Dodaj do ulubionych

Lśnienie w Konstelacji Smoka

    • witekjs Re:____________Mayflower - Concorde_______________ 22.08.02, 09:58
      Jak sie okazało zapomnieliśmy, że to nie czasy Mayflower, lecz Concorde kilka
      razy tam i spowrotem lecącego. Moze to i dobrze ale wcale nie jestem tego
      pewny. Czasem chciałoby się, jak ci purytanie ze statku, nową kolonię założyć i
      od wspomnień powoli uwolnić się. Wiem, wiem, że to nie te czasy. Pomarzyć chyba
      mogę sobie tutaj, bez szkody dla kogokolwiek?
      Pozdrawiam Wszystkich.Witek
    • limakty Dzień dobry 22.08.02, 12:05
      Tymi słowami chciałbym Was przeprosić i prosić o przebaczenie -Tych , którym
      zrobiłem kiedyś krzywdę swoim "niewyparzonym jęzorem".Często zastanawiałem się
      jak do Was dołączyć,czy będziecie mi wstanie wybaczyć moje drugie
      Ja.Rozmawiałem na privie z moim forumowym Przyjacielem , jaką formę ma to
      przybrać.Dołączyć pod innym nickiem,w rzeczywistej ( nie udawanej) postaci?
      NIE.Kto ma odwagę żle czynić,powinien mieć odwagę stanąć twarzą w twarz z tymi
      których obraził i wyraźnie to wypowiedzieć.Nie chcę kręcic - chcę być sobą-Tu z
      Wami.
      Jestem LIMAK.Ten sam, ale juz nie taki sam.
      Zohydziło mnie Forum-Aktualności i postanowiłem je opuścić.To forum juz umarło
      i ja się w nim nie mieszcze.Brakowało mi na nim ludzi których rozmowy dawały mi
      ukojenie,nawet jak nie brałem w nich udziału.Chcę być z Wami jeśli mnie
      zaakceptujecie i przebaczycie dawne "grzeszki!".
      Czy pozwolicie mi przyłaczyc się do Was?Jeśli NIE-odejdę w pokorze.
      LIMAK
      Ps.Poczta na limakty@...nie jest czynna z powodu wirusów które często
      otrzymywałem od znanych mi "przyjaciół".
    • Gość: ladyhawk Obiecany export - to do tete bylo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 14:09
      Autor: Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 22-08-2002 01:17 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      Tete

      nie moge sobie odmowic
      by nie wpisac tu kilku slow

      watek jak widze
      lekko zarzygany
      wpisami zawianych? upiorow
      ale liczy sie tylko pierwszy post
      .................................


      serdecznosci
      jakich nie umiem przekazac
      zwlaszcza gdy bardzo chce

      do zobaczenia gdzie indziej

      nurni




        • tyu bym zapomniał... 22.08.02, 14:40
          Gość portalu: kunce napisał(a):

          > ech,nie mogą żyć bez kwietnych wątków. Nawiedzają je myślą, mową i uczynkiem,
          > pod byle pretekstem.
          > Zwłaszcza ci, do których już prawie nikt się nie odzywa.



          Bym zapomniał - jak to czasmi piszą moi roztargnieni byli wrogowie.
          Do tych ciasteczek wezmę sobie resztkę kawy "Anatol". Mam nadzieję, że nie
          szarogęszę się zbytnio?
          Tak - dzbanek już umyty...

          O!
          Witaj - tym razem tutaj - Panno Kunko!
          Piszesz: "myślą, mową i uczynkiem". Czemuż nie zaniedbaniem, prawda ;) ?!

          Swoją drogą - spróbuję sprawdzić, co Nurni miał na myśli. Na razie - wstępnie
          podejrzewam, że Lady trafiła trochę kulą w płot cytując fragment o tym
          zarzyganiu.
          Mnie też - nawet całkiem niedawno - ktoś zarzygał wątek... Czyżby ta sama osoba?

          Miejcie się dobrze!
          I - w drogę.
          • Gość: ladyhawk Tyu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 15:18
            >
            > Swoją drogą - spróbuję sprawdzić, co Nurni miał na myśli. Na razie - wstępnie
            > podejrzewam, że Lady trafiła trochę kulą w płot cytując fragment o tym
            > zarzyganiu.
            > Mnie też - nawet całkiem niedawno - ktoś zarzygał wątek... Czyżby ta sama
            osoba
            > ?
            >
            > Miejcie się dobrze!
            > I - w drogę.

            Tyu,
            za Twoim posrednictwem chce prekazac jeszcze jedna rzecz kwietnym:
            piszcie sobie, co chcecie i gdzie chcecie. wznosiliscie burdy w aktualnosciach.
            Manifestacyjnie przeniesliscie sie tutaj. A tam to ten, to tamten - po
            partyzancku wpada, zostawia niesmaczny post jak substancje fizjologiczne i
            wraca do okopu.
            Beda zwroty.

            • tyu Lady - wciąż szkoda, że Hawk... 22.08.02, 16:36
              Gość portalu: ladyhawk napisał(a):

              > Tyu,
              > za Twoim posrednictwem chce prekazac jeszcze jedna rzecz kwietnym:
              > piszcie sobie, co chcecie i gdzie chcecie. wznosiliscie burdy w
              aktualnosciach.
              >
              > Manifestacyjnie przeniesliscie sie tutaj. A tam to ten, to tamten - po
              > partyzancku wpada, zostawia niesmaczny post jak substancje fizjologiczne i
              > wraca do okopu.
              > Beda zwroty.



              Lady,

              1. Burdy? Czy czytujesz np. teksty Twego, od niedawna wielkiego, przyjaciela i
              wspólnika Perły? Zwłaszcza te, w których pada mój nick? Jak JE określisz?

              2. Manifestacyjnie? A CÓŻ wg Ciebie O TYM ŚWIADCZY?!
              Gdybyś napisała "konspiracyjnie" byłabyś bliska prawdy. To,że Helga wyśledziła
              i "doniosła uprzejmie komu trzeba" nie dowodzi, jak sądzę, manifestacyjności.

              3. A czemużby miał nie wpadać? Ostatecznie - stamtąd pochodzimy! Szereg spraw
              zostało do zakończenia. Prosi się raczej pytanie: po co wpadają TUTAJ takie
              osoby, jak Perła, Helga i - wybacz - Ty?

              4. "Niesmaczny post jak substancje fizjologiczne". Właśnie coś takiego - opis
              swoich wymiotów, na jej życzenie ręką Perły misternie skreślony - zostawiła
              niedawno w moim wątku o "Groszkach i jabłkach na moście w Avignon" moja była, a
              Twoja obecna przyjaciółka Miriam. Te właśnie wymioty miałem na myśli w
              poprzednim poscie.
              Zwroty z TEJ strony już zatem BYŁY. Konkretnie - zwróciła gofra.
              Bliższy opis - tamże.
        • limakty Re: Obiecany export - to do tete bylo 22.08.02, 14:50
          Gość portalu: kunce napisał(a):

          > ech, nie mogą żyć bez kwietnych wątków. Nawiedzają je myślą, mową i
          uczynkiem,
          > pod byle pretekstem.
          > Zwłaszcza ci, do których już prawie nikt się nie odzywa.

          Rozumie,że nie akceptujesz mojego postu i mojej osoby-to Twój wybór.LIMAK nigdy
          nie pada na kolana,ale potrafi spojrzeć ostro w twarz.
          Uszanuję Twój wybór.Mogłem tu wejść przez okno pod innym nikiem,ale wszedłem
          normalnie drzwiami z otwartą przyłbicą.
          Limak nie jest anemiczną roślinką,potrafi być mocno wyrosniętym dębem i żadna
          wichura go nie złamie.Nawet Ty.
          Nie padnę na kolana , oj nie.LIMAK jest obecny też w innych portalach i tam tez
          z nim rozmawiają...więc trochę pokory Kunce- nie jestes pępkiem świata.
          Ale akceptuje Twój wybór, domniemując przeniesienie Twojej fascynacji na lukę i
          siedem.
          LIMAK
            • limakty Re: Obiecany export - to do tete bylo 22.08.02, 15:01
              Gość portalu: kunce napisał(a):

              > limakty napisał:
              >
              >
              > > Rozumie,że nie akceptujesz mojego postu i mojej osoby-to Twój wybór.LIMAK
              >
              > nic podobnego!
              > nie tworzę granic i kordonów (poza tym nie ja tu rządzę). Mój aluzyjny post
              nie
              >
              > odnosił sie do Ciebie, Limaku. W żaden sposób nie czuj sie sekowany przez
              mnie.
              > Powiem krótko: witaj!

              Miło mi.Może źle to odebrałem.Witaj Kunce.Jestem.
              • tyu Do Kamila 22.08.02, 16:20
                Kamilu!
                Jako licencjonowany przez licencjonowanego lubelskiego licencjodawcę (nadążasz,
                mam nadzieję?) znawca kobiet - potwierdzam prawdziwość tego, co pisze Kunce.

                Jej wcześniejsze słowa były skierowane do Lady Hawk - niegdyś miłej M(ałgosi),
                obecnie - wspólniczki mojego "plutonu egzekucyjnego" M+P, tudzież zawziętej
                tępicielki Carminy.
                Niestety.

                A Ty - jestem przekonany - będziesz tu miłym gościem. Jak każdy, kto przychodzi
                w dobrej wierze.
                tyu
                • limakty Re: Do Tyu 22.08.02, 16:54
                  tyu napisał:

                  > Kamilu!
                  > Jako licencjonowany przez licencjonowanego lubelskiego licencjodawcę
                  (nadążasz,
                  >
                  > mam nadzieję?) znawca kobiet - potwierdzam prawdziwość tego, co pisze Kunce.
                  >
                  > Jej wcześniejsze słowa były skierowane do Lady Hawk - niegdyś miłej M
                  (ałgosi),
                  > obecnie - wspólniczki mojego "plutonu egzekucyjnego" M+P, tudzież zawziętej
                  > tępicielki Carminy.
                  > Niestety.
                  >
                  > A Ty - jestem przekonany - będziesz tu miłym gościem. Jak każdy, kto
                  przychodzi
                  >
                  > w dobrej wierze.
                  > tyu

                  Żle odebrałem Kunce i nieporozumienie sobie wyjaśniliśmy.Jest mi z tego powodu
                  bardzo miło.Pamiętasz, odradzałem Ci zejście z forum-aktualności ( bo tam poza
                  paroma osobami nie ma z kim rozmawiać), a sam przyłączyłem do Was.Tam nawzajem
                  młócą sieczkę te same osoby ( z małymi wyjątkami).To mi obrzydło.
                  Mogę tylko pogratulować Carminie,pięknego odskoku w przestrzen
                  kosmiczną.Chociaż wiesz ,że lubie politykować i szkoda mi troche
                  tego "niepełnego" rozstania z tym forum.
                  Tam Kurnos (czytałeś?) zostawił swój testament,brutalny,ale prawdziwy w jego
                  odczuciu.Jest to rozprawa jego z samym sobą i tą bandą potworków.Teraz juz
                  tylko oni panują w tym zwierzyńcu.W tym wątku już są wszystkie potwory ,
                  brakuje tylko ich "stwórców" i animatorów-M+P.
                  Może ta M(gosia)została zaczarowana przez M+P w głupia, bezwolną wykonawczynie
                  poleceń animatorów?Pamiętasz D_nutkę?Czy to było inaczej?Teraz sie błąka po F-A
                  i przylepia do kogo popadnie.Broniłem ją ( tak jak Ty),ale tego nie potrafiła
                  docenic-trudna rada jej wola-jak wiesz zaprzestałem.Oni jej teraz wtykaja ile
                  można , a ta zanurza sie coraz głębiej w otchłani wiernopoddańczych
                  ukłonów.Odczarujmy M(ałgosie)-ale czy ona sama tego chce?
                  A teraz?
                  Teraz bym się zanurzył w zimnym potoku górskim i tak trwał w zapomnieniu tego
                  co było, ufny jemu , że zmyje ze mnie odium bytu w niebycie .Umarłem po to , by
                  ZMARCHWYWSTAĆ.
                  LIMAK




    • tyu Przemoczony mały elf i motyl z poczwarki 22.08.02, 14:29
      Witajcie znowu!
      Co ja widzę? Straszycie małe elfy kryjące się po zaroślach?
      Chwalicie jelenie na rykowisku?
      Przeistaczacie pyskaczy w istoty miłe, spragnione ludzkiej, przyjaznej rozmowy?

      To ostatnie to o Limaku, oczywiście. Dla mnie jego obecny język, to żaden szok.
      Tak - i tylko tak - rozmawiamy ze sobą chyba od ponad roku. Myślę, że i dla Was
      okaże się równie miłym czlowiekiem, jak dla mnie.

      A co do elfów (a może raczej: do Elfa, a jeszcze bardziej raczej - do Eli F. ,
      bo będzie to próba wyjaśnienia jej przyczyn incydentu).
      Hihiii (ale również - uwaga! - heheee), to odgłosy wydawane m.in. przez Helgę i
      jej... (hm - jak to ująć, żeby nie użyć słowa "pacynka") i jej drużynę. Nie
      należy ona raczej do najszaleńszych fanek "kwietnych", więc odgłos - normalna
      sprawa - skojarzył się źle...

      W przyszłości, bo obawiam się, że nie będzie to ostatnia wątpliwość tego
      rodzaju, proponuję mym kwietnym Przyjaciołom rozwiązanie - sprawdzone dawno
      temu, a nawet w Księgach opisane:

      "poznacie ich po owocach".

      Myślę, że jeśli "owoce" będą nasączone trucizną, nie trzeba będzie długo czekać
      na dowody.

      Czy nie za długo nudzę?
      No to teraz, wreszcie, mam pytanie konkretne: czy macie jeszcze trochę tych
      ciastek z dziurką?
      Czeka mnie długa droga - tam, gdzie mgły ponure widnokrąg zasnuwają, a jechać
      przecież trzeba...
      Ale wrócę znowu, jeśli pozwolicie.

      O - jest! A nawet drugie.
      Dzięki i - żegnajcie.

      Nie, nie tak.
      Do rychłego, miłego zobaczenia!
      Teraz już lepiej.

      tyu
        • tyu Hrabia Mon TYU Christo do... 22.08.02, 16:46
          Gość portalu: Haszcz napisał(a):

          > Czesc Hrabio Towarzyszu Paysan!
          >
          > Pardonnez-moi mon certain generalization denomer votre nome.
          >
          > How savoir-viwre? Kurde jak to bedzie po francusku
          > z pamieci ? Qu'est ce qu'il y a ce qe'il est comme ca va savoir vivre?
          > Czy cóś.Quelque chose.
          > I basta!


          Nu - jesli ja dlia Was towariszcz, tak ja Wam priamo, po-raboczieski:

          Priwiet Wam, Towariszcz Hasz(cz), ot wsiech grafow...
          tylko czego?

          No, dobrze, niech będzie: ot wsiech grafow niezawisimoj Rossiji!
          ;))
              • carmina Witajcie w konstelacji! Nurni, limakty :) 22.08.02, 21:18
                Alez wieczór mam fantastyczny, wciąż mamy ochote mowic sobie dzien dobry i
                dobranoc, bajdurzyc po swojemu, jakze ja lubie te leciutkie rozmowy o niczym.
                Tumisiu, moze herabtki, kunce, czy masz jakąs względnie całą filiżankę, perli,
                jak smakuje ciatko z dziurką na bałtyckiej plazy, tete, czy moze masz ochote na
                kokosowego Liptona? :) Właśnie tak. Odpoczynek po długim dniu.
                No , oczywiscie, ten Anatol jest dla Tyu :) Specjalnie dla niego zasadziłam
                gryke jak snieg białą, i tylko tam latały moje posłuszne pszczoły. Efekt -
                wymarzony, a własciwie jedyny słuszny dodatek do wzmiankowanej kaffffci. Tyu,
                przyjacielu, czy możesz nie rozpraszać się na jakies zaczepkowe zaczepki? Plz
                Zwłaszcza, ze dotarli do nas i dobrzy ludzie: nurni i limakty :) Bardzo się
                cieszę. Ostatnio wyjątkowo cenię sobie stare, dobre znajomosci. I chęć
                beztroskiego pisania.
                Kulturalnie. ;)
                --
                Carmina z Burano
                • Gość: kunce a planety szaleją, szaleją... IP: *.chello.pl 22.08.02, 21:54
                  dziekuję, Carmino, za kawę. Dziś wyjatkowo pozostane przy tym cudownie chłodnym
                  napoju, który mam w szklance.
                  To cudownie działająca mikstura wg przepisu Bustersa Keatona. Jego ulubionym
                  lekarstwem na kaca było surowe jajko w szklance zimnego piwa z dodatkiem
                  ketchupu. Zupełnie dobre w smaku.
                  Wczorajszy wieczór spędzony z Zarządem Związku Zbieraczy Drutu Kolczastego z
                  Kansas przeciągnął sie aż do świtu. Dyskutowaliśmy drobiazgowo wydanie polskiej
                  edycji "International Barbed Wire Gazette". Dyskutowaliśmy i dyskutowalismy...
                  a dziś mam podkrążone oczki...
                  my, hobbyści, gotowi jesteśmy do największych poświęceń dla pasji.

                  (Tete, a od kogo te piekne róże?)
                  • Gość: EUROMIR A PROPOS BŁEDNEJ RECEPTURY IP: *.polbox.pl / *.piekna.pl 24.08.02, 17:08
                    Najdroższa Kunce,
                    podana przez Ciebie (publicznie) receptura drinku Bustersa Keatona - drinka na
                    kaca, jest nieco okaleczona, gdyz niekompletna i poprzez to w najwyższym
                    stopniu błędna - skoro nie nadaje sie do zastosowania.
                    Zapomniałaś - czyżby przez wrodzone Ci roztargnienie? - o następujacych, a
                    brakujacych i niezbednych przecie w Twoim przepisie ingriedensach :
                    (1) angostura (na dwa żółtka - nie wiecej aniżeli 100g)
                    (2)łorczester (w formie sosu)
                    (3)sól
                    (4)pieprz
                    (5)cztery krrrople tabasco

                    Piszę o tym będac wyjątkowo rozeżlony.(Za humor mój oczywiście przepraszam).
                    Otóż wyobraż Sobie, iż któregoś ranka, po jednej z naszych (wyjątkowo)
                    zakrapianych kolacji (zakładam, że nie wzielaś ze sobą na spotkanie samochodu),
                    podaję Ci rano /w zastępstwie Alberta/, do łóżka - te obrzydliwe, surowe jajka
                    (z chrzanem i białkiem),o kórych z takim apetytem mówisz. A fe - moja Droga.

                    Twój - na zawsze :

                    Euromir

                    PS
                    Słuchy mnie doszły, iż kogoś nowego pożadasz. Naturalnie nie będac
                    malostkowy,wybaczam Ci wielkodusznie wszelkie zdrady i wiarołomność (czy
                    zauważylaś jak ostatnio nikczemnie rzadko mówi się na te tematy?)

                    ps do PS

                    Cóż z Panem Borsukiem ? Czy nie czas, aby się odezwał. A mila (amerykańska)
                    Pani Mag?

                    ps nr II do PS

                    Całe me młodzieńcze życie (pomiedzy powstaniami : listopadowym, a styczniowym)
                    marzyłem, aby kiedyś opublikować kiedyś, coś wartościowego na Forum Kultura.
                    Moje rzeczowe dopełnienie receptury Porannego Piekła (to nazwa drinku), nie
                    zasluguje oczywiscie,(ze względow formalnych), na stwierdzenie, iż spelniłem -
                    i to jeszcze przed śmiercią - wyznaczony sobie cel.
                    Najważniejsze, (sądzę) iz jestem na dobrej drodze.

                    Pozdrawiam oczywiscie nie tylko Pannę Kunkę, ale Wszystkich Rozsądnych Ludzi
                    Dobrej Woli, ktorzy spotkali się w tym wątku.

                    Euromir
                • limakty Carmino, dziękuję za miły wieczór. 23.08.02, 07:32
                  Miałem wczoraj ogromną tremę wchodząc nieproszony na Wasze tet a tet przy
                  herbatce osłodzonej zapachem białej gryki.Milczałem-to tak z zażenowania-widząc
                  siebie wśród miłych mi ludzi,których nie zawsze potrafiłem dostrzec w swej
                  niepokorze.Milczałem,milczałem....słuchałem zagłębiając sie w słowa których
                  już dawno nie dane było mi dostrzec.
                  Ogarnęła mnie senność.Śniłem?Marzyłem?Odnalazłem siebie?
                  Obudził mnie rano lakki chłód,koło mnie stałaś Ty Carmino...a może mi się
                  zdawało...jednak czułem Twoje ciepło...zapach białej gryki.
                  Tyu spoglądał zazdrosnie , patrząc w moje myśli.Obok Nigo stała Kunce i
                  radośnie patrzała mi w oczy.Dzień dobry, Kunce-powiedz co teraz myślisz?Zobacz
                  straciłem tyle czasu szukając Ciebie-szukając Was.
                  Czuję , że odium F-A odlatuje w niebyt.Umarłem żeby ZMARCHWYSTAĆ.
                  Słońce radośnie nas wita.Ono tez usmiecha się do mnie.
                  LIMAK





                  carmina napisała:

                  > Alez wieczór mam fantastyczny, wciąż mamy ochote mowic sobie dzien dobry i
                  > dobranoc, bajdurzyc po swojemu, jakze ja lubie te leciutkie rozmowy o niczym.
                  > Tumisiu, moze herabtki, kunce, czy masz jakąs względnie całą filiżankę,
                  perli,
                  > jak smakuje ciatko z dziurką na bałtyckiej plazy, tete, czy moze masz ochote
                  na
                  >
                  > kokosowego Liptona? :) Właśnie tak. Odpoczynek po długim dniu.
                  > No , oczywiscie, ten Anatol jest dla Tyu :) Specjalnie dla niego zasadziłam
                  > gryke jak snieg białą, i tylko tam latały moje posłuszne pszczoły. Efekt -
                  > wymarzony, a własciwie jedyny słuszny dodatek do wzmiankowanej kaffffci. Tyu,
                  > przyjacielu, czy możesz nie rozpraszać się na jakies zaczepkowe zaczepki? Plz
                  > Zwłaszcza, ze dotarli do nas i dobrzy ludzie: nurni i limakty :) Bardzo się
                  > cieszę. Ostatnio wyjątkowo cenię sobie stare, dobre znajomosci. I chęć
                  > beztroskiego pisania.
                  > Kulturalnie. ;)
                  > --
                  > Carmina z Burano
      • Gość: kunce Re: do Perły tu jest IP: *.chello.pl 22.08.02, 22:24
        miło mi usłyszeć słowo przepraszam, choć nie ja oberwałam najbardziej. Zreszta
        uczciwue będzie przyznać, że z pełną swiadomością parodiowałam Wasze wypowiedzi
        wiedząc, że Was rozwściecze. Dlatego pisałam "dziwnie" - nie mogłam sobie
        odmówic pokazania Waszych górnolotnych i napuszonych wypowiedzi (unoszenie sie
        nad przesłaniem słów papieża, własna szlachetność i wspaniałość) w zderzeniu z
        fontanną okrutnych uszczypliwości wobec dawnych przyjaciół.
        Szkoda, że nie zrozumiałes tego, co chciał powiedziec Borsuk.
        Bez Twojej zgody też pisalibyśmy co chcemy, ale przyjmuję to jako deklarację
        chęci neutralnego współżycia Aktualności z Kulturą.
        • Gość: Perła kapłanka Carmina jest? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 22:50
          po poście Twym zagrałem na pianinie Chopina Tobie. To z Sonaty fortepianowej b-
          moll op. 35 jest. Lento maestoso grałem właśnie. To rok 1839 był. W Nohant
          oczywiście. Choć marsz w 1837 roku skomponowany był. Zadziwia mnie jedynie Twój
          wyraz do skłonności do tragizmu właśnie. G.S. wolną kobietą jednak była. Ale
          ciepłą. Czego życzę Ci również właśnie. W najdzikszych myślach swych, nie widzę
          Cię jednak na Majorce, jak w burzy okropnej, pod górę idziesz, z dziećmi do
          klasztoru, do celi, do opoki, do Niego, do domu, do życia, do szaleństwa, do
          nirwany. A On nieprzytomny, rozgorączkowany, o spojrzeniu wariata, deszczowo
          gra...
          Nic nie rozumiesz Carmino. Widzę, że pospolitość w modzie jest.
          Helga rację ma. Wy coś ćpacie chyba właśnie. A to ogłupia strasznie.

          Perła

          • carmina Re: kapłanka Carmina jest? 22.08.02, 23:58
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > po poście Twym zagrałem na pianinie Chopina Tobie. To z Sonaty fortepianowej
            b-
            > moll op. 35 jest. Lento maestoso grałem właśnie. To rok 1839 był. W Nohant
            > oczywiście. Choć marsz w 1837 roku skomponowany był. Zadziwia mnie jedynie
            Twój
            >
            > wyraz do skłonności do tragizmu właśnie. G.S. wolną kobietą jednak była. Ale
            > ciepłą. Czego życzę Ci również właśnie. W najdzikszych myślach swych, nie
            widzę
            >
            > Cię jednak na Majorce, jak w burzy okropnej, pod górę idziesz, z dziećmi do
            > klasztoru, do celi, do opoki, do Niego, do domu, do życia, do szaleństwa, do
            > nirwany. A On nieprzytomny, rozgorączkowany, o spojrzeniu wariata, deszczowo
            > gra...
            > Nic nie rozumiesz Carmino. Widzę, że pospolitość w modzie jest.
            > Helga rację ma. Wy coś ćpacie chyba właśnie. A to ogłupia strasznie.
            >
            > Perła
            >


            Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką
            pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze.
            Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem?

            Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana maniera.

            A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego? Ja
            nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim
            przyjaciołom, ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod
            gwiazdami. I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo.
            Labilnosc.

            Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie. Tylko
            nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember?

            A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło.

            A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :)

            Carmina
              • perla_ Witek jest 23.08.02, 10:26
                witekjs napisał:

                > Kiedyś myślałem, że On jest tylko, po prostu zły.Teraz już tak nie myślę.
                > Pozdrawiam Cię Carmino.Witek

                Rok czasu! Tyle czekam cierpliwie, aż Witek napisze coś innego niz tylko: ble,
                ble, ble. I doczekałem się.
                Tak trzymaj Witek!

                Perła

                ps. zapomniałeś pozdrowić "serdecznie"
            • perla_ Re: kapłanka Carmina jest? 23.08.02, 10:23
              carmina napisała:

              >
              > Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką
              > pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze.
              > Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem?

              O tym wiem właśnie. Fortepian był, kiedyś... A zresztą, głównie na cmentarzu to
              gra się.

              >
              > Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana maniera.
              >
              > A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego?

              To wielka tajemnica jest. Nie mogę zdradzić jej.



              > Ja
              > nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim
              > przyjaciołom,

              Słownictwo Twe, ubogie co prawda, żywo real przypomina. Powiedz sobie to tysiąc
              razy: "Perła zastępuje drogę mi". Może wtedy załapiesz absurd ten. Carmino, ty
              przed komputerem jesteś. Przypominam tylko.



              > ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod
              > gwiazdami.

              Owszem, czy złego widzisz coś w tym?



              >I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo.
              > Labilnosc.
              >
              > Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie.
              Tylko
              > nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember?

              Remember? Toż Ty nie jesteś królem Karolem gdy na szafocie stał. Wszystko Ci
              się pomyliło Carmino.


              >
              > A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło.
              >
              > A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :)
              >


              spokój to będziesz miała jak agresji tłumionej wyzbędziesz się.

              Perła
              • Gość: Hiacynt Perła IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 10:28
                perla_ napisał:

                > carmina napisała:
                >
                > >
                > > Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką
                > > pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze.
                > > Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem?
                >
                > O tym wiem właśnie. Fortepian był, kiedyś... A zresztą, głównie na cmentarzu
                to
                >
                > gra się.
                >
                > >
                > > Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana mani
                > era.
                > >
                > > A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego?
                >
                > To wielka tajemnica jest. Nie mogę zdradzić jej.
                >
                >
                >
                > > Ja
                > > nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim
                > > przyjaciołom,
                >
                > Słownictwo Twe, ubogie co prawda, żywo real przypomina. Powiedz sobie to
                tysiąc
                >
                > razy: "Perła zastępuje drogę mi". Może wtedy załapiesz absurd ten. Carmino,
                ty
                > przed komputerem jesteś. Przypominam tylko.
                >
                >
                >
                > > ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod
                > > gwiazdami.
                >
                > Owszem, czy złego widzisz coś w tym?
                >
                >
                >
                > >I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo.
                > > Labilnosc.
                > >
                > > Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie.
                > Tylko
                > > nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember?
                >
                > Remember? Toż Ty nie jesteś królem Karolem gdy na szafocie stał. Wszystko Ci
                > się pomyliło Carmino.
                >
                >
                > >
                > > A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło.
                > >
                > > A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :)
                > >
                >
                >
                > spokój to będziesz miała jak agresji tłumionej wyzbędziesz się.
                >
                > Perła


                Perła,
                nie czujesz, że ośmieszony po raz kolejny zostałeś.
                Grubiaństwem i chamstwem tego nie pokryjesz.

                Hiacynt
                  • Gość: Hiacynt Perła, źle służy ci kultura IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 11:49
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Hiacynt, daruj sobie takie poddańcze teksty. Carmina jakby napisała: "łubu
                    > dubu", to ty też, powiedziałbyś, że ośmieszyła mnie.
                    >
                    > Perła

                    Każdy może ocenić sam, czy się ośmieszyłeś:

                    Perła:
                    po poście Twym zagrałem na pianinie Chopina Tobie. To z Sonaty fortepianowej b-
                    moll op. 35 jest. Lento maestoso grałem właśnie. To rok 1839 był. W Nohant
                    oczywiście. Choć marsz w 1837 roku skomponowany był. Zadziwia mnie jedynie Twój
                    wyraz do skłonności do tragizmu właśnie. G.S. wolną kobietą jednak była. Ale
                    ciepłą. Czego życzę Ci również właśnie. W najdzikszych myślach swych, nie widzę
                    Cię jednak na Majorce, jak w burzy okropnej, pod górę idziesz, z dziećmi do
                    klasztoru, do celi, do opoki, do Niego, do domu, do życia, do szaleństwa, do
                    nirwany. A On nieprzytomny, rozgorączkowany, o spojrzeniu wariata, deszczowo
                    gra...
                    Nic nie rozumiesz Carmino. Widzę, że pospolitość w modzie jest.
                    Helga rację ma. Wy coś ćpacie chyba właśnie. A to ogłupia strasznie.
                    ----------------------------------------------------------

                    Pozostawiłem twój wczorajszy grubiański list pełen insynuacji bez komentarza,
                    Dobrze uczyniłem, oto perełka dawania prztyczków w stylu carminowym:

                    Po moim poscie Pan grasz na pianinie? Dziwaczne. Pan sie katujesz muzyką
                    pokutnie chyba. A ja i tak nie poszcze.
                    Poza tem, tego się nie gra na pianinie. Nie wiesz pan o tem?

                    Najdziksze mysli pana dosc histeryczne. Dziwaczne pomysły. Rozedrgana maniera.

                    A tak w ogóle to dziwne, ze pan tu za nami przychodzisz. Po co? Dlaczego? Ja
                    nie wiem. Zegnasz sie, potem wracasz, droge zastępujesz mnie i moim
                    przyjaciołom, ultimatum wpisujesz, po to, by za chwilę tęsknie szeptać pod
                    gwiazdami. I histeryzowac na temat zwiazków z Nohant. Cos dziwnego bardzo.
                    Labilnosc.

                    Ale jak masz pan łzawy nastroj to pisz pan sobie o szeptach, czemu nie. Tylko
                    nie pieniacz sie, przecziez cos zadeklarowales? Remember?

                    A Carmina kapłanka? Nawet ładnie, nie powiem. Niestety pudło.

                    A teraz dobranoc. Spokoju zycze. Sobie. Tu :)

                    Carmina
                    -----------------------------------------------------------------

                    Zbierało ci się na myśli, zbierało przez godzinę, i wykrztusiłeś zaledwie
                    "łubu dubu". Myślę Perła, że źle służy ci kultura.

                    Hiacynt


    • limakty Do tych co depczą kwiaty. 23.08.02, 11:01
      Powitałem słońce i radośnie wyciągnąłem mu ręce na spotkanie.Wracam-kwiaty
      zdeptane.Leży aster , georginia, chryzantema...wszystko zdeptane
      stopami "ambitnych" salonowców, którym prywata przysłoniła oczy. Oni przestali
      widziec otaczające ich piękno i niechęć otoczenia do ...poległ nawet hiacynt
      zanurzony w perłowej masie sjketiW.Pytam - dlaczego wchodzicie do ogrodu i
      niszczycie nasze kwiaty?Może lepiej zostańcie na klepisku (F-A)
      zoranym , "galbatymi" lemieszami, odejdźcie tam - tam znajdziecie "lukę" dla
      swoich niezdrowych ambicyjek.Dajcie żyć innym zgodnie z rytmem z natury, a
      Carminowe serce z wdzięczności wam zaśpiewa słoneczny hymn zagubionych.A może
      kwiaty powstaną?


    • tyu Melduję posłusznie... 23.08.02, 15:59
      ...że to znowu ja.

      Dzięki za kawę, Carmino!
      I - za wszystko.
      Szczegóły - jak to ostatnio u mnie - potem.
      Kiedy potem - nie wiem. :((
      Ale wiem, że będzie.

      Przy okazji - czy ktoś z państwa nie widział Hiacynta? Mam do niego ważną
      sprawę...
    • sceptyk Zwracam sie do Was, kwietni 23.08.02, 16:57
      Moi Drodzy,

      Zwracam sie do Was z pytaniem, a wlasciwie z prosba o porade.

      Otoz Hiacynt nieustepliwie lazi za mna po calym forum, komentujac listy, ktore
      pomieszczam. Ja tych komentarzy nie czytam, ale domyslam sie, ze nie sa mi
      przychylne. Podkreslam, ze to nie jest dyskusja miedzy Hiacyntem a mna, lecz
      moje dyskusje z innymi uczestnikami Forum, do ktoych Hiacynt jedynie
      maniakalnie wtraca swoje komentarze pod moim adresem.

      Ja mu tym samym sie nie rewanzuje. Hiacynt sobie pisze tu, w dziale Kultura,
      przeze mnie nie niepokojony.

      Zapytuje sie zatem Was jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii..

      1. Czy powinienem zaakceptowac istniejacy stan rzeczy, czyli sytuacje, w ktorej
      Hiacynt mnie co chwila atakuje, a ja mu sie nie rewanzuje, poniewaz nie chce
      zaklocac spokoju Waszej rozmowy? Ale jesli tak, to dlaczego?

      2. Czy powinienem raczej odplacac mu pieknym za nadobne i zaczac odwiedzac ten
      dzial w celu zlosliwego komentowania postow Hiacynta, tak jak to on mnie robi?
      Zanaczam, ze najprawdopodobnniej wywola to kolejna 'wojne'.

      3. Czy tez moze powinenem uznac Hiacynta za osobe nie w pelni odpowiedzialna za
      swoje postepowanie i kompletnie zignorowac tak jego pisanie, jak i caly ten
      'problem'. Tak jak sie czyni w stosunku do osob dotknietych pewnymi
      przypadlosciami?

      Prosilbym Was o wyrazenie swej opinii w tej sprawie. Byc moze przyjda Wam do
      glowy jeszcze jakies inne rozwiazania (na przyklad wplyniecie przez Was na
      Hiacynta, aby przestal molestowac mnie moralnie). Z checia bym sie z niemi
      zapoznal. Jakies wyjscie z tej sytuacji musi sie znalezc.

      Podkreslam, ze chcialbym te sprawe rozstrzygnac polubownie. I mam cale tony
      cierpliwosci. Ale tez nie sadze, ze powinienenm sie zgodzic na to, co ma
      miejsce obecnie. Bez jakiegos - dla mnie zrozumialego - uzasadnienia, czemu mam
      istniejacy stan rzeczy zaakceptowac.

      sceptyk
      • Gość: kunce Sceptyku, także prośba IP: *.chello.pl 23.08.02, 17:19
        Sceptyku,
        zacznę od tego, iż uważam, że konflikt między Tobą a Hiacyntem toczy się w
        sposób, który uchybia obu Panom. Mam o Was obu zbyt wysokie mniemanie, by bez
        przykrości patrzeć na to, jak do starej urazy każdym słowem wypowiedzianym w
        swoją stronę dodajecie nowe powody do wzajemnego żalu.

        Dlatego myślę, że Twoja propozycja czegoś w rodzaju wzajemnej opcji ignore jest
        w tej chwili jedyną, jaka nie tyle rozwiąże konflikt, co zapobieże jego
        eskalacji.

        Jednak jest i do Ciebie prośba. Dotyczy "pazernych" czyli Twojego (może
        nieformalnego) otoczenia. Nicki i klony nicków, które w tej chwili tworzą
        paczkę Twych klakierów, nie są usatysfakcjonowane wycofaniem się większości
        kwietnych na nowe forum (część osób, w tym i ja, bywa na różnych forach, inni
        definitywnie opuścili Aktualności). Otóż klaka, która w Aktualnościach lubi
        udawać Twój hufiec, stale nęka tu kwietnych (rzuć okiem wyżej), usiłując, tak
        jak kiedyś, siać niezgode i przeszkadzać w "herbatkach". Wiem, że nie popierasz
        takich działań.
        Uważam, że byłoby wyjątkowo stosowne, a przy tym i wielkoduszne wobec
        nieszkodliwych przecież uchodźców, gdybyś zapowiedział swym... hm...
        przyjaciołom, że wyłączysz ich ze swoich spraw (w jakimś sensie honorowych)
        jeśli będą sie zachowywać jak ciury i rzezimieszki, bo ich takie zachowanie
        przynosi wprost ujmę Tobie.

        Wiem, że nie zależy Ci, jak tamtym, na takim dokuczeniu kwietnym, by w efwkcie
        zrezygnowali z forum GW. Dlatego wierzę w porozumienie także w tej sprawie.

        Pozdrawiam.
      • Gość: Hiacynt Sceptyku, jesteś jak dziecko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 17:37
        sceptyk napisał:


        > Ja mu tym samym sie nie rewanzuje. Hiacynt sobie pisze tu, w dziale Kultura,
        > przeze mnie nie niepokojony.

        1. Przecież w dziale aktualności ciągle mnie zaczepiasz. Jakże więc we dziale
        kultura mam tobie odpowiadać?
        2. Czy to jakaś odpowiedzialnośc zbiorowa? Szantażujesz "kwietnych" ?

        przeczytałem list Kunce. Jest to proste wyjście z sytuacji.
        Od dzisiaj w żadnej polemice nie użyjesz mojego nicka, a ja twojego.
        Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio
        się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka.

        Cóż ty na to?

        Hiacynt

        ps. jak dziecko napisalem w tytule, gdyż tutaj przyleciałeś poskarżyć się
        na mnie, i jeszcze to twoje zdanie o rewanżowaniu się :))
        Dobrze, że nie napisałeś TO ON ZACZAŁ :)
        Hiacynt
        • Gość: kunce Hiacyncie i Sceptyku! IP: *.chello.pl 23.08.02, 17:47
          Proszę Was obu:
          przyjmijmy, że list Hiacynta składa sie tylko z tych kilku zdań, i Ty,
          Sceptyku, do tych zdań ewentualnie sie odnieś.

          Pozdr x 2

          >>przeczytałem list Kunce. Jest to proste wyjście z sytuacji.
          Od dzisiaj w żadnej polemice nie użyjesz mojego nicka, a ja twojego.
          Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio
          się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka.

          Cóż ty na to?

          Hiacynt<<
          • Gość: Hiacynt Kunce :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 18:18
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > Proszę Was obu:
            > przyjmijmy, że list Hiacynta składa sie tylko z tych kilku zdań, i Ty,
            > Sceptyku, do tych zdań ewentualnie sie odnieś.
            >
            > Pozdr x 2
            >
            > >>przeczytałem list Kunce. Jest to proste wyjście z sytuacji.
            > Od dzisiaj w żadnej polemice nie użyjesz mojego nicka, a ja twojego.
            > Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio
            > się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka.
            >
            > Cóż ty na to?
            >
            > Hiacynt<<


            Kunce

            Muszę jedno zdanie dodać. Dzisiaj Sceptyk brzydko napisał o Tete,
            i byłem zmuszony zareagować. Przecież jestem znany z tego, że jestem
            reakcjonistą. Prośba więc do Sceptyka, by w dziale aktualności,
            nie pisał bez wyraźnej potrzeby o kwietnych Paniach. Nie rozwijam

            pozdrawiam serdecznie



            Hiacynt

        • miriamfirst Re: Hiacynt 23.08.02, 21:40
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > miriamfirst napisała:
          >
          > > Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie, prosz
          > ę.
          > >
          > > M.,
          >
          >
          > możesz podać JEDEN przykład
          >
          > Hiacynt

          :) Nie będę ci przykładała. Ani mi się śni! Nie pisz - i już.

          Miriam
          • Gość: Hiacynt Re: Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 21:50
            miriamfirst napisała:

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > miriamfirst napisała:
            > >
            > > > Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie,
            > prosz
            > > ę.
            > > >
            > > > M.,
            > >
            > > . > > możesz podać JEDEN przykład
            > >
            > > Hiacynt
            >
            > :) Nie będę ci przykładała. Ani mi się śni! Nie pisz - i już.
            >
            > Miriam

            Odpowiem na swoje pytanie. Ostatni raz użyłem Twojego nicka, gdy zakładałem
            wątek "Aktualności22____znaki czasu", w kórym zebrałem wasze nocne rozmowy
            z pożegnalnego wątku Borsuka. Było to 16 sierpnia.
            Od tamtego listu, ani razu nie wspomniałem twojego imienia.
            Masz mylne wyobrażenie o używaniu przeze mnie twojego nicka,
            czy nawet sugerowania przeze mnie, że o tobie piszę.

            Hiacynt

            ps. być może? być może? ! nie będę sprawdzał, użyłem po waszej rozmowie
            w wątku pożegnalnym Tete, w zbiorczym liście twojego nicka. Ale nie sądzę.
        • Gość: kunce nareszcie spokojny wieczór IP: *.chello.pl 23.08.02, 21:49
          uff, wsadziłam moich drogich zbieraczy drutu kolczastego w samolot. Przez parę
          dni było z nimi cudnie, ale nawet przyjemności nie można konsumować w
          nadmiarze. Teraz posiedzę sobie troche przy kominku (dreszcze - jak zawsze po
          zarwanej nocy) i wypyje z filiżanki...co? no właśnie, Hiacyncie, Carmino, czy
          macie jakieś magiczne zioła cudownie pieszczące wątpia (ach, ci zbieracze z
          Kansas, jakież piekielne drinki potrafia robić nie wiadomo z czego).
          A tu moja ukochana, wyszczerbiona filiżanka, pusta...
          • Gość: Hiacynt Kunce________moje magiczne zioła IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 21:55
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > uff, wsadziłam moich drogich zbieraczy drutu kolczastego w samolot. Przez
            parę
            > dni było z nimi cudnie, ale nawet przyjemności nie można konsumować w
            > nadmiarze. Teraz posiedzę sobie troche przy kominku (dreszcze - jak zawsze po
            > zarwanej nocy) i wypyje z filiżanki...co? no właśnie, Hiacyncie, Carmino, czy
            > macie jakieś magiczne zioła cudownie pieszczące wątpia (ach, ci zbieracze z
            > Kansas, jakież piekielne drinki potrafia robić nie wiadomo z czego).
            > A tu moja ukochana, wyszczerbiona filiżanka, pusta...

            Moje magiczne zioła to mocna herbata.
            Ale, mam też :) na czarną godzinę, malinówkę, górali pienińskich kryształowej
            przeźroczystości samogon 65%-wy :)) - trzykronie pędzony :)

            Absolut kurant i w zapchu i w smaku się "chowa"

            pozdrawiam wieczornie Ciebie

            i wszystkich przy telewizorach, tj. monitorach :)

            Hiacynt




            • Gość: kunce Re: Kunce________moje magiczne zioła IP: *.chello.pl 23.08.02, 22:03
              żadnych alkoholi - nie dziś, proszę. Niech będzie herbata, gorąca i mocna.
              Obejrzałam sobie dość dokładnie, wiszący w galerii portret Kementyny Szalonej.
              Ma niesamowityy wyraz oczu. I dość niezwykły strój. Czym zasłużyła na przydomek?
              (acha, jeśli lubicie spieszczać imiona przyjaciół, to pod tym dachem mówcie na
              mnie Kunka... Drogi Euromir, to on mi wymyślił to piękne imię. A okrutny
              profesor wywozł go gdzieś na Bali...)
              • Gość: Hiacynt gorąca i mocna, bez czego ?? bez cytryny IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:07
                Gość portalu: kunce napisał(a):

                > żadnych alkoholi - nie dziś, proszę. Niech będzie herbata, gorąca i mocna.
                > Obejrzałam sobie dość dokładnie, wiszący w galerii portret Kementyny
                Szalonej.
                > Ma niesamowityy wyraz oczu. I dość niezwykły strój. Czym zasłużyła na
                przydomek
                > ?
                > (acha, jeśli lubicie spieszczać imiona przyjaciół, to pod tym dachem mówcie
                na
                > mnie Kunka... Drogi Euromir, to on mi wymyślił to piękne imię. A okrutny
                > profesor wywozł go gdzieś na Bali...)


                Droga Kunko :)

                gorącao i mocna, bez cytryny :)

                chociaż, na wieczorne jesienne rozmowy, może być sokiem malinowym słodzona
                mam nadzieję, że Szanowny Euromir zawita do nas, pomimo tego, że tylko
                komentował rozmowy kwietne :) z Mag amerykańską

                Hiacynt
              • wojcd Re: Kunce________moje magiczne zioła 24.08.02, 12:46
                Gość portalu: kunce napisał(a):
                > ... pod tym dachem mówcie na mnie Kunka

                Milo to slyszec Kunko. Tylko nie strasz, ze poznasz kulturalnego przez Hasza. Hasz bedzie u kandydatatow sprawdzal czy znaja historie powszechna, logike i czy znaja smaki trunkow. To bardzo trudne dla kandydata.

                Pozdrawiam serdecznie pod dachem
                Wojciech
          • carmina Re: nareszcie spokojny wieczór ...uhum :)) 23.08.02, 22:04
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > uff, wsadziłam moich drogich zbieraczy drutu kolczastego w samolot. Przez
            parę
            > dni było z nimi cudnie, ale nawet przyjemności nie można konsumować w
            > nadmiarze. Teraz posiedzę sobie troche przy kominku (dreszcze - jak zawsze po
            > zarwanej nocy) i wypyje z filiżanki...co? no właśnie, Hiacyncie, Carmino, czy
            > macie jakieś magiczne zioła cudownie pieszczące wątpia (ach, ci zbieracze z
            > Kansas, jakież piekielne drinki potrafia robić nie wiadomo z czego).
            > A tu moja ukochana, wyszczerbiona filiżanka, pusta...


            Czy...czy Ci zbieracze drutu zabrali swoje zbiory ze sobą?
            Jak to kolczasto brzmi.
            Wiem, wiem, to trzeba uczcic, pomyslny start tego samolotu, obciazonego
            przeciez ponad miare, nie dosc, ze zbieraczami to jeszcze żelastwem.

            Kunce, do ulubionej , wyszczerbionej filizanki wlewam właśnie gorącą czekoladę.
            Bardzo mleczną. Goracą. Aromat lewituje. Oczywiscie przynosze i dla Was, jak na
            pastelu Liotarda " Dziewczyna z czekoladą" , muzeum Drezeńskie. Sama schludność
            czekoladowa.
            Pozdro
            C:)

              • carmina no nie tak, nieeeee 23.08.02, 22:30
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > carmina napisała:
                >
                >
                > > Czy...czy Ci zbieracze drutu zabrali swoje zbiory ze sobą?
                > > Jak to kolczasto brzmi.
                >
                >
                > Carmino,
                >
                > jeżeli tak się opijemy przed snem czekolady gorącej z herbatą,
                > czy też odwrotnie, to mogą nas męczyć jakieś koszmary
                >
                > taki mamy upojny wieczór :)
                >
                > Hiacynt


                My podzielimy sie na grupy dwie: czekoladowa i teinowa.
                Koszmary to juz byly, teraz luz bluz :)
      • carmina Hiacyncie nie musisz sie zastanawiac..... 23.08.02, 21:51
        miriamfirst napisała:

        > Za często wspominałes moje imię w swoich hm... postach. Zostaw mnie, proszę.
        >
        > M.,


        ______________________________________________________________
        To jest mania. Ale za to jaka , Boszszsz....
        Nie wiem, jak to się fachowo, medycznie okresla. Odwrotna projekcja?
        "Imię moje", "Zostaw mnie prosze" ...malenkie deja vu :

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2677313
        I tyle :)

        Pozdro dla @ll z Burano :))))))
    • Gość: Hiacynt ________________________________________1 tydzień IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 22:30
      carmina napisała:

      > Zafascynowana migotaniem niedogonionych przyjaciół podążyłam bardzo
      > kulturalnie, lekko zmieniwszy kurs Dragonii. Długo nie wiedziałam gdzie się
      > podziały tłumy ich, tłumy ich. Teraz jestem tu, spokojna trajektoria,
      > wyliczenia trafne. I wysyłam w cyber-space lekkie rozbłyski, zajączki
      > przemkną po monitorach, pancerz lekki jak maska Lema, niezmordowany. I
      > wszystko jasne, tak myślę. Słonecznie się zrobiło.


      Złociste słońce, ciepłe podmuchy wiatru, lśnienie wody
      i zieleń lata. Myśli jeszcze burzą się i pienią.
      ale ......

      Tydzień całkiem udany.

      Perli zbyt rzadko mruga :( trzeba ją obmrugać może akacjuje ????

      Hiacynt


      ps. wyślemy ekspedycję kulturaną :)
      • carmina Ekspedycja karna? 23.08.02, 22:38
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Złociste słońce, ciepłe podmuchy wiatru, lśnienie wody
        > i zieleń lata. Myśli jeszcze burzą się i pienią.
        > ale ......
        >
        > Tydzień całkiem udany.
        >
        > Perli zbyt rzadko mruga :( trzeba ją obmrugać może akacjuje ????
        >
        > Hiacynt
        >
        >
        > ps. wyślemy ekspedycję kulturaną :)


        No to chyba myslisz o karnym desancie ...tttttammmm, ćććććććć.....
        Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany
        karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za los,
        co za straszny los ;(

        C :)))
        • Gość: Hiacynt List lśniący :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 23:12
          carmina napisała:

          > Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany
          > karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za los,
          > co za straszny los ;(
          >
          > C :)))

          jutro nie karnie, a na ochotnika, wyślę się w liście lśniącym za Perli
          brakuje obrazów jej mysli, pucli miniaturowych w mozaice słów,
          wykroję trochę czasu i mignę

          dobranoc @LL

          Hiacynt

          • carmina Juzzzzzz? No to ....sennosci moc 23.08.02, 23:16
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > carmina napisała:
            >
            > > Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany
            > > karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za l
            > os,
            > > co za straszny los ;(
            > >
            > > C :)))
            >
            > jutro nie karnie, a na ochotnika, wyślę się w liście lśniącym za Perli
            > brakuje obrazów jej mysli, pucli miniaturowych w mozaice słów,
            > wykroję trochę czasu i mignę
            >
            > dobranoc @LL
            >
            > Hiacynt
            >


            Kochane snoby kulturalne
            Dobrano-C :)
            Migotliwie
        • _helga Re: Ekspedycja karna? Zapraszam:))))))) 23.08.02, 23:27
          carmina napisała:

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Złociste słońce, ciepłe podmuchy wiatru, lśnienie wody
          > > i zieleń lata. Myśli jeszcze burzą się i pienią.
          > > ale ......
          > >
          > > Tydzień całkiem udany.
          > >
          > > Perli zbyt rzadko mruga :( trzeba ją obmrugać może akacjuje ????
          > >
          > > Hiacynt
          > >
          > >
          > > ps. wyślemy ekspedycję kulturaną :)
          >
          >
          > No to chyba myslisz o karnym desancie ...tttttammmm, ćććććććć.....
          > Pomysł jednak spox: jak ktos bedzie niegrzeczny , zostanie wyekspediowany
          > karnie na poszukiwanie i oswobodzenie jeńców uwikłanych aktualnie. Co za los,
          > co za straszny los ;(
          >
          > C :)))

          Dzisiaj zrobilam wala z pani Hiacynty. Niewykluczone, ze jutro tez cos wymysle,
          Carmino:)
          --
          Helga
          • Gość: Perła a może ODWYK właśnie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 00:19
            _helga napisała:

            >
            > Dzisiaj zrobilam wala z pani Hiacynty. Niewykluczone, ze jutro tez cos
            wymysle,
            >
            > Carmino:)
            > --
            > Helga

            Hiacynt sam z siebie wała robi tu. Carmina wała robi z kwietnych też. Lady_hawk
            twierdzi, i że Carmina to trzy postacie są. Męskie do tego. Ja nie wnikam w
            orientację niczyją. Ale te ich kawki smaczne ponoć, herbatki... ciasteczka...
            Helgo, ja z początku myślałem, że zły ogląd sytuacji masz. Teraz racje
            przyznaje Ci. Oni naćpani są. Dla nich forum CMENTARZ, lub forum NIEMYTE DUSZE
            potrzebne jest. A jacy napuszeni są! Różowe obłoki widzą tu. Jak myślisz,
            marycha to jest, czy kompocik aż? Bo o LSD nie podejrzewam ich. Za skąpi są, bo
            to drogi specyfik chyba jest.

            Perła
            • _helga Re: a może ODWYK właśnie 24.08.02, 01:43
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > _helga napisała:
              >
              > >
              > > Dzisiaj zrobilam wala z pani Hiacynty. Niewykluczone, ze jutro tez cos
              > wymysle,
              > >
              > > Carmino:)
              > > --
              > > Helga
              >
              > Hiacynt sam z siebie wała robi tu. Carmina wała robi z kwietnych też.
              Lady_hawk
              >
              > twierdzi, i że Carmina to trzy postacie są. Męskie do tego. Ja nie wnikam w
              > orientację niczyją. Ale te ich kawki smaczne ponoć, herbatki... ciasteczka...
              > Helgo, ja z początku myślałem, że zły ogląd sytuacji masz. Teraz racje
              > przyznaje Ci. Oni naćpani są. Dla nich forum CMENTARZ, lub forum NIEMYTE
              DUSZE
              > potrzebne jest. A jacy napuszeni są! Różowe obłoki widzą tu. Jak myślisz,
              > marycha to jest, czy kompocik aż? Bo o LSD nie podejrzewam ich. Za skąpi są,
              bo
              >
              > to drogi specyfik chyba jest.
              >
              > Perła

              Caly czas sie nad tym zastanawiam. Ale ja o czym innym moze powiem? Wojcd mi
              opowiedzial bardzo ladna historie z Biblii o trzech Miastach Ucieczki. No i
              wlasnie doszlam do wniosku ze niektorzy uciekajacy probuja ustalic takie zasady
              gry, ze na przyklad mi "nie wypada" pisywac w ich watku, a oni moga pisywac co
              chca i kiedy chca w moich watkach:) To jest niezgodne z historia o Miastach
              Ucieczki.

              Otoz nie ma tak dobrze.
              Nie bedzie zadnych "ekspedycji", Carmino:)
              Koniec tego Miasta Ucieczki, szanowni panstwo:)
              Zostaly wam jeszcze dwa.
              --
              Helga
            • Gość: Hiacynt Cóż ci pozostało Perła? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 09:35
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Hiacynt sam z siebie wała robi tu. Carmina wała robi z kwietnych też.
              Lady_hawk
              > twierdzi, i że Carmina to trzy postacie są. Męskie do tego. Ja nie wnikam w
              > orientację niczyją. Ale te ich kawki smaczne ponoć, herbatki... ciasteczka...
              > Helgo, ja z początku myślałem, że zły ogląd sytuacji masz. Teraz racje
              > przyznaje Ci. Oni naćpani są. Dla nich forum CMENTARZ, lub forum NIEMYTE
              DUSZE
              > potrzebne jest. A jacy napuszeni są! Różowe obłoki widzą tu. Jak myślisz,
              > marycha to jest, czy kompocik aż? Bo o LSD nie podejrzewam ich. Za skąpi są,
              bo
              >
              > to drogi specyfik chyba jest.
              >
              > Perła


              Perła,


              Prawda jest naga. Dla ciebie bolesna.
              Czy aż tak jest źle?
              Czy aż tak nieszczęsny jesteś?

              Hiacynt


    • tyu Godzina duchów minęła 24.08.02, 01:28
      Dobrej nocy, Przyjaciele!

      Widzę, że tuż po północy z forum CMENTARZ jakieś NIEMYTE DUSZE przywlekły się
      tutaj. Dusze obsesjonatów, usiłujące straszyć porządnych ludzi - których
      największym grzechem jest picie herbaty lub kawy i częstowanie nią przyjaciół.

      Na szczęście - godzina duchów minęła.
      Śpijcie spokojnie!
      Różowe obłoki już wkrótce pojawią się nad naszymi głowami.

      Ale na razie - gwiazdy migocą.
      Może na jednej z nich jest nasza Perli?

      Dobrej nocy Wam wszystkim!
      tyu
      • Gość: kunce joseph w Konstelacji Smoka IP: *.chello.pl 24.08.02, 09:34
        pełną wiedzę o używkach (wraz z możliwością nawiązania bardzo interesujących
        kontaktów) znajdziesz na forum Zdrowie, podforum Uzaleznienia.
        W tej konstelacji cyberprzestrzennej bawimy sie słowami, bo to lubimy. I
        tworzymy klimaty, bo to tez lubimy.
        Jeśli i Ty to lubisz, posiedź z nami, jeśli nie - ruszaj z Bogiem.
        Tak czy owak - miłej zabawy życzę.
      • Gość: perli Patelnia parmeńska IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.08.02, 14:53
        Dziękuję za lśniące liściaste struktury nieiglaste pamięci:))
        przeniknęły do nieskończonego niebytu- beznetu (czy jakoś tak :)
        No tak złomp mi się sypie, procesory wylatują stadnie ( jak jakieś ubociki czy
        co ? ) wraz z dyskami zatwardziałymi miękko lądując w okolicach strefy
        nieagresji suszarki do zagubionych postów . Złomp tylko cicho mruczy " sorry,
        sorki "- w trakcie tego sypania i to wszystko na co go w tej chwili stać. Teraz
        wplotłam to to wszystko w jakąś pajęczynę z lin nadbrzeżnych ale przy następnym
        tajfunie to to pewnie pofrunie tam gdzie pieprz kwitnie.
        Tylko tak się teraz zastanawiam co też oznacza to Pp w tytule?
        A już wiem.


        Josephie !!
        Właściwie Kunka już wskazała Ci drogę.
        Tak czy siak a pamiętam to doskonale kiedyś spotkałam sobie brednie.
        Tak sobie szła bredząc coś pod brednym nosem.
        Kiedy uświadomiłam sobie, że to moja brednia tak biernie bredzi sobie
        spacerując po ulicach pełnych pustki to dotarło do mnie tylko nie wiem skąd, iż
        doskonałość moja ( w ty bredzeniu znaczy się ) jest jak przysłowiowy kalarep w
        sokowirówce na niebotycznych łobrotach. Tak więc bredzenie to moja specjalność
        jak to mówią na niepewnym zapleczu pewnej kuchni, gdzie podają przypalone
        posty na teflonowej płaszczyźnie wklęsłej jednej takiej patelni parmeńskiej.
        To są prawdziwe brednie zapewniam Cię.
        Czyż nie !? ( a nie miało być na odwrót ?! )


        Pozdrawiam serdecznie Przyjaciół

        perli

        tak, tak wiem miganie :) to też moja specjalność !
      • Gość: kunce Euromir redivivus! IP: *.chello.pl 24.08.02, 21:21
        Euro Najdroższy!
        Huragan sprzecznych uczuć w mym serduszku szaleje. A to radość niesłychana, że
        oko Twe raczyło wreszcie zwrócić się w ma stronę i wpomniałeś na swą kompletnie
        wdrożoną do posłuszeństwa Kunkę (nadal - formalnie - pannę). Ale i lęk oraz
        wstyd niebywały, że rozgniewałam mimowolnie (aż twardo Kunce! do mnie
        zawołałeś), przechwalając się na głos, iż poznałam tajniki niektórych Twych
        znakomitych receptur (osobiście przez Ciebie sprawdzanych, udoskonalanych i
        uszlachetnianych stale, by nie tylko ich medyczne działanie, ale i smak były
        bez zarzutu). Tak, prechwalałam się nie mając Twej zgody. Bo czym taka skromna
        prowincjuszka światu zaimponuje, czym naiwne dziewcze bez doświadczeń
        towarzystwo zadziwi? Tylko czerpiąc ze skarbnicy Twych doświadczeń i przygód
        prawdziwie błysnąć mogę. A że ostatnio nie słałeś mi listów, które bym na
        wieczorkach paniom czytać mogła, musiałam troche pozmyślać. Tak jak i o tych
        nocach z zarządem Związku Miłośników Drutu Kolaczstego... żadnych balang do
        switu nie było, ot, jedno robocze spotkanie, godzinka między 17 a 18... Ty
        przeciez wiesz, jak powściągliwa jestem w korzystaniu ze światowych rozrywek
        (chyba że na Twoje, Luby, polecenie gdzieś tam się wybiorę) a alkoholu to w
        ogóle nie piję.

        Ulegle ściskam, jeśli mi wolno. Kunka (wdrożona)

          • Gość: kunce Re: swetry 'kolczatki'? IP: *.chello.pl 24.08.02, 22:17
            drogi wildzie,
            poproś Mr Hella, żeby sie teraz tu troszke mniej kręcił, przynajmniej wtedy,
            gdy Euromir przychodzi na kolację. Bo po co mego Drogiego Narzeczonego na stres
            narażać? Pam Hell, jak to mówią, jest "chłop łowny", to znaczy "mowny"
            powiedziec chciałam, a wiec Euromir może (zupełnie niepotrzebnie) być o niego
            zazdrosny. Ach, Drogi E. wie, jak lubię literatów i innych dewiantów!
            Do zobaczenia później - to przekaż miłemu Panu H.
            Pa,pa.
      • Gość: Perła do Helgi o tyu jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 22:09
        Helgo, nie licz, że tyu zakład podejmie. Zarówno nick, i pisanie jego świadczy,
        iż gminu pochodzi, a chamy honoru nie mają przecież (to z Nikusia Dyzmy jest,
        jakby co oczywiście). Poza tym, gdyby tyu miał zapłacić tylko jednego euro za
        każde kłamstwo jakie napisał tu, to wszyscy z którymi pisał bogaci by byli.
        Gdyby tyu wypłacalny był oczywiście.

        Perła
        • _helga Re: do Helgi o tyu jest 25.08.02, 00:46
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Helgo, nie licz, że tyu zakład podejmie. Zarówno nick, i pisanie jego
          świadczy,
          >
          > iż gminu pochodzi, a chamy honoru nie mają przecież (to z Nikusia Dyzmy jest,
          > jakby co oczywiście). Poza tym, gdyby tyu miał zapłacić tylko jednego euro za
          > każde kłamstwo jakie napisał tu, to wszyscy z którymi pisał bogaci by byli.
          > Gdyby tyu wypłacalny był oczywiście.
          >
          > Perła


          To czemu po prostu nie przeprosi ?!!
          --
          Helga
          • kontrolant Re: do Helgi o tyu jest 25.08.02, 01:05
            _helga napisała:

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > Helgo, nie licz, że tyu zakład podejmie. Zarówno nick, i pisanie jego
            > świadczy,
            > >
            > > iż gminu pochodzi, a chamy honoru nie mają przecież (to z Nikusia Dyzmy je
            > st,
            > > jakby co oczywiście). Poza tym, gdyby tyu miał zapłacić tylko jednego euro
            > za
            > > każde kłamstwo jakie napisał tu, to wszyscy z którymi pisał bogaci by byli
            > .
            > > Gdyby tyu wypłacalny był oczywiście.
            > >
            > > Perła
            >
            >
            > To czemu po prostu nie przeprosi ?!!
            > --
            > Helga
            ______________
            Drodzy przedmówcy (przedpisacze;)?
            Przecież o tej porze wszystkie Teletubbies śpią!!!! Nie widzieliście w
            programie TV? :)))
            Kontrolanckie pozdro :)
    • Gość: tete dzień dobry i upalny w Konstelacji Smoka IP: *.telan.pl 25.08.02, 09:45

      W cieniu zamkowej baszty mogę spokojnie odczytać pozostawione notatki.

      Zafascynowało mnie Perliste mignięcie o bredzącej bredni i postach well
      done :))
      Pan Euromir ! ileż to dni, tygodni raczej ...i zawsze piękna gardenia
      w butonierce.

      Pięknie rozpoczęty męski pojedynek w sąsiedztwie. Wprawdzie teraz w nieco
      innym kierunku dyskusja podążyła ale może wróci do meritum ...?

      Mnóstwo cienia tu jest i wygodnych foteli z wikliny, świeżo parzona kawa
      i herbata, wachlarz wód mineralnych z nałęczowianką (bez bąbli ale za to z
      cytryną) na czele. Może prasówka z całego tygodnia ? :))
      Może pogawędka leniwa ? :)) A może tylko przyglądanie się obłokom zgrabnie
      wymijającym zamkowe wieże ? :))
      Pachnie melon i gruszki ; śliwki we wszystkich odcieniach ; winogrona właśnie
      wyniesione z chłodnej spiżarni ...

      pozdrawiam Was serdecznie
      :)) tete
    • sceptyk Od Sceptyka - z podziekowaniami 25.08.02, 14:27
      Szanowni Panstwo,

      Zwrocilem sie z zapytaniem, co mam robic wobec agresywnych atakow Hiacynta na
      mnie w Dziale Aktualnosci. Atakow noszacych zreszta wszelkie znamiona proby
      zaszczuwania mnie i molestowania moralnego. Spodziewalem sie odpowiedzi.
      Odpowiedz dostalem jedynie od Kunce. No i oczywiscie ustosunkowal sie do mego
      zapytania Hiacynt. W dwoch postach. Jak bym to sie jego pytal. Gospodyni watku
      zachowala milczenie. Podobnie jak i inni, zwiazani z ta grupa od dawna.

      Kunce pisze, ze konflikt miedzy Hiacyntem i mna toczy sie w sposob, ktory nam
      uchybia. I ze proponuje opcje wzajemnego ignore. Niestety, jest to
      nieporozumienie. Ja, biedny sceptus, nie przyszedlem tu wyprosic badz wyblagac
      u uczestnikow tego watku i u samego Hiacynta zazegnania konfliktu. W tym celu
      zwrocilbym sie do osob bezstronnych. Ja sie tu zwrocilem z zapytaniem, co mam
      robic w sytuacji, kiedy Hiacynt lazi za mna wszedzie po Forum, a ja mu sie tym
      nie odwdzieczam, bo nie chce - w mysl jakichs tam moich zasad – zaklocac tego
      watku. Innymi slowy, zapytywalem sie, jaka jest opinia 'kwietnych' na temat
      istniejacej asymetrii miedzy zachowaniem Hiacynta a moim i co proponujecie
      wobec tej asymetrii.

      Nastepnie dostalem propozycje czegos w rodzaju sprzedazy wiazanej, ze uzyje
      tego zwrotu. Wedlug tej propozycji mam sie sklocic z nickami, ktore czasami
      (ale nie zawsze) jakos tam odganiaja Hiacynta ode mnie na Aktualnosciach. I
      zostac sam wobec agresji Hiacynta (bo nie mam najmniejszych watpliwosci, ze mu
      ta obsesja na moim punkcie nie minie). Hmm, przemysle te propozycje.

      Dodatkowo chcialbym wyjasnic, ze nie jestem przywodca zadnej grupy. Nie mam
      najmniejszego wplywu na to co pisza inni. Mnie nawet moje dzieci nie sluchaja,
      a co mowic o doroslych i pyskatych forumowiczach. Ponadto nie mam takich
      ambicji. Za grosz. Jestem, prosze Szanownych Panstwa, indywidualista. Wolnym
      czlowiekiem. Zreszta pisalem juz o tym. Nikt mi nie dyktuje co mam pisac.
      Kieruje sie wlasnym sumieniem i etyka. A skoro nie pozwalam nikomu sobie
      dyktowac zachowania na Forum, to nieetycznym (i kompletnie nierealistycznym) z
      mojej strony byloby wymaganie od innych, aby pisali, badz nie pisali, pod moje
      dyktando. Ponadto chcialbym zwrocic uwage, ze sojusze na Forum tworza sie i
      rozpadaja, w zaleznosci od sprawy. To jedynie u Was, kwietnych, jest taka
      sytuacja, ze nie ma u Was zadnych wewnetrznych polemik i dyskusji. Ale nie
      rozciagajcie Waszej sytuacji na calosc Forum, bo tak na Forum nie ma. Zreszta
      dobrze o tym wiecie.

      Hiacynt, nadety caly i napuszony, oraz niepytany, dyktuje warunki. Nadmieniam,
      ze on czuje sie jak ryba w wodzie w takich sytuacjach. Dyktowac warunki,
      ustawiac innych, umoralniac. Waaadza. Otoz Hiacynt obiecuje, ze bedzie
      wyszukiwal "alogicznosci" w moich tekstach i interweniowal. Ale nie uzyje
      mojego nicka. To ladnie z jego strony. Dam hipotetyczny przyklad: Hiacynt sie
      wpisuje pod moim tekstem, gdzies tam, i pisze (po obowiazkowym cytacie mojej
      wypowiedzi): powyzszy tekst napisal chyba idiota, kretyn, swinia etc. To
      skonczony DUPEK.
      Faktycznie, nick moj nie pada.


      Chcialbym jeszcze jednom rzecz podniesc, bo wiem, rze Hiacynt czyta to, co tu
      (a i gdzie indziej tesz) pishe. Otusz hcialbym wyjas0 (nic), rze poniewasz nie
      urzywam polskih czcionek, niekiedy, dla jasnosci i shibkosci zrozumienia textu
      przez czytelnikow, uzywam 'fonetycznej pisowni', o ile takie dziwactwo moze
      istniec. I tak czasem napisze o kims, ze jest glombem (a nie glabem), ze pewien
      owad lub nieprzystojne zachowanie to jest bonk, a nie bak, wysylam kogos do
      konta, a nie do kata (choc moze bym i chcial) etc. Hiacynt z lubosciom i
      chwalebnom systematycznosciom wyszukuje te mojom 'fonetycznom pisownie' i sie
      strashnie, z triumfem wlasciwym polinteligentom, natrzonsa z myh buenduf
      ortograficznyh. No, niech mu bendzie. Dla mnie to kolejne zrudlo smiehu na
      Forum. Dodatkowo wyjasniam, rze w zasadzie buenduf ortographicznykh nie robie.
      I nigdy nie robilem. Hodz' sie mogom zdarzyc'. 3 to sprawa oczytania w
      dziecinstwie i mlodosci w polonczeniu z pamieciom wzrokowom, 3 morze jakies
      inne elementy whodzom w gre? Nie wiem. Ale mam to.


      pozdrawiam
      sceptyk


      PS. W liscie ponizej pomieszczam pare tekstow Hiacynta z ostatnich dni, pod
      moim adresem.
      • sceptyk Pare przykladow agresji Hiacynta 25.08.02, 14:30
        Na wszelki wypadek przytocze pare przykladow tekstow Hiacynta pod moim adresem
        z czwartku i piatku, by za daleko nie chodzic.

        W tym watku, powyzej:
        Hiacynt: Sceptyku, jestes jak dziecko.

        Nastepnie Hiacynt dodaje w swoim kolejnym liscie, jak to brzydko pisalem o
        Tete. I on musial zareagowac.

        Fakty.


        W watku " Apel do rozsadnych z tego Forum" napisal cos falszywy nick _tete.
        Sformulowalem pare uszczypliwych uwag, bo tekst tego wymagal. Rowniez o K52 i o
        Doku, jako ze i oni tez sie wypowiedzieli.
        Po kilkudziesieciu minutach zorientowalem sie w oszustwie i napisalem
        sprostowanie, przepraszajac zainteresowanych.

        Na to przychodzi Hiacynt, rowno w dwie godziny po moim poscie z przeprosinami i
        uznaniu bledu. Hiacynt pisze (tuz pod moja errata z przeprosinami), m.in.:

        KULTURALNEGO___BONCZKA ____PUŚCIŁ_______SCEPTYK Gość: Hiacynt, 23-08-2002 13:54

        (…)
        Kolejny raz Sceptyk udowadnia, że jest zwykłym DUPKIEM. nie wystarczą ogólne
        słowa przeprosin, że się pomylił, że
        komuś uwierzył. Sceptyk chciał wykorzystać podle sytuację i sam się znalazł w
        szambie swych pomówień.

        Hiacynt

        ps. Sceptyku, cóż to jest ten twój "bonczek"? pamietam jak za ortografa
        forumowego chciałeś robić


        Na ten tekst zareagowal nawet Doku, bynajmniej nie moj serdeczny przyjaciel.
        Komentujac slowa Hiacynta

        > Nasz Sceptyk jest strasznie pamiętliwy. Gdziekolwiek może to wyciera
        > sobie gębę moim nickiem.

        Napisal:

        Ale w tym wątku tego nie zrobił, ty żałosny frustracie


        Po czym dodala jeszcze mirabell, nick absolutnie mi nie znany

        Hiacynt!! opamietaj sie czleku!

        Cos mi sie zdaje, ze masz manie przesladowcza na temat Sceptyka. No i nie masz
        racji w tym przypadku!



        Jeszcze garsc innych przykladow.


        W watku; Sceptyk KAPUŚ?___________do krzyś52

        Hiacynt (dopisujac sie do mego postu do Jaskiego, slowa nie ma w nim o
        Hiacyncie, kwietnych etc.), zamieszcza swoj post:

        • ___________________sceptylek pisze o współżyciu Gość: Hiacynt, 23-08-2002
        00:35

        (…)

        teoria i praktyka Sceptyka, jesteś hipokrytą

        Hiacynt
        ----------


        W tym samym watku Hiacynt zaczepia mnie po raz drugi. Bez najmniejszej
        podstawy. Ja nie odpowiadam.


        Nastepny przyklad.

        Pod moja odpowiedzia do Tyu wpisal sie Hiacynt:

        przecież i to i to już nazwano sceptylku

        KOMPLEKSY SCEPTYLKA
        CHAMSTWO sCEPA
        HIPOKRYZJA SCEPTYUKA


        Pod moim listem do Stoika wpisuje sie Hiacynt

        ___________dawanie wyrazu swojemu zdziwienie sCepa

        Ten list Sceptyuka po raz kolejny dowodzi słuszności moich spostrzeżeń.
        Potok słów, czyli słowopotok Sceptyka, które niczego nei wnoszą.
        Pyta się mój wątpliwy czepialski bohater, jak ma to wszystko rozumieć?
        W tym własnie tkwi sęk. Chyba tego jest za dużo jak na Sceptylka.

        Hiacynt


        I tak dalej, i tak dalej.
      • Gość: kunce Re: Od Sceptyka - z podziekowaniami IP: *.chello.pl 25.08.02, 17:39
        Drogi Sceptyku,
        aby odnieść się w sposób rzetelny do Twojego listu, skorzystam z metody, która
        pozwoli analizować poszczególne fragmenty i odnieść się do nich wprost. Mam
        nadzieję, że nie uronie nic z ducha listu, a sprawę posuniemy do przodu.

        ) Szanowni Panstwo,
        )
        ) Zwrocilem sie z zapytaniem, co mam robic wobec agresywnych atakow Hiacynta na
        ) mnie w Dziale Aktualnosci. Atakow noszacych zreszta wszelkie znamiona proby
        ) zaszczuwania mnie i molestowania moralnego. Spodziewalem sie odpowiedzi.

        Sceptyku, gdyby "kwietni" wiedzieli, co robić z agresywnymi atakami, które w
        ich odczuciu maja znamiona molestowania i zaszczuwania, to w tej chwili
        świetnie bawiliby się na forum Aktualności. Niestety, ich juz tam nie ma. A to
        oznacza, że akspertami w tej sprawie nie są. Mogą Ci - z dobrego serca -
        poradzić jedynie - zrób tak jak my.

        ) Odpowiedz dostalem jedynie od Kunce. No i oczywiscie ustosunkowal sie do mego
        ) zapytania Hiacynt. W dwoch postach. Jak bym to sie jego pytal. Gospodyni
        watku
        ) zachowala milczenie. Podobnie jak i inni, zwiazani z ta grupa od dawna.

        Większość osób z Konstelacji Smoka nie bywa już na forum Aktualności, a wiec
        nie zna spraw, o których piszesz. Ja, Tyu (akurak obecny nieregularnie) kilka
        innych nicków, które tu spotkasz, bywamy na obu. Ale nie gospodyni tego wątku,
        od której oczekiwałeś odpowiedzi.
        Wysunęłam propozycje, którą Hiacynt zaakceptował (nie jest ubezwłasnowolniony,
        a więc wcześniej wypowiedział sie we własnej sprawie). Prosiłam go o wycofanie
        sie z części tej wypowiedzi i w imię spokoju przystał na to. Wykonał znaczący
        gest.
        Przyjęcie opcji ignore przez obie strony oznacza, że nie będzie już postów,
        które stanowią źródło Twojego niepokoju i pytań kierowanych tutaj.

        Sceptyku: czy chcesz, żeby takich postów nie było? jeśli tak, przyjmij
        zaproponowaną opcję.
        czy może chcesz, żeby takie posty były, i abyś - wzorem swego najbliżdzego
        otoczenia - mógł np. przenosić je nam tutaj i "wrzucać' w środek rozmowy?
        ostatnio taki los podzielił post nurnirgo, napisany w wątku tete. Twoi uznali,
        że maja prawo wskazywać już wszystkim, gdzie ich posty powinny być zamieszczane.


        )
        ) Kunce pisze, ze konflikt miedzy Hiacyntem i mna toczy sie w sposob, ktory nam
        ) uchybia. I ze proponuje opcje wzajemnego ignore. Niestety, jest to
        ) nieporozumienie. Ja, biedny sceptus, nie przyszedlem tu wyprosic badz
        wyblagac
        ) u uczestnikow tego watku i u samego Hiacynta zazegnania konfliktu. W tym celu
        ) zwrocilbym sie do osob bezstronnych. Ja sie tu zwrocilem z zapytaniem, co mam
        ) robic w sytuacji, kiedy Hiacynt lazi za mna wszedzie po Forum, a ja mu sie
        tym
        ) nie odwdzieczam, bo nie chce - w mysl jakichs tam moich zasad – zaklocac
        ) tego
        ) watku. Innymi slowy, zapytywalem sie, jaka jest opinia 'kwietnych' na temat
        ) istniejacej asymetrii miedzy zachowaniem Hiacynta a moim i co proponujecie
        ) wobec tej asymetrii.

        Napisałam Ci juz, że kwietni nie maja opinii, bo nie funkcjonuja na forum,
        gdzie dochodzi do konfliktu. Opinie na ten temat na pewno mają pazerni. Oni już
        pokazali, wrzucając posty nielubianych przez siebie osób nam w środek rozmowy,
        jak jeszcze można nam dokuczyć. Oni bywaja na obu forach.
        Nie rozumiem, dlaczego moja opinia jest mniej obiektywna niz innych piszących
        tutaj. Moja opinia i propozycja na pewno wynika z ogromnej życzliwości do
        Ciebie. I wszyscy tu, wiedząc o tym, przyjeli ja w milczeniu, nie zarzucając
        mi, że jestem nieobiektywna czy zbyt wyrozumiała wobec osoby, która (niestety)
        zaangażowała się w tępienie ich.

        )
        ) Nastepnie dostalem propozycje czegos w rodzaju sprzedazy wiazanej, ze uzyje
        ) tego zwrotu. Wedlug tej propozycji mam sie sklocic z nickami, ktore czasami
        ) (ale nie zawsze) jakos tam odganiaja Hiacynta ode mnie na Aktualnosciach. I
        ) zostac sam wobec agresji Hiacynta (bo nie mam najmniejszych watpliwosci, ze
        mu
        ) ta obsesja na moim punkcie nie minie). Hmm, przemysle te propozycje.

        Odwrotna kolejność zdarzeń. Hiacynt i Ty przyjmujecie do wiadomości fakt, że
        wzajemnie dla siebie nie istniejecie. Unikacie sie. Nicki - jak to nazywasz -
        odganiające Hiacynta nie będa Ci już do odganiania potrzebne.
        Ponieważ jednak nicki te zaangażowałeś do spraw, które powszechnie nazywa sie
        tu honorowymi, możesz poprosić je by przestały nękać wątki Carminy wizytami
        czyli zajmować się tzw. rozpirzaniem.
        Jeśli któś jest w Twojej sprawie honorowej, musi trzymać pewien pozion -
        własnie etyczny. I o zwrócenie uwagi na te oczywiśtość prosiłam.

        )
        ) Dodatkowo chcialbym wyjasnic, ze nie jestem przywodca zadnej grupy. Nie mam
        ) najmniejszego wplywu na to co pisza inni. Mnie nawet moje dzieci nie
        sluchaja,
        ) a co mowic o doroslych i pyskatych forumowiczach. Ponadto nie mam takich
        ) ambicji. Za grosz. Jestem, prosze Szanownych Panstwa, indywidualista. Wolnym
        ) czlowiekiem. Zreszta pisalem juz o tym. Nikt mi nie dyktuje co mam pisac.
        ) Kieruje sie wlasnym sumieniem i etyka. A skoro nie pozwalam nikomu sobie
        ) dyktowac zachowania na Forum, to nieetycznym (i kompletnie nierealistycznym)
        z
        ) mojej strony byloby wymaganie od innych, aby pisali, badz nie pisali, pod
        moje
        ) dyktando. Ponadto chcialbym zwrocic uwage, ze sojusze na Forum tworza sie i
        ) rozpadaja, w zaleznosci od sprawy.

        To prawda, jest grupa, której jedynym spoiwem jest dokuczanie Carminie i jej
        przyjaciołom. W grupie tej jest nick, który na forum - jak twierdzi - pojawił
        sie jakieś 2-3 tyg, temu, a więc nie ma powodów by byc stroną w zamierzchłym
        konflikcie, oraz tzw. pacynka starego nicka, czyli nowy nick, ktory pojawił sie
        tylko po to, by ogłosić gdzie ukryli sie kwietni i zachęcać do nekania ich. Ta
        grupa, z braku stażu forumowego, stara sie być z Toba blisko i korzystać z
        Twojegoautorytetu na forum. Przez to powstało wrażenie - jak to określił
        Euromir - iż popadłeś w złe towarzystwo.


        )To jedynie u Was, kwietnych, jest taka
        ) sytuacja, ze nie ma u Was zadnych wewnetrznych polemik i dyskusji. Ale nie
        ) rozciagajcie Waszej sytuacji na calosc Forum, bo tak na Forum nie ma. Zreszta
        ) dobrze o tym wiecie.

        Są, Ale zdecydowanie więcej jest empatii i zrozumienia wynikłego z wzajemnych
        upodobań.

        )
        ) Hiacynt, nadety caly i napuszony, oraz niepytany, dyktuje warunki.
        Nadmieniam,
        ) ze on czuje sie jak ryba w wodzie w takich sytuacjach. Dyktowac warunki,
        ) ustawiac innych, umoralniac. Waaadza. Otoz Hiacynt obiecuje, ze bedzie
        ) wyszukiwal "alogicznosci" w moich tekstach i interweniowal. Ale nie uzyje
        ) mojego nicka. To ladnie z jego strony. Dam hipotetyczny przyklad: Hiacynt sie
        ) wpisuje pod moim tekstem, gdzies tam, i pisze (po obowiazkowym cytacie mojej
        ) wypowiedzi): powyzszy tekst napisal chyba idiota, kretyn, swinia etc. To
        ) skonczony DUPEK.
        ) Faktycznie, nick moj nie pada.

        Hiacynt nie dyktuje warunków. To ja zaproponowałam coś, na co Hiacynt sie
        zgodził.

        )
        ) Chcialbym jeszcze jednom rzecz podniesc, bo wiem, rze Hiacynt czyta to, co tu
        ) (a i gdzie indziej tesz) pishe. Otusz hcialbym wyjas0 (nic), rze poniewasz
        nie
        )
        ) urzywam polskih czcionek, niekiedy, dla jasnosci i shibkosci zrozumienia
        textu
        ) przez czytelnikow, uzywam 'fonetycznej pisowni', o ile takie dziwactwo moze
        ) istniec. I tak czasem napisze o kims, ze jest glombem (a nie glabem), ze
        pewien
        )
        ) owad lub nieprzystojne zachowanie to jest bonk, a nie bak, wysylam kogos do
        ) konta, a nie do kata (choc moze bym i chcial) etc. Hiacynt z lubosciom i
        ) chwalebnom systematycznosciom wyszukuje te mojom 'fonetycznom pisownie' i sie
        ) strashnie, z triumfem wlasciwym polinteligentom, natrzonsa z myh buenduf
        ) ortograficznyh. No, niech mu bendzie. Dla mnie to kolejne zrudlo smiehu na
        ) Forum. Dodatkowo wyjasniam, rze w zasadzie buenduf ortographicznykh nie
        robie.
        ) I nigdy nie robilem. Hodz' sie mogom zdarzyc'. 3 to sprawa oczytania w
        ) dziecinstwie i mlodosci
        • Gość: kunce ucięło mi IP: *.chello.pl 25.08.02, 17:54
          cz.II

          niestety, ucięło mi ostatnią część postu.

          Pisałam w niej o tym, że i ja robie błędy ort. i literówki, zwłaszcza gdy w
          pośpiechu i ze zmęczenia nie mam siły dokładnie sprawdzić tekstu. Pisałam o
          tym, że Helga "prawnik" wytykała mi to publicznie, a nawet poświęciła
          wysmiewaniu mnie oddzielny wątek. O dziwo, reakcja forumowiczów - w wiekszości
          takich, po których wogóle nie spodziewałabym sie, że zajmą stanowisko w tej
          sprawie - była nadzwyczaj pozytywna. Nawet Krzys powiedział Heldze, że posunęła
          sie za daleko. Tobie także dziekuję - jakże łagodnie napomniałeś Helgę, mówiąc
          że mam prawo pisać tam, gdzie sobie życzę.

          Sceptyku,
          jeszcze raz powtarzam - opcja ignore gwarantuje, że nie ma postów, a wiec nie
          ma problemów z postami.

          Zachęcam Cie do rozważenie mojej propozycji bez uprzedzeń w sercu.
          Pozdrawiam gorąco życząć Ci miłego wieczoru (mój zapowiada się świetnie)
          z wyrazami sympatii - Panna Kunka
          • _helga Dziekuje za kolejny tekst na moja czesc w tym watk 25.08.02, 21:45
            bardzo mi milo ze ludzie tyle o mnie pisza. Kunce, byc moze masz bardzo dobre
            mniemanie o sobie, a byc moze nawet i zasluzone. Niemniej twoje literowki nie
            spowodowalyby ze watek na twoja czesc zalozylam, tylko wasze bardzo niesmaczne
            zabawa w pogrzeby i kostnice oraz twoj udzial w tej zabawie i sposob, w jakim
            wzielas w niej udzial.

            Twoj blad ortograficzny zasluzyl sobie zaledwie na kasliwa uwage. Nic bowiem
            zabawniejszego, jak osoba zabawiajaca sie w "literata", ktora nad wlasna
            ortografia nie panuje, a za to poczucie wyzszosci takie posiada z powodu
            uprawiania rzeczonej zabawy, ze poucza innych. Zreszta wasza
            powyzsza "literatura" tez zawiera pare smiesznych bledow.

            Bardzo sie ciesze z tego ze ludzie maja o tobie dobra opinie. ja cie znam
            wylacznie z pogrzebowych watkow i stad moja opinia o tobie nie musi byc
            miarodajna. Jesli tak duzo jednak o moralnosci etyce i dobrym smaku
            rozprawiasz, to ci powiem, ze akurat teraz nosze prawdziwa zalobe po bardzo
            bliskiej osobie. Na forum jest jeszcze jedna osoba z prawdziwa zaloba. No to
            teraz sobie przemysl wasze "zabawy" w tym kontekscie. Zycze wam serdecznie,
            zebyscie nie musieli wylewac lez nad prawdziwymi trumnami.

            Bez odbioru.
            • Gość: tete niesmaczne zabawy IP: *.telan.pl 25.08.02, 23:45
              _helga napisała:
              "wasze bardzo niesmaczne
              > zabawa w pogrzeby i kostnice oraz twoj udzial w tej zabawie i sposob, w jakim
              > wzielas w niej udzial.
              (...)
              >
              > Bardzo sie ciesze z tego ze ludzie maja o tobie dobra opinie. ja cie znam
              > wylacznie z pogrzebowych watkow i stad moja opinia o tobie nie musi byc
              > miarodajna. Jesli tak duzo jednak o moralnosci etyce i dobrym smaku
              > rozprawiasz, to ci powiem, ze akurat teraz nosze prawdziwa zalobe po bardzo
              > bliskiej osobie. Na forum jest jeszcze jedna osoba z prawdziwa zaloba. No to
              > teraz sobie przemysl wasze "zabawy" w tym kontekscie. Zycze wam serdecznie,
              > zebyscie nie musieli wylewac lez nad prawdziwymi trumnami.
              >

              Helgo

              wątek Borsuka - można było odwiedzić lub nie ; on zatytułował go jak chciał
              ale kto zrobił sobie zabawę z jego wątku ?

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2695381&a=2695381
              O zważaniu na cudze emocje pisałam wielokrotnie - i właśnie Ty zwróciłaś mi
              uwagę, żeby nie mylić realu z wirtualem (tylko bardziej obcesowo).

              Nie sądzę aby osoba przeżywająca utratę kogoś bliskiego poczuła się lepiej w
              związku z tym, że ktoś dowcipkuje na temat śmierci, pogrzebu, stypy.
              A z wątku Borsuka cyrk zrobiły konkretne nicki. Wystarczy przejrzeć posty.

              Mój wątek Pożegnanie z Magią - to także przykład specyficznego poczucia humoru
              - smacznego czy niesmacznego - wpisujących się forumowiczów.
              I któż z niego "pogrzeb" zrobił ?

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2720810&a=2720810
              Do niewłaściwych osób kierujesz pretensje.

              Ale tak już jest na forum, że wielokrotnie powtarzane - zaczyna żyć własnym
              życiem.

              tete

              • Gość: kunce dobrywieczór Tete, czy raczej dobryśrodeknocy? IP: *.chello.pl 26.08.02, 00:08
                Twoje sugestie okazały sie bardzo słuszne. Działo przedstawiające jelenia na
                rykowisku (pamietasz, te pełne ekspresji buraczkowe plamy z pyskiem diabła
                tasmańskiego , jakby porwane prze trąbę powietrzną) powiesiłam, jak radziłaś, w
                południowej galerii. Świtnie się komponuje z wczesnymi pracami Theriona,
                dlatego umieściłam go między martwą naturą ze śledziem a autoportretem z
                załącznikiem nr 3.
                Jeśli nabędę jakieś nowe interesujące dzieło sztuki znowu poproszę Cie o radę.
                Masz świetne wyczucie przestrzeni i barwy, oraz dobre rozeznanie w tym
                przestronnym gmaszysku( je jeszcze nie poznałam wcale zachodniego skrzydła, o
                piwnicach i lochach nie wspominając).
                Dobranoc. Jeszcze tylko łyk ciepłej miety z mej ukochanej filiżanki.
              • _helga Re: niesmaczne zabawy 26.08.02, 02:11
                Za przeproszeniem tete. Oraz wszyscy.

                Borsuk ZYJE.

                Jest ZYWYM FACETEM.

                Ja mu zycze stu lat zycia. Tobie Tete oraz pozostalym tez.

                WIRTUALNE POGRZEBY, WIRTUALNE KOSTNICE, WIRTUALNI NIEBOSZCZYCY, WIRTUALNE
                KONDUKTY ZALOBNE TURLAJACE SIE PRZEZ FORUM ORAZ WIRTUALNE WYCIE NAD WIRTUALNYM
                GROBEM TO JEST BARDZO NIESMACZNA ZABAWA. POWIEM WIECEJ. CHAMSKA.

                Do kurwy nedzy:(

                Helga
        • Gość: Hiacynt Szanowna Panno Kunce oraz mili niezainteresowani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 21:34
          Szanowna Kunce

          Ponownie Sceptyk nie odpowiedział na Twój list i można się spodziewać,
          że za kilka dni pojawi się ponownie w tym wątku i wyleje nań ,
          swoje nowe żale. Być może napisze, że jego bardzo agresywnie ignoruję.

          Sceptyk pisze, że moje pisanie nosi znamiona próby zaszczuwania jego przeze
          mnie. Aż swierzbi mnie pióro, aby zacytować słowa tegoż samego Sceptyka,
          przecież nie tak dawno pisał:
          „ Zauwaz, ze pojecie zaszczuwania istnieje tylko w ustach kwiecistych. Nikt
          inny na Forum tego nie uzywa, a listow sa wszak setki tysiecy. Ponadto cechuje
          ich nadwrazliwosc, brak dystansu do wlasnej osoby i do tego co pisza.”
          Ale tego nie uczynię.

          Jak pisał Sceptyk o mnie podczas mojej nieobecności na forum?
          Cham, świr, dureń, kłodzki idiota, krętacz, oraz co mi bardzo
          ubliża „prokurator i policjant”. Kiedyś napisał do mnie, bym się od niego
          za przeproszeniem panno Kunko „odpie...” i innym razem , że się do niego
          przy ..... . I bynajmniej nasza „wrażliwość” niczego nie wykropkowała.
          Ja nigdy w stosunku do niego tak brzydkiego słowa nie użyłem. Wspomnę,
          że nasz delikatny nick założył na mój temat trzy wątki, w tym jeden bardzo
          obraźliwy. Pisze Sceptyk w tytule swego listu - przykłady mojej agresji.
          I jakiż przykład podaje? Otóż odczuł moją agresję, gdy napisałem:
          „Sceptyku, jesteś jak dziecko” :))) bez komentarza

          Gdybym zacytował co Sceptyk pisał jeszcze o forum, dopiero wówczas
          doceniłabyś Panno Kunko komizm zaistniałej sytuacji.

          Jeszcze dwa słówka, co prawda dosyć długie panno Kunko. Pierwsze krótsze.

          Sceptyk napisał :
          „Otoz Hiacynt obiecuje, ze bedzie wyszukiwal "alogicznosci" w moich tekstach i
          interweniowal. Ale nie uzyje mojego nicka. To ladnie z jego strony.
          Dam hipotetyczny przyklad: Hiacynt sie wpisuje pod moim tekstem, gdzies tam,
          i pisze (po obowiazkowym cytacie mojej wypowiedzi): powyzszy tekst napisal
          chyba idiota, kretyn, swinia etc. To skonczony DUPEK. „

          Najpierw odnośny fragment mojego listu:

          „Jeżeli w sprawie Sceptyk - Stoik, doszukam się alogiczności, tak jak ostatnio
          się dzieje, to o tym napiszę, bez używania twojego nicka.”

          Nie będę się czepiał tego, że widzę oczywistą różnicę w moim sformułowaniu
          – doszukać się, a Sceptyka zwrocie, że będę „wyszukiwał”.
          Ty panno Kunko chyba tę różnicę dostrzegasz, ale nie wymagam tego od Sceptyka.
          Nie mniej, przecież wyraźnie napisałem, że o SPRAWIE Stoik – Sceptyk napiszę,
          a nie że będę wyszukiwał alogiczności w jego tekstach. Nie zamierzam
          analizować listów Sceptyka, tylko zabrać głos w sprawie!
          Czy była to manipulacja? Czy tylko nieumiejętność operowania słowem przez
          mojego milusińskiego? (sorki Sceptyku, teraz dopiero ugryzłem się w język)

          Druga sprawa dłuższa, znacznie ważniejsza. Sprawa listu o Tete.
          Ale to w następnym liście

          Pozdrawiam

          Hiacynt
        • Gość: Hiacynt Szanowna Kunce, drugie i zarazem ostatnie słówko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 22:09
          Szanowna Kunce

          Gdy mnie nie było na forum przez dwa tygodnie, Sceptyk bardzo często pisał
          obraźliwie o mnie – zwroty cytowane na początku listu. Porównajmy moje
          pieszczotliwe Sceptylek, z jego „kłodzki idiota” czy „świr”.
          Ja pisząc o nim – pisałem w czasie jego obecności. Do cego zmierzam. Otóż gdy
          mnie nie było, Sceptyk bardzo brzydko „polemizował” z Tete. Jest to moje
          widzenie sprawy, ale jeżeli przykładowo mężczyzna pisze do kobiety, iż
          ta "pieprzy", to chyba nie jestem zbytnio "przewraźliwiony".
          Zdaje się, że Tete troszeczkę przytarła noska Sceptykowi, niespodziewanie
          dla niego samego i ten, tak długo to rozpamiętuje.

          Sceptyk napisał w swojej skardze na mnie:
          ----------------------------------------------------------
          Nastepnie Hiacynt dodaje w swoim kolejnym liscie, jak to brzydko pisalem o
          Tete. I on musial zareagowac.

          Fakty.

          W watku " Apel do rozsadnych z tego Forum" napisal cos falszywy nick _tete.
          Sformulowalem pare uszczypliwych uwag, bo tekst tego wymagal. Rowniez o K52 i o
          Doku, jako ze i oni tez sie wypowiedzieli.
          Po kilkudziesieciu minutach zorientowalem sie w oszustwie i napisalem
          sprostowanie, przepraszajac zainteresowanych.

          Na to przychodzi Hiacynt, rowno w dwie godziny po moim poscie z przeprosinami i
          uznaniu bledu. Hiacynt pisze (tuz pod moja errata z przeprosinami), m.in.:
          -----------------------------------------------
          A jak było naprawdę.
          Ala napisała "Zróbmy taką prosta w sumie rzecz-IGNORUJMY PRZYGŁUPA krzysia52
          (...) nie podnośmy jego postów
          i fałszywa Tete tak to skomentowała:
          "Zastanow sie o co prosisz. Jesli nie ma zainteresowania w tym co on pisze to
          twoj post niebylby potrzebny. Ja jego postow nigdy nie czytam ale nigdy nie
          bede namawiac do zadnych bojkotow. "

          Sceptyk pisze, że sformułował parę uszczypliwych uwag pod adresem Tete.
          Jak wyglądały te „uszczypliwe uwagi” :

          „Otoz Tete nie przeszkadza absolutnie fakt, ze Krzys52 (popularnie Kretynem52
          tu znany), pomiescil na forum dziesiatki postow z tytulem 'Zdjac te GOWNO ze
          sciany'. Gowno - to oczywiscie krzyz, symbol wiary chrzescijanskiej i niejako
          naszej cywilizacji srodziemnomorskiej. Symbol, za ktory wiele osob oddalo swe
          zycie. I wciaz sa jeszcze na swiecie za to mordowani. A wiec takie okreslenie
          kolezance Tete absolutnie nie przeszkadza. Ona to wyniosle ingnoruje. A niech
          sobie bedzie napisane, ze Krzyz to Gowno.
          Mnie to nie obchodzi, zdaje sie mowic Tete.

          Niech jednak pani sprobuje, Alu, napisac w jakims watku Tete cos zlego na
          wirtualne muszki badz takiz wirtualny krzew jarzebiny, o ktorych ona glownie
          pisuje. Przekona sie pani wtedy, Alu, jaki moze byc gniew kobiety (zakladam, ze
          Pani jest spokojna). Oraz kulturalnych przyjaciol tej kobiety. Bo Ci panstwo sa
          kulturalni. Badz sami sie za takich uwazaja.”

          Bardzo Sceptyk się rozpisał, prawda? Potem stwierdził, że Tete to nie _Tete i
          napisał: „Zainteresowane osoby przepraszam za nieporozumienie.”
          Jakoś nie mogło mu przejść przez klawiaturę: Tete przepraszam za swoją
          pomyłkę - a nie nieporozumienie swoją drogą. Oczywiście w tym liście Sceptyk
          pisze o kulturze kwietnych – nie mógł przepuścić takiej okazji.

          Cóż ja napisałem w odpowiedzi na jego list, który nazywa agresywnym:

          „Falszywa Tete napisała o listach K52: "Zastanow sie o co prosisz. Jesli nie ma
          zainteresowania w tym co on pisze to twoj post niebylby potrzebny. Ja jego
          postow nigdy nie czytam ale nigdy nie bede namawiac do zadnych bojkotow"

          Od tych słów daleka jest droga, by komukolwiek imputować, jak czyni to Sceptyk,
          iż ten ktoś uważa:: "A niech sobie bedzie napisane, ze Krzyz to Gowno. Mnie to
          nie obchodzi, zdaje sie mowic Tete."

          Nasz Sceptyk jest strasznie pamiętliwy. Gdziekolwiek może to wyciera sobie gębę
          moim nickiem. Ale to mu nie wystarcza. Teraz podle rozpisuje się na temat Tete.
          NIe może przeboleć, iż natarła mu uszu. Kolejny raz Sceptyk udowadnia, że jest
          zwykłym DUPKIEM. nie wystarczą ogólne słowa przeprosin, że się pomylił, że
          komuś uwierzył. Sceptyk chciał wykorzystać podle sytuację i sam się znalazł w
          szambie swych pomówień. „

          Agresywnie nazwałem Sceptyku dupkiem. Gdy on mnie świrem idiotą kłodzkim,
          durniem, itd.

          Szanowna Kunce
          Mogę powtórzyć to co już napisałem, a do czego Sceptyk się nie odniósł.
          Wzajemna opcja ignore. Zdaje się, że Sceptykowi przychodzi to z dużym trudem,
          gdyż już co najmniej dwukrotnie pisał zaczepnie o kwietnych.

          Te listy napisałem tylko dlatego, że lubisz Sceptyka.
          Czyli robię o dla Ciebie Kunce :))

          pozdrawiam

          Hiacynt
      • Gość: # Kunce, Euromir i ja. Nawet nie trojkat! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.08.02, 08:52
        Tylko kolo przyjaciol!

        Bez kantow, katow i co tez wazne rogow!
        ################################################

        "PS
        Słuchy mnie doszły, iż kogoś nowego pożadasz
        ps do PS

        Cóż z Panem Borsukiem ? Czy nie czas, aby się odezwał. A mila (amerykańska)
        Pani Mag?


        Pozdrawiam Wszystkich Rozsądnych Ludzi
        Dobrej Woli, ktorzy spotkali się w tym wątku.

        Euromir
        #################################
        Ja tez! Iluż ich zostalo?

        • Gość: perli Poniedziałkowy zawrót głowy ! :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.08.02, 10:49
          Plaża poniedziałkowo kawę pije.
          Spragnieni morza czekają na pociągi na stacji Koniec Wakacji.
          Zabiorą ze sobą zapach fal.
          I jantary wtopione w srebro na wieki.
          Bursztynowe słońca.
          fale nie wygasły raczej
          Takiej ilości falości nie można zgasić
          no...ale oczywiście mogę się mylić ! :)


          Drogi Hiacyncie
          moje myśli też podkradane! nieustannie
          to powinno być karalne
          karygodne kradzieże i jakby nieświadome tego podkradania
          a co do migania :)
          to zgadzam się z Tobą
          jarzębinowy zawrót głowy gotowy ! :)

          Salvadore w Dali ! :)
          Zapewniam Cię Kunko, że niegodnam nawet wąsów Mistrzowi tapirować!

          Latarkę już mam Tyu ! :)
          Będę migać do Ciebie latarniowo
          Jeśli w tej górzystości jeszcze jesteś to muszę poprosić o sierpniową
          cierpliwość. Wrześniowe miganie już czeka na jesienność.

          Poproszę kilka tiketów tu de plum ! :) Tete
          We wszystkich możliwych odcieniach.


          Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Ludzi Dobrej Woli

          perli

          Panie Profesorze Haszu ! :)
          liczy Pan na pewno lepiej niż ja
          to wyliczanie to śniadanie?
          czy zamiast porannych tostów?
          ..ale, ale ..
          przepraszam co to za dział ! :)
          mat.-fiz.?
          • Gość: Hiacynt słoneczna telepatia Perli :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 11:01
            Gość portalu: perli napisał(a):


            > Drogi Hiacyncie
            > moje myśli też podkradane! nieustannie
            > to powinno być karalne
            > karygodne kradzieże i jakby nieświadome tego podkradania
            > a co do migania :)
            > to zgadzam się z Tobą
            > jarzębinowy zawrót głowy gotowy ! :)


            Drga Perli

            wysłałem swój list i zobaczyłem Twój :)
            natychmiast znalazłem pytanie w sobie

            czy gdzieś na drodze
            nie znalazłaś obrazów mych myśli?
            gnane wiatrami płyną bielą po niebie

            może w słońcu błękitem zalśnią
            pochycony obraz pochwycę
            i wyślę enterem
            bo bardzo chcę

            Hiacynt

        • Gość: Mag Re: Kunce, Euromir i ja. Nawet nie trojkat! IP: *.duke-energy.com 26.08.02, 22:39
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Tylko kolo przyjaciol!
          >
          > Bez kantow, katow i co tez wazne rogow!
          > ################################################
          >
          > "PS
          > Słuchy mnie doszły, iż kogoś nowego pożadasz
          > ps do PS
          >
          > Cóż z Panem Borsukiem ? Czy nie czas, aby się odezwał. A mila (amerykańska)
          > Pani Mag?
          >
          >
          > Pozdrawiam Wszystkich Rozsądnych Ludzi
          > Dobrej Woli, ktorzy spotkali się w tym wątku.
          >
          > Euromir
          > #################################
          > Ja tez! Iluż ich zostalo?
          >

          Mam nadzieje, ze ja tez naleze do tej figury geometrycznej :) Bardzo mnie dlugo
          nie bylo (duzo pracy, a w koncu zasluzone wakacje !!!), ale jestem spowrotem.
          Niestety, nie na dlugo, bo po raz kolejny zmieniam klimat (motto: I don't know
          where I'm going but I can't wait to get there). Jeszcze do konca tygodnia bede
          sie pojawiac. Ale obiecuje, ze wroce i to pod tym samym nikiem :))). Pozdro
          dla WSZYSTKICH !!!
    • Gość: Hiacynt Dzień Słoneczny :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 10:53
      carmina napisała:

      > Jedno jest pewne juz teraz: nie przegra tu nikt z kratesem, bo nikt grać o
      > nic nie chce, a myśl niecierpliwa zerwać się może bezkarnie na jak długo
      > zechce.


      serdzecznie pozdrawiam, wszyskich kwietnych, kwietnym życzliwych
      i tych, którymi dobra wola kieruje, a którzy zaglądają do kwietnych wątków

      Hiacynt


      ps. czytam :)) i czytam :((