Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ?

19.10.05, 09:34
Koncert życzeń
Waldemar Łysiak

Mam wobec zwycięskiego PiS–u oczekiwania skromne, tylko kilka.

Głównym zadaniem PiS–u winno być przywrócenie Polsce suwerenności. Chodzi o pełną suwerenność, czyli o suwerenność praktyczną. Bo formalną suwerenność Rzeczpospolita ma już niecałe półtorej dekady –– od chwili wyjścia (1993) ruskich wojsk z garnizonów w Prywiślińskim Kraju. Formalnie –– ludzie, którzy sterują rodzimą polityką i gospodarką, są niezależni. W praktyce jednak Polska stanowi szeroko otwarte boisko ścierania się dwóch mocarnych „lobby” zagranicznych, a mówiąc bardziej precyzyjnie –– dwóch wielkich agentur wpływu, dla których nasi biznesmeni i politycy są tylko marionetkami czy figurkami szachowymi, niczym więcej. Trwa to już piętnaście lat: kryptolewicowy i jawnie lewicowy zachodni Salon (w tym „służby” zachodnie) kontra rosyjskie bękarty KGB („służby” Kremla, zwane dzisiaj FSB). Tańcowały dwa Michały –– oba duże. I to się musi zmienić –– ten cyrk! Póki nasi politycy będą czołobitnie biegać do sorosowskiej Fundacji Batorego i konsumować „pieriekuski” z Ałganowami –– suwerenność RP będzie wyłącznie hasełkowa, iluzoryczna, vulgo: komiczna.

Dokładnie taka sama –– i śmieszna, i żenująca, i tragiczna –– będzie relacja między obowiązującym prawem a panującą sprawiedliwością póki megazłodzieje będą się wywijać od ciężkich (i w ogóle od jakichkolwiek) kar. Czas już chyba powiedzieć: dość! Tęsknota za katem ogarnia mnóstwo ludzi nie tylko wówczas, gdy słyszą (a słyszą nieustannie) o bestialskich morderstwach popełnianych przez zwyrodnialców, lecz i wówczas, kiedy czytają o podejmowanych przez dygnitarzy (premierów, ministrów, wiceministrów, wojewodów, prezesów, dyrektorów spółek) decyzjach ekonomicznych bandycko godzących w polski interes narodowy, a więc będących klasyczną zdradą stanu, która winna być karana przynajmniej ciężkim więzieniem, jeśli już nie gardłem. Najlepszy dowód to łotrowska decyzja rezygnacji z tzw. „Baltic Pipe”, rurociągu skandynawsko–polskiego, uniezależniającego nasz system energetyczny od dyktatu Kremla. Decydenci, którzy dokonali tej oczywistej zdrady stanu, są znani i wymieniani przez antysalonową prasę (zerkam tu w „Najwyższy Czas”): Miller, Pol, Goryszewski, Kwiatkowski (dyrektor PGNiG) „e tutti quanti”, lecz żaden nie siedzi –– żaden nie poniósł jakiejkolwiek kary za zbrodnię pierwszego stopnia! Tak nie może być. Jeśli IV RP Kaczyńskich ma się różnić od III RP Oleksych, Millerów, Buzków, Wąsaczów, Geremków, Cimoszewiczów, Nałęczów, Pawlaków, Goryszewskich, Tomaszewskich, Wachowskich i podobnych –– musi w niej panować karząca ręka sprawiedliwości bezwzględnej, nie tylko dla ulicznych, ale i ekonomicznych zbirów. To także (znowu) problem suwerenności państwowej –– obecny system pozyskiwania przez Polskę ropy i gazu sprawia, że nazywanie Polski krajem całkowicie suwerennym jest kwestią bardziej nazewnictwa niż realiów! Ten rurociąg do Polski to smycz w ręku Kremla.

Kolejna fundamentalna sprawa, jakiej wyborcy PiS–u oczekują od baronów PiS–u to problem silnej tamy, twardej (wręcz doktrynalnej) barykady przeciwko obyczajowemu tsunami „made in West”, które atakuje Polskę. Prosty wybór: albo obstawiamy Dekalog i wartości stricte chrześcijańskie, które cementowały kraj i naród przez tysiąc lat –– albo „dajemy ciała” (mówiąc kolokwialnie), czyli akceptujemy system wartości porno–pedalskich, który dzięki liberalnym i libertyńskim (goszystowskim) mediom szaleje już na świecie, terroryzując kolejne społeczeństwa rygorem „politycznej poprawności” rodem z burdelu. Mam niejaką wątpliwość czy mocno prosalonowa Platforma Obywatelska zechciałaby wspomnianą tamę stawiać, mimo że w ramach umizgów do elektoratu katolickiego pan Tusk przypomniał sobie tuż przed wyborami, iż żyje ze swą połowicą (matką swoich dorosłych już dzieci) od prawie trzech dekad bez katolickiego ślubu, więc szybciutko taki ślub „last minute” wziął. Sama Nelli Rokita wyśmiała (na łamach mediów) tę spóźnioną chrześcijańską gorliwość (podobnie jak wykpiwano niegdyś telewizyjny „klip” z towarzyszem Oleksym Józefem, klęczącym modlitewnie przed Panienką Jasnogórską). Pani Rokitowa wyśmiała również sprytne tłumaczenie Tuska, że nic innego, tylko śmierć papieża popchnęła go z małżonką do ołtarza, nie zaś zbliżający się termin wyborów. Kaczyńscy chodzą do kościoła regularnie i nie dla popisu (ani tym bardziej dla POPiS-u), jest więc pewna szansa, że póki będą przy władzy –– póty Lechistan nie zamieni się w jawny Lupanar. Nie wiem czy tak będzie, ale chciałbym.

Prócz przywrócenia suwerenności i zablokowania gangreny –– oczekuję od PiS–u realizowania tego fundamentalnego humanitaryzmu państwa, który polega na eliminacji nędzy i głodu. Nie w sposób socjalistyczny, rozdawnictwem (lub: samym rozdawnictwem) ryb, tylko w sposób kapitalistyczny, rozdawnictwem wędek, ergo: mądrym stymulowaniem rozwoju gospodarki (prywatnej przedsiębiorczości, wolnego rynku etc.). Można tu łączyć różne formy pomocy i rozruchu, przynajmniej doraźnie, w pierwszym okresie, ale działać (zacząć) trzeba natychmiast. Obecnie ponad połowa rodaków klepie straszną biedę, a mnóstwo polskich dzieci jest permanentnie niedożywionych. To hańba. Piętnaście lat „transformowania” kraju, i salonowi macherzy rozdający wszystkie karty i trzymający wszystkie sznurki (Balcerowicz i kolesie) –– doprowadzili społeczeństwo do takiego stanu. Lśniące „Warszawka” i „Krakówek”, plus może Poznań Kulczyka i Gdańsk Merkla oraz Krauzego, i jeszcze kilka dużych miast –– a cała prowincja to Polska B, C i D, bieda aż piszczy. Jeśli PiS nie chce, aby bieda PiSzczała również za cztery lata, musi natychmiast wziąć się do ciężkiej roboty –– do harówki, która odmieni oblicze tej ziemi!

Tylko tyle, panowie bracia. Nikt nie oczekuje od was więcej. Tyle wystarczy.
    • Gość: toyayurek Re: Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 10:00
      to byłoby piękne, ale Łysiak, który przwidział dzisiejszą rzeczywistość w
      Dobrym, Lepszym i Najlepszym, w GW-nianym radiu, nie tego bym nie chciał,
      straciłby facet mój szacunek
      • preslaw Re: Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ? 19.10.05, 10:46
        Niewiele jest osobników bardziej mnie denerwujących niż Waldemar Łysiak z tą swoją milującą po chrześcijańsku agresją, z tym rozdymającym się ego, z tym pyszałkowatym przekonaniem, że zna się na wszystkim i ex cathedra poucza salonową ciemnotę. SAm nie widzi, że niczym od Michnika się nie różni, hedynie stoi na przeciwnym biegunie.
    • rafal100001 Re: Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ? 19.10.05, 12:49
      to by było piękne ale Łysiak w Agorze ramię w ramię z Michnikiem i dołujący
      Michnika raz w tygodniu na 2 godziny i jeszcze słuchany całej Polsce..... to
      "jest nemożliwe"
      • preslaw Re: Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ? 19.10.05, 14:39
        Niech mi ktoś łaskawie powie, co robił i czym się zajmował Waldemar Łysiak w okresie PRL? Działał w opozycji, czy wydawał książki w państwowoych wydawnictwach? Był tak bezwzględny w ocenach jak dzisiaj. Pytam najzupełniej poważnie.
        • Gość: nieważne Re: Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 15:14
          preslaw napisał:
          > Niech mi ktoś łaskawie powie, co robił i czym się zajmował Waldemar Łysiak w kresie PRL? Działał w opozycji, czy wydawał książki w państwowoych wydawnictwach? Był tak bezwzględny w ocenach jak dzisiaj. Pytam najzupełniej poważnie.
          -----------------------------------------------
          Odpowiadam:
          Żył, pisał fantastyczne książki, nie właził w dupę czerwonym jak wielu dzisiejszych autoautorytetów i intelektuelów, nie debatował z czerwonymi jak zreformować komunizm jak wielu koncesjonowanych opozycjonistów rządzących III RP, nie był agentem jak wielu aktualnie panoszących się autoautorytetów itd itp.
          Internet jest pełen Waldemara Łysiaka. Pogugluj.
          • rafal100001 Re: Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ? 19.10.05, 20:26
            dodając do gościa: jego książka Cesarski Poker stała się jedynym w PRL protestem
            radzieckiego MSW
          • anyab1 Waldemar Łysiak był pieszczoszkiem PRLu 19.10.05, 21:26
            Wydawano jego książki w całkiem sporych nakładach - wtedy gdy Michnik siedziałw
            więzieniu a wielu porządnych pisarzy było na indeksie i brakowało papieru na
            Tygodnik Powszechny(z felietonami Kisiela). Obudził się teraz gdy odwaga
            staniała.
            • Gość: machnik Re: Waldemar Łysiak był pieszczoszkiem PRLu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 21:57
              Zamiast odpowiedzi:
              lepper.linuxpl.com/modules/sections/index.php?op=viewarticle&artid=3
              • dem0kryt Re: Waldemar Łysiak był pieszczoszkiem PRLu 19.10.05, 23:24
                Z ciekawości sprawdziłem ten link. Fajne. Zwłaszcza ta próba zrobienia z Wałęsy
                Żyda. Ale dlaczego autor zatrzymał się w pół kroku? Przecież mógł powtórzyć za
                Tejkowskim, że Jan Paweł II też był Żydem i wyszłoby, że to Żydzi obalili
                komunizm...

                Co do Łysiaka. Czytałem kilka jego książek - dawniej. "Cesarski poker" był
                niezły (choć to publicystyka a nie historia), może jeszcze "Milczące psy".
                Faktycznie Łysiak wielkim wrogiem systemu był. System wydawał mu książki, system
                robił telewizyjne "Kobry" wg jego scenariuszy, w których on sam występował, ale
                na pewno Łysiak wielkim opozycjonistą był. A może jeszcze jednym Wallenrodem? I
                nic przecież dziwnego, że ze swoimi poglądami mógł się ujawnic dopiero po 1989
                r., bo wcześniej przecież mogli, nawet nie to, żeby go zapuszkować, jak Michnika
                (bo kto by tam puszkował Łysiaka), ale po prostu wstawić na indeks i nie
                publikować. Eeech, ciężki los WallenŁysiaka... Jak i Giertycha w Radzie
                Konsultacyjnej Jaruzela, jak Bendera w PRLowskim sejmie, jak JR Nowaka,
                sławiącego Armię Radziecką pacyfikującą Budapeszt w 1956 r...

                Kończę, bo skręca mnie ze śmiechu :)))))
      • dr.kidler Re: Waldemar Łysiak zamiast Ziemkiewicza ? 19.10.05, 14:45
        rafal100001 napisał:

        > to by było piękne ale Łysiak w Agorze ramię w ramię z Michnikiem i dołujący
        > Michnika raz w tygodniu na 2 godziny i jeszcze słuchany całej Polsce..... to
        > "jest nemożliwe"
        ]
        Glupi jestes Zimkiewicz!
        Lysiak nie doluje Michnika, tylko downuje siebie w Gazecie Polskiej.
        Doluje Gazets Polska.
Pełna wersja