Oskarżonym był Bóg

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 19:53
Staremu zabrakło już pomysłu z rewindykacjami to wział się za grafomanię. Nic
dodać nic ująć - tropikalny kurnik!
    • pantera01 Oskarżonym był Bóg 05.03.07, 22:21
      Podobno Elie Wiesel ani razu nie wspomnial o komorach gazowych, natomiast bardzo
      rozpisywal sie nt. palenia ofiar w glebokich dolach wykopanych w Auschwitz?
      Czyzby to prawda? Jakos jeszcze nie zebralem sie zeby ta ksiazeczke przeczytac.
    • fajka2 do przedmówców 05.03.07, 22:54
      ch
    • fajka2 do przedmówców 05.03.07, 22:56
      chcielibyście doświadczyć tego na własnej skórze?
    • Gość: pawcio Oskarżonym był Bóg IP: *.aster.pl 06.03.07, 07:40
      Żeby Go oskarżyć, najpierw trzeba w Niego wierzyć, że istnieje.
    • pantera01 Oskarżonym był Bóg 06.03.07, 09:05
      Czy to tez prawda, ze ten facet podobno byl zabierany na egzekucje co drugi
      dzien ale zawsze (podobno) byl w ostatniej setce skazanych i zawsze jakos ta
      ostatnia setke odsylano z powrotem do barakow. I tak przez caly czas kiedy byl w
      Auschwitz. Cos mi to pachnie jakas interwencja nadprzyrodzona (wiec moze facet
      by jednak uwierzyl) a jesli nie interwencja nadprzyrodzona to moze facet cos
      fabrykuje wtej swojej ksiazeczece? Nie wiem, osobiscie nie czytalem tego utworu,
      szukam tylko potwierdzenia od kogos, kto byl na tyle zaciety zeby to przecytac.
    • Gość: Aga Ateista oskarża Boga IP: *.netia.com.pl 06.03.07, 12:32
      Ten Pan przez całe życie zionie nienawiścią,oskarżając tych co sa za słabi,by
      się bronić:Polaków,Węgrów,ludzi obojetnych,a teraz na talez wziął pana
      Boga.Ciekawe czy Pan Wiesel kiedykolwiek oskarżył silnych,tych co mogli wówczas
      coś zrobić czyli mocarstwa zachodnie,które znały dobrze prawdę.
    • andrzej19552 Oskarżonym był Bóg 06.03.07, 14:04
      Zeby oskarzyc Boga, trzeba wiedziec kim jest Bog !!!
      Wedlug mojej wiedzy wszyscy jestesmy Bogami o zamiarach dobrych i zlych.
      W Starym Testamencie w Ksiedze Rodzaju jest napisane, ze Bog stworzyl
      czlowieka na obraz i podobienstwo swoje, czyli wszyscy jestesmy potomkami
      Boga lub Bogow. W Nowym Testamencie Jezus powiedzial: Nie przynosze
      wam pokoju, lecz przynioslem Wam miecz. Z tej wypowiedzi jasno wynika,
      kim jestesmy i dokad zmierzamy. Chodzi o to, ze czlowiek bedzie
      zawsze kochal Panowanie nad innym i innymi. Chec Panowania byla
      jest i bedzie przyczyna do wojen (zla). Prezydent Bush wysylajac
      wojska na Irak powiedzial: Bog nam pomoze i zwyciezymy. Ten owy Bog
      to wlasnie Bush. Wojny pomiedzy Bogami toczyly sie i zawsze beda.
      Sa Bogowie o dobrych zamiarach i o zlych zamiarach, tylko ktory wygra
      najwieksza wojne, wojne o pokoj i pojednanie. To wszystko zalezec
      bedzie, ktorzy Bogowie sa silniejsi, czy Ci o dobrych zamiarach, czy Ci
      o zlych zamiarach. Mnie interesuje, kto stworzyl Boga, a nie Bog, kim
      jest Bog, wiem, ale nie wiem kim lub czym jest "TO", co stworzylo
      to wszystko.
    • Gość: ws_us Oskarżonym był Bóg IP: 141.154.195.* 06.03.07, 14:56
      Aga, zgadzam sie w 100%. Elie Wiesel pisal i wciaz pisze "konntrowersyjne"
      kawalki szafujac wybiurczo oskarzeniami. O Amis, Brytyjczykach czy Swiss raczej
      sie nie wypowiada negatywnie. Smutne to assumujac przez co przeszedl.
    • Gość: do komentatorów Oskarżonym był Bóg IP: *.iep.ae.wroc.pl 07.03.07, 09:56
      Spójrzcie na siebie - wygłaszacie Wasze opinie nie znając utworu, co zresztą
      przyznajecie sami, prawdopodobnie nie znacie zupełnie twórczości tego
      człowieka, 'sadzicie' błędy ortograficzne w każdym prawie zdaniu, silicie się
      na pseudofilozofię. Zastanówcie się może czasem, zanim otworzycie usta, czy
      naprawdę macie coś do powiedzenia. Internet przyczynia się m.in. do tego, że
      każdemu wydaje się, iż może głosić swoje poglądy i 'polemizować' z np.
      noblistą. Skąd takie przekonanie? Dokonajcie najpierw czegoś, osiągnijcie coś
      co spowoduje, że Wasze zdanie będzie czymś poparte. Nie zaczynajcie od krytyki
      i polemiki - najpierw praca, dużo pracy, a potem będzie czas na 'mędrkowanie'
      choć zdobywając wiedzę i doświadczenie, o ironio, wszystko robi się coraz mniej
      proste i oczywiste. I czarno-biały obraz rzeczywistości jakby szarzeje,
      pojawiają się półtony i cienie. I coraz trudniej o proste sądy....
    • Gość: VladTepes Oskarżonym był Bóg IP: *.static.adsl.vol.cz 10.03.07, 09:46
      Ma racje, z takim Bogiem, ktory zabija zony i dzieci po milionach... z takim
      Bogiem idzcie do dupy. Polacy nienawidza ludzi wierzacych w tego samego Boga
      (tj. Zydow)zapominajac na przykazanie - Kochaj bliźniego jak siebie samego.
      Dlaczego trzymac sie przykazan - wystarczy byc Polakiem, katolikiem... takich
      rzeczy robic nie trzeba.....
    • andy4fun Oskarżonym był Bóg 20.03.07, 10:57
      "Noc" można kupić na stronie www.ksiazki.pl
      21% taniej niż gdzie indziej!

      www.ksiegarnia.ksiazki.pl/b/noc_11404050.htm
    • Gość: wanda Oskarżonym był Bóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 14:54
      Łatwo płonąć gniewem w kierunku człowieka wątpiącego w dobroć Boga,
      ale co my, żyjący w dzisiejszych czasach wiemy na temat tego, co
      przeżyli Oni ? Czy pisząc swoje krytyczne słowa macie pojęcie o
      rzeczywistości, która była ich udziałem? Odwiedziliście kiedyś
      muzeum w Oświecimiu, przeczytaliście cos więcej poza podręcznikowymi
      faktami? Jak łatwo kogos oskarżać. Skąd pewność, że po takich
      przeżyciach nie bylibyśmy tacy sami? A książkę polecam, nie jest to
      jak ktoś zasugerował użalanie się nad sobą czy szukaniena siłę
      dobrego tematu. To małe i ubrane w proste słowa dzieło sztuki.
    • kwirszyll Oskarżonym był Bóg a moze jego idea? 29.01.09, 14:14
      Masz racje w tym sensie, ze wierzacy moga go oskarzac bo wierza.
      Niewierzacy moga natomiast oskarzac sama idee boga, te idee na
      ktorej od zarania dziejow zeruje katolicki kler stajac miedzy ludzmi
      a wymyslona idea boga. Stawiaja sie w roli posrednikow, ktorym
      trzeba placic, aby moc pojsc do "nieba"
Pełna wersja