Gość: Słuchacz
IP: 83.238.168.*
29.09.05, 23:14
"Trójka" już przyzwyczaja swoich słuchaczy do tego, że wiadomości sportowe
nie stoją na najwyższym poziomie. Denerwujący jest choćby Michał Olszański,
który przy każdym wyniku meczu siatkarskiego mówi "w setach", jak gdyby w
siatkówkę grało się na punkty lub bramki.
Przed chwilą na "Trójce" można było usłyszeć, że Wisła Kraków grała niemal
całą drugą połowę w przewadze. To bzdura, gdyby redaktor uważnie oglądał
mecz, to wiedziałby, że sędzia omyłkowo pokazał czerwoną kartkę, którą
natychmiast cofnął i Vitoria grałą w 11.