten
        film, a potem kupię płytę i będę oglądać po kres moich dni.
        Oskarowemu hitowi nie zamierzam poświęcić tyle swojego czasu, bo nie
        wart tego!!!!
        "Avatar" MOIM zdaniem to najlepszy pod każdym względem film!!!
        • Gość: miki Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 08:57
          Mapi7 widać, że nie wyrosłaś jeszcze z "Pocahontas":)
          Fabuła w "Avatarze" to kalka z tamtej kreskówki przeniesiona
          w przyszłość, z nowymi imionami bohaterów i nowym otoczeniem ale
          traktująca w zasadzie o tym samym. Kino dla wielbicieli efektów
          specjalnych i dziewczynek.


          • Gość: Avatar Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: 199.67.203.* 08.03.10, 09:10
            wielbicielu serdelków twoja opinia jest ważna dla innych wielbicieli
            serdelków
          • Gość: Gość Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: 62.69.202.* 08.03.10, 10:43
            Masz coś przeciwko wielbicielom dziewczynek?

            Moje zdanie jest proste - jeżeli ktoś ma zeza, to Avatar nie
            robi na nim wrażenia.

            • Gość: Smok Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.maine.res.rr.com 08.03.10, 12:53
              Trafiles przyjacielu w sedno - ! Superek !
        • Gość: art Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.chello.pl 08.03.10, 09:09
          Gość portalu: mapi7 napisał(a):

          > Kolejny raz decydentom przyznającym Oskary odebrało rozum!!!!
          >
          > Wstyd i kompromitacja tej całej oskarowej akademii!!!!
          > W kinie pod każdym względem powstało dzieło wybitne i przełomowe
          > czyli "Avatar", a ci dali nagrody filmowi o saperach w Iraku.
          > Pierwszy lepszy reportaż z wojny w Iraku jest podobny do tego
          > wyróżnionego filmu.
          > Na " Avatarze" byłam 7 razy. Do kina pójdę jeszcze kilka razy na
          ten
          > film, a potem kupię płytę i będę oglądać po kres moich dni.
          > Oskarowemu hitowi nie zamierzam poświęcić tyle swojego czasu, bo
          nie
          > wart tego!!!!
          > "Avatar" MOIM zdaniem to najlepszy pod każdym względem film!!!

          Chyba nie mówisz poważnie o tych 7 razach?! Co do oscara widziałem 8
          z 10 nominowanych i obstawiałem właśnie Hurt Lockera. Tylko jak widzę
          sporo osób nie rozumie tego filmu nawet pan krytyk w pierwszym
          filmiku mówi cos o gloryfikacji amerykanów co jest kompletną bujdą.
          Film mówi o kolesiu który jest uzależniony od wojny i to jest jego
          dramat którego nikt w około nie rozumie.
          • Gość: areq Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.03.10, 10:18
            <pan krytyk w pierwszym filmiku mówi cos o gloryfikacji amerykanów
            co jest kompletną bujdą>
            Pan krytyk nie ma racji
            > Film mówi o kolesiu który jest uzależniony od wojny i to jest jego
            dramat <
            Ty to już w ogóle nie masz racji.
            Od jakiej wojny???Od EMOCJI.Wojny to on NIENAWIDZI i boi się...Po
            co pokazana była ta scena z ostrzałem snajperów?Kolo był zes**any...
            Co innego rozkminianie ładunków...
            Jak adrenalina nie skacze to nie ma życia..nieprawdaż??
            Równie dobrze mógł to być film o surferach na ekstremalnie wielkich
            falach lub o kolesiu który wchodzi na najwyższe budynki świata bez
            zabezpieczeń...:):)
            Podsumowując.Film ŚREDNI.Dużo lepsze jest dzieło młodego Ritmana "Up
            in the air".
          • Gość: Gość Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: 62.69.202.* 08.03.10, 11:01
            Nie wiem, nie widziałem.

            Jednak trzeba być idiotą, aby myśleć iż życie sapera na wojnie jest
            długie i ciekawe. Izraelski film Twierdza Beaufort pięknie to
            pokazuje.
        • Gość: Joe Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.try.wideopenwest.com 08.03.10, 09:40
          I masz racje,Avator ma przeslanie i to ludzie juz zdecydowali kupujac bilety a
          oskary przyznano Bushowi i calej klice a Sandra to zapluta dziewka
          folwarczna....mogli dac oscara przemytnikom narkotykow tj.krolowej angielskiej i
          fidelowi castro.
          • zbig1113 Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można 08.03.10, 19:13
            Smerfy i filmy Disney'a też mają przesłanie, ale czy jest to wielkie
            kino?
            Jeżeli nie masz nic bardziej sensownego do powiedzenia, oprócz
            obelg, to może zamilkniesz?
        • acid.jazz Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można 08.03.10, 10:15
          Gość portalu: mapi7 napisał(a):
          > Kolejny raz decydentom przyznającym Oskary odebrało rozum!!!!
          >
          > Wstyd i kompromitacja tej całej oskarowej akademii!!!!
          > W kinie pod każdym względem powstało dzieło wybitne i przełomowe
          > czyli "Avatar", a ci dali nagrody filmowi o saperach w Iraku.
          > Pierwszy lepszy reportaż z wojny w Iraku jest podobny do tego
          > wyróżnionego filmu.
          > Na " Avatarze" byłam 7 razy. Do kina pójdę jeszcze kilka razy na ten
          > film, a potem kupię płytę i będę oglądać po kres moich dni.
          > Oskarowemu hitowi nie zamierzam poświęcić tyle swojego czasu, bo nie
          > wart tego!!!!
          > "Avatar" MOIM zdaniem to najlepszy pod każdym względem film!!!

          Ty tak poważnie? W takim razie rozejrzyj się gdzieś za jakąś pomocą, bo naprawdę
          nie wygląda to dobrze.
        • Gość: blee Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można IP: *.acn.waw.pl 08.03.10, 10:39
          idiota. masz 13 lat czy 14?
          avatar to straszna kupa i decyzja byłą jak najbardziej słuszna. może wreszcie
          hollywood trochę się opamięta i zacznie kręcić FILMY a nie sekwencje efektó
          specjalnych z łzawą fabułką.
        • mario-radyja Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można 08.03.10, 21:39
          > Do kina pójdę jeszcze kilka razy na ten
          > film, a potem kupię płytę i będę oglądać po kres moich dni.

          Czyli ile? Do końca gimnazjum? :)
          • tutuna Re: Dla fanów n-tv i polsatu:):) Film JUŻ można 09.03.10, 20:12
            Dobre. :-)
      • Gość: Osiołek Mułek IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.10, 08:36
        Osiołek ma go już od dawna w promocji za free. :-)
    • Gość: robak Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.03.10, 07:57
      A ja uzwazam ze zasluzenie zwyciezyl Hurt-Locker. Za to Avatar zgarnal Oscary za
      co "musial" dostac, jak specjalne efekty, itp. Avatar cierpi na dluzyzny i za
      montaz napewno mu sie nie nalezy.
    • eqonix W "Hurt Locker" Irak jest tłem, 08.03.10, 08:01
      bo t łem jest wojna. Wojna z partyznatką. Nie jest to jakieś wyjątkowe dzieło
      ale i oskary to nie są jakieś wyjątkowe nagrody tylko amerykańskie :D a oni
      mają zryte hipokampy. Mnie najbardziej ucieszyła nagroda dla Jeff Bridgesa.
      Kreacja Bad'a w Crazy Heart to sama słodycz.
    • lewus42 "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą... 08.03.10, 08:04
      Cieszę się,że bezpłciowy Avatar nie został najlpszym filmem. Ale ten Hurt
      Locker to przeciętny film o antywojennym wydźwięku i chyba w Akademii też mają
      dość wojny w Iraku..Jak dla mnie bardziej na Oskara zasłużyły Bękarty wojny.Za
      co? Za oryginalność, humor, dialogi, inteligencję..Ale nie od dziś wiadomo,że
      inni reżyserzy za Tarantino nie przepadają, więc jedyny Oskar jakiego może
      dostanie to za całokształt za jakieś 20 lat:/
      • Gość: art Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.chello.pl 08.03.10, 09:12
        Sam tez uwielbiam filmy Tarantino ale on nie ma szans na oscara i chyba nigdy nie bedzie mieć.
    • Gość: night przypominam, ze to sa nagrody IP: *.spray.net.pl 08.03.10, 08:14
      lokalnego przemyslu amerykanskiego, odpowiednich naszych lwow gdanskich,
      majace niewiele wspolnego a obiektywizmem
      • saturn5 Re: przypominam, ze to sa nagrody 08.03.10, 08:26

        > majace niewiele wspolnego a obiektywizmem

        idiotyczny komentarz, jakie nagrody w swiecie sztuki/kultury gdziekolwiek sa
        rozdawane "obiektywnie".
        • Gość: night Re: przypominam, ze to sa nagrody IP: 77.79.228.* 08.03.10, 09:36
          napewno wiecej mozna spodziewac sie po festiwalach miedzynarodowych gdzie
          przynajmniej probuje sie stworzyc takie wrazenie jak po krajowych... kto tu
          zasiada w jury?
    • Gość: Avatar Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: 199.67.203.* 08.03.10, 08:21
      smoktaj serdelka Jerry (jeszcze, raz do skutku)
    • Gość: Kinoman "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 08:23
      Większego g...na i b....wia jakim jest "Hurt Lockera" nie widziałem.
      • Gość: miki Re: "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 09:03
        Było za mało łubu-dubu? Film może
        nie na Oscara ale na tle kinowej tandety 2009 bardzo dobry.
    • Gość: elbandito "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą... IP: *.dynamic.isadsl.co.za 08.03.10, 08:25
      W Nigerii wlasnie muzulmanie wymordowali ponad 500 chrzescijanow a
      wasz glowny artukul to wreczanie oscarow!!??? nie dziwie sie ze ten
      swiat szybko idzie na dno!
      • Gość: pytajnik codziennie ktoś ginie IP: *.chello.pl 08.03.10, 08:55
        i kogo obchodzi ich wyznanie?
        • Gość: piokuk Re: codziennie ktoś ginie IP: *.tktelekom.pl 08.03.10, 09:58
          Na szczęście sam nikogo nie obchodzisz.
          • zbig1113 Re: codziennie ktoś ginie 08.03.10, 19:18
            Oczywiście, chrześcijanie, jako wyższa forma człowieka, są
            istotniejsi niż, dajmy na to, jacyś Tutsi, Hutu czy Sunnici.
            • Gość: Vaast Re: codziennie ktoś ginie IP: *.acn.waw.pl 08.03.10, 20:47
              Holocaust narodu żydowskiego? A co to za wymysł. Zginęli ludzie, kto
              zwraca uwagę na ich narodowość?
              Zgadzasz się z tym i wszelkimi konsekwencjami, czy jesteś hipokrytą?
    • Gość: pawcio91heh "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 08:26
      swietnie swietnie ;p avatar - przereklamowany hheheh )
    • Gość: th Stalingrad i Wietnam zastąpione Irakiem... IP: 195.246.216.* 08.03.10, 08:31
      Werdykt do przewidzenia - martyrologia a'la ruski film progagandowy
      zwycięża po raz kolejny.
      Jak ktoś porówna "Pluton" i "Łowcę jeleni", do obecnych pseudo-
      rozliczeniowych gnitów, to widzi jak nisko upadło amerykańskie kino.
      Avatarowi zarzuciano nachalny ekologizm i spłaszczenie wymowy
      antywojennej. Wolne żarty, to co jest w "Hurt Locker" to dopiero
      jest łopatologia ideologiczna.
      • saturn5 Re: Stalingrad i Wietnam zastąpione Irakiem... 08.03.10, 08:54

        > Jak ktoś porówna "Pluton"

        Pluton byl propaganda zrobiona przez Stona. Jak komus sie to podobalo to fajnie,
        dla mnie to bylo kolejna wypocina Stona.
        • Gość: Kinofan Re: Stalingrad i Wietnam zastąpione Irakiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 09:15
          Zgadza się, Hurt Locker to film pacyfistyczny. Niechaj młodzi amerykanie
          przemyślą swoje imperialistyczne zapędy. Wybitne kino. Pluton? Fuj, nachalna
          nagonka rekrutacyjna. Film zrealizowany ze środków do walki o umacnianie
          demokracji na świecie.
          Czuwaj.
          • Gość: th Re: Stalingrad i Wietnam zastąpione Irakiem... IP: 195.246.216.* 08.03.10, 10:23
            Jeśli "Pluton" to nagonka rekrutacyjna, to chyba inny film
            oglądałeś. To dzieło ma wybitnie antywojenne przesłanie. Równie
            dobrze można napisać, że "Czas apokalipsy" to film rekrutacyjny.
            • Gość: koko Re: th_popieram IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.10, 14:33
              przeciez te dzieci powyzej tego filmu nie ogladaly bo by takich bzdur nie
              pisalyna temat Pluton
              • zbig1113 Re: th_popieram 08.03.10, 19:31
                Pluton, Czas apolipsy, Łowca jeleni czy M.A.S.H. to filmy
                antywojenne i dzieła wybitne. Podobny w wymowie jest HL, choć z
                wybitnością tego dzieła może być różnie.
        • Gość: koko Re: saturn6 czy ty wiesz co piszesz?? IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.10, 14:31
          osobiscie watpie ze widziales film Pluton bo takich bzdur bys nie napisal,
          drogie dziecko marsz do szkoly nie wagaruj i pij mleko;)
      • Gość: marmota Re: Stalingrad i Wietnam zastąpione Irakiem... IP: 189.230.153.* 10.03.10, 00:19
        W pełni się zgadzam z przedmówca. Zwycięzca Oskarów to ociekający nachalna
        amerykańska propaganda gniot. I może Amerykanie eis nim zachwycają bo im
        ciśnienie skacze jak widza swoich żołnierzy ryzykujących życie. Ja jestem z
        innego obozu i dla mnie martwy Amerykanin to żadna tragedia. Szkoda ze film nie
        oddaje hołdu setkom tysięcy zamordowanych Irakijczyków.
    • Gość: M_M "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą... IP: 85.28.141.* 08.03.10, 08:31
      Źle się dzieje, gdy polityka wygrywa ze sztuką... do prawdy widziałem już
      lepsze filmy o wojnie irackiej ale pewnie Obama zobaczył dopiero ten...
    • Gość: kornik Canal + miał nosa IP: *.isd-hcz.com.pl 08.03.10, 08:32
      Pokazali wczoraj w nocy "Hurt Locker". tuż przed relacją z Oscarów :)
    • samotnikxxx wygrana Hurt Lockera jest nieporozumieniem 08.03.10, 08:34
      takim samym nieporozumieniem, jak przyznanie Obamie nobla...
    • podpisanym ! roje much nie mogą się mylić 08.03.10, 08:35
      wszak są ich tysiące !
    • cyndyndanda czy widzieliscie nowa zone Camerona? Tragedia - ty 08.03.10, 08:36
      powa ilustracja przyslowia "zamienil stryjek siekierke na kijek" -
      jak on moze kopulowac z takim elementem!?
    • Gość: Viljar "Hurt Locker" Kathryn Bigelow wielkim zwycięzcą... IP: *.vnet.pl 08.03.10, 08:36
      Tyle się mówi o parytetach w polityce, a w USA proszę bardzo, już Oscary
      rozdają z parytetu :)
    • Gość: Aza OSCARY IP: *.chello.pl 08.03.10, 08:41
      El secreto de sus ojos to Sekret jej oczu. Trzeba najpierw obejrzec
      film przed przetlumaczeniem tytulu.
      • Gość: epsna Re: OSCARY IP: *.acn.waw.pl 08.03.10, 10:41
        el secreto de sus ojos znaczy właśnie sekret jej oczu. po chusteczkę oglądać
        film? to jest dosłowne tłumaczenie.
    • pultorakh Powtórzę jeszcze raz: malina powinny być nie oskar 08.03.10, 08:41
      Oscary schodzą na psy. Nie interesuje się aż tak filmami, żeby śledzić
      wszystko co się dzieje, ale filmów nie tylko amerykańskich i holywoodzkich
      oglądam sporo i doprawdy jest dużo dużo więcej pozycji które zasługiwałyby na
      tą nagrodę.
      Ten film oglądałem parę miesięcy temu i początkowo myślałem że to jakiś film
      klasy B, robiony pod rynek DVD. Fabuła owszem i ciekawa, ale proponowałbym
      poczytać pewne komentarze na IMDB, gdzie wypowiadali się prawdziwi żołnierze z
      Iraku służacy w jednostkach saperskich. Już wtedy nie zostawiali po nim suchej
      nitki, gdyby saperzy zachowywali się tak jak w tym filmie to ofiar byłoby 10
      razy więcej niż w rzeczywistości.
      Głupia bajeczka dla naiwnych.
      • zbig1113 Re: Powtórzę jeszcze raz: malina powinny być nie 08.03.10, 19:36
        Film to jest określona historia (nigdzie nie jest powiedziane, że
        musi się w szczegółach pokrywać z rzeczywistością) i sposób
        opowiedzenia tej historii jest oceniany w przypadku Oskarów czy
        innych festiwali.
        A tak przy okazji, jeden z weteranów Iraku zagroził procesem z
        powodu wykorzystywania jego przeżyć w tym filmie. To w końcu jest to
        bajka czy nie?
    • Gość: wqc głupota, AVATAR był najlepszym filmem roku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 08:56
      To widowisko przywróciło sens uczęszczania do kina, gdyż na kompie nie
      da się w pełni czerpać z tego filmu, to kamień milowy w dziejach kina.
      Sam byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego filmu, ale gdy go
      obejrzałem byłem nim zafascynowany. Tak, historia jest płytka (choć bez
      przesady), wątki nieskomplikowane, są dłużyzny (ale one są po to aby w
      pełni docenić efekty 3d, gdyby akcja była szybsza widz nie miałby czasu
      wszystkiego ogarnąć), ale i tak to było coś niesamowitego. Olanie
      człowieka, który zrobił coś takiego dla kina jest po prostu faux pas.
      • Gość: miki Re: głupota, AVATAR był najlepszym filmem roku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 09:09