Jazzowe akustyczne klimaty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:05
Jaki jest sens posiadania praw do nazwy, kiedy nie odbywa się festiwal
noszący tę nazwę?
Jak widać, JVC Jazz Festival bez historycznej nazwy jakoś sobie radzi.
Za to Jamboree bez festiwalu...
Jakby o powiedzieć? chyba kolejne trzy kropki
    • Gość: Jerzy Re: Jazzowe akustyczne klimaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:48
      A mnie jest żal JJ. To był nasz Polski festiwal z swietna tradycją. Padł z
      powdów małości ludzkiej. Walki o znak firmowy. To mało radosna wiadomość.
      Jezuuu! chce mi się jazzu !
    • Gość: Autor Re: Jazzowe akustyczne klimaty IP: *.orange.pl 01.11.05, 10:36
      Nazwa Jazz Jamboree to jedyna rzecz, jaka jeszcze została z przedstawiających
      jakąkolwiek wartośc Polskiemu Stowarzyszeniu JAzzowemu. Ale i to nie do końca,
      bowiem za długi które PSJ ma wobec Ars Polony, ta wytoczyła proces i komornik
      zajął nazwę jako znak towarowy. Fachowcy jeszcze 5 lat temu oceniali wartość
      rynkową znaku na ok 1 mln złotych. I cos w tym jest, bowiem nawet najsłabsza
      edycja imprezy jakieś 10 lat temu z jedyna przycmioną gwiazdą, Billy Cobhamem,
      przyciągnęła do Kongresowej ponad 2 tyś ludzi. Jak widać magia legendy działa.
      Dzisiaj JJ szacowane jest na 0,5 mln złotych. Upraszczając pewnie znak Jazz
      Jamboree będzie wystawiony na licytację, i wówczas zobaczymy ile wart jest na
      prawdę. Swoją drogą, co wóczas zostanie PSJ-owi? Po co ta organizacja, chyba
      tylko dla Krzysztofa Sadowskiego, i szyldu. Bo jazzmani juz dawno stwoerdzili,
      że reprezentuje tylko...Sadowskiego i nikogo więcej.
      Pozdrawiam, Piotrek Iwicki
Pełna wersja