Dodaj do ulubionych

Wpadki telefoniczne na antenie

08.07.03, 10:46
W programie 1 w audycji p. Lewandowskiej z p. Barszczewska zadzwonil sluchacz
i powiedzial ze na widok tej aktorki reaguje jego meskosc. Realizator
zglupial chyba bo nie rozlaczyl w pore i sluchacz bredzil dalej... Znacie
jeszcze jakies wtopy? Tylko nie te z 3 slowami do ojca prowadzacego...

--
<><> eurOkicioR <><>
Podyskutuj o języku oraz
SV
Obserwuj wątek
    • viking73 Re: Wpadki telefoniczne na antenie 08.07.03, 10:53
      Kiedyś w progarmie, który chyba nazywa sie "zagadki literackie" (Radio Bis,
      późno w nocy - już jakiś czas temu to było) słuchacz zapytany na antenie, czym
      się zajmował główny bohater utworu o którym właśnie była mowa, odpowiedział bez
      zastanowienia: "On prowadził burdel". Panie prowadzące wpadły w konsternację:)
    • franzmaurer Re: Wpadki telefoniczne na antenie 08.07.03, 11:14
      kicior99 napisał:

      > jeszcze jakies wtopy?

      Stare czasy to były ale...

      Marek E. - serwisant RMF'u po ostatnim wieczornym serwisie pomylił sobie
      guziczek od mikrofonu z guziczkiem od interkomu i chlapnął do realizatora
      "To co, jedziemy na te dupy?" - no i poszło w eter ;)

      Marcin Wrona pod płonącą krakowską Filfarmonią podszedł do umorusanego strażaka
      który właśnie wychodził z budynku i pyta "No i jak tam w środku jest, proszę
      powiedzieć" - a strażak na to "No ch..owo jest"


      Był sobie taki konkurs firmowany hasłem "Dwóch ludzi z oknem" - po miescie
      chodzili dwaj goscie znani z reklamy TV, niesli okno - kto ich zlokalizował,
      zadzwonił do stacji i dokładnie opisał wygrywał wymianę okien w mieszkaniu.
      Dzwoni taki jeden napalony, program prowadzi sam dyrektor Miszczak
      - no i powiedz jak wyglądają? duże to okno?
      - a idą takie dwa ch.je na kaczych łapach z tym oknem...

      Najgorszą wtopę miał Metzu - w Andrzejki w Metzoforte dzwonił do przypadkowych
      Andrzejów z książki telefonicznej. Pierwszy telefon - odbiera babka, Piotr sie
      przedstwia, że dzwoni z radia i chciał męzowi złożyć życzenia imieninowe.
      Babka na to "ale proszę pana, mąż zmarł pół roku temu"....

      --
      Franz
      Sad Citizen of Euro-Kolhoz :((
      Zapraszam na forum prywatne
      Mp3 - DivX - p2p
      • Gość: gucio Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: 193.45.14.* 08.07.03, 13:49
        Kiedyś w początkach radia Wawa - jeżeli dobrze pamiętam - Janusz Kozioł mial
        problemy z przeczytaniem serwisu (chyba kartka była nieczytelna) i ciągle się
        zacinał. Po skończonym serwisie puścił taki tekst do przy ludzi
        przygotowujących serwisy:
        "Jak mi, kurwa, jeszcze raz taki tekst podrzucicie - to was zapierdolę"
        Kiedy skończyła się piosenka:
        " Mam tylko jedno słowo dla Państwa - przepraszam" i do końca dnia był
        przytłumiony.

        Innym razem - chyba też w tym radio - redaktor prowadząca miała konkurs na
        antenie dotyczący znajomości jakiejś ksiązki, było pytanie z jej znajomości, no
        i dzwoni słuchacz:

        prezenterka: "witamy serdecznie, czy wiesz skąd pochodzi ten cytat"
        słuchacz: " z twojej rudej pizdy, kurwo"
        - Konsternacja !!!! -
        prezenterka: "to chyba nie jest prawidłowa odpowiedź"

        pozdrawiam
        gucio




        • Gość: Greg F. Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 14:35
          Bodajże rok temu ktoś nagrał i wpuścił do sieci słynny serwis PR3, w którym
          reporterowi odczytującemu treść relacji pomyliły się kartki i rzucił w eter
          niecenzuralne słowo. Autorka serwisu, Małgorzata Maliborska, przeprosiła
          słuchaczy, tłumacząc, że taśma jest niezmontowana.
          Mnie najmocniej utkwiły w pamięci wpadki z anten lokalnych, ale nie zawinione
          bezpośrednio przez samych redaktorów. Swego czasu, ponad 10 lat temu, redakcja
          sportowa Radia Gdańsk organizowała konkursy telefoniczne, w których słuchacze
          mogli się popisać swoją wiedzą z dziedziny sportu. Pytania i odpowiedzi leciały
          na żywo, a na najwytrawniejszych ekspertów czekały atrakcyjne nagrody.
          Niektórzy ze słuchaczy, którym udawało się dodzwonić, okazywali się
          pseudokibicami - zamiast odpowiedzieć na zadane pytanie, wznosili przyśpiewki
          typu: "Jebać Arkę (albo Lechię)", lub "Raz,dwa, raz dwa, trzy - Arka kurwa,
          Bałtyk psy!" i rozłączali się.
          • kwiat_paproci Re: Wpadki telefoniczne na antenie 08.07.03, 17:52
            kicior99 napisał:

            > Kiedys mialem taki telefon jako prowadzacy w radio 100): Pozdrawiam (tu
            lista)
            >
            > i ciebie, gupi chuju tez...

            Ja słyszałam coś bardzo podobnego w radiu Bieszczady:
            Pozdrawiam(w głosie słychać,że gość jest nieżle wstawiony)babcię,dziadka,koło
            gospodyń wiejskich,leśników z Lutowiska,Koło Badaczy Wodnika Szuwarka,bobry na
            żeremuiu itd...i ciebie ty ch...

            U redaktora konsternacja.W końcu mówi:Nad Soliną to chyba dzisiaj mocno słońce
            przygrzało(gość dzwonił znad Soliny)...
    • Gość: astat Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 16:08
      Dla mnie wpadkami na antenie są telefony słuchaczy, przynajmniej 90% takowych.
      Żenada straszna. I słowo daję, może dziwna jestem, ale wolę po stokroć
      posłuchać fachowców, ekspertów, ludzi, którzy mają coś do powiedzenia niż tych
      wszystkich chcących zaistnieć na antenie za wszelką cenę.
      Polecam zwłaszcza sesemesowe konkursy trujki, czasem trafiam w samochodzie na
      coś takiego i zastanawiam się, czy to przypadkiem nie PzR. Ale niestety...
        • Gość: obi Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.icpnet.pl 08.07.03, 18:43
          Najlepszy w dawnej Trójce był niejaki "Dzwonnik" - po prostu geniusz telefonu.
          Ileż to razy zaskakiwał on na antenie Kubę lub Wałka swoją wizją świata, swoim
          aktualnym komentarzem czy też miekonwencjonalnymi rozwiązaniami "systemowymi".
          Świetne rymowanki, piosenki,... artysta.
          Czasem go można u Strzyczkowskiego uświadczyć, poza tym wcale, od kiedy
          derekcja zlikwidowała w ramach "reformy" telefony "na żywo".
          Szkoda.
          • tuhanka Re: Wpadki telefoniczne na antenie 09.07.03, 15:31
            Dzwonnik, wyrugowany z TrUjki, objawił się ostatnio w jedynkowym "Lecie z
            radiem". Wprawdzie słuchałam tego jadąc autobusem PKS, ale chyba mimo hałasu
            silnika nie pomyliłam osoby... Ten sam głos, ten sam styl wypowiedzi, także ze
            Śląska i na dodatek - tak jak pan Dzwonnik - miał ten człek na imię Marek...
            • Gość: Zgred Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 19:01
              W epoce dawno i słusznie minionej odbywała się transmisja z zakończenia etapu
              wyścigu pokoju w Warszawie chyba. Rozgorączkowanemu reporterowi udało się jakoś
              dotrzeć na trybunie do niejakiego Ochaba (wówczas Przewodniczący Rady Państwa)
              i spytać "Panie Przewodniczący, jak się Panu podoba wyścig?" - albo jakoś tak.
              Na to pan Ochab zbeształ go lekko, że on jest komunista i trzeba się do niego
              zwracać per "Towarzyszu". Niezniszczalny reporter pyta więc "Jak się wam
              towarzyszu dzisiaj podoba wyścig?" a na to towarzysz mniej więcej tak: No cóż,
              mój Boże, wyścig jak wyścig, podoba się...
              Słyszałem to osobiście, gdzieś na początku drugiej połowy ubiegłego stulecia.
              Nudnawe? Może. Ale to się chociaż trochę różni od większości opisywanych
              tu "wpadek" polegających na bluzganiu inwektywami. Totalne schamienie
              nieuchronnie sięgnęło radia i ma się w nim równie dobrze jak w TV.
          • kicior99 Re: Wpadki telefoniczne na antenie 09.07.03, 11:03
            Gość portalu: Lesiek napisał(a):
            > A słuchał ktoś poniedziałkowego "Za a nawet przeciw" i dyskusji o gejach?
            > Znajomi opowiadali, że było po prostu strasznie.
            Sluchalem. Nie bylo zle, ludzie zasadniczo mylili 2 rzeczy - gay pride i lova
            parade. Poza tym bylo jak zwykle...

            --
            <><> eurOkicioR <><>
            Podyskutuj o języku oraz
            SV
      • Gość: julka Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: 217.11.133.* 09.07.03, 11:16
        Wy tu o dziwacznych telefonach OD słuchaczy, ale przypomniało mi się, jak
        Szamanka-Dobroń prowadząc swoją audycję, zupełnie straciła kontakt z
        rzeczywistością. Zadzwoniła jakaś kobieta, mówiąca że mimo różnych tragedii
        życiowych (śmierć matki, u niej rak) stara sie zachować pogodę ducha i
        optymizm. Na to Grażynka przerywając co chwilkę: sama pani na to zasłużyła! to
        efekt zakłamania! ta choroba to efekt takiego podejścia do życia... Jej gość
        próbował coś łagodzić, zagadywać a ta dalej swoje.
        Mam wrażenie, że udało jej się zdołować kobietę do cna.
        • franzmaurer Re: Wpadki telefoniczne na antenie 09.07.03, 13:03
          Gość portalu: julka napisał(a):

          >Jej gość
          > próbował coś łagodzić, zagadywać a ta dalej swoje.
          > Mam wrażenie, że udało jej się zdołować kobietę do cna.

          Szkoda ze takich kawalkow nie puszczaja w Powtorce z rozrywki :))


          --
          Franz
          Sad Citizen of Euro-Kolhoz :((
          Zapraszam na forum prywatne
          Mp3 - DivX - p2p
            • franzmaurer Re: Wpadki telefoniczne na antenie 09.07.03, 21:14
              Jak już o głupocie mowa... znałem taką osóbkę która awansowała nawet na szefową
              njusrumu pewnej krakowskiej rozgłośni... waliła w serwisach takimi tekstami że
              ręce i majty opadały...

              - Prezydent Jelcyn przyjął demencję premiera

              - Prezydent Francji ŻAK CZYRAK

              - A na SPACER 'aleją snajperów' zapraszamy do kina Wanda.... (mimo prób
              tłumaczenia że słowo 'spacer' w zestawieniu z fabułą filmu "Aleja snajperów"
              brzmi żałośnie nie dotarło do niej jaką 'kupę' zrobiła)

              na szczęście odeszła z radia... do TVN'u :))))))

              --
              Franz
              Sad Citizen of Euro-Kolhoz :((
              Zapraszam na forum prywatne
              Mp3 - DivX - p2p
    • Gość: awers Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.espol.com.pl 09.07.03, 01:22
      kiedys Janusz Weiss dzwonił chyba do menagera Kayah, z pytaniem: "Czy
      powiedziałby pan, o pani Kai, że to jest zajebista piosenkarka. Bo pani Hayah,
      tak powiedziała o swojej publicznosci,że jest zajebista podczas koncertu w
      Lublinie"
      Odpowiedź padła: "Tak",
      Weiss pytał dalej: "Co to znaczy zajebista",
      -"To znaczy super, świetnie"
      Weiss pytał, czy jest to indywidualne słownictwo Kai, bowiem "zajebisty"
      pochodzi od słowa "jebać",a to jest słowa wulgarne, pytał tez, czy wokalistka
      ma podobne okreslenie, np. "pierdzielona publiczność". Na koniec pan Janusz
      zakończył rozmowę tymi słowy:
      -"Bardzo dziękuje, i zajebiście mi sie z panem gadało"
      -"Dziekuje serdecznie i z wzajemne"
      -"Panu tez zajebiście ze mną?"
      -"yy tak"
      -"To dziękuje uprzejmie"


      7. dzien tygodnia:
      Poseł Rokita rozmawia z Krakowa, w warszawskim studiu goścmi są m.in. J.
      Oleksy, R.Giertych i inni:
      Rokita: "Ustąpienie i zapowiedz niekandydowania przez pana marszałka
      Płażynskiego, szefa Platformy, bo rozumiem, ze do tego pani [Olejnik]
      nawiązuje, jest raczej problemem psychologicznym, niż politycznym, uważam,
      że..."
      Tu przerwał poseł Giertych: "Co pan ma na myśli?"
      Olejnik wtrąciła: "To nie był moj głos, tylko Romana Giertycha"
      Rokita kontynuował: "Pan marszałek... Domyślam sie, ma troche grubszy organ [o
      Giertychu], pan marszałek..."
      w studiu następuje głosne chichotanie,
      Zdenerowany Rokita: "... wy pękacie ze smiechu, a ja mowie powazne rzeczy o
      przyzwoitym człowieku: po chwili; "Kto się tam tak smieje?"
      Oleksy: "Kłopotek się smieje"
      Rokita: "Pani Moniko, proszę uspokoic towarzystwo!"
      Olejnik: (zwija się ze smiechu) "Nie moge!"
      nastepują salwy smiechu...

      Oba nagrania mam, jakby ktoś chciał to służę
      • strange_little_girl Re: Wpadki telefoniczne na antenie 09.07.03, 11:50
        Gość portalu: awers napisał(a):

        > 7. dzien tygodnia:
        > Poseł Rokita rozmawia z Krakowa, w warszawskim studiu goścmi są m.in. J.
        > Oleksy, R.Giertych i inni:
        > Rokita: "Ustąpienie i zapowiedz niekandydowania przez pana marszałka
        > Płażynskiego, szefa Platformy, bo rozumiem, ze do tego pani [Olejnik]
        > nawiązuje, jest raczej problemem psychologicznym, niż politycznym, uważam,
        > że..."
        > Tu przerwał poseł Giertych: "Co pan ma na myśli?"
        > Olejnik wtrąciła: "To nie był moj głos, tylko Romana Giertycha"
        > Rokita kontynuował: "Pan marszałek... Domyślam sie, ma troche grubszy organ
        [o
        > Giertychu], pan marszałek..."
        > w studiu następuje głosne chichotanie,
        > Zdenerowany Rokita: "... wy pękacie ze smiechu, a ja mowie powazne rzeczy o
        > przyzwoitym człowieku: po chwili; "Kto się tam tak smieje?"
        > Oleksy: "Kłopotek się smieje"
        > Rokita: "Pani Moniko, proszę uspokoic towarzystwo!"
        > Olejnik: (zwija się ze smiechu) "Nie moge!"
        > nastepują salwy smiechu...
        >
        > Oba nagrania mam, jakby ktoś chciał to służę


        JA BYM BARDZO CHCIAŁA........:-D DA SIĘ ZROBIĆ...??
    • Gość: Mała Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: 212.244.78.* 09.07.03, 11:41
      Więc na początku może objaśnie że poniższy zespol jest zespolem punkrockowym a
      jego wokalista jest Krzysztof Grabowski. ...
      tak więc....
      ...w rock radiu slask byl konkurs.Pytanie brzmialo :,,jak sie nazywa wokalista
      Pidzamy Porno"??
      I dzwoni pierszy telefon.Koles mowi ze nie wie bo on techno nie slucha.
      Dzwoni nastepnie dziewczyna, i udziela udpowiedzi Andrzej Grabowski.na to Pani
      z radia ,,Doskonale".I pyta sie jej jeszcze od ilu lat slucha ,ona nato ze od
      6....

      .....nic dodać nic ująć........
      • Gość: martka Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.duna.pl 09.07.03, 18:16
        A to jest niestety dość powszechne w niektórych rozgłośniach. Nie ma się czym
        chwalić, ale sama pracowałam w takiej jednej, gdzie, żeby nie męczyć
        intelektualnie słuchaczy zadawało się pytania typu: jaki kolor mam moja
        czerwona koszulka, którą właśnie mam na sobie?
        To raczej nie wpadka... to smutna powinność, bo jak zadasz za trudne pytanie,
        Ci nikt nie zadzwoni, nie przyciągniesz sponsorów i nie będziesz miał nagród -
        a co za tym stoi konkursów i ten intelektualnie rozleniwiony słuchacz przełączy
        sie na konkurencję, gdzie można coś wygrać w idioradio. Co więc robisz? Sam
        bawisz się w idioradio... i kólko się zamyka.
        • Gość: astat Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 19:01
          Gość portalu: martka napisał(a):

          > A to jest niestety dość powszechne w niektórych rozgłośniach. Nie ma się czym
          > chwalić, ale sama pracowałam w takiej jednej, gdzie, żeby nie męczyć
          > intelektualnie słuchaczy zadawało się pytania typu: jaki kolor mam moja
          > czerwona koszulka, którą właśnie mam na sobie?
          > To raczej nie wpadka... to smutna powinność, bo jak zadasz za trudne pytanie,
          > Ci nikt nie zadzwoni, nie przyciągniesz sponsorów i nie będziesz miał nagród -

          > a co za tym stoi konkursów i ten intelektualnie rozleniwiony słuchacz
          przełączy
          >
          > sie na konkurencję, gdzie można coś wygrać w idioradio. Co więc robisz? Sam
          > bawisz się w idioradio... i kólko się zamyka.


          Marta, nieprawda. Nie może się to kółko zamknąć, nie dajmy się zwariować.
          Tylko ktoś je musi przerwać. Czy raczej ciągle przerywać. Oczywiście nie da się
          tym naszym gadaniem na forum czy nawet u Szamana (choć może trochę też?:)), ale
          po prostu nie wolno się godzić, to chyba dla nas wszystkich oczywiste. I jeśli
          tego braku zgody nie będzie z obu stron to nie będzie kółka i jakiegoś takiego
          dziwacznego obłędu i dyktatury głupoty.
          • Gość: martka Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.duna.pl 09.07.03, 20:54
            Tak Astat teoretycznie masz rację - nie możemy dać się dyktaturze głupoty.
            Tylko my o trochę innych sprawach mówimy.

            Ty piszesz o słuchaniu publicznego radia, które ma obowiązki misyjne, choć się
            z nich niespecjalnie wywiązuje. I o tym przecież pisze się na stronach Tajniaka
            czy forum. Jako słuchaczka absolutnie się zgadzam i obiema rękami sie pod tym
            podpisuję, bo ja też tego oczekuję od publicznej rozgłośni.

            Ja piszę o pracy w małej, lokalnej stacji o charakterze wybitnie komercyjnym. O
            sytuacji, w której siedzisz przy mikrofonie w takiejże stacji, wydawca przynosi
            Ci nagrodę i Ty musisz ją słuchaczom sprezentować. Jak zadasz trudniejsze
            pytanie, jak słuchacza nie naprowadzisz na odpowiedź, jak wreszcie jej nie
            podasz wprost, to zwykle nikt nie dzwoni, a nad Tobą wisi widmo niezadowolenia
            szefa czy wydawcy. Pytasz więc o bzdety, o oczywistości...

            Możesz napisać, że to przecież zależy od błyskotliwości i inteligencji
            dziennikarza i pewnie będziesz miała sporo racji. Ale - z drugiej strony - są
            radia, w których nie o błyskotliwość czy intaligencję idzie, a o skuteczność
            czyli o sprezentowanie tej nieszczęsnej nagrody i wymienienia przy tym 36 razy
            nazwy sponsora.

            Nie dziwię się dziennikarzowi, który przypomniał jak się nazywa wokalista
            Pidżamy Porno, a potem nagrodził i za częściowo błędną odpowiedź. Bo takie
            przykłady znam z autopsji niestety.

            Pozdrawiam:)
      • Gość: Alien Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.ds.pg.gda.pl 10.07.03, 01:18
        Gość portalu: Mała napisał(a):

        > Więc na początku może objaśnie że poniższy zespol jest zespolem punkrockowym
        a
        > jego wokalista jest Krzysztof Grabowski. ...
        > tak więc....
        > ...w rock radiu slask byl konkurs.Pytanie brzmialo :,,jak sie nazywa
        wokalista
        > Pidzamy Porno"??
        > I dzwoni pierszy telefon.Koles mowi ze nie wie bo on techno nie slucha.
        > Dzwoni nastepnie dziewczyna, i udziela udpowiedzi Andrzej Grabowski.na to
        Pani
        > z radia ,,Doskonale".I pyta sie jej jeszcze od ilu lat slucha ,ona nato ze od
        > 6....
        >
        > .....nic dodać nic ująć........


        ta.... kiedys do trujki zadzwonil patafian, zapytany jak sie nazywa prowadzacy
        listy odparl "andrzej niedzwiecki"

        alien

    • Gość: Alien Re: Wpadki telefoniczne na antenie IP: *.ds.pg.gda.pl 10.07.03, 01:29
      To raczej nie tyle wtopa, co smieszna sytuacja - osoby: Henryk Sytner i Wiesiu.
      Sytner: Halo?
      Wiesiu: Wiesiu?
      Sytner: Nie, to nie Wiesiu. A o jakiego Wiesia pani chodzi?
      Wiesiu: Dzwoni Wiesiu z Krakowa....

      Inna sytuacja z Sytnerem, co prawda nie telefoniczna, podczas rozmowy w studiu,
      ale tez zabawna: gosciem red. Sytnera byl alpinista, ktory zdobyl jakas tam
      gore, oprocz niego we wspinaczce braly udzial dwie alpinistki. Sytner
      pyta: "wiem, ze osiagnal pan szczyt z dwiema kobietami?" Gosc odpowiada "tak",
      na co Sytner "gratulacje, to na pewno duza satysfakcja"

      alien

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka