Dodaj do ulubionych

I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej

08.09.06, 08:39
Brawo!Brawo! Chyba bede słuchał radia w piatki znowu.
Obserwuj wątek
    • pawcio9 Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 08:43
      Ja dzisiaj się zwlokłem o 6 rano - choć zwykle mam problem wstać przed 10. I
      słucham, z nieustającym uśmiechem. I co? I można zrobić dobrą audycję, bez
      nudzenia, bez playlisty, a i polityki z umiarem jest. Ogólnie jestem zadowolony
      - chyba w piątki będę o 6 wstawał :).
      A dzisiaj jeszcze kilka audycji do przesłuchania - także interesujący dzień się
      zapowiada ...
      • gospodyni2 Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 08:45
        chyba czeka mnie wyłaczenie trójki na kilka godzin. nie daje rady go
        słuchać.... po co ta zmiana???
        • nierozpoznawalny Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 08:52
          ta zmiana po to by gospodyni wylaczyla PR3 i mogla spokojnie piec nalesniki
          • gospodyni2 Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 09:45
            nie piec tylko smazyć:-))))
            a nick od nazwiska, a nie roli w domu:-))
    • ronron Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 08:53
      Rewelacyjny program!!!
    • neandertalski sato czy nie sato... 08.09.06, 09:25
      a ja jednak miałem wrazenie, że to trochę nie ta audycja i nie ta pora co
      trzeba...
      Wyszło to trochę tak jakby Panią Monikę Olejnik skierować do prowadzenia
      telexpressu...
      Powiem tak, wg mnie fajnie jakby Pan Mann prowadzil swoją audycję autorską o
      jakiejś ludzkiej porze ale poranna ZD3 to chyba nie jest pomysl
      najszczęsliwszy - wg mnie taki trochę na oślep.
      A muzycznie... to ponieważ nie czuję bluesa uważam, że chyba Pan Mann sam nie
      zauwazył, ze poranne zapraszanie to cos trochę innego niż nocne manniaczenie i
      to troche jednak nie przemawia na jego kożyść... Wyszła troche lista przebojow
      dla oldboyów zamiast plujlisty niestety.
      Ale pierwsze koty za płoty.
      No i tak w ogóle to teraz jest Pan Rokos i leci betonhaker i wyglada, ze
      zaskoczeń dzis nie będzie końca, póki co ja nie rozumiem za bardzo o ssso
      chodzi.

      • tomek.sz Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 09:46
        neandertalski! Przyzwyczaiłeś sie trochę do szybkości porannych zd3 ;)
        Panie Wojtku, dzięki wielkie, ja w piątki wstaje o szóstej!
        (a muzyka: wreszcie ok - i ja też nie jestem zwolennikiem bluesa)
        ...i jeszcze jedno: ostatnia pieśń orkiestry: dzięki, rewelacja!
        ts
        • neandertalski Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 11:19
          tu muszę przytaknąć
          ostatnia pieśń piękna była absolutnie
          mam w związku z tym małą prośbę, zdradzisz mi co to było?
          • malanov Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 14:09
            chyba chodzi o Orkiestrę Na Zdrowie i Jacek Kleyff
      • nierozpoznawalny Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 10:06
        Co wy z tym bluesem? Jakis blues lecial na antenie? No moze jeden kawalek,
        gdzies przed 7-ma...
        A co do pory... moze Mann powinien wykosic Rokosa i wreszcie miedzy 9 a 12
        byloby milo? Muzyka autorska, pogaduszki ze sluchaczami na tematy
        niezobowiazujace, maile, itp. i jakos do 12tej by przyzwoicie bylo :)
        • neandertalski Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 11:12
          jestem absolutnie za, znaczy za ta porą między 9 a 12.
          Pan Mann sprawiał wrażenie delikatnie mówiąc granatem wyrwanego ze snu, co
          zresztą sam przyznał wspominjąc o 4 rano ;)
          Tak wiec na godzinę 9tą byłby wg mnie bardziej i wilk syty i manchster city ;)
          nie mówiąc o tym, że formuła która dziś probował przeprowadzić bardziej
          pasowałaby do tego pasma niż do porannej ZD3 gdzie chwiami brzmiał delikatnie
          mówiąc "dziwnie" np z tym podawaniem godziny albo prognozy pogody
          • jureek Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 12:11
            neandertalski napisał:

            > jestem absolutnie za, znaczy za ta porą między 9 a 12.
            > Pan Mann sprawiał wrażenie delikatnie mówiąc granatem wyrwanego ze snu,

            I to dla Ciebie jest wadą mi podobało się najbardziej. Już gdzie indziej
            napisałem, że wolę nawet jak sobie prezenter głośno ziewnie (przecież o tej
            porze to normalne) niż słuchać takich sztucznie nabuzowanych
            "młodych-dynamicznych". Pamiętam jak Mann prowadził dawno temu poranne ZD3 i
            wtedy był on dla mnie najlepszym z prowadzących, właśnie dlatego, że takie senne
            wrażenie sprawiał.
            Pozdrawiam
            Jura
            • neandertalski Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 12:55
              a ja swego czasu lubiłem zaspane czy wrecz spoźnione audycje Pana Wałkuskiego :)
              tylko, że w wypadku Pana Manna moje prywatne odczucie jest takie, że naprawdę
              mu nie leżała ta poranna pora, nie wiem czemu mam wrażenie, że dosypiał
              pomiędzy wejściami na antenę ;-)
              nie jestem wcale zwolennikiem nabuzowanych agresywnych prezenterów, przy czym
              np bardzo szanuję Pana Łodeja, tak sie składa, że wstaję w piątki, środy,
              wtorki, poniedzialki i zdaje się czwartki od lat około godziny 5:00, zaczynam
              więc od kilku lat chcąc czy nie dzień od audycji Pana Łodeja, ja nie wiem jak
              on spędza od tych kilku lat życie pomiędzy dwoma dniami tygodnia na literę p.
              I tym mi bardzo imponuje, naprawdę i powiem wiecej zawsze mnie tak samo
              zdumiewa tym, że potrafi się zachowywać tak cicho o tej porze dnia, tak cicho,
              ze chyba nikt na niego nie zwraca uwagi - władze się zmieniają i mam wrażenie,
              ze wszyscy o nim zapomnieli i on tam siedzi i siedzi w tym radiu pomiędzy 4 i 6
              rano ;-)
              W wypadku Pana Manna z kolei to poranne wstawanie moim zdaniem jest zwyczajnie
              dziwne i tyle.
          • mela_bruxa Re: sato czy nie sato... 09.09.06, 17:07
            neandertalski napisał:

            > jestem absolutnie za, znaczy za ta porą między 9 a 12.

            A ja absolutnie przeciw! O tej porze to ja jestem w pracy... i nie mogę sobie
            włączyć radełka, buu...
        • elvis63 Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 20:20
          nie wiem gdzie tam był blues :| A zresztą jak można nie lubić bluesa?
          • nierozpoznawalny Re: sato czy nie sato... 11.09.06, 10:41
            elvis63 napisał:
            > nie wiem gdzie tam był blues :| A zresztą jak można nie lubić bluesa?

            jeden (!) ewidentnie byl, i to bardzo dobry blues, wzorcowy!
            a kto powiedzial , ze my nie lubimy bluesa? lubimy, tylko nie wszyscy go CZUJĄ :)
      • n_l Re: sato czy nie sato... 08.09.06, 10:42
        > a ja jednak miałem wrazenie, że to trochę nie ta audycja i nie ta pora co
        > trzeba...
        fakt, to nie było to co tygrysy lubia najbardziej
        ale może jeszcze się rozkręci
        > Powiem tak, wg mnie fajnie jakby Pan Mann prowadzil swoją audycję autorską o
        > jakiejś ludzkiej porze ale poranna ZD3 to chyba nie jest pomysl
        pamiętam Manna na porankach w połowie lat 80
        wtedy mi sie podobał (jako prowadzący oczywiście)
    • atomix3 Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 09:52
      Audycja być może dobra, ale nie na taką porę.
      Nadal pozostajeprzy Figurskim i Wojewózkim między 7 a 10 w Antyradiu
      • ronron Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 09:54
        Jak ktoś jest wielbicielem Figurskiego i Wojewódzkiego, nic dziwnego, że mu
        Mann nie pasuje.
        • atomix3 Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 10:24
          Mi odpowiada, ale nie o 6 rano ;)
          • trinko Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 12:01
            Super było - wtsałem o 6.00 i od poczatku od pierwszej ,, głupiej ,, piosenki
            cos o drakuli swietnie sie bawiłem .
            Pozniej teksty ,, prosze sluchac uwaznie bo nie bede powtarzał ,, , ,, moja
            poranna porcja gimnastyki ,, , starzy ludzie spią po godzine połtorej i
            wystarczy jak siupne sobie w kaciku na 15 minut ,, :))
            • lusia80 Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 13:05
              i jeszcze cudna informacja o akutalnej godzinie: jest 16 i pół... po tej... jak
              jej tam... po siódmej...
              ciesze się, że mann jest rano, az chce się wstawać... gorzej z wyjściem do pracy
              pozdrawiam
    • yoma Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 15:00
      Przy całej sympatii dla Manna stanowczo protestuję przeciwko prowadzeniu przez
      niego porannej audycji w dzień pracy!

      Poranna audycja ma podrywać z wyra, a nie smędzić i grać pościelówy!
      • magorny Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 08.09.06, 20:46
        utkaj z protestu line i sie powies
        • tomek.sz Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 09.09.06, 09:30
          Ludzie, zachowujecie się, jakby od audycji radiowej zależało Wasze wstawanie z
          łóżka!!! Jeśli chcecie szybkości, dynamizmu, energii to faktycznie włączcie
          Antyradio lub inną stację. Ja oczekuję, żeby ktoś od rana do mnie mądrze i z
          dowcipem mówił, a to pan Wojtek robi znakomicie. Oczekuje tez dobrej muzyki, a
          w tej audycji muzyka była bardzo dobra. Ponadto zaspany głos W.M to jest jego
          urok i nie bardzo zależy to od pory dnia (w nocnych audycjach głos jest taki
          sam)
          Ot to!
          ts
          • n_l Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 09.09.06, 15:38
            > Ludzie, zachowujecie się, jakby od audycji radiowej zależało Wasze wstawanie z
            > łóżka!!!
            bo i czasem zależy :-))))
          • romole Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 09.09.06, 19:38
            W pracy, w tych godzinach ciężko jest się skupić, aby jak najmniej uronić z tego co mówi W.Mann
    • trubadur3 Re: I sato sie nie mozliwe Mann gra od 6-tej 10.09.06, 16:59
      Straszny gniot. Szkoda słów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka