Dodaj do ulubionych

Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek?

IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 18:31
Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
TRÓJKI i w pewnym sensie uczestniczy w tym co sie tam dzieje? Ja mam mu
trochę zazłe, że nie zdecydował się stamtąd odejść jak miał propozycję razem
z Moniką Olejnik do Zetki.(Na początku miałam to Monice za złe, ale potem
zrozumiałam, że miała rację) Ciekawe czy teraz bije się w piersi, że wtedy
nie zdecydowal się odejść, i że zgodził sie byc dyrektorem.
Ja nie moge zrozumieć, że Niedżwiedzki nadal może w Trójce pracować, czy to
znaczy, że te wszystkie zmiany mu się podobają? Dla czego na to pozwala?
Kiedyś słuchałam Trójki całą dobę. Dzis ograniczam się do kilku audycji. Do
niedawana słuchałam listy w piątek, dziś włączam radio około 21:25, żeby
posłuchać Aliny Dragan. Reszty jakoś nie mogę.
Chciałabym was zapytać czy nie macie żalu, do waszych ulubionych
dziennikarzy Trójki(Niedżwiedzki, Strzyczkowski itd...), że uczestniczą w
tym wszystkim, że godzą się na te zmiany?
Pozdrawiam życząc Szczęśliwego Nowego Roku i wystrzałowego Sylwestra!
Obserwuj wątek
    • Gość: dm Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 19:49
      Jeszcze nie, ale systematycznie mój szacunek dla Pana Marka spada...
      tak naprawdę nikt z nas nie wie, co się dzieje na myśliwieckiej, i jakie są
      powody tych "cyrków".. osobiście nie wierzę, że będzie lepiej.. muzycznie, mimo
      wszystko, pr3 nadal mi odpowiada, ale pan rokos.. pan łodej.. przepraszam, że o
      Nich wspominam, miało być o Niedżwiedziu, ale te nowe "gwiazdy".. boli, po
      prostu boli.
    • Gość: obi Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.12.02, 19:58
      Każdy, kto zostaje dyrektorem (czegokolwiek) bierze na siebie sporą
      odpowiedzialność związaną z podejmowanymi przez siebie decyzjami. A decyzje na
      pewno podejmuje - bo inaczej nie byłby dyrektorem. Skoro jednak MN mówi, że
      nie ma na nic wpływu, nie może nic zrobić - to niestety ja mu nie wierzę, bo
      jeśli jest dyrektorem, to znaczy (automatycznie), że może dużo, nawet bardzo
      dużo zrobić. A jeśli on mówi, że nie może, to, najdelikatniej mówiąc, mija się
      z prawdą.
      Z tego względu MN jest również odpowiedzialny za to, co się w Trójce stało.
      Jest odpowiedzialny za obecny kształt programu, zwłaszcza za kształt muzyczny.
      Jest odpowiedzialny za to, że Trójka stała się trUjką.
      Jest odpowiedzialny za mijające się z prawdą wypowiedzi dotyczące sytuacji w
      dawnym Programie III i za unikanie odpowiedzi na proste pytania.
      Pan MN stracił u mnie szacunek z tych wszystkich w/w powodów.

      Pan Kuba S. mojego szacunku nie stracił, ale mam mu za złe, że tak daje się
      wykorzystywać trUjkowemu reżimowi. Przykład: nagle "przemyślna dyrekcja"
      przypomniała sobie o "Pocztówce do św. Mikołaja" i o tym, że chyba trzeba
      jakieś licytacje zrobić. A kto ma je robić? No Kuba, bo inaczej nikt by już
      tego radia nie słuchał i tym bardziej brał udziału w licytacjach. No i Kuba
      robił... Cały czas nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dyrekcja trUjki
      wykorzystała charytatywną akcję pocztówkową po to, aby podbudować swój mocno
      szarpnięty wizerunek...

      Dość na tym.
    • Gość: wesołek niesprawiedliwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.02, 19:59
      Tylko tyle napiszę. Weżcie spróbujcie popracować z panami Smolarem albo
      Laskowskim. I tak uważam, że trzyma naszą słuchaczy stronę - a podobno za
      wywiad w Gali, gdzie krytykował nowe "dżinglomyślenie" miał spore kłopoty. Jak
      to przejść do zetki? Do takiej jaka jest teraz? z A-teens, Modern Talking i
      Brytnij Spirs? Moim zdaniem najgłupszym rozwiązaniem jest myślenie "im gorzej
      tym lepiej" i namawianie do odchodzenia dobrych ludzi z trojki. Przecież to my
      ich stracimy. Władze radia i tak nie słuchają swoich ludzi.
      • Gość: obi Re: niesprawiedliwi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.12.02, 20:16
        Gość portalu: wesołek napisał(a):

        > Tylko tyle napiszę. Weżcie spróbujcie popracować z panami Smolarem albo
        > Laskowskim. I tak uważam, że trzyma naszą słuchaczy stronę - a podobno za
        > wywiad w Gali, gdzie krytykował nowe "dżinglomyślenie" miał spore kłopoty.
        Jak
        >
        > to przejść do zetki? Do takiej jaka jest teraz? z A-teens, Modern Talking i
        > Brytnij Spirs? Moim zdaniem najgłupszym rozwiązaniem jest myślenie "im
        gorzej
        > tym lepiej" i namawianie do odchodzenia dobrych ludzi z trojki. Przecież to
        my
        > ich stracimy. Władze radia i tak nie słuchają swoich ludzi.


        ... w sumie racja... Zastanawiam się, co by było, gdyby Niedźwiedź poszedł do
        zetki z Olejnik. Jakiś czas byłoby może fajnie, ale później (czyli teraz)?
        Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie współpracy MN w chwili obecnej z jakąkolwiek
        ogólnopolską rozgłośnią komercyjną. To przykre.
        Aż dziw bierze, że jeszcze Olejnik się w tej zetce trzyma - po wywaleniu
        Żakowskiego...
        Być może to dobrze, że taki Niedźwiedź został w 3. Do końca nie jestem pewien,
        tym bardziej, że swojego czasu byłem zwolennikiem jego odejścia z obecnej
        trUjki. Ale skoro jest... skoro jest dyrektorem czy kierownikiem muzycznym i
        dyrekcja uważa go za swój "diament" (pamiętamy, co mówił Laskowski o roli
        Niedźwieckiego w laskowsko-$molarowej trUjce), a sam MN czuje
        się "dopieszczany", to niech do ciężkiej cholery coś dla słuchaczy zrobi, tak,
        aby choć trochę być wobec nich uczciwym (czy w ogóle można być trochę
        uczciwym?). A niech nie ściemnia, że "na nic nie ma wpływu" i że "o niczym nie
        wie". Bo takie słowa obrażają słuchaczy. Mnie na pewno.
        • Gość: magda Re: niesprawiedliwi IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 20:49
          Gość portalu: obi napisał(a):

          > Gość portalu: wesołek napisał(a):
          >
          > > Tylko tyle napiszę. Weżcie spróbujcie popracować z panami Smolarem albo
          > > Laskowskim. I tak uważam, że trzyma naszą słuchaczy stronę - a podobno za
          > > wywiad w Gali, gdzie krytykował nowe "dżinglomyślenie" miał spore kłopoty
          > . Takie życie. Ale honor powinnien być ważniejszy. Powinnien liczyć się ze
          zdaniem wiernych mu od wielu lat słuchaczy.
          Dla mnie może nawet nie okazywać protestu, niezadowolenia, ale niech na miłość
          Boską nie występuje przed kamerą w Rocznice tRÓJKI z ZADOWOLONĄ miną.
          > Jak
          > >
          > > to przejść do zetki? Do takiej jaka jest teraz? z A-teens, Modern Talking
          > i
          > > Brytnij Spirs? Moim zdaniem najgłupszym rozwiązaniem jest myślenie "im
          > gorzej

          Powiem Ci, że często zdarza mi się Zetki słuchać i nie słyszałam od bardzo
          bardzo dawna ani Britney Spears, ani A-TEENS, ani Modern talking. Choć
          oczywiście muzyka nie jest najlepsza. Grają za dużo i za często same hity
          rodem z Vivy i MTV. Przydałoby się więcej muzyki dla bardziej wymagającego
          słuchacza. Jazzu...itd..
          > > tym lepiej" i namawianie do odchodzenia dobrych ludzi z trojki. Przecież t
          > o
          > my
          > > ich stracimy. Władze radia i tak nie słuchają swoich ludzi.
          Ci dobrzy juz sami odeszli. Ci z nich, którzy jeszcze zostali też pewnie
          niedługo odejdą. Tak myślę.

          I tak straciliście(ja też) to dawne dobre radio. Może czas przestać już
          opłakiwać dawną dobra Trójkę. Chyba nie ma juz szans, żeby wróciła jej dawna
          świetność. Nie ta świetność słupkowa, ale jakościowa.
          Może gdyby Marek przeszedł do Zetki(lub do innego komercyjnego radia),
          poprawiłaby sie tam muzyka. Wierzę, że dano by mu dowolność, że mógłby robić
          swoje pomysły.
          >
          >
          > ... w sumie racja... Zastanawiam się, co by było, gdyby Niedźwiedź poszedł
          do
          > zetki z Olejnik. Jakiś czas byłoby może fajnie, ale później (czyli teraz)?
          > Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie współpracy MN w chwili obecnej z
          jakąkolwiek
          > ogólnopolską rozgłośnią komercyjną. To przykre.
          > Aż dziw bierze, że jeszcze Olejnik się w tej zetce trzyma - po wywaleniu
          > Żakowskiego...

          I myślę, że będzie się trzymać, bo jak ktoś jest dobry to wszędzie będzie
          dobry. I będzie dla takiej osoby miejsce. Sami zreszta często piszecie, że
          Zetka "ogólnie" nie , ale audycje Olejnik słucha wielu nawet tych, którzy
          normalnie słuchają innych stacji.
          Żakowski nie został wyrzucony. Umowa została rozwiązana za porozumieniem
          stron. Zresztą co za różnica.
          > Być może to dobrze, że taki Niedźwiedź został w 3. Do końca nie jestem
          pewien,
          > tym bardziej, że swojego czasu byłem zwolennikiem jego odejścia z obecnej
          > trUjki. Ale skoro jest... skoro jest dyrektorem czy kierownikiem muzycznym i
          > dyrekcja uważa go za swój "diament" (pamiętamy, co mówił Laskowski o roli
          > Niedźwieckiego w laskowsko-$molarowej trUjce), a sam MN czuje
          > się "dopieszczany", to niech do ciężkiej cholery coś dla słuchaczy zrobi,
          tak,
          > aby choć trochę być wobec nich uczciwym (czy w ogóle można być trochę
          > uczciwym?). A niech nie ściemnia, że "na nic nie ma wpływu" i że "o niczym
          nie
          > wie". Bo takie słowa obrażają słuchaczy. Mnie na pewno.

          Tak mu może dobrze Dyrekcja zrobiła, że nawet nie ma ochoty mieć wpływu.
          • andrzejel Re: niesprawiedliwi 30.12.02, 20:54
            > Powiem Ci, że często zdarza mi się Zetki słuchać i nie słyszałam od bardzo
            > bardzo dawna ani Britney Spears, ani A-TEENS, ani Modern talking. Choć
            > oczywiście muzyka nie jest najlepsza. Grają za dużo i za często same hity
            > rodem z Vivy i MTV. Przydałoby się więcej muzyki dla bardziej wymagającego
            > słuchacza. Jazzu...itd..

            Możesz mi wytłumaczyć, po co Radio Zet miałoby prezentować "muzykę dla bardziej
            wymagającego słuchacza, Jazz itd."?
            • Gość: MAGDA Re: niesprawiedliwi IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:13
              andrzejel napisał:

              > > Powiem Ci, że często zdarza mi się Zetki słuchać i nie słyszałam od bardzo
              >
              > > bardzo dawna ani Britney Spears, ani A-TEENS, ani Modern talking. Choć
              > > oczywiście muzyka nie jest najlepsza. Grają za dużo i za często same hity
              > > rodem z Vivy i MTV. Przydałoby się więcej muzyki dla bardziej wymagającego
              >
              > > słuchacza. Jazzu...itd..
              >
              > Możesz mi wytłumaczyć, po co Radio Zet miałoby prezentować "muzykę dla
              bardziej
              >
              > wymagającego słuchacza, Jazz itd."?

              Po to, żeby zadowolić tych słuchaczy, którzy nie lubią popu naprzykład. Po
              to, żeby być bardziej ambitny radiem. To trudne, ale możliwe. Wierzę, że można
              grać dobra muzykę, można mieć ambitny program i jednocześnie dobrą
              słuchalność. Trzeba to tylko dobrze oprawić W ODROBINĘ otoczki komercyjnej
              (niestety to konieczne w dzisiejszych czasach). Warto spróbować, tylko czy
              ktoś się odważy? Nie wiem. Jest wydaje mi się nadzieja, bo naprzykład Zetce i
              Rmf ostatnio słuchalność spada, pomimo grania tzw. muzyki środka. TRójce nadal
              spada, choć gra więcej muzyki środka i staje się bardziej komercyjna.
              Ludzi zaczyna nudzić samo granie.
              • andrzejel Re: niesprawiedliwi 30.12.02, 23:06
                Gość portalu: MAGDA napisał(a):

                > > Możesz mi wytłumaczyć, po co Radio Zet miałoby prezentować "muzykę dla
                > bardziej
                > >
                > > wymagającego słuchacza, Jazz itd."?
                >
                > Po to, żeby zadowolić tych słuchaczy, którzy nie lubią popu naprzykład. Po
                > to, żeby być bardziej ambitny radiem. To trudne, ale możliwe. Wierzę, że
                można
                > grać dobra muzykę, można mieć ambitny program i jednocześnie dobrą
                > słuchalność.

                Uwierz mi, gdyby tak było, to RMF i Zet grałyby co innego i miały ambitniejszy
                program.

                > Trzeba to tylko dobrze oprawić W ODROBINĘ otoczki komercyjnej
                > (niestety to konieczne w dzisiejszych czasach). Warto spróbować, tylko czy
                > ktoś się odważy? Nie wiem. Jest wydaje mi się nadzieja, bo naprzykład Zetce i
                > Rmf ostatnio słuchalność spada, pomimo grania tzw. muzyki środka. TRójce
                nadal
                > spada, choć gra więcej muzyki środka i staje się bardziej komercyjna.
                > Ludzi zaczyna nudzić samo granie.

                Ale mimo wszystko ludzie tego słuchają. RMF ma 22 %, a Zet 16 % udziału w
                słuchalności i dopóki te stacje będą wiodły prym w badaniach słuchalności,
                dopóty nie można oczekiwać, że zrewolucjonizują one swój profil programowy.
                Jest jeszcze trzeci silny gracz na rynku radiowym (tak silny, że RMF rozpętał
                przeciwko niemu spora kampanię propangadową, gdy okazało się, że ów poważny
                konkurent wchodzi na rynek krakowski) - Eska. Jej programu także nie można
                nazwać ambitnym.
    • andrzejel Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 30.12.02, 20:53
      Gość portalu: magda napisał(a):

      A kto to jest Marek Niedźwiedzki?
      Czyżbyś miała na myśli Marka Niedźwieckiego? Jeśli tak, to wiedz, że nie
      przystoi przekręcać cudzych nazwisk

      > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
      > TRÓJKI i w pewnym sensie uczestniczy w tym co sie tam dzieje? Ja mam mu
      > trochę zazłe, że nie zdecydował się stamtąd odejść jak miał propozycję razem
      > z Moniką Olejnik do Zetki.(

      Chyba żartujesz? A co on miałby robić w Zetce? Puszczać 3 piosenki przedzielone
      jinglem, powiedzieć dwa głupawe zdania i znowu puścić 3 kawałki?

      Na dyrektora muzycznego Zetki nie nadawał się tym bardziej, zwłaszcza, że
      połowa - albo i więcej - playlisty Zetki nie zostałaby przez niego
      zaakcpetowana, a jeśli się nie gra Britney Spears, Las Ketchup czy podobnych
      wynalazków to nie ma co liczyć na wysokie słupki w badaniach RadioTrack.
      • Gość: magda Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:01
        andrzejel napisał:

        > Gość portalu: magda napisał(a):
        >
        > A kto to jest Marek Niedźwiedzki?
        > Czyżbyś miała na myśli Marka Niedźwieckiego? Jeśli tak, to wiedz, że nie
        > przystoi przekręcać cudzych nazwisk
        Już nie czepiaj sie drobiazgów. Nie miałam zamiaru przekręcać nazwiska. Tak
        mi wyszło. Jak potrafisz, to popraw.
        >
        > > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
        > > TRÓJKI i w pewnym sensie uczestniczy w tym co sie tam dzieje? Ja mam mu
        > > trochę zazłe, że nie zdecydował się stamtąd odejść jak miał propozycję raz
        > em
        > > z Moniką Olejnik do Zetki.(
        >
        > Chyba żartujesz? A co on miałby robić w Zetce? Puszczać 3 piosenki
        przedzielone
        >
        > jinglem, powiedzieć dwa głupawe zdania i znowu puścić 3 kawałki?
        >
        Napisałam w poprzednim wątku, ale powtórze, myślę, że jako Marek Niedźwiedzki
        miałby dowolność w wyborze repertuaru, sposobie prowadzenia audycji itp..
        Przez to radio komercyjne, w którym by pracował mogłoby stać się bardziej
        elitarne przynajmniej muzycznie. Niech to by była nie koniecznie Zetka
        (wymieniłam to radio, bo miał taką propozycję), ale Rmf(nie słucham), Eska,
        czy inne.
        > Na dyrektora muzycznego Zetki nie nadawał się tym bardziej, zwłaszcza, że
        > połowa - albo i więcej - playlisty Zetki nie zostałaby przez niego
        > zaakcpetowana, a jeśli się nie gra Britney Spears, Las Ketchup czy podobnych
        > wynalazków to nie ma co liczyć na wysokie słupki w badaniach RadioTrack.
        • Gość: jarek Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:39
          Gość portalu: magda napisał(a):

          > andrzejel napisał:
          >
          > > Gość portalu: magda napisał(a):
          > >
          > > A kto to jest Marek Niedźwiedzki?
          > > Czyżbyś miała na myśli Marka Niedźwieckiego? Jeśli tak, to wiedz, że nie
          > > przystoi przekręcać cudzych nazwisk
          > Już nie czepiaj sie drobiazgów. Nie miałam zamiaru przekręcać nazwiska. Tak
          > mi wyszło. Jak potrafisz, to popraw.
          ..............................
          > Napisałam w poprzednim wątku, ale powtórze, myślę, że jako Marek
          > Niedźwiedzki........................

          Hehe, znowu Ci "tak wyszło":-((
          j.
          • Gość: mk Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.ltk.com.pl 30.12.02, 22:42
            Marek Niedzwiecki nie moglby miec takich audycji, jak w trojce,
            w zadnej z ogolnopolskich stacji komercyjnych. Pamietacie
            jak RMF wychrzanil Owsiaka zaraz po jego pierwszych audycjach?
            Na pewno MN ma kaca, jestem przekonany. Ale on nie ma gdzie isc.
            W jednym z wywiadow powiedzial, ze poszedlby do stacji
            grajacej smooth jazz. Ostatecznie widzialbym go w Jazz Radio
            ale tam, po pierwsze, pewnie gorzej placa, po drugie,
            nie wiadomo, czy by go chcieli. No i kto by go sluchal
            poza Warszawa i Krakowem. Ja juz nie - za daleko.
            Mysle, ze gdyby sie stawial derekcji to juz by w trUjce nie
            pracowal. Raczej nie mial zbyt duzego pola manewru.
            Zachowal w zasadzie to, co mial.
            Czy ja stracilem do niego szacunek? Odpowiem tak:
            nadal go slucham

            mk
        • andrzejel Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 30.12.02, 23:15
          Gość portalu: magda napisał(a):

          > Napisałam w poprzednim wątku, ale powtórze, myślę, że jako Marek Niedźwiecki
          > miałby dowolność w wyborze repertuaru, sposobie prowadzenia audycji itp..
          > Przez to radio komercyjne, w którym by pracował mogłoby stać się bardziej
          > elitarne przynajmniej muzycznie. Niech to by była nie koniecznie Zetka
          > (wymieniłam to radio, bo miał taką propozycję), ale Rmf(nie słucham), Eska,
          > czy inne.

          Raczysz żartować. W tej chwili ani w Zet, ani w RMF nie ma nikogo, kto miałby
          dowolność w wyborze repertuaru. O tym decyduje tak zwana dyrekcja muzyczna,
          która dysponuje badaniami przeprowadzonymi na reprezentantywnej grupie tak
          zwanego targetu radia. Badanym jednostkom prezentuje się różne piosenki i lud
          wybiera, czy te hity im się podobają czy nie. Jeśli tak, to trafiają na
          playlistę, a jeśli nie - to nie. Następnie dyrekcja muzyczna przy pomocy
          programu komputerowego Selector buduje playlistę, pilnując, aby dany kawałek
          nie powtórzył się zbyt często, żeby była odpowiednia ilośc polskiej muzyki
          (zapisy koncesyjne określają ile muzyki polskiej trzeba grać w ciągu doby,
          sprytna Zetka z reguły gra polską muzykę głównie nocą) itp.

          Radia komercyjne nie mają na celu promowanie gwiazd mikrofonu, tylko promowanie
          własnej marki. Tak zwane gwiazdy albo się usuwa (jak Metza z RMF), albo wtłacza
          w system (przykład Maciborka z RMF, który kilka lat temu miał dowolność w
          wyborze repertuaru i prowadził dobre audycje muzyczne, a teraz nie ma wyboru -
          musi grać, to co mu każą).




    • Gość: JPZ Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 23:39
      Mój stracił.
      Nie za to, że nie odszedł. To zresztą fałszywa
      alterntywa: zostać przy Myśliwieckiej, czy odejść do
      Zetki. Jakby nie było innych rozwiązań. Na przykład
      zostać przy Myśliwieckiej i zachowywać się przywoicie.

      A za co stracił?
      Za to, że jako kierownik muzyczny firmuje to, co się w
      trUjce dzieje. Nie tylko dobre audycje, ale i "reformy",
      wywalanie ludzi i wywalanie innych dobrych audycji.

      Za to, że kiedy słuchacze pytają go o pozbywanie się jego
      KOLEGÓW z redakcji muzycznej, Niedźwiecki zamiast
      odpowiedzieć "A" alb "B" robi sobie głupawe dowcipasy.

      Za to, że wywalił (lub zgodził się na to) sobotnią
      audycję Kaczkowskiego, żeby w jej miejsce pojawiła się...
      patrzcie państwo, co za przypadek... audycja niejakiego
      Niedźwieckiego

      Za to, że kokietuje równocześnie "dopieszczającą go
      dyrekcję" i słuchaczy. I robi to nieudolnie. Zauważcie
      przy tym, że jego teksty o ewentualnym odejściu splatają
      się zawsze z kolejnymi "reformami", na których dziwnym
      trafem czasowo lub finansowo Niedźwiecki korzysta. Bo te
      żale są skierowane do słuchaczy. Żeby siedzieli cicho i
      nie dołowali Kolegi Kierownika.
      A do dyrekcji skierowane są wypowiedzi w innych
      wywiadach, że go dyrekcja dopieszcza, że się Klega
      Kierownik spełnia w 1100%, że może robić swoje radio
      itd., itp. I teksty, że zmiany na PR 3 wymusili słuchacze.
      Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek, to się chyba
      konformizm nazywa? Żeby być kulturalnym.

      Za to, że nie bronił wywalanych kolegów. I od razu
      uprzedzam ataki: tak, wiem to na 150%. Z tzw. pierwszej
      ręki. Straight from Myśliwiecka.

      Za to, że publicznie obiecywał, iż będzie miał tylko
      Listę i Markomanię, a jak jest - każdy widzi.

      I za parę innych rzeczy.

      A co mógł zrobić? Z jego pozycją w trUjce? Wiele. Mógł
      niektóre audycje wybronić. Mógł wybronić niektórych
      ludzi. Mógł to... mógł tamto...
      Mógł wreszcie zrezygnować z funkcji kierownika redakcji
      muzycznej. I nic by mu za to nie zrobili, bo wg badań
      fokusowych, w które "derekcja" wierzy jak w pacierz, jest
      najbardziej rozpoznawalnym dziennikarzem trUjki. Gwiazdą
      tam jest. Co dyrekcja sama w wywiadach przyznaje i
      deklaruje, ze "Markowi Niedźwieckiemu nic złego stac się
      nie może. (...)On jest nienaruszalny".

      Nie musiał odchodzić. Mógł zostać zwykłym dziennikarzem
      muzycznym trUjki.
      Ale on woli być Kierownikiem z Wielkiej Czwórki
      (Laskowski, Banach, Fijałkowski, Niedźwiecki) i udawać,
      że gwiazda programu, a równoczesnie Kierownik redakcji
      MUzycznej nic nie może. Absolutnie nic. Kostrzewa może, a
      Niedźwiecki ani dudu.
      Kto chce - niech wierzy.
      Kto chce - niech go lubi.
      A ja mam swoje zdanie, do którego NIKOGO NIE CHCĘ
      PRZEKONYWAĆ!

      A że robi dobre audycje? Robi. To jego praca. Za to mu
      płacą. Z moich, między innymi, pieniędzy. Jeszcze by tego
      brakowało, żeby odwalał kaszanę na antenie!

      JPZ

      PS
      Wielki minus dla Strzyczkowskiego za tekst ze stycznia:
      Jeśli Trójka będzie się nadal komercjalizować - odejdę".
      Nie, wcale nie domagam się jego odejścia. Ale
      konsekwencji,i owszem. Albo trzeba było odejść, albo
      pomyśleć, zanim się powiedziało. Bo teraz Kubulek wygląda
      średnio na jeża.

      PS 2
      Filozofia "im gorzej tym lepiej" to nie ja. Nie domagam
      sie od tych, którzy zostali w TrUjce, żeby uciekali. Ich
      sprawa. Ale jeśli zostali - niech się zachowują
      przyzwoicie, odgrywają uciśnuonych dziewic, które nic nie
      mogą. Podczas, gdy nie tylko mogą i chcą, ale i robią
      rzeczy, które dziewicom nie przystoją




    • Gość: koliber Re: Czy Marek Niedżwiecki stracił wasz szacunek? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 00:56
      Olejnik ze swojego punktu widzenia odeszła słusznie.
      Niestety zrobiła to dla kasy (dużej) przyczyniając się do niszczenia mediów.
      Wtedy bowiem dziennikarze na czele ze Skowrońskim buntowali sie przeciwko
      niszczeniu inteligenckości Zetki. Ona zaś dla kasy stała się łamistrajkiem.
      Inna sprawa, że nikt w TRÓJCE NIE próbował jej zatrzymywac. Misiek Olszański
      mówił: straciliśmy gwiazdę, zyskaliśmy gwiazdę.
      A Niedźwiecki: prezenter doskonały, muzyka która gra i lubi trochę gorzej, ale
      w popie poniżej pewnego poziomu nie schodzi.
      NIEWSTETY LP3 BYŁA SKAŻONA JEGO GUSTEM, ZACHOWAWCZOŚCIĄ OPORTUNIZUME. RZADKO
      MOGŁO COS SIĘ DOSTAC NA LISTĘ BEZ JEGO AKCEPACJI.
      Przykłady: scena alternatywna lat 80-tych, brak nagran U2 z War, pomijanie
      metalu (poza hitami wykonawców przyjeżdżających), nierozpowszechnianie nagrań
      Kaczora, nawet Placebo nie było promowane ze świetnym ("Pure morning"), a już
      muzyka spod znaku Szmana w ogóle nie była grana,
      Teraz tez nie znalazły sie na play-liście: Schizm-Tool, No Quarter- Tool,
      System of A Down.
      Czy nawet zespoły grane autorsko przez Łysego czy Stelmiego.
      ALE PREZENTER ZNAKOMITY, MARKOMANIA W DAWNEJ PORZE DOSKOMNAŁA. LP3 O.K.
      Play-lista i tak najlepsza ale zachowawcza i czasem nudna.

      Ale jako człowiek- niestety napisałem o tym w wątku: najlepsi dziennikarze 3.
      Człowiek bez kręgosłupa, charakteru, oportunista.
      Coś mógł zrobić, mógł stawiać warunki nie tylko finasowe ale i merytoryczne.
      Dyrekcji na nim bardzo zależy. A on nie zrobił nic albo prawie nic.
      Stąd jako człowiek stracił u mnie bardzo, bardzo wiele.
      Pozdrawiam
      P.S. Przepraszam za poprzedni ostry post, ale wypadałoby wiedzieć jak się
      nazywa osoba o której się pisze.
      • Gość: Greg F. Re: Czy Marek Niedżwiecki stracił wasz szacunek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.02, 13:10
        Gość portalu: koliber napisał(a):


        > NIEWSTETY LP3 BYŁA SKAŻONA JEGO GUSTEM, ZACHOWAWCZOŚCIĄ OPORTUNIZUME. RZADKO
        > MOGŁO COS SIĘ DOSTAC NA LISTĘ BEZ JEGO AKCEPACJI.
        > Przykłady: scena alternatywna lat 80-tych, brak nagran U2 z War, pomijanie
        > metalu (poza hitami wykonawców przyjeżdżających), nierozpowszechnianie nagrań
        > Kaczora, nawet Placebo nie było promowane ze świetnym ("Pure morning"), a już
        > muzyka spod znaku Szmana w ogóle nie była grana,
        Jeśli chodzi o brak np. "New Year's Day" na LP3 (była to zima 1982 r., a więc
        stan wojenny ciągle jeszcze formalnie obowiązywał), to nie jestem specjalnie
        zdziwiony - może i Niedźwieckiemu ówczesne U2 się podobało, ale ktoś na górze
        zapewne się przestraszył, że piosenka wyrażająca sympatię dla Solidarności
        stanie się przebojem i wymusił "metodami operacyjnymi", aby jej nie lansowano.
        Takie mam przypuszczenia, bo pamiętam, jak parę lat później w niewyjaśnionych
        okolicznościach spadły z listy utwór TSA - "Pierwszy karabin", a "Ela"
        Kobranocki i "To tylko tango" Maanamu były przez jakiś czas zastępowane
        werblami (Maanam odmówił występu na jakiejś komunistycznej imprezie). Ale
        wracając do głównego wątku - Niedźwiedź rzeczywiście bywa wybiórczy w doborze
        muzyki do LP3, choć kiedyś w wywiadzie zarzekał się, że jest to przede
        wszystkim lista słuchaczy.
    • neandertalski Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 31.12.02, 09:42
      Jak słucham dziś Niedźwiedzia to tylko mi się smutno robi. Niby głos ten sam
      sam a jednak po tym wszystkim po prostu nie taki sam. Za bardzo doskwiera mi
      uczucie pustki gdy słyszę go w radiu. To w sumie dziwne, gdybym nie śledził
      tego co się dzieje z radiem i właczył je przypadkiem podobałoby mi się pewnie.
      Ale teraz nie mogę. Też uważam, że mówienie typu nic nie mogę zrobić gdy jest
      się na samej górze jest po prostu niepoważne i tyle. Też uważam, że nie musiał
      pakować sie w dopieszczające łapy, mógł jeżeli chciał dalej robić co robił po
      prostu zostać przy swoich audycjach. Jest zbyt wielką gwiazdą aby ktoś go
      wykopał, więc nie uwierzę, że propozycja stołka była propozycją nie-do-
      odrzucenia. Nie wiem dokładnie jak wyglądają układy w trujce ale z punktu
      widzenia neandertalskiego wydaje mi się, że Kaczkowski jest przykładem, że są
      ludzie których wywalić się nikt nie odważy i dlatego pozostawia się go z jego
      audycjami w godzinach co prawda gorszych ale jednak jest i dla mnie Kaczkowski
      jest czysty, nie bierze udziału w tym całym liftingu a równocześnie robi po
      prostu swoje, to co zawsze robił i w czym jest świetny. To dla mnie był duży
      szok gdy w niedzielny wieczór włączyłem trujkę i było tak jakoś normalnie. Gdy
      włączam i słyszę Niedźwiedzia zaś po prostu czuję, że jest nienormalnie.
      Strzyczkowskiego nie powiem, że przestałem szanować, szanowałem go gdy
      prowadził popołudniówkę, zaś odkąd prowadzi za a nawet przeciw stał mi się po
      prostu obojętny, ta audycja wisi mi bowiem jak kilo kitu. Strzyczkowski miał
      klasę w popołudniówkach a tu mu często słoma z butów wyłazi jednak, dodatkowo
      mnie osłabia bo ta audycja to w końcu w większej części po prostu chamska
      audycja reklamująca WPROST w sposób lekko NIE-WPROST.
      A wracając do rozgłośni komercyjnych i o to jak pokonać ich wysoki słupek.
      Myślę, że z tymi rozgłośniami to było trochę tak jak z McDonaldem, który żarcie
      ma podłe a ludzie walą drzwiami i oknami. W czasach po komunie bułka z kotletem
      była symbolem innego zachodniego świata który nagle mogliśmy posmakować i nie
      miało znaczenia, że to smak beznadziejny. Po latach komuny pojawiły się też
      nowe rozgłośnie komercyjne i ludzie też w swej masie po prostu rzucili sie na
      nie bo pachnialy innym światem niż znane do tej pory na wylot cztery programy
      polskiego radia. Podobnie było z polsatem, z tym, że zasięg radia jest szerszy
      niż nadajników tv i dlatego dziś większą słuchalność mają radia komercyjne niż
      państwowe a z kolei z tv jednak nadajniki państwowe mają większe zasięgi. I
      może nie do końca jest tak, że ludzie tak bardzo lubią stacje komercyjne
      dlatego, że leci z nich sieczka a tak bardzo ją lubią, tylko słuchają ich
      dlatego bo ich na tej sieczce sobie wychowali i do niej przyzwyczaili. Podobnie
      jak ludzie wcinający bułki z kotletem i jeszcze prowadzący swoje uśmiechnięte
      dzieciaki na te wspaniałe posiłki. Dlatego uważam, że zmiany w trujce są chore
      bo zamiast robić swoje po prostu też zaczeli robić bułki z kotletem tylko z
      innym logo a u nas na rynku nawet takie marki jak BURGER KING przegrały z
      McDonaldem, jaki więc jest los firmy która chce konkurować a do tej pory w
      ogóle kotletów nie robiła? Może kiedyś jednak ludzie będą chcieli czegoś
      więcej, może tego zapowiedzią jest lekko drgający ich słupek, kto wie co nowy
      rok przyniesie......
          • neandertalski Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 31.12.02, 10:45
            te jesienne 40te urodziny to była już kropka nad i, nowa świecka tradycja
            żywcem jak przepowiadał Bareja, wmawiać ludziom, że jesienią jest wiosna. Swoją
            drogą to jak oni właściwie ustalili tą datę urodzin na jesień a nie na 1
            kwietnia? Bo ja to nawet nie wiem, była jakaś oficjalna wersja derekcji,
            dlaczego jesienią? W sumie karp też był jakiś spoźniony, może oni mają jakieś
            problemy ze strefami czasowymi? Skoro padło nazwisko Bareja to tak mi się
            skojarzyła osoba Niedźwiedzia z postacią którą w Alternatywy 4 grał Janusz
            Gajos. Smutne to ale wg mnie Pan Marek tak teraz wygląda......
            • tuhanka Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 31.12.02, 11:37
              Niedźwiecki stracił mój szacunek z wielu powodów, o których pisali już inni,
              więc nie będę się powtarzać. Już go nie słucham. Nie włączam listy, nie włączam
              Markomanii - chyba że jest zastępstwo, na przykład kiedy ostatnio Markomanię
              prowadził Piotr Baron. W święta zrobiłam też wyjątek dla rozmowy z Anną Marią
              Jopek o płycie nagranem z Methenym.
              Natomiast Kuba rzeczywiście poszedł na pewne kompromisy, na komercję, jednak
              nie stracił mojego szacunku - z powodów, o których również nie chcę pisać, wiem
              jednak, że nie taki z niego konformista jak się może wydawać. No i nie pcha się
              na kierownicze stołki jak Niedźwiedź.
            • Gość: obi Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.12.02, 12:01
              neandertalski napisał:

              > Swoją drogą to jak oni właściwie ustalili tą datę urodzin na jesień a nie
              > na 1 kwietnia? Bo ja to nawet nie wiem, była jakaś oficjalna wersja
              > derekcji, dlaczego jesienią?

              Derektor tłumaczył to tak, że w marcu/kwietniu to oni mieli inne ważniejsze
              sprawy (te nowe dżingle...) na głowie i kupę innej roboty, tak więc
              postanowili przenieść te "urodziny" na jesień, kiedy to, jak derektor
              stwierdził, oferta programowa będzie w pełni gotowa i bedzie ją można pokazać
              ludziom.
              Miało być tak super, a wyszło jak zawsze.
              A derektor to chyba ma prawo mieć problemy ze strefami czasowymi :-))) ?
        • neandertalski Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 02.01.03, 14:56
          jeżeli sądzisz, że oprócz krytyki są powody do dumy to powiedz, co takiego
          zrobił Niedźwiedź przez ostatnie dwa lata, że powinniśmy być mu wdzięczni? Nikt
          nie twiedzi, że Niedźwiecki to "pijak i zlodziej", był kiedyś "markowym"
          dziennikarzem polskiego radia ale wg mnie ostatnie dwa lata to jego zwyczajna
          kompromitacja, niestety. Jeżeli słuchacze przestaja słuchać LP3, nie dlatego,
          że prowadzi ją jakiś inny nowy dziennikarz trujkowy ale dlatego, że właśnie
          prowadzi ją Pan Marek to moim zdaniem są powody do smutku. Ja chybabym na
          miejscu Pana Marka popełnił sepuku :(
          • tuhanka Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 02.01.03, 15:33
            Jeżeli słuchacze przestaja słuchać LP3, nie dlatego,
            > że prowadzi ją jakiś inny nowy dziennikarz trujkowy ale dlatego, że właśnie
            > prowadzi ją Pan Marek to moim zdaniem są powody do smutku. Ja chybabym na
            > miejscu Pana Marka popełnił sepuku :(

            No, może seppuku to przesada, tu nie Japonia, ale człowiek honoru podałby się
            przynajmnie do dymisji, a nie legitymizował wszystkie zmiany na gorsze swoim
            nazwiskiem, jednocześnie udając, że "on na nic nie ma wpływu". Jak nie ma
            wpływu, to po co siedzi jako figurant na stanowisku kierownika muzycznego
            stacji?
          • Gość: P-77 Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 17:19
            neandertalski napisał:

            > jeżeli sądzisz, że oprócz krytyki są powody do dumy to powiedz, co takiego
            > zrobił Niedźwiedź przez ostatnie dwa lata, że powinniśmy być mu wdzięczni?
            Nikt
            >
            > nie twiedzi, że Niedźwiecki to "pijak i zlodziej", był kiedyś "markowym"
            > dziennikarzem polskiego radia ale wg mnie ostatnie dwa lata to jego zwyczajna
            > kompromitacja, niestety. Jeżeli słuchacze przestaja słuchać LP3, nie dlatego,
            > że prowadzi ją jakiś inny nowy dziennikarz trujkowy ale dlatego, że właśnie
            > prowadzi ją Pan Marek to moim zdaniem są powody do smutku. Ja chybabym na
            > miejscu Pana Marka popełnił sepuku :(
            No to jutro radzę sluchać, bo ciekawe, kto poprowadzi - p. Marek na Antypodach,
            etetowy zastępca Baron chory więc może usłyszymy Helen albo nawet samego
            KAczkowskiego. Choć boję się, że LP3 poprowadzi jutro Kostrzewa.
                  • tuhanka Re: a liste poprowadzi... 02.01.03, 22:04
                    Gość portalu: ts napisał(a):

                    > najlepszy z najlepszych: niejaki "redaktor" Rokos
                    > (świat oszalal)

                    Powiedz, że to żart, please! Na stronach TrUjki nadal figuruje Balonik, ale...
                    jeśli DJ zetkowej "Komputerowej listy przebojów" rzeczywiście wziąłby
                    zastępstwo na LP3, to czas umierać...
                                  • tuhanka Re: a liste poprowadzi... 03.01.03, 16:37
                                    Jak zwykle... przecież strona trUjkowa słynie z aktualności ;)) Tak jak wtedy,
                                    kiedy parę miesięcy temu wpisano jako prowadzącego Panel TrUjki Sianeckiego,
                                    który wtedy już dawno wyleciał z radia, a autorem audycji był Tomasz...ale
                                    Ziółkowski!
                                    • Gość: Janusz Re: a liste poprowadzi... IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 16:43
                                      tuhanka napisała:

                                      > Jak zwykle... przecież strona trUjkowa słynie z aktualności ;)) Tak jak
                                      wtedy,
                                      > kiedy parę miesięcy temu wpisano jako prowadzącego Panel TrUjki Sianeckiego,
                                      > który wtedy już dawno wyleciał z radia, a autorem audycji był Tomasz...ale
                                      > Ziółkowski!

                                      Bo nowi "dziennikarze" przez pół roku są w stanie poznać trujkowe koszulki, jak
                                      jedna się przedstawiła, a poznanie wszystkich pracownikow to pewnie cel na
                                      kolejne pół roku.
                                      • tuhanka Re: a liste poprowadzi... 03.01.03, 16:50
                                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                        > tuhanka napisała:
                                        >
                                        > > Jak zwykle... przecież strona trUjkowa słynie z aktualności ;)) Tak jak
                                        > wtedy,
                                        > > kiedy parę miesięcy temu wpisano jako prowadzącego Panel TrUjki Sianeckieg
                                        > o,
                                        > > który wtedy już dawno wyleciał z radia, a autorem audycji był Tomasz...ale
                                        >
                                        > > Ziółkowski!
                                        >
                                        > Bo nowi "dziennikarze" przez pół roku są w stanie poznać trujkowe koszulki,
                                        jak
                                        >
                                        > jedna się przedstawiła, a poznanie wszystkich pracownikow to pewnie cel na
                                        > kolejne pół roku.

                                        Tylko że webmajster był ze starej ekipy, no chyba, że już go podmienili...W
                                        TrUjce wszystko jest możliwe...
                                  • Gość: mk Re: a liste poprowadzi... IP: *.ltk.com.pl 03.01.03, 18:05
                                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                    > www.radio.com.pl/trojka/lp3
                                    > tu bykiem stoi że Baron ale to pewnie o niczym nie świadczy

                                    oczywiscie, bo tu
                                    www.radio.com.pl/ramowka.html
                                    jest cos takiego:
                                    19:10 Lista Przebojów Trójki /email:lp3@radio.com.pl./ Autor: Mariusz Rokos

                                    mk
                                      • Gość: Janusz Re: Kelner!! Duza wodke!!! IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 19:28
                                        Gość portalu: chemik napisał(a):

                                        > Wlaczam sobie radio o 19.05 myslac, ze uslysze Balonika lub Stelke, a tu....
                                        > (oj gorze mi, gorze!!!) redaktor (chue, chue redaktor) Rokos. No i wyciagam
                                        pol
                                        >
                                        > litra z barku. Czas umierac, a co najmniej solidnie sie sponiewierac...

                                        A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeźwo ?
                                        • Gość: chemik Re: Kelner!! Duza wodke!!! IP: *.gl-jp.digi.pl 03.01.03, 19:32
                                          Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                          > A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeźwo ?

                                          Hmmm ciezka sprawa... Obejrzyj dokladnie radioodbiornik. Zapewne jest tam jakis
                                          knefel (przycis, suwak itd.), ktorym da sie to ustrojstwo wylaczyc...
                                          Pozdrawiam (ponuro, ale jednak...)
                                        • tuhanka Re: Kelner!! Duza wodke!!! 03.01.03, 19:37
                                          Gość portalu: Janusz napisał(a):
                                          >
                                          > A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeźwo
                                          ?
                                          Ty też w robocie, biedaku? Ja rzucam robotę (niech mnie ścigają jak chcą) i idę
                                          babskim sposobem na zakupy, żeby odreagować. Jakbym słyszała Zetkę, którą
                                          katowano mnie w okresie mieszkania w akademiku... Wiecie (wiadomość
                                          bezpośrednio z Myśliwieckiej), że to sama DEREKCJA podjęła decyzję o
                                          zastępstwie Rokosa? Naprawdę przegięli! A te teksty: "włożyłbym ręce do
                                          kieszeni (znaczy się chamstwo - MT), ale ręce pomagają w utrzymaniu równowagi
                                          (golnął sobie redaktorek wódeczkę dla odwagi czy co?)".
                                          No comments. Precz z Laskosiem i jego wickami, precz z Rokosem, precz z TrUjką!
                                          • Gość: Janusz Re: Kelner!! Duza wodke!!! IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 19:41
                                            tuhanka napisała:

                                            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                                            > >
                                            > > A ja w pracy o suchym pysku muszę siedzieć :(( I jak to wytrzymać na trzeź
                                            > wo
                                            > ?
                                            > Ty też w robocie, biedaku? Ja rzucam robotę (niech mnie ścigają jak chcą) i
                                            idę
                                            >
                                            > babskim sposobem na zakupy, żeby odreagować. Jakbym słyszała Zetkę, którą
                                            > katowano mnie w okresie mieszkania w akademiku... Wiecie (wiadomość
                                            > bezpośrednio z Myśliwieckiej), że to sama DEREKCJA podjęła decyzję o
                                            > zastępstwie Rokosa? Naprawdę przegięli! A te teksty: "włożyłbym ręce do
                                            > kieszeni (znaczy się chamstwo - MT), ale ręce pomagają w utrzymaniu równowagi
                                            > (golnął sobie redaktorek wódeczkę dla odwagi czy co?)".
                                            > No comments. Precz z Laskosiem i jego wickami, precz z Rokosem, precz z
                                            TrUjką!


                                            Miłych zakupów, ja co najwyżej jakiś nocny będę mógł odwiedzić :)) jeszcze
                                            trochę muszę popracować. A pod preczemi podpisuję się wszystkimi kończynami.
                                          • Gość: magda Re: Kelner!! Duza wodke!!! IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 19:51
                                            O Boże! Ciekawe czy Niedźwiecki o tym wie? Zaraz włączam radio na chwile, żeby
                                            posłuchać jak to brzmi.. Ja nie lubiłam Rokosa już w Zetce, wydawał mi się
                                            schematyczny,często się powtarzał, wydawało się, że zanim coś powiedział na
                                            antenie, najpierw się tego nauczył na pamięć.W Trójce, z racji tego, że rzadko
                                            słucham, nie miałam go okazju usłyszeć.
                                            JaK JUŻ NAWET LISTĘ DAJĄ rOKOSOWI, to ja już tracę nadzieję, że będzie w tym
                                            radiu lepiej. Ale nadzieja jest zawsze.
                                            pozdr.
      • tuhanka Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 03.01.03, 19:57
        kicior99 napisał:

        > Gość portalu: magda napisał(a):
        >
        > > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzycznym
        > > TRÓJKI
        > Tak rozumujac nie ma sensu pchac sie na jakiekolwiek kierownicze stanowisko.

        Pytanie jest po prostu niewłaściwie sformułowane. Raczej powinno brzmieć: "Czy
        stracił szacunek i autorytet przez swoje zachowanie na stanowisku dyrektora
        muzycznego". I wszystko byłoby jasne.
        • Gość: magda Re: Czy Marek Niedżwiecki stracił wasz szacunek? IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 20:28
          tuhanka napisała:

          > kicior99 napisał:
          >
          > > Gość portalu: magda napisał(a):
          > >
          > > > Czy stacił szacunek i autorytet przez to, że jest dyrektorem muzyczn
          > ym
          > > > TRÓJKI
          > > Tak rozumujac nie ma sensu pchac sie na jakiekolwiek kierownicze stanowisk
          > o.
          >
          > Pytanie jest po prostu niewłaściwie sformułowane. Raczej powinno
          brzmieć: "Czy
          > stracił szacunek i autorytet przez swoje zachowanie na stanowisku dyrektora
          > muzycznego". I wszystko byłoby jasne.

          Ale z wami się rozmawia. Czy nie napisałam po polsku? Wydaje mi się, że
          napisałam. Nie jestem polonistką, a wy językoznawcami, żeby mnie oceniać. O.K,
          POMYLIŁAM SIĘ CO DO NAZWISKA, aleco do reszty to naprawdę już nie
          przesadzajcie! Czy pisząc list w internecie mam sie czuć jakbym pisała
          wypracowanie na ocenę? Myślałam, że nie o to tu chodzi.Wydawało mi się, że
          internet, podobnie jak telefon komórkowy(sms)daje mi możliwość swobodnego
          wyrażania własnych myśli. Nawet niezbyt poprawnie gramatycznie SFORMUŁOWANYCH,
          z błędami itd..
          Czasem wynika to z pośpiechu, czasem z niewiedzy. Czy każdy musi być
          profesorem Miodkiem? Jest wielu, którzy popełniają błędy. I nie są to
          bynajmniej ludzie głupi. Dla przykładu, Jacek Żakowski ma dezortografię. Czy
          to mu w czymś przeszkadza.
          Zresztą, co ja się będę tłumaczyć. Wy i tak wiecie swoje. Czasem mam wrażanie,
          że czepiacie się wszystkich nowych na tym forum. Mam takie odczucie
          przynajmniej co do własnej osoby. Wyzywacie Kubata, bo broni Zetki, wyzywacie
          każdego komu podoba się nowa TRójka.(Żeby było jasne, mnie się bardzo nie
          podoba).Stworzyliście swoja grupę, która broni dawnej TRójki,
          i mi się ta inicjatywa podoba. Pisałam już gdzieś o tym, że wam kibicuję, że
          podziwiam za opór z jakim to robicie. Dlatego jest mi przykro, kiedy przy
          prawie każdym moim poście muszą być jakieś docinki. Napiszcie wprost, że nie
          dopuszczacie do dyskusji nikogo spoza waszej "elitarnej" grupy i będzie o.k.
          Pozdrawiam mimo wszystko.

          magda sala

          Pozdr.
          magda sala
          • Gość: astat do Magdy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 20:46
            Gość portalu: magda napisał(a):

            > Zresztą, co ja się będę tłumaczyć. Wy i tak wiecie swoje. Czasem mam
            wrażanie,
            > że czepiacie się wszystkich nowych na tym forum. Mam takie odczucie
            > przynajmniej co do własnej osoby. Wyzywacie Kubata, bo broni Zetki, wyzywacie
            > każdego komu podoba się nowa TRójka.(Żeby było jasne, mnie się bardzo nie
            > podoba).Stworzyliście swoja grupę, która broni dawnej TRójki,
            > i mi się ta inicjatywa podoba. Pisałam już gdzieś o tym, że wam kibicuję, że
            > podziwiam za opór z jakim to robicie. Dlatego jest mi przykro, kiedy przy
            > prawie każdym moim poście muszą być jakieś docinki. Napiszcie wprost, że nie
            > dopuszczacie do dyskusji nikogo spoza waszej "elitarnej" grupy i będzie o.k.
            > Pozdrawiam mimo wszystko.
            >
            > magda sala
            >
            > Pozdr.
            > magda sala


            Oj, Magda, smutno to napisalas. Nie, ja sie nie poczuwam do zadnej elitarnej
            grupy. Ot, zgromadzilo sie tu pare osob, ktorym bez 3 trudno zyc i ktore nie
            godza sie na bylejakosc. Sama dolaczylam niedawno, przeciez kazdy moze. Ale
            jesli celem trojkowiczow jest poziom, no to staramy sie go pilnowac i u siebie,
            tak przynajmniej to rozumiem.
            A o dobre zawsze warto walczyc...

            pozdrawiam, Ania
            • Gość: magda Re: do Magdy IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 21:08
              Gość portalu: astat napisał(a):

              > Gość portalu: magda napisał(a):
              >
              > > Zresztą, co ja się będę tłumaczyć. Wy i tak wiecie swoje. Czasem mam
              > wrażanie,
              > > że czepiacie się wszystkich nowych na tym forum. Mam takie odczucie
              > > przynajmniej co do własnej osoby. Wyzywacie Kubata, bo broni Zetki, wyzywa
              > cie
              > > każdego komu podoba się nowa TRójka.(Żeby było jasne, mnie się bardzo nie
              > > podoba).Stworzyliście swoja grupę, która broni dawnej TRójki,
              > > i mi się ta inicjatywa podoba. Pisałam już gdzieś o tym, że wam kibicuję,
              > że
              > > podziwiam za opór z jakim to robicie. Dlatego jest mi przykro, kiedy przy
              >
              > > prawie każdym moim poście muszą być jakieś docinki. Napiszcie wprost, że n
              > ie
              > > dopuszczacie do dyskusji nikogo spoza waszej "elitarnej" grupy i będzie o.
              > k.
              > > Pozdrawiam mimo wszystko.
              > >
              > > magda sala
              > >
              > > Pozdr.
              > > magda sala
              >
              >
              > Oj, Magda, smutno to napisalas. Nie, ja sie nie poczuwam do zadnej elitarnej
              > grupy. Ot, zgromadzilo sie tu pare osob, ktorym bez 3 trudno zyc i ktore nie
              > godza sie na bylejakosc. Sama dolaczylam niedawno, przeciez kazdy moze. Ale
              > jesli celem trojkowiczow jest poziom, no to staramy sie go pilnowac i u
              siebie,
              >
              > tak przynajmniej to rozumiem.
              > A o dobre zawsze warto walczyc...
              >
              > pozdrawiam, Ania

              Ale o jakim poziomie mówisz Ania? Nie mam prawa popełniać błędów? Sama
              zrobiłaś parę literówek w swojej wypowiedzi. Mnie to nie przeszkadza, ale
              niektórym tutaj tak.
              Tak to smutne. Smutne, że pomimo tego, że ludzi coś łączy, w tym wypadku walka
              o dawną Trójkę, można kogoś wyśmiać z powodu błędu ortograficznego. Wydaje mi
              się to tak smutne, że aż śmieszne! Jeżeli będziemy czepiali się głupich
              błędów, wyzywać, ośmieszać, do niczego nie dojdziemy! Tak zaczynają się
              podziały. A wróg(dyrekcja) zatrze tylko ręce, bo nie będzie musiała czytać
              krytycznych postów.
              Mnie takie postępowanie kolegów z forum odbiera ochotę na rozmowę. Bo po co
              taka rozmowa? Cokolwiek napiszesz, to cię zjadą.
              pozdr.
              • Gość: Janusz Re: do Magdy IP: proxy / 10.40.1.* 03.01.03, 21:33

                >
                > Ale o jakim poziomie mówisz Ania? Nie mam prawa popełniać błędów? Sama
                > zrobiłaś parę literówek w swojej wypowiedzi. Mnie to nie przeszkadza, ale
                > niektórym tutaj tak.
                > Tak to smutne. Smutne, że pomimo tego, że ludzi coś łączy, w tym wypadku
                walka
                > o dawną Trójkę, można kogoś wyśmiać z powodu błędu ortograficznego. Wydaje mi
                > się to tak smutne, że aż śmieszne! Jeżeli będziemy czepiali się głupich
                > błędów, wyzywać, ośmieszać, do niczego nie dojdziemy! Tak zaczynają się
                > podziały. A wróg(dyrekcja) zatrze tylko ręce, bo nie będzie musiała czytać
                > krytycznych postów.
                > Mnie takie postępowanie kolegów z forum odbiera ochotę na rozmowę. Bo po co
                > taka rozmowa? Cokolwiek napiszesz, to cię zjadą.
                > pozdr.

                Uszy do góry. Większość z nas wiele łączy a mało dzieli i niech tak zostanie.
                Absolutnie się nie przejmuj, każdy z nas jest tak samo ważny. Miłego łykendu i
                dużo uśmiechu.
              • Gość: astat Re: do Magdy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 21:48
                Gość portalu: magda napisał(a):

                > Ale o jakim poziomie mówisz Ania? Nie mam prawa popełniać błędów? Sama
                > zrobiłaś parę literówek w swojej wypowiedzi. Mnie to nie przeszkadza, ale
                > niektórym tutaj tak.
                > Tak to smutne. Smutne, że pomimo tego, że ludzi coś łączy, w tym wypadku
                walka
                > o dawną Trójkę, można kogoś wyśmiać z powodu błędu ortograficznego. Wydaje mi
                > się to tak smutne, że aż śmieszne! Jeżeli będziemy czepiali się głupich
                > błędów, wyzywać, ośmieszać, do niczego nie dojdziemy! Tak zaczynają się
                > podziały. A wróg(dyrekcja) zatrze tylko ręce, bo nie będzie musiała czytać
                > krytycznych postów.
                > Mnie takie postępowanie kolegów z forum odbiera ochotę na rozmowę. Bo po co
                > taka rozmowa? Cokolwiek napiszesz, to cię zjadą.
                > pozdr.


                Nieprawda. Z tym 'zjechaniem'.
                A bledy sa bledami i koniec. Nie potepiam ich publicznie, ale zauwazam. Jak
                wiekszosc. To naprawde blahostka, smutne, jesli nawet tego progu juz nie da sie
                przeskoczyc.

                Odpowiadam jednak na pytanie, ktorym zaczelas watek.
                Nie, nie stracilam szacunku do Marka Niedzwieckiego. Wrecz przeciwnie, kiedys
                lubilam go bardziej spontanicznie a teraz dodatkowo po przemysleniu i z wyboru.


                • Gość: Tuhanka Re: do Magdy IP: *.man.polbox.pl 04.01.03, 16:22
                  Magdo, ja nikogo nie potepiam. A Ciebie probowalam wziac w obrone przed
                  Kiciorem, ktory jako admin forum polonistycznego jest wyczulony na poprawnosc
                  jezykowa lub niedorobki w tejze poprawnosci. Nikt tu nie tworzy elitarnego
                  grona, po prostu rozmawiamy, wspominamy, oceniamy to, co dzieje sie na
                  Mysliwieckiej i w eterze na czestotliwosciach Programu Trzeciego.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Maria Tuhan
    • Gość: Gatsby Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.01.03, 20:56
      a może Pan Marek jest - mówiąc wprost - mięczakiem? nie każdy jest dobrym
      materiałem na bohatera.
      zapominacie też o jednym: on w Trójce/trUjce zarabia na życie. Wy możecie sobie
      pozwolić na swobodną krytykę i dyskusje o ideałach - on raczej nie. no i
      pamietajcie, ze niedźwiedź nie jest może bardzo stary, ale tez nie ma 20-30 lat
      i trudno mu zmieniać przyzwyczajenia.
    • Gość: P-77 Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.03, 01:54
      Myślę, że zasługuje on na szacunek jako dziennikarz. A co do ludzkiego wymiaru,
      cóż, trudno się wypowiadać. Bo np. że P. Kostrzewa to kawał aroganckiego bufona
      to niestety widać. A Niedźwiedź przeciwnie, stwarza wrażenie niezwykle
      kulturalnego i sympatycznego człowieka.
      W sumie osobowość to niezwykła - 48-letni kawaler, dla którego sens życia to
      muzyka i radio. Człowiek, który potrafi spędzić cały dzień w sklepie z
      płytami, pasjonat mający w głowie prywatne notowania utworów z 30 lat. Zwykle
      tacy ludzie nie są należycie przystosowani do typowo międzyludzkich stosunków.
      Kluczem do zrozumienia p. Marka może być wywiad w "Gazecie Studenckiej" z marca
      2001, udzielony tuż przed 1000 wydaniem listy. Mówił tam, że jedną nogą był już
      w innej stacji i gdyby nie jubileusz pewnie by odszedł. Ujawnił plany dyrekcji -
      lista miała być okrojona do 40 utworów i skrócona z 3 do 2 godzin. Piosenki
      miały być emitowane w kawałkach(poza pierwszą trójką). Na rzomowę z Aliną
      Dragan pewnie już by nie starczyło czasu. I co najistotniejsze - Niedżweidż
      planował (albo raczej ktoś to zaplanował za niego) oddać w dalszej perspektywie
      listę w inne ręce. To pokazuje, że jego pozycja w czasach dyrekcji Olszańskiego
      nie była taka pewna.
      Gdyby te pomysły weszły w życie, pewnie Marek N. stałby się bohaterem. Na
      stronach tajniaka ukazywałyby sie protesty w jego obronie, forum GW byłoby
      zalane rozpaczliwymi postami fanów i fanek. NAtomiast czarnymi charakterami
      byliby być może Wojciech Mann i Magda Umer albo Grzegorz Wasowski i Jan
      Chojnacki wykorzystywani w nieudanym projekcie pt. "Trzeci do pary". Zresztą
      jesienią 2000 to oni właśnie (a także Magda Jethon i Michał Ogórek) byli
      przedmiotem krytyki właśnie za odchodzenie od stylu Trójki. Pomyślec jeszcze,
      że wtedy nikomu nie śnili się didżeje ze stacji komercyjnych.
      cdn.
      • Gość: Slaanesh Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: 4.2.* / *.rzeszow.mm.pl 08.01.03, 23:18
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Kostrzewa to kawał aroganckiego bufona
        >
        > to niestety widać.


        A co sądzicie o nowym programie pana redaktora Kostrzewy pt (chyba) sobota w
        stylu pop?? To co on tam puszcza to jest gorsze niż bąki... Naprawdę, miałem
        ostatnio ochotę napisać mu maila w czasie programu z pytaniem kiedy wreszcie
        puści britnej lub coś w tym stylu...
        Niedźwiecki jescze (jeszcze!) tak nisko nie upadł...
        • Gość: obi Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 08.01.03, 23:30
          Gość portalu: Slaanesh napisał(a):

          > Naprawdę, miałem
          > ostatnio ochotę napisać mu maila w czasie programu z pytaniem kiedy wreszcie
          > puści britnej lub coś w tym stylu...

          Napisać można, ale w sumie nie warto, bo jego odpowiedź będzie brzmiała coś
          jak "pan się nie zna na muzyce" albo "nie będę dyskutował z panem o gustach
          muzycznych" albo (co już zresztą padło kiedyś na czacie z udziałem pana
          Kostrzewy) "jak panu się nie podoba, to proszę zmienić stację" (sic!).

          Takie a nie inne odpowiedzi wynikają z, oględnie mówiąc, trudnego charakteru
          pana Kostrzewy, a także z faktu, że poczta mailowa w trUjce jest
          najprawdopodobniej monitorowana... no cóż.

          A'propos monitorowania pracowników przez wścibskich szefów w miejscach pracy
          to polecam ostatnie artykuly w GW w dziale "Praca". To osobny temat na
          kryminał.
    • Gość: P-77 Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.03, 02:17
      Koszmarne pomysły ekipy Olszańskeigo nie weszły w życie (choć notowanie 1001
      było faktycznie o godzinę krótsze). 30 marca 2001 cała wieczorna ramówka
      została podporządkowana liście a Marek był głównym bohaterem. To dało dyrekcji
      do myślenia i wkrótce okazało się, że Neidźwiecki wyszedł obronną ręką, nie
      tylko utrzymał listę i Markomanię, ale nadto dostał codzienny blok "Frutti di
      Marek".
      Jednak z całej historii wyciągnął wnioski. Po dymisji Olszańskeigo wymuszonej
      zresztą przez zespół Trójki stało się jasne, że nikt nie może być pewny swej
      przyszłości. Niedźwiedź mógł się znowu zacząć obawiać o swoją przyszłość skoro
      jego zwiększona aktywność na antenie nie przyniosła spodziewanych rezultatów.
      Wprawdzie z badań przeprowadzonych przez nowe kierownictwo wyszło, że
      Niedźwiedź jest najpopularniejszym prezenterem Trójki, ale wiadomo, ile dla
      LAskowskiego i spółki znaczy opinia publiczna.
      A dla Niedźwiedzia praca w radiu jest pasją. Poza Trójką bez trudu znalazłby
      pracę, ale nie miałby z niej tej przyjemności. Stąd swoisty pakt z nową
      dyrekcją - Niedźwiedź nie będzie krytykował ich deyzji, w zamian oni pozwolą mu
      się realizować i nie ruszą jego audycji.
      To wszystko prowadziło w prostej drodze do objęcia funkcji kierownika
      muzycznego. Na początku Niedźwiedź zastrzegł, że nie będzie podejmował decyzji
      personalnych, oc wielu uznało za umycie rąk. Można postawić mu zarzut
      zaniechania, ale to samo dotyczy innych pracowników Trójka argumentacja, że
      Niedźwiedź mógl, inni nie, jakoś mnie średnio przekonuje. Podobno nikt z tych,
      którzy musieli odejść nie znalazł się na bruku większość albo przeszła do
      innych stacji PR (jak p. Giza) albo pozostaje na etacie w Poslkim Radiu bez
      stałych audycji. Jedynym który stracił pracę w radiu jest bodaj Krzysztof
      Skowroński, no ale za jego wyrzucenie nie można winić Niedźwieckiego.
      W zamian za niewtrącanie się w sprawy personalne Niedźwiedż moze puszczać taką
      muzykę na jaką ma ochotę i to zarówno prywatnie w Markomanii jak i urzędowo w
      ramach playlisty. Owszem zdarzają się takie chały jak oferta muzyczna na
      Sylwestra, ale na co dzień Trójka gra ambitniejszy pop i klasycznego rocka a
      więc typowe gatunki Niedźwiedzia. A jego gusty mogą być dyskusyjne, np. nie
      wiem dlaczego puszcza Jennifer Lopez (fakt, jest seksowniejsza niż Britney
      Spears i świetnie tańćzy, ale przecież to radio), ale przecież zawsze zdarzali
      mu się mniej ambitni artyści (Papa Dance, Shakin Stevens, Limahl, New Kids On
      The Block - wszyscy byli na pierwszym miejscu LP3). Tak więc p. Marek jest sobą
      w muzyce, któą puszcza i za to należy go szanować.
      • Gość: jarek Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 05:00
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > A dla Niedźwiedzia praca w radiu jest pasją.
        DLA WIELU Z "FORUMOWICZÓW" SŁUCHANIE PR3 TEŻ BYŁO PASJĄ, TAK JAK DLA MNIE

        >Poza Trójką bez trudu znalazłby
        > pracę, ale nie miałby z niej tej przyjemności.
        SŁUCHAM INNYCH PROGRAMÓW, PRZYJEMNOŚCI MAŁO

        >Stąd swoisty pakt z nową
        > dyrekcją - Niedźwiedź nie będzie krytykował ich deyzji, w zamian oni pozwolą
        mu się realizować i nie ruszą jego audycji.
        A W NAGRODĘ DADZĄ MISIOWI SOBOTĘ PO POŁUDNIU

        > To wszystko prowadziło w prostej drodze do objęcia funkcji kierownika
        > muzycznego. Na początku Niedźwiedź zastrzegł, że nie będzie podejmował
        decyzji
        > personalnych, oc wielu uznało za umycie rąk. Można postawić mu zarzut
        > zaniechania, ale to samo dotyczy innych pracowników Trójka argumentacja, że
        > Niedźwiedź mógl, inni nie, jakoś mnie średnio przekonuje.
        ALE TO JEDNAK MN ZOSTAŁ KIEROWNIKIEM

        > Podobno nikt z tych,
        > którzy musieli odejść nie znalazł się na bruku większość albo przeszła do
        > innych stacji PR (jak p. Giza) albo pozostaje na etacie w Poslkim Radiu bez
        > stałych audycji.
        WYSTARCZY POPATRZEĆ NA RAMÓWKĘ I ZOBACZYĆ KTO JEST TERAZ "DOPIESZCZANY", JAK
        MN, ŁYSY ALBO OSTATNIO ROKOS

        > Jedynym który stracił pracę w radiu jest bodaj Krzysztof
        > Skowroński
        KORDOWICZ, MAKOWSKA, DZIEWOŃSKI ITD ZOSTALI "PRZESUNIĘCI" NA BARDZIEJ
        ODPOWIEDZIALNE STANOWISKA??? - NIE BĄDŹ CYNICZNY JAK DEREKCJA...

        no ale za jego wyrzucenie nie można winić Niedźwieckiego.
        > W zamian za niewtrącanie się w sprawy personalne Niedźwiedż moze puszczać
        taką
        > muzykę na jaką ma ochotę i to zarówno prywatnie w Markomanii jak i urzędowo w
        > ramach playlisty. Owszem zdarzają się takie chały jak oferta muzyczna na
        > Sylwestra, ale na co dzień Trójka gra ambitniejszy pop i klasycznego rocka a
        > więc typowe gatunki Niedźwiedzia. A jego gusty mogą być dyskusyjne, np. nie
        > wiem dlaczego puszcza Jennifer Lopez (fakt, jest seksowniejsza niż Britney
        > Spears i świetnie tańćzy, ale przecież to radio), ale przecież zawsze
        zdarzali
        > mu się mniej ambitni artyści (Papa Dance, Shakin Stevens, Limahl, New Kids On
        > The Block - wszyscy byli na pierwszym miejscu LP3). Tak więc p. Marek jest
        sobą
        > w muzyce, któą puszcza i za to należy go szanować.
        TO NIE POWÓD DO SZACUNKU, KOL. KIEROWNIK MA W TEJ KWESTII WOLNĄ RĘKĘ I
        BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DEREKCJI

        J.
      • gert Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 05.01.03, 00:18
        > Pan Marek jest sobą w muzyce, którą
        > puszcza i za to nalezy go szanować

        Trochę to karkołomne. Ja bym wolał go szanować za to,
        jakim jest człowiekiem, a nie za to, że puszcza zespół A,
        a zespołu B nie. Bo tu już wkraczamy na arenę polemik pt.
        "ja lubię bigos, a ja szpinak".

        > Podobno nikt z tych, którzy musieli
        > odejść nie znalazł się na bruku większość
        > albo przeszła do innych stacji PR (jak p. Giza)
        > albo pozostaje na etacie w Poslkim Radiu bez
        > stałych audycji.
        Giza ma swoją audycję w Dwójce - i dobrze. Strata trUjki,
        bo ja akurat przeskoczyłem na PR 2 (i inne). Ale problem
        w tym, że nigdzie w Polskim Radio nie usłyszysz audycji
        Kasprzyka, Dziewońskiego, Makowskiej, Steinhagena itd.,
        itp...
        Co mi z tego, że oni są (lub nie są) na etacie? Zdjęcie
        radiowca z anteny i przeniesienie na goły etat bez
        "sitka", to po pierwsze marnowanie pracownika, po drugie
        krzywda wyrządzona słuchaczom, po trzecie krzywda
        wyrządzona radiowcowi (ciekawe, jak Kolega Kierownik
        Niedźwiecki czułby się na etacie bez dostępu do mikrofonu??).
        A kiedy jeszcze wysiudanych zastąpiono "geniuszami" typu
        Łodej, Rokos, Stoparczyk... to już nie tylko błąd,
        krzywda itd. ale po prostu jakaś piramidalna bzdura.
        Tyle, że bzdura firmowana przez Kolegę Kierownika
        Niedźwieckiego, który "na nic wpływu nie ma", "dyrekcja
        go dopieszcza" itp.
        A wyrzuceni koledzy? Jak to Kolega Kierownik
        odpowiedział? "Niby którzy?"
        Ale zapewne za tę lojalność też mam go podzwiać?

        PS
        A może by tak zrezygnować na forum Radio z określeń typu
        "buc"? I innych, które się tu pojawiły? Bo jakoś
        niesmacznie się tu robi. Złośliwość - złośliwością, ale
        takie określenia nie są złośliwe. Są... powiedzmy
        łagodnie: nie na miejscu.
        • Gość: P-77 Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.03, 23:29
          Z miłośnikami dawnej, dobrej Trójki trzeba ostrożnie. Raz podpadłem z powodu
          protekcjonalnego tonu, ponieważ skrytykowałem personalne ataki na jednego z
          dyrektorów. Teraz dostało mi się za okreslenie Kostrzewy bufonem.
          Nie chodzi o to, że p. Paweł zwyczajnie nie daje się lubić. Nie wiem jakimi
          ludźmi prywatnie są Strzyczkowski, Baron vel Balonik czy Stelmach vel Stelmi,
          ale ich głos wywołuje u mnie raczej przyjemne reakcje. Kostrzewa ma głos
          kompletnie nieradiowy, co zresztą sam przyznał w wywiadzie z P. Iwickim
          w "Gazecie Telewizyjnej". Jednak to by mu można wybaczyć, o mojej opinii
          zdecydował jego arogancki stosunek do słuchaczy i internautów (podczas czatów).
          Człowiek, który na zarzuty nie ma żadnej odpowiedzi poza "poszukajcie sobie
          innego radia" nie znalazłby pracy w żadnej szanującej się rozgłośni.
          Nie mogę oczywiście wykluczyć, że mamy do czynienia z tradycyjnym podziałem
          ról "dobry szef, zły zastępca" i to Kostrzewa jest tym wrednym a Niedźwiecki
          tym dobrym. Ale znam styl Niedźwiedzia sprzed objęcia funkcji kierownika i
          wiem, że to człowiek niezwykle przyjazny ludziom.
          Dlatego to pytanie "Niby którzy?" bym mu wybaczył, zwłaszcza, że jak sam
          przyznał od pewnego momentu zaczął w czasie listy otrzymywac obraźliwe e-maile.
          Myślę, że jest mu zwyczajnie przykro, zresztą i tak znakomicue panuje nad sobą.
          Raz to nawet przeczytał pytanie, kiedy pójdzie na emeryturę. Wprawdzie starał
          się obrócić wszystko w żart, (mówił, że jeszcze nie czuje się staro a taki
          Peter Gabriel jest starszy i jeszcze nagrywa), ale do końca tamtej listy w
          ogole nie żartował.
          I na koniec cytat "jeszcze Niedźwiedź broni anteny, ale kwestią czasu jest,
          kiedy padnie bo paść musi". Tak napisał Grzegorz Miecugow w pamietnym
          artykule "Ich Trójka" w Polityce. Myślę, że znaczenie Niedźwiedzia
          docenilibyście, gdyby zostawił Trójkę a jego niejsce zajęli muzyczni dyletanci.
          Jeśli będziecie go stawiać obok Laskowskiego i Smolara tylko go osłabicie. A w
          rzeczywistości wy i on jesteście po tej samej stronie, tyle że on ma bardziej
          naturę pozytywisty niż romantyka.
          Pozdr.
          • Gość: obi Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 06.01.03, 00:02
            Gość portalu: P-77 napisał(a):

            > I na koniec cytat "jeszcze Niedźwiedź broni anteny, ale kwestią czasu jest,
            > kiedy padnie bo paść musi". Tak napisał Grzegorz Miecugow w pamietnym
            > artykule "Ich Trójka" w Polityce. Myślę, że znaczenie Niedźwiedzia
            > docenilibyście, gdyby zostawił Trójkę a jego niejsce zajęli muzyczni
            dyletanci.

            To już stało się faktem... podczas chwilowej (oby) nieobecności Niedźwieckiego.
            "Rokos prowadzący LPPT" do ubiegłego piątku był koszmarnym snem. A stał się
            rzeczywistością.
            Trzeba by być idiotą, aby twierdzić, że Rokos prowadzący Listę to był tylko
            przypadek, skoro jest jeszcze w trUjce/Trójce kilku innych dziennikarzy
            naprawdę znających się na muzyce i zdecydowanie bardziej nadających się do
            prowadzenia Listy (Stelmach lub chociażby Kostrzewa). I jakby to mało razy w
            zastępstwie Listę prowadzili.

            Ktoś idzie w zaparte, psuje program świadomie i z premedytacją.

            I tylko trzeba by było zapytać się Marka N. - czy mu nie szkoda? Nie szkoda mu
            dobrego, legendarnego poniekąd programu? Że chciał i czekał na 1000 wydanie,
            bo inaczej "CO POWIEDZĄ SŁUCHACZE?" jakby MN wcześniej odszedł z radia.
            Tradycja, poziom, słuchalność Listy budowane były przez 20 lat! A w ciągu
            jednego wieczoru można z niego zrobić ot taką tam listę przebojów typu hop-
            bęc. I cała legenda, szacunek, tradycja poszły się babrać w szambie.

            Panie Marku, Pana dopieszczacz - niejaki Laskowski przypadkowo pełniący
            funkcję dyrektora Programu III rozwalił Panu program. Doszczętnie. W jeden
            wieczór. Z premedytacją. A Pana zrobił w bambuko. Ja wiedziałem, że tak
            będzie, ja wiedziałem...

            Czas z tym skończyć - bez żartów.

            Panie Grzegorzu Miecugow - szable w dłoń!
          • gert do P-77 06.01.03, 03:49
            > Teraz dostało mi się za okreslenie
            > Kostrzewy bufonem.
            Nie Tobie i nie za "bufona". Bufon mieści się w
            rozsądnych granicach. Tzn. mam nadzieję, że się mieści :-))
            Chodziło mi o teksty naprawdę wuglarne. Bo nazwanie kogoś
            "bucem" czy "szmatą", nawet jeśli się go nie lubi, to -
            jak dla mnie - przesada. A kto nazwał? A co to ma za
            znaczenie? Znowu się będziemy do tablicy wywoływać?
            Chodzi mi tylko o zasadę: złośliwość - OK, epitet - no,
            dobra, jesli spokojny. Ale bluzgi zostawmy sobie na
            imprezy prywatne.
            Prywatnie mogę powiedzieć, że z Twoją oceną Kostrzewy się
            zgadzam. Może nawet mam ostrzejszą :-) Choć uważam, że
            głos ma OK - ale to już na marginesie.

            Natomiast tekst o Niedźwieckim:
            > A w rzeczywistości wy i on jesteście po
            > tej samej stronie, tyle że on ma bardziej
            > naturę pozytywisty niż romantyka.
            wywołał u mnie dziki chichot. Najpierw. Bo potem wywołał
            gwałtowny sprzeciw. To, że słuchamy tej samej muzyki, nie
            oznacza, że jesteśmy po tej samej stronie. Zgadzam się z
            Jarkiem - za to Niedźwieckiemu płacą, żeby puszczał dobrą
            muzykę. Ale to za mało, żebym był "po tej samej stronie",
            co Niedźwiecki.
            > Jeśli będziecie go stawiać obok
            > Laskowskiego i Smolara tylko go osłabicie
            Nie bój nic. Już on sam wie, jak się ustawić. Od dwóch
            lat robi za "alibi" dla Smolara et consortes. W każdym
            wywiadzie powtarzają, że trUjka jest wciąż taka sama, bo
            gra w niej Niedźwiecki. A on zaraz potem leci tekstami:
            "Dyrekcja mnie dopieszcza, w pełni się realizuję itd.".
            Pełna symbioza. "Po czynach ich"... widać, że bliżej mu
            do dyrekcji niż do słuchaczy.

            Czy zostanie, czy go wysiudają, to mi akurat wisi. Nie
            słucham już trUjki, więc mi wszystko jedno.
            A ponieważ jestem złośliwy, to może nawet chciałbym
            doczekać chwili, w której wysiudany Niedźwiecki będzie na
            jakimś czacie i na pytanie moderatora: "czy macie pytanie
            do gwiazdy eteru?", słuchacze-czatownicy zaczną słać
            posty: "niby której?".
            Joj! Aż mi się milej zrobiło :-)


    • neandertalski zasiali mi wątpliwości... 07.01.03, 14:58
      .... i dlatego tak sobie myślę, że tylko ci nie popełniają błędów którzy nic
      nie robią, może faktycznie zbyt surowo spojrzałem na Pana Marka. Może to
      wszystko nie jest do końca takie proste jak mi sie wydawało? Kto sam bez winy
      niech pierwszy rzuci kamieniem?
      • Gość: JPZ Re: zasiali mi wątpliwości... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 23:04

        BUM!!!!

        tym kamieniem ;-)

        PS
        I dobrze, że mamy różne zdania. Bo przecież nie o Niedźwieckiego, Kostrzewę,
        czy jakiegoś innego radiowca chodzi, tylko o całokształt. Choć każdy z tych
        ludzi mógłby bardzo dużo dobrego zrobić, gdyby mu się "chciało chcieć". Szkoda,
        że chce im się tylko na "własnym audycyjnym podwórku". Bo co będzie, kiedy
        dyrekcja te "podwórka" zacznie zamykać", a ich gospodarzy po kolei... na
        trawkę? Nie bronili Dziewońskiego, nie bronili Makowskiej, nie bronili Gizy...
        może w razie czego pozostali "koledzy" nie będą ich bronić? A ile mogą obronić
        sami słuchacze - było widać.
        • Gość: astat Re: zasiali mi wątpliwości... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 23:26
          Jotpezecie drogi,
          Wreszcie się doczekałam tego, że rozważamy, czy o własne podwórko chodzi, czy o
          coś więcej i że czy tą samą miarką mierzyć wszystkich:


          > I dobrze, że mamy różne zdania. Bo przecież nie o Niedźwieckiego, Kostrzewę,
          > czy jakiegoś innego radiowca chodzi, tylko o całokształt. Choć każdy z tych
          > ludzi mógłby bardzo dużo dobrego zrobić, gdyby mu się "chciało chcieć".
          Szkoda,
          >
          > że chce im się tylko na "własnym audycyjnym podwórku". Bo co będzie, kiedy
          > dyrekcja te "podwórka" zacznie zamykać", a ich gospodarzy po kolei... na
          > trawkę? Nie bronili Dziewońskiego, nie bronili Makowskiej, nie bronili
          Gizy...
          > może w razie czego pozostali "koledzy" nie będą ich bronić? A ile mogą
          obronić
          > sami słuchacze - było widać.


          Słuchacze nic nie mogą, to chyba wiemy już aż za bardzo:) Mamy rosnąć w słupki.
          Baczność.
          Ale naprawdę w 3 jest sporo fajnych ludzi, którym niekoniecznie tylko na
          słupkach zależy. A na słuchaczach. I razem tworzymy szóstą kolumnę.

          Wygramy, wygramy. Moim rodzicom powtarzali, że z komuną to nie da rady...

          • Gość: JPZ Re: zasiali mi wątpliwości... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 03:29
            > Słuchacze nic nie mogą, to chyba wiemy
            > już aż za bardzo:) Mamy rosnąć w słupki.

            No i rośniemy... z 5,3% do 4,29% :-)))
            Poza tym mała korekta: "sami słuchacze". Gdyby Kolega
            Kierownik" bardziej skupił się na tych, którzy zrobili z
            niego gwiazdę (czyli na słuchaczach, a nie na dyrekcji)
            byłoby łatwiej. I nam, i PR 3. Ale ponieważ "on się
            spełnia", to łatwiej ma dyrekcja.

            > Jotpezecie drogi,
            Jarku. Wystarczy. JPZ jest po to, żeby się z drugim
            Jarkiem nie myliło w nagłówkach.

            > Wreszcie się doczekałam tego, że rozważamy,
            > czy o własne podwórko chodzi, czy o coś więcej
            > i że czy tą samą miarką mierzyć wszystkich:
            Astat, przecież od początku... cholera, za chwilę będą
            dwa lata!... chodzi o "coś więcej"! A im kto więcej
            może... przepraszam... mógłby, tym większe są oczekiwania
            i rozczarowania.
            Stelmi na przykład może sobie pogwizdać. Ale Niedźwiecki
            może bardzo dużo. Tyle, że woli pilnowac tylko swojego
            podwórka. I kokietowac raz dyrekcję, raz słuchaczy.
            Wygodne, bo nikt go nie rusza. Na razie. Tylko to trochę
            samobójcza taktyka (że juz kwestii lojalności nie poruszę).
            Bo skoro wszystko zależy od słupków, fokusów i paru
            przypadkowych "procesorów", to wystarczy, że
            Niedźwieckiemu spadnie - i wywalą go bez zmrużenia
            powieki (patrz: przypadek sobotniej Zd3 Kaczkowskiego...
            kto to ją zastąpił, bo jakoś mi wyleciało?). A wtedy
            będzie płakał i narzekał. I będzie rzucał aluzje,
            pretensje itd. (aluzje już rzuca). I strasznie się będzie
            obrażał, kiedy koledzy bronić go nie bedą. Nie będzie
            pamiętał, że on nie bronił innych. Choć mógł.

            > Ale naprawdę w 3 jest sporo fajnych ludzi,
            > którym niekoniecznie tylko na słupkach zależy.
            > A na słuchaczach. I razem tworzymy szóstą kolumnę.

            Ze zrozumiałych względów - bez nazwisk. :-)))
            Masz rację. Problem tylko, że są tacy, którzy są ze
            słuchaczami od początku, służą radą, pomocą, wsparciem...
            i są tacy, którzy tylko grają muzyczkę. A dla słuchaczy i
            swoich kolegów maja głupawe dowcipasy na czatach. I stos
            pretensji za niedostatek uwielbienia. Jak kto woli. Ja
            wolę tych pierwszych i trzymam kciuki, żeby z
            Myśliwieckiej nie wylecieli. Choć im współczuję, że muszą
            siedzieć w tej kaszanie po szyję.

            > Wygramy, wygramy. Moim rodzicom powtarzali,
            > że z komuną to nie da rady...

            O! wiicie, towaysze, to jest słuszna racja :-)))
            Tak trzymać. I się trzymać razem.

            Pozdrowionka

            JPZ (Jarek)
            • Gość: Kato ciut spokojniej, please IP: *.chello.pl 09.01.03, 16:17
              Ja tam nie jestem traki szybki w jednoznacznym a dosadnym okreslaniu
              ludzi. A tu mamy klasyk zasady "kazdy dazy do osiagniecia szczebla
              wlasnej niekompetencji". Kiedy to z glosnego aktora robi sie dyrektora, z
              piosenkarza -posla, z elektryka -prezydenta. A potem dramaty (Lomnicki w
              aparacie komuny, Balcerowicz jako szef partii, itd) Tu prezenter ma sie
              zmagac z administracja, sprawami personalnymi. Ale posadka kusi.
              Wiara w siebie, ze "sobie poradze", przy mniejszej niz sie czlowiek sam po
              sobie spodziewa, sile charakteru daje w 90% taki efekt jak p.Marka.
              I walenie z grubej rury - przy pelnej zgodzie co do tego ze ludzie duzego
              formatu postapiliby inaczej - jest przesada. Nie jest idolem postaw
              heroicznych ale i nie ostatnim gnojkiem.
              Jest taki jak, pewnie, my wszyscy.
              A tu jest tematem zastepczym
              Bo rzecz w tym ze to nie postawy bohaterow maja cos zmienic "wbrew
              wielkim silom zla"; rzecz w tym, ze w ukladowej rzeczywistosci cos
              kolejnego sie zesralo, wylazlo z worka a ze akurat dotyczy mnie (nas tutaj)
              bo zabrali nam radyjkio, to sie wkurwiamy. W tysiacach innych spraw sie
              nie wkurwiamy, bo nas nie dotycza. Nieprawdaz?
              Wiec zejdzcie z p.Marka.

              • Gość: As Re: ciut spokojniej, please IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.01.03, 17:24
                Też się w sumie przyłączę do tego głosu ... tym bardziej że zdaję sobie sprawe
                że w gruncie rzeczy M.N. jest człowiekiem nieszczęsliwym, muzyka i radio to
                jedyne co ma w życiu, więc nic dziwnego że boi się o swoją posadę i zachowuje
                nawet ciut za bardzo oportunistycznie, pamiętajmy że nawet za wzmiankę o
                nieciekawych jinglach w jednym z wywiadów miał później z tego powodu spore
                nieprzyjemności z tego co czytałem.
              • Gość: astat Re: ciut spokojniej, please IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 20:38
                Gość portalu: Kato napisał(a):

                Witaj, Kato, milo znowu Cie 'slyszec'.

                > Ja tam nie jestem traki szybki w jednoznacznym a dosadnym okreslaniu
                > ludzi.

                Prawda, ze tak nie mozna? Sa poza tym kryteria, oceniajmy fachowosc a nie
                postwy moralne czy zycie prywatne. Nie dosc, ze niewiele wiemy to jeszcze to
                jakby nie nasza sprawa. Checmy miec dobre radio no to chcijmy dobrych
                radiowcow. koniec kropka.


                A tu mamy klasyk zasady "kazdy dazy do osiagniecia szczebla
                > wlasnej niekompetencji".

                > Wiara w siebie, ze "sobie poradze", przy mniejszej niz sie czlowiek sam po
                > sobie spodziewa, sile charakteru daje w 90% taki efekt jak p.Marka.

                Daj spokoj, przesadziles. Masz pomysl, kto bylby lepszy jako kierownik muzyczny
                i kto moglby dyktowac warunki np. Kaczkowskiemu czy Mannowi? To nie jest brak
                kompetencji czy szczebel za wysoko, tylko sytuacja bez wyjscia i uwiklanie w
                niekompetentna dyrekcje. Zauwaz, ze MN nigdy nie kryl, ze ani go nie ciagnie do
                tej posady, ani nic. Naprawde nosil sie z zamiarem odejscia i jesli nie
                odszedl, to po to, zeby jeszcze cokolwiek w tej 3 uchronic. Tak przynajmniej mi
                sie wydaje. I to zauwazam.

                Czepianie sie czlowieka, ze cos probuje zrobic a nie tylko schowac glowe w
                piasek i przetrwac, jest faktycznie tematem zastepczym.
                Jesli chcemy naprawde walczyc o poziom 3, to rozmawiajmy o audycjach, oceniajmy
                je krytycznie badz pozytywnie, ale nie czepiajmy sie ludzi, zeby sie czepiac.

                A na marginesie chcialam tez zauwazyc, ze zajal pierwsze miejsce na najlepszego
                dziennikarza radiowgo w 2002 roku.

                • Gość: Kato Re: ciut spokojniej, please IP: *.chello.pl 09.01.03, 22:22
                  Witaj w lepszym roku!

                  Gos´c´ portalu: astat napisa?(a):

                  "Daj spokoj, przesadziles. Masz pomysl, kto bylby lepszy jako kierownik
                  muzyczny"



                  Piszac: A tu mamy klasyk zasady "kazdy dazy do osiagniecia szczebla
                  wlasnej niekompetencji" mialem na mysli glownie to, ze facet, ktory ma
                  swoje muzyczne i radiowe pasje, ktory sprawdza sie jako nieprzecietny
                  "gospodarz" anteny, raptem ma sie borykac ze sprawami
                  organizacyjnymi, programowymi, wspoldzialac z dyrekcja, branza i innymi
                  dziennikarzami -a to sa rzeczy, ktore wiklaja go w sytuacje wymagajace
                  menedzerskiej zimnej krwi i pewnej bezwzglednosci i konsekwencji w
                  dzialaniu.
                  A ze jest partnerem dla osobowosci trojkowych to masz racje - tyle ze sa
                  oni (one?) eliminowane przez slupkowiczow na rzecz roznych
                  rokossowskich,lojejejow i innych wynalazkow, wiec ten walor jakby nie
                  tego..

                  A poza tym jest fantastycznie (tak postanowilem na ten rok).

                • octave Re: ciut spokojniej, please 10.01.03, 01:28
                  Gość portalu: astat napisał(a):

                  > Prawda, ze tak nie mozna? Sa poza tym kryteria,
                  > oceniajmy fachowosc a nie postwy moralne czy zycie
                  > prywatne. Nie dosc, ze niewiele wiemy to jeszcze to
                  > jakby nie nasza sprawa.

                  Życia prywatnego chyba nikt się nie czepiał. I nie
                  powinien. A sprawa jest nasza, bo Niedźwiecki, jako
                  kierownik odegrał dość średnią rolę w losach sobotniej
                  audcyji Kaczkowskiego. Na przykład. Bo w innych
                  przypadkach również.
                  Jeżeli "postawa moralna" MN wpływa na kształt PR 3, to
                  chyba można jakoś zareagować?
                  To, że prezentuje fachowość w swoich audycjach, to jedno.
                  To norma. Ale od TAKIEGO radiowca, a w dodatku szefa red.
                  muzycznej można i trzeba wymagać więcej.

                  > Checmy miec dobre radio no to
                  > chcijmy dobrych radiowcow.

                  Chcemy. Wyliczyć na wywalenie ilu dobrych radiowców
                  zgodził się Niemiłościwie Panujący Kierownik Redakcji
                  Muzycznej? Ile dobrych audycji pogrzebał swoim podpisem i
                  brakiem reakcji?
                  Aha... przepraszam.. powinienem pamiętać: "niby których?"

                  > To nie jest brak kompetencji czy szczebel
                  > za wysoko, tylko sytuacja bez wyjscia
                  > i uwiklanie w niekompetentna dyrekcje.

                  Nie róbmy sobie jaj, proszę koleżeństwa. Ani MN nie ma
                  pięciu lat, ani nie jest to "sytuacja bez wyjścia". I
                  wcale nie mówię to "wyjściu do zetki". Tylko np. o
                  stwierdzeniu głośno: "Nie podoba mi się zamienianie PR 3
                  w trUjkę, nie podoba mi się wyrzucanie moich kolegów i
                  zastępowanie ich... no, wiadomo... i wobec tego rezygnuję
                  z funkcji kierownika muzycznego". Nikt go pod lufą
                  mauzera nie trzyma. A taki gest byłby nie tylko gestem
                  lojalności wobec kolegów, ale także bardzo wyraźną i
                  głośną (ze względy na postać) demonstracją. czymś, z czym
                  dyrekcja musiałaby się liczyć.
                  Ale nie ma strachu... jakoś się nie spodziewam. Ani
                  takiego gestu, ani innego. No, chyba, że zdjęcia z anteny
                  kolejnej audycji z ambitną muzyką. Z błogosławieństwem
                  Kolegi Kierownika MN.

                  > i jesli nie odszedl, to po to, zeby jeszcze
                  > cokolwiek w tej 3 uchronic.

                  Uchronił. Borkowskiego, Steinhagena, Brodowskiego,
                  Makowską, Dziewońskiego, "Bielszy odcień bluesa",
                  "El-muzykę", sobotnie popołudniowe "Zapraszamy do Trójki"
                  itd. Uchronił także "nocki" przed dwugodzinnym atakiem
                  Łodeja.
                  Zaraz się czuję "bezpieczniejszy", kiedy mnie chroni taki
                  kierownik.

                  > Czepianie sie czlowieka, ze cos probuje zrobic
                  > a nie tylko schowac glowe w piasek i przetrwac,

                  To już po prostu muszę potraktować jako żart. Smutny,
                  bolesny, ale jednak żart. Bo inaczej musiałbym
                  stwierdzić, ze to jakaś bzdura. Z wywiadów MN wynika
                  bowiem coś zupełnie przeciwnego. Że nic nie próbuje
                  robić, "na nic nie ma wpływu", sam się spełnia w 100%
                  itd. Łeb w piach. A inni? "Niby którzy"?

                  Z jednej strony mamy fakty: zwolnienia i zdejmowanie
                  audycji.
                  Mógłbym się dowiedzieć, co z drugiej? Co takiego "próbuje
                  robić" MN? Skoro "na nic nie ma wpływu"? Rzućcie parę
                  konkretów! Tylko takich, wiecie, konkretnych :-))

                  > ale nie czepiajmy sie ludzi, zeby sie czepiac.

                  Wrrrrrrrrrrrr! Przecież ludzie nie "jeżdżą po MN"
                  dlatego, że ma okulary. Reagują, bo widzą, że może dużo,
                  nie robi prawie nic, zgrywa dziewicę i jeszcze ma pretensje.
                  A mógłby naprawdę wiele, jako taka gwiazda, tak bardzo
                  ceniona przez dyrekcję.

                  > A na marginesie chcialam tez zauwazyc,
                  > ze zajal pierwsze miejsce na najlepszego
                  > dziennikarza radiowgo w 2002 roku.

                  I co z tego? Samooobrona dostała 10%, a Unia Wolności -
                  3%. Czy stąd płynie wniosek, że Lepper jest lepszym
                  politykiem niż Mazowiecki czy Geremek?

                  Octave
      • Gość: mgrinz Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.spomasz / 10.10.10.* 10.01.03, 10:08
        Witam
        Zajrzałem na ten wątek przypadkowo, ale to co tu czytam powoduje, że włosy mi
        się jeżą na głowie.
        Słowo wstępne: Jestem dość średnim słuchaczem radia. Tej tzw. starej dobrej,
        Trójki nie znam, w miarę znam obecną. Tak się złożyło, że w pracy mam tylko
        możliwość słuchania radia zet, co jest przeżyciem koszmarnym. Gdy po 8
        godzinach takiego prania mózgu wracam do domu, to przyznam – tu nie wiem czy
        nie podpadnę wszystkim obrońcom - słucham Trójki z zadowoleniem i naprawdę ją
        lubię.
        Ludzie!!!!!. Przecież to co, co tu wypisujecie nt. MN, jest ohydne. Wy,
        wyedukowani, kulturalni ludzie, elita intelektualna społeczeństwa. Czy Wy nie
        pomyśleliście, że panu Markowi może być po prostu przykro, kiedy to czyta.
        Jest tu mnóstwo porad, wypisanych moralizatorskim tonem, mówiących jak ma się
        zachowywać, względem kierownictwa, kolegów, słuchaczy. Jego życie zawodowe, a i
        po części prywatne zostało tu wybebeszone kompletnie. Okazał się w Waszych
        oczach nieszczęśliwym, samotnym facetem, który po to aby robić to co lubi i
        zarabiać na życie musie się niemal „sprzedawać” i być ostatnim „padalcem”.
        Zostawcie człowieka w spokoju. I zastanówcie się nad sobą, Czy Wy w codziennym
        życiu, w swoich firmach, gdzie macie na pewno zwierzchników i zależy Wam na
        utrzymaniu pracy jesteście tak bezkompromisowi, nieugięci, twardo bronicie
        swoich racji. A swoich kolegów z pracy uwielbiacie???? Wszystkich???? Coś mi
        się wydaje, że nie bardzo. Ale różnica polega na tym, że Pan Marek pracuje „na
        widoku” a pracę każdego z nas ocenia wąskie grono ludzi. I tyle.
        Ps1. wszystkich, których uraziłem – przepraszam
        Ps2. zapewne zostanę zbesztany, za to ze nic nie zrozumiałem, nie znam istoty
        sprawy, jestem głąbem itd.itd. szczerze mówiąc, wisi mi to całkowicie.
        Życzę Państwu miłego weekendu ............. i mniej jadu.
        • Gość: JPZ Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 10:50
          Bez opieprzania, bo nie bardzo jest za co :-))

          Gość portalu: mgrinz napisał(a):

          > Tej tzw. starej dobrej, Trójki nie znam,
          > w miarę znam obecną.
          I tu leży miś pogrzebany :-))
          Bo przeciez cały protest słuchaczy to obrona tradycji dawnej Trójki, jej
          poziomu, klasy, stylu. A jest czego bronić, uwierz. Moim zdaniem (a sądząc po
          dwuletnim niemal okresie protestu - nie tylko moim) dziejsza trUjka ma się do
          dawnej stopniu nikłym. Ze szkodą nie tylko dla samej siebie, ale przede
          wszystkim ze szkodą dla słuchaczy.

          > słucham Trójki z zadowoleniem i naprawdę ją lubię.
          Twoje prawo. Mam nadzieję, że nikt nie będzie tego krytykował, bo to przecież
          kwestia gustu. Problem polega jednak na tym, że sporej grupie ludzi zabrano ich
          (m.in. dlatego, że płacą na nie abonament) radio, ich audycje, ich redaktorów.
          Znakomite radio, świetnych redaktorów i fantastyczne audycje. Dając w zamian
          coś wiele słabszego. Tobie to coś, co dla nas jest słabsze, się podoba - to
          Twoje prawo. Ale jak sam(-a?) piszesz - nie masz porównania. Ciężko więc
          dyskutować.

          I fajnie by było, gdyby druga strona też chciała to zrozumieć. To nie do
          Ciebie, tylko tak... na wszelki wypadek.

          > Ludzie!!!!!. Przecież to co, co tu wypisujecie
          > nt. MN, jest ohydne. Wy, wyedukowani, kulturalni ludzie,
          > elita intelektualna społeczeństwa.
          Dziekuję za komplementy.
          Ale z tą ohydą - nie przesadzajmy.

          > Czy Wy nie pomyśleliście, że panu Markowi może
          > być po prostu przykro, kiedy to czyta.
          Ależ pomyślelismy, pomyśleliśmy :-))
          Tylko, że Niedźwiecki tego nie czyta. Gdyby czytał, być może wyciągnąłby jakieś
          wnioski.

          > Jego życie zawodowe, a i po części prywatne
          > zostało tu wybebeszone kompletnie.
          Zawodowe - to chyba nasze prawo, nie? "za gwiazdę biega" - to raz, pracuje w
          instytucji państwowej - to dwa, za nasze m.in. pieniądze - to trzy.
          A życie prywatne? A gdzież? Bo jakoś nie zauważyłem. W każdym razie w moich
          postach.

          > Okazał się w Waszych oczach nieszczęśliwym,
          > samotnym facetem,
          (...)
          W moich oczach okazał się - TYLKO i AŻ - niekompetentnym i nielojalnym
          kierownikiem redakcji muzycznej. Nielojalnym wobec kolegów i nielojalnym wobec
          słuchaczy. Dzieki którym w ogóle ową "gwiazdą" jest.
          Jaki jest poza radiem - wisi mi nacią od marchewki. Może być świętym Mikołajem
          albo Kubą Rozpruwaczem. Co robi poza radiem, to nie moja sprawa.

          > I zastanówcie się nad sobą, Czy Wy w codziennym życiu
          (...)
          O rany boskie, znowu! My nie pracujemy w radiu państwowym, nie bierzemy
          ciężkiej kasy (państwoej, abonamentowej, naszej) za swoje działania. Niestety -
          im kto wyżej, tym go częściej i ostrzej oceniają (patrz np. na politykę). Jeśli
          MN nie chce takich ocen, może zawsze założyć gospodarstwo agroturystyczne. Ale
          jeśli pracuje w radiu - musi się z tym liczyć. Koszta własne.

          > Ale różnica polega na tym, że Pan Marek pracuje
          > "na widoku” a pracę każdego z nas ocenia wąskie grono ludzi.
          Masz rację. Całkowitą. Myślimy dokładnie tak samo. Tylko wnioski wyciągamy inne.

          > Ps1. wszystkich, których uraziłem – przepraszam
          Mnie nie uraziłeś. Ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje, Astat - swoje, Gert -
          swoje. Każdy ma swoje. I dobrze. Byleśmy tylko nie opieprzali się za to,że
          każdy ma swoje. Bo każdy ma do tego prawo. I dopóki nie przekracza granic
          dobrego wychowania - nie ma za co opieprzać.

          > Ps2. zapewne zostanę zbesztany, za to ze nic
          > nie zrozumiałem, nie znam istoty sprawy,
          > jestem głąbem itd.itd.
          Mam nadzieję, że nie odebrałeś tego postu, jako próby besztania? Bo nią NIE
          BYŁ. Był tylko próbą wyjaśnienia mojej postawy.

          > szczerze mówiąc, wisi mi to całkowicie.
          Oj, to niedobrze. Czasem trzeba się przejmować opinią innych :-)))
          Ooops, przepraszam. To chyba powinno pójść do Niedźwieckiego :-)))

          > Życzę Państwu miłego weekendu .............
          Nawzajem


          Pozdrawiam
          JPZ

          PS
          > i mniej jadu
          Jadu? Ojej! U nas?
          Wiesz co, to ładnie brzmi: "jadu". Takie śliczne kolorowe słowo. Tylko to nic
          nie znaczy. Taki sloganik.
          Na tym forum (polecam lekturę inych wątków - zwłaszcza tych dużych) to
          okreslenia trochę się zdewaluowało. Nadużywano go. I moim zdaniem nadużywa się
          go ciągle. Rozumiem, czemu się go nadużywa, ale to już trochę nudne. Może
          jakieś inne?
          • Gość: mgrinz Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.spomasz / 10.10.10.* 10.01.03, 11:52
            Gość portalu: JPZ napisał(a):

            > Bez opieprzania, bo nie bardzo jest za co :-))
            Szanowny JPZ
            Przyznaję, że pisząc poprzedni post wzburzyłem się nieco. Ale po prostu, żal mi
            się zrobiło faceta. Tak na marginesie, wcale nie jestem miłośnikiem jego
            programów. Postawiłem się tylko na chwilę w jego sytuacji i zrobiło mi się go
            żal. I tyle.

            Problem polega jednak na tym, że sporej grupie ludzi zabrano ich
            >
            > (m.in. dlatego, że płacą na nie abonament) radio, ich audycje, ich
            redaktorów.
            > Znakomite radio, świetnych redaktorów i fantastyczne audycje. >
            Zdaję sobie świetnie sprawę z rozgoryczenia, że tak własnie się stało, o
            tej "strej trójce" słyszałem wiele dobrego, ale patrząc na rynek radiowy w
            Polsce, to poza 3-ką nie ma praktycznie żadnego wyboru.
            >

            > Dziekuję za komplementy.
            Proszę bardzo:):):):)
            >
            > > Czy Wy nie pomyśleliście, że panu Markowi może
            > > być po prostu przykro, kiedy to czyta.
            > Ależ pomyślelismy, pomyśleliśmy :-))
            > Tylko, że Niedźwiecki tego nie czyta. Gdyby czytał, być może wyciągnąłby
            jakieś
            >
            > wnioski.
            Może i nie czyta, nie wiem. Zresztą czytanie tego wprawiłoby go chyba w stan
            totalnej depresji
            >

            > > Jego życie zawodowe, a i po części prywatne
            > > zostało tu wybebeszone kompletnie.
            > Zawodowe - to chyba nasze prawo, nie? "za gwiazdę biega" - to raz, pracuje w
            > instytucji państwowej - to dwa, za nasze m.in. pieniądze - to trzy.
            > A życie prywatne? A gdzież? Bo jakoś nie zauważyłem. W każdym razie w moich
            > postach.
            Motyw życia prywatnego pojawia się w sposób dośc zakamuflowany, przez
            stwierdzenia typu "...ma tylko radio..." itp. Taka mała złośliwość, ale
            zorietowani wiedzą o co chodzi.
            >

            My nie pracujemy w radiu państwowym, nie bierzemy
            > ciężkiej kasy (państwoej, abonamentowej, naszej) za swoje działania. > > Ale
            różnica polega na tym, że Pan Marek pracuje.
            No to wychodzi mi na to, że ponieważ nie pracujemy na świezniku, możemy jednak
            naginać trochę te nasze zasady i bywać baardzooo kompromisowi, czasami bywać
            małymi świnkami w stosunku do kolegów itd. A przy okzaji pouczać innych.


            > > "na widoku” a pracę każdego z nas ocenia wąskie grono ludzi.
            > Masz rację. Całkowitą. Myślimy dokładnie tak samo. Tylko wnioski wyciągamy
            inne
            Tu cieszę się bardzo, że się zgadzamy:::))))
            >
            >
            jeszcze raz życze Państwu miłego weekendu ...... i tym razem bez "jadu" ale nie
            wiedziałem, ze to słowo jest tu aż tak mocno eksploatownae:)

            ps: JPZ, wyszło mi na to że skoro odpisałem, to jednak tak do końća mi nie
            wisi ;)
            • gert Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 10.01.03, 14:45
              > No to wychodzi mi na to, że ponieważ nie
              > pracujemy na świezniku, możemy jednak
              > naginać trochę te nasze zasady i bywać baardzooo
              > kompromisowi, czasami bywać
              > małymi świnkami w stosunku do kolegów itd.
              > A przy okzaji pouczać innych.

              Jak kto woli. Ja wolę przyzwoity nawet, kiedy ktoś mnie nie widzi. A kolega
              Niedźwiecki nie przejmuje się tym, że go widzą.

              A Ty chyba trochę przesadziłeś z interpretacją. Zwłaszcza ostatnie zdanie
              sugeruje, że odnosisz je do kogoś konkretnego. I zaczyna się robić mało
              przyjemnie. Domyśl się czemu.


              • Gość: chemik do mgrinz IP: *.gl-jp.digi.pl 10.01.03, 16:53
                Wiec jestes poniekad szczesciarzem. W pracy musisz sluchac chlamu, a jak
                wracasz do domu to jest juz pewnie dosc pozno i sluchasz jedynych nadajacych
                sie do sluchania audycji. POsluchaj sobie "wspanialych" audycji Rokosa, szczeka
                Ci opadnie. Gwarantuje... Inna sprawa, ze trUjka ma sie do Trojki zupelnie
                nijak, to jest juz inne radio. trUjka w ciagu dnia dziwnie przypomina Zetke.
    • trollllll Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 18.11.04, 12:18
      Mój szacunek stracił za forsowanie muzycznego badziewia na playlistach i również
      za obrzydzanie poniekąd dobrych utworów na tychże playlistach.
      Trujkowa playlista - syf i mogiła. Odpowiedzialny - Marek Niedźwiecki do spółki
      z Kostrzewą.
      Dlaczego tak się dzieje? Ludzie, którzy mówią o sobie, że znają się na muzyce i
      wielu im w to wierzy, sprzedają się majorsom i promują muzyczną nędzę.
      Upadli bardzo nisko - szkoda...
      • un1 Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 18.11.04, 12:24
        Do tego co napisał trolllllllllllllll trzeba jeszcze dodać nadobecność w eterze
        (a kto mówił "sobie zostawiam tylko Listę i Markomanię"?). No i - to już
        prawdziwa hańba - zawłaszczenie sobotniego popołudnia, kosztem dawnego
        przyjaciela i mistrza.
        Niedźwiecki nie jest kimś od kogo kupiłbym używaną płytę.
        • neandertalski he he... 18.11.04, 12:39
          widzę, ze wszystkim zebrało się na jesienne sentymentalne podróże w
          przeszłość ;-)
          no cóż niech więc krew płynie, za kolegów go co pozwalniał z pracy! Za kolegów!
          I koleżanki! I za kasę go! Najlepiej to w ogóle za nogi go złapać i potrząsnąć
          to kasa się sama wysypie! Kolaboranta jednego! Kierownika Kolegę!
          Podawajcie naboje!
          • un1 Re: he he... 18.11.04, 13:06
            Neandertalski i Niedźwiedź, czyżby jakiś sojusz kudłatych:-)?
            No to czekamy na argumenty dlaczego kolega kierownik dobrym kierownikiem jest.
            • neandertalski Re: he he... 18.11.04, 13:27
              a czy ja powiedziałem, że jest? Proszę mi więc nie wmawiać czegoś czego nie
              powiedziałem bo choć nie chcę, będę zmuszony posądzić Cię o kłamstewka ;-)
              A tak poza tym, hm wiesz co napiszmy może do Niedźwiedzia żeby popełnił
              samobójstwo? No wiesz wtedy raz na zwsze skończą się tego typu wątki. Najlepiej
              w czasie Markomanii, tylko pięć słów: Niedźwiedz palnij se w łeb. No wiesz może
              poskutkuje. Inaczej chyba nie skończy się tej sprawy nigdy.
              Ja wiem, ze nie ma o czym gadać, ale czy to naprawdę powód do tego by wracać
              znowu do tych dyskusji przewałkowanych 1000 razy w każdą stronę?
              Czy naprawdę cos jeszcze chciałbyś wydyskutować na temat Niedźwiedzia? Wierzysz
              że można coś jeszcze z tej postaci wycisnąć? Chyba tylko to, żeby się w końcu
              powiesił albo przynajmniej strzelił sobie w łeb z procy.
              • un1 Re: he he... 18.11.04, 13:33
                neandertalski napisał:

                > napiszmy może do Niedźwiedzia żeby popełnił
                > samobójstwo?

                No nie, to byłby niepoprawny, marzycielski maksymalizm. W zupełności wystarczy
                eutanazja plujlisty i parę przesiedleń w ramówce:-).
                • neandertalski Re: he he... 18.11.04, 13:51
                  no wiesz jak się bawić to się bawić, drzwi rozj...ć nowe wstawić. Ja tam
                  szczerze mówiąc wolałbym poprowadzić akcję mającą na celu namówienie
                  Niedźwiedzia do samobójstwa niż do redukcji ramówki i usunięcia plujlisty.
                  Prawdopodobieństwo zakończenia sukcesem każdej z tej akcji jest dokładnie takie
                  samo, z tym, że prowadzenie akcji pod zaproponowanym przeze mnie
                  kryptonimem "Zabić Misia" ma szansę na zrobienie dużo większego szumu
                  medialnego, no wiesz wywiady, tytuły w kolorowych gazetach (czy są dziś jeszcze
                  gazety czarno białe?), badanie opinii publicznej, głosy publiczności w tok
                  szołach, głosy psychologów, psychopatów i psychotroników, zabierające głos baby
                  przy straganach na jarmarkach, policjanci i kolejarze zastanawiający się nad
                  tak postawioną kwestią, Kaczyński w końcu jako prezydent Warszawy zabierający
                  głos w sprawie i twierdzący, ze nie pozwoli aby tego typu przesdstawienie
                  miałao się odbyć w jego stolicy. Zastanów się, wchodzisz w ten interes ze mną
                  na całego, czy po swojemu będziesz tę ramówkę redukował?(choć to też może być
                  wyczyn sam w sobie, zredukować ramówkę jeszcze bardziej).
                  W końcu żyjemy w poważnych czasach w poważnym kraju, więc może czas zainicjować
                  w nim poważną akcję? Taką na miarę naszych czasów. Zróbmy Niedźwiedziowi
                  samobójstwo!
                  • Gość: imagistyk Re: he he... IP: *.osiedle.net.pl 18.11.04, 16:52
                    Dla mnie Niedżwiedzki jest człowiekiem pozbawionym kręgosłupa moralnego.Zdradzi każdego byle tylko móc być przy mikrofonie lub na wizji.Mizdrzy się do słuchaczek i słuchaczy i wciąż udaje ,że on tu tylko sprząta.Dlatego wróżę mu świetlaną przyszłość.
                      • Gość: astat Re: he he... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 00:19
                        Gość portalu: a napisał(a):

                        > Dziwne, że astat jeszcze nie wytoczyła dział...


                        Obecna!
                        Co mam wytaczać, Neandertalski wszystko powiedział co ja myślę, ma się tego
                        Koalicjanta z prawdziwego zdarzenia i inne alter ego.
                        Zresztą zobowiązałam się tu publicznie w Wiadomej Kwestii cicho siedzieć.
                        Dopóki nie zapomnę, to słowa dotrzymam.
                        Dziękuję tolerancyjnemu społeczeństwu, że mogę choć słuchać Wiadomego
                        Redaktora.
                        Choć może wspólne samobójstwo byłoby bardziej spektakularne, no takie tam romeo
                        i julia, co Ty na to Neandertalski?:))
                        • neandertalski Re: he he... 19.11.04, 07:29
                          hmm no nie wiem, brzmi w zasadzie nieźle, ale może wrzucić takie pytanie jednak
                          na forum, no wiesz niech się ludzie wypowiedzą, czy bardziej zadowoli ich
                          samobójstwo Niedźwiedź czy samobójstwo Niedźwiedź plus astat? W końcu jak wiesz
                          nie chodzi tu o nic innego jak o słuchaczy, to dla nich to wszystko, dla ich
                          dobra, w imię wartości, dawnego PRIII. Może więc jakieś audiotele albo innych
                          maili wiązanka w czasie Markomanii?
                          Cholera, no może się uda, nie wiadomo, jak wiesz jesteśmy krajem nie tylko
                          tolerancyjnym ale też wrażliwym i romantycznym, więc może się zgodzą?

                          :-)
                          • Gość: astat Re: he he... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 08:39
                            neandertalski napisał:

                            > hmm no nie wiem, brzmi w zasadzie nieźle, ale może wrzucić takie pytanie
                            jednak
                            >
                            > na forum, no wiesz niech się ludzie wypowiedzą, czy bardziej zadowoli ich
                            > samobójstwo Niedźwiedź czy samobójstwo Niedźwiedź plus astat? W końcu jak
                            wiesz
                            >
                            > nie chodzi tu o nic innego jak o słuchaczy, to dla nich to wszystko, dla ich
                            > dobra, w imię wartości, dawnego PRIII. Może więc jakieś audiotele albo innych
                            > maili wiązanka w czasie Markomanii?
                            > Cholera, no może się uda, nie wiadomo, jak wiesz jesteśmy krajem nie tylko
                            > tolerancyjnym ale też wrażliwym i romantycznym, więc może się zgodzą?
                            >
                            > :-)


                            Tak mi przyszło z rana do głowy, że może by tak to z Redaktorem ustalić, bo
                            trochę mu tu nasza Koalicja bruździ. A to romanse na boku, a to te, no jak tam
                            im było, prezenciki i to nie wiadomo w którą stronę, teraz publicznego harakiri
                            się domagamy... Ja to przynajmniej potowarzyszyć chcę, ale Ty naprawdę jakoś
                            tak... I jeszcze audiotele. No wiesz!:)
                            Napisz i zapytaj. Szczerze i uczciwie, bądź giertychem choć raz!
                            Tylko pamiętaj, jak się będziesz zwierzał potem na forum to żadnych błędów
                            ortograficznych, przypominam, samobójstwo przez ó kreskowane, plujlista przez
                            zwykłe, żebym się wstydzić za Ciebie nie musiała:)))
                            • neandertalski Re: he he... 19.11.04, 10:02
                              a kto się go pyta o zdanie? Koleżaneczko, coś Ci się pomyliło. Na tym forum
                              jako wybitny znawca tematu, nie zajmuję się propozycjami, tylko mówię mu co ma
                              zrobić, jak całe pozostałe nasze szanowne gremium, no bo każdy wie najlepiej co
                              zrobić trzeba, więc i ja pewnie też. Z kolei Twoja sugestia mailowa jest nie na
                              miejscu, nasza wyrocznia jest czymś ponad jakieś tam indywidualne podjazdy na
                              prywatną pocztę, my tu grzmimy głosem ludu! To coś znacznie potężniejszego!
                              Ja Giertychem????? O przebóg, nigdy, przenigdy, klnę się na grób mego dziadka
                              komucha, mogę być Lepperem, chciałbym być Urbanem ale Giertychem - nigdy!
                              Rzekłem
                              :-)
              • mh2 Re: he he... 19.11.04, 07:45
                neandertalski napisał:

                > A tak poza tym, hm wiesz co napiszmy może do Niedźwiedzia żeby popełnił
                > samobójstwo? No wiesz wtedy raz na zwsze skończą się tego typu wątki. Najlepiej
                >
                > w czasie Markomanii, tylko pięć słów: Niedźwiedz palnij se w łeb.

                Po co? Wystarczyło napisać "plujlista musi odejść", żeby admin humanitarnie
                wyłączył Niedźwiedziowi pocztę. Cóż, pan redaktor nie może się denerwować.
      • mh2 Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 19.11.04, 07:41
        trollllll napisał:

        > (...) Odpowiedzialny - Marek Niedźwiecki do spółki
        > z Kostrzewą.
        > Dlaczego tak się dzieje? Ludzie, którzy mówią o sobie, że znają się na muzyce i
        > wielu im w to wierzy, sprzedają się majorsom i promują muzyczną nędzę.
        > Upadli bardzo nisko - szkoda...

        Proszę, nie obrażaj Kostrzewy. Kostrzewa nigdzie nie upadł. On jest na takim
        dnie, na jakim był.
    • Gość: Kapral Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.netten.pl / *.netten.pl 19.11.04, 18:22
      To nie jest tak, że jeśli ktoś zostaje w stacji to znaczy, ze godzi sie na to
      co się w niej dzieje! Zauważ ze do zetki czy rmf można przejsc, tylko po co? Po
      to zeby sprzedawac sie odbiorcom wsrod ktorych przewazaja idioci? Zauwazcie na
      jakiego odbiorce sformatowane sa te stacje - wyksztalcenie podstawowe i
      srednie. A co taki strzyczkowski miałby im mowić? Tacy słuchacze nie
      dostrzegliby jego umiejetnosci!

      Co do niedzwieckiego, to starił moj szacunek tym ze jest coraz słabszy
      warsztatowo. Zamiast sie rozwijac on konsekwentnie sie zwija. Nic ciekawego nie
      prezentuje. Poza tym te jego yyyyy i eeeee sa niezwykle denerwujące.

      Liste powinien prowadzic Piotr Baron! To jest człowiek z wieksza wyobraznią i
      jest o wiele ciekawszy osobowosciowo niz Niedzwiecki! Niestety taka jest prawda.
    • pyrzyce Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 20.11.04, 10:11
      Do Zet miał odejsc? Przeciez wiekszego dna od Zet juz nie ma. Tego Zet sie nie
      da słuchać, a jest wszędzie - w pracy, w autobusie, w fabrykach, jak kiedys
      kolchozniki - to jakas szajba, naprawde ludzie mozecie tego słuchać. Przeciez
      te ich wielkie przeboje to mydliny, a wiadomosci, a przede wszystkim komentarze
      to poziom ponizej zera. Nienawidze ZET!!!
      • imagistyk Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? 20.11.04, 16:23
        Moim zdaniem nic nie przebije pasma pomiędzy 7 a 9 rano w RMF FM.Muszę słuchać tych kretynizmów,gdyż mój sąsiad głośno nastawia radio bardzo paskudnej jakości.Ale moim sąsiadom(dwóch panów inżynierów) te kretynizmy podobają się.Natomiast Z-etka chyba chce dorównać RMF MF.Są to dwie najpopularniejsze polskie rozgłośnie i to świadczy o tym,czego oczekuje polskie społeczeństwo. A co mają począć ci ,którzy oczekyją czegoś więcej ?
    • Gość: corgan tak, mój stracił już bardzo dawno IP: *.chello.pl 21.11.04, 00:41
      a jego nieliczne wywiady w prasie i to co proponuje np. w Liscie Przebojów
      Wszechczasów. TrUjki nie słucham od wielu lat, czasami gdzieś tam w pracy
      właczylem albo trafiałem akurat na audycje MarkaN. Po tym jak przypadkowo
      usłyszałem w Trójce 3 lata temu jak piał z zachwytu nad najnowszą płyta Stevie
      Nicks (ex-FleedwoodMac), kiedy sama płyta zebrała bardzo niskie recenzje a
      potem jak rok temu udzielił był wywiadu w prasie w ktorym krygował sie ze "nic
      od niego nie zależy, bo co on może i kim on jest" jakikolwiek szacunek do niego
      wygasł bezpowrotnie.

      Moze ogranicze sie do tego, co widze w Liscie Przebojów Wszechczasów na MTV2.
      Wieje na kilometr nudą, liste utworów-propozycji można przewodziec na kilometr.
      Od 20 paru lat powtarza ciagle te same dowcipy, np. w ub tyg. też o Tracy
      Chapmann mowil "kobieta-kaktus". Z uporem maniaka proponuje rock kalifornisjki
      jak to nazywa. Chyba do us... smierci bedzie sie trzymał wykonawców, ktorzy
      lata świetnosci mają dawno za sobą. Ja naprawde nie każe mu sie zachwycac
      Eminemem czy hiphopem. Zresztą MarekN publicznie deklarował, ze HH to bełkot o
      blantach i łąwce bez znaczenia, bo wykonawcy zwłaszcza polscy nie potrafią sie
      wyslowić, co jak na redaktora muzycznego duzej stacji radiowej mnie ogromnie
      dziwi taka ignorancja... Muzycznie MarekN nie jest w stanie zaproponować nic
      sensownego albo jest to nisza w niszy w jeszcze wiekszej niszy. Jest dziwna
      mieszanką skromności, krygowania się, samouwielbienia (zwlaszcza do wlasnych
      dowcipów i okreslen), brak samokrytycyzmu i kompletnego skostnienia muzycznego.

      Wydaje mi się ta ww. cechaMarkaN jak i wielu jego kolegów z dawnej Trójki
      zapłaciła sama stacja spadkiem słuchalnosci do paru%. Nie neguje, że sa ludzie
      ktorym jego gust sie podoba, ale w tej sytuacji jego miejsce jest w audycjach
      niszowych.

      No ale to nie mój problem. Jesli pojawia sie MarekN w MTV2 wiem ze czas
      przealaczyc na inny kanał.
      • Gość: mSZ Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 16:03
        Ja tam do Niedźwiedzia nic nie mam. To Jemu i Jego audycjom (przede wszystkim
        Liście) zawdzięczam swój gust muzyczny daleki od propozycji Zetki czy RMF. POza
        tym:
        1. Puszczał i puszcza to, czego inne stacje nie zagraja nigdy w życiu
        2. Wielu piosenek nie zagaduje
        3. Portafi odnaleźć "perełki", którymi naprawdę można się delektować
        Rozumiem frustrację wielu słuchaczy, chcielibyście od tego faceta nie wiadomo
        czego. Cóż z tego, że jest kierownikiem, skoro ważniejsi od Niego wydadzą
        rozkaz i musi się podporządkować. Nie zrobi tego - będą "bęcki". Czy Wy też w
        pracy (o ile ją macie) ciągle fikacie swoim przełożonym?
        To sie fajnie pisze: "Niech przejdzie do Zet", "Niech powie to czy
        tamto", "Niech nie puszcza takiej czy innej piosenki", gorzej potem zamienić to
        w czyn.
        Proponuję spojrzeć na Pana Marka jako na prezentera muzyki o niebo lepszej niż
        w stacjach sformatowanych, a docenicie wtedy choć trochę Jego zasługi w
        kształtowaniu gustu muzycznego Polaków. A jak się nie podoba - Zet i RMF
        czekają.
        • Gość: (gość portalu) Re: Czy Marek Niedżwiedzki stracił wasz szacunek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 21:57
          Gość portalu: mSZ napisał(a):

          > Ja tam do Niedźwiedzia nic nie mam. To Jemu i Jego audycjom (przede wszystkim
          > Liście) zawdzięczam swój gust muzyczny daleki od propozycji Zetki czy RMF.
          POza
          >
          > tym:
          > 1. Puszczał i puszcza to, czego inne stacje nie zagraja nigdy w życiu
          > 2. Wielu piosenek nie zagaduje
          > 3. Portafi odnaleźć "perełki", którymi naprawdę można się delektować

          Punkty 1-3 można podciągnąć pod większość dziennikarzy w 3, którzy mają
          autorskie audycje


          > Rozumiem frustrację wielu słuchaczy, chcielibyście od tego faceta nie wiadomo
          > czego. Cóż z tego, że jest kierownikiem, skoro ważniejsi od Niego wydadzą
          > rozkaz i musi się podporządkować. Nie zrobi tego - będą "bęcki". Czy Wy też w
          > pracy (o ile ją macie) ciągle fikacie swoim przełożonym?

          Ale to W. Laskowski mówił o najlepszych polskich prezenterach muzycznych, że
          najlepszy jest MN, a potem długo nikt (chyba tak mniej więcej brzmiała jego
          wypowiedź, zresztą jest to gdzieś na tym forum. Poza tym strasznie irytujące
          jest to, że MN jako kierownik ma największe możliwości żeby coś zrobić, ale
          nic nie robi tylko najbardziej narzeka w wywiadach i nie słychać żeby miał
          jakieś "bęcki" za to narzekanie.




          > To sie fajnie pisze: "Niech przejdzie do Zet", "Niech powie to czy
          > tamto", "Niech nie puszcza takiej czy innej piosenki", gorzej potem zamienić
          to
          >
          > w czyn.
          > Proponuję spojrzeć na Pana Marka jako na prezentera muzyki o niebo lepszej
          niż w stacjach sformatowanych, a docenicie wtedy choć trochę Jego zasługi w
          > kształtowaniu gustu muzycznego Polaków.

          Ale poziom większości tych stacji jest tak beznadziejny, że nawet "o niebo
          lepsza" muzyka jest i tak beznadziejna.

          A jak się nie podoba - Zet i RMF
          > czekają.

          A ja nie jestem tak okrutny i odsyłam do radia Jazz albo PIN (ale niestety nie
          każdy ma dostęp)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka