Warszawski Festiwal Fotografii. Stylizatorzy rz...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:56
Nareszcie ktoś napisał trochę prawdy o polskiej fotografii, brawo autorka!
Nareszcie ktoś wytknął polskim fotografom zadęcie "artystyczne" i nieudolne
(najczęściej) dążenie do bycia "prawdziwym" artystą. A tymczasem fotografia
wcale nie musi być sztuką, aby ujawnić swą moc, wystarczy, że będzie sobą,
czyli fotografią. Cieszę się, że autorka dostrzegła dokument fotograficzny
jako coś istotnego. Bardzo ważne byłoby, żeby ten artykuł przeczytali
polscy "artyści-fotografowie", zwłaszcza z akademii sztuk pięknych, gdzie
zabija się fotografię, to, co jest istotą tego medium. Tak się jakoś składa,
że w żadnej poważnej monografii fotografii światowej, Polaków brak. Pojawiają
się jedynie incydentalnie, czemu nie ma się co dziwić - polska fotografia
zdominowana jest przez zadufane w sobie "akademie", na których nauczają
Wielcy Artyści. Szkoda, że nie fotografowie...
    • Gość: tommek Re: Warszawski Festiwal Fotografii. Stylizatorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 09:50
      czy wszystko musi byc tak strasznie serio i musi miec koniecznie siedem
      ukrytych tresci, dostepnych tylko dla krytykow? Uczestniczylem w zdjeciach
      Tomka Sikory i to byla fantastyczna zabawa. Przekaz Tomka jest bardzo prosty:
      bawmy sie.
      • Gość: janmucha Fotografia jest rozna IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.05, 10:57
        Interesuje sie fotografia od lat. Choc nie widzialem wystaw - ze wzgledu na
        dzielaca mnie od Warzsawy odleglosc, to sledze na tyle, na ile to jest mozliwe
        wydarzenia fotograficzne od lat. Mysle, ze fotografia, a raczej narzedzie,
        jakim jest aparat forograficzny moze byc uzyty w rozny sposob. I warto sie
        zastanowic, czy fakt uzycia tego narzedzia stanowi wyroznik fotografii? Bo
        jezeli tak jest - to fotografia moze byc plastyka, malarstwem, dokumentem,
        pamiatka, pelnic funkcje uzytkowa.
        Wiec chyba nie narzedzie jest wyroznikiem fotografii. Wiele wystylizowanych
        obrazow, ktore zostaly stworzone przy uzyciu aparatu fotograficznego moglyby
        powstac w pracowni malarskiej. To kwestia techniki malowania. I odwrotnie.
        Zastanawiam sie - co takiego wyroznia fotografie, jest jej istota sposrod
        innych sztuk?
        Mysle, ze sa takie dwa wyrozniki - jeden socjologiczny, drugi techniczny.
        Socjologiczny, to fakt, ze jest to najbardziej ze wszystkich
        sztuka "demokratyczna". To znaczy - kazdy, nawet malpa (jezeli ja wytresujemy)
        kto umie nacisnac spust migawki moze stac sie artysta, nawet niechcacy,
        mimochodem. Mimochodem moze wykonac niezwykle, jedyne w swoim rodzaju zdjecie.
        Oczywiscie - czesto bedzie tu gral role przypadek.
        Czynnik techniczny jako wyroznik wydaje mi sie tu rownie wazny. Otoz
        fotografia, to (oczywiscie najczesciej) rejestracja rzeczywistosci w jakims tam
        ulamku sekundy. I ten wyroznik jest dostepny tylko i wylacznie fotografii. Nie
        moze tego dokonac ani malarstwo, ani zadna inna sztuka. (Film jest pochodna
        fotografii, fotografia zmultiplikowana.) I w tej wyjatkowosci fotografii
        upatrywalbym jej sile. I mysle, ze wlasnie dlatego tak wielka popularnoscia i
        prestizem ciesza sie konkursy fotografii prasowej. Tak wiele widzow mialy swego
        czasu wielkie wystawy fotograficzne jak "Rodzina czlowiecza" zorganizowana
        przez Steihena bodajze, czy "Kobieta" czy "W drodze do raju" organizowane przez
        Karla Pavka.
        Ten zatrzymany ulamek sekundy moze miec ogromna sile, byc sztuka przez duze S.
        I w tym zakresie fotografii nic nie zastapi.

        A tak piszac juz na marginesie. Niedawno, po latach dotarly do mnie, troche
        przypadkiem zdjecia z wystawy Slawka Bieganskiego w galerii ZPAF. Wystawiane
        byly bodajze przed dwuanstu laty. Niezwykle, poruszajace, bardzo ludzkie
        fotografie. Szkoda, ze takiej fotografii coraz mniej.
    • Gość: krytyczka Re: Warszawski Festiwal Fotografii. Stylizatorzy IP: *.bredband.skanova.com 14.03.05, 10:54
      Przepraszam, ze nie na temat i pozno, ale chcialam bardzo pochwalic Dorote
      Jarecka za tekst o polskiej rzezbie pomnikowej ostatnich 10 lat.
      Sytuacja w tej dziedzinie faktycznie wyglada nie najlepiej.
      Pewien niemiecki artysta z Berlina tez byl przekonany, ze pomnik Bohaterow
      Powstania Warszawskiego powstal w latach 50-tych... Byl bardzo zdzwiony, gdy
      dowiedzial sie o rzeczywistej dacie powstania tej pracy.
      Ciekawe, gdzie "pies jest pogrzebany"? Brak nam dobrych artystow czy moze
      szwankuje system zamowien?
      Z drugiej strony rzezba pomnikowa to dosc lukratywne zamowienia dla rzezbiarzy.
    • Gość: vvoitek Re: Warszawski Festiwal Fotografii. Stylizatorzy IP: 81.193.128.* 14.03.05, 18:09
      dziękuję za bardzo ciekawy artykuł.

      new-art.blogspot.com
Pełna wersja