Dodaj do ulubionych

Matysiakowie: maluch to auto dyrektorki liceum

IP: 80.50.17.* 18.03.06, 13:30
- i to w dodatku stareńki. Poczucie rzeczywistości autorów radiopowieści
zawodzi, czy też naprawdę jest ktoś taki w stolicy, kto by na stanowisku
dyrektora szkoły, z małżonkiem od kilku miesięcy pracującym za granicą - za
rodzinne jedyne auto miał starego malucha!?
Co Janicki i inni współautorzy słuchowiska chcą takim przykładem powiedzieć?
Obserwuj wątek
    • Gość: and żej Matysiakowa i godz. 21.37 IP: 80.50.17.* 01.04.06, 16:38
      Każdy dorosły (i nie tylko) Polak wie bez zastanawiania się co znaczy od roku
      godzina "21.37", a tymczasem w dzisiejszym odcinku szedł taki dialog:
      "[pan Feliks]: - ...a jeżeli dodam, że się spotkamy na placu Piłsudskiego, i to
      dokładnie o 21.37, to chyba już za wiele powiedziałem...
      [Wisia]: - 21.37...?
      [pan Feliks]: - no nie pamięta pani! Dokładnie rok temu...
      [Wisia]: - o Boże mój, Boże mój!, no rzeczywiście, przecież to pierwsza rocznica
      śmierci naszego papieża..."
      Brzmiało to tak nierzeczywiście, tak sztucznie, tak bez wyczucia, że aż
      irytująco. W czasie, gdy już od kilku dni media pełne są tej rocznicy. Kolejny
      minus dla autorów. Może by dziadzio Janicki zaniechał tej roboty, bo albo to już
      wytrata słuchu społecznego, albo celowe obniżanie wymowy rocznicy ("ot, nie
      każdy pamięta, tyle jest innych zdarzeń...")

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka