Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijnych

IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.09.02, 17:00
Ten kraj pograza sie coraz bardziej w sredniowieczu! Artysta
zwraca sie do ludzi inteligentnych a fanatyczni kretyni podaja
go do sadu! Od kiedy czerwoni i czarni podali sobie rece -
staczamy sie na dno!...
    • Gość: jorgus Re: Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijn IP: *.acn.waw.pl 16.09.02, 07:10
      Wcale się nie dziwię, wolność ma swoje granice, a ona je
      przekroczyła. Widziałem to "dzieło" na zdjęciu wiec trudno mi
      się wypowiadać o tzw. kontekście, ale wcale nie chcę go
      poznawać.Nie chcę poznawać rozumowania, które doprowadziło do
      takiej konkluzji. Proponuję artystce, dla płciowej równowagi
      stworzyć obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z obnażonymi
      piersiami i podwójnym sromem na policzkach w miejscu, gdzie
      obraz został pocięty.Albo Papież ze wzwodem. Trzeba potem gdzieś
      to zainstalować i spokojnie czekać na wyrok. Efekt murowany,
      "kontrowersja" gotowa.
      Dla wyjaśnienia - mnie ten obraz nie tyle znieważa ile poraża
      hucbą i miernotą.Nie jestem za wyrokiem sądowym, ale za wyrokiem
      towarzyskim - chamom nie powinno podawać się ręki. I wcale nie
      dziwi mnie postawa ASP. Gdyby była taka możliwość cofnąłbym jej
      dyplom. Niech rozrabia na własny rachunek a nie na rachunek
      zacnej uczelni. Pozdr.
      • Gość: krzys52 Re: Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijn IP: *.proxy.aol.com 16.09.02, 20:23
        Gość portalu: jorgus napisał(a):

        Proponuję artystce, dla płciowej równowagi
        > stworzyć obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z obnażonymi
        > piersiami i podwójnym sromem na policzkach w miejscu, gdzie
        > obraz został pocięty.Albo Papież ze wzwodem.
        ..
        ::::::::
        ..
        Hej, tos Ty takze artysta(?!)
        ..
        K.P.
        ..
        PS....MB z obnazonymi piersiami to ona juz namalowala - nie podkradaj pomyslow.
      • Gość: doku Czyj wizerunek zbeszczeszczono? IP: *.mofnet.gov.pl 17.09.02, 11:20
        Gość portalu: jorgus napisał(a):

        > obraz Matki Boskiej Częstochowskiej
        > ...
        > Albo Papież ze wzwodem.

        Kogo artystka obraziła? Czy był tam jakiś wizerunek Chrystusa? Czy fruwał nad
        dziełem Duch Święty? O co chodzi tym dewotom?
        • Gość: ajax Re: Czyj wizerunek zbeszczeszczono? IP: *.ite.waw.pl 17.09.02, 12:21
          Jako "dewot" odpowiadam, ze zbeszczeszczono symbol wiary chrzescijanskiej -
          krzyz. Gdyby do instalacji uzyto Gwiazdy Dawida, to sad znalazlby na to
          paragrafy - antysemityzm. Ale z krzyzem wolno wyprawiac rozmaite "sztuki" na
          zasadzie - na pochyle drzewo...
          • Gość: doku Ale gdyby użyto zwykłej gwiazdy IP: *.mofnet.gov.pl 17.09.02, 15:56
            Gość portalu: ajax napisał(a):

            > Gdyby do instalacji uzyto Gwiazdy Dawida, to sad znalazlby na to
            > paragrafy - antysemityzm.

            Oczywiście - Gwiazda Dawida jest tylko jedna, ma precyzyjnie określony
            geometrycznie kształt. Niech Kościół zdefiniuje kształt swojego świętego
            krzyża, np. dwa prostokąty ułożone z siedmiu kwadratów w krzyż o jednej tylko
            osi symetrii, a wtedy Twoja analogia będzie miała sens. A na razie, Krzyż
            Jezusa, jako symbol, jest przedszkolakiem przy Gwieździe Dawida.
            • Gość: ajax Re: Ale gdyby użyto zwykłej gwiazdy IP: *.ite.waw.pl 19.09.02, 08:13
              "Artystka" sama zdefiniowala krzyz w swoim "dziele" jako symbol odnoszacy sie
              do chrzescijanstwa. Probujesz sprowadzic problem do absurdu (wymiarow,
              ksztaltu, ???) zamiast przyznac, ze zostaly przekroczone granice kultury,
              dobrego smaku, piekna, harmonii, ... (atrybuty sztuki), a nawet prawa. Nie tedy
              droga.
              • Gość: doku Przyznaję na wiarę IP: *.mofnet.gov.pl 20.09.02, 10:30
                Gość portalu: ajax napisał(a):

                > Probujesz sprowadzic problem do absurdu (wymiarow, ksztaltu, ???)
                > zamiast przyznac, ze zostaly przekroczone granice kultury,
                > dobrego smaku, piekna, harmonii, ... (atrybuty sztuki)

                chyba tak, ale nie widziałem tego dzieła

                > a nawet prawa.

                A o tym rozstrzygnie dopiero sąd. Jeśli czujesz pewność, że ja na pewno skażą,
                to możesz sobie pozwolić na nazywanie kogoś z czystym sumieniem przestępcą.
                Jednak mój instynkt prawości mówi mi, że nie powinna zostać ukarana przez
                prawo. Niech ukarze ją mąż, ojciec, parafianie albo koledzy artyści, ale w moim
                odczuciu nie złamała prawa.

                Prawo karne to coś poważnego, prokuratorzy nie powinni zawracać sobie głowy
                takimi bzdetami. Od tego są sądy cywilne, aby rozstrzygać konflikty między
                różnymi takimi wariatami jak ta artystka czy inna dewotka.
    • Gość: krzys52 Re: Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijn IP: *.proxy.aol.com 16.09.02, 07:34
      >>Głównym motywem, który wywołał ich oburzenie, jest krzyż, wyrwany z kontekstu
      całości mojego przekazu. (...) Oburzenie wywołało zdjęcie zaprezentowane w
      gazecie".Twierdzi, że nie chciała prowokować i że jest zdziwiona "atakiem
      mediów", bo jest to jej kolejna praca dotycząca płci i wiary. Jedna z
      wcześniejszych prac była eksponowana na wystawie "Irreligia" w Brukseli w 2001
      roku.>>
      ..
      :::::
      No coz, nie udalo sie utopienie artystki w lyzce wody z powodu wystawy w
      Brukseli (pamietam, pamietam te nagonke) to probuje sie zalatwic ja w kraju.
      Wyrwanym z kontekstu fragmentem dziela.
      ..
      A swoja droga to jakie niby genitalia miala umiescic na tym krzyzy - zenskie?!
      Toz za taka obraze uczuc religijnych artystka zostalaby zlinczowana.
      ..
      Takie niby wyrafinowane artystycznie sa ponoc te polskie wyzsze sfery, a jak
      przychodzi do krzyza to jak ostatnie jelopy nie wiedza, ze maja do czynienia z
      alegoria a nie po prostu z jajami krzyzem obwieszonym jajami i penisami.
      ..
      Hej, kto bedzie zastraszany po srodowisku artystycznym. Bo ze pacykarze po
      przyzwolenie na plebanie latac beda teraz - to wiecej niz pewne. Bo tu nie o
      cenzure, w powszechnie znanym znaczeniu tego terminu idzie, ale o zastraszenie.
      No i pozniejsze reakcje - autocenzura zwane. Idzie jeszcze wiekszy syf.
      ..
      K.P.
      ..
      PS....W latach 50ch. widzialem na Mazurach taki drewniany mostek, na strudze, a
      przy nim tablice obwieszczajaca zakaz fotografowania - obiekt wojskowy.
      Smieszne? Otoz nie bardzo, albowiem nie do przygodnego obserwatora nalezec
      mialo decydowanie o tym co jest dozwolone a co nie jest. O zaszczepienie
      poczucia niepewnosci chodzilo oraz zwiazanego z nia nawyku latania do wladz po
      pozwolenie na kazda! duperele. Czarni to nie taka znowu inna banda.

    • d_nutka Re: Czy artyście wszystko wolno? 16.09.02, 08:00
      trudna odpowiedź i dalsze pytania.
      ale czy artystę można karać nawet wtedy,kiedy się uzna,że obraża czyjeś uczucia?
      czy artysta ma być bardziej narażony na ukaranie niż kazdy inny obywatel.który
      obraża uczucia religijne?
      a co z innymi uczuciami,nie religijnymi?
      np.uczucia estetyczne.
      czy karanie artystów za obrazę uczuć ma być ostrzeżeniem,że nie artyści też
      będą karani?
      a jeśli ja stworzyłabym dzieło nazwijmy artystyczne i wystawiła je na widok
      publiczny nie majac dyplomu artystki uczelni,to też podlegałabym karze?
      a kto jest bardziej odpowiedzialny.artysta czy Wystawca?
      czy do rozstrzygania takich sporów rzeczywiscie sądy są najodpowiedniejsze?
      ja nie chciałabym,by sady decydowały o tym co obraża moje uczucia.
      to jest chyba niewykonalne.
      jak zatem przeciwdziałać obrażaniu uczućżeby jednocześnie nie ograniczać
      wolności wypowiedzi?
      nawet tu na forum nam się nie udaje.
      co i rusz czuję ,że moje uczucia estetyki wypowiedzi są dla mnie obrazą.
      sama też chyba ze trzy razy użylam określeń mogących wywolać obrazę uczuć
      estetycznych i religijnych u innych.
      czy grozi mi za to sąd?
      to w takim razie WSZYSCY powinniśmy być osądzeni.
      chyba tylko nieliczni wolni są od oskarżeń.
      i pozdrawiam tych niewinnych
      d.
      • Gość: krzys52 Re: Czy artyście wszystko wolno? IP: *.proxy.aol.com 16.09.02, 08:16
        Danusiu,
        ..
        Najciekawsza w tym wszystkim wydaje mi sie postawa tluka. Bardzo zabawna to
        postawa. Otoz chodzi tluk do takiej Zachety, czy odwiedza inne galerie, z
        obowiazku niejako, gdyz ukulturalnianie sie nalezy do dobrego tonu. W srodku
        natomiast kiwa lbem (a zona za nim) i doszukuje sie artystycznego przekazu w
        plamie powstalej skutkiem wywrocenia sie stojaka z farbami (artysta byl
        zdziebko narabany) - a co sie przy tym nacmoka i nazachwyca! We lbie az mu sie
        dymia wszystkie styki od przegrzewania sie - efektu zamiany pracy na cieplo.
        Jest taki w stanie dojsc do niewiarygodnych i fantastycznych wrecz wnioskow,
        gdy o te plame chodzi. Niezwykle tworczy jest nasz tluk.
        ..
        Przed krzyzem jednak glupieje ow doszczetnie i nie jest w stanie widziec
        niczego innego jak tylko owe meskie genitalia. Zamiarem artysty - okazuje sie
        wtedy - bylo pokazanie genitaliow na krzyzu. Kropka.
        ..
        K.P.
        • d_nutka Re: Czy artyście wszystko wolno? 16.09.02, 08:43
          Krzysiu!
          Co do meritym tłuka ,to się z tobą zgadzam.
          Jednak męskich genitalji nie uważam jeszcze za akt tak jak akt kobiecy.
          Bardziej jednak je odbieram jako lekką pornografię.
          Nie z powodu panieńskiego wstydu czy mojej pruderii.
          Jedno i drugie jest mi obce.
          Ma to u mnie głębokie uzasadnienie i myślę,że większość mężczyzn zgodziłaby się
          z moim stanowiskiem.
          pzdr.
          d.
      • bukowski27 Re: Czy artyście wszystko wolno? 16.09.02, 08:18
        jasne ze wolno... przeciez to sztuka... z utesknieniem czekam na gwalt
        rytualny... albo morderstwo... pomyslcie jak artystycznie mozna uchwycic
        przerazenie... ale to sztuka tylko przeciez... przeciez artysta nie lamie
        prawa... wolnosc wypowiedzi...(???)
        • Gość: Broda Re: Czy artys´cie wszystko wolno? IP: *.chello.pl 16.09.02, 10:30
          Niebezpiecznie jest zadawac takie pytanie bo sugeruje ono ze ktos mialby
          oceniac to "wszystko", a to juz droga donikad.

          Galeria to miejsce gdzie wypowiadajaq sie artysci.
          Dla ludzi wiary sa koscioly. Tam skupiaja sie na swoich uczuciach
          religijnych.
          Zeby sie uporac z problemem wolnosci wypowiedzi i nienaruszania
          wolnosci innych wytyczono pewne enklawy.
          Jesli kupie to dzielo, to bedzie -byc moze, obrazalo uczucia ktoregos z
          moich gosci.
          Jesli zkupi je miasto i wystawi na glownym skrzyzowaniu to bedzie to
          publiczna prowokacja.
          Nikt nie kaze Lidze Polskich Rodzin oceniac ekspozycji w galeriach. Oni
          zawlaszczaja kolejne terytorium dla jedynie slusznych uczuc.
          Jesli ja uwazam wszystkie religie swiata za "opium dla ludu" to moja
          sprawa. Jesli napisze to kreda na kosciele-to atak na czyjes uczucia.
          • d_nutka Re: Czy artys´cie wszystko wolno? 16.09.02, 11:06
            Gość portalu: Broda napisał(a):

            > Niebezpiecznie jest zadawac takie pytanie bo sugeruje ono ze ktos mialby
            > oceniac to "wszystko", a to juz droga donikad.
            >
            > Galeria to miejsce gdzie wypowiadajaq sie artysci.
            > Dla ludzi wiary sa koscioly. Tam skupiaja sie na swoich uczuciach
            > religijnych.
            > Zeby sie uporac z problemem wolnosci wypowiedzi i nienaruszania
            > wolnosci innych wytyczono pewne enklawy.
            > Jesli kupie to dzielo, to bedzie -byc moze, obrazalo uczucia ktoregos z
            > moich gosci.
            > Jesli zkupi je miasto i wystawi na glownym skrzyzowaniu to bedzie to
            > publiczna prowokacja.
            > Nikt nie kaze Lidze Polskich Rodzin oceniac ekspozycji w galeriach. Oni
            > zawlaszczaja kolejne terytorium dla jedynie slusznych uczuc.
            > Jesli ja uwazam wszystkie religie swiata za "opium dla ludu" to moja
            > sprawa. Jesli napisze to kreda na kosciele-to atak na czyjes uczucia.

            Tak Brodo.
            Zgadzam się z twoim podejściem do tej sprawy.
            Nikt nikogo nie zmusza do pójścia do galerii.
            Tam jest odpowiednie miejsce gdzie artysci mogą się swobodnie wypowiadać w
            kontrowersyjnych nawet swoich odbiorach Świata.
            I takie ich święte prawo.
            Ale.
            Grze granica pomiedzy tym co jest wytworem artysty a wytworem zboczeńca i
            dewianta?
            Czy jak idę do galerii na wystawę mam zapomnieć,że to jest GALERIA SZTUKI.Bo
            może się okazać być czymś całkiem innym.
            Czas zmienia znaczenia i przeznaczenia.
            d.
          • bukowski27 nie zgadzam sie broda... 16.09.02, 11:41
            to gdzie 'sztuka ma miejsce' ma znaczenie i nie mozesz powiedziec ze
            jezeli 'robisz sztuke' w galerii to nie powinno nikogo (w tym przypadku
            katolikow) obchodzic... zalozmy ze biore slubne zdjecie twoich rodzicow i
            majstruje na nim sztucznego penisa... albo cos takiego... i nazywam to
            sztuka... zakladam ze to urazi to twoje uczucia bez wzgledu na to czy przypne
            taki plakat na drzwaich twojego domu czy zrobie to w galerii... załóżmy ze
            zrobie to w galerii... wolno mi? mozesz mi zabronic? wolnosc artysty?
            • d_nutka Re: nie zgadzam ___na co? 16.09.02, 11:51
              bukowski27 napisał:

              > to gdzie 'sztuka ma miejsce' ma znaczenie i nie mozesz powiedziec ze
              > jezeli 'robisz sztuke' w galerii to nie powinno nikogo (w tym przypadku
              > katolikow) obchodzic... zalozmy ze biore slubne zdjecie twoich rodzicow i
              > majstruje na nim sztucznego penisa... albo cos takiego... i nazywam to
              > sztuka... zakladam ze to urazi to twoje uczucia bez wzgledu na to czy przypne
              > taki plakat na drzwaich twojego domu czy zrobie to w galerii... załóżmy ze
              > zrobie to w galerii... wolno mi? mozesz mi zabronic? wolnosc artysty?

              Nie jestem kształconą artystką ani nie pracuję z ludźmi po ASP,ale kiedyś się
              zabawiliśmy w tworzenie dzieła artystycznego.
              Był akt kobiecy(zbyt ekspresyjny jak na mój gust).
              Najpierw ja czymś zabawnym "okryłam" sedno a potem Panowie artystycznie
              odpowiedzieli.I wyszło bardzo zabawnie.
              I skuteczne!
              Czy raniło czyjeś uczucia?
              Może udało się bez sadu bo pomieszczenie ogólnie przez kobiety jest omijane
              (nie,nie męski WC).
              Moja działalność artystyczna poskutkowała wzrostem kultury obrazków na ścianie.
              Mniej już raniły moje poczucie estetyki.
              d.
              • bukowski27 no wiec jeszcze raz nutko... 16.09.02, 12:00
                załozmy na potrzeby naszej rozmowy) ze zamiast 'rodzice brody' na[piaslem w
                powyzszym poscie: 'rodzce nutki'... co wtedy powiedzialabys??? mialabys mi za
                zle czy nie? czy moge na publicznej wystawie w publicznej galerii przyprawic
                twojemu ojcu penisa zamiast nosa??? a moze nawet penisa w stanie erekcji???
                oburzy cie to? poczujesz sie dotknieta??? czy powiesz: no. sztuka to to nie
                sjest, ale ma bukowski prawo... no wiec jak to jest???

                a odpowiadajac na twoje pytanie, w temacie na co sie nie zgzam: nie zgadzam sie
                z teza brody, ze jezeli cos dzieje sie wewnatrz galerii to osobom postronnym,
                nie powinno to przeszkadzac... bo to przeciez nie na scianie kosciola penisa
                ukrzyzowano... wiec o co chodzi? sztuka jest sztuka?
                • d_nutka Re: no wiec jeszcze raz 16.09.02, 12:10
                  bukowski27 napisał:

                  > załozmy na potrzeby naszej rozmowy) ze zamiast 'rodzice brody' na[piaslem w
                  > powyzszym poscie: 'rodzce nutki'... co wtedy powiedzialabys??? mialabys mi za
                  > zle czy nie? czy moge na publicznej wystawie w publicznej galerii przyprawic
                  > twojemu ojcu penisa zamiast nosa??? a moze nawet penisa w stanie erekcji???
                  > oburzy cie to? poczujesz sie dotknieta??? czy powiesz: no. sztuka to to nie
                  > sjest, ale ma bukowski prawo... no wiec jak to jest???
                  >
                  > a odpowiadajac na twoje pytanie, w temacie na co sie nie zgzam: nie zgadzam
                  sie
                  >
                  > z teza brody, ze jezeli cos dzieje sie wewnatrz galerii to osobom postronnym,
                  > nie powinno to przeszkadzac... bo to przeciez nie na scianie kosciola penisa
                  > ukrzyzowano... wiec o co chodzi? sztuka jest sztuka?

                  Oczywiście,że tak "ozdobione" zdjęcie moich rodziców czy moje czy kogokolwiek
                  mi bliskiego nie spodoba mi się.
                  Lepiej jeśli ktoś,kto ma taką potrzebę wyrażania swojego "artyzmu" uczyni to na
                  zdjęcie swojej bliskiej osoby.
                  To też mi się nie spodoba.
                  Ale czy mogę zabronić?
                  Czy mój zakaz byłby skuteczny?
                  Czy ukaranie takiego "artysty" poskutkuje?
                  Poskutkuje czym?
                  A czy się mnie kto pyta co ja czuję widząć....?
                  I to powielone w milionach sztuk.
                  I w miejscach nie do tej prezentacji artystycznej przeznaczonych?
                  Kultura mas?
                  Czyśmy już nie powariowali przypadkiem?
                  d.
                  • bukowski27 no wiec skad zdziwienie, ze osoby 16.09.02, 12:19
                    dla ktorych krzyz jest symbolem czegos bardzo waznego prostestuja??? i ze
                    korzystaja z prawa jezeli prawo daje im takie intrumenty??? gdyby byl
                    odpowiedni paragraf (nie wiem, moze jest?) nie skorzystalabys z niego w obronie
                    swietego spokoju swoich rodzicow i ich dobrego imienia??? pewnie tak... a tutaj
                    sobie czytam ze to wolnosc artysty zabita zostaje... smiechu warte... co do
                    codziennego zabijania twojego dobrego smaku przez to co widzisz dokola, to ja
                    sie moze i domyslam o co chodzi, ale ze mowisz enigmatycznie i nieostro to sie
                    nie wypowiadam... ale jezeli dobrze cie interpretuje, to jedyne co moge
                    powiedziec: no coz... na to nie ma paragrafu...
                    • Gość: Niech Re: no wiec stad zdziwienie, ze osoby IP: 217.197.165.* 16.09.02, 12:29
                      Autorzy odpowiedniego paragrafu tworzac go, musieli miec jakies przeczucie do
                      jakich zjawisk bedzie sie on odnosil. I jest dla mnie oczywiste, ze mysleli o
                      sytuacjach, w ktorych symbole religijne zestawiane beda z tymi fragmentami
                      naszej rzeczywistosci, ktore dla wielu ludzi sa obsceniczne lub wulgarne. Albo
                      mamy do czynienia z taka sytuacja (zdjecie to potwierdza) albo mamy do
                      czynienie z fotomontazem. Tylko ta druga sytaucja moze uchronic autorke przed
                      procesem; natomiast nie jest przesadzony jego wyrok - a proces ma to do siebie,
                      ze kazdy obywatel tego kraju ma szanse stac sie jego biernym uczestnikiem -
                      wiec chyba nie ma co tak rozpaczac.
                      Natomiast obroncom tego dziela proponuje pojsc do najblizszego sklepu z
                      dewocjonaliami, kupic krzyzyk z figurka, w domu posluzyc sie nim zamiast
                      papieru toaletowego, a nastepnie dzielo to powiesic sobie na scianie. Potem
                      nalezy tylko odpowiednio dobierac sobie gosci - no chyba, ze chcecie miec
                      proces.
                  • bukowski27 i jeszcz wkwestii kary... bo zapomnialem... 16.09.02, 12:21
                    > Ale czy mogę zabronić?
                    mozesz co najmniej wyrazic swoj protest

                    > Czy mój zakaz byłby skuteczny?
                    bardzo mozliwe - nie znam prawa w tej kwestii..

                    > Czy ukaranie takiego "artysty" poskutkuje?
                    tak

                    > Poskutkuje czym?
                    karą

                    • d_nutka Re: i jeszcz wkwestii kary... bo zapomnialem... 16.09.02, 12:28
                      bukowski27 napisał:

                      > > Ale czy mogę zabronić?
                      > mozesz co najmniej wyrazic swoj protest

                      i już jestem"UGOTOWANA"

                      >
                      > > Czy mój zakaz byłby skuteczny?
                      > bardzo mozliwe - nie znam prawa w tej kwestii..
                      >
                      > > Czy ukaranie takiego "artysty" poskutkuje?
                      > tak
                      >
                      > > Poskutkuje czym?
                      > karą
                      >

                      dla mnie.
                      znam to już.
                      d.
                      • bukowski27 widzisz nutka... ciezko sie rozmawia...ciezko... 16.09.02, 12:38
                        powiem tylko ze swiat doswiadzcen zyciowych nie konczy sie tylko na twoich
                        doswiadczeniach zyciowych... zeby podsumowac... albo wlasciwie po co
                        podsumowac? jak ktos zechce to i tak po czyta... na razie narazie....


                        d_nutka napisała:

                        > bukowski27 napisał:
                        >
                        > > > Ale czy mogę zabronić?
                        > > mozesz co najmniej wyrazic swoj protest
                        >
                        > i już jestem"UGOTOWANA"
                        >
                        > >
                        > > > Czy mój zakaz byłby skuteczny?
                        > > bardzo mozliwe - nie znam prawa w tej kwestii..
                        > >
                        > > > Czy ukaranie takiego "artysty" poskutkuje?
                        > > tak
                        > >
                        > > > Poskutkuje czym?
                        > > karą
                        > >
                        >
                        > dla mnie.
                        > znam to już.
                        > d.
                        • d_nutka Re: widzisz nutka... ciezko sie rozmawia...ciezko 17.09.02, 08:07
                          bukowski27 napisał:

                          > powiem tylko ze swiat doswiadzcen zyciowych nie konczy sie tylko na twoich
                          > doswiadczeniach zyciowych... zeby podsumowac... albo wlasciwie po co
                          > podsumowac? jak ktos zechce to i tak po czyta... na razie narazie....
                          >
                          >

                          jak się do ciebie zwracać?
                          bukowski27?
                          jakoś niezręcznie.
                          pozostaje chyba do wyboru
                          Panie Bukowski!
                          "świat doświadczeń życiowych nie kończy się tylko na..."
                          to prawda.
                          są jeszcze opowiesci przyjaciół,czytane książki,ogladnięte filmy,wysłuchane
                          wiadomosci itd.itp.
                          ale wszystko to jest filtrowane przez subiektywizm osoby.
                          nigdy nie twierdziłam,ze jestem obiektywna.
                          czy to wogóle jest możliwe?
                          w pewien sposób nie tylko możliwe ale i konieczne.
                          bo jak inaczej rozpoznać PRAWDĘ.
                          d.
                          • bukowski27 nutka... 17.09.02, 08:55
                            ale prawde obiektywna czy prawde subiektywna...??? a co jak prawda obiektywna
                            pokrywa sie z prawda subiektywna??? dyktatura? e. tak tylko gadam... mozesz do
                            mnie mowic jakkolwiek, nie ma to dla mnie znaczenia... liczy sie tresc, a nie
                            forma... no. chyba ze mowimy o opakowaniach...
                            • d_nutka Re: nutka...pasuje mi "nr27" może być?/ntx 17.09.02, 10:22
                              • bukowski27 mhm... ntx 17.09.02, 10:28

                                • d_nutka Re: mhm... 17.09.02, 11:29
                                  nie
                                  ten nr mi nie pasuje do niczego.
                                  kiedyś miałam tyle lat i nic więcej.
                                  nic więcej,to przesadziłam.
                                  przepraszam
                                  d.
                                  • bukowski27 nic nie szkodzi. 17.09.02, 11:40
                                    ja tez mialem kiedys tyle lat. nie przywiazuje sie do numerow tym bardziej ze
                                    zmieniaja sie co roku. wiec nic nie szkodzi. ja sie tam nie obrazam. tu tez nie.
      • Gość: ajax Re: Czy artyście wszystko wolno? IP: *.ite.waw.pl 17.09.02, 09:40
        > trudna odpowiedź

        Wedlug mnie odpowiedz jest wrecz bardzo latwa i oczywista. NIE WSZYSTKO
        ARTYSCIE WOLNO. Szczegolnie temu, ktorego egzystencja i dzialalnosc zawodowa
        jest finansowana z podatkow od spoleczenstwa. W takich przypadkach owo
        spoleczenstwo jest SUWERENEM, ktory moze zakrecic kurek z pieniedzmi na
        uczelnie pseudo-artystyczne i quasi-galerie, ktorych dzialalnosc mu sie nie
        podoba. Po prostu. Na wieksza wolnosc moze liczyc tylko artysta utrzymujacy sie
        z wlasnych funduszy ... jednak nadal nie jest to wolnosc absolutna.

        Srodowisko artystyczne dazy do stworzenia sobie immunitetu. Przypomina w tym
        dzialalnosc innych srodowisk zzeranych rozmaitymi chorobami : politycy maja
        swoj immunitet, ktory pozwala im m.in. na jazde "po spozyciu", medycy maja swoj
        immunitet w postaci izb lekarskich chroniacych nieudacznikow przed
        odpowiedzialnoscia, adwokaci sa chronieni przez swoje korporacje, sedziowie
        maja swoj immunitet i nie zgadzaja sie na publiczne komentowanie wydanych przez
        sie wyrokow, dziennikarze chowaja sie za wolnoscia slowa, itd,itp. Plastycy (ci
        bez talentu, sukcesow, przemyslen i doswiadczen tworczych, ze slaba technika)
        staraja sie schowac swoja pustke intelektualna za dyplom artysty, jakoby dajacy
        pelnie swobody tworczej. Prosze zauwazyc, utalentowani plastycy nie potrzebuja
        ekscesow, afer, szumu medialnego dla swojej dzialalnosci artystycznej. Pani
        Nieznalska to cwana szczeniara i robi sobie marketing.

        Pani Nieznalska slusznie stanela przed sadem. Wydaje mi sie, ze powinien do
        niej dolaczyc jeszcze wlasciciel galerii. Gdyby zamiast krzyza uzyla w
        swoim "dziele" Gwiazdy Dawida, bylaby slusznie oskarzona o antysemityzm ... na
        co sa liczne i surowe paragrafy w kazdym cywilizowanym panstwie, w Europie i w
        Ameryce. Z prezentacja swojego "dziela" musialaby wjechac gleboko w Azje, a i
        tam najpewniej nie znalazlaby zrozumienia.

        Srodowisko artystow powinno DLA WLASNEGO DOBRA zastosowac infamie
        wobec "artystki".
    • Gość: doku Czy na tym krzyżu wisiał Chrystus? IP: *.mofnet.gov.pl 16.09.02, 16:05
      Gość portalu: wiktor napisał(a):

      > Od kiedy czerwoni i czarni podali sobie rece -
      > staczamy sie na dno!...

      Nie demonizuj, ciemnogród to jednak mniejszość i takie idiotyczne oskarżenie
      nie ma szans. Chyba że sędzia jest taki jak Haszek opisał w Szwejku - spojrzy
      na dowód rzeczowy i oszaleje jak ci z LPR: "skazuję oskarżoną na karę śmierci,
      wyrok ma być wykonany natychmiast".

      A jeżeli krzyż był goły, znaczy tylko z jajami, bez Jezusa, to w ogóle nie
      miało miejsce obrażenie uczuć religijnych - jeżeli czyjeś uczucia zostałyby w
      tym wypadku obrażone, to dobrze mu tak, skoro jest takim głupim psycholem z
      takimi uczuciami.
      • Gość: Broda ---- szkoda gadac IP: *.chello.pl 16.09.02, 18:38
        Bukowski napisal m.in:

        "to gdzie 'sztuka ma miejsce' ma znaczenie (TEZ TAK UWAZAM) i nie
        mozesz powiedziec ze
        jezeli 'robisz sztuke' w galerii to nie powinno nikogo (w tym przypadku
        katolikow) obchodzic...(OBCHODZI TYCH CO CHODZA DO GALERII, A
        CZY KATOLIK CZY NIE TO JEGO SPRAWA - O ILE NIE BEDZIE
        NARZUCAL Z GORY CZEGO TO W GALERII NIE MA PRAWA BYC)

        zalozmy ze biore slubne zdjecie twoich rodzicow (O CO CHODZI Z TYMI
        RODZICAMI - O POROWNANIE UCZUC RODZINNYCH DO
        RELIGIJNYCH?)

        i majstruje na nim sztucznego penisa... albo cos takiego... i nazywam to
        sztuka... zakladam ze to urazi to twoje uczucia bez wzgledu na to czy
        przypne
        taki plakat na drzwaich twojego domu czy zrobie to w galerii... za?óz˙my ze
        zrobie to w galerii... wolno mi? mozesz mi zabronic? (PRZECIEZ NA TO
        JEST PARAGRAF I NIE MOZESZ DOWOLNIE KORZYSTAC Z WIZERUNKU
        CZLOWIEKA; NIJAK TO SIE MA DO WYKORZYSTANIA W SZTUCE
        UNIWERSALNIE CZYTELNYCH SYMBOLI ) wolnosc artysty?

        Tak , wolnosc artysty. I martwi mnie, ze wracamy do punktu wyjscia.
        Jestem pesymista jesli chodzi o najblizsza przyszlosc kultury w Polsce.
        Ze wzgledu na niski poziom wyksztalcenia, znikome rozumienie sztuki,
        mylenie swiatopogladu z racja obiektywna, deprecjonowanie zawodow
        intelektualnych na rzecz pseudo-intelektualnych (reklama, marketing,
        zarzadzanie) , powszechna niechec do wysilania glowy. Najlepszym
        dowodem jest ten prostacki i agresywny wpis Bukowskiego, ktory przeciez
        ma komputer, interesuje sie kultura (bo wszedl na te watki). Sorry ze
        przechodze ad personam ale argument " a gdybym to ja tak ciebie itd" to
        sprowokowal jako proba ciosu ponizej pasa;

        • Gość: jorgus Starowiejski IP: *.acn.waw.pl 16.09.02, 19:40
          Podpisuję się pod wypowiedzią Franciszka Starowiejskiego na ten temat w Faktach
          w TVN. Sąd nie jest od tego, żeby sądzić takie sprawy. To koledzy tej
          plastyczki z Gdańska powinni ją opieprzyć i powiedzieć jej wprost, że robi
          rzeczy bez sensu, a komisarz wystawy, przecież był taki na pewno, nie powinien
          tego jej "dzieła" wogóle wpuszczać do galerii. To on powinien się czuć
          najbardziej odpowiedzialny w tej sprawie(to już moja opinia).
          Kochani, dyskusje o tym, co jest sztuką, a co nie jest i o wolności wypowiedzi
          artystycznej są tak nudne, że nie chce mi się na ten temat wogóle uruchamiać
          moich cennych szarych komórek. Dlatego nawołuję do rozsądku - skończcie jałowe
          spory na ten temat. Głupota nieutalentowanych artystów jest tylko głupotą,
          nawet jeżeli sama nazwie siebie tysiącem innych imion. Pozdrawiam.
          • Gość: krzys52 Szare IP: *.proxy.aol.com 16.09.02, 20:12
            Gość portalu: jorgus napisał(a):

            nie chce mi się na ten temat wogóle uruchamiać moich cennych szarych komórek.
            ..
            ::::
            No popatrz! Od razu zauwazylem, ze nie miales ich wlaczonych.
            ..
            K.P.
            • Gość: jorgus Re: Szare IP: *.acn.waw.pl 17.09.02, 07:07
              Widzę, że masz jakiś wewnętrzny przymus przerabiania wszystkiego na złośliwosć,
              o przepraszam... na "dowcip".Typowe dla "warszawki". Może Cię to zgubić, jak
              niejakiego Grońskiego.Niby zdolny, a nie da się tego czytać. Pozdrawiam
              • Gość: krzys52 Re: Szare IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 07:44
                Gość portalu: jorgus napisał(a):

                > Widzę, że masz jakiś wewnętrzny przymus przerabiania wszystkiego na
                złośliwosć, o przepraszam... na "dowcip".Typowe dla "warszawki". Może Cię to
                zgubić, jak niejakiego Grońskiego. Niby zdolny, a nie da się tego czytać.
                Pozdrawiam
                ..
                :::::::
                ..
                Nie przepraszaj Jorgus, nie przepraszaj. To nie byl "dowcip" lecz zlosliwosc.
                Wiec ewentualnie - to ja powinienem poczuwac sie do przepraszania.
                ..
                Co do Gronskiego to przestalem go czytywac (razem z Polityka) gdy jeszcze(!!)
                nadawal sie do czytania. Z tym ze nie wrozylem mu juz dlugich i ladnych lotow.
                ..
                Powracajac do penisa pani Nieznalskiej..., no coz Twoja pierwsza wypowiedz dosc
                istotnie roznila sie od tej ostatniej (z szarymi) wiec nie moglem sobie darowac.
                ..Ponadto cala ta sprawa jest tylko w polowie powazna - tzn. w czesci
                dotyczacej wolnosci wypowiedzi. Na plaszczyznie artystycznej natomiast, nie
                chce oceniac bo i wczuwac mi sie nie chce, niemniej smieszy mnie ta awantura z
                powodu zestawienia krzyza i penisa. Tak jakby taki akurat mariaz nie mial prawa
                zaistniec w kosmosie.
                ..Gdyby na w tym samym miejscu wystawala reka, noga czy czyjas glowa to pewnie
                obrazek przeszedlby niezauwazony. Z penisem - NIGDY. Zgroza. Penis i krzyz,
                bowiem, jawia sie niczym dwa przeciwstawne bieguny magnesu, lub materia i anty,
                super swietosc oraz super grzech, czystosc i brud... Tylko czy wiesz moze
                dlaczego? Zastanawiales sie nad tym? A moze jest okazja by przywrocic pewnym
                rzeczom przynalezne im i bardziej godne miejsce.
                Samo dzielo plastyczki nie jest obrazliwe samo w sobie. To my czynimy je
                obiecujacym - badz plugawym. W zaleznosci od stanu higieny naszych umyslow.
                Badz, jesli wolisz - dusz.
                ..
                A te zlosliwosc to odpusc mi, jesli mozesz.
                ..
                Pozdrawiam
                K.P.
                ..
                PS....Nie mialem i nie mam nic wspolnego zarowno z Warszawa jak i warszawka.
                Ale moge miec "zlosliwego gena".

        • bukowski27 broda 17.09.02, 09:09
          1. jezeli moj post byl agresywny, to jeszce chyba sie nie spotkales z prawdziwa
          agresja.

          2. kultura interesuje sie srednio. na tym watku znalazlem sie z nudow.

          3. piszac o penisie na fotografii slubnej twoich rodzicow, chcialem ci pokazac,
          ze o tym czy cos (sztuka?) obraza czyjes uczucia, nie decyduje artysta tylko
          ten kogo uczucia zostaly (potencjalnie)obrazone. taka metafora... przyklad...
          nie zrozumiany przez ciebie... prawdopodobnie dlatego ze jestem prostakiem i
          marnie tlumacze..

          4. interesuje mnie na jakiej podstawie twierdzisz, ze to artysta decyduje o tym
          co (ewentualnie) obraza innych... to tak jakbym powiedzial do ciebie ty glupi
          gnoju! ty poczulbys sie urazony, a ja odpowiedzialbym ze wcale nie urazilem
          ciebie, ani twoich uczuc... (podpowiadam: to taka metafora... przyklad...)


          5.nie
          > mozesz powiedziec ze
          > jezeli 'robisz sztuke' w galerii to nie powinno nikogo (w tym przypadku
          > katolikow) obchodzic...(OBCHODZI TYCH CO CHODZA DO GALERII, A
          > CZY KATOLIK CZY NIE TO JEGO SPRAWA - O ILE NIE BEDZIE
          > NARZUCAL Z GORY CZEGO TO W GALERII NIE MA PRAWA BYC)

          wiec jak rozumiem niem masz nic do gadania jezeli wystawie fotografie twoich
          rodzicow z penisem... i tak dalej... w galerii oczywiscie.. wtedy wszytsko jest
          ok?

          6. > > taki plakat na drzwaich twojego domu czy zrobie to w galerii... za?óz˙my
          ze
          > zrobie to w galerii... wolno mi? mozesz mi zabronic? (PRZECIEZ NA TO
          > JEST PARAGRAF I NIE MOZESZ DOWOLNIE KORZYSTAC Z WIZERUNKU
          > CZLOWIEKA; NIJAK TO SIE MA DO WYKORZYSTANIA W SZTUCE
          > UNIWERSALNIE CZYTELNYCH SYMBOLI ) wolnosc artysty?

          wiesz. podpowiem ci... na obrazanie uczuc religijnych tez jest paragraf...


          7.
          > Tak , wolnosc artysty. I martwi mnie, ze wracamy do punktu wyjscia.
          > Jestem pesymista jesli chodzi o najblizsza przyszlosc kultury w Polsce.
          > Ze wzgledu na niski poziom wyksztalcenia, znikome rozumienie sztuki,
          > mylenie swiatopogladu z racja obiektywna, deprecjonowanie zawodow
          > intelektualnych na rzecz pseudo-intelektualnych (reklama, marketing,
          > zarzadzanie) , powszechna niechec do wysilania glowy. Najlepszym
          > dowodem jest ten prostacki i agresywny wpis Bukowskiego, ktory przeciez
          > ma komputer, interesuje sie kultura (bo wszedl na te watki). Sorry ze
          > przechodze ad personam ale argument " a gdybym to ja tak ciebie itd" to
          > sprowokowal jako proba ciosu ponizej pasa;

          pomijam wymownym milczeniem.

          • Gość: krzys52 Do Bukowskiego27 IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 09:19
            bukowski27 napisał:

            >
            > pomijam wymownym milczeniem.
            ..
            ::::::
            Czy Twoje "wymowne milczenie" laczy sie z samym dostojenstwem, czy tez moze
            takze z odrobina pogardy?
            ..
            Pytam z czystej ciekawosci, gdyz pasjonuja mnie obyczaje arystokracji.
            ..
            K.P.
            • bukowski27 moje wymowne milczenie laczy sie 17.09.02, 09:42
              z recyma ktore mi opadly jak przeczytalem...
    • Gość: PawelD obrzydliwstwo... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 16.09.02, 23:21
      nie jestem ,,praktykujacym katolikiem" - ale mysle ze to
      potworzne obrzydliwstwo i brak KULTURY - szacunku dla innych
      ludzi;

      niektorzy ,artysci" wyobrazaja sobie ze jak napluja na kogos/cos
      wielkiego to prasa zacnie o nich pisac...
      - i maja racje :((((
      gorzej ze wyobrazaja sobie tez ze sa przez to madzejsi???

      plugawienie autorytetow (zwlascza moralnych) jest najwieksza,
      najbardziej obrzydliwa LATWIZNA pseudoartystyczna;

      prowokacja jest latwa -
      refleksja jest trudna...
    • Gość: ajax proces nieznalskiej IP: *.ite.waw.pl 17.09.02, 08:41
      1. Sam jestes KRETYN.
      2. To nie jest sztuka. To nie jest artystka.
      3. Jaka uczelnia dala jej dyplom ? Prosze o podanie nazwy uczelni.
      4. Kto ja nauczyl takiej "sztuki" ? Prosze o podanie nazwisk wykladowcow.
      5. Wzywam ministra do zbadania przyczyn powtarzajacego sie zjawiska agresji i
      obrazania 2000-letniej tradycji i religii chrzescijanskiej.
      6. Wzywam ministra do zlikwidowania panstwowej dotacji dla uczelni edukujacych
      takich "artystow", dla galerii wystawiajacej takie "dziela sztuki".
      7. Nie zgadzam sie aby z moich podatkow finansowane byly akty obrazy mojego
      Boga !!!!!!!!
      • Gość: krzys52 proces Nieznalskiej IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 08:57
        Czesc Ajax
        ..
        Z przyjemnoscia zapoznalem sie z Twoim ladnym tekstem. Pozniej jeszcze raz
        przeczytalem tekst Wiktora (zasugerowales, ze Wiktor jest kretyn), po czym
        powtornie przeczytalem Twoja wypowiedz.
        Moj rozwazny i powsciagliwy wniosek:
        ..
        To Ty jestes kretyn, Ajax.
        ..
        Co prezentuje Ci szczerze oraz z nalezna porcja milosci blizniego.
        ..
        K.P.
        ..
        PS....Pozwolilem sobie na poprawienie w nazwisku Nieznalskiej pierwszej litery -
        zdecydowanie powinna byc duza.
        • Gość: ajax Re: proces Nieznalskiej IP: *.ite.waw.pl 17.09.02, 09:54
          Nazwisko "nieznalska" zaczete mala litera jest wyrazem mojej wolnosci slowa i
          wolnosci artystycznej.

          Slowo "kretyn" zaczerpnalem z tekstu zaczynajacego ten watek. Uzyto go dla
          dezawuacji przeciwnikow "artystki". Jako przeciwnik jej "tworczosci"
          replikowalem tym samym.

          Mozesz mi przypisac kolejne przymiotniki jak na przyklad "ciemnogrod". Zgadzam
          sie. Nie zgadzam sie jednak aby pieniadze z moich podatkow byly wydawane na
          obrazanie moich uczuc religijnych.
      • Gość: jorgus Re: proces nieznalskiej IP: *.acn.waw.pl 17.09.02, 19:05
        Drogi Ajaksie, wyluzuj troszkę. Pozdrawiam.
    • ksywa Re: Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijn 17.09.02, 09:26
      Przed sądem to się powinna znaleźć może nie pojedyncza "artystka", ale cała
      tzw. sztuka nowoczesna, która w 99 proc. jest jesli nie hochsztaplerstwem, to
      już na pewno kpiną z odbiorcy. Cała zasadza się na jednym haśle "prowokowania
      kołtuna", stąd - jak stwierdził ktos mądrzejszy ode mnie w tej materii - na
      miano dzieła sztuki może zasłużyć dziś absolutnie WSZYSTKO - byleby tylko
      umieścić to w galerii:-) Stąd "zrozumiałe" jedynie dla snobów żenujące
      eksperymenty i wybryki, obrzydliwe instalacje i obieranie ziemniaków, a
      większość "artystów" nie potrafi poprawnie narysować człowieka. I pomyśleć, że
      przez całe wieki, jakieś tysiąc lat:-) nikomu nie przychodziło do głowy, że
      sztuka ma w samym założeniu bulwersować, prowokować, drażnić budzić NEGATYWNE
      emocje... Szczęśliwi prostaczkowie...
      • Gość: BURAK Zrobila was w ................. IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 10:25
        Dziewczyna wie co robi.W "sztuce" liczy sie przede wszystkim nazwisko.
        Palanty z LPR nie mogly jej zrobic wiekszej przyslugi niz ten proces.
        Faktycznie to mogli.Mogli spalic ja na stosie -toz to by byla rewelacja na
        skale swiatowa.Najlepsza reakcja na takie dziela jest ich ignorowanie czego
        uczestnicy tej farsy nie wiedzieli(?)
        Nie zdziwilbym sie gdyby za ta prowokacja stala sama "artystka"
    • Gość: doku Niech ktoś mnie, tępemu, prostymi słowami wyjaśni IP: *.mofnet.gov.pl 17.09.02, 11:23
      kogo i w jaki sposób obrażono?
      • bukowski27 proba wyjasnienia: 17.09.02, 11:38
        Krzyż,

        1) godło chrześcijan i przedmiot kultu religijnego na pamiątkę śmierci
        ukrzyżowanego Chrystusa

        za jaks tam encyklopedia wiedzy internetowa... prawdopodobnie mozna tam znalezc
        tez wyjasnienie slowa 'godło'... a moze i 'przedmiot kultu religijnego'... mam
        nadzieje ze ci pomoglem...
        • Gość: doku Dziękuję. Człowiek uczy się do końca życia. IP: *.mofnet.gov.pl 17.09.02, 15:48
          Do tej pory myślałem, że obiektem czci jest krzyż z ukrzyżowanym Jezusem, a sam
          goły krzyż nie ma charakteru sacrum. Zdaje się, że ci co noszą goły krzyżyk na
          łańcuszku też są w błędzie, jak ja byłem, gdyż różnią się od tych, którzy noszą
          na szyi krzyż z Chrystusem.

          Pamiętam z dzieciństwa, że gdzieś w kościele niedaleko wejścia, wisiał krzyż
          właśnie z Jezusem i to Jego stopy całowało się (fajnie się niosło echo tych
          cmoknięć po pustym kościele, ciekawe czy nadal modne są takie jaja), a nie
          dolny koniec gołego krzyża.

          Widać czasy się zmieniły, ja ateista nie jestem na bieżąco. Oczywiście będąc
          sceptykiem poczekam na prawomocny wyrok, wtedy przekonamy się czy masz rację,
          czy krzyż bez Jezusa jest sacrum chronionym przez prawo w tym katolickim coraz
          bardziej kraju.
          • Gość: obrazony Re: Dzie˛kuje˛. Cz?owiek uczy sie˛ do kon´ca z˙yci IP: *.chello.pl 17.09.02, 16:16
            A mnie obraza w moim miescie Pruszkowie 6 znakow "skrzyzowanie drog
            rownorzednych", 16 slupow telefonicznych i PCK. Widac to wszystko z
            okien naszego Zakladu.

            Obrazalski
          • mirabell Re: Dziękuję. Człowiek uczy się do końca życia. 17.09.02, 16:59
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Do tej pory myślałem, że obiektem czci jest krzyż z ukrzyżowanym Jezusem, a
            sam
            >
            > goły krzyż nie ma charakteru sacrum.

            Alez doku. Mnie sie wydaje, ze tej pani, autorce "dziela sztuki" chodzilo o
            prowokacje polegajaca na umieszczeniu genitaliow meskich wlasnie na krzyzu
            chrzescijanskim, a nie na jakims tam krzyzu bedacym narzedziem tortur i smierci
            uzywanym dwa tysiace lat temu. Dlatego tez osoby wierzace maja prawo byc
            oburzone taka prowokacja, poniewaz symbol meki ich Boga zostal w ten sposob
            wykorzystany. Przeciez wiadomo o jaki krzyz chodzi, wiec nie wywracaj kota
            ogonem.
            • Gość: jorgus Obrażają się głupi ludzie IP: *.acn.waw.pl 17.09.02, 19:12
              Mawiało się w mojej rodzinie i byłą to zdaje się jakaś ludowa mądrość.Może da
              się zastosować do tego przypadku.
            • Gość: krzys52 __Jestes w absolutnym bledzie, Mirabel :((( _ IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 19:13
              Albowiem okazuje sie, ze:
              ..
              To nie krzyz lecz typowy otwor strzelniczy...
              Autor: Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com
              Data: 17-09-2002 17:28 + odpowiedz na list

              + odpowiedz cytując


              --------------------------------------------------------------------------------
              ...jakich wiele w twierdzach oraz zamkach obronnych. W ksztalcie krzyza. A
              artystka po prostu odtworzyla widziany wczesniej obrazek.
              Ja jestem tylko ciekaw czy Nieznalska znajdowala sie wtedy na zewnatrz budowli,
              czy tez w srodku.
              ..
              A swoja droga - chlopy to rzeczywiscie swinie.
              ..
              K.P.

          • d_nutka Re: Dziękuję. Człowiek uczy się do końca życia. 18.09.02, 07:32
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Do tej pory myślałem, że obiektem czci jest krzyż z ukrzyżowanym Jezusem, a
            sam
            >
            > goły krzyż nie ma charakteru sacrum. Zdaje się, że ci co noszą goły krzyżyk
            na
            > łańcuszku też są w błędzie, jak ja byłem, gdyż różnią się od tych, którzy
            noszą
            >
            > na szyi krzyż z Chrystusem.
            >
            > Pamiętam z dzieciństwa, że gdzieś w kościele niedaleko wejścia, wisiał krzyż
            > właśnie z Jezusem i to Jego stopy całowało się (fajnie się niosło echo tych
            > cmoknięć po pustym kościele, ciekawe czy nadal modne są takie jaja), a nie
            > dolny koniec gołego krzyża.
            >
            > Widać czasy się zmieniły, ja ateista nie jestem na bieżąco. Oczywiście będąc
            > sceptykiem poczekam na prawomocny wyrok, wtedy przekonamy się czy masz rację,
            > czy krzyż bez Jezusa jest sacrum chronionym przez prawo w tym katolickim
            coraz
            > bardziej kraju.

            Doku,jeśli można.
            Zastanowiło mnie w twojej wypowiedzi jedno zdanie.Cytuję:"...poczekam na
            prawomocny wyrok,wtedy przekonamy się czy[...]krzyż bez Jezusa jest sacrum
            chronionym przez prawo w tym katolickim coraz bardziej kraju."
            Zaznaczasz,że jesteś ateistą,ale też wspominasz,ze w dzieciństwie bywałeś w
            kościele i widziałeś z jaką czcią ludzie podchodzili do Chrystusa ukrzyżowanego.
            Widziałeś więc,że jest to dla nich świętość,sacrum.
            Nie miejsce tu na szerszą dyskusję,ale bezporny jest fakt iż katolicy krzyż ,z
            Chrystusem czy bez ,traktują jako sacrum.
            I moim zdaniem żaden sąd świecki nie ma prawa decydować o tym co jest a co nie
            dla kogoś sacrum.
            Nie inna sprawa to,że ci od sacrum nie mają też prawa narzucać innym co sacrum
            jest a co nim nie jest.Sacrum jest kwestią określonej wiary i nie dotyczy tylko
            katolików jak im się często wydaje.Że święte to jest tylko ich.
            Tyle na razie.
            d.

            • Gość: doku Przyjmuję to do wiadomości IP: *.mofnet.gov.pl 18.09.02, 17:10
              d_nutka napisała:

              > widziałeś z jaką czcią ludzie podchodzili do Chrystusa ukrzyżowanego

              to tak

              > Widziałeś więc,że jest to dla nich świętość,sacrum.

              o tak

              > katolicy krzyż ,z Chrystusem czy bez ,traktują jako sacrum.

              Chyba muszę więc ze smutkiem przyjąć do wiadomości, że w XXI w. polscy katolicy
              podchodzą z gołego krzyża z taką samą czcią z jaką 30 lat temu podchodzili do
              Chrystusa ukrzyżowanego.

              Nie, do cholery, przeciw takiej czarnej wizji Polski współczesnej buntuje się
              moja jasna, optymistyczna dusza. Przyjmuję więc do wiadomości jedynie to, że
              istnieją ludzie, którzy myślą tak jak Ty i ten oskażyciel tej wesołej artystki.
              • d_nutka Re: Przyjmuję to do wiadomości 19.09.02, 07:28
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > podchodzą z gołego krzyża z taką samą czcią z jaką 30 lat temu podchodzili do
                > Chrystusa ukrzyżowanego.
                >
                > Nie, do cholery, przeciw takiej czarnej wizji Polski współczesnej buntuje się
                > moja jasna, optymistyczna dusza. Przyjmuję więc do wiadomości jedynie to, że
                > istnieją ludzie, którzy myślą tak jak Ty i ten oskażyciel tej wesołej
                artystki.

                nie mam nic wspólnego z tym oskarżycielem.
                nic nas nie łączy ani w poglądach ani w metodach.
                ja wystąpiłam tylko w obronie SACRUM.
                sakrum znaczeniowego.
                np.sacrum jako szacunek dla zmarłych,sacrum dla wyjatkowego bohaterstwa i
                poświęcenia itp.
                d.
                • Gość: doku Tego Ci zazdroszczę... IP: *.mofnet.gov.pl 19.09.02, 10:27
                  d_nutka napisała:

                  > nie mam nic wspólnego z tym oskarżycielem.

                  ... ale mogę powiedzieć przynajmniej tyle: nie chciałbym mieć nic wspólnego z
                  tym człowiekiem
    • Gość: t Re: Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijn IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 21:26
      Gość portalu: wiktor napisał(a):

      > Ten kraj pograza sie coraz bardziej w sredniowieczu! Artysta
      > zwraca sie do ludzi inteligentnych a fanatyczni kretyni podaja
      > go do sadu! Od kiedy czerwoni i czarni podali sobie rece -
      > staczamy sie na dno!...

      Zwracam uwagę, że ona nie jest artystką. Przynajmniej nie dla ludzi
      inteligentnych. Dlatego zwraca się bynajmniej nie do nich, ale do
      ćwierćinteligentów, ktorym mozna wmówić wszystko.
      • Gość: MP Re: Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijn IP: *.acn.pl / 10.135.130.* 22.09.02, 19:55
        Gość portalu: t napisał(a):

        > Zwracam uwagę, że ona nie jest artystką. Przynajmniej nie dla ludzi
        > inteligentnych.

        Jako inteligentny może znasz dobrą definicję artystek? Poproszę.

        MP
    • Gość: Adam Re: Artystka przed sądem za obrazę uczuć religijn IP: *.pozn.gazeta.pl 26.09.02, 16:10
      Faktycznie ciemni jak chlopi panszczyzniani. Na sztuce sie nie znamy i do tego
      na marketingu. Jakas Pani nijaka robi sobie jaj i to nie tylko z nas a my sie
      obrazamy. A kto to oglada, czy jest na co patrzec, czy jest o czym mowic i kogo
      trzeba bronic. Sztuka to to jest ale w robieniu wrazenia.
      Fe...!
      • karlin Propozycja finału 26.09.02, 17:04
        Do Adama:
        Zgadzam się. Chłopem jestem. Ciemny ? (nie mnie to oceniać). No, może z
        tym "pańszczyźniany" bym polemizował. Ale poza tym popieram w 100 %. Proponuję
        pani artystce zmianę tytułu dzieła na "Interes na krzyżu". I niech pod takim,
        adekwatnym do wszystkich założonych przez nią celów tytułem swoją pracę
        wystawia. Ciekawe, czy by się zgodziła ? A także wnoszę o zamknięcie dyskusji
        na ten temat.
Pełna wersja