Dodaj do ulubionych

Lśnienie w Konstelacji Smoka

16.08.02, 16:06
Zafascynowana migotaniem niedogonionych przyjaciół podążyłam bardzo
kulturalnie, lekko zmieniwszy kurs Dragonii. Długo nie wiedziałam gdzie się
podziały tłumy ich, tłumy ich. Teraz jestem tu, spokojna trajektoria,
wyliczenia trafne. I wysyłam w cyber-space lekkie rozbłyski, zajączki
przemkną po monitorach, pancerz lekki jak maska Lema, niezmordowany. I
wszystko jasne, tak myślę. Słonecznie się zrobiło. Może, może jakieś piękne
miasteczko? Ale koniecznie pastelowe, nie inaczej. Może ręka pewna,
niezawodna i oko "bez pudła", które srokom życie wielokrotnie darowało? LOL
Może słowa niezwykłe, szybkie, błyskotliwe? Zdobne jak trawy o świcie?
Pierwowzór moich nieporadnych zamrugań tu? Może szarlotka z rana? Z
cynamonem, koniecznie. A potem , wieczorem, ktoś zagwiżdże cicho w
ogrodzie... zaraz , jakby to zabrzmieć mogło? Bo pisze się inaczej przecież.
A czy...czy... jest szansa, że Ryba polubi Anioły pobrudzone na hałdach, bo
one wszak też lubią Leonarda di. Jedno jest pewne juz teraz: nie przegra tu
nikt z kratesem, bo nikt grać o nic nie chce, a myśl niecierpliwa zerwać się
może bezkarnie na jak długo zechce.
A gdy pzryjdzie ktoś bardzo już zmęczony aktualnym stanem spraw, zbierze
kilka rozbłysnięć - może będzie mogł znow wrócić do przymiotników, które
porzucił w czasie wojen. Wtedy niechybnie mistrzowie prężni, nieodżałowani,
z nietrzynastych, pobłyskiwac też zaczną od niechcenia.
I w ogóle, w ogóle - pomrugac trochę trzeba, to chyba oczywiste, prawda?
Polśnić według Kinga, nieznacznie. Dragonia już robi, co może. Jakaś arka,
czy co? :) A może ktos podrzuci jesiennym obyczajem "recipe" na
mannę? ....No, wydało się, to właśnie o to chodziło od początku. Cieszę, się,
że już wiecie. Czy wszystko jasne?
Pozdro lśnące. C :)
Obserwuj wątek
      • carmina Misia - hoooopla! 16.08.02, 17:57
        Misiu tu? ;) Jakże i ja się cieszę.
        Może właśnie tu Misiu?
        Tu mam nadzieję
        Na odrobinę peace&quiet
        Na trochę wytchnienia od spraw aktualnych
        Na zapomnienie tego, co niewarte pamięci
        Na gwar znajomy
        Na błekit, zieleń i pomarańcze :)
        Na Was, na siebie
        Tak bardzo się cieszę się, że dostrzegłaś mruganie.
        Choć, prawdę powiedziawszy, to ja Was doztrzegłam i dlatego to wszystko.

        Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
        Carmina z Burano
          • carmina Re: tajemnicze błyski 16.08.02, 21:06
            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > Opowiadanie o internaucie forumowym o wielu twarzach byłoby w moim
            > wykonaniu prawdziwym horrorem (jak z Kinga)...
            > a ja dzisiaj wolę placek ze śliwkami :))
            >
            > :))) tete

            Teteńko, myślę, że czasami, aktualnie LOL, horrory piszą się same,
            Wystarczyłoby tylko zebrać...hm...przepraszam za to słowo, nawet tu wyszepczę
            je pobladłymi z przerażenia ustami...pssttt....no więc...c y t a t y. Ułożenie
            ich w odpowiedniej kolejności dałoby obraz tak koszmarny, że aż mogłby byc
            literaturą, bo choć wiemy, ze najdziwniejsze scenariusze pisze życie, to
            jednak, gdy tak się dzieje, z trudem dajemy temu wiarę. I w odruchu samoobrony
            wolimy myśleć, że to nie mogłoby wydarzyć się naprawdę. :) Ot, literatura, i
            to kiepska.
            Ale nie o tym chciałam, nie o tym. Aha, lsnienie wg Kinga. No, no. Ja jestem
            miłośnikiem thrillerów. Oglądnęłąm tego całe mnóstwo. Czytałam też. I - bardzo
            lubiąc Kinga za kilka jego popełnień - lśnienie Kubricka z Nicholsonem chyba
            jednak nad inne wersje przedkładam. Choć King podszedł do sprawy nowocześniej
            jakby. I muzyka salonów lat dwudziestych nigdy już nie będzie dla mnie tym czym
            była przed obejrzeniem tego filmu. A lśniłam na całego.
            Pozdro z fifką i slow-foxem.
              • Gość: tete do Misi IP: *.telan.pl 16.08.02, 23:22

                Czy zauważyłam ???
                Misiu - moje posty były w ostatnim czasie poddawane takim torturom, że po
                kilku "re" musiałam sama do nich wracać żeby sobie przypomnieć o czym
                dyskusja. Miałam wrażenie, że ktoś nie rozmawia z moimi postami a z czymś
                co sobie na podstawie moich postów wymyślił,
                kasując jednocześnie wszystko co nie pasowało mu do tego obrazka.

                Oczywiście, że zauważyłam Twoje przyjazne posty, które zostały z góry
                uznane za szkodliwe i potraktowane walcem (drogowym).

                Placek ze śliwkami się udał :)) w domu pachnie cynamonem, kardamonem
                i gałką muszkatołową ...

                serdecznie pozdrawiam, :)) tete



            • Gość: tete ciiiiiiiiiiiiiiicho .... cytrzystka cytując IP: *.telan.pl 16.08.02, 23:11

              cedzak cyzeluje
              cni jej się :)))

              carmina napisała:

              najdziwniejsze scenariusze pisze życie, to
              > jednak, gdy tak się dzieje, z trudem dajemy temu wiarę. I w odruchu
              samoobrony
              > wolimy myśleć, że to nie mogłoby wydarzyć się naprawdę. :) Ot, literatura, i
              > to kiepska.

              Oj tak,
              kilometrowy serial postów a każdy na osobną opowieść :))

              > Ale nie o tym chciałam, nie o tym. Aha, lsnienie wg Kinga. No, no. Ja jestem
              > miłośnikiem thrillerów. Oglądnęłąm tego całe mnóstwo. Czytałam też. I -
              bardzo
              > lubiąc Kinga za kilka jego popełnień - lśnienie Kubricka z Nicholsonem chyba
              > jednak nad inne wersje przedkładam. Choć King podszedł do sprawy nowocześniej
              > jakby. I muzyka salonów lat dwudziestych nigdy już nie będzie dla mnie tym
              czym
              >
              > była przed obejrzeniem tego filmu. A lśniłam na całego.
              > Pozdro z fifką i slow-foxem.
              >
    • Gość: perli Łapollo trzynaście :))) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 17.08.02, 15:37
      Nie wylądował na lunie.
      Być tak blisko patrzeć w księżycowe oczy tak długo.
      Kilka kroków (bezgrawitacyjnych)w moona kierunku i bliskie spotkania
      czwartego :) stopnia można by było na dwudziestoosimiocalowy (czy jakoś tak:)
      ekran przenieść. Niekończąca się opowieść pięc, czyli serial w wersji
      komercyjnej portugal- " serce w posrebrzanym pyle".

      A mi się jakoś udało.
      Cieszę się, że Was widzę, słyszę i czytam.

      A oczy Dżaka w kubrikowskim Lśnieniu są niesamowite.

      Pozdrawiam Serdecznie tuż po wylądowniu

      perli

      ticket tu de moon
      analogowy
      oddam w dobre ręce
      ELO
      • Gość: perli Re: przed burzą i zmianami IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 17.08.02, 22:04
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Mam nadzieję, że nikogo dzisiaj nie odsieci :)))bo spodziewam się odwiedzin.
        > Hiacyncie - jeśli koniecznie chcesz zmienić :(((- to może na to z innego
        > forum - bardzo ciepły nick.
        >
        > pozdrawiam, :))tete (czy ja też powinnam zmienić ???)



        Mnie to dzisiaj nic nie odsieci:)
        Nawet sennik egipski.
        Mam osiem litrów białości i kawę rozpuszczalną Cheops Doda Ci Skrzydeł !!.
        No chyba, że zacznę pisać piramidalne bzdury to sama się odsiecę..(?)
        czy jakoś tak:)

        pozdrawiam

        perli

        też myślalam o zmianie nicka ale ...
        to był taki krótki błysk
        moment
      • akcynt nie zmieniajcie plzzzzzzzzz 17.08.02, 22:20


        brak mi konceptu, może mi się przyśni :)
        a może jakaś przeróbka :))

        Acynt - zbyt zielarski
        Akcynt - zbyt rosyjski
        Jacynt - za bardzo przypomina Jacenty ?


        ratunku
        pomocy
        konceptu

        Koncept - przemądrzałe


        Hiacynt



        • Gość: tete to jeszcze Ty - czy już nie ????????:))) IP: *.telan.pl 17.08.02, 22:30
          akcynt napisał(a):

          >
          >
          > brak mi konceptu, może mi się przyśni :)
          > a może jakaś przeróbka :))
          >
          > Acynt - zbyt zielarski
          > Akcynt - zbyt rosyjski
          > Jacynt - za bardzo przypomina Jacenty ?
          >
          >
          > ratunku
          > pomocy
          > konceptu
          >
          > Koncept - przemądrzałe
          >
          > Hiacynt
          >
          >
          Z Hiacynta musi być ???? to niech będzie Hiacynt :)))) W żadnym razie Jacenty i
          Antracyt. Koncepty nadejdą o świcie - a raczej nadpłyną - na mlecznokawowych
          grzywaczach ....

          :)) tete

          >
          • Gość: perli Re: to jeszcze Ty - czy już nie ????????:))) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 17.08.02, 22:49
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > akcynt napisał(a):
            >
            > >
            > >
            > > brak mi konceptu, może mi się przyśni :)
            > > a może jakaś przeróbka :))
            > >
            > > Acynt - zbyt zielarski
            > > Akcynt - zbyt rosyjski
            > > Jacynt - za bardzo przypomina Jacenty ?
            > >
            > >
            > > ratunku
            > > pomocy
            > > konceptu
            > >
            > > Koncept - przemądrzałe
            > >
            > > Hiacynt
            > >
            > >
            > Z Hiacynta musi być ???? to niech będzie Hiacynt :)))) W żadnym razie Jacenty
            i
            >
            > Antracyt. Koncepty nadejdą o świcie - a raczej nadpłyną - na mlecznokawowych
            > grzywaczach ....
            >
            > :)) tete
            >
            > >

            Antracyt!!
            Odjąć tandem an, przeskoczyć przez t znowu zminusować r i zostanie tacyt!!

            perli :)
            • Gość: Hiacynt dobrej nocy to ALL IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 23:20
              Gość portalu: perli napisał(a):

              > Antracyt!!
              > Odjąć tandem an, przeskoczyć przez t znowu zminusować r i zostanie tacyt!!
              >
              > perli :)

              Ale gdy będzie Tacyt, to bedzie czy tata cyta cytaty Tacyta,
              i mnie cytaty przygniotą :) Zarzucam cytaty :)

              Tete, dopiero teraz przeczytałem Twoje pożegnanie w Aktualnościach,
              już mnie prawie nic nie łączy z tamtym forum. Smutno mi, bo spędziłem tam,
              co prawda z przerwą 18 miesięcy :) ale tak wiel nicków odeszło w tym czasie.


              dobrej nocy wszystkim życzę

              jeszcze sieciuję :)

              Hiacynt

                  • carmina tempo de la luna 17.08.02, 23:57
                    Kochani, kochani :)))))
                    Milion rozbłysków gwiezdnych lat załamuje mi sie pod powieką dziwnym szkłem
                    Tete, jak to dobrze, ze moge tutaj z Toba sie spotkac. Inaczej twoj plecak
                    obciązylabym nadmiernie smutkiem. A tak, no , wiem, eh, ale..ale...jest ok,
                    after @ll, prawda? Umarło forum? Niech żyje FORUUUUUUUUM!!!!!!! LOL
                    Cze perli! Migasz, cieszę się, a własciwie mrugasz, jak dobrze Cie widac, jak
                    dobrze Cie widziec.
                    Teczowa koleżanko! O'pla!
                    A jutro tete, przyniose, com rzekła. Z przyjemnością. Dla wszystkich,
                    Zaczęłabym od vina rosso LOL, ale nie wiem czy nie za wczesnie sie pojawie.
                    Wtedy - wymyślę coś innego. Póki co niech zaśpiewa Marylka R.: i choc tyle sie
                    zdazryło to naprawdę wciąz jesteśmy tacy sami!
                    Z błyskiem księzycowym w oku ( plz, pozwolcie mi na małą wilczą pieśn,
                    cichutko, bardzo, słowo!) znikam na godzin kilka. No to mrug-o!
                    Carmina
        • Gość: AndrzejG Re: nie zmieniajcie plzzzzzzzzz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.02, 20:10
          akcynt napisał(a):

          >
          >
          > brak mi konceptu, może mi się przyśni :)
          > a może jakaś przeróbka :))
          >
          > Acynt - zbyt zielarski
          > Akcynt - zbyt rosyjski
          > Jacynt - za bardzo przypomina Jacenty ?
          >
          >
          > ratunku
          > pomocy
          > konceptu
          >
          > Koncept - przemądrzałe
          >
          >
          > Hiacynt
          >
          >
          >

          Akcent
          bo wiesz gdzie go umieścić w słowie , zdaniu , poście a nawet wątku
          w życiu pewnie też

          Andrzej
      • Gość: Hiacynt po burzy bez zmian :))) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 08:46
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Mam nadzieję, że nikogo dzisiaj nie odsieci :)))bo spodziewam się odwiedzin.
        > Hiacyncie - jeśli koniecznie chcesz zmienić :(((- to może na to z innego
        > forum - bardzo ciepły nick.
        >
        > pozdrawiam, :))tete (czy ja też powinnam zmienić ???)


        Postanowiłem nie zmieniać nicka. Chociaż, gdybym był półtora roku temu bardziej
        przewidujący, gdybym po prostu przewidział, że tak długo zabawię na forum inny
        nick bym wybrał.
        Wybrałem nick który się sam narzucał - hiacynt :)
        Tete, pamietam jaką ewolucję przechodził Twój nick.
        Ale teraz jesteś po prostu Tete, tak jak jest Tumisią, więc neich Hiacynt
        pozostanie Hiacyntem.

        bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam

        dziękuję tym, którzy pomogli mi podjąć decyzję

        myslę, że dobrą :))

        Wasz Hiacynt
    • Gość: tiijuu Blednie już Konstelacja Smoka... IP: *.BMJ.net.pl 18.08.02, 03:11
      ...za chwilę będzie radość o poranku.
      Na razie też jest, tylko chwilowo bez poranka.

      A wszystko przez Tete.
      Dlaczego tak jakoś pisała, że najpierw przeczytałem jej pożegnanie (i MUSIAŁEM
      odpisać), a dopiero potem - powitanie? Powitanie (invitation będzie chyba nawet
      bardziej a propos) tu, choć zawarte Tam-gdzie-ona-wie.
      Hiacynt też zresztą wie.

      (Rety! Dobrze, że sprawdziłem: znów było "piała" - Tete wie, w czym rzecz.)

      Tak, czy inaczej - trafiłem.
      Zgodnie z sugestią: bez logowania (może na razie), poprawiwszy (?) swą
      ortografię i zmyliwszy (???) tym pogonie - jestem. Wreszcie.

      Witajcie!
      Pozwolicie?

      Uffff.

      Co za ulga!
      Gorzej, że zostawiłem ogień w chatce, którą odgruzowuje Kunce.
      Muszę wracać... wezmę więc tylko na drogę odrobinę tego placka ze śliwkami -
      mogę?

      I - dobrej nocy Wam wszystkim!
      tyu (tu - jak Tumisia - konserwatywnie)
      :))
      • carmina Promienieje o poranku :))) 18.08.02, 12:05
        Usłyszałam gwizd znajomy...uhum...to ten właśnie. Juz widzę Cię, już wiem, że
        trafiłeś. Mrugalismy wszyscy do Ciebie. A ja kiedys zapomniałam zapytać, jak
        Neptun się miewa? Centralnie?
        A tu, kochani, zgodnie z obietnicą - nie trunki, bo jeszcze nie czas,
        ale "Chocolat", co Wy na to? Juliette B. zaprasza. :)
        C
        • Gość: perli Re: Promienieje o poranku :))) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 18.08.02, 17:35
          carmina napisała:

          > Usłyszałam gwizd znajomy...uhum...to ten właśnie. Juz widzę Cię, już wiem, że
          > trafiłeś. Mrugalismy wszyscy do Ciebie. A ja kiedys zapomniałam zapytać, jak
          > Neptun się miewa? Centralnie?
          > A tu, kochani, zgodnie z obietnicą - nie trunki, bo jeszcze nie czas,
          > ale "Chocolat", co Wy na to? Juliette B. zaprasza. :)
          > C

          Witaj Carmino:)

          Popołudniowość promienieje na plażach.
          Czekoladowość się nie rozpuszcza dzięki lodówce w mini:)
          Upał trochę przygasł.
          To chyba zasługa postrzępionej obecności cumulusów ponad kołysaniem fal.
          Taki chmurny mur okołosłoneczny.
          Piasek jak lawa.
          Pływa w celsjuszowym deszczu.
          A od morza wiatr melduje się raz na jakiś czas i nie przyności ani grama
          orzeźwiajacej obietnicy.
          Za trzy grosze można kupić trochę cienia.
          Opera upalności zagłusza jednak skutecznie tą cienistą dolinę :)
          Piaskowe twierdze pełne soli z bałtyckiej hurtowni.
          A pepsi pita szybko jest jak poranek.
          Oczywiście prosto z lodówki :)

          Pozdrawiam serdecznie z bałtyckiej Kulturalnej Konstelacji

          perli

          nie ma już pepsi !
          czas na mrożoną herbatę !!
          • Gość: tete popołudniowe i nasycone upałem IP: *.telan.pl 18.08.02, 18:38

            światło leniwie przecieka przez żaluzje.
            Tropikalnie nie jest i lubię mocną herbatę (wcale nie mrożoną)
            w taki dzień :))

            A w innym świecie zadeptano fortecę z piasku. Wysmukłe wieże z
            wypracowanym krenelażem, zwodzone mosty, wiszące ogrody, pokryte mozaiką
            dziedzińce ... niewiele z tego zostało po przejściu orków.

            Kiedyś czuwaliśmy w Dworze Brandberg a teraz nawet listka z Lorien nie
            mogłam dać samotnej elfce ...

            pozdrawiam, tete
            • Gość: perli Re: popołudniowe i nasycone upałem IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 18.08.02, 20:30
              Gość portalu: tete napisał(a):

              >
              > światło leniwie przecieka przez żaluzje.
              > Tropikalnie nie jest i lubię mocną herbatę (wcale nie mrożoną)
              > w taki dzień :))
              >
              > A w innym świecie zadeptano fortecę z piasku. Wysmukłe wieże z
              > wypracowanym krenelażem, zwodzone mosty, wiszące ogrody, pokryte mozaiką
              > dziedzińce ... niewiele z tego zostało po przejściu orków.
              >
              > Kiedyś czuwaliśmy w Dworze Brandberg a teraz nawet listka z Lorien nie
              > mogłam dać samotnej elfce ...
              >
              > pozdrawiam, tete


              rzeknij jej nic to :)
              Droga Tete
              nie zapalaj smutku w tęczówkach...nic to
              Przyznam Ci się, że nie spodziewałam się niczego innego.
              Łącznie ze składem osobowym.
              Wszystko się jakby przetasowało i brygada orek ma teraz innych wyznawców ;)
              Czy orki zdolne są do stworzenia takich witraży ze słów jak Twoje wiersze w
              aktualnym nadal dla mnie ( ale zapewnie nie tylko dla mnie :) wątku , który był
              jak impresja, kaprys letni ?
              Dla Nostromo.
              Czy potrafią taki nastrój słowem naszkicować jak Carmina?

              I dlatego właśnie w tym innym świecie stało się tak jak się stało.

              A magia elfów jest jak nieskończony marzeń wszechświat.
              Nawet tych samotnych.

              pozdrawiam Cię serdecznie

              perli
            • Gość: perli Re: popołudniowe i nasycone upałem IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 18.08.02, 20:30
              Gość portalu: tete napisał(a):

              >
              > światło leniwie przecieka przez żaluzje.
              > Tropikalnie nie jest i lubię mocną herbatę (wcale nie mrożoną)
              > w taki dzień :))
              >
              > A w innym świecie zadeptano fortecę z piasku. Wysmukłe wieże z
              > wypracowanym krenelażem, zwodzone mosty, wiszące ogrody, pokryte mozaiką
              > dziedzińce ... niewiele z tego zostało po przejściu orków.
              >
              > Kiedyś czuwaliśmy w Dworze Brandberg a teraz nawet listka z Lorien nie
              > mogłam dać samotnej elfce ...
              >
              > pozdrawiam, tete


              rzeknij jej nic to :)
              Droga Tete
              nie zapalaj smutku w tęczówkach...nic to
              Przyznam Ci się, że nie spodziewałam się niczego innego.
              Łącznie ze składem osobowym.
              Wszystko się jakby przetasowało i brygada orek ma teraz innych wyznawców ;)
              Czy orki zdolne są do stworzenia takich witraży ze słów jak Twoje wiersze w
              aktualnym nadal dla mnie ( ale zapewnie nie tylko dla mnie :) wątku , który był
              jak impresja, kaprys letni ?
              Dla Nostromo.
              Czy potrafią taki nastrój słowem naszkicować jak Carmina?

              I dlatego właśnie w tym innym świecie stało się tak jak się stało.

              A magia elfów jest jak nieskończony marzeń wszechświat.
              Nawet tych samotnych.

              pozdrawiam Cię serdecznie

              perli
              • Gość: tete pokrzepiona :)) IP: *.telan.pl 18.08.02, 22:01

                nic to...
                widocznie przysmucanie właściwe mojej naturze :))
                a mówili nie latać na gruzy - i słusznie !

                Jakiś disneyowski pałacyk trzeba wznieść (po baszcie na każdą królewnę,
                żeby się mogła snuć do woli), z ogromną kuchnią (wielki dębowy stół i
                palenisko, że cała krowa (Boże przebacz ale co mam napisać - soja ???)się
                zmieści), z bibliotekami, fumuarami, buduarami, antyszambrami, plątaniną
                korytarzy oraz tajną komnatką z elegancko ukrytą zapadnią. Nie zabraknie w
                nim pokoju gier z miniaturową kolejką, mini-teatru, oranżerii, pokoju
                muzycznego z kolekcją tuBBB, piwniczki z winem i strychu ze starymi kuframi.

                No to idę do biblioteki, tej z zieloną lampą na stole. Pooglądam sobie stare
                roczniki "Kobiety w świecie i w domu" (skromna kolacja z 17 dań lub merengi -
                zwykła legumina)...

                pozdrawiam, :)) tete




                • carmina Białe czy czerwone? 18.08.02, 22:18
                  Ale jest i to i to, chianti w pękatej butelce wyplatanej słomką, i to drugie,
                  hiszpańskie w klasycznej wysmukłej. Wybór powinien zależeć od tego, co
                  będziemy jeść, ale ...załózmy , ze jest jak jest: wieczór ciepły, cichy, czyjaś
                  miła obecność... A może pasować będzie najlepiej biały Burgund?
                  I myśl wędruje sobie wolno, może do przodu, moze wstecz. Anatewka? Okazalo się
                  ze Nur fur Juden. Ale to nie tak jest, prawda? Moja rodzina doswiadczyla kiedys
                  Anatewki, o ironio! Zbiegaja się we mnie aż dwie Anatewki. Ale jakos się to
                  wszystko układa w końcu, naprawde.
                  Kolejny mały "sip". I widzę Dwór Branberg, był sobie kiedyś. Nie wiedziałam,
                  co wtedy myśleć, czasy były bardzo niespokojne. Jednak wiem, ze ktoś, kogo nie
                  znałam zadał sobie wtedy wiele trudu. Dzis wierzę, ze nikt nikczemny nie mogłby
                  tak pisac, więc nie mogła to byc pułapka. Ale wtedy nie umiałam tego ocenić.
                  Wtedy wszystko zakrawało na ponury żart.
                  Perli, ja kocham Bałtyk. Żadna inna plaża, żadne inne morze. Bez porównania.
                  Jedyny kłopot to pogoda. I ona niestety najczęsciej wszystko psuje.
                  Tumisiu, nie zmieniaj, jest ok!
                  @ll - unikajcie pokoju 217, plzzzzz!

                  Pozdro swingujące

                  C
    • _karp Pozdrawiam Kato(wice) ... 18.08.02, 23:01
      i inne miasteczka.
      Oby Wam tu było przytulnie i miło ( no i koniecznie wesoło ).
      karp
      ps
      Wróg czuwa, podgląda ale nie przeszkadza. I tak niech już pozostanie to jest
      niech zniknie tak jak i ja znikam.
      • carmina Leonardo di ? Witaj. Oraz tajemnica pokoju 217 . 18.08.02, 23:22
        Karpiu, bardzo się cieszę. Nie znikaj. No , chyba, że musisz. Wiesz, my tu
        czekamy sobie lsniąco. Oglądałeś? Kinga lub Kubricka? Niezłe, niezłe.
        No wiec...my tutaj, psssst....zobaczymy co z tego wyniknie. Tu zycie płynie
        wolniej, burza sama się rozchmurza. No tak :)
        Tete, pokoj 217...ojej...no wiec...w tym pokoju...naprawde nie pamietasz? Dla
        mnie ta scena jest jedna z mocniejszych spośrod wszystkich obejrzanych scen
        filmow grozy. No wiec, w pokoju 217 była łazienka. Czy zauwazylas, ze
        wiele "strrrrrrasznych" scen rozgrywa się w łazienkach? Choćby ostatnio "Ukryta
        prawda" z Michelle i Harrisonem? W "Szóstym zmysle" też tak było. I w kilku
        innych :) Łazienka i łazienka. Kotarka, woda, para, grrrrroza!
        Lepiej szybko odwiedzę moją kąpielownie, pólnoc tuz tuz....
        A opowiesc o numerze 217 dokończę jutro. Tak bedzie lepiej, naprawde.
        Pozdro @ll lsniacych ( czyli widzących RZEZCZY) :))))
        C
    • witekjs Re:_______________Ufff...jakoś dotarłem___________ 18.08.02, 23:33
      Witam, trochę błądziłem.Popatrzyłem dokoła i nawet nawet się nie zdziwiłem...
      W pewnym wieku takie podróże nie należą do szczególnie oczekiwanych
      przyjemności. Co się nie robi dla kompanii ? Wiele. Trochę się martwię, że tam
      tęsknią za nami. Wydaje się, że w pobliżu niemało sympatycznych ludzi. Co ja
      mówię, w tym miejscu wszyscy są sympatyczni! Co za powietrze! Jakie widoki! No
      i Was nareszcie widzę. Wkrótce będą pozostali. Liczę również na sasiedzkie
      odwiedziny. Po prostu Nowy Świat.
      Dawno już nie gadałem tak dużo. Czegoś muszę się napić i zapalić.
      Pozdrawiam. Witek
      • Gość: tete Witku - ja w zastępstwie ... IP: *.telan.pl 18.08.02, 23:57

        Ponieważ Carmina przypomniawszy mi pamiętny pok. nr 217 (brrr ... przed nocą !)
        oddaliła się w stronę salonu kąpielowego (bez numeru !) - zapraszam Cię do
        najbardziej przytulnego gabinetu, z klubowymi fotelami, trunkami w karafkach
        oraz stosownym "oprzyrządowaniem" dla palaczy ...
        W świetle zielonej lampy dym cygar i fajki ...

        dobranoc Witku, :)) tete
    • Gość: Perła z góry uprzedzam właśnie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 00:19
      nie będę wam rozpirzał tych bzdur. Co prawda pretensje mam, że tak "obłudnie"
      żegnaliście się, aby w tym samym czasie degenerować forum Kultura. Piszcie co
      chcecie, ale pod jednym warunkiem. Nie będziecie mi tu nowych wciągać i ich
      manierować.
      I tak to samo rozpirzy się. Bo to nudne strasznie jest. To co piszecie
      oczywiście.
      do Carminy słówko: wczoraj Kunce twierdziła, iż pobita, zakrwawiona,
      posiniaczona, i słaniająca się ledwo na nogach jesteś. Jak widzę - kłamała. W
      dobrej formie jesteś.
      Szkoda Carmino, że nie odpowiedziałąś na pytania moje. To dużo zmieniłoby.

      baj, baj, Towarzystwu

      Perła

      ps. aha, zdanie zawsze zmienić mogę, w zależności od kaprysu właśnie.
      • wojcd Z radoscia bede 19.08.02, 00:28
        czytal wasze watki. Serdecznie pozdrawiam szczegolnie tych z ktorymi bylo mi dane wymieniac mysli.
        Wojciech
        PS. Niestety nie umiem pisac o uczuciach, dlatego bede tylko czytal.
        • Gość: Perła nie radzę nawet czytać tego IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 00:58
          wojcd napisał:

          > czytal wasze watki. Serdecznie pozdrawiam szczegolnie tych z ktorymi bylo mi
          da
          > ne wymieniac mysli.
          > Wojciech
          > PS. Niestety nie umiem pisac o uczuciach, dlatego bede tylko czytal.


          To mi na sektę wygląda. Guru jest. Co prawda niewiasta to jest. Nastrój
          otoczonej twierdzy, indokrynacja, niemyte dusze, konspiracja, ŻELAZNA
          dyscyplina, publiczne kary za brak posłuszeństwa, itd. Było nawet samobójstwo
          już.
          Rób jak uważasz, dorosły jesteś, ja przestrzegam tylko.

          Perła
        • Gość: Hiacynt do Wojciecha IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 10:40
          wojcd napisał:

          > czytal wasze watki. Serdecznie pozdrawiam szczegolnie tych z ktorymi bylo mi
          da
          > ne wymieniac mysli.
          > Wojciech
          > PS. Niestety nie umiem pisac o uczuciach, dlatego bede tylko czytal.


          Wojciechu

          proszę Ciebie, nie tylko czytaj, ale równieź pisz,
          niech co jakiś czas Twój list bedzie dowodem, że jesteś i czytasz,
          a może będziemy pisali o takich sprawach, że się włączysz do rozmowy
          wątki kwietne są fragmentem naszek "twórczości" forumowej

          bardzo serdecznie pozdrawiam

          Hiacynt
            • wojcd Re: Wojcd :) 20.08.02, 10:17
              carmina napisała:
              > Przychodź do nas jak najcześciej
              > Moze się uda nie narzekać
              > Promise :)
              >
              > I pozdro z Burano po zmroku
              > C

              Postaram sie nieudolnie cos napisac. Pisanie o uczuciach to takie trudne. Carmino, dobrze by bylo gdyby panie pisaly takze o rzeczach i ideach. Kobiety patrza inaczej. Brakuje tej optyki.
              Pozdrawiam serdecznie
              Wojciech
          • wojcd Re: do Wojciecha 20.08.02, 10:05
            Hiacyncie
            postaram sie zaznaczyc swa obecnosc. Bede pojawial sie czesciej w watkach obok tam gdzie mowa o rzeczach badz ideach.
            Wojciech
      • Gość: perli Czerwone i czarne? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 19.08.02, 00:53
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > nie będę wam rozpirzał tych bzdur. Co prawda pretensje mam, że tak "obłudnie"
        > żegnaliście się, aby w tym samym czasie degenerować forum Kultura. Piszcie co
        > chcecie, ale pod jednym warunkiem. Nie będziecie mi tu nowych wciągać i ich
        > manierować.
        > I tak to samo rozpirzy się. Bo to nudne strasznie jest. To co piszecie
        > oczywiście.
        > do Carminy słówko: wczoraj Kunce twierdziła, iż pobita, zakrwawiona,
        > posiniaczona, i słaniająca się ledwo na nogach jesteś. Jak widzę - kłamała. W
        > dobrej formie jesteś.
        > Szkoda Carmino, że nie odpowiedziałąś na pytania moje. To dużo zmieniłoby.
        >
        > baj, baj, Towarzystwu
        >
        > Perła
        >
        > ps. aha, zdanie zawsze zmienić mogę, w zależności od kaprysu właśnie.


        Ojoj!!
        A przecież chodziło o czerwone lub białe!! (czy jakoś tak)
        A nawet powiem więcej , aa (sorrki za te aaa automatyczne) albo i nawet powiem
        trochę mniej niż więcej, aby juz nigdy nie mówić mniej więcej tak:
        nie należy mieszać kakałowego proszku rozwodnionego (druga wersja
        rozmieszanego) czerwoną igiełką złości z baj, baj !!!.
        Efekty mogą przeskoczyć najśmielsze oczekiwania mistrza suspensu (czy jakoś tak)
        pana profesora Alfreda H. I potem kaprysienie poranne i wątroba podobno szaleje.
        I....no nie tego już nie napiszę.
        Już po północy przecież w ogrodzie dobra i zła.


        perli
        • Gość: Perła a jabłko to zerwałaś już? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 01:07
          Gość portalu: perli napisał(a):

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > nie będę wam rozpirzał tych bzdur. Co prawda pretensje mam, że tak "obłudn
          > ie"
          > > żegnaliście się, aby w tym samym czasie degenerować forum Kultura. Piszcie
          > co
          > > chcecie, ale pod jednym warunkiem. Nie będziecie mi tu nowych wciągać i ic
          > h
          > > manierować.
          > > I tak to samo rozpirzy się. Bo to nudne strasznie jest. To co piszecie
          > > oczywiście.
          > > do Carminy słówko: wczoraj Kunce twierdziła, iż pobita, zakrwawiona,
          > > posiniaczona, i słaniająca się ledwo na nogach jesteś. Jak widzę - kłamała
          > . W
          > > dobrej formie jesteś.
          > > Szkoda Carmino, że nie odpowiedziałąś na pytania moje. To dużo zmieniłoby.
          > >
          > > baj, baj, Towarzystwu
          > >
          > > Perła
          > >
          > > ps. aha, zdanie zawsze zmienić mogę, w zależności od kaprysu właśnie.
          >
          >
          > Ojoj!!
          > A przecież chodziło o czerwone lub białe!! (czy jakoś tak)
          > A nawet powiem więcej , aa (sorrki za te aaa automatyczne) albo i nawet
          powiem
          > trochę mniej niż więcej, aby juz nigdy nie mówić mniej więcej tak:
          > nie należy mieszać kakałowego proszku rozwodnionego (druga wersja
          > rozmieszanego) czerwoną igiełką złości z baj, baj !!!.
          > Efekty mogą przeskoczyć najśmielsze oczekiwania mistrza suspensu (czy jakoś
          tak
          > )
          > pana profesora Alfreda H. I potem kaprysienie poranne i wątroba podobno
          szaleje
          > .
          > I....no nie tego już nie napiszę.
          > Już po północy przecież w ogrodzie dobra i zła.
          >
          >
          > perli

          Perli, ja to Ciebie lubię, bo mimo, iż z tą SEKTĄ sympatyzujesz, to jednak i
          dowcipna, ironiczna, i jakby niezalezna jesteś.
          Nie boisz się kary, czy co do diaska?

          Perła
    • Gość: ela Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka IP: 213.39.132.* 19.08.02, 03:57
      .... balam sie, dotykalam i uciekalam ... i znowu ten strach czulam...
      balam sie, ze bede wysmiana, ze "po zlej stronie" niby bede...

      Dopiero po poscie Perly zrozumialam, ze widocznie jest jakas zlosc w nim i ...
      chyba ... zazdrosc ...

      Przylaczam sie do Ciebie Carmino w w Twojej Przyjazni do ludzi.

      Nie wiem jak to uzasadnic :)
      • Gość: snajper Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka IP: *.acn.waw.pl 19.08.02, 07:02
        Gość portalu: ela napisał(a):

        > .... balam sie, dotykalam i uciekalam ... i znowu ten strach czulam...
        > balam sie, ze bede wysmiana, ze "po zlej stronie" niby bede...
        >
        > Dopiero po poscie Perly zrozumialam, ze widocznie jest jakas zlosc w nim i ...
        > chyba ... zazdrosc ...
        >
        > Przylaczam sie do Ciebie Carmino w w Twojej Przyjazni do ludzi.
        >
        > Nie wiem jak to uzasadnic :)
          • Gość: snajper Re: Dzień dobry w Konstelacji Smoka :))) IP: *.acn.waw.pl 19.08.02, 07:15
            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > Każdy nowy Podróżnik - wielka radość. Czajnik śpiewa, kawa pachnie.
            >
            > Świat Aktualności pożegnałam "Pożegnaniem z Magią" ... nie myślałam, że tak
            > szybko odnajdziemy się tutaj :))))
            >
            > pozdrawiam serdecznie :)) tete

            Ja tam nie zamierzam się z Aktualnościami żegnać. Mam zamiar odwiedzać po
            prostu jedno forum więcej. Choć po ostatnich odejściach Aktualności dużo
            straciły. Selekcja negatywna ?

            Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: tete Snajper :))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 08:54
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Ja tam nie zamierzam się z Aktualnościami żegnać. Mam zamiar odwiedzać po
              > prostu jedno forum więcej. Choć po ostatnich odejściach Aktualności dużo
              > straciły. Selekcja negatywna ?

              Snajper,
              cieszę się, że tam zostajesz i cieszę się, że będziesz odwiedzać jedno forum
              więcej :)) ja także mogę odwiedzać jedno forum więcej - gdy będę chciała
              podyskutować na tematy "krajowe"...Może i tam się spotkamy ?

              pozdrawiam Cię serdecznie, :)) tete
              • Gość: Hiacynt o hermetyczności i o nickach do Tumisi i nie tylko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 09:31
                Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                > Ciekawi mnie jak to się ułoży na nowym forum.Na razie chodzi mi po głowie to
                > co Papież powiedział o hałasliwym liberaliżmie.Muszę poszukać gdzie się o tym
                > gada.Pzdr.

                Tumisiu, dla mnie pozostaniesz Tumisią.
                Powyżej napisałem, nie zmieniam nicka :) chociaż łatwo zrobić z niego narcyza :)
                czy inny kwiatek :) ale lubię kwiaty

                pozdrawiam wszystkich nowych i starych

                a szczególnie Elę, życząc jej, by się szybko przekonała
                że nie jesteśmy hermetyczni i cieszymy się każdą nową osobą

                Hiacynt
                  • carmina Re: Kogo jeszcze brakuje? 19.08.02, 23:16
                    Gość portalu: Tumisa napisał(a):

                    > Ja czekam na Mag,cos pisała niedawno,że sie przeprowadza?Pzdr.


                    Ja czekam na Kunce. Bardzo. Często się mijałysmy, ale, to dziwne, zawsze bardzo
                    ładne kolory jej widziałam.
                    Może mogłaby sprowadzić na manowce, czyli tu :)))) , Euromira? No tak właśnie :)
                    Moze dosztrzeże nas anty?
                    Mnie oczywiscie bardzo brak kilku osob, ktore juz długo się nie pokazywały:
                    civic, abe, krates, jerry. Ejże, wielki trzynasty-nietrzynasty, odszukaj drogę,
                    szybciutko :), raz raz! Bardzo mrugamy do Ciebie, konstelacja ma juz sporo
                    gwiazd, błyszczą i migocą, aż hen daleko widać przecież, nie mów, że nie :)

                    Tak, witkujs, jeden z mistrzow pręzni i barków ( jakoś kulturystycznie to
                    brzmi, no no :), to "tam" było już strasznie męczące, dławiło. Absurdem,
                    bezsiłą i nie chce pisac czem jeszcze. Nikczem...
                    A tu jakos tak sie oddycha lekko. Wątek otwieram bez lęku. A potem przychodzi
                    radość, ze czarujecie, ze Wam się chce polśnić trochę, a co :)

                    Pozdrawiam bardzo
                    C
                    • Gość: kunce Re: Kogo jeszcze brakuje? IP: *.chello.pl 20.08.02, 01:31
                      jestem, Carmino, jestem.
                      Wpatrzona w gwiazdy pomyliłam drogę - jak to możliwe?
                      Gdzies tam śpiewali: "chodż z nami na wino dziewczyno" i, zdaje sie poszłam.
                      Ale to było dawno, a teraz powiem wam dobranoc. I jeszcze to, że hen tam, w
                      dalekiej krainie, rózne księżniczki ze swoich wież lornetują was ukradkiem.
                      Udają, że w gwiazdy patrżą, a tak naprawdę...

                      mam przy sobie kubeczek w złote gwiazdki - nie jest mój, znalazłam pod
                      krzaczkiem, jakoś nikt go tam nie rozdeptał. Co mi w niego dziś nalejecie?

                      I jak się maja wasze siniaki, których istnienie kilka osób stamtąd uparcie nie
                      chce przyjąć do wiadomości?
    • witekjs Re:_________ Lśnienie w Konstelacji Smoka_________ 19.08.02, 07:07
      Witajcie.Dziekuję Tete.Ułożyłem się i spokojnie przespałem.
      Za chwilę muszę wyjeżdżać.Będę póżnym popołudniem.
      Nie bardzo wiadomo, co w takiej sytuacji robić w wirtualu. Najważniejsze, że
      można się zająć jedynie tematami interesującymi tych, którzy tu są i tych,
      którzy jakieś nowe sprawy zaproponują. Dawno nie było możliwości zajmowania się
      wyłącznie tym, co dla kazdego jest ciekawe i spokjnego oddania sie rozmowie.
      Ważne, że nareszcie można porozumiewać się bez żadnych, nawet ukrytych w
      cytatach z aforystyki, złośliwostek.
      Ciekaw jestem nowych forumowiczów. Myślę, że mogą być zdezorientowani.Chciałbym
      poznać dokładniej czym głównie sie zajmują.
      Pozdrawiam serdecznie i do spotkania. Witek
    • Gość: snajper Re: Lśnienie w Konstelacji Smoka IP: *.acn.waw.pl 19.08.02, 07:10
      carmina napisała:

      > Zafascynowana migotaniem niedogonionych przyjaciół podążyłam bardzo
      > kulturalnie, lekko zmieniwszy kurs Dragonii. Długo nie wiedziałam gdzie się
      > podziały tłumy ich, tłumy ich. Teraz jestem tu, spokojna trajektoria,
      > wyliczenia trafne. I wysyłam w cyber-space lekkie rozbłyski, zajączki
      > przemkną po monitorach, pancerz lekki jak maska Lema, niezmordowany. I
      > wszystko jasne, tak myślę. Słonecznie się zrobiło. Może, może jakieś piękne
      > miasteczko? Ale koniecznie pastelowe, nie inaczej. Może ręka pewna,
      > niezawodna i oko "bez pudła", które srokom życie wielokrotnie darowało? LOL
      > Może słowa niezwykłe, szybkie, błyskotliwe? Zdobne jak trawy o świcie?
      > Pierwowzór moich nieporadnych zamrugań tu? Może szarlotka z rana? Z
      > cynamonem, koniecznie. A potem , wieczorem, ktoś zagwiżdże cicho w
      > ogrodzie... zaraz , jakby to zabrzmieć mogło? Bo pisze się inaczej przecież.
      > A czy...czy... jest szansa, że Ryba polubi Anioły pobrudzone na hałdach, bo
      > one wszak też lubią Leonarda di. Jedno jest pewne juz teraz: nie przegra tu
      > nikt z kratesem, bo nikt grać o nic nie chce, a myśl niecierpliwa zerwać się
      > może bezkarnie na jak długo zechce.
      > A gdy pzryjdzie ktoś bardzo już zmęczony aktualnym stanem spraw, zbierze
      > kilka rozbłysnięć - może będzie mogł znow wrócić do przymiotników, które
      > porzucił w czasie wojen. Wtedy niechybnie mistrzowie prężni, nieodżałowani,
      > z nietrzynastych, pobłyskiwac też zaczną od niechcenia.
      > I w ogóle, w ogóle - pomrugac trochę trzeba, to chyba oczywiste, prawda?
      > Polśnić według Kinga, nieznacznie. Dragonia już robi, co może. Jakaś arka,
      > czy co? :) A może ktos podrzuci jesiennym obyczajem "recipe" na
      > mannę? ....No, wydało się, to właśnie o to chodziło od początku. Cieszę, się,
      > że już wiecie. Czy wszystko jasne?
      > Pozdro lśnące. C :)

      Witaj Carmino !!! Kilka dni nieobecności i takie zmiany !!! Wojenne wątki na
      Wiadomościach spadły już nisko i daleko. Pacynka kontrolant reklamuje forum
      Kultura i Twój kwietny watek. Tutaj pisze znane i zacne grono. Listy pisane
      jeszcze niedawno już nieaktualne się stały. Co za zmiany !!! Co za zmiany na
      lepsze !!! I tylko Borsuka żal.

      Czy teza o wypieraniu dobrego pieniądza przez zły pieniądz dotyczy także nicków
      na forum Wiadomości ? ;))))

      Pozdrawiajm Cię serdecznie

      Snajper.
      • carmina Znowu mamy piekny dzień :)))) 19.08.02, 09:53
        Snajpeeeer! Carmina jest zachwycona :)
        Witekjs, super, ze jestes!
        Ela - cieszę się, ze wpisalas się do lsniacego sztambucha!
        A wiem, ze droga nie była wcale oczywista, wrecz przeciwnie. Ale rozblyski
        spox, prawda?
        @ll - chyba czas na drugą kawę, moze Anatol? Koniecznie z miodem, koniecznie
        gryczanym
        Pozdro pospieszne
        Si ja wieczorem, ok?
        C

        ps.
        I nie martwcie sie Lordem Farquadem. To tylko zła bajka jest właśnie. ;)
    • Gość: Hiacynt Bezludna Wyspa_________Abe________________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 11:22
      carmina napisała:

      > Zafascynowana migotaniem niedogonionych przyjaciół podążyłam bardzo
      > kulturalnie, lekko zmieniwszy kurs Dragonii.

      Droga Abe

      Bezludna Wyspa

      Nie tak całkiem bezludna.
      Ja już tu jestem.
      Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
      Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
      Niech ktoś pomoże rozpakować.
      Tete już nadpływa na tratwie.
      Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
      dotrzeć.
      Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
      przyjemnie chłodzi.
      Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
      według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
      tylko przez niefortunny przypadek.
      Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. ;)))))))))

      *******************************************


      Droga Abe

      będziemy czekać na Ciebie,
      wieczorami chłodnymi i porankami mglistymi
      lśnieniem księżyca i słońca

      a może tylko do wieczora?
      może odnalazłaś drogowskazówkę?

      i odnajdziemy Ciebie w liściu
      migotającym odcieniami jesieni
      najbardziej kolorowej ze wszystkich
      polskiej

      mignij Abe

      Hiacynt

    • tyu Zapowiada się piękny dzień! 19.08.02, 11:50
      Witajcie, Kochani!

      Człowiek bywa tu, kiedy może, a nie kiedy chciałby (bo chciałby - nie
      wychodzić) - i za każdym razem (JUŻ drugim!) - takie miłe niespodzianki!

      Wczoraj nad ranem zagwizdałem pod oknem, Carmina rolety uchyliła, uśmiech
      przesłała...
      Jako posiadacz tzw. ogona, czy nawet dwóch - podmiotowego na dodatek - nie
      chciałem Wam subiekcji jakowejś czynić, stąd tak to się odbyło, nie inaczej:
      pod osłoną nocy, płaszczem po czubek kapelusza twarz zasłaniającego - okryty...
      A dziś - widzę - moje środki ostrożności zbędne są właśnie! ;)
      Ogon pirzasty przytrzaśnięty, radość spotkania - ocalona.

      A może to nie ogon, może to wąż był właśnie?
      W Ameryce Środkowej podobno niegdyś takie pierzaste węże widywano.
      Choć - z drugiej strony - wąż zwykle symbolizuje mądrość... nie, to jednak nie
      mógł być wąż.

      Perli pisała wczoraj o pogodzie nad morzem. We mnie jest taka sama i dziś.
      Ale - skąd Perli wiedziała? Z jej StarOOO(kiedyś poskąpiłem jej tej litery,
      teraz spłacam więc z nawiązką)gardu do morza - szmat drogi...
      Chyba, że była to - niedziela nad Wisłą, niedziela nad Wisłą... do Wisły ma już
      trochę bliżej.
      Albo - wiem!
      Wczoraj był DZIEŃ LATARNIKA!
      Cóż za kłopot - przy TAKIEJ wyobraźni - wirtualną latarnię wysokości stosownej
      zbudować, wspiąć się, morze popodziwiać, relację zdać? Sam chciałbym!

      Niestety, nie zdążę, mój czas mija.

      Jak to było w tej piosence, jednej ze słusznie zapomnianych (ale nie w tej
      chwili i w tym kontekście!)?
      Żegnajcie, Najmilsi, powrócę, Bóg da...

      tyu
      • Gość: snajper Re: Zapowiada się piękny dzień! IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 19.08.02, 15:39
        tyu napisał:

        > Witajcie, Kochani!
        >
        > Człowiek bywa tu, kiedy może, a nie kiedy chciałby (bo chciałby - nie
        > wychodzić) - i za każdym razem (JUŻ drugim!) - takie miłe niespodzianki!
        >
        > Wczoraj nad ranem zagwizdałem pod oknem, Carmina rolety uchyliła, uśmiech
        > przesłała...
        > Jako posiadacz tzw. ogona, czy nawet dwóch - podmiotowego na dodatek - nie
        > chciałem Wam subiekcji jakowejś czynić, stąd tak to się odbyło, nie inaczej:
        > pod osłoną nocy, płaszczem po czubek kapelusza twarz zasłaniającego -
        okryty...
        > A dziś - widzę - moje środki ostrożności zbędne są właśnie! ;)
        > Ogon pirzasty przytrzaśnięty, radość spotkania - ocalona.
        >
        > A może to nie ogon, może to wąż był właśnie?
        > W Ameryce Środkowej podobno niegdyś takie pierzaste węże widywano.
        > Choć - z drugiej strony - wąż zwykle symbolizuje mądrość... nie, to jednak
        nie
        > mógł być wąż.
        >
        > Perli pisała wczoraj o pogodzie nad morzem. We mnie jest taka sama i dziś.
        > Ale - skąd Perli wiedziała? Z jej StarOOO(kiedyś poskąpiłem jej tej litery,
        > teraz spłacam więc z nawiązką)gardu do morza - szmat drogi...
        > Chyba, że była to - niedziela nad Wisłą, niedziela nad Wisłą... do Wisły ma
        już
        >
        > trochę bliżej.
        > Albo - wiem!
        > Wczoraj był DZIEŃ LATARNIKA!
        > Cóż za kłopot - przy TAKIEJ wyobraźni - wirtualną latarnię wysokości
        stosownej
        > zbudować, wspiąć się, morze popodziwiać, relację zdać? Sam chciałbym!
        >
        > Niestety, nie zdążę, mój czas mija.
        >
        > Jak to było w tej piosence, jednej ze słusznie zapomnianych (ale nie w tej
        > chwili i w tym kontekście!)?
        > Żegnajcie, Najmilsi, powrócę, Bóg da...
        >
        > tyu

        Ogon poierzasty, wąż pierzasty, nie, to nie to. To raczej efekt zamierzchłego
        zwyczaju nurzania pewnych osobników w smole a potem w pierzu. Tak powstają
        niektóre pierzaste istoty, które dla niepoznaki ptasimi imionami się
        zasłaniają, udając, że z szumem skrzydeł zaraz w niebo wlecą. A to tylko szum
        szumowin...

        Pozdrawiam.
        • carmina Juz po nim.... 19.08.02, 20:15

          Minąl sobie nonszalancko. Nas zostawil za soba, zaraz zmrok będzie z nami :) O,
          juz jest. Widzę go przez okno, cichuteńko podchodzi. Juz wplata palce w
          szmaragdowe cyprysiki. Juz pozwolił wylecieć nietoperzom. Juz fosforyzują
          sarnie ślepia w pobliskim zagajniku. Słowem, aura jak z braci Grimm, pięciu
          muzykantów z Bremy i te rzeczy. Czas na magię. Teatr Silenzio zapraszszszsz...
    • andrzejg Pozdrowienia 19.08.02, 20:35
      Życzę Wam spokoju i atmosfery pobudzającej do wzlotów
      niech każdy pisze i czyta co lubi
      a czasami co potrafi – bo wiecie jak jest –
      nie każdy potrafi przelać myśli na szklany papier
      ale to nieporadność marginalna – tak przynajmniej myślę
      liczą się chęci , a przy chęciach i postęp w pisaniu będzie
      najgorzej z tymi co ‘transformator’ w sobie mają
      którzy to czytając wasz tekst
      zmieniają wszystko
      zatruwając wasze słowa ‘beczką’ zawiści
      życzę Wam tego miasta pastelowego tylko dla siebie
      i koniecznie - sernika
      Wpadnę czasami poczytać

      Andrzej
      • andrzejg P.S. 19.08.02, 20:38
        O chęciachi możliwościach w pisaniu - to było o mnie
        i tu znów wychodzi brak precyzji w przelewaniu myśli na papier
        Na szczęście wrzesień za pasem i zaczynam ?? klasę podstawówki

        Andrzej
        • carmina Promyk :) dla Andrzejag 19.08.02, 21:03

          Andrzeju, Andrzeju, nawet nie wiesz jak cieszą mnie Twoje słowa. Zyczliwość. Na
          niej łatwiej kielkują te wszystkie mysli nieukorzenione, czasem niezreczne.
          Czasem trafne. Ale nie mające innego celu niż "bycie z". Taka sztuka dla
          sztuki. To powoduje, ze łatwiej zacząć dzień, od usmiechu, ze ktoś sie pojawil,
          albo swietnie napisal. Pięknie, dowcipnie. Trafnie. Tak, niektórzy pisza
          wysmienicie. Pod wieloma róznymi wzgledami. Tu i tam, w Anatewce. Wielu pisze
          mądrze. Niektórzy w sposob skomplikowany, ale całosć ma sens. A niektórzy piszą
          tylko magicznie. Albo kulinarnie. I kazde takie pisanie jest wazne. To do
          szuflady tez, ale najwazniejsze jest pisanie do ludzi, którzy tez lubia cos tu
          napisac. To jest n i e s a m o w i t e.
          I mysle, ze często ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy jak potrafiliby pisać.
          Moze lepiej niż mówic, prawie na pewno. I warto sprobowac. Po to jest forum.
          Nie pisze sie na ocene, błedy, lekkie przebarwienia - mile widziane.
          Autenyczność nasza. :)
          Pozdro z Burano po 21 p.m.
          C
          • witekjs Re:___________Do Carminy i Andrzeja_______________ 19.08.02, 21:32
            Witam Was. To dziwne, ale wydaje mi się, że nadmiar świeżego powietrza mnie
            oszołomił... Czuję się tak niezwykle. Nie mogę się nadziwić co ja t a m
            robiłem tak długo. Nie wiadomo dla czego nie znależlismy tego miejsca
            wcześniej. Przez naszą inercję/niewiedzę odeszło tak wielu niezwykłych ludzi.
            Jestem przekonany, że wielu wróci i pojawią się nowi. Po kilku "wirtualnych
            latach"/krótko w realu/ będzie tu rojno i wesoło. Tymczasem wydaje mi się,że
            nasze paluchy odwykly od pióra, gdy przez tak długi czas "oręż w ręku
            dzierżyliśmy". Nawet nasza Tete !! Trudno mi uwierzyć, że możemy z sobą po
            prostu rozmawiać. Z Wami dwojgiem nie rozmawiałem tak długo...
            Nieśmiale penetruję wątki tego forum. Tu i ówdzie coś już znalazłem. Jest
            jeszcze niemało tematów, o których własnie tu, najchętniej bym porozmawiał. Ze
            świadomością, że jesteście gdzieś w pobliżu i zawsze jakiegoś prztyczka w nos
            mi strzelicie. Tak bardzo żle czułem sie w tej permanentnej wojnie,
            wyniszzającej nas wszystkich. Oczywiste, ze w pewnym momencie nie mogłem juz
            odejść.
            Pozdrawiam Was.Czekam na pozostałych. Witek
            • witekjs Re:___________Do Carminy i Andrzeja______PS_______ 19.08.02, 21:53
              Andrzeju.Czekałem żeby Ci powiedzieć, że przegladając listę gości ogromniastego
              watku z Aktualności pt. Korespondencja...z pokladu samolotu", naszły mnie
              dziwne, równie jak dla Ciebie "ciekawe" myśli. Zadziwiające. Nawet słowo desant
              samo sie nasuwało...
              Pojawił się już Hiacynt, któremu kiedys "przed laty" ofiarowałem możliwość
              mediacji z "zapiekłym antagonistą politycznym" Tyu. Nawet nie spodziewalismy
              się jak prędko będziemy wszyscy po tej samej stronie. I jak konsekwentnie.
              Okazuje się,że to nie to, co sądziliśmy dzieli ludzi. Ciekawe nauki...
              Pozdrawiam Was i Carminę też. Witek
      • Gość: Hiacynt do Andrzeja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 21:12


        Andrzeju

        czytalem co napisałeś o Akcencie :) , ale Tete mnie przekonała,
        bym pozostał Hiacyntem. Wpadaj i pisz, my się cieszymy każdym gościem,
        który szybko gospodarzem się staje. Napisz kilka listów, a zobaczysz,
        szybko to się dzieje. Trzeba być, przy stawaniu się wątku - kiedyś tak
        napisałm do Carminy, która krytykowała forum - i sam widzisz :))
        Niebawem porozchodzimy się po wątkach, i będziemy pisali na różne tematy.
        Pisząc w różnych wątkach, poczuliśmy do siebie sympatię, zaprzyjażźniliśmy się
        i zaczęliśmy pisać w wątkach kwietnych. Nie zdajesz sobie sprawy, jak skrajnie
        różne poglady mamy niektóre sprawy, a piszemy i polemizujemy teraz w zupełnie
        inny sposób.

        pozdrawiam , wpadaj jak najczęściej

        Hiacynt
    • perla_ Podziwiam Was właśnie 19.08.02, 23:27
      Trzeba umieć docenić nawet tych z którymi w opozycji się jest. Podziwiam Was,
      że potrafiliście się zebrać razem aby po prostu być.
      Jeżeli sądzicie, że to podstęp jest, to Wasz błąd jest. Błąd, z którego nic nie
      wynika właśnie.
      Ja pisać nie będę "kwieciście". Nigdzie.

      pozdrówka i już znikam

      Perła
      • carmina Re: Podziwiam Was właśnie 19.08.02, 23:49
        perla_ napisał:

        > Trzeba umieć docenić nawet tych z którymi w opozycji się jest. Podziwiam Was,
        > że potrafiliście się zebrać razem aby po prostu być.
        > Jeżeli sądzicie, że to podstęp jest, to Wasz błąd jest. Błąd, z którego nic
        nie
        >
        > wynika właśnie.
        > Ja pisać nie będę "kwieciście". Nigdzie.
        >
        > pozdrówka i już znikam
        > Perła

        No to niech się tylko nie zamachnie to koło podziwiania się wzajemnego, bo ja
        tez podziwiam, zes pan umial napisac to własnie.

        Ale..."pisanie kwieciste" pan uprawiales nim ja i wiele innych osób "stąd" na
        forum się pojawiło, i wciąż pan tak bardzo często piszesz, czy nie widzisz
        tego? Inne kieruja Tobą emocje, inne masz intencje, ale piszesz ....hm.... w
        specyficzny "kwietny" sposob. Był "Barkowy", potem było trochę gorzej, ostatnio
        całkiem źle. I my to wiemy, i pan to wiesz. Ale...forum duze, jak widac.

        Szczęsliwej drogi życzę, najzupełniej niepodstepnie.
        • perla_ Re: Podziwiam Was właśnie 20.08.02, 00:06
          carmina napisała:

          > perla_ napisał:
          >
          > > Trzeba umieć docenić nawet tych z którymi w opozycji się jest. Podziwiam W
          > as,
          > > że potrafiliście się zebrać razem aby po prostu być.
          > > Jeżeli sądzicie, że to podstęp jest, to Wasz błąd jest. Błąd, z którego ni
          > c
          > nie
          > >
          > > wynika właśnie.
          > > Ja pisać nie będę "kwieciście". Nigdzie.
          > >
          > > pozdrówka i już znikam
          > > Perła
          >
          > No to niech się tylko nie zamachnie to koło podziwiania się wzajemnego, bo ja
          > tez podziwiam, zes pan umial napisac to własnie.
          >
          > Ale..."pisanie kwieciste" pan uprawiales nim ja i wiele innych osób "stąd"
          na
          > forum się pojawiło, i wciąż pan tak bardzo często piszesz, czy nie widzisz
          > tego? Inne kieruja Tobą emocje, inne masz intencje, ale piszesz ....hm.... w
          > specyficzny "kwietny" sposob. Był "Barkowy", potem było trochę gorzej,
          ostatnio
          >
          > całkiem źle. I my to wiemy, i pan to wiesz. Ale...forum duze, jak widac.
          >
          > Szczęsliwej drogi życzę, najzupełniej niepodstepnie.
          >
          • Gość: AndrzejG ciągnie wilka do lasu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.02, 05:12
            perla_ napisał:

            >
            > Carmino, dziękuję za życzenia, bo drogę trudną mam.
            > Pisanie "kwietne"? Owszem, według klasyfikacji portalu. Ale tak naprawdę to
            > zupełnie coś innego było.
            > Wiesz Carmina, tak naprawdę, to roztoczańskie gwiazdy prowadzą wszystkich
            nas.
            > Mimo, iz niektórzy nigdy nie byli tu. Ale ja wiem, że to prawda jest. Dokąd
            > zaprowadzą? Tam, gdzie wypowiedziane szeptem pod nimi pragnienia zostały.
            >
            > Perła

            ale wilk ciągle udaje ,że on to nie wilk
    • Gość: Hiacynt nieskalanie czyste niebo _____nadchodzi wiosna :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 06:51
      carmina napisała:


      > Pozdro lśnące. C :)


      Od kilku dni myślę i piszę o jesieni. Patrząc na drzewa,patrząc na niebo
      czuje się już jesień. Czuje się ją w powietrzu. Jesień jest piękna,
      słonecznie kolorowa. Ale moją ulubiona porą roku jest wiosna.
      Wiosna zwiastuje lato, a po lecie nadchodzi piękna jesień :)
      A gdzie miejsce na zimę?
      Nie pamiętam ładnej zimy. Pamiętam ładne wiosny, lata i jesienie.
      Piękne zimy pamiętam tylko z dzieciństwa. Może właśnie dlatego były piękne?


      Dzień dobry wszystkim, dzień słoneczny w Kotlie Kłodzkiej wstaje,
      nieskalanie czyste niebo, ani jednej chmury.

      Będą potrzebne w południe, wówczas przypłyną.

      Hiacynt
    • helga_ Lśnienie pożółkłych zębów 20.08.02, 19:52
      carmina napisała:

      > Zafascynowana migotaniem
      czyżby chorobą parkinsona?

      niedogonionych przyjaciół podążyłam bardzo
      > kulturalnie,

      trzeba było szybko, może byś dogoniła

      lekko zmieniwszy kurs Dragonii.
      Długo nie wiedziałam gdzie się
      > podziały tłumy ich, tłumy ich.

      tłumy ich, tłumy ich .........

      Wybacz, koteczko puszysta, nie da się tego czytać dalej.

      Ale podnoszę ten wątek do góry, bo coś słabiutko wam idzie. Codzień wpadne,
      żeby nie spadł.

      eraz jestem tu, spokojna trajektoria,
      > wyliczenia trafne. I wysyłam w cyber-space lekkie rozbłyski, zajączki
      > przemkną po monitorach, pancerz lekki jak maska Lema, niezmordowany. I
      > wszystko jasne, tak myślę. Słonecznie się zrobiło. Może, może jakieś piękne
      > miasteczko? Ale koniecznie pastelowe, nie inaczej. Może ręka pewna,
      > niezawodna i oko "bez pudła", które srokom życie wielokrotnie darowało? LOL
      > Może słowa niezwykłe, szybkie, błyskotliwe? Zdobne jak trawy o świcie?
      > Pierwowzór moich nieporadnych zamrugań tu? Może szarlotka z rana? Z
      > cynamonem, koniecznie. A potem , wieczorem, ktoś zagwiżdże cicho w
      > ogrodzie... zaraz , jakby to zabrzmieć mogło? Bo pisze się inaczej przecież.
      > A czy...czy... jest szansa, że Ryba polubi Anioły pobrudzone na hałdach,

      o! jeszcze jedno:
      TU RYBAAAA, WZYWAM CIĘ AKWARIUM!
      Widziałam Orła Cieeń, Do GÓry wzbił się ....lalalalalala

      bo
      > one wszak też lubią Leonarda di. Jedno jest pewne juz teraz: nie przegra tu
      > nikt z kratesem, bo nikt grać o nic nie chce, a myśl niecierpliwa zerwać się
      > może bezkarnie na jak długo zechce.
      > A gdy pzryjdzie ktoś bardzo już zmęczony aktualnym stanem spraw, zbierze
      > kilka rozbłysnięć - może będzie mogł znow wrócić do przymiotników, które
      > porzucił w czasie wojen. Wtedy niechybnie mistrzowie prężni, nieodżałowani,
      > z nietrzynastych, pobłyskiwac też zaczną od niechcenia.
      > I w ogóle, w ogóle - pomrugac trochę trzeba, to chyba oczywiste, prawda?
      > Polśnić według Kinga, nieznacznie. Dragonia już robi, co może. Jakaś arka,
      > czy co? :) A może ktos podrzuci jesiennym obyczajem "recipe" na
      > mannę? ....No, wydało się, to właśnie o to chodziło od początku. Cieszę, się,
      > że już wiecie. Czy wszystko jasne?
      > Pozdro lśnące. C :)
        • Gość: kunce Lśnienie szpiegowskich lornet IP: *.chello.pl 20.08.02, 21:30
          co to się dzieje - Sodomka z Gomorką.
          Taki upadek obyczajów. Księżniczki przestały już nawet kryć sie z tym, że wyspę
          lornetują (na innych dworach nie do pomyślenia). Przebrały się w faruszki
          panien kredensowych i przyłażą tu, by naurągawszy żółci sobie ulać. Inaczej
          krew by je zalała czyli jak by powiedział poczciwy Hryć do Stefci, Matka Boska
          szlakiem by je trafiła (przecież "Miedzy ustami a brzegiem pucharu" wiele może
          sie zdarzyć...).
          Ale i takie to księżniczki: matka - kocmołuszek wyciągniety do zamku spod
          paleniska, bo miejscowy książę, fetyszysta stóp, tylko na mikry rozmiar jej
          zdegenerowanych stópokopytem patrzył. A że przy tym alkoholik i impotent był,
          więc życie księżniczkom dać musiał czyściciel kominów (bo kocmołuszek do końca
          życia obyczajów nie zmienił. W popiele lubił sie wytarzać, sam lub z większa
          liczba osób).
          Ot, wyposażenie genetyczne, więc co sie dziwić, że i obyczaje ich nikczemne?

          Resztki serwisu przyniosę jutro - będzie miec miejsce w gablotce za szkłem. W
          końcu to kawał historii...
          • mr.hell Re: Lśnienie szpiegowskich lornet 21.08.02, 02:12
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > co to się dzieje - Sodomka z Gomorką.
            > Taki upadek obyczajów. Księżniczki przestały już nawet kryć sie z tym, że
            wyspę
            >
            > lornetują (na innych dworach nie do pomyślenia). Przebrały się w faruszki
            > panien kredensowych i przyłażą tu, by naurągawszy żółci sobie ulać. Inaczej
            > krew by je zalała czyli jak by powiedział poczciwy Hryć do Stefci, Matka
            Boska
            > szlakiem by je trafiła (przecież "Miedzy ustami a brzegiem pucharu" wiele
            może
            > sie zdarzyć...).
            > Ale i takie to księżniczki: matka - kocmołuszek wyciągniety do zamku spod
            > paleniska, bo miejscowy książę, fetyszysta stóp, tylko na mikry rozmiar jej
            > zdegenerowanych stópokopytem patrzył. A że przy tym alkoholik i impotent był,
            > więc życie księżniczkom dać musiał czyściciel kominów (bo kocmołuszek do
            końca
            > życia obyczajów nie zmienił. W popiele lubił sie wytarzać, sam lub z większa
            > liczba osób).
            > Ot, wyposażenie genetyczne, więc co sie dziwić, że i obyczaje ich nikczemne?
            >
            > Resztki serwisu przyniosę jutro - będzie miec miejsce w gablotce za szkłem. W
            > końcu to kawał historii...


            nowy bajer? a lubisz wąsatych? ]:O=]
      • elaf Re: Smocza Konstelacja 20.08.02, 21:47
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Czas trociczki zapalić ?
        > Jakieś dziwne zakapturzone postaci nadeszły ... może herbatki (ziołowej) ???
        >
        > To na boleści ducha i cielesne niepokoje ;))
        >
        >
        > :))) tete
        >
        >

        Wolalabym herbatki na uspokojenie psyche, czy jest takowa ???
        Jesli nie ma - to stracona sie czuje :(

        Ale dziekuje za przyjecie mnie do Waszego grona, choc wielkiej pociechy ze mnie
        miec nie bedziecie. Przykro mi :(

        Ale Wasze posty jakowos na nogi mnie stawiaja :)

        Wasza (na razie) stracona dusza.

        Ela
      • carmina Smocza Konstelacja - tete i @ll 20.08.02, 21:52
        Kunce mówila, ze jestesmy lornetkowani jak Bernadetka. Alez ta kunce
        dalekowzoczna kobieta jest. Ale to tylko kilku orków. Moze spuszczą trolla,
        moze. Ale chyba nie. To chyba nie ta bajka. Może więc ta o armii klonów?
        Cokolwiek to jest, niewarte to jest, by się przejmować.
        I tym sposobem pomyslałam o ulicy oranzadowej :) Tak jest duzo lepiej.
        A moze ktos widzial danutkę? Czy wciąż przebywa w Wysokim Zamku? Coś z tym
        trzeba zrobić, ale co?
        A ogólnie, jak minął dzień? W Burano było dziś dużo słońca. Bardzo ładnie. Choć
        jednak nie do końca wiadomo co z tą jesienią. Teraz już mrok. Kruzganki
        oświetlone migotliwymi ognikami, posadzka w kwadrat kamienna przenosi szelest
        lekkich kroków w głab galerii Tylmanowskiej. Obok sala balowa, portal drzwi
        pieknie zdobiony w charakterystycznie modelowane smoki. Muzycy juz zaczeli
        stroic instrumenty i zaraz zaczna grać...
        Buranów Sandomierski to rzecz jasna :)

        C
            • elaf Re: Smocza Konstelacja - tete i @ll 20.08.02, 22:31
              Dzieki. Serdeczne. Naprawde. Czuje sie zaszczycona, ze zauwazylas mnie :)) moze
              przez ta setke to zauwazenie :)) Ale obserwuje to forum od 2 lat i zawsze
              mialam stracha, przed wtracaniem sie miedzy Wasze piekne teksty, ktore moze nie
              przynosza nic dla Swiata, ale przynosza DUZO dla jednostkowych, malych ludzi.
              Takich jak ja. Ktorzy nie tyle elokwencji maja, ale tyle samo moze zyciowej
              madrosci :) Z ta moja odwaga jest dosyc "cinzko" - dlatego moj post dopiero.

              A o smoczej Konstelacji ... (hihi) - nie mam pojecia :)))))

              Dlatego nie na temat pisze ;)

              Pozdrowienia dla wszystkich mnie akceptujacych :)
              • carmina Re: Smocza Konstelacja - tete i @ll 20.08.02, 22:52
                elaf napisała:

                > Dzieki. Serdeczne. Naprawde. Czuje sie zaszczycona, ze zauwazylas mnie :))
                moze
                >
                > przez ta setke to zauwazenie :)) Ale obserwuje to forum od 2 lat i zawsze
                > mialam stracha, przed wtracaniem sie miedzy Wasze piekne teksty, ktore moze
                nie
                >
                > przynosza nic dla Swiata, ale przynosza DUZO dla jednostkowych, malych ludzi.
                > Takich jak ja. Ktorzy nie tyle elokwencji maja, ale tyle samo moze zyciowej
                > madrosci :) Z ta moja odwaga jest dosyc "cinzko" - dlatego moj post dopiero.
                >
                > A o smoczej Konstelacji ... (hihi) - nie mam pojecia :)))))
                >
                > Dlatego nie na temat pisze ;)
                >
                > Pozdrowienia dla wszystkich mnie akceptujacych :)


                "Hihi" zabrzmiało złowieszczo :)
                Ale Twój post - miło. Stąd zauważenie. I jakże Cię nie akceptować?
                No ale fakt, z setką to był strzał w dziesiątkę.
                Pojecia o smoczej konstelacji nie ma nikt, prawde powiedziawszy, to za daleko
                stad. Moze.... Kiedys.... lecz nie dziś :)
                A teksty popełnia się różne, grunt - byle w dobrej wierze. To okoliczność
                szalenie łagodząca.
                Pozdro z Burano
                C :)


                Carmina z Burano
                • Gość: ela Re: Smocza Konstelacja - tete i @ll IP: 213.39.132.* 20.08.02, 23:14
                  carmina napisała:

                  > > "Hihi" zabrzmiało złowieszczo :)
                  > Ale Twój post - miło. Stąd zauważenie. I jakże Cię nie akceptować?
                  > No ale fakt, z setką to był strzał w dziesiątkę.
                  > Pojecia o smoczej konstelacji nie ma nikt, prawde powiedziawszy, to za daleko
                  > stad. Moze.... Kiedys.... lecz nie dziś :)
                  > A teksty popełnia się różne, grunt - byle w dobrej wierze. To okoliczność
                  > szalenie łagodząca.
                  > Pozdro z Burano
                  > C :)
                  >
                  >
                  > Carmina z Burano


                  Nie chcialam zeby hihi zabrzmialo zlowieszczo :(
                  A jakby hehe bylo - to byloby ironicznie znowu ...

                  I znowu urazilam czyjes uczucia, a nie to bylo sensem mojego pisania.
                  Na przyszly raz postaram sie w ogole nie smiac, najwyzej emotikony wejda w
                  gre :)

                  A z tymi tekstami - to m o z e kiedys sie polepsze ;)

                  Twoja Ela

                  Ps. Ucze sie przy Tobie :)

                  2Ps. Dalej nie rozumiem Lsnienia, ale ogladalam Lsnienie z Jackiem Nickolsonem
                  i Kinga ksiazke mam pod reka, ale sie jej boje ;)
                  • carmina Re: Smocza Konstelacja - tete i @ll 20.08.02, 23:33
                    Gość portalu: ela napisał(a):

                    > Nie chcialam zeby hihi zabrzmialo zlowieszczo :(
                    > A jakby hehe bylo - to byloby ironicznie znowu ...
                    >
                    > I znowu urazilam czyjes uczucia, a nie to bylo sensem mojego pisania.
                    > Na przyszly raz postaram sie w ogole nie smiac, najwyzej emotikony wejda w
                    > gre :)
                    >
                    > A z tymi tekstami - to m o z e kiedys sie polepsze ;)
                    >
                    > Twoja Ela
                    >
                    > Ps. Ucze sie przy Tobie :)
                    >
                    > 2Ps. Dalej nie rozumiem Lsnienia, ale ogladalam Lsnienie z Jackiem
                    Nickolsonem
                    > i Kinga ksiazke mam pod reka, ale sie jej boje ;)



                    Elu! Moja :)
                    Nie urazilas niczyich uczuc. Jest ok.
                    Kinga warto miec pod reką, byle nie o czwartej rano :)
                    Tekstów nie ulepszaj: lepsze wrogiem dobrego.
                    A ucz się od najlepszych, czyli trzeba się za kimś dla Ciebie rozejrzec.
                    W watku hasza kunce probuje poznac kogos odpowiedniego. Zajrzyj tam, a
                    nużżżżż...? :)

                    C

              • witekjs __ Smocza Konstelacja -elaf,carmina, tete i @ll__ 20.08.02, 23:11
                elaf napisała:

                > Dzieki. Serdeczne. Naprawde. Czuje sie zaszczycona, ze zauwazylas mnie :))
                moze
                >
                > przez ta setke to zauwazenie :)) Ale obserwuje to forum od 2 lat i zawsze
                > mialam stracha, przed wtracaniem sie miedzy Wasze piekne teksty, ktore moze
                nie
                >
                > przynosza nic dla Swiata, ale przynosza DUZO dla jednostkowych, malych ludzi.
                > Takich jak ja. Ktorzy nie tyle elokwencji maja, ale tyle samo moze zyciowej
                > madrosci :) Z ta moja odwaga jest dosyc "cinzko" - dlatego moj post dopiero.
                >
                > A o smoczej Konstelacji ... (hihi) - nie mam pojecia :)))))
                >
                > Dlatego nie na temat pisze ;)
                >
                > Pozdrowienia dla wszystkich mnie akceptujacych :)
                ___________
                Przypominasz mi pewne nieśmiałe panienki sprzed roku. Obserwujesz to Forum od 2
                lat, czyli jesteś tu o rok - wirualny ! dłużej od nas wszystkich. Czego możesz
                się obawiać w tym miejscu? Carmina nie jest taki smok jak o niej pisują, Tete -
                same łagodności, szczególnie w stosunku do miłych gości/czasami tylko
                buzdyganem wywija/. Resztę też znasz. Z tego towrzystwa to tylka ja jestem
                potwór ale pisuję niezbyt często i powoli. Nie ma się co bać. Wejście miałaś
                doskonałe Nr 100 to już coś. Przypomniałaś mi jak kiedyś, chyba w nocy Abe
                zaczęła wspaniałym wierszykiem zawody do 500 postu w Maglu. Oczywiście wygrał
                Jerry, który był jego gospodarzem. Oczywiście takie zawody są bardzo
                niemerytoryczne i w tym jedyny problem. Jeszcze zdradzę Ci, że i z potworami w
                takim miejscu spokojnie możesz sobie pogadać o czym chcesz. Chyba, że mnie
                całkiem zamurujesz i moja elokwencja gdziś się zapodzieje.

                Pozdrawiam Cię Miła Elu i całą naszą "moguczą" gromadkę. Witek/jeden
                z@ll/

                PS.Wszyscyśmy tu "jednostkowi i mali". Uwierz proszę.}:-}=
                • Gość: ela Re: __ Smocza Konstelacja -elaf,carmina, tete i IP: 213.39.132.* 20.08.02, 23:43
                  witekjs napisał:

                  > elaf napisała:
                  >
                  > > Dzieki. Serdeczne. Naprawde. Czuje sie zaszczycona, ze zauwazylas mnie :))
                  >
                  > moze
                  > >
                  > > przez ta setke to zauwazenie :)) Ale obserwuje to forum od 2 lat i zawsze
                  >
                  > > mialam stracha, przed wtracaniem sie miedzy Wasze piekne teksty, ktore moz
                  > e
                  > nie
                  > >
                  > > przynosza nic dla Swiata, ale przynosza DUZO dla jednostkowych, malych lud
                  > zi.
                  > > Takich jak ja. Ktorzy nie tyle elokwencji maja, ale tyle samo moze zyciowe
                  > j
                  > > madrosci :) Z ta moja odwaga jest dosyc "cinzko" - dlatego moj post dopier
                  > o.
                  > >
                  > > A o smoczej Konstelacji ... (hihi) - nie mam pojecia :)))))
                  > >
                  > > Dlatego nie na temat pisze ;)
                  > >
                  > > Pozdrowienia dla wszystkich mnie akceptujacych :)
                  > ___________
                  > Przypominasz mi pewne nieśmiałe panienki sprzed roku. Obserwujesz to Forum od
                  2
                  >
                  > lat, czyli jesteś tu o rok - wirualny ! dłużej od nas wszystkich. Czego
                  możesz
                  > się obawiać w tym miejscu? Carmina nie jest taki smok jak o niej pisują



                  Chcialabym tylko powiedziec, ze, szybo wyczuwam konstelacje zla i dobra.

                  Czasem tak jest.
                  I Lsnienie nie potrzeba do tego. Tak jest.

                  >
                  > same łagodności, szczególnie w stosunku do miłych gości/czasami tylko
                  > buzdyganem wywija/. Resztę też znasz. Z tego towrzystwa to tylka ja jestem
                  > potwór ale pisuję niezbyt często i powoli. Nie ma się co bać. Wejście miałaś
                  > doskonałe Nr 100 to już coś. Przypomniałaś mi jak kiedyś, chyba w nocy Abe
                  > zaczęła wspaniałym wierszykiem zawody do 500 postu w Maglu. Oczywiście wygrał
                  > Jerry, który był jego gospodarzem. Oczywiście takie zawody są bardzo
                  > niemerytoryczne i w tym jedyny problem. Jeszcze zdradzę Ci, że i z potworami
                  w
                  > takim miejscu spokojnie możesz sobie pogadać o czym chcesz. Chyba, że mnie
                  > całkiem zamurujesz i moja elokwencja gdziś się zapodzieje.
                  >
                  > Pozdrawiam Cię Miła Elu i całą naszą "moguczą" gromadkę. Witek/jeden
                  > z@ll/
                  >
                  > PS.Wszyscyśmy tu "jednostkowi i mali". Uwierz proszę.}:-}=

                  Wierze w to :))))))))))))))

                  Malo, ja jestem o tym przekonana.


                  Ps. Wiesz, ze sie rozplakalam po Twoim poscie ?? Ze szczescia :))))))))))))
                  • Gość: wild ellala! IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 21.08.02, 02:41
                    Gość portalu: ela napisał(a):

                    > Wierze w to :))))))))))))))
                    >
                    > Malo, ja jestem o tym przekonana.
                    >
                    >
                    > Ps. Wiesz, ze sie rozplakalam po Twoim poscie ?? Ze szczescia :))))))))))))

                    hihi! ale teraz już moge coś zjeść! skonczyłem post! i nastał smutek! dla
                    kieszeni! :)->
            • Gość: tete a stodrugi - niedługi :)) IP: *.telan.pl 20.08.02, 22:40

              Lato niewiarygodne i Bałtyk coraz cieplejszy ... strach pomyśleć co będzie
              we wrześniu :)) jeszcze nam jakieś palmy wyrosną albo inne takie na wydmach i
              klifach !
              smażalnia ryb "pod palmą" ... całoroczne plażowanie... łóżeczka z moskitierą,
              sjesta no i bzik tropikalny.

              Lornetowanie ... hmmm ... paparazzi z krainy deszczowców :))))))))) ?

              Stroje balowe obowiązkowe, Carminko ???


              pozdrawiam, :)) tete
              • carmina Re: a stodrugi - niedługi :)) jak bez-tren letni 20.08.02, 23:01
                Tete :))))
                Stroje moga byc tropikalne. Skoro taki fantastyczny klimat mamy. Trzeba
                korzystac, bo przejdzie. Wtedy będzie pora na stroj z epoki.
                A teraz - leciuteńko. Tak myślę. Tak zrobię. Tylko...panowie muszą jakoś
                powazniej, elegancko. Bo meskie sandały sa w stanie wszystko zaprzepascic :)



              • kontrolant Ucieczka od rzeczywistości? 20.08.02, 23:08
                Mam nadzieję, że nie rozbijam jakichkolwiek konstelacji na tej trajektorii ;-)
                Ale są sprawy dość ważne, jak na przykład ta:
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2732303
                Im więcej osób zareaguje, tym większe są szanse na uchronienie tej(kolejnej)
                kobiety przed karą śmierci poprzez ukamieniowanie.
                Pomyślcie o tym :)))
                • Gość: Hiacynt Re: Ucieczka od rzeczywistości? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 23:11
                  kontrolant napisała:

                  > Mam nadzieję, że nie rozbijam jakichkolwiek konstelacji na tej trajektorii
                  ;-)

                  otóż rozbijasz,
                  czy do każdego wątku na forum wchodzisz, czy przechodziłaś obok
                  i wpadłaś na chwilę?



                  > Im więcej osób zareaguje, tym większe są szanse na uchronienie tej(kolejnej)
                  > kobiety przed karą śmierci poprzez ukamieniowanie.
                  > Pomyślcie o tym :)))

                  możesz pod kilkoma innymi nickami w wątku który polecasz się wpisać,
                  zasługi swe pomnozysz

                  Hiacynt

                  ps. ucieczka od rzeczywistości to twoja trajektoria projekcji, jak się zdaje
                  • kontrolant Re: Ucieczka od rzeczywistości? 20.08.02, 23:16
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > kontrolant napisała:
                    >
                    > > Mam nadzieję, że nie rozbijam jakichkolwiek konstelacji na tej trajektori
                    > i
                    > ;-)
                    >
                    > otóż rozbijasz,
                    > czy do każdego wątku na forum wchodzisz, czy przechodziłaś obok
                    > i wpadłaś na chwilę?
                    >
                    >
                    >
                    > > Im więcej osób zareaguje, tym większe są szanse na uchronienie tej(kolejne
                    > j)
                    > > kobiety przed karą śmierci poprzez ukamieniowanie.
                    > > Pomyślcie o tym :)))
                    >
                    > możesz pod kilkoma innymi nickami w wątku który polecasz się wpisać,
                    > zasługi swe pomnozysz
                    >
                    > Hiacynt
                    >
                    > ps. ucieczka od rzeczywistości to twoja trajektoria projekcji, jak się zdaje
                    ______________________
                    Jak rozumiem, nie stać cię na więcej...
                    Nawet mi nie jest ciebie szkoda, bezduszny osobniku... bleee
      • Gość: Hiacynt do Eli IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 09:51
        Gość portalu: elaf napisał(a):

        > Carmino. I wszyscy. Naprawde nie mialam zlej woli. Jesli tak wyszlo -
        > przepraszam.
        >
        > I znowu pojde do swojej skorupy.
        >
        > Ja taka jestem. I nie potrafie tak pisac jak Wy, przepraszam. :)

        Elu,

        my - czyli tzw. "kwietni", przeszliśmy już niejedno na forum.
        Fałszywe listy, fałszywe nicki, kłamstwa realne i wirtualne, manipulacje.
        Dlatego Twoje się pojawienie i jakże bezpośrednie pisanie, musiało zasiać
        cień ostrożności. Wszyscy szczerze się ucieszymy, jeżeli będziesz pisała w
        każdym wątku, ucieszymy się z każdego listu - tak jak się dzieje ze wszystkimi
        listami. Ale musisz zrozumieć, pewną nieufność, nawet w kontekście tych
        wieczornych nicków.

        nie przepraszaj, nie chowaj się w skorupie :)
        tylko bądź z nami, poznasz nas lepiej i zrozumiesz

        pozdrawiam

        Hiacynt
          • Gość: elaf Re: do Eli IP: *.adsl.hansenet.de 21.08.02, 21:07
            Gość portalu: Ela napisał(a):

            > Dieki za zaufanie, wiem, czytalam troche. Carminy nieufnosc rozumiem.
            >
            > Ale ja naprawde, NAPRAWDE tylko wtracilam sie, nie chcialam zadnego
            zamieszania
            >
            > miedzy Was robic.
            >
            > Poslucham Was teraz tylko :))))))))))))
            >

            Ojeju
    • Gość: tete błękitne niebo nad niecką :)) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 08:42

      A jak tam w centrum ? na południu ? w górach ?
      Z rozczochranymi astrami, kubkiem kawy, wspomnieniem krużganków baranowskich
      i porannego (już go nie ma !!!) chłodu
      witam Was serdecznie :))))))))

      Opasły kredens dzwoni filiżankami, kawa zmielona (ręcznie) w drewnianym młynku,
      dzbanuszek śmietanki dla Perli, cudem odnaleziony kubeczek dla panny Kunce,
      bukiecik tajemniczych roślin dla Tumisi, ptifurki z zieloną anżeliką dla
      Hiacynta, cacko z dziurką dla Carminy,
      dla mnie radość ze wspólnej z Wami porannej kawy.


      :)) tete
      • carmina a na Brackiej.....Tete, Andrzej , @ll 21.08.02, 09:20
        Dzis ładna pogoda. Kawa aromatyczna. Ciastko z dziurką bardzo pasowalo. Trawa
        juz wstała. Pachnie cieply chleb przed chwila przyniesiony. Astry juz sie
        doprowadzily do porzadku. Pod oknem kwietnie, oczywiscie :)

        Andrzeju,
        postaram sie pisac o rzeczach, konkretniej, ale nie wiem czy mi to wyjdzie. w
        zyciu musze byc dosc konkretna, tu samo sie pisze tak jakos inaczej.
        A o Tobie pomyslałam, słuchając Muńka:

        Prostych słow się boi
        Najwiekszy nawet twardziel
        Proste słowa z gardła
        nie chca wyjsc najbardziej



        Serdecznie, najserdeczniej
        C


        • Gość: tete czyżby deszcz .... ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 09:41

          Panie Profesorze ... w życiu !!! Nie rozdeptuję koralików, smoków,
          nie wpadam na kocie ogony, nie wyrywam piór z ptasich kuprów.
          Dreptanie kuchenne lubię - w szczególności gdy to celebracja
          niezobowiązująco-leniwa :))) a nie popłoch.
          Pośpiechu w ogóle za dużo - lubię forumowe przekomarzanie
          z ptifurkami w tle i bajką, która się dzieje ot tak - z błękitu.

          Carmino ! z cacka z dziurką można wysnuć ciastko z dziurką ale nie
          tylko :)))) Pracowity poranek ze szczotkowaniem astrów -
          czyżby w deszczu ?

          pozdrawiam, :)) tete


          • carmina nieee, na niebie zaledwie kilka chmur pięknej pogo 21.08.02, 09:52
            Gość portalu: tete napisał(a):

            >
            > Panie Profesorze ... w życiu !!! Nie rozdeptuję koralików, smoków,
            > nie wpadam na kocie ogony, nie wyrywam piór z ptasich kuprów.
            > Dreptanie kuchenne lubię - w szczególności gdy to celebracja
            > niezobowiązująco-leniwa :))) a nie popłoch.
            > Pośpiechu w ogóle za dużo - lubię forumowe przekomarzanie
            > z ptifurkami w tle i bajką, która się dzieje ot tak - z błękitu.
            >
            > Carmino ! z cacka z dziurką można wysnuć ciastko z dziurką ale nie
            > tylko :)))) Pracowity poranek ze szczotkowaniem astrów -
            > czyżby w deszczu ?
            >
            > pozdrawiam, :)) tete
            >


            Cacko z dziurka....zaraz, zaraz, wie-em! To koralik, prawda? LOL
            Pozdro
          • Gość: kunce czyżby deszcz .... ? czy zapłakany elf? IP: *.chello.pl 21.08.02, 10:07
            jakiś smutny elf kwilił cichutko pod krzakiem (dlaczego ja ciągle buszuję po
            chaszczazh, skąd mi sie to bierze?). A z żal serce ścuska, taki elfik,
            niebożątko, samiutki, i w dodatku nie z tych stron.
            Czyżby jakieś nieporozumienie wynikło, elu? szybko sie wyjaśni. Ten gościnny
            dom otwarty jest dla wszystkich (z tej świetej zasady gościnności korzystają
            nawet ci, którzy sami jej nie szanują).Honory domu pełni Pani w Smoczej Łusce.
            Ma wielkie serce. Ale spotkał ja tez taki ogrom przykrości, ze czasami
            wystarczy krzywy cień na ścianie, by czujnie zaczęła nasłuchiwać, czy trolle
            nie nadchodzą. Tak wiec elfiku nie stój za smutną minką tylko poproś o kubek
            kawy (czy co tam elfy lubia) i pałaszuj ciasteczka.
            • Gość: elaf Re: czyżby deszcz .... ? czy zapłakany elf? IP: *.adsl.hansenet.de 21.08.02, 20:57
              Gość portalu: kunce napisał(a):

              > jakiś smutny elf kwilił cichutko pod krzakiem (dlaczego ja ciągle buszuję po
              > chaszczazh, skąd mi sie to bierze?). A z żal serce ścuska, taki elfik,
              > niebożątko, samiutki, i w dodatku nie z tych stron.
              > Czyżby jakieś nieporozumienie wynikło, elu? szybko sie wyjaśni. Ten gościnny
              > dom otwarty jest dla wszystkich (z tej świetej zasady gościnności korzystają
              > nawet ci, którzy sami jej nie szanują).Honory domu pełni Pani w Smoczej
              Łusce.
              > Ma wielkie serce. Ale spotkał ja tez taki ogrom przykrości, ze czasami
              > wystarczy krzywy cień na ścianie, by czujnie zaczęła nasłuchiwać, czy trolle
              > nie nadchodzą. Tak wiec elfiku nie stój za smutną minką tylko poproś o kubek
              > kawy (czy co tam elfy lubia) i pałaszuj ciasteczka.

              Dzieki, nie zadlawie sie na pewno ciastkiem, ktora dobra dlon mi podala :)

              Wiem, ze dom jest goscinny, ale nieufny troszku :)

              I przepraszam jeszcze raz, ze buciorow nie wytarlam - wchodzac :))

              Ela
      • Gość: Hiacynt o cebularzach z Lubartowskiej _______Tete :))))) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 10:02
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > w górach ?

        słonecznie i pogodnie :))


        > ptifurki z zieloną anżeliką dla Hiacynta, cacko z dziurką dla Carminy,
        > dla mnie radość ze wspólnej z Wami porannej kawy.


        Lubię błękit i zieleń, lubię biel na błękicie i jesienne barwy w zieleni
        zielona anźelika - :))

        byłem w Lublinie, czekały na mnie cebularze grubo smarowane masłem,
        ale to już nie to :( zbyt dobrze pamiętam te zwykłe lubelskie cebularze,
        najlepsze był na Lubartowskiej, bez ulepszaczy, bez poprawiaczy,
        bez barwników - ale jak smakowały :))


        pozdrawiam słonecznie

        u mnie czuje się jesień Tete :(
        a ty wspominałaś wczoraj o lecie :)

        Hiacynt
          • Gość: # TU txt tamto polecialo bez tekstu. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.08.02, 12:36
            ... i Koguciku z ciasta.

            A gorace kapusniaczki zapiekane tam gdzie koguciki zawijane za mostkiem
            od 100dni w rynku idac z kosciola miedzy obrazami.
            Potem wychodzac na lewo i na bulwary wislane z przystania.

            To tetniaca zyciem, mlodoscia, non-stop malowna bo malownicza krajobrazem -
            Polska.
            Ale z XV wieku!

            Nawet gdy w niedziele lało w Lublinie, tam dojezdzajac witalismy
            wiecznie slonce, mlodsze o 500 lat.

            No a jeziora... tylko wystarczylo skrecic w przeciwna strone.
            Kozuch z Kurowa. Buty i plaszcz z Lubartowa. Panny w Swidniku.
            Przygod bez liku!



            • Gość: Hiacynt do Hasza o skansenach i agroturystyce IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 13:04
              Gość portalu: # napisał(a):

              > ... i Koguciku z ciasta.
              >
              > A gorace kapusniaczki zapiekane tam gdzie koguciki zawijane za mostkiem
              > od 100dni w rynku idac z kosciola miedzy obrazami.
              > Potem wychodzac na lewo i na bulwary wislane z przystania.

              Jadłem kazimierzowskie kapuśniaczki, ale daleko im do cebularzy :)
              Pamiętasz Marzannę? nie wiem czy jeszcze pływa.

              > To tetniaca zyciem, mlodoscia, non-stop malowna bo malownicza krajobrazem -
              > Polska.
              > Ale z XV wieku!

              Krajobraz kazimierzowski z widokiem na zamek janowiecki w restauracji będący,
              wrzosowiska. Haszu, ale polskiej wsi już nie ma, takiej jaką pamiętam, choćby
              dawną letniskową Górę Puławską. Wsie są murowane i wyasfaltowane, bez chłopów,
              bez życia wiejskiego. Cóż to za wieś, jezeli nie ma końca i początku.
              Pozostaną skanseny i agroturystyka. Dobre i to :)

              > No a jeziora... tylko wystarczylo skrecic w przeciwna strone.

              Jezioro Białe z najczystszą wodą.

              pozdrawiam

              Hiacynt
              • Gość: tete Re: do Hasza o skansenach i agroturystyce IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 13:24

                Pomimo powszechnego wyasfaltowania - zdarzają się jeszcze miejsca z duszą,
                z bocianem w gnieździe na topoli, z drewnianym poddaszem, gdzie podłoga
                skrzypi i pachną jabłka z rumieńcem, z koncertowym kumkaniem z pobliskiego
                stawu i źródlaną wodą o ziemistym posmaku. I wcale nie takie agroturystyczne
                co udają "siermiężność", całkiem prawdziwe w swojej skromności.

                :)) tete

                • Gość: Hiacynt do Tete o prawdziwej polskiej wsi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 14:09
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  >
                  > Pomimo powszechnego wyasfaltowania - zdarzają się jeszcze miejsca z duszą,
                  > z bocianem w gnieździe na topoli, z drewnianym poddaszem, gdzie podłoga
                  > skrzypi i pachną jabłka z rumieńcem, z koncertowym kumkaniem z pobliskiego
                  > stawu i źródlaną wodą o ziemistym posmaku. I wcale nie takie agroturystyczne
                  > co udają "siermiężność", całkiem prawdziwe w swojej skromności.
                  >
                  > :)) tete


                  Gdy Hasz napisał: "Aktualnie łaknę kultury - czy tu ja aby znajd... ",
                  a potem napisał do Mixa: "Miast miast cenic swary, docen wiejskie gwary"
                  pomyślałem, czy łaknący polskiej wsi może coś znaleźć.
                  Jako małe dziecko jeździłem z Lublina na letnisko do Góry Puławskiej.
                  Pamiętam jak życie się inaczej toczyło, pamiętam gospodarstwo rybaka wiślanego
                  było tuż obok.Pomimo tego, że w pobliżu, gdyż tuż za Wisłą, wystarczyło
                  przejść przez most, były Puławy, była to prawdziwa wieś - może trochę
                  letniskowa, znana od przed wojny
                  Wsie z bocianami pamietam z czasów późniejszych, Augamy, Kiwajny, Sągnity -
                  tuż przy granicy królewieckiej. Byłem dwa lata temu, specjanie nadłożyłem
                  drogi. Pola nic nie rodzące i wsie w których życie zupełnie innym rytmem się
                  toczy.
                  Woda źródlana i kumkanie, swój chleb wypiekany w piecu na liściu kapusty,
                  to jest, jeszcze dość często się zdarza. Ale polska wieś, żyje inaczej,
                  ma inne problemy, są to moje spostrzeżenia laika, który bardzo lubi wieś :)
                  i pamięta :)) jak było :) pewnie koloryzuję

                  pozdrawiam serdecznie

                  Hiacynt