"Benvolio i Rozalina" w TR Warszawa

IP: *.chello.pl 18.09.05, 21:37
uwazam ze sztuka jest godna polecenia i to nie tylko swoim nieprzyjaciolom
    • Gość: rozalina Re: "Benvolio i Rozalina" w TR Warszawa IP: *.chello.pl 19.09.05, 09:45
      Pan Pawłowski pisze, ze Merkucjo jako jedyny z trójki młodych Montekich
      przeżył.Gdyby tak było, historie Romea i Julii wspominalby Merkucjo, a nie
      Benvolio :)
    • Gość: Bajbus Re: "Benvolio i Rozalina" w TR Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 09:21
      Dobre to dla wycieczek szkolnych: klasy 1-9. Mogą się usmiać, bo "spoko gadają".
      Poza tym to pod każym wzgledem porażka, myślowo, scenicznie itd itp. Swoją drogą
      pomysł, żeby patrzeć na miłosć z perspektywy osoby starszej nie jest niczym
      odkrywczym w sztuce. Pójdzcie na Zapasiewicz gra Becketta w Powszechnym. Tam też
      jest taki wątek. A samo przedstawienie to poezja teatru.
Pełna wersja