John Porter - spocony dzikus z orderem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 20:53
hej John, nareszcie ktoś to wszystko docenił. Mam na talerzu Magic Moments vinyl od paru dni i czekam na Mobilization na CD. Koniecznie musi się ukazać. Jak ja na to czekam.......
    • Gość: jacy Re: John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 20:55
      a zaraz włączę sobie "One Love"!!!!!
    • Gość: menuet1 John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.com / *.com 27.10.05, 21:01
      podoba mi się ich twórczość.nie wiedzialem wielu szczegółów z
      biografii.ciekawy jestem jak dalej się rozwiną...
    • Gość: Pepe John King rockman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 22:10
      Maanam Elektryczny Prysznic, Porter Band i kultowy "Helicopters" akustyczne
      koncerty w klubach z nieraz 30 słuchaczmi, potem "Zgryz" Zembaty w Trójce i
      cotygodniowe premiery , dziesiątki piosenek Cohena zaśpiewanych przez Zembatego
      zagranego przez Johna P. Lipnicka to tylko krótka chwila...Kawał polskiego
      rocka. Dziękuję John dzisiaj również dzięki tobie umiem słuchać MUZYKI. Pedro
      • Gość: merlinka Re: John King rockman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 08:43
        John faktycznie robie dobre rzeczy, natomiast jego duet z Lipnicką jakoś mi
        nie w smak. ich głosy kompletnie do siebie nie pasuja, i kazda piosenka powiela
        się wielokrotnie[wszystkie sa na jedno kopyto]. Lipnicka zawsze przynudzała, a
        teraz to robi w duecie, tylko czemu z tak znakomitym artystą jak John?? cóż,
        jak widać miłość nie wybiera..
    • srull Re: John Porter - spocony dzikus z orderem 28.10.05, 19:23
      Porzadny, dojrzaly tekst. Nie przypuszczalem, ze gosc ma 55 lat. Dobrze sie
      trzyma, hmmm... a isc droga, ktora sie obralo, robic to, co sie kocha, to dla
      mnie bomba. Troszke zazdroszcze;)
      • Gość: :O) I taki to walsnie ten Porter IP: *.server.ntli.net 28.10.05, 21:47
        Gratulacje odznaczenia. Popularnosc Johna obrazuje (w pewnym sensie) liczba
        postow ktore zostaly tutaj zamieszczone.
    • Gość: Ronert Re: John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 22:14
      Chłopie, nigdy nie dałeś ciała i za to masz szacunek mój.
      • Gość: ali Re: John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 23:11
      • Gość: Alienka Re: John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 23:16
        Szacunek dla Johna. Zawsze miał świetnego nosa do muzyki, wszystkie jego projekty muzyczne były bardzo udane. Szkoda że przeważnie stał na uboczu i był trochę "olewany" przez polskie wytwórnie. Ostatnia płyta nagrana z Anitą ("Inside Story") jest po prostu kapitalna. Niestety mało rzeczy Johna ukazało sie na CD, niektóre albumy sa wręcz niedostępne, ubolewam nad tym... :(
        Chyba zapuszczę sobie za chwilę Helicopters :)
    • Gość: Arkadiusz Re: John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.madsnh01.mi.comcast.net 29.10.05, 01:18
      Hej Dzonu ! Szacunek wielki dla Ciebie, jako artysty i osobowosci. A moze
      byscie tak przyjechali do USA ?
    • Gość: albercik Re: John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.246.jawnet.pl 29.10.05, 18:57
      A to szczęściarz z tego johna, że może bzykać lipnicką. Z drugiej jednak
      strony, to musi byc obrzydliwe aby taka panienka bzykała się z takim
      obleśniakiem:))
      • Gość: :O( albercik IP: *.server.ntli.net 29.10.05, 21:24
        Mistrzu,
        czy ty jestes jakims perwersyjnym zboczencem? Ja bym nie bzyknal Lipnickiej
        zawet za darmo... co ty czlowieku nie widziales w zyciu pieknych kobiet i saje
        ci na mysl o jakims tam pasztecie - Lipnicka?
        Zawiodles mnie Albercik....
    • Gość: Staszek Re: John Porter - spocony dzikus z orderem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 10:36
      Jaki prekursor? Lipnicka i Porter to kiepska kopia The Walkabouts.
      Oni od lat tak grają. Nawet producenta mają tego samego. Wstyd!
      • dr_avalanche Re: John Porter - spocony dzikus z orderem 30.10.05, 17:19
        Po pierwsze, Walkabouts wcale nie grają tak samo. Po drugie widać że jesteś
        właśnie jednym z tych, którzy poznali Portera w ostatnich latach. Poza tym kto
        ci tu pisze, że Lipnicka i Porter są prekursorscy. To Porter ćwierć wieku temu
        był prekursorem, bo szybciej niż inni adaptował patenty z zachodu. To wszystko
        jest tu napisane. Czytaj napierw, potem się czepiaj.
Pełna wersja