Z ND: " Rząd specjalnej troski"

30.09.05, 08:06
Rząd specjalnej troski

Ledwie PiS zlecił K. Marcinkiewiczowi misję utworzenia nowego rządu, a już koalicjant zatroskał się srodze. Ustami J.M. Rokity wyraził wątpliwość, czy aby premier przewidziany jest na całe cztery lata, czy też kandydatura Marcinkiewicza jest jedynie chwilowym kaprysem J. Kaczyńskiego.
Głęboką troskę podchwyciły natychmiast prasa, radio i TV, w których red. M. Olejnik, T. Sekielski i A. Morozowski prześcigali się w zadawaniu podchwytliwych pytań przedstawicielom PiS. Ci zapewniali niezmiennie, że premier przewidziany jest na całą czteroletnią kadencję. Oczywiście pytania kierowane były wyłącznie do jednego z koalicjantów, jak sądzę, całkowicie niesłusznie. Moje wątpliwości uzasadniają kadry z filmu J. Kurskiego "Nocna zmiana", gdzie pewni prominentni działacze dzisiejszej PO wespół z ówczesnym prezydentem skutecznie doprowadzili do odwołania rządu premiera J. Olszewskiego. Platforma dysponuje więc pewnymi doświadczeniami, do których w sprzyjających okolicznościach może odwołać się powtórnie. W obliczu przewidywanych napięć koalicyjnych skuteczna akcja przeprowadzona w 1992 r. w tzw. białych rękawiczkach może okazać się dziś nieodpartą pokusą.
Dlatego też dociekliwe pytania dziennikarzy o czas trwania kadencji premiera Marcinkiewicza zadawane wyłącznie przedstawicielom PiS moim zdaniem kierowane są pod niewłaściwym adresem.
OJ
Pełna wersja