Wolność dla blogów

IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 25.02.05, 19:31
No i bardzo dobrze. Nie lubię bloggerów, bo straszne bzdury wypisują
grafomani.
    • Gość: faktotum Re: Wolność dla blogów IP: *.telkab.pl 26.02.05, 10:48
      Uwolnijcie blogerów bo pojadę do Iranu i skopię Wam tyłki; a zwolenników
      poważnych bzdur odsyłam do annałów Wszelkich Akademii i Komitetów.
      • Gość: Ja i Ja A jakieś dwa, może trzy lata temu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 06:36
        A jakieś dwa, może trzy lata temu z podobnym zadęciem inni dziennikarze głosili
        ostateczny upadek blogów i blogowania i wyczerpanie się tej formuły... Mam
        pytanie: po co w ogóle pisać takie "analityczne, pogłębione" artykuły skoro są
        warte funta kłaków? Można było poprzestać na informacji o tych Irańczykach,
        reszta jest tylko nieudolną próbą nabicia wierszówki...
        • Gość: kolo ludzie!!! IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 01.03.05, 08:54
          No fakt. Ale skoro już coś o blogach powieziano, to może należałoby dodać, że t
          co ludzie wypisują w blogach to w 99.999% bzdury i to tak straszne, że poprostu
          wstyd jest to czytać. pozostały ułamek procenta to efekt tego, że do tworzenia
          blogu zasiadł ktoś kto zna się na pisaniu (pisarz, dziennikarz, publicysta,
          nawet hobbysta, ale dobry).
          Blogi powodują, że słowo pisane traci swoją wartosć, bo przed erą internetu
          (tzn. w erze książki) aby być wydanym trzeba było mieć coś do powiezenia (to
          prawda, że mogły to być bzdury, ale bzdury poruszające, lub w jakiś sposób
          interesujące) natomiast teraz, każdy, nawet ten kto nie zna gramatyki ani
          ortografi i nie posiada żadnych głębszych przemyśleń, może zacząć pisać co mu
          ślina na język przyniesie i dokładać się w ten sposób do rosnącej ilości
          bezużytecznych informacji w sieci. A skoro liczba bezużytecznych informacji w
          sieci rośnie, to coraz trudniej znaleźć te użyteczne, a więc ogólna wartość
          słowa pisanego spada.
          Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, niech poprostu poczta dowolne, losowo wybrane
          blogi. Mogę ewentualnie przyznać, że mają one pewną wartość jako obiekt badań
          socjologiccnych, czy psychologicznych, ale ludzie! nie mówcie, że te bełkotliwe
          wypociny przyczyniają się do zwiększenia wartości słowa pisanego!!!

          PS: Oczywiście nie dotyczy moja wypowiedź wspomnianych irańczyków, którzy
          akurat w swoich blogach o czym pisać mieli i wykorzystali to medium w celach
          jak najbardziej szczytnych.
          • Gość: P.S.J. Re: ludzie!!! IP: *.itpp.pl 01.03.05, 10:34
            O, krynico mądrości! Z ust Twoich słowa niczym perły drogocenne się sypią!

            > Blogi powodują, że słowo pisane traci swoją wartosć,

            Słowo pisane utraciło swoją wartość gdzieś tak w okresie rewolucji
            przemysłowej, kiedy to wydrukować kilkanaście tysięcy egzemplarzy DOWOLNEGO
            tekstu przestało stanowić jakikolwiek techniczny czy (przede wszystkim)
            ekonomiczny problem.

            > bo przed erą internetu
            > (tzn. w erze książki) aby być wydanym trzeba było mieć coś do powiezenia (to
            > prawda, że mogły to być bzdury, ale bzdury poruszające, lub w jakiś sposób
            > interesujące)

            Interesujące lub poruszające kogo? Urząd na Mysiej? Mędrców Syjonu? Królową
            Wiktorię? Wydaje mi się, że prawem statystyki znajdzie się na każdy, choćby
            najbzdurniejszy blog, jakieś kilka - kilkanaście osób (co najmniej!) które
            uznają go za "interesujący", "poruszający", "full wypasiony", a nawet (o
            zgrozo!) "kOfFaNy BlOgAsEk". I co? Twa argumentacja o wartości "poruszającej
            bzdury" książkowej sypie się jak zamek z piasku przy 8 stopniach Beauforta.

            > natomiast teraz, każdy, nawet ten kto nie zna gramatyki ani
            > ortografi i nie posiada żadnych głębszych przemyśleń, może zacząć pisać co mu
            > ślina na język przyniesie

            Gramatyka i ortografia - zgadzam się, aczkolwiek patrząc na różne
            modernistyczne eksperymenta w poezji I poł. XX w. to chyba te dwa wyznaczniki
            nie są warunkami sine qua non "wartościowej literatury". Natomiast jeśli
            zestawisz blogi z powieściami groszowymi z początków ubiegłego stulecia (np.
            popularna seria "Varney the Vampire" czy inne "pulp fictions"), to wydaje mi
            się, że wartość słowa drukowanego tylko dlatego, że drukowane, jest mocno...
            hmm... dyskusyjna.

            > A skoro liczba bezużytecznych informacji w
            > sieci rośnie, to coraz trudniej znaleźć te użyteczne, a więc ogólna wartość
            > słowa pisanego spada.

            W takim razie wartość słowa pisanego spadła znacznie w chwili pojawienia się
            pierwszych pozycji z gatunku tzw. "literatury pięknej". Piep...ny Wergiliusz!
            Owidiusz? Oby zdechł, przeklęty zabójca wartości słowa! (no dobrze, ze strof
            Owidiusza można się nieco dowiedzieć o higienie i pielęgnacji. Ale głównie
            pisze o dupczeniu i chlaniu. Do tego większości ludzi pisemne instrukcje nie są
            potrzebne).
          • tamanduak Re: ludzie!!! 01.03.05, 10:42
            A ja na poczatek zacytuje legendarnego Styrka: pierdu pierdu!
            Argument o tym, ze 99,99% blogow to bzdury, ktore przyczyniaja sie do spadku
            wartosci slowa pisanego jest metny. Przeciez nikt nikogo nie zmusza do czytania
            blogow kiepskich. A dzieki temu, ze cos takiego jak blog istnieje zawsze mozesz
            znalezc 0,01% sensownego, wartosciowego, dobrego przekazu. I zapewniam cie, ze
            nie tylko ludzie majacy tzw. warsztat potrafia ciekawie pisac. To jest wlasnie
            sila blogow, o tym jest ten artykul.
            Cala twoja gadanina o zalewie bezuzytecznych informacji (od Lema to
            uslyszales :) w konteksie internetu jest bezpodstawna. Internet tym rozni sie
            od tradycyjnych mediow masowych, ze nikt cie tutaj tymi informacjami nie
            bombarduje, jak w tv czy w prasie. Ty sam decydujesz o tym, co przeczytasz,
            zobaczysz, wysluchasz. Jasne, ze takie medium wymaga wiecej wysilku, bo decyzje
            trzeba podjac samemu a wybor jest ogromny.
            Latwiej kupic sobie ksiazke, ktora wedlug ciebie przez sam fakt wydania jest
            juz wartosciowa. To znaczy, ktos ja wczesniej przeczytal, stwierdzil, ze warto,
            wydal. Ktos zadecydowal za ciebie, ktos odrzucil innych autorow, o ktorych
            nawet nie masz pojecia, ze istnieja i ktorzy moze tez maja cos wartosciowego do
            przekazania, ale pan wydawca stwierdzil, ze to sie nie sprzeda. Chyba nie o to
            chodzi.
            Blogi to wolnosc wypowiedzi dla kazdego i wolnosc ich czytania dla kazdego a
            iranski przyklad najlepiej o tym swiadczy.
          • sylwiastep Re: ludzie!!! 01.03.05, 12:20
            A ja sie z Toba nie zgadzam, i juz. Jest cala masa nic niewartego belkotania,
            to prawda, ale jest tez wiele dobrych blogow, pisanych ladnie i ciekawie.

            Zreszta, co jest ciekawe i warte czytania to kwestia gustu i upodoban kazdego z
            nas.
    • Gość: Krzysztof prawdziwy blog polskiego polityka IP: *.zabkowice-slaskie.sdi.tpnet.pl 27.02.05, 18:53
      na www.RyszardCzarnecki.pl jest pierwszy blog polskiego polityka - zerknij
      koniecnnie!
    • Gość: Adam Re: A tak, demokracha www.main.home.pl/zbawienie IP: 195.136.245.* 28.02.05, 19:26
      Faktycznie;] Blog jako zywo. Bezczelny spam!
    • niezapowiedziany Re: Wolność dla blogów 28.02.05, 20:33
      zajrzyj na www.kataryna.blox.pl
      • chaperone Re: Wolność dla blogów 01.03.05, 11:51
        PO co mam tam zagladac? Zeby sie pocohoprowac od zajadlej prawicowej nienawisci
        do wszystkiego co nie-prawicowe? Dziekuje, tego mam w nadmiarze w prasie i
        mediach. Podobnie nie mam ochoty zagladac na blogi eseldowcow, jesli takie
        istnieja. Zgadzam sie z przedmowcami, ze blogi to w wiekszosci bzdury a
        la "blogaski" (brrr), ale sa wsrod nich wyjatki-perly, blogi tematyczne,
        niekrecace sie wokol wlasnego pepka, jak wiekszosc: blogi o ksiazkach (np.
        lekturnik.blox.pl), o kulturze (arbitralny.blox.pl) czy o zyciu w Nowym Jorku
        (bigapple.blox.pl) Pilus kilka innych. Teksty tych blogow sa o niebo lepsze niz
        wypociny niejednego marnego felietonisty czy autora ksiazki skleconej z
        prasowych artykulikow. Polecam.
        • Gość: fando niechec dla blogow IP: 80.51.224.* 01.03.05, 13:35
          A mi sie nie chce czytac blogow, bo nie. Wole sie ponudzic przy czyms innym.
          Zreszta niewazne; irytujace jest tylko to, ze sie z blogow robi
          alternatywno_niezalezny_sposob_pisania i w obecnej chwili po prostu nie wypada
          nie miec bloga. Blah.
    • max39 Re: Wolność dla blogów 28.02.05, 21:25
      W takim ciemnogrodzie jak iran(specjalnie z malej) o demokracji i wolnosci
      wypowiedzi mozna tylko pomarzyc.
      • patience Re: Wolność dla blogów 01.03.05, 23:28
        > W takim ciemnogrodzie jak iran(specjalnie z malej) o demokracji i wolnosci
        > wypowiedzi mozna tylko pomarzyc.

        Irańscy weblogerzy to zupełnie inny świat niż to, co można przeczytać w
        oficjalnej prasie. Zajrzyj sobie do mojej notki w blogu, tam jest parę słów o
        człowieku, który prowadzi bloka Komitetu Obrony Weblogewrów. Znajdziesz tam
        również link do jego strony www z bardzo interesującą inicjatywą spoleczną. A
        jak klikniesz na listę z podpisami w obronie więzionych weblogerów, to
        znajdziesz tam mnóstwo podpisów z państw arabskich. Rozumienie wolności mają
        takie same jak i my. Nie są ciemnogrodem.
    • theodoros No i co z tego? 01.03.05, 15:47
      Kto się będzie przejmował jakimiś dziwakami z drugiego końca świata, jeżeli w
      Polsce wszyscy muszą pisać pod SLD??? Najpierw zajmijmy się własnym podwórkiem,
      potem wkraczajmy na cudze!!!
    • Gość: nipoch Re: Wolność dla blogów IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.05, 20:19
      Internet i demokracja? Jeszcze ktos w to wierzy? Demokracja w internecie jest taka jakie sa poglady wlasciciela portalu, serwera itp.
      Jeszcze troche, to pisanie o wielkim bracie zza wody bedzie rownie zabojcze jak lykanie prochow w nadmiarze.
      Od pewnego czasu slowa demokracja wydaje sie mi smieszne, tym bradziej, ze wolnosci mamy z dnia na dzien mniej i nie przekonuje mnie opowiadanie goscia dwoja WW, ze to wina jakiegos saudyjczyka i sil ciemnosci. To smieszne! Przed 70 laty jeden taki tez szukal wrogow. Co z tego wyszlo? Wiemy dobrze... WOT i demokracja
    • Gość: wuz Re: Wolność dla blogów IP: 81.193.131.* 12.03.05, 12:49
      Zapraszam do new-art.blogspot.com
      Najpierw przeczytaj (piszę po angielsku, bo mam sporo znajomych w różnych
      częściach świata), a potem marudź.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja