Gość: gosc
IP: 2.1.* / *.math.missouri.edu
23.09.02, 21:41
Swietnym przykladem humoru angielskiego sa opowiadania Sakiego
(wlasc. H. Munro), w swietnym wyborze i przekladzie wydane
parenascie lat temu w Polsce
pod tytulem "Maloownosc lady Anny". Jest tam mnostwo swietnego
czarnego humoru (choc moze mniej czystego purnonsensu).
Monthy Pythonom zdarzaly sie rzeczy swietne, ale i fatalne. "Sens
zycia wg MP" byl w duzej mierze po prostu niesmaczny.