Dodaj do ulubionych

Dama zupełnie zmieniona

IP: *.chello.pl 20.12.04, 22:54
wszyscy bylismy zaskoczeni owa niedyspozycja wundera, ale wraz uplywem akcji
zaczela nabierac dodatkowych znaczen; dla tych, ktorzy przyszli dla muzyki, a
podejrzewam, ze wcale nie stanowili wiekszosci, musial byc to niewatpliwie
zawod; ale sam wybor krepego, brzydkiego, niezgrabnego wundera jest nie tyle
kontrowersyjne, co nieznosny; i ta nieznosc podkresla cala okrutnosc obledu w
jaki wpada, albo juz dawno wpadl, herman; nie oszukujmy sie: liza by sie w
takim typie nie zakochala, a juz napewno nie skoczylaby z jego powdu z mostu;
herman, ktory jest brzydki, pozbawiony jakiejkolwiek szlachetnosci, nie tylko
szlachetnego urodzenia, to wyciagnieta na wierzch, przerazajaca istota, tego
co sie w nim dzieje;
a brak glosu jest tylko dopelnieniem czarnej grzywki, nerwowych
ruchow, 'miotania sie' po scenie - doswiadczenie na jakie na pewno
nieprzygotowana byla premierowa publicznosc;
faktycznie wszystkie te piekne stroje i bankiet mogly nie pasowac do tego
rozpoznania, rezyserskiego i przypadkowego, na jakie zostalismy narazeni, juz
wtedy, gdy ustawieni w dlugiej kolejce siegalismy po portfele, by sie
wreszcie czegos doczekac;
Obserwuj wątek
    • Gość: tirex Re: Dama zupełnie zmieniona IP: *.mech.pw.edu.pl 21.12.04, 13:09
      miałem okazje zobaczyć "DAMĘ" z 1988 roku w reżyserii pana Grześińskiego.
      różnica kolosalna ale na plus tej sprzed lat. Wersja pana Trelińskiego jest
      wręcz męcząca i przygnębia (może był to zamysł reżysera). Żałuje że
      zrezygnowano z pewnych fragmentów libretta jest to niewątpliwie ze szkodą dla
      przedstawienia.Efekty specjalne nie są w stanie tego zniwelować.
      • Gość: Filomena Re: Dama zupełnie zmieniona IP: *.chello.pl 21.12.04, 21:30
        To już jakaś epidemia w Teatrze Wielkim Operze Narodowej. Ostatnio byłam na
        Halce i też główny śpiewak {Jontek} był zupełnie niedysponowany, aż do
        zastępstwa w drugiej części. Panie Dyrektorze Kasprzyk, nie można robić opery
        bez śpiewaków, którzy udzwigną partię. Przyjdzie Panu zmienić ten teatr w
        dramatyczny.
      • Gość: poprostumichal Re: Dama zupełnie zmieniona IP: *.chello.pl 22.12.04, 00:06
        chodzi o wyjscie poza swoje oczekiwania, o zniesienie oszustwa, rodzaj pokory,
        i jak to zwykle bywa, niezwykle trudnej do zniesienia; chodzi o usmiech, ktory
        sie nie pojawi; usmiech rozumiany jako swietownie sukcesu; bo czy o sukces
        chodzi? niekoniecznie; o rodzaj doswiadczenia; tylko muzycznego przezycia, z
        ktorego rzadko kiedy przechodzi sie do czegos poza (wiem, wiem - ryzykowna
        teza, zwlaszcza to rzadko; latwo pomowic o ignorancje);
        a czynnosc projektora jest zawsze powtarzalna, a tu chodzi o niepowtarzalne; o
        ogol tego co sie sklada na jeden wielki zgrzyt pasji herman, ktora jest nie do
        zatrzymania i dlatego niszczy wszystko co spotyka na swojej drodze; chodzi o
        uwrazliwienie sie na przypadek; jasniej nie umiem;
        • Gość: gusia Re: Dama zupełnie zmieniona IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 22.12.04, 09:31
          _Przypadkowo_ porwana taśma to też przypadek.
          No dobra, inaczej - aktor w teatrze zachrypł, mimo jego wysiłków nie słychać
          połowy tekstu, boli okazuje się, że spektakl na tym zyskał. Czyli slepy los
          okazał sie lepszym reżyserem i autorem tekstu niz twórcy spektaklu.
          Ale jeżeli piszesz tylko o _swoich_ oczekiwaniach, swoim nastawieniu na
          świętowanie sukcesu, to ok. To _twoja_ sprawa. Ale daj spokój ludziom, którzy
          nieoczekiwane rzeczy potrafią usłyszeć w roli żaśpiewanej, tyle że inaczej
          interpretowanej. A nawet zaśpiewanej tak samo, tylko usłyszanej ponownie. Daj
          ty spokój oczekiwaniom innych i pisaniu o tym, jak często inni wychodzą poza
          muzyczne przeżycie.
          Zgrzyt passji? Ja słyszałam raczej zgrzyt. Więcej pasji i więcej głębi
          interpretacyjnej słyszałam parę razy, kiedy miałam okazję usłyszeć Hermana w
          interpretacji śpiewaków, którzy mieli do dyspozycji cały zestaw środków
          wokalnych. Daję słowo, ze na pewno nigdy nie myślałam o świętowaniu sukcesu po
          wysłuchaniu rewelacyjnie zaspiewanego Hermana.
          No, chyba że masz na myśli faktycznie zawsze obecny w wykonaniach nażywo
          element hazardu- wexmie ten dźwięk, czy nie? Są i tacy, którym właśnie to
          dostarcza największych emocji.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka