List Olgierda Łukaszewicza, prezesa ZASP do Grz...

IP: 213.17.168.* 11.02.03, 23:33
Brawo panie Olgierdzie!
    • Gość: heartbreaker wstyd panowie, wstyd IP: *.toya.net.pl 12.02.03, 08:24
      jak wejdziesz między wrony to kraczesz jak i one - mając
      poparcie całego wachlarzu medialnego: od TVP po wyborczą przez
      niemieckie koncerny medialne jakie wydają np. ten śmieciowy i
      jednostronny dziennik nietrudno krzyczeć.
      Szkoda tylko że nie macie odwagi cywilnej - a kryjecie się za
      towarzystwem - niedaleko pada łukaszewicz od kaczora kaczor od
      zielińskiego zieliński od kwiatkowskiego - kwiatkowski od
      kwaśniewskiego , rywina... mam ciągnąć to dalej??
      wstyd panowie, wstyd
      • Gość: jorgus Re: wstyd panowie, wstyd IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 17:39
        Gość portalu: heartbreaker napisał(a):

        > jak wejdziesz między wrony to kraczesz jak i one - mając
        > poparcie całego wachlarzu medialnego: od TVP po wyborczą przez
        > niemieckie koncerny medialne jakie wydają np. ten śmieciowy i
        > jednostronny dziennik nietrudno krzyczeć.
        > Szkoda tylko że nie macie odwagi cywilnej - a kryjecie się za
        > towarzystwem - niedaleko pada łukaszewicz od kaczora kaczor od
        > zielińskiego zieliński od kwiatkowskiego - kwiatkowski od
        > kwaśniewskiego , rywina... mam ciągnąć to dalej??
        > wstyd panowie, wstyd

        No, ciągnij, ciągnij, ciekawe do czego dojdziesz. Na moje oko do jakiejś
        schizofrenii paranoidalnej w której cały świat obróci się przeciwko TOBIE!!!!!
        uaaaa?!
    • Gość: zylek Re: List Olgierda Łukaszewicza, prezesa ZASP do G IP: w3cache:* / 192.168.43.* 12.02.03, 22:48
      List Ola Lukaszewicza w którym chrzani o jakimś rzekomym warsztacie
      reżysera prowokatora i warsztacie reżysera dokumentalisty pozwolę sobie nazwać
      kretyńskim. A gdyby tak podzielić aktorów na tych o warsztacie teatralnym,
      filmowym, estradowym, kameralo -dramatycznym ? Dobry aktor radzi sobie i tu i
      tu bo podstawowe reguły warsztatu sa identyczne. Tak samo jest z dobrym
      reżyserem. Gdzie jest zresztą powiedziane , że skutecznym i sprawnym dyrektorem
      musi być reżyser albo aktor? Co ma Oleczku piernik do wiatraka? Dokonałeś już
      pomiaru menadżerskich i impresaryjnych talentów Królikiewicza ? Dokonałeś
      pomiaru jego zdolnosci do tworzenia ciekawego i ambitnego repertuaru? Zdolności
      do prowadzenia rozmów z reżyserami z którymi będzie współpracował jako dyrektor?
      Co to za brednie że Królikiewicz nie może być dyrektorem bo nie ma warsztatu
      reżysera teatralnego? Można sypać dziesiątkami nazwisk reżyserów filmowych ,
      ktorzy swietnie sprawdzaja sie w teatrze. Daje tu znac dziedzictwo ruskiego
      myslenia o teatrze, gdzie istniala przez lata mania klasyfikowania, i
      kategoryzowania i rozdzielania specjalizacji teatralnych , mania posunięta
      posunieta do absurdu (szarże, stopnie, kategorie artystrów). Jeśli by serio
      traktować list Ola Łukaszewicza to artyści dla których prowokacja aktora była
      jednym ze środków warsztatowych(np Swinarski - słynny intrygant i prowokator
      konfliktów, które potem wykorzystywał w pracy) nie mieliby racji bytu w
      teatrze. Jest tylu dyrektorów - debili którzy nie tylko o
      warsztacie "prowokatora" czy "dokumentalisty" nie mają pojęcia, ale w ogóle o
      jakimkolwiek warsztacie... Nie wspomnę tu o etosie artysty teatru bo o
      stosowaniu takich standardów środowisko teatralne już dawno zdążyło zapomnieć.
      zylek
      • piwochlaptus Re: List Olgierda Łukaszewicza, prezesa ZASP do G 13.02.03, 12:43
        Nic dodać nic ujac. L pisze tak jakby istnial w teatrze
        jeden jedyny uprawniony styl pracy nad przedstawieniem co
        jest oczywista bzdura. W tle jest jakis jakby lek przed
        facetem ktory bedzie "manipulowal" psychika. A na czym
        polega praca rezysera jak nie na takiej manipulacji? MOge
        z wlasnego doswiadczenia podac pozytywne przypadki takiej
        "manipulacji" Jako aktor pracowalem z filmowcami w
        teatrze i bylo OK. Znam kogos kto pracowal z
        Krolikiewiczem i bardzo sobie chwali (aktor znany) To
        zreszta chyba dobrze kiedy ktos zrywa z rutyna roboty tak
        jak ja widzi Łukaszewicz i daje pare wstrzasow
        elektrycznych, zeby obudzic spiacych rycerzy...


        P
      • Gość: ExCalibur Re: List Olgierda Łukaszewicza, prezesa ZASP do G IP: *.wsd.lodz.pl 14.02.03, 16:48
        To doskonała odpowiedź na tekst pana Łukasiewicza. Dyrektor
        artystyczny jest człowiekiem, który wytycza kierunek, a nie musi
        wcale reżyserować wszystkich spektakli - tak myślę jako laik.
        To, co napisał pan prezes jest dla mnie owocem związkowego i
        socjalistycznego myślenia o kulturze - "nasi mają problem,
        trzeba ich wesprzeć". Przyglądając się teraz twórczości
        Królikiewicza odnoszę wrażenie, że konflikt w Teatrze Nowym
        związany jest z tym, że aktorzy tam pracujący obawiają się, że
        nie sprostają wymaganiom nowego szefa artystycznego. I lepiej
        poprotestować, wskazać wygodniejszego kandydata, niż pod wodzą
        nieznanego ryzykować może nawet pracę... A swoją drogą to
        dlaczego łódzki Teatr Nowy ma stać się filią Teatru Starego z
        Krakowa? Hę?
        • ziobrro Re: List Olgierda Łukaszewicza, prezesa ZASP do G 15.02.03, 14:48
          swoj do swego po swoje...


          zbr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja