Gość: viri
IP: 213.76.92.*
05.06.01, 13:32
cytuje: Muszą wziąć to pod uwagę wszyscy ci, którzy na arenie międzynarodowej
popierają Arafata i jego politykę. Zasadny często sprzeciw wobec izraelskiej
polityki na terytoriach okupowanych i brutalności izraelskich represji nie może
przesłonić faktu, że poparcie dla Arafata dziś oznacza przyzwolenie na mord.
idac panskim tropem mozna powiedziec, ze kazdy kto dzis popiera ariela sharona
rowniez przyzwala a mord i terrorystyczne zagrabianie palestynskich ziem
(osiedla zydowskie), kazdy kto chce odwiedzic instytut pamieci narodowej w
Jerozolimie przyzwala na miedzynarodowa kradziez dziel sztuki...
w sumie sie z panem zgadzam !
ps. co w takim badz razie z Janem Pawlem II ?