Rokita podzieli PO...

25.10.05, 13:21
Ja wam mówię, ten człowiek to tylko jedno umie... Dzielić...

Dobrze pamiętam jak jeszcze był w SKL i łagodził jakiś kryzys w łonie AWS w czasie świąt bożego narodzenia...

Skończyło się, że się wszystko rozsypało...

Teraz też tak będzie, pierwszy symptom, nie bił brawa Tuskowi jak przegrał... Czyżby się zdenerwował??

Teraz widać, czym chciało być PO, partią władzy, w ciągu najbliższych 72 godzin wyjdzie szydło z worka...

Tusk człowiek z zasadami - czemu nie był wstanie GODNIE przyjąć porażkę i pojawić się w czasie uroczystości ogłoszenia wyników, i wręczenia zaświadczenia o wyborze prezydenta??
Tak się zachowuje człowiek z zasadami???
    • Gość: 1818 Re: Rokita podzieli PO... IP: *.aster.pl 25.10.05, 13:33
      Rozmowy z PO to prawdziwy chocholi taniec. Strata czasu. To co i w jaki sposób
      wygaduje Rokita chodząc z wywiadu na wywiad, przekracza granice rozsądku i t.zw.
      dobrego smaku. Ale dlaczego on tak koniecznie chce byc szefem MSWiA ??
      • meteo-pawel Re: Rokita podzieli PO... 25.10.05, 13:36
        hehe a jego słowa..

        "WYGRANY BIERZE WSZYTSKO"

        zapomniał, oto polityk z PO z ZASADAMI ^%$^%

        gratuluje takich wyborów.
    • Gość: Lelekl a dlaczego dzielenie jest niby takie złe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 13:58
      Ktoś kiedys podzielił matkę PZPR a nastepnie PZPR,ZSL i SD i Jaruzelski musiał
      ustapić. To wcale (Rokita) nie musi być takie złe.
      • Gość: lep Re: a dlaczego dzielenie jest niby takie złe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 19:54
        w sumie racja...

        w każdym razie w TVN zrobili piękne porównanie... Rokita obecnie = Krzaklewski 8 lat temu...

        no poprostu boskie, rozwali, i może w końcu ten przybłda który mieszka w warszawie a uznający sie za krakusa skończy na marginesie historii...
      • rafal100001 Rokita =MSW 25.10.05, 20:09
        a powód jest prozaiczny " tylko teczki" + haki
Pełna wersja