ciekawymbardzo
27.10.05, 09:11
PO, jak każda partia polityczna startuje w wyborach aby zdobyć władzę i
wprowadzać swój program polityczny. PO jest partią liberalno-konserwatywną
(liberalizm gospodarczy i konserwatyzm społeczny). Partia o tak
zdefiniowanych celach nie znajdzie sojuszników politycznych na lewicy (w
Polskich warunkach - SLD, SdPl), ludowcach (PSL), populistach (Samoobrona),
czy prawicy religijnej (LPR).
Jedynym możliwym koalicjantem może być PiS. PIS czyli partia o podobnym
rodowodzie, niektórych podobnych celach (sanacja państwa polegająca na
zwalczaniu zjawisk patologicznych we wszystkich sferach zycia, obniżenie
obciążeń podatkowych, pewne zmiany ustrojowe).
PO szła do wyborów z założeniem, że będzie współrządzić z PiS.
Podstawowe pytanie brzmi. Jeśli PO nie jest w stanie zbudować koalicji z PiS
to jak widzi swoją przyszłośc w polityce? Jak i z kim chce dojść do władzy.
Liczy na nowe rozdanie (wybory do parlamentu)? Nowe wybory, np. na wiosnę
2006 doprowadzą do tego, że straci PO, straci PiS, a zyska Samoobrona, LPR i
SLD. Jak wówczas (z kim) PO będzie chciało realizoweć swój program?
Mam wrażenie, że Jan Rokita przygotowywał się (przed wyborami) do stworzenia
rządu autorskiego. Już miał podzielone zadania i stołki na swoich wybrańców.
Wynik wyborów parlamentarnych, a póżniej prezydenckich pokrzyżował te plany.
Pomimo wyniku wyborów PO i Jan Rokita chcieli przeforsować swój układ i swoje
założenia, bez zmian. PiS powiedział nie i sprawa się sypnęła.
Co dalej PO? Oby przyszło otrzeżwienie. Jak nie, to dojdzie do kompromitacji
całej formacji prawicowej w Polsce na długie lata. Zyskają populiści i
prawdziwi radykałowie, a niechęć ogromnej większości społeczeństwa do
polityki pozostanie na dziesięciolecia.