Gość: ABW
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.02.05, 10:55
Dziś w widomościach od rana słyszę wyniki sondażu na temat wprowadzenia euro
w Polsce. Sondaż zamówiło Polskie Radyjo, a wykonał jakiś Pentor.
Badano "telefonicznie reprezentatywną próbkę 800 ankietowanych" (sic!),
margines błędu 3 procent. No i oczywiście spośród tak reprezentatywnej grupki
podobno około koło 70 % jest za euro, co potwierdzał ochoczo niejaki
Głuszyński.
Więc ja oświadczam uroczyście, że przeprowadziłem na ten temat nie mniej
wiarygodne badania na o wiele bardziej reprezentatywnej grupie moich 1200
krewnych i znajomych. Margines błędu wynosi 0 (słownie: zero) procent, gdyż
nikt nie kłamie. Oto wyniki: 89 procent badanych jest przeciw euro, 10
procent nie ma zdania, a 1 (słownie: jeden) procent chce euro. W dodatku moje
badania przeprowadzałem osobiście, a nie telefonicznie i czyniłem to
całkowicie bezinteresownie.
A ciekaw jestem ile moje ukochane Polskie Radyjo wydało z opłat
abonamentowych na te bzdurne, niczemu nie służące "badania". I dlaczego to
akurat ta instytucja musiała je przeprowadzać? I po co to robiła skoro
WIARYGODNOŚĆ każdego tego typu "ośrodka badania opinii społecznej" od czasów
ostatnich wyborów prezydenckich jest ŻADNA !
Chyba że jak zwykle zarobili krewni i znajomi królika badając siebie
nawzajem. Naprawdę, szkoda naszych pieniędzy! I na te bzdurne sterowane
badania, i na tych żałosnych ekspertów, i na te całe badziewiaste ośrodki.