Nie ma juz Ziemkiewicza?

11.10.05, 21:49
No i dobrze! We wtorki miałem przechlapane, bo nie dosyc, że trzeba było
wstawac o 7 rano, to przez dwie nastepne godziny bylem przyspawany do radia, a
potem wieczorem jeszcze sluchanie powtorek. Teraz bede mial jaki czas wolne.
Od Gazety Polskiej tez zrobiłem sobie po wielu latach czytania urlop i
wróciłem do niej dopiero teraz kiedy znowu jest tam Ziemkiewicz ze swoim
felietonem. Przyszlosc i tak nalezy do niego a Michnik sie konczy. Bez zalu.
Pełna wersja