kadykianus
28.07.08, 18:17
Olimpiada w Chinach to taki śmiech historii która sie powtarza. Motywy zbliżone, łapówki trochę większe ale ohyda taka sama. Ta olimpiada służy wyłącznie rządowi komunistycznemu do pokazania światu jaka to potęgą są (komunistyczne) Chiny i jaki to niesamowicie nowoczesny kraj.
A prawda jest taka, że w tym kraju wykonuje się niezliczone (bo nikt nie wie ile naprawdę) wyroki śmierci. Bywało, że pokazowe na stadionach (!) ku uciesze rozwrzeszczałej masy durniów na trybunach.
Po drugie, kraj ten niszczy wodę, glebę i powietrze w niesłychanym stopniu płacąc tym za tzw. postęp i w ogóle sie nie przejmując.
Po trzecie, rozmach igrzysk chińskich jest tak duży, że aż niesmaczny i pozostawiający nieprzyjemne wrażenie, ze teraz to już tylko w Chinach olimpiadę trzeba robić, bo żaden kraj nie będzie w stanie dorównać im rozmachem.
Podziwiam sportowców, którzy nie zgodzili się brać udziału w olimpiadzie organizowanej przez chiński rząd. Pewnie niewielu ich jest. Ogólnie umówmy sie, że sportowcy to młodzi, naiwni ludzie którzy chcą zdobywać medale i w politykę sie nie mieszają. Umówmy sie, że sportowcy to głupki. No, bo jeśli nie, to trzeba by ich zapytać dlaczego tam jadą?
Ale nic nie usprawiedliwi dna jakie prezentują tzw. działacze sportowi którzy z premedytacją każą jechać sportowcom do Chin, mało tego! - przewodniczący polskiego Komitetu Olimpijskiego wyraźnie zagroził, że jeśli jakiś sportowiec będzie manifestował swoje poglądy na Chiny (polityczne poglądy, nazwijmy) będzie zdyskwalifikowany. Tak, jakby sportowiec nie miał prawa do wyrażania głośno swoich poglądów politycznych!
A nie ma, widać. Dlaczego? Bo poziom ohydy jaką prezentują działacze i sam fakt organizowania igrzysk olimpijskich w Chinach jest tak odrażający że działacze nie chcą aby ktoś im to przypominał.
Ta chińska olimpiada służy 3 ciałom: rządowi chińskiemu, telewizjom i sponsorom oraz MKOLowi. Niczemu innemu. Sport dawno przestał sie liczyć ale tym razem to juz szczyt wszystkiego.