Prawda i fałsz z fotoszopa

14.10.05, 19:23
Szopa ? Moze pracza ? ...
    • Gość: gościu Re: Prawda i fałsz z fotoszopa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:29
      To może sama GW w Dużym Formacie znów zacznie drukować dobre reportaże, zamiast
      się burzyć na to, że on umiera?
      • Gość: estetycznie? TYLKO ZDJĘĆ NIE WIDAĆ!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 17.10.05, 09:13
    • Gość: praga Re: Prawda i fałsz z fotoszopa IP: *.93.142.82.ip.b26.cz 15.10.05, 09:10
      szkoda ze facet ktory to napisal nie ma pojecia o fotografii. Zreszta jak
      zauwazylem jest on znawca wielu tematow na lamach gazety wyborczej. Proponuje
      troche wiecej pokory.
    • Gość: bart Re: Prawda i fałsz z fotoszopa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:31
      " "poprawił" w Photoshopie zdjęcie z ostrzału cywilów Iraku, bo chciał, aby kompozycja była lepsza, działał w zgodzie z duchem World Press Photo. Wyrzucenie go z pracy było aktem hipokryzji"
      to dopiero interesujaca opinia
      co w takim razie autor sugeruje? jakie zdjecia powinny byc publikowane w prasie,?
      moze najlepiej rozdac mieszkancom terenow ogarnietych konfliktami telefony komorkowe z aparatami, niech fotografuja , a zdjecia rozsylaja do fotoedytorow gazet na calym swiecie, beda swietne bo prawdziwe i nie dotkniete "skazonym" okiem profesjonalnego fotografa
      jest kolejne wyjscie , mozna przestac robic te klamliwe zdjecia z wpf tylko zaprosic ludzi do studia i sfotografowac w pozycji "na bacznosc" i nazwac to fotoreportazem- patrz fotografia promowana przez miesiecznik pozytyw jako reportaz
      rownie dobrze mozna by powiedziec ze dziennikarze niepotrzebnie ida miedzy ludzi i pisza co ludzie maja do powiedzenia, bo oni i tak im naklamia wiedzac ze gadaja z skryba
      caly tekst leszczynskiego to pseudointelektualne wynurzenia na temat fotografii
      cos pewnie biedak musial napisac
      • pkubic napiszcie coś konkretnego 15.10.05, 15:53
        Krytykanci, napiszcie coś konkretnego oprócz zwykłego wieszania się na
        "Leszczyńskim". Nie bronię go i nie twierdzę, że zna się na fotografii, ale
        postawił konkretne zarzuty. Wskazał też sposób fotografowania, o który mu chodzi.

        To, że fotografia prasowa przeżywa kryzys, jest jasne nie od dziś. Zamieszczone
        w papierowej wersji przykłady fotografii bardzo dobrze obrazują to, o czym pisze
        Leszczyński. TO nawet nie kwestia "znania się" na fotografii, tylko nawet
        zwykłego ludziego odczucia
        • wlodekbar Re: napiszcie coś konkretnego 15.10.05, 22:36
          'Dlaczego fotografia prasowa przeżywa kryzys? Bo w naiwny sposób próbuje
          oszukiwać widza, estetyzując ludzkie nieszczęścia. W konkursie World Press
          Photo widać to najlepiej'

          Tak wlasnie jest.
          I dokad zmierzamy...?
          • wlodekbar Re: napiszcie coś konkretnego 15.10.05, 22:59
            Jesli znajde na to czas (pieniazki, pieniazki:)), postaram sie rozwinac ow
            wazki temat - moze sie uda...
            Jedno jest pewne: czy metafora, czy doslownosc (choc doslownosc 'lubi' byc
            rozpaczliwa az do bolu), robienie pieniedzy na latwiznie przeczy uczciwosci i
            idei prawdy.
            Zas, jak wszem i wobec wiadomo, bez nich w zadnym przekazie o faktach
            autentycznych ani rusz.
            Ale ludzie/ludy (:)) jak wiemy, od tysiecy lat, pragna 'chleba i igrzysk', i -
            choc od bardzo bardzo dawna intelektualisci z tym walcza, jednak sprytni ludzie
            interesu, biznesu, zdajac sobie z tego sprawe, nabijaja sobie kiesy.
            Na pocieszenie przypomniec wypada, ze gdyby nie ow glos intelektualistow,
            byloby (jeszcze) gorzej.
            Mimo nie najweselszej sytuacji fotografii reportazowej zamieszczanej w prasie,
            jednak nazwisko na przyklad zmarlego w zeszlym roku Henri Cartier-Bressona jest
            niebywale znane i wciaz jego spuscizna, postawa, swiatopoglad zapladniaja
            umysly i serca wielu mlodych reporterow. Zas nie mozna mu zarzucic zadnego
            oszustwa intelektualno-artystycznego (nb. w Magnum' byl autorytetem moralnym) -
            tak w zdjeciach metaforycznych, jak (nie rozpaczliwie:)) doslownych.
            Takze Autor w swym tekscie podaje aktualne przyklady pozytywnych zjawisk w
            dziedzinie tzw. fotografii prasowej (napisalem 'tzw.', bo nie przepadam za tym
            nieco niescislym okresleniem:); wolalbym napisac 'fotografia reportazowa'.
            I cale szczescie, ze tak znow nie staczamy sie po rowni pochylej. Przynajmniej
            mam taka nadzieje.
      • Gość: funky Re: Prawda i fałsz z fotoszopa IP: *.kosson.com 16.10.05, 01:05
        mozna przestac robic te klamliwe zdjecia z wpf tylko zap
        > rosic ludzi do studia i sfotografowac w pozycji "na bacznosc" i nazwac to fotor
        > eportazem- patrz fotografia promowana przez miesiecznik pozytyw jako reportaz

        Chodzi o ostatni, reportażowy numer? Gdzie tam są fotoreportaże na stojąco? Cykl
        Reszki zapowiedziany jest poza 'coverstory', a zdjęcia Herbauta z Oeil Public to
        typowe portrety reportażowe, ukontekstowione etc.

        Co do hipokryzji wyrzucenia Walskiego- polega ona na tym, że w gruncie rzeczy
        nie ma takiego znaczenia, czy estetyzacja dokonuje się 'na miejscu' czy w
        komputerze fotoedytora. Fałsz tkwi u podstaw- i można to sobie łatwo uświadomić,
        oglądając dokument sprzed kilku lat o Nachtweyu, fotografie o całkiem innym
        etosie i celach.
        • wlodekbar Re: Prawda i fałsz z fotoszopa 16.10.05, 01:30
          Pewnie, ze nie ma.
          Co do Nachtway'a - to jest to, co chcielibysby, by bylo:)
          On swoja walke podjal w pelni swiadomie, i caly czas 'trzyama sie kursu.
          Moze go postawimy obok HCB na przyklad...?:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja