Redakcja cieszy sie razem z pzpr/sld ?

25.09.05, 22:39
Sluchalem dzisiaj przez moze jakies 40 minut radia TOK-FM pomiedzy 8:30 a teraz.

To co mi sie rzucilo w oczy (a moze w uszy) to jakas taka nieklamana radosc z
"sukcesu" wyborczego pzpr/sld.
Inne parte byly przedstawiane jako przegrani, lub czujacy sie niezwykle niepewnie.

Poniewaz, normalnie nie slucham zupelnie tego radia, mam pytanie : czy jest to
radio lewicowe ? Czy wspiera go jakis odlam pzpr/sld ?

A moze to tylko osobiste preferencje prowadzacych ?
    • Gość: Jola Re: Redakcja cieszy sie razem z pzpr/sld ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:42
      A chcialbys wszedzie prawice?
      • ziggy.s Re: Redakcja cieszy sie razem z pzpr/sld ? 25.09.05, 22:47
        Nie, ale to podkreslanie zadowolenia pzpr/sld jest troche dziwne.

        Rozumiem, ze kompartia cieszy sie ze jest ponad progiem wyborczym i, ze na
        wprowadzila do Sejmu swoich towarzyszy (przynajmniej na chwile, bo niedlugo
        zaczna ich wyprowadzac w kajdankach).

        Ale, zdziwilem sie, ze tak bardzo tez cieszyli sie ci dziennikarze. Brzmieli tak
        jak przedstawiciele mlodziezowki pzpr/sld.

        Dlatego, pytalem sie czy to radio jest sponsorowane przez pzpr/sld ?
        • Gość: Przechodzien® Re: Panie Ziggy.s - to nie jest takie proste IP: *.block.alestra.net.mx 26.09.05, 00:05
          Osobiscie cieszylo mnie ze Miller dzis juz od rana chodzil smetny i nawalony
          jakims wynalazkiem jak smiglowiec (lub prezio :) po Lodzi. Sa tego swiadkowie.
          A przeciez nie potrafie sobie wyobrazic swiata bez lewicy, ale lewicy a nie
          panstwowych kapitalistow ktorzy za sowieckimi kalaszami ukradli Polske Polakom
          dla siebie na pol wieku, w zamian oferujac im jedynie niewolnicza harowke za
          psie grosze "dla dobra zwiazku sowieckiego".
          Stad zreszta i nasze zacofanie wobec sasiadow - u ktorych takze lewica dlugo
          przeciez rzadzila - ale LEWICA ale nie sowieccy platni pacholkowie, zdrajcy
          wolnej Polski. Lewica nie musi byc zla, o ile jest lewica rodzima.
          Przykrywanie platnej zdrady neologizmem "internacjonalizm" nie bylo nigdy
          w Zachodniej aeruropie modne. Takich juz od 1945go roku sciga wszedzie
          Policja i zlapani dostaja potezne wyroki (p. Francja lat DeGaulle`a). My nie
          mielismy szans swoich zdrajcow karac - chronily ich dzien i noc sowieckie
          wszechobecne wtedy w Polsce koszary.
          Ktos pisze tu o "faszystach" brednie, nie pojmujac faktu ze PZPR byla partia
          bliziutka faszyzmowi a scisle niemal faszystowska. Czy przypomina sobie
          ktos demokracje (nie "socjalistyczna") w latach rzadow esesmanow z MO/SB?
          Widzial ktos wtedy wolne wybory, wolne slowo, prase?
          W Polsce faszyzm jest niemodny i niemal bez szans. Tylko male grupki probuja
          nasladowac faszystow.
          O wiele wiecej faszystow jest (procentowo) chocby w... Rosji.
          Czy fakt ze wypowiadam sie pozytywnie o lewicy (nie o zdrajcach-komunistach)
          swiadczy o tym ze jestem... sponsorowany?

Pełna wersja