politologstosowany
21.10.05, 09:31
III Rzeczpospolita Tuska z twarzą Urbana
Po tym jak we wtorek przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper oświadczył, że w II turze wyborów prezydenckich poprze kandydaturę Lecha Kaczyńskiego, PO i jej faworyta w wyścigu o fotel głowy państwa krew zalała ze złości. I nie idzie tu bynajmniej o to, że pan Andrzej Lepper jest dla Platformy za mało wytworny i martwi się, że koalicjant wpadnie w złe towarzystwo, ale idzie o to, że poparł Kaczyńskiego, mając pokaźne poparcie (ponad 15 proc. w I turze wyborów prezydenckich), w odróżnieniu od dajmy na to Henryki Bochniarz, która poparła Tuska, mając śladową popularność (1,5 proc. w I turze).
I nawet zaprzyjaźnione telewizje nie zdołały ukryć newsów, mogły co najwyżej nerwowo wyszydzać poparcie Andrzeja Leppera, które może wiele zmienić, i poparciu Henryki Bochniarz, które jak nie zaszkodzi, to i nie pomoże.
To by jeszcze jednak było i nic w porównaniu z tym, jak się zakotłowało w środę! Po tym jak wniosek o przerwanie obrad Sejmu został przegłosowany przez PiS i Samoobronę, Donaldowi Tuskowi już zupełnie siadły nerwy. Do tego stopnia, że zapomniał, czego się nauczył w sztabie, i przywalił jak to się mówi z grubej rury. Sądząc po tym, w jaki sposób, prawdopodobnie tym razem samodzielnie to wykombinował! "Czy IV RP ma mieć twarz Andrzeja Leppera?" - zwrócił się zupełnie serio do Lecha Kaczyńskiego. Z miną jakby jadł cytrynę! A Lech Kaczyński tylko zdaje się na to czekał i sądząc po ripoście, chyba się nawet ucieszył, jak to usłyszał: "Przykro mi, ale widać, że dla Donalda Tuska zmieniona III Rzeczpospolita ma mieć twarz Jerzego Urbana i Leszka Millera". Zaraz zrobiło się weselej i elektorat nawet ten mniej odporny na kilkutygodniowe nudzenie w tej najdłuższej kampanii nowoczesnej Europy natychmiast się obudził! Wszystko też stało się jasne, że na Tuska głosuje sama elita: Jerzy Urban, Leszek Miller, Izabela Sierakowska, Marek Borowski i najprawdopodobniej nawet Andrzej Pęczak, bo każde dziecko wie, że wszyscy więźniowie głosują na Tuska! Czy nie było już wcześniej tak obrazowo rozmawiać w tej kampanii? Zaraz byłaby większa frekwencja! Wreszcie wiemy, co oznaczają te pracowicie sporządzane tajemnicze zestawienia, że na kandydata PO głosują lepsi - młodsi, bardziej wykształceni, z miasta, bogatsi, bardziej przedsiębiorczy. Nie to co pogardzani przez Donalda Tuska słuchacze Radia Maryja (których Tusk ma odwagę atakować, a nie ma odwagi skorzystać z zaproszenia radia, by powiedzieć to osobiście na antenie i odpowiadać "na żywo" bez podpowiedzi sztabowców na pytania słuchaczy) i podobnie pogardzani mieszkańcy wsi (raptem jedna trzecia mieszkańców Polski, cóż to jest w porównaniu z liczną grupą biznesmenów!), którzy przeważnie głosowali na Andrzeja Leppera i Lecha Kaczyńskiego.
"Mnie poparł Andrzej Lepper, a Donald Tusk bardzo często mówił, że nie będzie dzielił Polaków na lepszych i gorszych, a jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że ci, którzy słuchają Radia Maryja, są zwolennikami Andrzeja Leppera, to druga kategoria. Ja tak do tego nie podchodzę. Natomiast jeżeli chodzi o sprawę owego poparcia (...), to ja bym zapytał o poparcie Jerzego Urbana i jego salonu (...) czy Leszka Millera, który bez obrzydzenia opowiedział się za Donaldem Tuskiem. To jest, jak sądzę, ta jedna z moich przewag nad moim partnerem" - powiedział Lech Kaczyński. Kto wie, czy nawet nie jest to ta przewaga polegająca na traktowaniu Polaków z szacunkiem i świadcząca o klasie Kaczyńskiego, która przesądzi o rozstrzygnięciu tej niedzieli. Na III RP Tuska z twarzą Urbana i Millera zagłosuje na pewno sama elita.
Julia M. Jaskólska