Gość: loppe
IP: *.aster.pl
23.06.05, 18:26
ja tylko dodam, że w 1985 udało mi się sprzedać parę płyt Maanamu w pewnym
kraju skandynawskim, wprawdzie za muszki (muchy do garnituru pod szyję - tym
płacił nabywca) ale zawsze! - po prostu zespół wystapił w tym mieście i
akurat młodemu właścicielowi sklepu się podobał