wklejacz
28.09.05, 07:06
Licentia michnica
Łzy "Wyborczej"
W zrozpaczonej "Wyborczej" z 27.09 pan A. Leszczyński ("Jak zabili Cimoszewicza") roni łzy, że "zmuszenie W. Cimoszewicza do rezygnacji z kandydowania w wyborach to przykład politycznego zabójstwa doskonałego".
Autor zapomniał, że to Cimoszewicz sam dobrowolnie zrezygnował z kandydowania. Spadające w plebiscytach poparcie nie jest przecież dostatecznym powodem do wycofania się. Od samego początku wiadomo, że tylko jeden z kandydatów zostanie prezydentem. Ostatecznie W. Cimoszewicz mógł przecież skorzystać z zalecanego przez "GW" sądowego trybu wyborczego zapewniającego szybkie rozstrzygnięcie sporów.
Adam Hojda