gay1
21.10.05, 09:55
Lech Kaczyński mówiąc, że Polska nie może mieć prezydenta, który utrudniałby
pracę sejmu sugeruje, że Donald Tusk będzie tak działał. Na jakiej
podstawie ? A no na podstawie własnych domysłów i w przekonaniu, że opcja
Kaczyńskich, jedynie słuszna w ich mniemaniu, zawsze MUSI być górą. Otóż po
to wyposażono prezydenta RP w prawo wetowania ustaw, aby mógł z niego
skorzystać gdy proponowane przez parlament prawo ma określone wady. Tusk nie
jest człowiekiem, który nadużywałby swoich uprawnień. Prawdziwym zagrożeniem
dla Polski jest JEDNA OPCJA reprezentowana przez wiekszość sejmową, premiera
i prezydenta. Wtedy odejście od demokracji w kierunku autorytaryzmu jest
bardzo Łatwe.
A więc NIE DONALD TUSK jako prezydent ALE LECH KACZYŃSKI jako prezydent, W
AKTUALNEJ SYTUACJI POLITYCZNEJ, JEST ZAGROŻENIEM DLA SEJMU, DLA POLSKI.