bacznyobserwator
12.10.05, 07:14
Pierwszy wzruszony
Do tego, że Lech Wałesa "śmieszy, tumani i przestrasza", zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Jak okazało się w ostatnich dniach, były prezydent potrafi też wzruszać! Pierwszym, który przyznał się do wzruszeń na skutek działań byłego prezydenta, jest kandydat Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich Donald Tusk.
- Ze wzruszeniem usłyszałem, że Lech Wałęsa jest gotów dalej pomagać, jeśli będzie taka potrzeba - przyznał przodujący kandydat. Zaskoczony i wzruszony Tusk zapewne nie zdawał sobie dotąd sprawy z tego, że były prezydent od dawna jest w konflikcie z jego konkurentem... Mógł też nie wiedzieć, z jakiej listy do parlamentu dostał się syn Lecha Wałęsy. Zaskoczenie może być skutkiem niewiedzy kandydata PO. Skąd jednak wzięło się jego wzruszenie?
Gdy na poparcie Tuska zdecyduje się sam Mieczysław Wachowski, wrażliwy kandydat mimo obecności kamer z pewnością zaleje się łzami wdzięczności...
Piotr Tomczyk