Gość: kuba
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.09.05, 15:20
" Tomek Makowiecki, a później Kayah, - artyści, którzy tak, jak ich wielki kolega, w swej twórczości zawsze pozostają sobą"-haha akurat! nagraja najgorsze badziewie tylko dla kasy,a Makowiecki mógłby Stingowi czyścić buty.......
ps.kiedy kończą się saporty?bo wolę ominąć....